Bóg
ma dla Ciebie plan! |
Życie za życie Wiele lat temu miało miejsce
bardzo dziwne zdarzenie. W pewnym wielkim mieście mieszkało
dwóch braci. Młodszy z nich prowadził życie bardzo występne. Od rana do
późnej nocy całą swą energię przeznaczał na czynienie zła. Był tak
przepełniony chęcią grzeszenia że pewnym wydawało się, że nigdy nie mógł
nasycić się grzechem w którym bez przerwy się tarzał. Ze starszym bratem było inaczej.
Był on człowiekiem pobożnym, uczciwym, skromnym, łagodnym i całkowicie
oddanym Panu Jezusowi Chrystusowi, Którego znał osobiście i Którego miłował
całym sercem wiedząc, że Jest On Jedynym Prawdziwym Bogiem i Zbawicielem.
Starszy brat pracował uczciwie i sumiennie prowadząc małe przedsiębiorstwo i
wiadomym było powszechnie, że był człowiekiem na którym można było polegać, i
w którego postępowaniu nie można było dopatrzyć się zła. Brat ten był bardzo zmartwiony
stanem swojego młodszego brata i często go, z pełnymi łez oczami napominał.
Jednakże młodszy brat nigdy nie zwracał na to najmniejszej uwagi, przeciwnie
nawet, jeszcze bardziej pogrążał się w grzech zbierając sobie gniew na dzień
gniewu Sprawiedliwego Boga, Który będzie sądził żywych i umarłych. Każdego dnia powtarzała się ta
sama sytuacja: młodszy brat ucztował do późnej nocy, a starszy oczekiwał jego
powrotu cały czas modląc się za niego, prosił on Pana Jezusa Chrystusa aby
darował łaski, i aby zechciał otworzyć oczy tego młodszego brata na Słowo
Boże i na ratunek przed grzechem i piekłem jaki w tym Słowie jest opowiadany. Pewnego razu, blisko północy,
starszy brat usłyszał dobijanie się do drzwi. Otworzył natychmiast. W
drzwiach stał człowiek którego cała odzież była zakrwawiona, i na którego
trupio bladej twarzy widać było wielkie przerażenie. Był to młodszy brat. „Ratuj mnie! Schowaj mnie!”,
błagał będąc cały roztrzęsiony, „Gonią mnie! Przed chwilą zamordowałem
człowieka! Patrz to jego krew! Gdzie mogę się ukryć?” Starszy brat szybko zdjął
zakrwawione ubranie brata i założył na siebie, a swoje czyste nałożył na
młodszego brata. Następnie prawie nieprzytomnego wepchnął do sąsiedniego
ciemnego pokoju i zamknął za nim drzwi. Kilka sekund później do drzwi
zapukała policja. „Już w pierwszej chwili
pomyślałem że tu powinniśmy szukać mordercy, już od dawna mieliśmy to
mieszkanie na oku” - powiedział jeden z policjantów. Następnie podszedł
bliżej do starszego brata i wpierw przyjrzał się dokładnie jego twarzy a
następnie patrząc mu prosto w oczy zapytał: „Czy ty jesteś mordercą?”. Nie doczekał się jednak
odpowiedzi - starszy brat milczał. „Po co w ogóle zadawać te
pytania, przecież jego całe ubranie jest mokre od krwi!” odezwał się ze
zniecierpliwieniem drugi policjant. Związanego domniemanego
przestępcę zaprowadzono po długiej wędrówce do więzienia, gdzie osadzili go
na noc w ciemnej i wilgotnej celi. Przez cały ten czas oskarżony milczał. Następnego dnia w czasie
śledztwa na wszystkie zadawane mu pytania odpowiadał w jeden sposób: „Ja
wiem, że za tę zbrodnię powinienem umrzeć i im prędzej się to stanie tym
lepiej.” Dokładnie tak samo było w sądzie.
Jeden z sędziów po przyjrzeniu się zakrwawionemu ubraniu, powiedział:
„Nie są nam potrzebni świadkowie, ponieważ cała ta sprawa przedstawia się
jasno”. Następnie zwrócił się do podsądnego: „Czy masz obrońcę?” „Nie, nie mam”, brzmiała
odpowiedź. „Czy chcesz powiedzieć cokolwiek
na swoją obronę?” – ponownie zapytał sędzia. „Nie chcę”, stanowczo i zdecydowanie odpowiedział starszy brat i
natychmiast opuścił głowę, jakby obawiał się, że mimo jego woli, jego czysty
wzrok zdradzi jego niewinność. Po krótkiej naradzie sędziowie jednogłośnie
wydali i podpisali wyrok śmierci. W przeddzień wykonania wyroku, skazany
przemówił. Poprosił do siebie naczelnika więzienia, a kiedy ten wszedł do
jego celi, zwrócił się do niego: „Czy mógłby mi pan przyobiecać, że wykona
pan moją prośbę? Chcę aby dał mi pan kartkę papieru, kopertę, długopis i lak
do zapieczętowania listu. Druga rzecz o jaką proszę, to ta, aby pan zaraz po
mojej śmierci dostarczył go na adres jaki napiszę na kopercie. Zapewniam
pana, że nie ma tu żadnego podstępu. Jutro moja dusza stanie przed Bogiem, a
ja nie mam zamiaru kłamać w ostatniej chwili życia.” Naczelnik, spojrzawszy w
twarz skazanego, nie ośmielił się nawet przez chwilę powątpiewać w szczerość
jego zapewnień i dlatego nie był w stanie mu odmówić. Naczelnik sam osobiście
przyniósł wszystko co było potrzebne do napisania listu i zapewnił że uczyni
według życzenia starszego brata. Wieczorem, gdy dokonywał
inspekcji cel, otrzymał gotowy list. Starszy brat spędził całą noc w
zupełnym pokoju serca. Wiedząc, że
jest u progu wieczności, wpatrzony był już w oczekującą go niebiańską
rzeczywistość, a do spraw ziemskich wracał myślami tylko po to aby modlić się
o pomyślność i szczęście swojego brata. Zaraz po nastaniu poranka było
po egzekucji. Godzinę później do drzwi mieszkania dwóch braci pukał posłaniec
z listem w ręku. Odebrał go mężczyzna z bladą twarzą. Przez chwilę oglądał
go, a potem otworzył, przeczytał i zaczął rozpaczliwie krzyczeć. Zaczął
bezmyślnie biegać i rzucać się po całym mieszkaniu rozwalając wszystko co
napotkał na swojej drodze. W końcu po kilkudziesięciu minutach upadł na podłodze
gdzie drżał i jęczał żałośnie. Jakie słowa doprowadziły go do
takiego stanu? Co było napisane w tym liście? List był bardzo zwięzły: „Ja w Twoim ubraniu umieram za
Ciebie, a ty w moim żyj sprawiedliwie i święcie i nie zapominaj o mnie”. „Umieram za Ciebie” – te słowa
wyrwały wreszcie młodszego brata z osłupienia wstrząsając do głębi jego
duszą, która była już zastygła i zakamieniała pod wpływem grzechu i strachu
przez wiele lat. Teraz jego serce przebudziło się i zaczęło gwałtowniej
jeszcze bić. „Umieram za Ciebie” ... a może
jeszcze nie umarł? Natychmiast gdy ta myśl dosięgła jego świadomości wstał z
podłogi i wybiegł z domu aby ratować brata. Gdy przybiegł do więzienia,
pierwsze swoje kroki skierował do drzwi naczelnika. Gdy ten go wysłuchał i
przeczytał list, został także głęboko wstrząśnięty słowami: „umieram za
Ciebie”. Poszli razem na salę sądową do
sędziów, którzy po przeczytaniu listu zaczęli o wszystko pytać winnego.
Młodszy brat przyznał się do wszystkiego, do poprzedniego grzesznego życia, ostatnio
popełnionego morderstwa, lęku przed karą i nikczemnego milczenia. Następnie
poprosił: „Ukarzcie mnie! Błagam was,
pozwólcie umrzeć i mnie!” Lecz ostatnia wola zmarłego:
„umieram za Ciebie” była w oczach sędziów święta i nienaruszalna. Sędziowie ze
szczególnym współczuciem patrzyli na tego, który był przedmiotem tak wielkiej
miłości i doszli do przekonania, że nie mają żadnego prawa nawet go
zatrzymywać. Winny przestępca z listem w ręku
wrócił do domu i tutaj dopiero nastąpiła jego całkowita pokuta i nawrócenie.
W gorących słowach wylał przed Bogiem swój wielki ból i postanowił odmienić
swoje życie. „Wszechmocny Boże”, wołał ze
łzami w oczach „Ty nie pozwoliłeś mi umrzeć za mój grzech, a inny niewinny
poniósł karę zasłużoną przeze mnie. Dopomóż mi Drogi Boże, umrzeć teraz na
zawsze dla grzechu, dopomóż mi godnie nosić szaty tego który umarł zamiast
mnie, dopomóż mi ochronić tę szatę od jakichkolwiek plam i niech ona będzie
mi zasłoną przed pokusą wszelkiego występku!” Od tej chwili stary zatwardziały
grzesznik tak się zmienił, że ludzie nie mogli go poznać. Stał się dla nich
jak gdyby całkiem obcym, mimo że w rzeczywistości był pełen miłości dla nich.
Na początku dawniejsi jego koledzy próbowali namówić go do powrotu do
poprzedniego sposobu życia i do odwiedzania tych samych miejsc w których
bywał dawniej, lecz na każdą taką próbę otrzymywali od niego jedną i tę samą
odpowiedź: „W tym ubraniu nie można, brat
mój tam go nigdy nie nosił, on tam nigdy nie bywał”. Po pewnym czasie dawniejsi jego koledzy
byli zniechęceni stanowczością młodszego brata. Przestali go namawiać i
pozostawili go w spokoju. Niektórzy zupełnie zerwali z nim jakiekolwiek
kontakty, a pozostali dokładnie odwrotnie: przybliżyli się do niego i z
zachwytem patrzyli na odzież i jej posiadacza. Z podziwem patrzyli na czyste,
poświęcone całkowicie Bogu życie dawniejszego zbrodniarza, a potem sami
stopniowo porzucali grzech i także oddali się pod władzę Panu Jezusowi
Chrystusowi i przyjęli od Niego przebaczenie wszystkich grzechów. Upłynęło wiele lat spędzonych na
usilnej pracy, która przyniosła Panu Jezusowi dużo dobrego owocu. Spełnione też zostało życzenie
wypowiedziane swego czasu przez młodszego brata: „Pozwólcie umrzeć i mnie”.
Po tym gdy skończyło się jego życie doczesne, ziemskie się z Panem Jezusem
Chrystusem. Spotkał tam też u Niego swego brata. Słowo Boże uczy nas, że:
„Większej miłości nikt nie ma nad tę, jak gdy kto życie swoje daje za
przyjaciół swoich”. Miłość starszego brata którą zajmowaliśmy się przed
chwilą, jest tylko słabym odblaskiem miłości Chrystusa Jezusa, Który umarł
nie za przyjaciół, ale za bezbożnych grzeszników, za Swoich nieprzejednanych
wrogów takich, jakimi Ty i ja jesteśmy z natury. Pan Jezus Chrystus Wziął na
Siebie splugawioną szatę grzeszników, Przyjął postać podobną do grzesznego
ciała, i stał się Podobny ludziom, okazawszy się człowiekiem. Wziął naszą
szatę, a nam pozostawił w to miejsce Swoją czystą i świętą szatę doskonałej
sprawiedliwości, opartej nie na naszych uczynkach, lecz na Tym który jest
Sprawiedliwym i Usprawiedliwiającym tego, który wierzy w Chrystusa. W tej
„nowej szacie” możemy stanąć przed Bogiem nie obawiając się tego że słuszny i
sprawiedliwie nam należny gniew na nas spadnie. Drogi przyjacielu, co Ty robisz
z tą okazaną Ci miłością Chrystusową? Co robisz z Jego „szatą”? Czy je
szanujesz i zachowujesz w czystości, czy też depczesz, znieważasz i brudzisz? Mimo tego, że jesteś tak samo
winny przed Bogiem jak największy nawet zbrodniarz, możesz być uratowany
(zbawiony) od należnej Ci kary Piekła wiecznego. To zbawienie jest dostępne
każdemu kto przyjdzie do Pana Jezusa Chrystusa. Jeśli nie skorzystasz z
oferowanego Ci ratunku przed należną Ci zagładą w wiecznych płomieniach,
gdzie tych którzy tam trafią czekają wieczne i nieprzerwane tortury w ogniu i
siarce, bez przerwy nawet na najmniejszą chwilkę, dzień i noc, sekunda po
sekundzie, na wieki wieków, wtedy byłoby Ci lepiej gdybyś się nigdy nie
urodził. Przyjmij zatem dobrodziejstwa i błogosławieństwa płynące z faktu, że
Pan Jezus Umarł na krzyżu Golgoty i Zmartwychwstał. Przyjmij Jego ratunek
przed należną Ci karą Piekła wiecznego, gdyż w przeciwnym razie na pewno
będziesz na wieki wieków dręczony w ogniu i siarce nie mając nigdy
wytchnienia. Dlatego pokutuj i nawróć się do Pana Jezusa Chrystusa jak
najszybciej. Jaka
błoga woń przyjemna, wzniosła się z ołtarza wzwyż Gdy
Baranek w Swej miłości, swoje ciało Dał na krzyż. Według
woli Ojca Swego, wielkie dzieło spełnił Sam. Przez
ofiarę Swoją Zgładził, nasze winy, złość i grzech. Na
pniu krzyża zawisł Jezus, Boży sąd za grzesznych nieść. Miłość,
łaskę Swą zwiastuje, by do chwały Swoich wznieść. Świętego,
Sprawiedliwego, Boga w pełni uczcił Syn. Rzekł
Mu: „Siądź po mej prawicy”, Siedzi więc na wieki z Nim. Ojciec
Dał Mu Jego chwałę, my cieszymy się już w Nim. Bogu,
Ojcu, niesiem chwałę, za cudowną radę tę. I
Jezusa uwielbiamy, za największą miłość Jego. Chwała,
cześć i dzięki Temu, Który wyniósł Cię na tron. Pieśń nr 16 Jeśli chciałbyś otrzymać bezpłatnie drukowaną wersję tego
artykułu [np. w większej ilości do rozdawania znajomym] napisz pod adres
wydawcy: GPM, 46 Roxy Avenue,
Chadwell Heath, Romford, Essex, RM6 4AY, England. Aby otrzymać tylko ten tytuł, poproś o
broszurki nr.: 2013, jeśli tego dokładnie nie sprecyzujesz, zostaną Ci
wysłane różne tytuły. Szukajcie Pana,
póki może być znaleziony; wzywajcie Go, póki blisko jest. Niech opuści
niepobożny drogę swoją, a człowiek nieprawy myśli swoje i niech się nawróci
do Pana ... Izajasza
55:6-7 Czytaj codziennie Biblię - Słowo Boże * * * * * *
* * * Warto
przeczytać: [ Zbawienie i jego nieutracalność – R Ciarriocca ] [ Pokój, radość, pewność zbawienia - Kremer ] [ Czy zbawieni mogą pójść na wieczne potępienie? ] [ Wąska Droga – AW Pink ] [
Pewny
przewodnik do nieba – J. Aleine
] [ Raz zbawiony na zawsze zbawiony – C. H. Mackintosh ] [ Pewność i radość
zbawienia – Geo Cutting ] [
Powtórne
przyjście Pana Jezusa i związane z tym wydarzenia – JNDarby+RBrockhaus ] [
Powtórne
przyjście Pana Jezusa Chrystusa – Rene Pache ] [
2
PRZYJSCIA CHRYSTUSA ]
[ SZAFARSTWA
] [ 1 Koryntian 10:32 ] [ Co nam przyniesie
przyszłość? ] [
Wielki ucisk ] [
Mieszkania w domu Ojca ] [ Pochwycenie wszystkich
prawdziwych wierzących ] [
Charakterystyczne punkty czasu ] [ Rady dla młodych
wierzących – J.N. Darby ] [ Do kogo należysz? ] [ Pisma Święte – J.N. Darby ] [
KROKI ] [ Narodzenie Pana Jezusa Chrystusa ] [ Wspaniałe Paradoksy Pisma
Świętego ] [
Bój wiary – AW Pink ] [ Wstaw imię kapitana! ] [ Jak
stać się prawdziwym Chrześcijaninem? – Otto Heit ] [ Jezus Chrystus jest Panem! ] [ Na nowo
] [ Świadectwo
nawrócenia x. R. Bennetta
] [ Powierz
Panu drogę swoją a On wszystko dobrze uczyni! ] [ Dar Zbawienia – świadectwo nawrócenia x. Ch. Chinqui ] [ 5 karciarzy
] [ Życie
za życie ] * * * * * *
* * * Bardzo pomocnym w codziennym studium Biblijnym
jest kalendarz z codziennym rozważaniem fragmentów Biblii – obecnie najlepszy
na polskim rynku taki kalendarz {Kalendarz
Chrześcijański „Dobre Nasienie”} możesz zakupić pod adresem: RLCh – Rozpowszechnianie
Literatury Chrześcijańskiej
Pod adresem: http://www.DobreNasienie.own.pl/ możesz zamówić bezpłatną subskrypcję treści kartek z tego kalendarza na Twoją skrzynkę poczty elektronicznej! ***
*** *** Jeśli
pragniesz otrzymać bezpłatnie Nowy Testament Pana Jezusa Chrystusa, rozpocząć
regularne poznawanie nauk Pisma Świętego (korespondencyjnie lub spotykając
się z Chrześcijanami), albo masz pytania odnośnie Bożych wymagań względem
Ciebie, możesz się z nami skontaktować, proszę pisz pod adres:
CMS
- Chrześcijańska Misja do Studentów skryt. poczt. nr 328, PL 50-950 Wrocław 2 * * * * * *
* * * kontakt przez internet: http://mat18-20.Jezus.pl/
poczta elektroniczna: mat18_20@wr.onet.pl inne strony internetowe godne polecenia: http://Judy3.own.pl/ http://Chrystus.Jezus.pl/ http://cms.kdm.pl/ http://NowyTestament.own.pl/ http://www.Brzeg.own.pl/ http://www.DobreNasienie.own.pl/ http://www.kki.net.pl/~marnatha * * * * * *
* * * Kim jesteśmy i w co wierzymy? Zgromadzamy się jako Chrześcijanie, w prostocie tylko do
imienia naszego Pana Jezusa Chrystusa, i nie mamy żadnych denominacyjnych
powiązań (1 Koryntian 1:9-10). Jesteśmy znani jako "bracia", imię
jakiego używał dla nas Sam Pan Jezus (Ew. Łukasza 8:21, Hebrajczyków
2:11-12). Wierzymy, że Biblia jest natchnionym Słowem Bożym (2 Tymoteusza
3:16) w którym On Objawił Siebie i Swoje zamysły - swoim stworzeniom
(Hebrajczyków 4:12-13). Wierzymy że każdy potrzebuje Zbawiciela, i że Biblia
przedstawia Tego Zbawiciela, Pana Jezusa Chrystusa, Który dokonał doskonałego
przebłagania za nasze grzechy na krzyżu Golgoty (Rzymian 3:23, Dzieje Ap.
13:38-39, 1 List Jana 5:12-13). Ponadto, wierzymy, że wszyscy którzy przyjmą
poselstwo Ewangelii są "narodzonymi na nowo" (1 List Piotra 1:23),
zapieczętowanymi przez Ducha Świętego (Efezjan 1:13), członkami Ciała Chrystusowego
(1 Koryntian 12:12-13). Wierzymy, w ponowne przyjście Pana Jezusa Chrystusa,
po Jego Oblubienicę, czyli Zgromadzenie. Jego Powrót może nastąpić w każdej
chwili (1 Tesaloniczan 4:13-18, Efezjan 5:25-27). Oczekując tej błogosławionej
nadziei (Tytusa 2:13), także wierzymy, że największą potrzebą każdego człowieka
i całego świata jest powrót do nauki Słowa Bożego, przez którą jedynie jest
możliwe duchowe przebudzenie (Hebrajczyków 4:12). Głosimy Chrystusa Ukrzyżowanego
za nasze grzechy, Wzbudzonego dla naszego usprawiedliwienia i Powracającego
ponownie w celu zabrania Jego Zgromadzenia (Kościoła) do domu Ojca (1
Koryntian 15:3, Rzymian 4:25, 1 Tesaloniczan 4:13-17, Ew. Jana 14:1-3,
Hebrajczyków 9:24-28).
[ Prosty Boży Plan Zbawienia – F Porter ] [ Czy jesteś narodzony na nowo? – JC Ryle ] [ Przebaczenie Boże KTO GO POTRZEBUJE ... – J. N. Darby ] [ http://www.DobreNasienie.own.pl/ ] inne lubiane przez nas miejsca w sieci: http://www.DobreNasienie.own.pl/ |