Bóg
ma dla Ciebie plan! |
NADZIEJA KOŚCIOŁA POWTÓRNE PRZYJŚCIE PANA JEZUSA
CHRYSTUSA Rene
Pache:
SPIS TREŚCI: WSTĘP ZNACZENIE I CECHY PROROCTW
BIBLIJNYCH I. Miejsce, jakie zajmuje w Biblii
objawienie prorockie.
II. Główne
cechy proroctw biblijnych. III. “ Zaiste, nie czyni Wszechmogący Pan nic,
jeżeli nie objawił swojego planu swoim sługom prorokom” (Amos 3,7). IV. Sposób
objaśniania proroctw.
CZĘŚĆ I. O CZASIE POWTÓRNEGO PRZYJŚCIA
JEZUSA CHRYSTUSA I. Nikt nie zna dnia ani godziny. II.
Baczcie, by nie dać się zwieść III.
Mistrz zwleka z przyjściem. IV. Oto
przyjdę rychło! V. “Wy
tedy baczcie; Przepowiedziałem wam wszystko” (Mk 13,23) CZĘŚĆ II. ZNAKI POPRZEDZAJĄCE PRZYJŚCIE PANA I. Czy
istnieją znaki poprzedzające przyjęcie Pana Jezusa Chrystusa i czy wolno badać
to znaki? II. Jakie
są znaki powtórnego przyjścia Chrystusa? CZĘŚĆ III. JAK POWINNIŚMY SIĘ ODNOSIĆ
DO ZNAKÓW POPRZEDZAJĄCYCH PRZYJŚCIE JEZUSA CHRYSTUSA? I. Czy
niektóre z nich nie odnoszą się do ludzi współczesnych Jezusowi i nie dotyczą
zburzenia Jerozolimy w 70 roku? II. Czy
ludzie dawniej żyjący nie sądzili, że właśnie oni są świadkami wypełniania się
tych znaków? III. Czy
można powiedzieć, że właśnie teraz wykonały się znaki poprzedzające powtórne
przyjście Jezusa Chrystusa? IV. Czy
znaki poprzedzające przyjście Pańskie są przeznaczone dla wierzących, czy dla
świata? V. Jak
powinniśmy się zachować w obliczu wykonywania się tych znaków? CZĘŚĆ IV ZWIASTOWANIE O POWTÓRNYM
PRZYJŚCIU JEZUSA CHRYSTUSA I. Doniosłość
nauki o powtórnym przyjściu Jezusa Chrystusa II.
Dlaczego Jezus Chrystus musi przyjść powtórnie? III.
Dlaczego wieść o powtórnym przyjściu Jezusa Chrystusa jednym sprawia wielką
radość, innych zaś napełnia trwogą? IV. W jakim stopniu poselstwo o powtórnym przyjściu
Chrystusa jest bardziej aktualne teraz, niż kiedykolwiek przedtem? CzęŚĆ V Kościół, a powtórne przyjście
Jezusa Chrystusa I.
Oczekiwanie Kościoła II.
Pochwycenie Kościoła III. W
jaki sposób odbędzie się pochwycenie Kościoła? IV. Kiedy
nastąpi zabranie Kościoła? CZęŚĆ VI Świat a powtórne przyjście
Jezusa Chrystusa A. Narody w czasie
ostatecznym I.
Ewolucja świata II. Czas narodów B. Cztery Królestwa z
proroctwa Daniela I. Pierwsze królestwo: Babilon II. Drugie królestwo: Medo-Persja III. Trzecie królestwo: Grecja IV. Czwarte mocarstwo: Rzym CZĘŚĆ VII SZATAN, KSIĄŻĘ TEGO ŚWIATA I. Skąd się
wziął szatan? II. Upadek
szatana i aniołów III.
Szatan władca tego świata IV.
Wspaniałe zwycięstwo krzyża V.
Dlaczego szatan może nadal działać? VI. Jaki cel ma szatan? VII. Przy
użyciu jakich środków szatan zamierza osiągnąć swój cel? VIII. W jakiej mierze szatan odkryje
wreszcie swoje prawdziwe zamiary? IX. Jaki koniec czeka szatana? X. Jak możemy
zwyciężyć szatana? CZĘŚĆ VIII ŚWIAT A POWTÓRNE PRZYJŚCIE
JEZUSA CHRYSTUSA ANTYCHRYST I. Kim będzie
antychryst? II. Czy
antychryst będzie osobą?
III. Jakie
przeciwieństwa zachodzą miedzy Chrystusem a antychrystem? IV.
Uwodzicielska działalność antychrysta V.
Pojawienie się antychrysta VI. Czy
antychryst będzie Żydem?
VII. Co oznacza liczba 666? VIII. Władza
antychrysta IX. Jakie stanowisko zajmuje antychryst w
stosunku do Boga? X. Jak antychryst będzie traktował Żydów? XI. Jak
antychryst będzie traktował chrześcijan? XII. Jak
antychryst potraktuje odstępczy kościół, zwany Babilonem? XIII. Jak
długo będzie trwało panowanie
antychrysta? XIV. Jaki
będzie koniec antychrysta i w jaki sposób zostanie ukarany? XV. Wnioski CzęŚĆ IX Świat a powtórne przyjście
Jezusa Chrystusa FAŁSZYWY PROROK I. Postać
fałszywego proroka II. Drugie
zwierzę z Księgi Objawienia z rozdziału 13 III. Co wiemy o pochodzeniu fałszywego
proroka? IV. O czym
nam mówią zewnętrzne cechy zwierzęcia: dwa rogi podobne do baranich i mowa
podobna do mowy smoka?
V. Porównanie
Ducha Świętego z fałszywym prorokiem VI. Jaka będzie
działalność fałszywego proroka? VII. Jaki
będzie koniec fałszywego proroka? VIII. Wnioski CzęŚĆ X Świat, a powtórne przyjście
Jezusa Chrystusa Wielki Babilon A. CO OZNACZA W JĘZYKU BIBLIJNYM SŁOWO
“BABILON”? I. Wieża
Babel II. Wielki
Babilon w Księdze Objawienia. B. WSZETECZNICA
BABILON I.
Dlaczego wszetecznicą symbolizuje odstępczy kościół? II. W
jakim stopniu wszetecznicą jest przeciwieństwem oblubienicy Baranka? III.
Tajemnica kobiety i zwierzęcia IV.
Wszetecznica jest arcydziełem szatana V. Wielki
Babilon jest matką wszetecznictwa i wszystkiej obrzydliwości ziemi Obj. 17,52 VI. Jaka
jest zależność między wszetecznicą a Rzymem? VII. W
jakim stopniu inne odstępcze wierzenia identyfikuje się z “Wielkim Babilonem”? VIII.
Jakie będą ostatnie dni wszetecznicy? IX. Sąd
nad wszetecznicą. C. BABILON, WIELKIE
MIASTO I. Babilon
wielkie miasto obrazuje światowe stosunki gospodarczo-socjalne,
skoncentrowane przeważnie w wielkich miastach II.
Wielkie miasto jest ośrodkiem handlu III. W
wielkim mieście bogactwo i dobrobyt styka się ze skrajna nędzą2 IV.
Wielkie miasto jest siedliskiem przerażającej niegodziwości. V. Sąd nad
wielkim miastem VI. Wyjście
z Babilonu! CzęŚĆ XI Świat, a powtórne przyjście Jezusa
Chrystusa WIELKI UCISK I. Co mowi Nowy Testament o Wielkim Ucisku. II. Co mówi Stary Testament o Dniu Pańskim. III. Utrapienia Wielkiego Ucisku. IV. Dla
kogo są przeznaczone plagi czasu Wielkiego Ucisku? V. Co się
będzie dziać w czasie wielkiego ucisku? VI. Również
i Czas Ucisku będzie jeszcze Czasem Łaski VII. Jak długo
będzie trwał Wielki Ucisk? VIII. Wnioski CZĘŚĆ XII ŚWIAT, A POWTÓRNE PRZYJŚCIE
JEZUSA CHRYSTUSA ARMAGEDON I. Bitwa na miejscu zwanym Armagedon i
koniec Wielkiego Ucisku II. Co oznacza nazwa “Armagedon? III.
Dlaczego ostatnia wojna ma się zakończyć w Palestynie? IV. W
bitwie na miejscu rwanym Armagedon będą uczestniczyli przedstawiciel
wszystkich narodów świata. V. Sam Bóg
zgromadzi narody po to, aby odnieść zwycięstwo nad wszystkimi VI. Bóg będzie
sądził narody na miejscu zwanym Armagedon. VI. Nawet
w przyrodzie pojawią się oznaki sądu. VII. W
jaki sposób Bóg wykona swój sąd? VIII. Jak
dojdzie do ostatecznego zwycięstwa IX. Co się
będzie działo z Żydami w czasie Wielkiego Ucisku na miejscu zwanym Armagedon? X. Jaki
wyrok dosięgnie diabelską trójcę? XI. Wnioski CZĘŚĆ XIII IZRAEL, A POWTÓRNE PRZYJŚCIE JEZUSA
CHRYSTUSA I. Podołanie
Izraela II.
Proroctwa odnoszące się do Izraela, które już się wypełniły. III. Czy
Izrael nie został odrzucony i zastąpiony przez Kościół. IV.
Rozproszenie Izraela po całym świecie Część XIV Izrael a powtórne przyjście
Jezusa Chrystusa. Powrót Izraela do Palestyny. I. Zmartwychwstanie Izraela II. Wierna reszta Izraela III. Kto przywróci Izraela do ziemi ich
ojców? IV. Czy cały
naród izraelski powróci do Palestyny? V. Z
jakich krajów będą pochodzić powracający Żydzi? VI. Dokąd powróci Izrael? VII. Na
jak długo powróci Izrael do
swojego kraju? VIII.
Jakie zmiany zajdą w Palestynie po powrocie Żydów? IX. Wnioski Część XV Izrael a powtórne przyjście
Jezusa Chrystusa A. Czas ucisku Jakuba I. Stan
duchowy Izraela powracającego do ojczyzny II. Izrael
będzie oddany w ręce antychrysta. III. Czas wielkiego ucisku Izraela. IV. Ratunek, który Bóg zagwarantował swoim
wybranym. V. Narody
będą sądzone według ich odnoszenia się do Izraela. B. Nawrócenie się Izraela. I. Wielki
Boży cel. II.
Wylanie na Izraela Ducha Świętego III. Izrael powita Jezusa Chrystusa jako
swojego Zbawiciela IV. Skrucha Izraela. V. Bóg da Żydom
nowe serce. VI. Nieporównywalne szczęście Izraela. VII. Wnioski. Część XVI Przyjście Jezusa Chrystusa I. Jezus
Chrystus przyjdzie sam, osobiście. II. Jezus
Chrystus ukaże się w postaci Syna Człowieczego III. Chrystus przyjdzie w sposób widzialny. IV. Jezus
przyjdzie z nieba na obłokach i wśród obłoków. V. Jezus przyjdzie niespodzianie. VI. Jezus przyjdzie w chwale. VII. Pan
przyjdzie ze wszystkimi swoimi aniołami VIII.
Chrystus przyjdzie ze wszystkimi swoimi świętymi IX. W owym dniu Pan stanie na Górze
Oliwnej. Część XVII NAJWYŻSZY SĘDZIA I. Wszystek sąd
został dany Jezusowi Chrystusowi II. W jaki
sposób Słowo Boże przedstawia Jezusa Chrystusa jako sędziego? III.
Rodzaje przyszłych sądów. Część XVIII Przyjście Jezusa
Chrystusa Król Królów I. Tytuł
uprawniający Jezusa Chrystusa do objęcia królestwa. II. Koronacja Króla królów. III. Opisanie Wielkiego Króla część XIX Królestwo Tysiąclecia (Millenium) Rozdział 1 Wprowadzenie I. Co oznacza wyraz “Millenium” i jaka
jest podstawa nauki o Tysiącletnim Królestwie. II. Czy
istnieje potrzeba, aby nastąpiło Królestwo Tysiąclecia? III. Czy Królestwo Tysiąclecia zostanie
ustanowione rzeczywiście na ziemi? IV. Jakich
błędów musimy się wystrzegać rozważając naukę o Tysiącletnim Królestwie? V. Jak długo
będzie trwało Królestwo Tysiąclecia? VI. Symbole Millenium. Rozdział 2 Powstanie Królestwa I. Szatan
zostanie związany. II. Pierwsze zmartwychwstanie III. Sąd
nad narodami. Rozdział 3 Cechy charakterystyczne
Tysiącletniego Królestwa I.
Sprawiedliwość II. Pokój. III. Błogość. IV.
Zdrowie i długie życie.
V. Dobrobyt materialny. VI. Ujdzie zdjęta klątwa ze wszystkiego, co Bóg
stworzył. VII. Czy
obecny “wiek atomowy” będzie miał wpływ na wielkie przemiany? Rozdział 4 Oczy twoje ujrzą Króla w
Jego piękności I. Jezus
Chrystus będzie sprawował władza osobiście. II. W jaki sposób Jezus Chrystus objawi swoją
obecność w Tysiącletnim Królestwie? Rozdział 5 Stanowisko Kościoła w czasie
Tysiącletniego Królestwa I. Kościół
składa się z członków Bożej niebiańskiej rodziny II. Kościół będzie panować rażeni z
Chrystusem. III. Jakie
będzie zadanie Kościoła w Tysiącletnim Królestwie i gdzie będzie miejsce jego
przebywania? Rozdział 6 Stanowisko Izraela w Tysiącletnim
Królestwie I. Izrael
będzie znów najważniejszym narodem na ziemi. II. Żydzi
będą ewangelistami narodów i przyczynią się do wylania Bożych błogosławieństw
na świat. 2 III.
Jerozolima będzie stolicą świata. Rozdział 7 Narody w czasie Tysiącletniego
Królestwa I. Jezus
Chrystus będzie rządził narodami. II. Ewangelizacja narodów. III. Nawrócenie
się narodów. IV.
Wreszcie ziemia będzie pełna znajomości Pana Rozdział 8 Cienie Tysiącletniego Królestwa I. Upadek
w grzech w czasie Millenium będzie jeszcze możliwy. II.
Wprawdzie rzadko, ale w pewnych okolicznościach ludzie będą umierać. III. Pan będzie
rządził narodami laską żelazną. IV. Ten
najszczęśliwszy czas w życiu ludzkości zakończy się w sposób dziwny i niepojęty. V. Wnioski. Częsć XX Jak się przygotować na powtórne
przyjście Pana Jezusa Chrystusa I. Co
powinno uczynić dziecko tego świata, gdy usłyszy poselstwo o powtórnym przyjściu
Jezusa Chrystusa? II. Co
powinno czynić dziecko Boże oczekujące na powtórne przyjście Jezusa
Chrystusa? III. Wnioski. WSTĘP
|
1902 30.000
ofiar |
|
San
Francisco |
1904 50.000 |
Włochy —
Kalabria |
1904 30.000 |
Włochy
Messyna |
1908 80.000 |
Chile |
1906 20.000 1939 30.000 1960 5.000 |
Turcja |
1912 3.000 1940 30.000 1953 1.200 1966 3.000 |
Chiny, Kansu |
1920 180.000 |
Knaitung |
1220 140.000 |
1923 145.000 |
|
1953 1.000 |
|
1954 1.200 |
|
1960 1.400 |
|
1957 3.200 |
|
1960 12.000 |
|
1963 2.000 |
|
Razem 788.000 |
Intensywność
trzęsień ziemi mierzy się przy pomocy dwunastostopniowej skali Richtera.
Wprawdzie w naszym wieku nie został jeszcze przekroczony 9 stopień intensywności,
ale wszystko wskazuje na to, że nadchodzi czas wypełnienia się proroctw
biblijnych, dotyczących tej plagi. Coraz częściej prasa donosi o wielkich trzęsieniach
ziemi w regionach położonych bliżej lub dalej od naszego kraju, którym poświęcamy
na ogół niewiele uwagi, gdyż to co niegdyś było sensacją, dziś należy do normalnego repertuaru wydarzeń.
Prorok
Zachariasz zapowiedział, że w chwili przyjścia Chrystusa w chwale, Góra
Oliwna rozpadnie się na dwie części, tworząc w środku wielką dolinę (Zach.
14.4). W związku z tym przed kilkoma laty w paryskiej gazecie Jour-Echo de
Paris ukazał się bardzo interesujący artykuł. Autor artykułu donosi, że na
skutek wstrząsu powstała szczelina sięgająca od podnóża do szczytu góry.
Wstrząs nie musiał być słabym, jeżeli z tego powodu została zupełnie
zniszczona mozaika w klasztorze
zbudowanym na zboczu góry przez niemieckiego cesarza Wilhelma II. W 1927 roku
trzęsienie ziemi w Palestynie, oprócz wielkich szkód materialnych, spowodowało
śmierć 700 osób, a rannych było 3 tys. Rzeczoznawca w zakresie trzęsień ziemi
profesor Uniwersytetu
Stanford tak powiedział do członków Brytyjskiego Towarzystwa Szerzenia
wiedzy: “Trzeba być przygotowanym na wzmożenie się intensywności ruchów skorupy
ziemskiej w Ziemi Świętej, a okolica Jerozolimy będzie źródłem ewentualnych
trzęsień ziemi, gdyż dokładnie
pod Górą Oliwną ciągnie się wielki uskok, wzdłuż którego mogą wystąpić
przesunięcia mas ziemnych”.
5. Zaraza - mor (porównaj: 21,11 i Obj. 6,8).
Wojna,
głód i epidemie występują zwykle razem. Gdy w roku 1918 wybuchła wielka
epidemia grypy, “Times” pisał tak: “Z powodu grypy i zapalenia płuc zmarło w
całym świecie dwanaście milionów ludzi, to jest sześć razy tyle niż wyniosła
liczba ofiar na polach bitew”. Jak już pisaliśmy, ostatnia ze wszystkich
wojen będzie wojną nadzwyczaj morderczą i wydaje się zupełnie prawdopodobne, że epidemie
pochłoną wielką liczbę ofiar.
6. Prześladowania
religijne.
“Ale
to wszystko dopiero początek boleści. Wtedy wydawać was będą na udrękę i
zabijać was będą i wszystkie narody pałać będą nienawiścią do was dla imienia
mego. I wówczas wielu się zgorszy, i nawzajem wydawać się będą i nawzajem
nienawidzić” (Mat. 24,8-10 por. Łuk. 21,12-19; Obj. 6,911).
Wielkie
prześladowania z powodu przekonań religijnych bywały również i dawniej, ale
któżby spodziewał się, że tak jak w średniowieczu, będą one miały miejsce i w
naszym oświeconym wieku, wieku, który poprzedziła Wielka Francuska Rewolucja,
Deklaracja Praw Człowieka, w wieku szczycącym się powszechną wolnością
sumienia. Jednak jest to zupełnie naturalne, że ludzkość, która coraz otwarciej odrzuca Boga, będzie się
chciała pozbyć również i wierzących, tych uciążliwych świadków Jego miłości i
zwyciężenia wszechmocy. Wiemy wszyscy, że prześladowania religijne w naszych
czasach już się rozpoczęły, i to z wielką gwałtownością.
Po
zakończeniu wojny domowej w Hiszpanii w ciągu kilku lat zburzono lub zamknięto
wszystkie świątynie protestanckie poza czterema lub pięcioma. Te ostatnio
przebudowano na zewnątrz tak, “aby styl budowy nie ranił katolickich uczuć
mieszkańców kraju”. Jeszcze długi czas
po tym w stosunku do chrześcijan wierzących ewangelicznie stosowano wszystkie
możliwe środki prześladowania i ucisku. Obecnie ich sytuacja w Hiszpanii jest
na szczęście znacznie lepsza. Również i w Japonii prześladowano chrześcijan,
którzy nie chcieli oddawać
czci cesarzowi i jego przodkom. Wyroki biblijne zapowiadają również straszne
prześladowanie Żydów. Daniel mówi o tym, jak Żydzi będą traktowani przez
antychrysta: “Będzie męczył świętych najwyższego, będzie zamyślał odmienić
czasy i zakon i będą wydani
w jego moc aż do czasu i dwóch czasów i pół czasu... i zniszczy możnych i lud
święty... a gdy doszczętnie będzie zniszczona... wtedy się to wszystko spełni
(Dan. 7,25; 8,24; 12,7). Żydzi byli prześladowani przez wszystkie czasy aż do
dziewiętnastego wieku.
Ale któżby pomyślał, że obecnie w wieku dwudziestym znów będą prześladowani, i
to z niesłychaną brutalnością? Rabowano ich mienie, wypędzano ich z domów,
zsyłano do obozów koncentracyjnych, skazywano na śmierć głodową, torturowano.
Rodziny były rozłączane,
matkom zabierano dzieci, a ze śmiercią musiał się liczyć również ten, kto chciał
im pomagać. Tych kilka wyżej przytoczonych przykładów świadczy o tym, jakie
morze nietolerancji i nienawiści przeciwko Bogu napełnia znów serca ludzi
tego świata. I nie można
przewidzieć, gdzie się ono zatrzyma, gdyż nigdzie nie można czuć się bezpiecznym
przed prześladowaniami. Są to widoczne preludia przyszłych wydarzeń, które będą
się działy w czasie, na szczęście krótkiego, panowania antychrysta. Na myśl o
ogromie cierpień, których
źródłem będzie złość ludzka, serce zamiera w naszych piersiach i wołamy razem
z męczennikami Objawienia: “Kiedyż, Panie święty i prawdziwy?...”
7.
Rozszerzanie się Ewangelii na całym świecie.
“I
będzie głoszona ta ewangelia o Królestwie po całym świecie na świadectwo
wszystkim narodom i wtedy nadejdzie koniec” (Mat. 24,14).
“Lecz
najpierw musi być zwiastowana ewangelia wszystkim narodom” (Mk 13.10).
Wreszcie
radosny znak zwiastujący koniec! Bóg nigdy nie odwróci się od ludzkości całkowicie
i na zawsze. Z całą pewnością przyjdzie noc, ale także i ranek. Nim drzwi łaski
zostaną zamknięte, musi być zwiastowana Ewangelia wszystkim ludziom, na całym
świecie. Pan Jezus nie powiedział, że każdy się nawróci, przecież mówił o
odstępstwie, które nastąpi w
czasie ostatnich dni. Ewangelia jednak będzie opowiadana na całym świecie “na
świadectwo wszystkim narodom”. Każdemu człowiekowi, z każdego narodu i
plemienia, będzie dana możliwość uchwycenia się zbawienia. Jeżeli jednak ktoś
je zlekceważy, jeżeli jednak
ktoś je odrzuci, wtedy Bóg i wierzący zwolnieni będą od wszelkiej odpowiedzialności.
W czasie
gdy Jezus wypowiedział te słowa, mogły się one wydawać bardzo ryzykownymi. A
jednak wypełniają się one w naszych oczach. Od około stu lat notuje się
niebywały rozwój misji. Biblia, która w 1500 roku była przetłumaczona na 14 języków,
dziś jest drukowana w około 1225 językach i jest dostępna dla 90% mieszkańców
ziemi; każdy rok przynosi dalsze tłumaczenia na nowe języki. Co pięć, sześć
tygodni ukazuje się wydawane
przez Brytyjskie i Zagraniczne Towarzystwo Biblijne tłumaczenie Biblii w
nowym języku. Największy jak dotąd sukces księgarski to wydawanie Pismu Świętego;
np. w 1960 roku sprzedano 50 mln Biblii i Nowego Testamentu. W Chinach nie można
było nadążyć z drukowaniem
Biblii, jej egzemplarze były rozchwytywane wprost spod prasy. Było to w
czasie długotrwałej wojny japońsko—chińskiej, a może właśnie dlatego. Przed
kilkoma laty wydawało się, że niektóre kraje są dla Ewangelii zamknięte. A
jednak jedne po drugich otwierają
swoje granice dla Słowa Bożego. W Indonezji setki tysięcy ludzi zaczyna się
interesować Ewangelią. Słowo Boże dotarło do plemion we wnętrzu Arabii, tam
gdzie niewielu dotąd odważyło się dotrzeć, oraz do indiańskich szczepów na
terenie olbrzymiego dorzecza
Amazonki. Jeżeli praca Pańska w Afryce będzie czyniła takie postępy jak dotąd,
kontynent ten stanie się bardziej chrześcijański niż Europa i niewykluczone, że
będą przyjeżdżali do nas misjonarze z Afryki. Żeby nie być gołosłownym
wymienimy tylko Wybrzeże
Kości Słoniowej, gdzie liczne plemiona na długo przed tym nim ujrzały
pierwszego białego misjonarza, spaliły swoje fetysze, a pobudowały kaplice,
gdzie jest zwiastowana Ewangelia. Afrykańczycy błagają, aby im przyjść z
pomocą i zwiastować Jezusa. Oczywiście,
są jeszcze olbrzymie zadania do wykonania. Nie zapominajmy, jakimi środkami
dziś dysponujemy, aby móc zwiastować radosną nowinę: prasa, radio, telewizja,
płyty, taśmy, komunikacja lotnicza itd. — to wszystko jest do naszej
dyspozycji.
Samo tylko towarzystwo “Gospel Recordings”
wydało w ciągu niewielu lat płyty z nagraniami Ewangelii w 3321 językach, z
tego rozdano bezpłatnie więcej niż 5 mln sztuk. Więcej niż 50 radiostacji,
rozmieszczonych na pięciu kontynentach, w wielu językach, przesyła na falach eteru słowa Ewangelii. To, że Ewangelia
dociera do najdalej żyjących narodów, spowodowało również niesłychane
rozpowszechnienie się tranzystorowych aparatów radiowych. Radosna wieść
dociera do najodleglejszych krajów i zdawałoby się najbardziej niedostępnych społeczności, a cóż dopiero
telewizja! Wiadomo, że 99% mieszkańców Tokio przynajmniej 3 godziny w ciągu
dnia spędza przed odbiornikiem telewizyjnym. Jest całkiem możliwe, że jeszcze
za życia naszej generacji, jeżeli ta łaska będzie nam dana, żaden człowiek na kuli ziemskiej nie pozostanie
nieświadomy drogi zbawienia. Czyż Jezus nie powiedział “A wtedy przyjdzie
koniec”, gdy mówił o zwiastowaniu Ewangelii na całym świecie?
A
w czasie wielkiego ucisku Bóg użyje nadzwyczajnych środków, aby po raz
ostatni ostrzec ludzkość i wtedy ewangelizacja świata zostanie zakończona.
8. Izrael i
przebieg wydarzeń w Palestynie.
“Gdy
więc ujrzycie na miejscu świętym ohydę spustoszenia, którą przepowiedział
prorok Daniel — kto czyta, niech uważa — wtedy ci, co są w Judei, niech
uciekają w góry”(Mat. 24,15-16).
Jezus
się urodził w Palestynie, tam został przez Żydów odrzucony i tam na krzyżu
zwyciężył grzech. W Palestynie Jezus po raz drugi nawiedzi swój naród, który
za zrządzeniem Bożym zgromadzi się w ziemi swoich ojców ze wszystkich stron świata.
W Palestynie Jezus odniesie ostateczne zwycięstwo nad wszystkimi swoimi
nieprzyjaciółmi w ostatniej bitwie w historii ludzkości. Przeczytajmy, co o
tym mówi prorok Zachariasz. Cokolwiek można myśleć na temat proroctw, to tym
trzem faktom trudno
zaprzeczyć:
a) Żydzi z całego świata powracają do
Palestyny,
b) pustynie ziemi obiecanej rozkwitają jak róża,
c) Palestyna staje się podmiotem światowej
polityki oraz coraz ważniejszym, węzłowym punktem strategicznym świata.
9. Zjawiska na niebie
“A zaraz po udręce owych dni słońce
się zaćmi i księżyc nie zajaśnieje swoim blaskiem, i gwiazdy spadać będą z
nieba, i moce niebieskie będą poruszone. I wtedy ukaże się na niebie znak
Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach nieba z wielką mocą i chwałą”
(Mat. 24,29-30).
“I
będą znaki na słońcu, księżycu i na gwiazdach, a na ziemi lęk bezradnych
narodów, gdy zahuczy morze i fale. Ludzie omdlewać będą z trwogi w
oczekiwaniu tych rzeczy, które przyjdą na świat, bo moce niebios poruszą się”
(Łuk. 21.25-26 por. Joel 3,34; Hebr. 12,25-26; Obj. 6.12-14; 8,12; 16.8-9).
Dobrze
robią ci, którzy czytając te wiersze i rozważając je obserwują uważnie niebo.
Niektórzy spadanie gwiazd, niezwykłe zjawisko, jakim jest zorza polarna lub
zdarzające się deszcze pyłowe i inne znaki, uważają za wypełnianie się tych
proroctw. Może być i tak. My jednak sądzimy, że znaki na niebie, o których
mowa w Biblii, będą bardziej wyraźne, bardziej rzucające się w oczy. Będą tak
straszne, że przerażeni ludzie nie będą mieli wątpliwości co do ich znaczenia, ale to chyba jeszcze
sprawa przyszłości. Do tych znaków czasu, o których Jezus mówił w
ewangeliach, można dodać i inne. Rozważmy jeszcze i te znaki:
10 Niesłychane
nagromadzenie bogactw.
“A
teraz wy, bogacze, płaczcie i narzekajcie nad nieszczęściami, które na was
przyjdą. Bogactwo wasze zmarniało, a szaty wasze mole zjadły. Złoto wasze i
srebro zaśniedziało, a śniedź ich świadczyć będzie przeciwko wam i strawi ciała
wasze jak ogień. Nagromadziliście skarby w dniach, które się mają ku końcowi” (Jak. 5.13).
To
miejsce Słowa Bożego wskazuje na bogactwa, których nagromadzenie umożliwił
niesłychany rozwój przemysłu i handlu. Nawet gdyby Adam codziennie pomnażał
swój stan posiadania o 50 tysięcy franków w złocie, nie byłby dziś tak bogaty
jak niektórzy nasi miliarderzy. Bogactwa, jakimi dysponują niektórzy tak
zwani królowie nafty, stali, gumy i producenci broni przekraczają wszelkie
wyobrażenia. W Stanach Zjednoczonych Ameryki 1% ludności posiada więcej niż
pozostałe 99%. Jedną czwartą
dochodu narodowego dzieli między siebie tylko 6 tysięcy wielokrotnych
milionerów i miliarderów. Jakub słusznie strofuje bogaczy, i to z dwóch względów:
Po
pierwsze wiele bogactw zostało nagromadzonych przez niesprawiedliwy wyzysk słabszych.
“Oto zapłata, zatrzymana przez was robotnikom, którzy zżęli pola wasze,
krzyczy, a wołania żeńców dotarły do uszu Pana Zastępów. Żyliście na ziemi w
zbytku i w rozkoszach, utuczyliście serca wasze na dzień uboju. Wydaliście
skazujący wyrok i zabiliście sprawiedliwego: nie opiera się wam” (Jak. 5,46).
Po
drugie nagromadzenie kolosalnych bogactw w rękach niewielu powoduje zakłócenie
stanu równowagi społecznej. Czyż nie jest niemoralne, jeżeli niektórzy nie są
w stanie nawet przeliczyć swoich pieniędzy, podczas gdy ich bliźni obok
umierają z głodu? Poza tym każdy człowiek jest niedoskonały i grzeszny; jakąż
więc groźbę dla społeczeństwa mogą stanowić ludzie, którzy swoje
nieograniczone środki mogliby przeznaczyć do dyspozycji szatanowi
“Nie nawiedź mnie ubóstwem
ani nie obdarz bogactwem,
daj mi spożywać chleb
według mojej potrzeby,
Abym będąc, nie zaparł
się ciebie
i
nie rzekł: Któż jest Pan?
Albo, abym z nędzy nie zaczął kraść
i nie znieważył imienia mojego Boga.”
(Przyp. Sal. 30,8.9)
11. Trudne czasy.
“A
to wiedz, że w dniach ostatecznych nastaną trudne czasy: Ludzie bowiem będą
samolubni, chciwi, chełpliwi, pyszni, bluźniercy, rodzicom nieposłuszni,
niewdzięczni, bezbożni, bez serca, nieprzejednani, przewrotni, niepowściągliwi,
okrutni, niemiłujący tego co dobre, zdrajcy,
zuchwali, nadęci, miłujący więcej rozkosze, niż Boga, którzy przybierają pozór
pobożności, podczas gdy życie ich jest zaprzeczeniem jej mocy” (2 Tym. 3,15).
Czyż
w tych słowach nie przedstawia nam Paweł podobizny współczesnego społeczeństwa?
Zjawiskiem, które towarzyszy odstępstwa zapowiedzianemu przez
Jezusa, jest wielkie zamieszanie na terenie socjalnym, ekonomicznym, w
dziedzinie moralności i w stosunkach międzynarodowych. Gdzie nie ma bojaźni
Bożej, tam się wszystko chwieje. Warto jeszcze raz przyjrzeć się każdemu przymiotnikowi
wymienionemu przez apostoła w wyżej przytoczonym Słowie, gdyż każdy z nich
odnosi się do współczesnego człowieka. Mimo ciężkich doświadczeń ludzie są
bardziej chciwi niż kiedykolwiek. W jakim stopniu serce ludzkie może zostać opanowane przez cynizm i miłość
pieniądza, pokazał czas okupacji i czarnego rynku. Zanikł prawie zupełnie
szacunek i wierność danemu słowu. Duch buntu panuje wszędzie, nawet w
stosunkach rodzinnych. Rządzi niesprawiedliwość, zazdrość i nienawiść.
Ludzie umiłowali
więcej rozkosze niż Boga: po to, ażeby się zabawić, oddają się najbardziej
szalonym rozrywkom, a przy tym są w swojej pysze coraz bardziej nadęci i całkowicie
przekonani o tym, że bez Boga tez sobie doskonale dadzą radę.
Oczywiście,
niespokojne i trudne czasy bywały i w przeszłości, kiedy zło się wzmagało
ponad miarę, lecz bezspornym jest fakt, ze grzech w każdej postaci, chaos i
nieład, rozruchy i niepewność nigdy przedtem nie występowały tak powszechnie
i otwarcie jak dziś. Niech to nikogo nie
dziwi; ropień musi dojrzeć, nim Boski chirurg użyje swego noża, aby go usunąć
jednym cięciem.
12.
Dyktatorskie formy rządów.
Dowiemy się później, że antychryst swoją władzę nad światem oprze na związku dziesięciu państw, zrzeszających terytoria niegdyś należące do dawnego Imperium Rzymskiego. W Objawieniu antychryst występuje pod postacią zwierzęcia z dziesięcioma rogami: “A dziesięć rogów, które widziałeś, to dziesięciu królów, którzy jeszcze nie objęli królestwa, lecz obejmą władzę jako królowie na jedną godzinę wraz ze zwierzęciem. Ci są jednej myśli i oddadzą moc i władzę swoją zwierzęciu. Bóg bowiem natchnął serca ich, by wykonali jego postanowienie i by działali jednomyślnie i oddali swoją władzę królewską zwierzęciu, aż wypełnią się wyroki Boże” (Obj. 17,12-13.17).
Czy
nie dyktatorami nazywamy tych, którzy jeszcze nie objęli królestwa, ale na krótki
czas uzyskują władzę, tak jak królowie?
Jest rzeczą godną uwagi, że i przed stu laty biblijni komentatorzy tych wierszy również mówili o dyktatorskich formach rządów. Dziś wiemy o tym, jak kolejno pojawiali się dyktatorzy, prawie we wszystkich krajach zajmujących terytoria dawnego Imperium Rzymskiego: w Portugalii, Hiszpanii, Włoszech, Niemczech, Turcji, jak również w krajach południowej i środkowej Ameryki.
Narody
świata niejednokrotnie deklarowały i deklarują wierność idei wolności, równości
i braterstwa, ale nie potrafią osiągnąć tego wzniosłego ideału, gdyż chcą to
uczynić bez Boga i na drodze nieposłuszeństwa wobec Jego przykazań. Zgodnie z
wolą Boga ludzie muszą się okazać godnymi używania wolności i zdolnymi do
tego, aby ją utrzymać. Lecz niestety wszystko świadczy o tym, że zbliża się
czas nieograniczonej władzy antychrysta, władzy, która będzie dyktaturą
absolutną.
Nawet
to, że podstawą potęgi antychrysta będą państwa zajmujące obecnie terytoria,
które niegdyś należały do dawnego Imperium Rzymskiego, jest nader
prawdopodobne, gdyż przecież mówi się o bloku państw śródziemnomorskich, który
miałyby się stopniowo przekształcić w Stany Zjednoczone Europy. A takie wszechświatowe mocarstwo
mogłoby przecież powstać jako rezultat wojny, podobnej do tej, jaką niedawno
przeżyliśmy.
13. Gdy mówić
będą: Pokój i bezpieczeństwo...
“A
o czasach i porach, bracia, nie ma potrzeby do was pisać. Sami bowiem dokładnie
wiecie, iż dzień Pański przyjdzie jak złodziej w nocy. Gdy mówić będą: Pokój
i bezpieczeństwo, wtedy przyjdzie na nich nagła zagłada, jak bóle na kobietę
brzemienną i nie umkną” (1 Tes. 5,13).
Znak
ten wydaje się przeczyć tym wierszom Słowa Bożego, gdzie mówi się o wojnach,
które będą się toczyły aż do końca, lecz sprzeczność ta jest tylko pozorna,
gdyż nadejdzie dzień, kiedy po straszliwych zmaganiach wojennych władzę nad światem
obejmie jeden człowiek, ów bezczelny i wyniosły człowiek tak będzie mówił o
sobie: “Wreszcie pokój
i bezpieczeństwo. Nigdy już nie będzie wojny, skończyła się zawiść wśród
narodów. Ludzkość zjednoczyła się w jeden naród. Ludzie mają już tylko
jednego władcę i jeden cel. Oto zaczyna się złoty wiek. A ja jestem tym, który
to wszystko przyniósł światu”.
Ludzie przyjmą słowa tego człowieka, a zachwyceni i rozentuzjazmowani będą mówić:
“Pokój i bezpieczeństwo! Tak, pokój i bezpieczeństwo”. Upojeni radością będą
wiwatować na jego cześć, kłaniać mu się, będą go uwielbiać. Tak wiele mówiło
się o pokoju przed 1939
rokiem. Zapewnić go miały: Liga Narodów, potępienie wojen przez pakt Brianda—Kelloga,
konferencje rozbrojeniowe, ruch obrońców pokoju, zbliżenie się wyznań i Kościołów
itd. Wiemy co nastąpiło potem. Tak będzie i w przyszłości. Po krótkim okresie samoułudy ludzie poznają,
że jeszcze nigdy dotąd nie zostali tak oszukani. Oczy ich się otworzą, ale już
będzie za późno. Przyjdzie na nich nagła zagłada, a nie ujdą. Straszliwy sąd
Boży spadnie na antychrysta i jego zwolenników, a ostatnia wielka wojna narodów zakończy okres fałszywego
pokoju.
“Nie
mają pokoju bezbożni, mówi Pan” (Iz. 48,22). Nie zapomnijmy tych słów,
podczas pomyślnych dni pozornego rozkwitu, gdy razem z zewnętrznym pokojem
powróci dostatek i dobrobyt. Zwróćmy się do Boga, uczmy się pokory, gdyż
tylko On jest dawcą prawdziwego i trwałego pokoju.
14. Rozwój poznania i wiedzy.
Bóg tak mówił do Daniela: “Ale ty, Danielu, zamknij te słowa i zapieczętuj: księgę aż do czasu ostatecznego! Wielu będzie to badać i wzrośnie poznanie.” (Dan. 4,12).
Przez
całe wieki proroctwa o powtórnym przyjściu Jezusa Chrystusa były jakby
zawarte w zapieczętowanej Księdze. Nic się o nich nie mówiło. Nawet wielcy
reformatorzy w zasadzie nie przywiązywali większego znaczenia do poselstwa o
powtórnym przyjęciu Pana, choć przecież to oni przywrócili autorytet i powagę
całego Pisma Świętego; np. Kalwin napisał komentarze do wszystkich Ksiąg
Nowego Testamentu, poza Objawieniem. Dopiero przed około stu laty, od czasu
Darby’ego, chrześcijanie zaczęli się interesować tym poselstwem, które dziś zajmuje czas i serca
wierzących więcej niż kiedykolwiek przedtem.
Proroctwa
biblijne dotyczące dni ostatnich pozwalają ujrzeć przeszłość, współczesność,
jak i przyszłość w wyraźniejszym świetle, a to przyczynia się do lepszego
zrozumienia wielu innych tekstów biblijnych tak, że w głównych zarysach można
już nakreślić drogę rozwoju przyszłych wydarzeń. Niewątpliwie w naszym czasie
nastąpił wielki rozwój poznania, choć niektóre niezrozumiałe szczegóły Bóg
nam jeszcze objaśni w przyszłości,
stosownie do naszej potrzeby.
Również
w naszym czasie nastąpił ogromny rozwój wiedzy w ogólnym tego słowa
znaczeniu. Nigdy przedtem ludzie nie wiedzieli tyle, ile wiedzą dzisiaj, zostały
zbadane ogromne obszary nauki, a wiele jej gałęzi osiągnęła niebywały poziom
rozwoju. Jednak ludzie nie zrozumieli, że “Poznanie nadyma, ale miłość buduje”
(1 Kor. 8,1). Wprost przeciwnie, zbyt gwałtowny rozwój nauk zawrócił im w głowie
tak, że “Mienili się mądrymi a stali się głupi” (Rzym. 1.22). Tak oto ludzkość dojrzewa do sądu.
Renę Pachę
Fragment książki pt. “Powtórne przyjście
Jezusa Chrystusa” (tł. Zdzisław Lechowski) c.d.n.
W
części tak. Uprzytomnijmy sobie najpierw, w jakich okolicznościach mówił
Jezus o znakach poprzedzających Jego przyjście: “A gdy Jezus opuszczał świątynię
i odchodził, przystąpili uczniowie jego, aby mu pokazać zabudowania świątyni.
A On, odpowiadając, rzekł do nich: Czy nie widzicie tego wszystkiego? Zaprawdę
powiadam wam, nie pozostanie tutaj kamień na kamieniu, który by nie został
rozwalony. A gdy siedział na Górze Oliwnej, przystąpili do niego uczniowie na osobności, mówiąc:
Powiedz nam, kiedy się to stanie i jaki będzie znak twego przyjścia i końca świata?”
(Mat. 24,1—3). Jezus w swojej odpowiedzi mówi o dwóch różnych wydarzeniach:
najpierw o zburzeniu świątyni zbudowanej przez Heroda, a potem o końcu świata. Ewangelia Łukasza
podaje więcej szczegółów odnoszących się do zburzenia Jerozolimy: “Gdy zaś
ujrzycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wówczas wiedzcie, że przybliżyło
się jej zburzenie. Wtedy mieszkańcy Judei niech uciekają w góry, a ci, którzy są w
obrębie miasta, niech wyjdą z niego, a mieszkańcy wsi niech nie wchodzą do
niego. Gdyż dni te, to dni odpłaty, aby się wypełniło wszystko, co jest
napisane. Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni; będzie bowiem wielka niedola na ziemi i gniew nad tym ludem,
i padną od ostrza miecza, i zostaną uprowadzeni do niewoli u wszystkich narodów,
a Jerozolima będzie zdeptana przez pogan, aż się dopełnią czasy pogan” (Łuk.
21,20—24). Te słowa wypełniły się w 70 roku, kiedy wojska rzymskie pod wodzą Tytusa, po budzącym
grozę oblężeniu, wśród niesłychanych okrucieństw zdobyły i złupiły miasto
oraz zrównały z ziemią świątynię. Żydzi odrzucając Jezusa wołali: “... Krew
jego na nas i na dzieci nasze” (Mat. 27,25). Jezus zaś powiedział: “Zaprawdę powiadam wam: Nie przeminie
to pokolenie, a wszystko to się stanie” (Łuk. 21,32). I istotnie, w 37 lat później
naród ów otrzymał zapłatę za swój występek. Greckie słowo “genos” oznacza zarówno
“rasę” jak i “pokolenie”. Można więc tak rozumieć te słowa: “Zaprawdę powiadam wam, nie
przeminie ta rasa (naród żydowski), a wszystko to się stanie”. To, że naród żydowski
nie zaginął w ciągu dwóch tysięcy lat rozproszenia i prześladowań — jest
prawdziwym cudem. Zniknęły ze sceny świata wszystkie starożytne narody, jak: Egipcjanie, Asyryjczycy,
Babilończycy, Persowie, Grecy, Rzymianie itd. Tylko Izrael egzystuje nadal,
gdyż Bóg obiecał zachować ten naród aż do czasu powrotu do ziemi ojców, nawrócenia
się i objęcia nad nim władzy królewskiej przez Jezusa Chrystusa. Poza tym wydarzenia roku 70 są
oczywistym cieniem tego, co będzie się działo w Palestynie w okresie zbliżającego
się końca. Wówczas Jerozolima zostanie ponownie otoczona przez wojska,
antychryst dokona spustoszenia miejsca świętego w daleko bardziej ohydny sposób niż to uczynili
Rzymianie, a naród żydowski dozna owego wielkiego ucisku, aż do dnia swego
ostatecznego wyzwolenia.
Wydarzenia
zapowiedziane przez biblijne proroctwa bardzo często są cieniem wydarzeń
bardziej odległych w czasie. Nic więc dziwnego, że Jezus odpowiadając uczniom
umieścił obok siebie zjawiska dotyczące roku 70 i te, które odnoszą się do końca
świata. Tylko my powinniśmy starać się rozumieć je i odróżniać.
Jest
zupełnie naturalne, że w burzliwych czasach, kiedy wojny pustoszą kraje,
kiedy panuje głód i zaraza, kiedy występują trzęsienia ziemi i zjawiska na
niebie, gdy wierzący są prześladowani, wtedy sądzą, że oto wypełniają się
znaki zapowiadające koniec. To może być pomyłka, ale nie dotyczy ona właściwego
znaczenia tych zjawisk, lecz tylko perspektywy czasu. Ci chrześcijanie spoglądali
we właściwym kierunku, słusznie starali się rozpoznać znaki czasu, tak
przecież wyraźnie zapowiedziane
przez Pana, ale wiele z tych znaków ze względu na ich charakter można odnieść
do wszystkich czasów. Zawsze były wojny, głód, mór i trzęsienia ziemi, ale
bezpośrednią zapowiedzią końca będzie z jednej strony wielka częstotliwość
występowania każdego znaku
z osobna, a z drugiej strony jednoczesne występowanie ich wszystkich. Tych dwóch
elementów dotąd brakowało. Chrześcijanie dlatego oczekiwali końca wcześniej
niż należało, ponieważ zwracali szczególną uwagę na jeden lub drugi ważny
znak, zamiast zważać na
wszystkie przekazy Biblii, odnoszące się do tej sprawy. Ale my chrońmy się
przed tym, by nie popełnić większego błędu niż nasi bracia dawniej żyjący, a
mianowicie nie lekceważyć tych znaków i ostrzeżeń, na które Bóg z łaski
swojej zwraca naszą uwagę. Poza
tym powinniśmy pojąć jeszcze jedno, że rozwój ludzkości to ciągłe wznoszenie
się i opadanie. Raz jesteśmy na grzbiecie fali, to znowu w jej dolinie. Będąc
na grzbiecie fali widzimy wyraźnie i daleko, widzimy port, do którego
zmierzamy. Koniec podróży wydaje
się bliski. Lecz gdy z kolei znajdujemy się w dolinie (być może po upływie
stuleci) i widzimy przed sobą tylko ścianę wody, wtedy ciśnie się na usta
pytanie: “Jak mogli nasi ojcowie sądzić, że koniec jest tak bliski?” A było
tak dlatego, że w rzeczywistości
(nawet przed setkami lat) byli oni jakby bliżej upragnionego celu, nie w
czasie, lecz ze względu na tęsknotę, na pragnienie swoich serc. Tak jak niektóre
proroctwa spełniają się stopniowo, tak samo okresy o mniej lub więcej
apokaliptycznym charakterze,
mogą następować jedne po drugich w większych lub mniejszych odstępach czasu,
ale to wszystko nie może powstrzymać, ani opóźnić nieuchronnie zbliżającego
się wielkiego rozstrzygnięcia.
Bądźmy
trzeźwi i nie popełniajmy tego samego błędu, o którym właśnie mówiliśmy.
Jesteśmy pewni, że poprzez choćby najbardziej uważne śledzenie tych znaków
nie dowiemy się o dniu i godzinie przyjścia Pańskiego, gdyż Bóg to zachował w
tajemnicy przed ludźmi. Nasze wysiłki czynione w tym kierunku mogą nam tylko
pomóc zrozumieć i odczuć bliskość tego wydarzenia, lecz nie powinniśmy dążyć
do poznania dat i terminów.
Niemniej
jednak możemy być pewni, bez obawy popełnienia błędu, że właśnie teraz jak
nigdy przedtem wykonują się owe znaki wymienione w ewangeliach. Rozważmy
jeszcze najważniejsze z nich:
1.
Odstępstwo od ewangelicznej wiary zatacza coraz szersze kręgi. Wielu z tych,
którzy i teraz mienią się chrześcijanami, odwraca się od prawdziwej pobożności.
2.
Współczesne wojny obejmują swoim zasięgiem cały świat tak, że bardziej
uniwersalnymi prawie już być nie mogą, a ich następstwa są już prawie takie,
o jakich mówią ostatnie proroctwa Biblii. Nie bez znaczenia jest również to, że
ów uniwersalizm wojen wziął początek w czasie, w którym żyje nasze pokolenie.
3.
Daje się wyraźnie zauważyć niezwykłe, zastanawiające częste występowanie trzęsień
ziemi.
4.
W wielu krajach prześladowania chrześcijan przybrały bardzo poważny
charakter. W Europie Żydzi całkiem niedawno byli dręczeni i maltretowani tak
jak nigdy przedtem. Wysiłki bezbożników zmierzają do tego, aby religię, a
nawet pojęcie Boga wymazać z ludzkich serc i sumień. Jest to zjawisko
specyficzne, właściwe czasowi, w którym
my żyjemy. Zostało ono przepowiedziane w Biblii (Dan. 11,36; Obj. 13,6) i w
takich rozmiarach dotąd nie występowało. Być może, że właśnie ten znak
bardziej niż wszystkie pozostałe obwieszcza zbliżające się przyjście
antychrysta.
5.
Ewangelizacja świata postępuje naprzód olbrzymimi krokami. Na początku
obecnego tysiąclecia i później w czasach napoleońskich spodziewano się
bliskiego końca świata, chociaż wypełnianie się tego znaku jeszcze się nie
rozpoczęło. A dzisiaj? Do dziś Biblia została przetłumaczona na więcej niż 1200 języków, a
misjonarze głoszą Słowo Boże dosłownie na całym świecie. A sam Jezus przecież
powiedział: “A wtedy przyjdzie koniec” (Mat. 24,14). 6. Masowy powrót Żydów do
Palestyny jest zupełnie nowym wydarzeniem. Rozpoczął się on przed kilkoma dziesiątkami lat.
Kraj, który przez 1900 lat był pustynią, zaczyna rozkwitać jak róża. To
niezwykłe proroctwo wypełnia się w naszych oczach.
7.
Nigdy w historii nie było tak pomyślnych warunków do powstawania
dyktatorskich form rządów jak dziś. Współczesne państwa obejmują całe
kontynenty i praktycznie na świecie są tylko dwa stojące naprzeciw siebie
mocarstwa, a. jeśli by na nieszczęście wybuchła nowa wojna, stawką byłoby
panowanie nad światem. Zwycięzca w tej wojnie — ze względu na usposobienie i nastrój serc i umysłów — łatwo
byłby uwielbiany i wynoszony pod niebiosa.
Do
jakich wniosków skłania nas to co zostało powyżej powiedziane? Sam Jezus
odpowiada na to pytanie: “A od figowego drzewa uczcie się podobieństwa: Gdy
gałąź jego
już mięknie i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato. Tak i wy,
gdy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, że blisko jest, tuż u drzwi” (Mat. 24,32—33).
O tak! Jesteśmy blisko tej chwili.
Zarówno
dla jednych jak i dla drugich, ale z różnych punktów widzenia. Ze względu na
to, że ludzie wierzący zostaną pochwyceni nim się rozpocznie okres wielkiego
ucisku, nie będą oni przeżywać wydarzeń wynikłych na skutek wypełnienia się
wszystkich tych znaków. Na trzy i pól roku przed zakończeniem panowania antychrysta
swój punkt kulminacyjny osiągną: okrucieństwa wojenne, odstępstwo, głód, mór
i wydarzenia w Palestynie. Można więc powiedzieć, że w początkowym okresie
swojego występowania
owe znaki są przeznaczone dla wierzących. To powinno wystarczyć, aby nas zachęcić
do czuwania. Ale wypełnienie się wszystkich znaków w całej rozciągłości będzie
przeżywał świat dlatego, że czekał na uderzenie pioruna, a piorun przecież
nie pada z jasnego
nieba. Jezus Chrystus tak powiedział do uczniów: “A gdy się to zacznie dziać,
wyprostujcie się i podnieście głowy swoje, gdyż zbliża się odkupienie wasze”
(Łuk. 21,28). Zwróćmy uwagę na słowa “A gdy się to zacznie dziać”. Czyż nie w
ten sposób dowiedziemy
naszej przynależności do Kościoła, że przyjmiemy proroctwo już od samego początku
jako nieodwracalne Słowo Boże? Natomiast inni poświadczają swoją przynależność
do świata tym, że oczekują całkowitego wypełnienia się zapowiedzianych
wydarzeń, ażeby ewentualnie
później zastanowić się nad sobą. Poza tym wypełnione proroctwo nie jest już
więcej proroctwem, przestaje być ostrzeżeniem, jeżeli nieszczęście się już
stało, za późno jest na szukanie bezpiecznego schronienia.
a)
“Baczcie abyście się nie trwożyli”. Straszne jest to, co mówią proroctwa o
przyszłości świata. Jakże łatwo i nas mogłoby ogarnąć przerażenie. Lecz Jezus
powiedział: “Potem usłyszycie o wojnach i wieści wojenne. Baczcie, abyście się
nie trwożyli, bo musi się to stać, ale to jeszcze nie koniec” (Mat. 24,6).
Sprawy te muszą się wykonać, ponieważ są częścią Bożego planu w stosunku do świata,
ale dlaczego my mielibyśmy żyć w strachu?
Jezus tak
powiedział o wojnach: “ale to jeszcze nie koniec” po to, abyśmy byli trzeźwi
i nie traktowali każdej wieści o wojnie jako ostatniego sygnału. Jednym słowem
strzeżmy się dwóch krańcowości:1. Obojętnego traktowania proroctw, gdyż wtedy
zlekceważymy poważne Boże ostrzeżenie.
2. Nadmiernej wrażliwości,
skłaniającej do upatrywania znaków tam, gdzie ich
nie ma.
Jak już o
tym mówiliśmy, sygnałem końca będzie powszechne i jednoczesne wypełnianie się
tych proroctw. Uczucie radosnego oczekiwania, jakie wówczas ogarnie lud Boży
nie będzie miało w sobie nic z chorobliwego lęku, przeciwnie ono pomoże nam
pewnie i z powagą przejść przez ostatni odcinek drogi. Bóg powiedział: “A gdy
was poprowadzą, żeby was wydać, nie troszczcie się naprzód o to, co macie mówić,
ale mówcie to, co wam będzie dane w owej godzinie, albowiem nie wy jesteście tymi, którzy mówią,
lecz Duch Święty. I wyda na śmierć brat brata, a ojciec syna, i powstaną
dzieci przeciwko rodzicom, i będą ich zabijali. I będziecie w nienawiści u
wszystkich dla imienia mego; ale kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony” (Mk 13,11—13).
(por. Łuk. 21,13—15.17—19). Nie wiemy, jak wielkie będzie prześladowanie, które
będziemy cierpieć, gdyż sąd rozpocznie się od domu Bożego (1 Ptr. 4,17).
Niech się dzieje co chce, nie musimy drżeć ze strachu: Jego Duch będzie mówił przez nasze usta, włos z
naszej głowy nie spadnie i jeśli wytrwamy aż do końca, będziemy zachowani.
Czy te obietnice nie wystarczają, aby nasze serca pozostały spokojne?
b)
Rozpoznawajcie znaki czasu! Pierwszemu przyjściu Jezusa Chrystusa towarzyszyły,
albo je poprzedziły różnorodne znaki przepowiedziane przez proroków, jak:
okoliczności związane z urodzeniem dzieciątka, poselstwo aniołów, służba Jana
Chrzciciela, cuda czynione przez Jezusa itd. A więc Żydzi znali prawdę, a
przynajmniej mogli o niej
wiedzieć. Ci, którzy mieli szczere serca, rozpoznali te znaki i dobrze
wiedzieli, że czas się wypełnił, a o sercach obojętnych i niewiernych tak
Jezus powiedział: “...Gdy nastanie wieczór, mówicie: Będzie pogoda, bo się
niebo czerwieni; A rano: Dziś będzie
niepogoda, bo się niebo czerwieni i jest zachmurzone. Oblicze nieba umiecie
rozpoznawać, a znamion czasów nie potraficie? Powiedział też do tłumów: Gdy
zobaczycie chmurę pojawiającą się od zachodu, zaraz mówicie: Deszcz
nadchodzi, i tak jest. A gdy południowy wiatr zawieje, mówicie: Będzie upał,
i tak jest. Obłudnicy! Zjawiska ziemi i nieba umiecie rozeznać, a jakże więc
nie umiecie rozeznać obecnego czasu? (Mat. 16,2—3; Łuk. 12,54—56).
Nie
rozpoznać znaków czasu! — Co to za przerażający zarzut. Można by go postawić
wielu nawet religijnym ludziom, nie zwracającym uwagi ani na przepowiednie,
ani na fakty. Jezus płakał patrząc na zatwardzenie serc Izraela i mówił: “Gdybyś
i ty poznało w tym to dniu, co służy ku pokojowi, lecz teraz zakryte to jest
przed oczyma twymi. Gdyż
przyjdą na ciebie dni, że twoi nieprzyjaciele usypią wał wokół ciebie i otoczą
i ścisną cię zewsząd. I zrównają cię z ziemią i dzieci twoje w murach twoich
wytępią, i nie pozostawią z ciebie kamienia na kamieniu, dlatego, żeś nie
poznało czasu
nawiedzenia swego” (Łuk. 19,42—44). Ktoś może powiedzieć: Tak, ale czyż Jezus
nie powiedział: “Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec w mocy
swojej ustanowił” (Dz. Ap. 1,7). Zapewne, ale powinniśmy dobrze zrozumieć, co
On chciał przez to
powiedzieć. Przed chwilą oznajmił apostołom, że po niewielu dniach zostaną
ochrzczeni Duchem Świętym. Apostołowie zaś zapytali Pana: “Panie, czy w tym
czasie (w dniu Pięćdziesiątnicy) odbudujesz królestwo Izraelowi?” Jezus
odpowiadając dał im do zrozumienia,
że dzień Zielonych Świątek to jeszcze nie będzie tym dniem, w którym On
obejmie panowanie nad światem i że ten dzień Bóg zachował w tajemnicy przed
wszystkimi. A poza tym wiemy, że właśnie Jezus powiedział nam o znakach
poprzedzających koniec i polecił, aby zwracać na nie uwagę.
Mimo
wszystko, czas w którym żyjemy, czas pełen niepokoju, jest czasem łaski, w którym
Bóg przemawia do świata i do Kościoła głosem gromu, pragnąc aby sprawiedliwi
uszli przed zbliżającym się sądem. Nie bądźmy tedy głusi z własnej woli jako
ci, którzy nie chcą słyszeć ani widzieć oznak nadchodzącego końca tego czasu.
c)
“Wiedzcie, że blisko jest, tuz u drzwi” “A od figowego drzewa uczcie się
podobieństwa: Gdy gałąź jego już mięknie i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko
jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, że blisko jest, tuż
u drzwi” (Mat. 24,32—33).
Ten, kto
widzi, że drzewo figowe wypuszcza liście, wie, że lato jest blisko. Tak samo
i wierni powinni wiedzieć, że bliskie jest przyjście Chrystusa. Trzy razy
powtarza się w ewangeliach to stanowcze polecenie: “Wiedzcie, że blisko jest,
tuż u drzwi”. (Mat. 24,33; Mk 13,29; Łuk. 21,31). Słowo Boże nie mówi: nie możecie
wiedzieć o tym, że przybliża się koniec, gdyż “nikt nie zna dnia ani godziny”.
Kto by tak myślał, ten
nie rozróżnia dwóch rzeczy: tajemnicy o dokładnym terminie powtórnego przyjścia
Pana Jezusa Chrystusa od wyraźnego objawienia okresu czasu, w którym to się
stanie. d) Wy tedy baczcie! “Wy
tedy baczcie, przepowiedziałem wam wszystko... Baczcie, czuwajcie, nie wiecie bowiem,
kiedy ten czas nastanie... Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pań domu
przyjdzie... To co wam mówię, mówię wszystkim: Czuwajcie!” (Mk
13,23.33.35.37; por. Mat. 24,42.44; Łuk. 21,34—36). Dzień i godzina powtórnego
przyjścia Zbawiciela będą
zakryte przed oczyma wierzących aż do ostatniego momentu. I dlatego
niewybaczalnym błędem byłby brak czujności w chwili, kiedy odnośne proroctwa
wypełniają się jedno po drugim. Jeżeli tylko dzieci Boże będą chciały czuwać,
przyjście Pana nie będzie
ich mogło zaskoczyć.
e)
Wyprostujcie się i podnieście głowy swoje! “A gdy się to zacznie dziać,
wyprostujcie się i podnieście głowy swoje, gdyż zbliża się odkupienie wasze”
(Łuk. 21,28). Nie ma większej radości dla wierzących niż przyjście Pana
Jezusa. Dlaczego mielibyśmy myśleć z lękiem o przyjściu naszego Zbawiciela,
jeżeli Go miłujemy i gotowi jesteśmy wyjść Mu na spotkanie? Być może, że będziemy
przygnębieni z powodu grzechu, wojny, łez i cierpienia, gdyż na pewno wszystkie
ludzkie rozwiązania,
sposoby i środki zaradcze okażą się niedoskonałe i niewystarczające: Ale
bylibyśmy pożałowania godni, gdybyśmy na nich opierali naszą ufność. Wiedzmy
o tym! Znaki dotyczące przyjścia Pana wykonują się w naszych oczach. Jak głośny
głos trąb budzą one tych,
którzy drzemią. Wzywają o północy: “Wtem o północy powstał krzyk: Oto
oblubieniec, wyjdźcie na spotkanie” (Mat. 25,6). Abyśmy należeli do tych, którzy
czuwają, śledzą znaki czasu oraz są posłuszni tym pięciu nakazom: Baczcie, abyście
się nie trwożyli!
Rozpoznawajcie znaki czasu! Wiedzcie, że blisko jest, tuż u drzwi! Wy tedy
baczcie, czuwajcie! Wyprostujcie się i podnieście głowy swoje!
Wszystkim,
którzy umiłowali przyjście Jego, Pan, sędzią sprawiedliwy da wieniec
sprawiedliwości (2 Tym. 4,8). Czy i my wśród nich będziemy?
Renę Pachę
d.c.n.
Fragment
książki p.t. “Powtórne przyjście Jezusa Chrystusa” (tł. Zdzisław Lechowski)
1. Czy
Pismo Święte przypisuje tej nauce duże znaczenie?
Szukając
odpowiedzi na to pytanie zrozumiemy od razu, jak wielkie znaczenie nadał sam
Bóg zwiastowaniu o powtórnym przyjściu Jego Syna. Przede wszystkim zwróćmy
uwagę na to, że przynajmniej połowa proroctw Starego Testamentu dotyczących
Jezusa Chrystusa mówi o jego wspaniałości i panowaniu. Wspaniałość i
panowanie Syna Bożego jest tam tak wyeksponowana, że zarówno Żydzi, jak i
uczniowie myśleli tylko o tej części proroctw; oczekiwali Mesjasza Zwycięzcy,
który “odbuduje Królestwo
Izraelskie” i uwolni swój naród od jego wrogów. Pomyłka ich polegała na tym,
iż nie rozumieli, że według tych samych proroctw Chrystus ukaże się w chwale,
ale dopiero po swojej męce na krzyżu.
Obliczono,
że w Nowym Testamencie treść 319 wierszy, tj. jednego na każdych 25 wierszy,
mówiło o powtórnym przyjściu Pana Jezusa. Na tej podstawie można powiedzieć z
całą pewnością, że niewiele jest proroctw, do których Słowo Boże przywiązuje
tak duże znaczenie jak do zwiastowania o powtórnym przyjściu Chrystusa.
2. Kiedy i
w jakich okolicznościach mówił Jezus o swoim powtórnym przyjściu?
Mówił
często i obszernie. Poniżej przytaczamy następujące wypowiedzi Pana Jezusa
dotyczące tego wydarzenia:
a) wypowiedzi dotyczące dni ostatnich w Ewangeliach Mat. 24 i 25; Mk 13;
Łuk. 17 i
21.
b)
podobieństwa:
_ o pszenicy i kąkolu, Mat. l 3,24—30 i 38—43,
_ o sieci, Mat. 13,47—50,
_ o dziesięciu pannach, Mat. 2,1—l ,
_ o dziesięciu minach, Łuk 19,12—27,
_ o wiernym i niewiernym słudze, Łuk 12,35—46; at. 24,45—51,
_ o wąskiej bramie, Łuk. 13,23—30
Bez
wiary w słowa Chrystusa i bez radosnego oczekiwania na Jego powrót nie możemy
być prawdziwymi Chrześcijanami!
3. Czy powinniśmy oczekiwać dosłownego wykonania się proroctw dotyczących powtórnego przyjścia Pana Jezusa?
Aby
odpowiedzieć na to pytanie, wystarczy przypomnieć sobie tylko, jak dosłownie
spełniły się proroctwa związane pierwszym jego przyjściem. Poniżej
przytaczamy niektóre z nich:
- urodził się jako potomek Dawida Iz
11,1
- urodził się w Betlejem Mich. 5,1;
Mat. 2,4—6
- rzeź dzieci w Betlejem, Jer. 31,11;
Mat. 2,16—18
- ucieczka i powrót z Egiptu, Ozeasz 11,1; Mat. 2,15
- Jezus wychowywał się w Galilei, Iz
8,23; Mat. 2,22—23
- Jezus został namaszczony Duchem Świętym,
Iz. 12,2; Łuk. 4,17—21
- On nosił nasze choroby i wiał na
siebie nasze cierpienia, I. 53,4; Mat. 8,16—17
- wjechał do Jerozolimy na oślęciu,
Zach. 9,9; Mat. 21,4—5
- został zdradzony przez ucznia, Ps.
1,10; Jan 13,18
- uczniowie
Go opuścili, Zach. 13,7; Mat.
26,31
Wypełnienie
się wszystkich tych proroctw, napisanych wiele stuleci przed narodzeniem Pana
Jezusa, jest najlepszym dowodem boskiej inspiracji Biblii. Tak więc jest również
pewne, że proroctwa tych samych proroków o powtórnym przyjściu Jezusa
Chrystusa zostały nam przekazane również upoważnienia Ducha Świętego, i możemy
oczekiwać, że się również dosłownie wykonają. Jezus wyraźnie powiedział: “Bo
zaprawdę powiadam wam: Dopóki nie przeminie niebo i ziemia, ani jedna jota,
ani jedna kreska nie
przeminie z zakonu, aż wszystko to się stanie” (Mat. 5,18); a gdy skończył mówić
do uczniów o znakach poprzedzających koniec i o końcu świata, dodał: “Niebo i
ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą” (Mat. 24, 35).
Jakże
ważne dla przyszłości naszego rozpadającego się świata jest to, że Bóg
postanowił, aby jego słowa podane przez proroków wypełniały się nawet w
najdrobniejszych szczegółach.
Z
tego, co dotąd powiedzieliśmy, wynika wyraźnie, że Jezus Chrystus musi przyjść
powtórnie po to, aby dokończyć swoje rozpoczęte dzieło. Nie znaczy to, że
odkupienie grzechów przez śmierć Jezusa Chrystusa na krzyżu wymaga jeszcze
jakiegoś uzupełnienia. Jeżeli by tak miało być, to Pan nie mógłby przed śmiercią
wyrzec słów: “Wykonało
się!” Nasz Zbawiciel musi przyjść powtórnie po to, aby zostały zrealizowane
wszystkie plany i zamiary Boga. On ukoronował swojego Syn chwała i dostojeństwem
za cierpienie śmierci i nie pozostawił, niczego, co by mu poddane nie było. “Teraz jednak, jak czytamy w liście
do Hebrajczyków, nie widzimy jeszcze, że mu wszystko jest poddane” (Hebr. 2,8—9).
Po
wniebowstąpieniu Jezusa Chrystusa Bóg w swojej łasce pozostawił ludziom i
narodom jeszcze wiele setek lat swobody po to, aby miały sposobność zetknąć
się z Ewangelią i przyjąć ją do swoich serc. Gdy jednak upłynie czas, w którym
Bóg okazuje swoją cierpliwość, przystąpi On do sfinalizowania swojego planu.
Wtedy przyjdzie Jezus Chrystus, aby dokończyć swoje dzieło:
1. On wyzwali tych, którzy
należą do niego (Łuk. 21,28);
2. On będzie
sadził grzeszny świat (2 Tes. 1,7—8);
3. On
ustanowi wieczne królestwo sprawiedliwości i pokoju (Dan. 7,13—8).
Mielibyśmy
istotny powód do rozpaczy, gdyby powtórne przyjście Jezusa Chrystusa nie miało
owego potrójnego celu. Wtedy Kościół nigdy by nie został uwolniony od ataków
nieprzyjaciela i prześladowań świata. Świat przelewałby krew i grzeszyłby
dalej i nie byłoby komu położyć temu kresu. Na ziemi nadal panowałoby i
rozszerzało się zło, bez żadnej perspektywy na lepsza przyszłość i na pokój, sprawiedliwość i
prawdziwe szczęście. Lecz dziękujmy Bogu, że tak się nie stanie. Pan
przyjdzie wkrótce, aby wypełnić do końca wolę Ojca tak w niebie jak i na
ziemi.
Dlatego,
że w zależności od ich stanu duchownego, dla jednych wieść ta jest
cudowna i radosna,
a dla innych przerażająca. “Strażniku! Jaka to pora nocna? Strażnik
odpowiedział: Nadszedł poranek, lecz także noc” (Iz. 21,11—12).
Jezus
Chrystus przyjdzie, ażeby:
Obdarzyć
Kościół chwała,
Odbudować
Królestwo Izraelskie,
Sądzić
świat.
To wyjaśnia,
dlaczego wieść o przyjściu Jezusa Chrystusa wzbudza w sercach ludzi tak różne
uczucia.
1. Stosunek ludzi
niewierzących, Żydów i tzw. religijnego świata do proroctwa o powtórnym przyjściu
Pana Jezusa Chrystusa.
a)
LUDZIE, KTÓRZY TRWAJĄ UPORCZYWIE W NIEWIERZE i nie mają zamiaru pokutować,
nie mogą oczekiwać niczego dobrego od tego Jezusa, który przyjdzie, bowiem
Jego przyjście będzie zapowiedzią rozrachunku, gdyż cierpliwość Boga się skończy.
Runie żałośnie bezbożna i zdeprawowana cywilizacja, zniknie mizerna wiedza,
której osiągnięcia służą przeważnie wojnie i zniszczeniu. Otrzymają wreszcie
zasłużona zapłatę złość,
nieczystość i kłamstwo.
Nietrudno
zrozumieć, że świat nie godzi się z taką perspektywa i biblijnej nauce o
nieuniknionym sądzie i potępieniu przeciwstawia twierdzenie o pochodzeniu człowieka
od małpy, i nie o upadku człowieka, lecz o jego ciągłym rozwoju i postępie.
Dzięki
postępowi technicznemu i udoskonalaniu metod wychowawczych ma wzrastać
dobrobyt materialny, wojny mają być wyeliminowane ze stosunków międzynarodowych,
ma zapanować szczęście i pokój, a ziemia ma być rajem dla jej mieszkańców.
Oczywiście to wszystko ma się stać tylko dzięki wysiłkom człowieka. Bez udziału
Boga! Z wielką pewnością siebie wyrażano takie poglądy jeszcze przed niewielu
laty.
Walka
na śmierć i życie, którą przecież niedawno prowadziły między sobą tak zwane “cywilizowane”
narody, dowiódłszy głośno o całkowitym bankructwie zmaterializowanego świata,
zachwiała nieco tą pewnością siebie. Nie ma bardziej głuchych od tych, którzy
nie chcą słyszeć.
Większość
ludzi sądzi, że wszystko da się w końcu naprawić, że jeszcze trochę reform i
kilka dobrych traktatów pokojowych pozwoli z powrotem wejść nad drogę wiodącą
w górę, drogę postępu i rozwoju. Ludzie niewierzący są tak dalece świadomi
nie dającej się pogodzić sprzeczności między ich wyobrażeniem o przyszłości a
tym co mówi na ten
temat Biblia, że aby zagłuszyć tę świadomość, posuwają się do kpiny i
szyderstwa z tej Świętej Księgi.
Nam,
dzieciom Bożym, nie przeszkadza to w oczekiwaniu na dzień przyjścia naszego
Pana, pamiętamy bowiem o słowach Piotra: “Wiedzcie przede wszystkim to, że w
dniach ostatecznych przyjdą szydercy z drwinami, którzy będą postępować według
swych własnych pożądliwości. I mówić: Gdzież jest przyobiecane przyjście
jego? Odkąd bowiem zasnęli ojcowie, wszystko tak trwa, jak było od początku
stworzenia. Obstając przy
tym, przeoczają, że od dawna były niebiosa i była ziemia, która z wody i
przez wodę powstała mocą Słowa Bożego, przez co świat ówczesny, zalany wodą,
zginął. Ale teraźniejsze niebo i ziemia mocą tego samego Słowa zachowane są
dla ognia i utrzymania na
dzień sądu i zagłady bezbożnych ludzi”. (2 Ptr 3,3—7). My ujrzymy Pana, który
chociaż odwłacza, przyjdzie z całą pewnością, i to nawet rychło. Oby wreszcie
ci, którzy żyjąc w świecie zachowali jeszcze szczerość i prawość poznali, jak
ważną i niecierpiącą zwłoki
jest sprawca ich nawrócenia się i pokuty po to, aby mogli ujść sądu.
b)
DO NARODU ŻYDOWSKIEGO odnoszą się wspaniałe obietnice. O tym mówią proroctwa.
Po długim okresie cierpień Izrael powróci znów do ziemi swoich ojców, nawróci
się do Pana i w cudowny sposób będzie odbudowany jako naród. Żydzi oczekują
jeszcze swojego Mesjasza, ale nie chcą przyznać, że jest nim Jezus Chrystus.
Tak zwali liberalni Żydzi, to znaczy obojętni dla spraw religii, jakakolwiek
by ona była, są Żydami tylko ze względu na pochodzenie, nie wierzą proroctwom i nie mają innych
pragnień oprócz tego, aby żyć w pokoju w swoim kraju. Nie interesuje ich
zwiastowanie o powtórnym przyjściu Chrystusa.
Jednak
dla narodu żydowskiego nie ma nic ważniejszego i bardziej radosnego od rychłego,
powtórnego przyjścia Zbawiciela.
Żydzi
przeżywali długie okresy strasznych prześladowań. W wielu krajach rabowano
ich mienie, zabijano ich lub wypędzano. Proroctwa mówią o tym, że cierpienia
narodu żydowskiego będą trwały dotąd, póki Żydzi nie powrócą do Palestyny i
nie obrócą swoich oczu na tego, “którego przebili” i nie przyjmą Go jako
swojego Mesjasza. Wtedy Jezus zstąpi z nieba na Górę Oliwną i uwolni ich już
na zawsze z wszelkiego ucisku (Zach. 12,10). Jeżeli to możliwe, szukajmy
okazji, ażeby tym Żydom,
których znamy, mówić o powtórnym przyjściu Chrystusa, gdyż to proroctwo bardziej
niż jakiekolwiek inne może stać się dla nich tylko napomnieniem do nawrócenia
się, ale i radosną rzeczywistością.
c) STOSUNEK TZW. LUDzI ReliGIJNych do powtórnego przyjścia Chrystusa bywa różny i zależy
od ich wewnętrznego nastawienia do tego poselstwa. Pewne grupy ludzi uważają,
że proroctwo o Tysiącletnim Królestwie wg Obj. 20,110 już się wypełniło, że
Chrystus przez swoja śmierć na krzyżu zwyciężył i związał szatana i odtąd króluje, ale nie bezpośrednio,
lecz poprzez żyjący na ziemi widzialny Kościół, który personifikuje jego osobę.
Oczywiście,
kiedyś przyjdzie ów dzień, w którym skończy się świat, ale jednocześnie bezpośrednio
rozpocznie się wieczność. Ci ludzie nie wierzą, że przedtem przyjdzie Jezus,
aby zabrać swój Kościół i królować na ziemi razem ze świętymi przez tysiąc
lat.
Wszystkie
obietnice Pisma Świętego dotyczące tego wydarzenia są odnoszone do czasu
obecnego. Biblijna nauka o pełnym chwały powtórnym przyjściu zbawiciela nie
jest traktowana dosłownie, a nawet jest uważana za niebezpieczną. Może to być
zrozumiałe tylko wtedy, gdy zgodnie prawda przyjmiemy, że zawarta w niej żywa
nadzieja jest tylko dla tych, który mają pewność bawienia, a nie mają powodów,
aby obawiać się sądu.
Poza tym takie rozumowanie nie zgada się z treścią wielu wierszy Pisma Świętego,
odnoszących się do tego wydarzenia. Przede wszystkim jak można wierzyć, że
szatan jest od 1900 lat związany po to, aby nie wodził narodów (Obj. 20,),
gdy widzimy, że zarówno
w przeszłości, jak i teraz jest on w swoim działaniu aktywniejszy niż
kiedykolwiek. Jeżeli by to było prawdą, to rady Boga na ziemi byłyby czymś więcej
niż złudzeniem.
d) DLA INNYCH LUDzI, którzy ulegli wpływom świeckich
teorii o rozwoju ludzkości, słowa Księgi Genesis są legendą, a upadek człowieka
w grzech mitem. Według ich pojęć ludzkość postępuje ciągle naprzód. Świat dzięki
pracy Kościoła będzie coraz lepszy. Wierzący postępując według zasad moralności
zwycięży nędzę tego świata. Nie będzie
wojen, staną się one niemożliwe, doprowadzą do tego wzajemne kontakty Kościołów,
odmowa pełnienia służby wojskowej ze względów religijnych i ruch
pacyfistyczny. Gdy “kwas ewangelii” zakwasi wszystek zaczyn, wtedy cały świat
stanie się chrześcijański. Ludzie
powodowani swoją pobożnością sami obiorą Chrystusa Panem swoich serc i sami
zbudują królestwo Boże na ziemi. Wobec tego Chrystus wcale nie musi
przychodzić powtórnie, a apostołowie — a przede wszystkim Paweł — łudzili
siebie i innych wierząc, że Pan wkrótce
przyjdzie. Także i inni po nich, którzy uwierzyli w powtórne przyjście
Chrystusa w 1000 roku czy innych niespokojnych i burzliwych czasach, bardzo
się rozczarowali. Nie należy powtarzać tego błędu tylko dlatego, że i obecny
czas jest nieco niespokojny.
Wszystko znów wróci do normy poza tym właściwie Chrystus już przyszedł,
duchowo, w dzień pięćdziesiątnicy i przychodzi każdego dnia, aby zabierać
dusze zmarłych wierzących. Tak właśnie należy rozumieć proroctwo o jego powtórnym
przyjściu.
Inni znów ludzie wierzą całkiem prawidłowo, ale
wiara ich jest martwa. Wprawdzie ich poglądy są uzasadnione biblijne, ale
tkwią one w ich głowach, a nie w sercach. Ci ludzie nawet znają Biblia i
wiedzą, że Chrystus przyjdzie, ale gdy się chce z nimi o tym rozmawiać, to można usłyszeć: proszę o tym nie mówić!
Proszę
o tym nie mówić, że Pan wkrótce przyjdzie. O tak, On na pewno przyjdzie, ale
może dopiero za tysiąc lat! Ci ludzie boją się sądu i dlatego poselstwo o
powtórnym przyjściu Chrystusa napełnia ich niepokojem.
Co
byśmy powiedzieli o narzeczonej, która na pytanie, czy narzeczony wkrótce
przybędzie i kiedy będzie wesele, odpowiedziałaby: “Tylko mnie o to nie
pytajcie! Ja chce mieć spokój! On na pewno przybędzie, ja wcale w to nie wątpię.
Ale to nie nastąpi wcześniej
jak za dwadzieścia, a może czterdzieści lat”. Co byśmy pomyśleli o miłości i
wierności tej dziewczyny?
e) DLA CHRZEŚCIJANINA nie ma nic bardziej cudownego od
nadziei powtórnego przyjścia Chrystusa. Ten dzień będzie dniem wybawienia,
oczekiwanego największą tęsknotą. Odtąd nie będzie już więcej ani cierpień,
ani grzechu. Razem ze wszystkimi zbawionymi, z naszymi umiłowanymi, którzy
zasnęli w Panu, w chwale i błogości zasiądziemy za stołem na weselu
Barankowym. Ujrzymy Króla w jego piękności, zostaniemy przemienieni w Jego obraz i razem z Nim
wejdziemy do Jego Królestwa. Gdyż nawróciliśmy się, “aby służyć Bogu żywemu i
prawdziwemu i oczekiwać Syna Jego z niebios, którego wzbudził z martwych,
Jezusa, który nas ocalił przed nadchodzącym gniewem Bożym” (1 Tes. 1,9.10). Jesteśmy na ziemi “gośćmi i
pielgrzymami” i oczekujemy “miasta mającego mocne fundamenty, którego
budowniczym i twórcą jest Bóg” (Żyd. 11,10—13). Dlatego ustawicznie wołamy
wspólnie z Duchem: “Amen, przyjdź Panie Jezu!” (Obj. 22,20).
Mimo
obojętności, a nawet wrogości, z jaką u ludzi współczesnych spotyka się
poselstwo o powtórnym przyjściu Chrystusa uważamy, że jest ono bardziej na
czasie niż kiedykolwiek przedtem. Możemy bez przesady powiedzieć, że nigdy
nie było na ziemi tyle zamieszania co teraz i że jest rzeczą zupełnie normalną,
że w tych ciężkich czasach doświadczeń dla całego świata wierzący podnoszą
swoje oczy tam, skąd ma
przyjść ich Zbawiciel.
Im
bardziej upadek tego świata staje się oczywisty, tym więcej chrześcijanie
wspominają te proroctwa, które mówią im o lepszym życiu. Dni, w których żyjemy
są ciemne, ale wątpiące serca ożywia ciągle od nowa nadzieja powtórnego przyjścia
Chrystusa. O, jakże tej nadziei potrzebujemy!
Ale to nie wszystko! Świat zbliża się szybko do swego końca. Oznaki tego są coraz wyraźniejsze. Jesteśmy świadkami upadku jednej z kultur. Nauka okazała się nie tylko bezsilną, ale wprost zbrodniczą, a ona przecież miała zapewnić ludzkości szczęście. Myślący ludzie zastanawiają się, czy nie cofamy się do średniowiecza. Jest to nic innego, jak tylko wypełnianie się biblijnych proroctw odnoszących się do naszych czasów. Wojny są coraz okrutniejsze i obejmuje swoim zasięgiem już prawie całe kontynenty, działalność antyreligijna nie znajduje już żadnych hamulców. Żydzi powracają do Palestyny, świat wkracza wielkimi krokami w okres dyktatury o zasięgu światowym, której pełnia nastąpi w okresie panowania antychrysta.
Trzeba
by być ślepym, żeby nie rozpoznać zdumiewającego podobieństwa sytuacji, w
jakiej teraz znajduje się świat, do biblijnego obrazu świata poprzedzającego
koniec. Nic więc dziwnego, że ludzie coraz bardziej interesuje się
eschatologia, a wielu z nich zaczyna rozumieć słowa Chrystusa: “Beze mnie nic
uczynić nie możecie” i pragnie Jego objawienia się jako Wybawiciela. Pisze się
wiele komentarzy do proroctw i trudno byłoby policzyć książki napisane
ostatnio na temat Objawieniu św. Jana. Niewiele prawd biblijnych jest w stanie nawrócić
tylu grzeszników i pobudzić tyle serc do pokuty, co wieść o rychłym przyjściu
naszego Pana.
Czy chcemy być świadkami mówiącymi o tej radosnej wieści idącemu na zginiecie świata? Być może, że wkrótce nie będziemy już mieli do tego okazji.
V. Czego
musimy się wystrzegać przy składaniu świadectwa o powtórnym przyjściu Jezusa
Chrystusa?
Niewiele
nauk zawartych w Biblii zostało tak zniekształconych i przeinaczonych jak
nauka o drugim przyjściu Pana Jezusa. Świadczy to o tym, że szatan się jej bardzo
boi i usilnie stara się ją zdyskredytować wobec ludzi (prawie w takim samym
stopniu jak i naukę o Duchu Świętym). Mimo wyraźnego ostrzeżenia w Biblii: “Ale
o tym dniu i godzinie nikt nie wie: ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec” (Mk 13,23); “Rzekł do nich:
Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec w mocy swojej ustanowił”
(Dz. Ap. 1,7), ludzie wyznaczali datę powtórnego przyjścia Chrystusa i choć
zawsze spotykało ich rozczarowanie, jednak nie powstrzymało to innych od powtarzania tego samego błędu.
Niektóre
sekty szerzą inną błędną naukę, nauczając, że Jezus Chrystus już przyszedł
powtórnie, według jednych w 1844 roku, według innych w 1914 roku, że Jego
Tysiącletnie Królestwo trwa, że tu i ówdzie pojawiają się już zaczątki nowego
świata, a wyznawcy tej nauki w liczbie owych 144 tysięcy nigdy nie skosztują śmierci.
Inni
znów w zakresie wykładu proroctw puszczają wodze niezwykłej fantazji,
fantazji nie opartej na Słowie Bożym, ani nie potwierdzonej przez fakty, choć
pod każdym innym względem są poważnie wierzącymi ludźmi.
Nie
ma nic bardziej niebezpiecznego niż próbować na siłę pogodzić z góry powziętą
przez nas samych teorię z faktem Słowa Bożego. Jeżeli w każdym zdaniu
proroctwa będziemy usiłowali zobaczyć niewiele znaczące wydarzenia naszych
czasów, będziemy zmuszeni do rewidowania naszych poglądów na wykładnię tego
proroctwa przynajmniej co 10 lat. Sprawy te traktujmy poważnie i ściśle według
Biblii. Nie próbujmy zrozumieć ani wyjaśniać sobie wszystkiego, trzymajmy
się raczej najważniejszych, głównych
myśli proroctw. Pamiętajmy o ostrzeżeniu Apostoła: “Gdyż oznajmiliśmy wam moc
i powtórne przyjście Pana naszego, Jezusa Chrystusa, nie opierając się na zręcznie
zmyślonych baśniach, lecz jako naoczni świadkowie jego wielkości”; “List ten, umiłowani, jest
już drugim listem, który do was piszę, a w nich chcę przez przypominanie
utrzymać w czujności prawe umysły wasze, abyście pamiętali na słowa, jakie
poprzednio wypowiedzieli święci prorocy i na przykazanie Pana i Zbawiciela, podane przez apostołów waszych
(2 Ptr. 1,10; 3,12). Prośmy Boga o umysł prawy i zdrowy rozsądek, a
wystrzegajmy się zręcznie zmyślonych baśni, a ten który dał proroctwo, da i
stosowne do naszych potrzeb zrozumienie.
VI. Jakie
szczególne obietnice są dla tych, którzy słowa proroctwa chowają w swoim
sercu i oczekuje powtórnego przyjścia Chrystusa?
Objawienie,
ta wielka Księga o ostatecznym zwycięstwie naszego Zbawiciela, zawiera dwie
szczególne obietnice: “Błogosławiony ten, który czyta i ci, którzy słuchają słów
proroctwa, i zachowują to, co w nim jest napisane; czas bowiem jest bliski. I
oto przyjdę wkrótce. Błogosławiony, który strzeże słów proroctwa tej księgi”
(Obj. 1,3; 22,7). Daniel, jeden z proroków Starego Testamentu, którego
przepowiednie mają dość
szczegółowy charakter, zakończył swoją Księgę takimi słowami: “Ale ty
Danielu, zamknij te słowa i zapieczętuj księgę, aż do czasu ostatecznego...
Idź Danielu, bo słowa są zamknięte i zapieczętowane aż do czasu
ostatecznego... Żaden bezbożny nie będzie miał poznania, lecz roztropni będą mieli poznanie”
(Dan. 12,4.910).
Paweł
tak pisze do Tymoteusza: “Dobry bój bojowałem, biegu dokonałem, wiarę zachowałem;
a teraz oczekuje mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu da Pan, sędzia
sprawiedliwy, a nie tylko mnie, lecz i wszystkim, którzy umiłowali przyjście
jego” (2 Tym. 4,78). A sam Jezus powiedział: “Niechaj biodra wasze będą
przepasane i świece zapalone. Wy zaś bądźcie podobni do ludzi oczekujących
pana swego, aby mu zaraz otworzyć, kiedy powróci z wesela, przyjdzie i zapuka. Błogosławieni
owi słudzy, których Pan, gdy przyjdzie, zastanie czuwających. Zaprawdę
powiadam wam, iż się przepasze i posadzi ich przy stole, i przystąpiwszy, będzie
im usługiwał. Czy przyjdzie o drugiej, czy o trzeciej straży, a zastanie ich tak, błogosławieni
oni! (Łuk. 12,35.38). W cytowanych słowach Pan nazywa błogosławionymi tych,
którzy zgodnie z przekazami biblijnymi oczekują na Jego przyjście. On
przyrzekł, że roztropni we właściwym czasie zrozumieją nawet to, co dotąd
było zamknięte i zapieczętowane,
i zachował wieniec sprawiedliwości dla tych, którzy umiłowali sławne Jego
przyjście.
Czy
rzeczywiście i my chcemy, pragniemy być między roztropnymi?
Renę Pachę
c.d.n. Fragment książki pt. “Powtórne przyjście Jezusa Chrystusa (tł. Zdzisław
Lechowski)
Mówiliśmy
już wcześniej o tym, że Kościół nie oczekuje końca świata. Kościół oczekuje
Osoby swojego Niebiańskiego Oblubieńca. Znaki czasu oznajmiają, że zbliża się
nasze wybawienie, a atakom nieprzyjaciela towarzyszy nasze gorące błaganie: “Amen,
przyjdź Panie Jezu!”. Pan słyszy błagania tych, którzy są jego własnością, którzy
doń wołają w swoim utrapieniu: “Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił” (Iz. 64,1). On zstąpi, ażeby na zawsze zabrać
nas do siebie i w ten sposób wypełnić obietnicę daną apostołom: “Idę
przygotować wam miejsce. A jeśli pójdę... przyjdę znowu i wezmę was do
siebie, abyście, gdzie Ja jestem i wy byli” (Jan 14,23).
Zabranie, inaczej porwanie lub pochwycenie Kościoła nie
jest jedynym tego rodzaju wydarzeniem w historii obcowania Boga z człowiekiem.
Już w zamierzchłej przeszłości Bóg pragnął nam udowodnić, że ma moc tych, którzy
się go boją, wyrwać spod władzy sądu i śmierci.
Przed potopem “Henoch chodził z Bogiem, a potem
nie było go, gdyż zabrał go Bóg” (1 Moj. 5,24). “Przez wiarę zabrany został
Henoch, aby nie oglądał śmierci i nie znaleziono go, gdyż zabrał go Bóg.
Zanim jednak został zabrany, otrzymał świadectwo, że się podobał Bogu” (Hebr. 11,5). To samo stało się z
Eliaszem (2 Król. 2,1—12). W końcu również i sam Pan Jezus został wzięty do
chwały w dzień wniebowstąpienia. “I gdy to powiedział, a oni patrzyli, został
uniesiony w górę i obłok wziął go sprzed ich oczu” (Dz. Ap. 1,9).
Te trzy wymienione pochwycenia: Henocha, Eliasza i Pana
Jezusa, są obrazem pochwycenia Kościoła, który z niewzruszoną wiarą oczekuje
tego radosnego wydarzenia. Pan Jezus został wzięty do chwały jako pierwociny plonu
i podobnie jak gospodarz zgromadza snopy w swoim gumnie, tak w oznaczonym czasie Bóg zabierze swój
Kościół. W końcu tak, jak po właściwych żniwach zbiera się na polu pojedyncze
kłosy, tak Bóg zgromadzi i tych świętych, którzy przyjdą z wielkiego ucisku.
“Bo
nie posłał Bóg Syna na świat, aby sadził świat, lecz aby świat był przez
Niego zbawiony” (Jan 3,17). Te słowa odnoszą się zarówno do pierwszego przyjścia,
jak i w pewnym sensie do powtórnego przyjścia Pana Jezusa Chrystusa. Głównie
celem jego powtórnego przyjścia nie będzie
sąd nad światem, lecz wyzwolenie i zabranie Kościoła! “I pośle aniołów
swoich... i zgromadzą wybranych jego z jednego krańca nieba aż po drugi”
(Mat. 24,31). “Wtedy dwóch i roli jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony.
Dwie mleć będą na żarnach, jeden będzie
wzięty zostanie, a drugi zostawiony” (Mat. 24,40—41; porównaj: Łuk. 17,34-37
15.51-53).
W
wierszach 13—18 l Tes. jest mowa o następującej kolejności wydarzeń:
1. godzinie wybranej przez Boga,
2. przyjdzie z niebios Jezus Chrystus, aby w mgnieniu oka:
3. wzbudzić tych, którzy umarli w Chrystusie,
4. przemienić ciała tych, których Jego przyjście
zastanie żyjącymi,
5. wszystkich wiernych porwie w obłokach w
powietrze by spotkali i z sobą. I tak już oni zawsze z Panem pozostaną.
Ci
z żyjących, którzy w momencie przyjścia Pana nie zostaną pochwyceni, będą
pozostawieni na sąd. Do tej sprawy wrócimy jeszcze w dalszych naszych rozważaniach.
1. PRZYJŚCIE PANA JEZUSA, MAJĄCE NA CELU ZABRANIE KOŚCIOŁA, BĘDZIE
SIĘ RÓŻNIĆ OD JEGO PRZYJŚCIA NA SĄD NAD NARODAMI.
Według
Ap. Pawła, Pan Jezus, aby zabrać Kościół, nie zstąpi na ziemie, lecz gdy
jeszcze będzie przebywał na powietrzu (w kosmosie), wierzący zostaną porwani
z ziemi w obłokach na spotkanie z Panem (1 Tes. 4,16—17), lecz gdy przyjdzie,
aby sądzić narody, Jego nogi staną na górze Oliwnej, tam skąd wstąpił do
nieba (Zach. 14,4; Dz. Ap. 1,11—12). Przybycie Oblubieńca musi się przecież różnić
od wkroczenia sędziego. Będziemy jeszcze mówić o tym, jak długi czas będzie dzielił oba wymienione etapy
powtórnego przyjścia Pana, ale jedno jest pewne: jeżeli Pan Jezus przedtem
zabierze swoich świętych do siebie, nie może przyjść na ziemia inaczej, jak tylko
w ich orszaku.
2. ZABRZMI GLOS TRĄBY BOŻEJ.
“Gdyż
sam Pan na dany rozkaz na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba” (1
Tes. 4,16).
“Nie
wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni w jednej chwili, w oka
mgnieniu, na głos trąby ostatecznej; bo trąba zabrzmi i umarli wzbudzeni
zostaną jako nieskażeni, a my zostaniemy przemienieni” (1 Kor. 15,51—52). Słowa
te oznaczają, że pochwycenie Kościoła nie odbędzie się kiedykolwiek,
gdziekolwiek, ani w sposób przypadkowy. Czas i sposób pochwycenia Kościoła
oraz miejsce spotkania z Panem zostało w niebie zaplanowane w najdrobniejszych szczegółach i
obwieszczone całemu światu. To wielkie wydarzenie jest najważniejszym punktem
w Bożym planie dotyczącym przyszłości, tej przyszłości, która jest początkiem
końca.
3. JEZUS CHRYSTUS PRZYJDZIE OSOBIŚCIE, AŻEBY ZABRAĆ TYCH, KTÓRZY SĄ
JEGO WŁASNOŚCIĄ.
“Gdyż
sam Pan zstąpi z nieba...” (1 Tes. 4,16). Wprawdzie jest mowa o aniołach, którzy
zgromadzą wybranych Jego (Mat. 24,31), ale Panu tego nie będzie dosyć. On sam
zstąpi z nieba na spotkanie ze swoją Oblubienicą, gdyż bardzo pragnie połączenia
się z nią. Cóż to będzie dla nas za radość wznosić się ku naszemu Panu coraz
bliżej i bliżej. Wreszcie oczy nasze ujrzą Króla w jego piękności i nastąpi koniec
doświadczania naszej wiary. “Gdy się objawi Jezus Chrystus, niech będzie Jemu
cześć, sława i chwała”
(1 Ptr. 1,7).
4. WTEDY NAJPIERW POWSTANĄ CI, KTÓRZY UMARLI W CHRYSTUSIE.
Pochwycenie
Kościoła to nie tylko spełnienie się radosnej nadziei tych, którzy będą żyli
w momencie przyjścia Pańskiego, ale udział w tym wydarzeniu będą mieli
zbawieni wszystkich czasów, gdyż w tej samej chwili nastąpi zmartwychwstanie
umarłych.
“Gdyż nadchodzi godzina, kiedy wszyscy w grobach usłyszą głos Jego i wyjdą ci, co dobrze czynili, by powstać do życia; (to jest pierwsze zmartwychwstanie) a inni, którzy źle czynili, by powstać na sąd (to jest drugie zmartwychwstanie, po upływie okresu Tysiącletniego Królestwa)”. (Jan 5,28—29). Święty Jan w Objawieniu 20,6 tak pisze na temat pierwszego zmartwychwstania: “Błogosławiony i święty ten, który ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu; nad nimi druga śmierć nie ma mocy, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i panować z nim będą przez tysiąc lat”. “Albowiem jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy zostaną ożywieni. A każdy w swoim porządku: jako pierwszy Chrystus, potem ci, którzy są Chrystusowi w czasie Jego przyjścia” (1 Kor. 15,22—23). Tak więc te wszystkie dusze, które oczekując zwycięstwa zasnęły w Panu, zostaną wzbudzone w okamgnieniu i otrzymają nowe ciała, ciała podobne do uwielbionego ciała naszego Pana.
5.CO SIĘ STANIE Z WIERZĄCYMI, KTÓRZY BĘDĄ ŻYLI NA ZIEMI W CHWILI
PRZYJŚCIA PAŃSKIEGO?
Paweł
napisał o tym wyraźnie: “Oto tajemnicę wam objawiam: nie wszyscy zaśniemy,
ale wszyscy będziemy przemienieni... i umarli wzbudzeni zostaną jako nieskażeni,
a my zostaniemy przemienieni. Albowiem to, co skażone, musi przyoblec się w
to, co nieskażone, a to, co śmiertelne, musi przyoblec się w nieśmiertelność”
(1 Kor. 15,51—53). “A to wam mówimy na podstawie Słowa Pana, że my, którzy
pozostaniemy przy życiu
aż do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli... wtedy najpierw
powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie, potem my, którzy pozostaniemy przy życiu,
razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana” (1
Tes. 4,15—17). A więc
ci wierzący, którzy będą żyli na ziemi w chwili przyjścia Pańskiego, nie
zakosztują śmierci, lecz zostaną przemienieni; to znaczy, że również otrzymają
nowe ciała, podobnie jak ci, którzy wyjdą z grobów, aby powstać do życia.
Paweł
tak napisał: “a my zostaniemy przemienieni”. Nie znając dnia powtórnego przyjścia
Pana Jezusa sądził on niewątpliwie, że nastąpi ono jeszcze za życia ówczesnych
chrześcijan. Czy możemy mu to brać za złe? A co byśmy my woleli:
a) zasnąć w Panu i na innym świecie oczekiwać
Jego powtórnego przyjścia, czy
b) nie zakosztowawszy śmierci zostać
przemienieni i porwani w obłokach na spotkanie Pana?
Czy
nie namyślając się długo nie wybralibyśmy tej drugiej możliwości? Jak to
dobrze, że nie musimy decydować o tym sami! Sam Pan zadecyduje, czy zabierze
nas do siebie wcześniej, czy każe nam czekać tu na ziemi na swoje przyjście.
On to uczyni najlepiej! Najważniejsze jest to, że wszyscy, czy żyjący, czy
ci, którzy zasnęli w Panu, będziemy uczestnikami pochwycenia Kościoła.
6. GDZIE, W KTÓRYM MIEJSCU
NASTĄPI SPOTKANIE CHRYSTUSA Z KOŚCIOŁEM?
O
tym Paweł napisał tak: “Razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze,
na spotkanie Pana i tak zawsze będziemy z Panem” (l Tes. 4,17). Pan Jezus mógłby
zgromadzić swoich wybranych w jakimkolwiek miejscu na ziemi, tak jak to czynią
panujący tego świata, ale On tego nie uczyni! Kościół pochodzi z góry, a nie
z tego świata. Jesteśmy ubłogosławieni w Chrystusie wszelkim duchowym błogosławieństwem
niebios i wraz z Nim umieszczeni w okręgach niebieskich. Nie na ziemi, lecz w niebie Bóg
dla nas przygotował dziedzictwo nieznikome, nieskalane i niezwiędłe. Przeto
jest rzeczą zupełnie naturalną, że nasz niebieski Oblubieniec pragnie nas
zabrać z ziemi, abyśmy wiecznie przebywali w Jego obecności. W okresie Tysiącletniego Królestwa na pewno będziemy
z Chrystusem władać ziemią, ale nie opuszczając okręgów niebieskich, w których
razem z Nim zostaniemy umieszczeni.
7. ILE PAN BĘDZIE POTRZEBOWAŁ CZASU, ABY ZABRAĆ DO SIEBIE KOŚCIÓŁ?
“Oto
tajemnicę wam objawiam: Nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy
przemienieni w jednej chwili, w okamgnieniu na odgłos trąby ostatecznej...” (1
Kor; 15,51—52). Sądzimy, że większość przekazów biblijnych mówiących o nagłym
i niespodziewanym przyjściu Jezusa ma związek z zabraniem Kościoła, bo przecież po zakończeniu
pełnego zbrodni i okropności panowania antychrysta, gdy na ziemi dokonają się
ostatnie sądy Boże, wkroczenie najwyższego Sędziego, jakkolwiek nagłe, nie może
być zupełnie nieoczekiwane.
Kto
czyta Biblię, ten powinien rozpoznać czas zakończenia okresu wielkiego ucisku
(Obj. 13,5). Zabranie Kościoła natomiast zaskoczy wszystkich ludzi. “Ono nastąpi
jak błyskawica, przyjdzie jak złodziej w nocy, wierzący będą porwani spośród
swoich zajęć, lub wyrwani ze snu” (Mat. 24,27.40—43). “Czuwajcie więc... aby gdy
przyjdzie, nie zastał was śpiącymi” (Mk. 13,35—36). “Powiadam wam: Tej nocy
dwaj będą na jednym łożu, jeden będzie zabrany a drugi pozostawiony. Dwie mleć
będą na jednym miejscu, jedna będzie zabrana, a druga pozostawiona. Dwóch będzie na roli, jeden będzie
zabrany a drugi pozostawiony” (Łuk. 17,34—36).
Pan
Jezus zabierze wszystkich, którzy będą do Niego należeć, rozproszonych na całym
okręgu ziemi, i dlatego przyjście Pańskie zastanie ich przy różnych czynnościach
i w różnych porach dnia i nocy: przy pracy w polu, w gospodarstwie domowym, w
biurze, w fabryce, na łożu, wieczorem, o północy, rankiem lub w porze piania
koguta. Dlatego tak ważne jest czuwanie i stan gotowości.
8. CZY ZABRANIE KOŚCIOŁA BĘDZIE WIDZIANE PRZEZ POZOSTAŁYCH MIESZKAŃCÓW
ZIEMI?
Biblia
nic nie mówi wyraźnie na ten temat, możemy snuć tylko domysły. Wydaje się, że
nikt nie widział, jak Bóg zabrał Henocha. W Piśmie Świętym czytamy tylko:
Henoch chodził z Bogiem, a potem nie było go, gdyż zabrał go Bóg (1 Moj.
5,24). Odejście Eliasza na wozie ognistym było widziane tylko przez Elizeusza
i to w drodze szczególnej łaski. Tylko apostołowie byli świadkami wniebowstąpienia
Jezusa. A więc można przypuszczać, że zabranie Kościoła nie będzie widziane
przez pozostałych mieszkańców
ziemi.
Pamiętajmy
również o tym, że tylko mędrcom było dane widzieć gwiazdę betlejemską i iść za
nią. Głos Boży z nieba, który dał się słyszeć jako odpowiedź na modlitwę
Jezusa, ludzie uważali za wyładowania atmosferyczne (Jan 12,28—29). Tak więc
jest zupełnie możliwe, że głos archanioła i dźwięk trąby Bożej, dające znak
do pochwycenia Kościoła, będą słyszane tylko przez wierzących.
Ktoś
mógłby powiedzieć, że widok wierzących odchodzących do Pana mógłby poruszyć
serca pozostałych ludzi: spowodować ich nawrócenie. Jeżeli tak, to byłby to
rezultat widzenia, a nie wiary. Poza tym samo pochwycenie Kościoła będzie
trwało ułamek sekundy, ono odbędzie się w mgnieniu oka, a w takim razie
niewiele będzie do oglądania, szczególnie na tej połowie kuli ziemskiej, gdzie będzie akurat noc. Jedno
jest pewne, że ludzie zwrócą uwagę na nieobecność pewnych osób, zauważą próżne
miejsca, które przecież przed chwilą były zajęte. Do tego mniemania upoważniają
nas przekazy o bezowocnych poszukiwaniach Eliasza oraz Henocha (2 Król. 2,15—18 i Hebr. 11,5).
Ludzie będą poszukiwać “zaginionych” wierzących, lecz na próżno. Jakie przerażenie
ogarnie wtedy serca tych, którzy nie dali posłuchu wiernym świadectwom wierzących
i nie pozwolili ostrzec się w porę.
1. CZY MOŻNA PRZEWIDZIEĆ TERMIN, W KTÓRYM ONO NASTĄPI?
Nie! Z następujących
powodów:
Po
pierwsze: nikt nie zna dnia ani godziny (Mat. 24,36). Do momentu zabrania Kościoła
wcale nie będą się musiały wypełnić wszystkie znaki charakterystyczne dla
zbliżającego się czasu wielkiego ucisku. Pan nakazał swoim uczniom tylko
jedno: “Bądźcie gotowi” (Łuk. 12,40).
Po
drugie: pochwycenie Kościoła nastąpi w mgnieniu oka, Pan Jezus przyjdzie jak
błyskawica, jak złodziej w nocy, aby zabrać swoich. W Słowie Bożym nie ma żadnych
wskazówek, które by pozwoliły ustalić datę tego wielkiego wydarzenia. Wierzący
znać jej nie muszą, ponieważ przyjęli ostrzeżenie i trwają w stanie gotowości.
Niewierzący zaś znać jej nie powinni, gdyż pogardzili wszelkim ostrzeżeniem. Musimy być zawsze gotowi, gdyż
zabranie Kościoła nastąpi nagle, bez żadnych poprzedzających zapowiedzi. Czy
trwamy w stanie gotowości?
2. CZY
ZABRANIE KOŚCIOŁA NASTĄPI WTEDY, KIEDY DOPEŁNI SIĘ LICZBA WIERZĄCYCH?
Paweł
tak o tym napisał: “Ażebyście nie mieli zbyt wysokiego o sobie mniemania, chcę
wam, bracia, odsłonić tę tajemnicę: zatwardziałość przyszła na część Izraela
aż do czasu, gdy poganie w pełni wejdą i w ten sposób będzie zbawiony cały
Izrael, jak napisano: “Przyjdzie z Syjonu Wybawiciel i odwróci bezbożność od Jakuba” (Rzym.
11,25—26). Bóg zna liczbę swoich wybranych.
Czas
łaski się skończy i Kościół zostanie zabrany, skoro tylko dopełni się liczba
przeznaczonych do życia wiecznego tych, którzy przyjęli Bożą drogę zbawienia.
Wtedy nawróci się Izrael i Bóg przywróci temu narodowi jego dawną pozycję.
Tylko Bóg zna liczbę wybranych i chwilę, w której ostatni z nich zostanie włączony
do Kościoła.
Jakże
radosna jest ta pewność, że pewnego dnia “poganie w pełni wejdą”, to znaczy, że
Bóg żadnej duszy szukającej prawdy nie zostawi bez sposobności wejścia do
Jego Królestwa, nawet w tych krajach, gdzie panuje najbardziej mroczne pogaństwo.
Czy
bierzesz osobisty udział w tej pracy, czy przez swoją złą wolę usiłujesz opóźnić
wypełnienie się Bożych planów?
3. ZABRANIE
KOŚCIOŁA NASTĄPI PRZED OKRESEM WIELKIEGO UCISKU CZY PO JEGO ZAKOŃCZENIU?
a) Na razie
jedno jest pewne, że Kościół na ziemi będzie podlegał pewnemu rodzajowi sądu.
Piotr napisał, że sąd rozpocznie się od domu Bożego (1 Ptr. 4—17). Pan musi
oczyścić Kościół w ogniu utrapienia, po to, aby nie został on potępiony razem
ze światem. Przecież sądy Boże nad światem już się dokonują stopniowo i chrześcijanie
powołani na świadków Bożych cierpią i będą cierpieć razem ze wszystkimi ludźmi.
W końcu, wraz ze stale
wzrastającym buntem świata przeciw Bogu, przybierać będzie na sile prześladowanie
Jego świadków. Ale tych cierpień nie będzie można porównać z tymi, które
przyjdą na świat po zabraniu Kościoła.
b) Niektórzy
wybrani będą musieli znosić utrapienia czasu wielkiego ucisku. “Wtedy bowiem
nastanie wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nie będzie.
A gdyby nie były skrócone owe dni, nie ocalałaby żadna istota, lecz ze względu
na wybranych będą skrócone owe dni... A zaraz po udręce owych dni słońce się zaćmi i księżyc nie
zajaśnieje swoim blaskiem, i gwiazdy spadać będą z nieba i moce niebieskie będą
poruszone. I wtedy ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy biadać
będą wszystkie plemiona ziemi i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach nieba z wielką
mocą i chwalą i pośle aniołów swoich z wielką trąbą i zgromadzą wybranych
Jego z czterech stron świata z jednego krańca nieba aż po drugi” (Mat. 24,21—22.29—31).
Sądzimy,
że ten tekst Słowa Bożego mówi o tych, którzy się nawrócą już po zabraniu Kościoła,
w okresie panowania antychrysta. W Objawieniu św. Jana 7,3—4. 9—14 czytamy, że
czas wielkiego ucisku nie będzie zupełnie pozbawiony łaski i że w tym czasie
zostanie jeszcze zbawiona wielka liczba wybranych z narodu żydowskiego i innych narodów, i dla nich te
owe dni zostaną skrócone.
c) Wydaje
się jednak, że Kościół zostanie zabrany przed okresem wielkiego ucisku.
Liczne teksty Słowa Bożego pozwalają nam mieć tę nadzieję.
1. “Ponieważ zachowałeś nakaz mój, by przy mnie wytrwać, przeto i Ja zachowam cię od godziny próby, jaka przyjdzie na cały świat, by doświadczyć mieszkańców ziemi” (Obj. 3,10). Grecki tekst mówi nawet wyraźnie: zachowam cię “od” godziny próby, a według języka Objawienia godzina próby oznacza czas wielkiego ucisku.
2. W Objawieniu św. Jana 6,17 sądy Boże, jakie spadną na mieszkańców ziemi, nazwane są “gniewem Baranka”. Lecz przecież nie mogą one dotyczyć Kościoła. Kościół oczekuje nie Jezusa — Sędziego, lecz Jezusa — Oblubieńca, aby uczestniczyć w weselnej uczcie Baranka (Obj. 19,7—9).
3. Sąd musi
rozpocząć się od domu Bożego (1 Ptr. 4,17). Ale dlatego Bóg rozpoczyna sąd od
domu Bożego, abyśmy nie zostali potępieni razem ze światem.
4. “A gdy
się to zacznie dziać, wyprostujcie się i podnieście głowy swoje, gdyż zbliża
się odkupienie wasze” (Łuk. 21,28). Czy jest do pomyślenia, abyśmy z
podniesionymi głowami i pełni radości mieli oczekiwać wszystkich utrapień
czasu wielkiego ucisku? Wprost przeciwnie. Właśnie przed nimi mamy być
zachowani.
5. “Czuwajcie
więc, modląc się cały czas, abyście mogli ujść przed tym wszystkim, co
nastanie, i stanąć przed Synem Człowieczym” (Łuk. 21,36). A więc przez
czuwanie i modlitwę Kościół będzie zachowany od tego wszystkiego złego, które
ma przyjść na ludzi tego świata.
6. Według Pawła
powtórne przyjście Pana zostanie poprzedzone objawieniem się antychrysta. “A
wiecie, co go (antychrysta) teraz powstrzymuje, tak iż się objawi dopiero we
właściwym czasie (antychryst). Albowiem tajemna moc nieprawości już działa,
tajemna dopóty, dopóki
ten, który teraz powstrzymuje, nie zejdzie z pola. A wtedy objawi się ów
niegodziwiec, którego Pan Jezus zabije tchnieniem ust swoich i zniweczy
blaskiem przyjścia swego” (2 Tes. 2,6—8).
Któż
to jest “ten, który teraz powstrzymuje”; a którego odejście umożliwi
objawienie się antychrysta? Wydaje nam się, że tekst ten należy rozumieć, jak
następuje: Świątynią Ducha Świętego jest Kościół (1 Kor. 3,16; Efez. 2,21—22),
gdy zostanie On zabrany przez Pana, wtedy Duch Święty nie mając już
mieszkania na ziemi, nie
będzie więcej powstrzymywał nadciągającej nawałnicy zła. Wówczas nieprawość,
nie mając już żadnych przeszkód, rozleje się jako powódź, a “ów niegodziwiec”
stanie się na pozór, przez pewien czas, panem położenia. Jeżeli właściwie
rozumiemy 2 Tes. 2,6—8, Bóg
na początku czasu wielkiego ucisku zostawi odstępną ludzkość jej własnemu
losowi.
Chrześcijanie
są przecież solą ziemi, nic więc dziwnego, że ich nieobecność przyspieszy
proces rozkładu. Ale nie zapomnijmy o tym, że nawet po zabraniu Kościoła Duch
Święty będzie jeszcze działał w ludziach dobrej woli. Zostanie On wylany na
Izraela właśnie w czasie wielkiego ucisku po to, aby doprowadzić ten naród do
nawrócenia się (Zach. 12,10; Ezech. 39,29; Iz, 59,20—21). Poza tym wiemy, że
w tym samym czasie zostanie jeszcze
zbawionych wielu ludzi z licznych narodów, plemion i języków (Obj. 7,9.14).
Przyjęcie wiary Jezusa Chrystusa nie jest możliwe bez pracy Ducha Świętego i
dlatego musi On nadal kontynuować swoją działalność, przynajmniej w
ograniczonym zakresie.
7. Wiemy już o tym, że po zakończeniu czasu wielkiego ucisku Pan Jezus przyjdzie jako Sędzia, ukazując się na Górze Oliwnej razem ze wszystkimi swoimi świętymi (Zach. 14,4—5). Oczywiście będzie to możliwe tylko wtedy, jeżeli przed tym Kościół zostanie zabrany z ziemi.
8. Wiemy, że
na początku Tysiącletniego Królestwa powstaną z martwych tylko męczennicy, to
jest ci, którzy w czasie wielkiego ucisku nie oddali pokłonu antychrystowi.
(Obj. 20,4—6). Ale przecież w pierwszym zmartwychwstaniu będą mieli udział
wierzący wszystkich czasów i powstaną, aby żyć i panować z Chrystusem (Jan
5,28—29). Kiedy więc mieliby powstać z martwych owi wierzący, jeżeli nie w
chwili zabrania Kościoła przed czasem wielkiego ucisku?
9. Przed
powstaniem z martwych męczenników z czasu wielkiego ucisku, Jan widział siedzących
na tronach ludzi, którym dano prawo sądu (Obj. 20,4). Któż to będą ci sędziowie?
Jest jeden najwyższy sędzia, Jezus Chrystus. Jemu Ojciec oddal wszystką władzę
sądzenia. Jednak upodobało się Bogu również i swoich świętych uczynić sędziami: “Czy nie wiecie, że
święci świat sądzić będą...? Czy nie wiecie, że aniołów sądzić będziemy?” (1
Kor. 6,2—3). A więc ci sędziowie, którzy zasiedli na tronach, jeszcze przed
powitaniem z martwych męczenników z czasu wielkiego ucisku, to są święci. Przecież gdyby udręczenia
tego strasznego czasu również i ich dotknęły, zostaliby zaliczeni do grona męczenników.
Jeżeli jednak przedtem zasiedli na tronach, jest to dowód, że zostali zabrani
z ziemi, zanim rozpoczął się czas wielkiego ucisku.
10. Jezus
powiedział: “Podobnie też było za dni Lota: jedli, pili, kupowali,
sprzedawali, szczepili, budowali. A w dniu, kiedy Lot wyszedł z Sodomy, spadł
z nieba ogień z siarką i wytracił wszystkich. Tak też będzie w dniu, kiedy
Syn Człowieczy się objawi...
Wspomnijcie żonę Lota...! Powiadam wam: Tej nocy dwaj będą na jednym łożu,
jeden będzie zabrany, a drugi pozostawiony” (Łuk. 17,28—30.32.34). Przed
zniszczeniem Sodomy anioł wyprowadził Lota z miasta przeznaczonego na zagładę,
wskazując mu miejsce ucieczki,
powiedział: “Schroń się tam szybko, bo nie mogę nie uczynić, dopóki tam nie
wejdziesz” (1 Moj. 19,22). Natychmiast po wyjściu Lota sam Pan spuścił na
Sodomę deszcz siarki i ognia, gdyż nie znalazło się w niej nawet dziesięciu
sprawiedliwych. Lecz żona Lota
obejrzała się za siebie i zginęła razem z bezbożnikami.
Podobnie,
po zabraniu Kościoła nie pozostanie na ziemi żadna moc, która mogłaby
powstrzymać zbliżającą się karę. I wtedy boleści wielkiego ucisku ogarną
bezbożników i tych pozornych chrześcijan, którym żal było całkowicie zerwać
ze światem.
“Albowiem jak było za dni Noego, takie będzie przyjście Syna Człowieczego” (Mat. 24,37). Również i Noe, zanim nastąpiła katastrofa, został przez Boga umieszczony w bezpiecznym miejscu. Niemniej, mimo opieki Bożej, musiał on doznać trudności i niebezpieczeństw związanych z pobytem w arce wśród groźnych wód potopu. I tutaj interesujące byłoby porównanie historii Noego i Henocha. Henoch, który chodził z Bogiem, został przez Boga zabrany i w ten sposób zachowany od sądu Bożego, który miał spaść na ziemię. Noe zaś, zachowany przy życiu pośród niebezpieczeństw potopu, jest symbolem tych świętych (z Izraela i narodów), którzy wprawdzie będą musieli znieść utrapienia wielkiego ucisku, ale na czołach będą nosili pieczęć Bożą. Jan tak pisał o tych świętych: “ i ujrzałem też innego anioła, ..który miał pieczęć Boga żywego i który zawołał... mówiąc: nie wyrządźcie szkody ani ziemi, ani morzu, ani drzewom, dopóki nie opatrzymy pieczęcią sług Boga naszego na czołach ich” (Obj. 7,2—3).
11. Bóg zaplanował powołanie i wybranie Kościoła jako jedno z wydarzeń w historii świata. Wydarzenie to jest tajemnicą (Ef. 3,3—10), a jego zakończenie (1 Kor. 15, 54—55) to pochwycenie Kościoła, i dopiero potem wypełnią się proroctwa dotyczące Izraela.
12. W żadnym
z listów apostolskich, które przecież wszystkie były adresowane do zborów,
nie ma wzmianki o szczegółach utrapień, jakie spadną na ludzi w czasie
wielkiego ucisku. Czy to nie oznacza, że Kościół nie będzie przeżywał tego czasu?
13. Drugi i
trzeci rozdział Objawienia (obok innych możliwości wykładu)
najprawdopodobniej dają przegląd następujących po sobie stadiów,
charakteryzujących stan duchowy Kościoła. Przykładem ostatniego stadium jest
stan duchowy zboru w Laodycci, który charakteryzuje letniość — cofanie się zamiast
wzrostu i odstępstwo. Zbór w Laodycci nie ma zupełnie cech kościoła prześladowanego
i stałego w swej wierności.
14. W
czwartym rozdziale Objawienia widzimy dwudziestu czterech starszych siedzących
na tronach, wokoło tronu Bożego. Starsi mają na głowach korony i, jak się
wydaje, symbolizują zbawionych starego i nowego przymierza. Widzenie to
poprzedza opis sądów Bożych, które spadną na świat w czasie wielkiego ucisku.
15. Apostoł
Jan ujrzał w widzeniu niewiastę, która prowadziła syna mającego rządzić laską
żelazną wszystkimi narodami. Szatan, smok stanął przed niewiastą, aby pożreć
jej dziecię, lecz dziecię zostało porwane do Boga i do Jego tronu. Niewiasta
zaś, prześladowana przez smoka, uciekła na pustynię i tam ostrzeżona przez Boga przebywała dokładnie tak długo,
jak długo trwał wielki ucisk, a mianowicie tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni
(Obj. 12,4—6.13—17).
Wydaje
się, że owa niewiasta symbolizuje lud Boży wszystkich czasów, z którego
wyszedł Mesjasz — Chrystus, następnie Kościół, a w końcu święci czasu
wielkiego ucisku. Chrystus wprawdzie został ukłuty przez szatana w piętę,
lecz sam starł mu głowę i został wywyższony i w chwale zasiadł po prawicy
Boga. Stamtąd zaś przyjdzie ponownie, aby laską żelazną rządzić narodami.
Syn dziecię jest również symbolem Kościoła, który prześladowany
przez nieprzyjaciela po narodzeniu się (to jest, gdy się dopełniła liczba
tych, którzy mają być zbawieni), zostanie pochwycony do Boga i do Jego tronu,
a Pan da mu władzę podobną do tej, jaką sam posiada, władzę rządzenia narodami laską żelazną (Obj.
2, 26—27).
Natychmiast
po pochwyceniu Kościoła rozpocznie się czas trwania wielkiego ucisku. I w tym
czasie smok podejmie walkę z “resztą jej potomstwa, które strzeże przykazań
Bożych i trwa przy świadectwie o Jezusie” (Obj. 12,17), to znaczy z tymi z
narodu izraelskiego i innych narodów, którzy się nawrócą do Boga w czasie rządów
antychrysta.
16. Wesele
Baranka, na które “oblubienica jego przygotowała się”, Jan umieścił w Objawieniu
przed bitwą na polach Armagedonu. “Weselmy się i radujmy się i oddajmy mu
chwałę, gdyż nastało wesele Baranka i oblubienica Jego przygotowała się. I
dano jej przyoblec się w czysty, lśniący bisior, a bisior oznacza
sprawiedliwe uczynki świętych” (Obj. 19,7—8).
W
następstwie upoważnienia, udzielonego wprost z sędziowskiej stolicy
Chrystusowej po pochwyceniu Kościoła (2 Kor. 5,10 i 1 Kor. 3,10—15), zostaną
rozpoczęte przygotowania do wesela i Oblubienica otrzyma prawo przyodziania
się w szatę sprawiedliwości. Dopiero po tym uwielbiony kościół połączy się ze swoim niebiańskim
Oblubieńcom, aby u Jego boku zstąpić z nieba jako wspólsędzia i współpanujący.
17. Jeżeli
pochwycenie wszystkich wierzących miałoby miejsce dopiero po zakończeniu
czasu wielkiego ucisku, to nasuwa się pytanie: któż wtedy pozostałby na ziemi
przy życiu, aby być poddanym Chrystusa w Jego Tysiącletnim Królestwie?
Biblia mówi
wyraźnie, że cały naród żydowski w ogniu próby nawróci się do Jezusa
Chrystusa (Zach. 13,8—9). Gdyby ci nawróceni Żydzi zostali pochwyceni razem z
Kościołem, to nie pozostałby na ziemi ani jeden członek tego narodu, a
przecież naród żydowski według proroctw ma do spełnienia ważną rolę na ziemi.
18.
Pochwycenie Kościoła będzie znakiem, będzie hasłem oznajmiającym początek
czasu wielkiego ucisku. Paweł nazywa wierzących ambasadorami Boga, posłanymi
przez Jezusa Chrystusa, przez których On napomina ten świat: “Pojednajcie się
z Bogiem” (2 Kor. 5,20).
Jeżeli
posłowie wysłani przez króla dla zawarcia traktatu pokojowego zostają znieważeni
i odprawieni z niczym, to król odwołuje ich z powrotem, a wojnę wypowiada
tym, którzy odrzucili jego pokojowe propozycje. Tak będzie i wtedy. Odwołanie
królewskich posłów poprzedzi wojnę, poprzedzi straszne sądy Boże. W ten sposób
doprowadzi On swoją sprawę do końcowego, zupełnego zwycięstwa.
Wyżej
wymienione przekazy biblijne wydają się wskazywać na to, że zabranie Kościoła
nastąpi przed wielkim uciskiem. Niemniej jednak powinniśmy o tym pamiętać, że
Bóg nie uważa za pożyteczne dla nas powiedzieć nam wyraźnie i dokładnie o
czasie pochwycenia Kościoła ze względu na to, że nie chce, aby wierzący zasnęli
w błogim spokoju sądząc, że wszystkie końcowe sądy Boże ich nie dotyczą.
On
poprzez swoje słowo na pewno chce nam dodać otuchy, chce abyśmy z radością i
zaufaniem spoglądali w przyszłość ale równocześnie przestrzega o tym, że sąd
może być straszny, a rozpocznie się od domu Bożego. Ci, którzy i teraz unoszą
niewymowne cierpienia z powodu wojen, głodu i prześladowań, mogą mieć wątpliwości,
czy może być jeszcze gorzej.
Dlatego
czuwajmy i módlmy się, aby Pan skrócił czas naszego oczyszczania w ogniu prób
i doświadczeń, a przyśpieszył błogą godzinę połączenia się z Nim, już na
zawsze.
d) Jakie argumenty wydają się potwierdzać pogląd, że pochwycenie Kościoła nastąpi po zakończeniu czasu wielkiego ucisku?
Niektórzy wierzący, czytający i bardzo poważnie traktujący Słowo Boże i proroctwa na temat zabrania Kościoła, nie mogą znaleźć przerwy w czasie między pochwyceniem wierzących, a ich powrotem razem z Chrystusem dla sądzenia świata.
Powołują
się oni na następujące przekazy Słowa Bożego:
1. W wielu
miejscach Nowego Testamentu, dotyczących końca świata, zagadnienie nagrody
dla sprawiedliwych, a kary dla niesprawiedliwych, występuje jakby jednocześnie,
bez należytego rozdziału czasowego. I tak: wg Mat. 13,30.41—43 w jednym
czasie kąkol jest wrzucany do ognia, a pszenica gromadzona do gumna; wg Mat.
24,22.29—31 wybrani będą zgromadzeni z czterech stron świata dopiero po udręce
owych dni. W liście do Rzymian 2,5—9 Paweł pisze, że Bóg w dniu swego sprawiedliwego sądu da żywot
wieczny tym, którzy trwali w dobrych uczynkach, a gniew i pomsta spotka tych,
którzy hołdowali nieprawością a w drugim liście do Tesaloniczan 1,6—10, że Chrystus
gdy przyjdzie, jednym da odpocznienie, a drugim wymierzy karę w ogniu płomienistym.
Na
tę argumentację możemy dać taką odpowiedź: sposób opisywania wydarzeń bez
należytego rozdziału czasowego był często stosowany i w Starym Testamencie. W
niżej wymienionych tekstach: Iz. 9,5—6; 61,1—2; Zach. 9,9—10; Mat. 3,1—2 itd.
pierwsze i drugie przyjście Pana Jezusa są tak przedstawione, jakby miały
nastąpić bezpośrednio jedno po drugim, a przecież oba te wydarzenia dzieli
przynajmniej dziewiętnaście wieków. Ale zrozumiałe dla nas stało się to
dopiero później, po wypełnieniu
się pierwszej części tej obietnicy. O ileż bardziej wybawienie Kościoła i sąd
nad narodami mogą w niektórych tekstach Nowego Testamentu występować ściśle
obok siebie, tym więcej, jeżeli rzeczywiście będzie je dzielił tylko krótki
czas.
W tej pracy zostało już raz użyte to porównanie,
które chcemy teraz powtórzyć: z dużej odległości wydaje się, że dwa szczyty
jednego łańcucha górskiego wzajemnie się dotykają, ale przy całkiem bliskim podejściu
stwierdzamy, że dzieli je szeroka i głęboka dolina.
Jesteśmy
zdania, że zabranie Kościoła nastąpi przed czasem wielkiego ucisku. Do
takiego mniemania szczególnie nakłaniają nas wymienione już przedtem teksty
Objawienia św. Jana, autora ostatniej księgi Pisma Świętego, Księgi
prorockiej, której treścią jest opisanie
przebiegu właśnie tych końcowych wydarzeń czasu, w którym żyjemy.
2. Może się wydawać, że Paweł w 2 Tes. 2,1—8 napisał, iż przyjście Pana i połączenie się z Nim Kościoła nie nastąpi pierwej, nim nie objawi się antychryst i nie zostanie zabity. Stockmayer w swojej książce zatytułowanej “Oblubienica Baranka” tak objaśnia ten tekst: “Dlaczego Tesaloniczanie mniemając, że dzień Pański już nadszedł byli tym zaniepokojeni? Dlatego, iż myśleli, że w takim razie zabranie Kościoła już nastąpiło, a oni pozostali nie zabrani.
Gdyby Kościół musiał cierpieć w czasie wielkiego ucisku, wtedy owo pocieszenie apostoła Pawła zawarte w 2 Tes. 2,3 znaczyłoby mniej więcej tyle: Uspokójcie się, Chrystus nie przyjdzie w najbliższym czasie, dopóki nie zjawi się antychryst. Ale Apostoł nie zamierzał w ten sposób pocieszać Tesaloniczan. On wcale im nie pisał, że przyjście Jezusa Chrystusa nie jest bliskie. On nie zamierzał im powiedzieć, że wielu z nich jeszcze zdąży umrzeć przed przyjściem Chrystusa. W słowach jego listu zawarte było pocieszenie innej treści, a mianowicie: antychryst jeszcze się nie pojawił i dzień Pański jeszcze nie nadszedł, tak jak wy mniemacie. Dlatego Kościół jeszcze nie został pochwycony, czego wy się obawiacie, a wy nie jesteście tymi, którzy zostali niepochwyceni.
Oba
listy do Tesaloniczan były pisane w jednym roku. W pierwszym Paweł pociesza
ich nadzieją przyjścia Pana. Czyż mógłby w drugim liście przeczyć samemu sobie
i pisać: “nie oczekujcie teraz Jezusa, najpierw musicie przejść przez wielki
ucisk; nie oczekujcie przyjścia Jezusa, lecz najpierw oczekujcie przyjścia
antychrysta...?”
W
związku z tekstem 2 Tes. l—8 trzeba jeszcze dodać, że nikt z tych, którzy uważają,
że zabranie Kościoła nastąpi dopiero po pojawieniu się antychrysta, nie
potrafił dotąd objaśnić treści wiersza siódmego.
Któż jest “tym”, który powstrzymuje antychrysta, jeżeli nie ciało Chrystusowe, Kościół, który jest świątynią Ducha Świętego? Paweł w tym miejscu bez wątpienia mówi o ostatnim antychryście, którego Pan Jezus zniweczy blaskiem swojego przyjścia. Zatem któż inny mógłby być “tym”, którego znikniecie zapoczątkuje fatalne rządy tego największego z Bożych nieprzyjaciół? Przekonywującą odpowiedź na to pytanie znajdziemy tylko wtedy, jeżeli przyjmiemy, że zabranie Kościoła nastąpi przed czasem wielkiego ucisku.
3. Znaczna
część Objawienia Świętego Jana, począwszy od rozdziału szóstego, a nawet
czwartego, przedstawia przede wszystkim dramatyczny koniec współczesnego świata.
Z jakiej więc racji miałaby ona interesować Kościół, gdyby ten został
pochwycony przez Jezusa Chrystusa, jeszcze zanim się to wszystko dziać
zacznie? A przecież cała ta Księga jest przeznaczona dla chrześcijan
wszystkich czasów. Byłaby niepełną Księgą zarówno wtedy, gdyby zawierała
tylko listy do siedmiu zborów, jak i wtedy,
gdyby obejmowała wyłącznie ten czas, w którym Kościoła miałoby już nie być na
ziemi. Jakąż marną pociechą dla prześladowanego w czasach apostolskich Kościoła
byłoby, gdyby dano mu Księgę w zwidzie przeznaczoną tylko dla tych świętych,
którzy będą żyli w
czasie wielkiego ucisku, odległym przecież jeszcze o całe wieki.
Na
ten argument możemy dać taką odpowiedź: również i my wierzymy w to, że
ostatnia Księga Biblii została napisana dla wszystkich chrześcijan wszystkich
czasów. Jak już pisaliśmy na początku, proroctwo zwykle nie od razu wypełnia
się w całości. Lecz całość tworzy dopiero następujące po sobie w różnym czasie
częściowe wypełnianie się proroctwa, przy czym nasilenie wydarzeń wzrasta
stopniowo wraz z upływem czasu.
We wszystkich burzliwych okresach historii chrześcijanie czerpali z Księgi Objawienia
cudowną pociechę jak i mnóstwo zbawiennych ostrzeżeń i wierzymy, że wierzący,
żyjący pod koniec okresu łaski, znajdą w tej Księdze zarówno przed jak i po
pochwyceniu Kościoła, jeszcze więcej mocy i światła niż poprzednie pokolenia.
4. Nie można
ustalić czasu pochwycenia Kościoła na podstawie różnicy znaczeń trzech
greckich słów, używanych w tekstach dotyczących przyjścia Jezusa Chrystusa.
PARUZJA — EPIFANIA — APOKALIPSA
Każde z
tych wyrażeń ma bardzo subtelne i sobie tylko właściwe znaczenie.
a) Paruzja oznacza przybycie, przyjście, osobistą obecność, powrót. 1 Kor. 15,23; “... jako pierwszy Chrystus, a potem ci, którzy są Chrystusowi, w czasie jego przyjścia”, 1 Tes. 5,23: “... a cały duch wasz i dusza i ciało niech będą zachowane bez nagany na przyjście Pana naszego, Jezusa Chrystusa”. Jak. 5,7: “Przeto bądźcie cierpliwi, bracia, aż do przyjścia Pana...”. Fil. 2,12: “... nie tylko w mojej obecności (Paruzja)... z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie”.
b) Epifania
oznacza objawienie się, okazanie się, przyjście, chwalę, wspaniałość, blask.
1 Tym.
6,14: “Abyś zachował przykazania... aż do przyjścia Pana naszego, Jezusa
Chrystusa”.
2 Tym. 4,8:
“A teraz oczekuje mnie wieniec sprawiedliwości..., a nie tylko mnie, lecz i
wszystkich, którzy umiłowali przyjście jego”. Tyt. 2,13: “Oczekując... objawienia
chwały... Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa”. 2 Tes. 2,8: “... ów
niegodziwiec, którego Pan Jezus zabije tchnieniem ust swoich i zniweczy blaskiem (epifania) przyjścia swego
(Paruzja).
c)
Apokalipsa oznacza objawienie, odkrycie, odsłonięcie tajemnicy.
1 Kor. 1,7: “... którzy oczekujecie objawienia Pana naszego, Jezusa Chrystusa”.
2 Tes. 1,7:
“A wam uciskanym dać odpocznienie wespół z nami, gdy się objawi Pan Jezus...”
(dosłownie: w czasie jego apokalipsy).
Z
powyższego zestawienia można wywnioskować, że owe trzy greckie wyrazy
charakteryzują różne właściwości, ale tego samego wydarzenia: osobistego i
wspaniałego powrotu Chrystusa. Same natomiast nie dają żadnych podstaw do
jakichkolwiek domysłów związanych z czasem ich wypełnienia się. Niekiedy uważa
się, że wyraz Paruzja odnosi się tylko do przyjścia Pana dla pochwycenia Kościoła,
a epifania do ustąpienia Jezusa Chrystusa na Górę Oliwną w celu zniszczenia antychrysta i położenia
kresu jego panowaniu. Lecz wyżej wymienione teksty Biblii nie potwierdzają
tego mniemania, a szczególnie 2 Tes. 2,8. Zgoda, nasz pogląd, że Kościół
zostanie zabrany przed czasem wielkiego ucisku, nie opiera się wcale na jakimś nierozerwalnym łączeniu tych
trzech greckich słów z oddzielnymi wydarzeniami, które mają się dziać w
przyszłości.
5. Paweł
tak pisał do Tesaloniczan: “Potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z
nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze na spotkanie Pana, i tak zawsze
będziemy z Panem” (1 Tes. 4,17).
Zapisanego
w tym tekście greckiego słowa używa się wtedy, gdy chodzi o spotkanie się z
kimś, aby razem z nim wkrótce znów powrócić. To samo słowo zostało użyte
(Mat. 25,6) w stosunku do panien, które wyszły na spotkanie oblubieńca oraz w
stosunku do braci ze zboru w Rzymie, którzy wyszli na spotkanie Pawła, aby z
nim wrócić z powrotem do miasta (Dz. Ap. 28,15). W tym miejscu argumentuje się,
że tego greckiego słowa używa się wtedy, kiedy obaj spotykający się zamierzają wkrótce razem
powrócić do miejsca znajdującego się w pobliżu miejsca ich spotkania.
Niewykluczone, że tak jest, ale równie pewnym jest to, że dla Boga okres
wielkiego ucisku trwa bardzo krótko, że Kościół po upływie niedługiego czasu po spotkaniu z Jezusem Chrystusem wróci
na ziemię.
6. Uważa się
również, że nie jest godne prawdziwych bojowników Chrystusa, aby liczyli na
to, że jednak uda im się ujść cierpień za sprawą ich Mistrza. Przecież
pierwsi uczniowie radowali się, “że zostali uznani za godnych znosić zniewagę
dla imienia jego” (Dz. Ap. 5,41). A Paweł napisał do Filipian w rozdz. 1
wierszu 29: “Gdyż wam dla Chrystusa zostało darowane to, że możecie nie tylko
w niego wierzyć, ale i dla niego cierpieć”.
Jeżeli
tak nam mówi Słowo Boże, to dlaczego miałby Bóg zachować Kościół przed cierpieniami
w okresie wielkiego ucisku? Przecież Kościół w ciągu stuleci musiał przejść
przez wielkie prześladowania. Najpierw ze strony Żydów, potem pogańskiego
Rzymu, a następnie papieskiego Rzymu i od wszystkich innych późniejszych prześladowców. Bóg nie
zechciał Kościołowi oszczędzić tych cierpień. A poza tym, czy przed bitwą
wycofuje się z pola walki najlepsze oddziały wojska?
Czyżby
Kościół miał zostać pozbawiony tej zaszczytnej możliwości okazania swojemu
Panu wierności i przywiązania w tej decydującej chwili?
Zwycięzcy
z Objawienia 12,11 “nie umiłowali życia swojego tak, by raczej je obrać niż śmierć”.
Czyżby dzisiejsi chrześcijanie mieli mniej odwagi niż tamci i czyżby nie uważali
za swój największy przywilej udział w tej najzaciętszej z bitew, która
jednocześnie będzie wymagać najwierniejszych bojowników? Czy to nie jest
cielesność i wygodnictwo, jeżeli obiecuje się Kościołowi panowanie i chwałę,
ale bez krzyża?
Istotnie,
jest wiele słuszności w tym żarliwym oskarżeniu! Zbyt często nadużywano nauki
o pochwyceniu Kościoła, próbując przekonać wierzących, że nie muszą bać się
cierpienia, że mogą dalej spać spokojnie, że pomimo ich pożałowania godnego
stanu duchowego z radością zostaną przyjęci przez Pana. Naturalnie, że takie stanowisko
jest tchórzliwe i haniebne.
Lecz
pozwólmy przemówić Słowu Bożemu, a usłyszymy natychmiast, że sąd i cierpienie
rozpocznie się od domu Bożego (1 Ptr. 4,7). Naszym zdaniem wierzący będą
mieli wystarczającą ilość okazji, aby przed pochwyceniem Kościoła dowieść
Panu Jezusowi Chrystusowi swojej bezwarunkowej wierności.
Zresztą poza wymienionymi w tej książce tekstami Słowa Bożego, które naszym zdaniem świadczą o tym, że Kościół zostanie wzięty przed czasem wielkiego ucisku, są i inne nie wymienione tu teksty świadczące o tym, że Kościół nie ujrzy panowania antychrysta. Jest również zupełnie zrozumiałe, że gdy cierpliwość Boga się wyczerpie, zostawi On zbuntowaną ludzkość na krótki czas w ręku ich wroga, ale członki swojego ciała zachowa od tego strasznego doświadczenia. Świętymi prześladowanymi przez antychrysta byliby (jak to już wcześniej zostało powiedziane) ci Żydzi i poganie, którzy się nawrócą już po pochwyceniu Kościoła (Dan. 7,25, Obj. 6,9; 7,3—4.13—14; 13,7; 20,4 i inne).
7. Dla
zachowania obiektywizmu w tej spornej sprawie postaraliśmy się przytoczyć również
argumenty przeciwne zajmowanemu przez nas stanowisku.
Ale
na koniec chcielibyśmy jedno jeszcze raz mocno zaakcentować: nie upierajmy się
zbytnio przy swoim zdaniu w sprawach, które dopiero wyjaśni przyszłość.
Szukajmy prawdy z tym światłem, które nam zostało dane i wystrzegajmy się
sporów z tymi, których poglądy różnią się nieco od naszych.
Powtórzmy
za Pawłem: “Ilu nas tedy jest doskonałych, wszyscy tak myślmy, a jeśli o czymś
inaczej myślicie, i to wam Bóg objawi. Tylko trwajmy w tym, co już osiągnęliśmy”
(Fil. 3,15—16). Przecież najważniejsze jest to, abyśmy byli gotowi do
spotkania z Panem, niezależnie od tego, czy nastąpi ono nieco wcześniej, czy
później.
V.
Kto będzie zabrany, a kto pozostawiony?
Nie
ulega wątpliwości, że nie wszyscy umarli i nie wszyscy żyjący będą mieli
udział w pochwyceniu Kościoła. Ta myśl powtarza się niestrudzenie w znanych
nam przekazach Biblii: “Powiadam wam, tej nocy dwaj będą na jednym łożu,
jeden będzie zabrany, a drugi pozostawiony” itd. (Łuk. 17,34 i nast.). Jakie
warunki muszą zostać spełnione, abyśmy zostali zabrani przez Pana? Musimy:
1. PRZEBYWAĆ “W CHRYSTUSIE”, TO ZNACZY PRZEZ WIARĘ PRZYJĄĆ OD
JEZUSA CHRYSTUSA ŻYCIE I ZBAWIENIE (1
Tes. 4,13.16—17).
Tak
jak magnes przyciąga do siebie tylko cząstki żelaza, a wszystko inne
pozostawia, tak i Chrystus przyciągnie do siebie tylko tych, którzy przyjęli
od Niego Jego naturę, Jego usposobienie, Jego charakter. To w stosunku do
nich wypełni się Słowo Boże: “Umarliście bowiem, a życie wasze jest ukryte
wraz z Chrystusem w Bogu. Gdy się Chrystus, który jest życiem naszym, okaże,
wtedy się i wy okażecie razem nim w Chwale” (Kol. 3,3—4).
2. PRZYJĄĆ
DUCHA ŚWIĘTEGO I POZWOLIĆ, ŻEBY JEGO ŚWIATŁO W NAS ŚWIECIŁO.
W
podobieństwie o dziesięciu pannach: tylko te z nich weszły z oblubieńcom na
wesele, które były przygotowane. Pozostałe pięć zastały drzwi zamknięte. Olej
jest w Biblii symbolem Ducha Świętego. Wszyscy, którzy przyjmują wiarę
Jezusa, otrzymają jego Ducha, podobnie jak do lampy nalewa się oleju (Jan
7,39). “Jeśli zaś kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten nie jest jego” (Rzym.
8,9).
Jest
więc możliwe posiadać lampę bez oleju, to znaczy mieć pozór wiary i pobożności,
ale bez ich głębszej istoty: “Masz imię, że żyjesz, a jesteś umarły” (Obj.
3,1). Są to tak zwani ludzie religijni, którzy odznaczają się zewnętrzną pobożnością,
często nawet pracują dla sprawy Pańskiej, ale nie przeżyli ponownego
narodzenia się. Czy my jeszcze do nich nie należymy? Zastanówmy się nad tym! Gdy przyjdzie
Pan Jezus, za późno już będzie iść na poszukiwanie oleju. Ale mieć ze sobą
zapas oleju, też jeszcze nie wystarczy, gdyż przecież zasnęły również i mądre
panny, i one musiały się obudzić i oporządzić swoje lampy, aby móc wyjść na spotkanie oblubieńca.
Niestety,
wielu dzisiejszych tak zwanych “nawróconych” chrześcijan zdrzemnęło się i śpi.
Nawet można powiedzieć, że cały Kościół śpi. A przecież nie tylko proroctwa,
ale i wydarzenia wołają do nas głośno: Już czas się obudzić! Niech wszyscy,
którzy prawdziwie przyjęli Ducha Świętego zapragną, aby zrzucić z siebie
dotychczasowy bezwład i lenistwo i pozwolić się uświęcić Duchowi Świętemu, żeby
Boże światło jasno zaświeciło w ich sercach.
Gdyby
choć jedna z mądrych panien, nawet ufając w to, że ma dostateczny zapas
oleju, nie ocknęła się, lecz pospała sobie trochę dłużej, a potem chciała wejść
razem z głupimi, też zostałaby odrzucona.
Jeżeli
ci tak zwani chrześcijanie uporczywie chcą pozostawać w swojej letniości, nie
pozwalając Duchowi Świętemu przygotować ich na pochwycenie Kościoła, tym
samym dowodzą braku szczerości przed Bogiem i będą pozostawieni na ziemi dla
sądu.
3. BYĆ
WIERNYMI W SŁUŻBIE.
Wszyscy
jesteśmy sługami obdarowanymi przez Pana różnymi darami, każdy otrzymał według
swoich zdolności. Gdy On powróci, powie do każdego z tych, którzy te dary
wykorzystali zgodnie z jego wolą: “Dobrze, sługo dobry i wierny! Nad tym, co
małe, byłeś wierny, wiele ci powierzę; wejdź do radości pana swego”
(Mat.
25,21). Zatem, ci tylko będą mieli udział w pochwyceniu Kościoła, których
dzieła dokonane na ziemi uwielbiły Boga.
4. BYĆ W
SZEREGU ZWYCIĘZCÓW.
W
Objawieniu, w listach do siedmiu zborów Pan Jezus obiecuje życie wieczne, raj
i panowanie temu, “kto zwycięży”. Zbawieni będą tylko ci, którzy do końca
staczali dobry bój wiary (1 Tym. 6,12), którzy zwyciężyli oskarżyciela przez
krew Baranka i przez słowo świadectwa swojego (Obj. 12,11). “A kto wytrwa do
końca, ten będzie zbawiony” (Mat. 24,13). Wprawdzie w tych tekstach Słowa Bożego
nie mówi się wyraźnie o
pochwyceniu Kościoła, ale jest pewne, że tchórzliwych, to jest tych, którzy
nie zwyciężą, Pan wypluje ze swoich ust i pozostawi na ziemi dla sądu.
Boże,
daj nam “zwycięstwo przez Pana naszego Jezusa Chrystusa” (1 Kor. 15,57). “Ale
w tym wszystkim zwyciężamy przez tego, który nas umiłował” (Rzym. 8,37). “Ale
Bogu niech będą dzięki, który nam zawsze daje zwycięstwo w Chrystusie” (2
Kor. 2,14).
On
nie pragnie klęski wierzących. On nam ofiaruje swoje zwycięstwo, które możemy
uchwycić wiarą. “A przykazania jego nie są uciążliwe; bo wszystko, co się
narodziło z Boga, zwycięża świat, a zwycięstwo, które zwyciężyło świat, to
wiara nasza” (1 Jana 5,3—4).
W
związku z pochwyceniem Kościoła były próby podziału prawdziwie wierzących na
dwie kategorie: “zwycięzców”, to jest tych, którzy zostaną pochwyceni przez
Pana w chwili jego przyjścia, i pozostałe dzieci Boże, które dopiero w czasie
wielkiego ucisku obudzą się ze swego duchowego snu.
Niestety,
prawdą jest, że są i cieleśni chrześcijanie (1 Kor. 2,15; 3,1; Gal. 6,1). Ale
my wierzymy w to, że wszyscy, którzy się prawdziwie urodzili na nowo i mają
szczerą wiarę, oprzytomnieją i przyjmą do serc słowa ostrzeżenia Pawła: “Jeśli
bowiem według ciała żyjecie, umrzecie” (Rzym. 8,13). “Ci, którzy te rzeczy
czynią (uczynki ciała),
Królestwa Bożego nie odziedziczą” (Gal. 5,21). “Dążcie do pokoju ze
wszystkimi i do uświęcenia, bez którego nikt nie ujrzy Pana” (Hebr. 12,14).
Ci
chrześcijanie pozwolą się wychować przez Pana i przyjmą karcenie, aby nie
zostać potępionymi razem ze światem (1 Kor. 11,32; Hebr. 12,6.10). Dlatego
Paweł mógł napisać Koryntianom: “Który też utwierdzi was aż do końca, tak iż
będziecie bez nagany w dniu Pana naszego Jezusa Chrystusa. Wierny jest Bóg,
który was powołał do społeczności Syna swego Jezusa Chrystusa, Pana naszego” (1 Kor. 1,8—9). Ten sam
Apostoł napisał do Filipian: “Mając tę pewność, że Ten, który rozpoczął w was
dobre dzieło, będzie je też pełnił aż do dnia Chrystusa Jezusa” (Fil. 1,6).
Kto
zatem uchyla się od uświęcenia i nie chce przyjąć zwycięstwa ofiarowanego
przez Ducha Świętego, daje dowód, że jest cielesnego usposobienia, nieszczery
przed Bogiem i nie narodził się na nowo. Wierzymy więc, że Jezus Chrystus w
tym dniu weźmie do siebie wszystkie swoje dzieci, wszystkie członki swojego ciała. Kościół Chrystusa jako
jego ciało jest organizmem i tworzy jedną całość, i nie do pomyślenia jest, ażeby
część członków jeszcze tęskniła i wzdychała na ziemi, podczas gdy w niebie
odbywałoby się wesele Baranka.
Jeżeli jesteśmy szczerymi przed obliczem Pana, możemy się radować radością zupełną. Zaufajmy Panu! On w swojej wierności przygotowuje nas do swojego przyjścia. Ale nie zapominajmy, że również i my musimy coś uczynić i czuwać, trwać w modlitwie, dążyć do uświęcenia, chodzić w mocy Ducha Świętego. “Dlatego, bracia, tym bardziej dołóżcie starań, aby swoje powołanie i wybranie umocnić; czyniąc to bowiem, nigdy się nie potkniecie. W ten sposób będziecie mieli szeroko otwarte wejście do wiekuistego Królestwa Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa (2 Ptr. 1,10—11).
A
ponieważ pochwycenie Kościoła może nastąpić w każdej chwili, żyjmy w ciągłym
oczekiwaniu Pana, spodziewając się każdego dnia: “A może to się dziś stanie?”
Taka postawa pozwoli nam zachować konieczną trzeźwość i czujność bez
niezdrowych uniesień i zbytniego entuzjazmu. “A teraz, dzieci, trwajcie w
nim, abyśmy gdy się objawi, mogli śmiało stanąć przed nim i nie zostali
zawstydzeni przy przyjściu jego” (1 Jana 2,28).
Renę Pachę Fragment książki
pt. “Powtórne przyjście Jezusa
Chrystusa”. (tł. Z. Lechowski) c.d.n.
Gdy człowiek
odrzucił teokratyczny porządek świata, który Bóg dla dobra człowieka ustanowił
w ogrodzie Eden, ludzkość podzieliła się na dwie grupy: potomstwo niewiasty i
potomstwo węża (1 Moj. 3,15).
Potomkami
niewiasty byli: Abel, Noe, Abraham, cały prawdziwy Izrael, a przede wszystkim
Chrystus, który zdeptał głowę węża. Potomstwem niewiasty jest również Kościół.
Potomkiem węża był Kain, “który wywodził się od złego” (1 Jan 3,12), po nim
ludzkość wytracona przez potop, dalej Egipt, Asyria, Babilon, Rzym, a w końcu
będzie nim sam antychryst.
Bóg
dał człowiekowi na mieszkanie cudowny ogród, ale Kain zbudował miasto, aby
znaleźć w nim ucieczkę przed następstwem swojego grzechu (1 Moj. 4,17).
Potomkowie Kaina w niedługim czasie stali się twórcami wspaniałej kultury, której
zadziwiające pozostałości możemy oglądać i dzisiaj (1 Moj.4,20—24). Kultura
ta była jednak tak zepsuta i zdeprawowana,
że Bóg musiał ją zniszczyć przez potop. Również potomkowie Noego wybrali drogę
nieprawości. Rozmnożyli się licznie i stali się butni i dumni ze swej potęgi.
Wbrew Bożemu poleceniu, aby zaludnić całą ziemię, przystąpili do budowania
miasta i wieży, aby na
przekór Bogu uczynić sławnym swoje imię. Bóg wkroczył ponownie, rozproszył
ich po całej ziemi, pomieszał ich języki i zniszczył jedność, tę zewnętrzną
jedność, którą budowali i zamierzali utrwalić (1 Moj. 11,4.7.8.).
To
wydarzenie pociągnęło za sobą dwa ważne następstwa:
1.
Bóg odwrócił się od narodów, a powołał jeden naród, naród izraelski, aby ten
przyczynił się do zbawienia świata. Bóg uczynił ten naród pierwszym wśród
narodów ziemi (5 Moj. 26,19). Gdy Żydzi odrzucili Jezusa Chrystusa jako
Mesjasza, Bóg znów zwrócił się ku narodom (Dz. Ap. 13,45—47).
2.
Bóg pomieszał języki budowniczych miasta i wieży Babel i tym samym zniszczył
jedność całej ludzkości.
Od tej pory ludzie zaczęli marzyć o przywróceniu tej jedności. Ludzie usiłowali i nadal usiłują ją osiągnąć. Uczeni opracowali wspólny język (esperanto), religijni przywódcy podjęli walkę z mniejszościami jako “heretykami”, pacyfiści utworzyli ONZ. Jednak jak dotychczas wszystkie te usiłowania są bezskuteczne, choć w przyszłości jedność ta zostanie przywrócona.
Prawdziwa
jedność członków Ciała Chrystusowego w sensie duchowym jest osiągalna przez
Krew Jezusa Chrystusa przelaną na Krzyżu i moc Ducha Świętego.
Fałszywa, zewnętrzna jedność zostanie narzucona narodom przez antychrysta i fałszywego proroka zarówno w sensie politycznym, jak i religijnym (Obj. 13,7—8).
Tymczasem
zaś, od momentu rozproszenia, narody staczają się coraz niżej i niżej. Ludzie
są wprawdzie dumni ze swojej kultury, potęgi, bogactwa, ale... oddalają się
od Boga coraz bardziej. Zło rośnie. Postęp techniki jest coraz szybszy,
wiedza bardziej doskonała, coraz więcej mamy wynalazków i odkryć, człowiek
wchodzi na wyżyny intelektualne, ale złość ludzka, bezbożność i niemoralność
występują w niespotykanych dotychczas rozmiarach.
Ludzkość,
znajdująca się pod władzą szatana, pokaże, do czego jest zdolna. Uprzedza nas
o tym Słowo Boże (2 Tym. 3,1—5 oraz 4,3.4). Sami też byliśmy świadkami wypełnienia
się tego proroctwa w czasie drugiej wojny światowej.
Przyszłość
ludzkości będzie taka, jakiej pragną ich zatwardziałe serca. Jest to
logicznym następstwem tej drogi, którą ludzkość obrała. Bóg jednak będzie
uwielbiony, gdyż ukarze grzeszników, a na ziemi zaprowadzi pokój i
sprawiedliwość.
Po rozproszeniu budowniczych
miasta i wieży Babel, Bóg
uczynił Izraela pierwszym wśród narodów. Obrał też sobie Jerozolimę za
siedzibę i stamtąd władał światem.
Jednak ów wybrany naród odrzucił zwierzchnictwo Boga, ustanowił sobie królów (jak inne narody) i pod ich rządami oddalał się coraz bardziej od Boga.
Wówczas
Bóg odsunął się od narodu izraelskiego i w roku 586 przed narodzeniem
Chrystusa zezwolił na zburzenie świątyni i Jerozolimy przez Nabuchodonozora,
kładąc w ten sposób koniec niezawisłości politycznej państwa judejskiego.
W tym samym momencie Bóg dopuścił, aby pogańskie
narody odegrały pierwszoplanową rolę w dziejach świata.
Czas
pomiędzy pierwszym zburzeniem Jerozolimy przez Nabuchodonozora, a jej odbudową
na początku Millenium, Pan Jezus nazywa “czasem narodów”. “Jerozolima będzie
zdeptana przez pogan, aż się dopełnią czasy pogan” (Łuk. 21,24). Przez cały
ten czas tron Dawida nie będzie zajęty. Czas ten, zwany “czasem narodów”,
zakończy się wraz z objęciem królestwa przez Jezusa Chrystusa. Gdy uczniowie
pytali: “Panie, czy w tym czasie odbudujesz
królestwo Izraelowi” (Dz. Ap. 1,6) — to właśnie pytali o to, kiedy się zakończy
czas pogan.
Jeśli
dokładnie przyjrzymy się historii narodów w sensie biblijnym, to dojdziemy do
wniosku, że można wyodrębnić następujące trzy okresy:
1. Początek
czasu narodów: od Kaina do budowy miasta i wieży Babel. Izrael przerywa ciągłość
tej historii.
2. Pełnia
rozkwitu czasu narodów: cztery królestwa z proroctwa Daniela od Babilonu do Rzymu,
a więc od ok. 600 r. przed Chrystusem, aż do powtórnego przyjścia Pana. W tym
czasie budowany jest Kościół Chrystusa Jezusa.
3. Koniec
czasu narodów: czas panowania antychrysta i sąd nad Babilonem i wielką
wszetecznicą. Początek Tysiącletniego Królestwa — to koniec czasu narodów.
Z chwilą,
gdy Izrael nawróci się i zostanie mu przywrócone jego dawne stanowisko,
rozpocznie się zupełnie nowy okres: Królestwo Mesjasza, które ma trwać tysiąc
lat. Cała ziemia poddana będzie władzy Chrystusa. Zamiast przemocy i
niesprawiedliwości zapanuje pokój i sprawiedliwość. Odrodzone narody używać będą prawdziwego szczęścia. Całym
naszym jestestwem pragniemy rychłego nastania końca czasu narodów.
Daniela,
uprowadzonego przez Nabuchodonozora do Babilonu, możemy nazwać prorokiem
narodów. W rozdziałach 2, 7 i 8 swojej księgi za pomocą symboli, takich jak
posąg i czworo zwierząt, Daniel daje nam przegląd historii świata, od czasu w
którym żył, aż do czasu ostatecznego.
Ze wszystkich królestw ziemi
Daniel wymienia cztery mocarstwa, które z prorockiego punktu widzenia będą odgrywały czołową rolę w
historii.
Od
tego momentu, kiedy Bóg pozbawił naród izraelski niepodległości, a główną rolę
w dziejach powierzył narodom, niezwykle interesującymi stały się dwa
zagadnienia: l) Co teraz uczynią te narody? Jak się zachowają w swojej nowej
roli? 2) Jakie będą dalsze dzieje narodu izraelskiego?
Ze
względu na to, że proroctwo Daniela dotyczy przede wszystkim czasu ostatecznego,
zainteresowanie tymi zagadnieniami nie zmniejszyło się z upływem czasu, lecz
przeciwnie, wzrosło.
O
wielu królestwach, które odegrały niejednokrotnie dość znaczną rolę w
dziejach świata, Daniel nie powiedział ani słowa, gdyż prorokował tylko o tych
królestwach, które pozostawały w ścisłym stosunku do Izraela i ziemi świętej,
i też tylko wtedy, gdy ziemia
ta była zamieszkana przez Żydów.
Babilon
jest pierwszym królestwem wymienionym przez Daniela (2,38), a czwarte będzie
trwało aż do założenia Królestwa Chrystusowego (2,34.44). Daniel pomija tutaj
erę Kościoła, gdyż stary Testament nic o tym nie mówi (tajemnica Kościoła
została objawiona dopiero później) (Ef. 3,3—6.8—11).
Cztery
królestwa Daniela obejmują okres czasu od Nabuchodonozora aż do zburzenia
Jerozolimy w roku 70, a potem czas bezpośrednio poprzedzający pełne chwały
przyjście Jezusa Chrystusa, to jest ten czas, w którym Ziemia Święta znów będzie
zamieszkana przez naród żydowski. Ze względu na to, że wypełniły się już
proroctwa dotyczące pierwszych trzech królestw, interesuje nas przede
wszystkim czwarte królestwo, to jest to, które ma trwać aż do końca czasów. Dlatego proroctwo o
tym królestwie będziemy rozważać bardziej dokładnie niż pozostałe.
Charakterystyka
tego królestwa w księdze Daniela jest krótka i łatwa w jego identyfikacji. Głowa
posągu jest z czystego złota. Przedstawia ona Nabuchodonozora, króla królów,
któremu sam Bóg dał władzę i panowanie (2,32.37—38). W rozdziale 7 cztery
zwierzęta są symbolami czterech królów lub królestw (7,2—7,23), identycznie
jak cztery części posągu. Pierwsze zwierzę, lew ze skrzydłami orła, podobnie jak i głowa ze
złota, przedstawia królestwo babilońskie. Królestwo to w widzeniu Daniela
występowało na pierwszym miejscu, ze względu na to, że właśnie ono rozpoczęło
erę narodów. To królestwo odjęło narodowi żydowskiemu niezawisłość polityczną, Babilończycy zburzyli
Jerozolimę i świątynie oraz uprowadzili naród izraelski do niewoli.
Wiemy
zarówno z Biblii, jak i z dokumentów historycznych, że na gruzach Babilonu
powstało państwo Medów i Persów. W widzeniu Daniela symbolami tego królestwa
są piersi i ramiona posągu, a ze zwierząt niedźwiedź (7,5) i baran (8,3).
a) Jakie były
cechy charakterystyczne tego królestwa?
Piersi
i ramiona stanowią drugą część posągu (2,32.39). Wydaje się, że jedno z tych
ramion oznacza Medów, założycieli królestwa, a drugie Persów, którzy to królestwo
rozszerzyli.
W
rozdziale 7 drugie zwierzę było podobne niedźwiedziowi, a więc zwierzęciu, które
jest wprawdzie ociężałe i powolne, ale silne, wytrwałe i uparte. “Było ono
poniesione tylko jedną stroną” — wskazuje to zapewne na niejednakową rolę,
jaką odgrywali w tym królestwie Medowie i Persowie. W rozdziale 8,3.5
pojawiają się dwa nowe zwierzęta: baran i kozioł. Ich cechy charakterystyczne
są tak wyraziste, iż od razu wiadomo, że przedstawiają one drugie i trzecie królestwo z rozdziału
2 i 7.
W 8,20 jest napisane wyraźnie, że baran oznacza królestwo Medów i Persów i cały 8 rozdział ze wszystkimi szczegółami potwierdza, że drugie z czterech mocarstw w proroctwie Daniela jest królestwem Medów i Persów.
b) Jaki był
stosunek tego królestwa do Izraela?
Najpotężniejszy
z władców królestwa Medów i Persów, Cyrus, był tym, który prawdopodobnie pod
wpływem Daniela zezwolił Żydom na powrót do Palestyny. Jego następcy, Dariusz
i Artakserkses, zezwolili na odbudowę świątyni i miasta Jerozolimy. A więc za
panowania Persów Żydzi mogli powrócić do ziemi swoich ojców i odnowić służbę
Bożą w świątyni, ale bez odzyskania niezawisłości politycznej.
Rozwój
potęgi Grecji i podboje Aleksandra Wielkiego spowodowały upadek królestwa Medów
i Persów. Daniel przepowiedział ten zwrot w dziejach ówczesnego świata na długo
przedtem, niż to się stało w widzeniu brzucha i bioder z miedzi (2,32),
pantery z czterema skrzydłami (7,6) i kozła
przychodzącego od zachodu (8,5).
a) Jakie były
cechy charakterystyczne tego królestwa?
Trzecią
część posągu stanowiły brzuch i biodra, uczynione z miedzi. Daniel tak o tym
mówi: “powstanie trzecie królestwo, które opanuje całą ziemię” (2,32.39). A
więc moc jego będzie większa i panowanie jego bardziej rozległe niż drugiego
królestwa. Zaraz to prześledzimy na podstawie widzenia Daniela.
Trzecie zwierzę z rozdziału 7 było “podobne do pantery; miało ono na grzbiecie cztery ptasie skrzydła i cztery głowy miało to zwierzę i dano mu władzę”. W wierszu tym znajdujemy dwie cechy charakteryzujące powstanie i późniejsze dzieje królestwa greckiego, a mianowicie: zwinna, uskrzydlona pantera symbolizuje szybkość podbojów dokonywanych przez to królestwo, a cztery skrzydła i cztery głowy mówią o późniejszym rozpadzie państwa greckiego na cztery części. W rozdziale 8,21 czytamy wyraźnie, że kozioł oznacza królestwo greckie. Pod naporem Grecji załamało się państwo Medo-Perskie i nikt już nie mógł powstrzymać zwycięskiego pochodu Aleksandra Wielkiego (8,5—7).
b) Co
Daniel powiedział po swoim widzeniu o Aleksandrze Wielkim, założycielu
trzeciego królestwa?
“A
ten kozioł miał między oczami jeden róg. A kozioł wyrósł bardzo, a gdy
najbardziej spotężniał, złamał się wielki róg” (8,5.8). Anioł Gabriel lat wykładał
Danielowi: “A wielki róg, który jest między jego oczami, to król pierwszy”
(tj. Aleksander).
W
rozdziale 11,34 jest napisane, że po ostatnim władcy perskim walczącym z
Grecją “Powstanie bohaterski król i będzie miał wielką władzę i będzie czynił
co zechce. A gdy powstanie, rozpadnie się jego królestwo i będzie rozdzielone
między cztery strony świata, lecz nie między jego potomków”.
Proroctwo
to wypełniło się dosłownie. W 336 roku przed narodzeniem Chrystusa, w wieku
dwudziestu lat Aleksander wstąpił na tron macedoński, podbił Medo-Persje,
zdobył Azję Mniejszą, Syrię, Tyr i Sydon, Palestynę i Egipt, gdzie założył
miasto Aleksandrię, następnie zdobył Mezopotamię i dotarł aż do Judei.
Istotnie w swoim szybkim i zwycięskim pochodzie
robił wrażenie, jakby nie dotykał ziemi (8,5). Ale w wieku 33 lat, będąc u
szczytu potęgi, zmarł nagle. Potomkowie, których zostawił, wszyscy zmarli śmiercią
gwałtowną, żaden z nich nie odziedziczył tronu.
c) Co wiemy
o następcach Aleksandra?
Daniel mówi trzy razy o tym, że Aleksander będzie miał
czterech następców. Pantera miała cztery głowy. Cztery rogi, które wyrosły między
oczami kozła na miejscu złamanego wielkiego rogu, oznaczały cztery mniejsze
państwa, które powstaną z pierwszego wielkiego królestwa (8,8.22). “Królestwo jego będzie
rozdzielone... lecz nie między jego potomków, i nie będzie miało takiej mocy,
z jaką on władał, gdyż jego królestwo będzie rozbite i przypadnie innym z
pominięciem tamtych” (1 1,4).
I znów ogarnia nas zdumienie z
powodu dosłownego wypełnienia
się tego proroctwa. Czterej generałowie Aleksandra najpierw przyczynili się
do gwałtownej śmierci jego potomków, a po śmierci króla podzielili między
siebie jego państwo, i tak: Ptolomeusz zagarnął Egipt, Palestynę i Arabię; Selcukos Syrię, Babilonię i Persję;
Lysimach Trację i część Azji Mniejszej; Kassander Grecję i Macedonię. Tak
podzielone państwo utraciło swoją dawną potęgę i żaden z następców Aleksandra
nie mógł się z nim równać w zakresie władzy i mocy. Egipska dynastia Ptolomeuszy i syryjska dynastia
Selcucydów toczyły ze sobą bezustanne wojny przez ponad półtora wieku, a
Ziemia Święta wiele w tym czasie ucierpiała wskutek przemarszów obu wojsk, a
również często bywała polem bitwy.
d) Dlaczego proroctwo tak wiele mówi o królu Antiochii Epifanesie?
W jednym z czterech
państw podzielonego królestwa greckiego wyrósł “mały róg”, co oznacza króla,
który z początku niewiele znaczył (8,9.23). Ten król pochodził z Syrii, położonej
na północ od Palestyny, gdyż, jak czytamy w 8.9, “bardzo wyrósł ku południowi
i ku wschodowi i ku prześlicznej ziemi”. Król ten przebiegły i podstępny
pojawił się na widowni już pod koniec istnienia państwa Seleucydów, na krótko
przed zagarnięciem jego terytorium przez Rzym (8,23). Historycy nazwali tego króla Antiochem IV Epifanesem (175—164
r. przed narodzeniem Chrystusa). Antioch IV Epifanes wśród wielu ówczesnych władców
był niewiele znaczącą postacią, ale Bóg ukazał go Danielowi w widzeniu z dwóch
ważnych względów: — Antioch Epifanes był jednym z najstraszliwszych prześladowców
Izraela; — Jest on obrazem antychrysta.
Antioch
Epifanes był pierwszym pogańskim władcą, który po zdobyciu Jerozolimy postawił
sobie za cel zniszczenie kultu Jahwe i zmuszenie Żydów do bałwochwalstwa
przez wprowadzenie kultu bożka Jowisza, z którym sam się identyfikował. Tak
więc w rzeczywistości stawiał siebie na miejscu Boga i żądał, żeby jemu
oddawano chwałę w miejsce Boga. Tak postępował we wszystkich prowincjach
swojego państwa i dążył do celu z taką zaciekłością i uporem, że nazywano go zamiast “Epifanes”
(okryty chwałą) “Epimanes” (głupiec). Antioch zbezcześcił świątynię w
Jerozolimie i zabronił składania ofiar i obrzezywania, usiłował zniszczyć księgi
Zakonu, prześladował i męczył tych Żydów, którzy dochowali wierności prawdziwemu Bogu (8,10—12; 11,32—35).
Na domiar złego miał również i wśród Żydów swoich popleczników, gdyż istniało
w Izraelu stronnictwo skłaniające się do pogaństwa (11,30—32).
W rozdziale
11 Księgi Daniela znajdujemy dużo informacji o Antiochu:
1. Nie był
on prawowitym następcą tronu, lecz zdobył panowanie przy pomocy intryg (w.
21).
2. Zwycięsko
walczył przeciw “królowi z południa”, tj. królowi Egiptu (w. 22—27).
3. Złupiwszy “święte przymierze”, tj. Izrael i świątynię, obładowany zdobyczą wrócił do swojej ziemi (w. 28).
4. Okręty z
Cypru (flota rzymska) położyły kres wojnom zdobywczym Antiocha i zmusiły go
do opuszczenia Egiptu (w. 30).
5. Po
odwrocie z Egiptu Antioch wyładował swoją wściekłość na Żydach i aby
przeprowadzić swoje diabelskie zamiary, korzystał z pomocy odstępców pochodzących
z Żydów (w. 30,32).
6. Posunął
się nawet do tego, że ofiarował świnię na ołtarzu Boga Najwyższego, a świątynię
uczynił miejscem kultu Jowisza. Daniel nazywa to “obrzydliwością spustoszenia”
(w. 31).
7. Naród żydowski
pod władzą Machabeuszy stawił opór Antiochowi, ale z początku bez widocznych
rezultatów (w. 32—35).
8. W końcu
Antioch, obłąkany pychą, wyniósł się ponad Boga (w. 36—38), ale Bóg położył
koniec jego zbrodniczemu życiu (w. 45).
Ten
w istocie niewiele znaczący królik syryjski, ze względu na to, że wyniósł się
ponad Boga i z wielkim okrucieństwem prześladował naród Boży, jest
pierwowzorem antychrysta, ostatniego wielkiego nieprzyjaciela wierzących.
Tekst niektórych wierszy rozdziałów 8 i 11 wskazuje, że dotyczą one czasu daleko późniejszego niż
okres panowania Antiocha Epifanesa, czasu ostatecznego.
“Zważ
synu człowieczy”, rzekł anioł do Daniela, “że widzenie dotyczy czasu
ostatecznego... I rzekł: Oto ja objawię ci, co się będzie dziać pod koniec
czasu gniewu, bo widzenie dotyczy końca czasu... A widzenie o wieczorach i
porankach, jak powiedziano, jest prawdą; ale ty zapieczętuj to widzenie, bo
spełni się po wielu dniach” (8,17.19—26). “W wyznaczonym czasie nadejdzie
kres. Nawet niektórzy spośród roztropnych upadną, aby wśród nich nastąpiło wysławienie, oczyszczenie
i wybielenie aż do czasu ostatecznego, gdyż to jeszcze potrwa pewien czas...
A w czasach ostatecznych zetrze się z nim król z południa... W owym czasie powstanie
Michał, wielki książę, który jest orędownikiem
synów swojego ludu, a nastanie czas takiego ucisku (wielki ucisk), jakiego
nigdy nie było, odkąd istnieją narody, aż do owego czasu” (1 1,27.35.40;
12,1). Do osoby antychrysta wrócimy jeszcze, gdy będziemy rozważne rozdziały
8 i 11 proroctwa Daniela
(“mały róg” czwartego królestwa 7,7—8).
Wnioski.
Wyżej
przytoczone fragmenty proroctwa Daniela mają działać deprymująco, niemniej
jednak są bardzo ważne z wielu względów. One pomnażają naszą wiarę w prawdę Słowa
Bożego, gdyż są najbardziej przekonywującym dowodem dosłownego wypełnienia się
Jego Słowa, a poza tym są świadectwem przemijania ziemskich władz i władców i
jakże często również świadectwem niesławnego końca idu życia. W końcu kierują
nasz duchowy wzrok naprzód, na ten czas, w którym zostanie położony koniec rządom
człowieka, a Królestwo Boże ogarnie całą ziemię.
Czwarte mocarstwo w rozdziale 2 jest przedstawione za pomocą goleni i nóg posągu, a w rozdziale 7 przez kolejne, czwarte zwierzę. Sądząc z długości opisu dotyczącego tego królestwa w rozdziałach 2 i 7 (2,33—35.40—43; 7,7—8.11.19—26), musi ono przewyższać znaczeniem pozostałe trzy królestwa. I tak jest w istocie. Wniosek ten potwierdza, przez rodzaj i wielkość zadania, do wykonania którego zostało powołane czwarte mocarstwo.
a) Dlaczego
uważa się, że tym czwartym mocarstwem było Imperium Rzymskie?
W historii świata po hegemonii Grecji nastąpiła hegemonia Rzymu. Tylko w dziejach tego mocarstwa znajdujemy te wszystkie cechy charakterystyczne, które zostały wymienione przez Daniela (2,40).
Po
śmierci Mesjasza miasto i świątynia zostały zburzone (zdobycie i zburzenie
Jerozolimy przez Tyberiusza — 9,26). Wkrótce państwo rzymskie rozpadło się na
dwie części (dwa golenie — 2,33): cesarstwo wschodnie i zachodnie. Według
proroctwa Daniela w przyszłości z tego królestwa powstanie przywódca
antychryst, o którym będziemy jeszcze obszernie mówić.
Potwierdzenie
tych wniosków znajdujemy w Objawieniu św. Jana. Czwarte zwierzę z proroctwa
Daniela znów się pojawia w ostatniej księdze Biblii, jako symbol antychrysta
i jego królestwa. Nosi ono łączne znamiona trzech pierwszych zwierząt z księgi
Daniela — lwa, niedźwiedzia i pantery (Obj. 13,2; Dan. 7,4—6). Ma ono dziesięć
rogów i siedem głów (Obj. 13,1). Siedem głów — to siedem wzgórz, na których położone jest miasto
Rzym, miasto, które za czasów Jana Apostoła panowało nad całym światem.
b) Jaka jest główna cecha charakterystyczna
czwartego mocarstwa?
Przede
wszystkim brutalna przemoc. “Jego golenie z żelaza, jego nogi po części z żelaza,
po części z gliny” (Dan. 2,33). “Czwarte królestwo będzie mocne jak żelazo,
bo żelazo wszystko kruszy i łamie; i jak żelazo, które kruszy, tak i ono
wszystko skruszy i zdruzgocze” (w. 40). “Potem spojrzałem i w widzeniu nocnym
pojawiło się czwarte zwierzę,
straszne i groźne i nadzwyczaj silne; miało ono potężne zęby; pożerało i miażdżyło,
a co pozostało, deptało swoimi nogami; było ono inne aniżeli wszystkie
poprzednie zwierzęta...” Taki sam opis powtarza się w wierszu 19, objaśnienie
tego widzenia dane
Danielowi rozpoczyna się tak: “Czwarte zwierzę oznacza czwarte królestwo na
ziemi, które jest inne niż wszystkie królestwa; ono pochłonie całą ziemię,
podepcze i zmiażdży ją” (w. 23).
W
istocie Rzym podporządkował sobie nic tylko Wschód, tak jak jego poprzednicy
Grecy i Persowie, ale również wszystkie kraje położone w basenie Morza Śródziemnego,
a nawet Anglię, Holandię, Niemcy aż po Labę, Bałkany aż do Dunaju i wybrzeże
Morza Czarnego.
c) Co
oznacza mieszanina gliny z żelazem?
Odpowiedź
na to pytanie znajdujemy w rozdz. 2 w wierszach 41—43: “A że widziałeś nogi i
palce po części z gliny, a po części z żelaza, znaczy, że królestwo będzie
rozdzielone... będzie po części mocne, a po części kruche. A że widziałeś żelazo
zmieszane z gliniastą ziemią, znaczy: zmieszają
się z sobą, lecz jeden nie będzie trzymał drugiego, tak jak żelazo nie może
się zmieszać z gliną”.
Jest
to opis Imperium Rzymskiego, które na początku swego istnienia było potężniejsze
niż potem po podziale na cesarstwo wschodnie i zachodnie. Wielu komentatorów
uważa żelazo za symbol władzy dyktatorskiej, a glinę za symbol anarchii, gdyż
absolutna władza i anarchia często występują obok siebie. Wtedy pod pozorami
potęgi i świetności ukrywa się słabość i rozpoczyna proces upadku, a nawet
rozpadu.
d) Jak to
rozumieć, że już nie istniejące Imperium Rzymskie, według Daniela, ma się znów
pojawić w czasie powtórnego przyjścia Pana Jezusa Chrystusa?
Kamień,
który bez udziału rąk oderwał się od góry, uderzył w posąg i skruszył jego
nogi, które były z żelaza i gliny (2,34—35), jest symbolem Królestwa Bożego,
które ostoi się na wieki (2,44—45).
Pan
Jezus przyszedł na świat w okresie panowania tego czwartego królestwa. Z
czasem chrześcijaństwo zatriumfowało w starożytnym Rzymie i na całym świecie,
ale nie wszyscy ludzie się nawrócili i nie wszędzie zapanowała Boża
sprawiedliwość i Jego pokój. Według proroctwa Daniela dopiero powtórne przyjście
Pana Jezusa Chrystusa położy koniec istnieniu Imperium Rzymskiego. W
rozdziale 7 w wierszach 8.11.13—14 czytamy, że czwarte królestwo i jego samozwańczy władca
przetrwają aż do sądu i powtórnego przyjścia Pana Jezusa. W tym miejscu trzy zagadnienia
wymagają wyjaśnienia:
1. Zniknięcie
Imperium Rzymskiego na długi czas z mapy politycznej świata.
2. Ponowne
pojawienie się tego Imperium w nowej postaci, przy końcu czasów.
3. Dlaczego Daniel w swoim proroctwie nie wspomina o przerwie w istnieniu tego Imperium?
Wątpliwości
te częściowo zostały już wyjaśnione. Dzieje innych narodów o tyle interesują
proroków, o ile są związane z narodem Bożym, Izraelem.
Daniela
nie interesował los państwa rzymskiego od czasu gdy Izraela już nie było w
Palestynie (to jest od ok. 70 roku po Chrystusie). Daniel widział tylko fakt,
że gdy Izrael po długim czasie rozproszenia po całym świecie powróci do
Palestyny, państwo rzymskie, wprawdzie w innej formie, ale będzie znów istniało.
Najlepiej objaśnia nam tę sprawę Objawienie św. Jana, gdy mówi o zwierzęciu z
dziesięcioma rogami i siedmioma głowami (zwierzę to jest jednocześnie
symbolem antychrysta i jego królestwa):
“Zwierzę, które widziałeś, było i już go nie ma i znowu wyjdzie z otchłani i
pójdzie na zatracenie. I zdumieją się mieszkańcy ziemi..., gdy ujrzą, że
zwierzę to było i że go nie ma i że znowu będzie. A jedna z głów jego była śmiertelnie
raniona, lecz śmiertelna
rana jego była wygojona” (Obj. 17,8; 13,3).
Śmiertelnie
raniona głowa zwierzęcia jest symbolem jednolitego rządu. Państwa będące
kiedyś częścią składową Imperium Rzymskiego egzystują oddzielnie, mają własne
rządy, ale wydaje się, że zbliża się czas, kiedy powstanie jedna głowa, jeden
człowiek, który zjednoczy te państwa pod wspólnym rządem.
Poza
tym nie ulega wątpliwości, że w naszej współczesnej kulturze wpływy dawnego
państwa rzymskiego są tak wielkie, że można by powiedzieć, jakoby w pewnym
sensie żyło ono nadal. Świadczy o tym: używanie łaciny w naukach medycznych,
prawnych i innych; to, że prawo rzymskie jest podstawą ustawodawstwa współczesnych
narodów; że od Rzymian przejęliśmy pojęcie państwa, dyscypliny, podporządkowania
interesów jednostki
dobru społecznemu; organizacja kościoła rzymskiego, jego obrządki i używanie łaciny
w jego liturgii; nawet nazewnictwo wojskowe dotyczące stopni wojskowych i
organizacji wojska jak: kapitan, major, generał, batalion, armia, artyleria,
kawaleria itd. Cesarze
niemieccy do 1806 roku używali tytułu “Cesarza Rzymskiego”, a w głowach
pewnych dyktatorów odżywały wciąż myśli o ponownym utworzeniu państwa
rzymskiego. Orły i legiony napoleońskie to próba powrotu do rzymskiego
nazewnictwa wojskowego; Napoleon
przecież ustanowił nawet tytuł “Króla Rzymu”. Do tego samego celu dążył
dyktator Włoch Mussolini. Świadczy o tym rozwinięty przez niego kult państwa,
kult “Wiecznego Rzymu”, obnoszone w pochodach rózgi liktorskie, jego “marę
nonstrum”. Ale to były tylko etapy
poprzedzające całkowite, końcowe wypełnienie się tego proroctwa w czasach
antychrysta.
c) Co
oznacza dziesięć palców u nóg posągu i dziesięć rogów czwartego zwierzęcia?
Z
cesarstwa rzymskiego, które najpierw rozpadło się na dwie części, powstanie w
końcu dziesięć państw. “A dziesięć rogów znaczy, że z tego królestwa
powstanie dziesięciu królów, a po nich powstanie inny antychryst, ten będzie
inny niż poprzedni i obali trzech królów” (7,24). W Objawieniu św. Jana
czytamy: “A dziesięć rogów, które widziałeś,
to dziesięć królów, którzy jeszcze nie objęli królestwa, lecz obejmą władzę
jako królowie na jedną godzinę wraz ze zwierzęciem. Ci są jednej myśli i
oddadzą moc i władzę swoją zwierzęciu” (17,12.13).
Według
słów tego proroctwa, na terytorium dawnego państwa rzymskiego pojawi się
dziesięciu dyktatorów (17,12), którzy zjednoczą się w ścisłym sojuszu wokół
osoby przyszłego przywódcy, antychrysta, i jemu w końcu przekażą swoją władzę.
Biorąc pod uwagę wydarzenia dzisiejszej doby, proroctwo to może się wypełnić dość rychło.
Zwróćmy
uwagę na, to, że czas “dziesięciu palców u nóg i dziesięciu rogów” to są dni
ostatnie. Gdybyśmy twierdzili, że ten czas rozpoczął się np. 1500 lat temu,
tym samym zaprzeczylibyśmy normalnym proporcjom między rozmiarami palców posągu
i rogów zwierzęcia a wielkością pozostałych części ciała. (Niektórzy
przypuszczają, że dziesięć palców u nóg mogą przedstawiać dziesięciu barbarzyńskich
królów, którzy po upadku Rzymu posiedli jego terytorium).
Poniżej podajemy długość czasu trwania poszczególnych królestw z proroctwa Daniela w stosunku do “czasu narodów”:
Babilon, głowa
posągu, 606 — 538 przed Chrystusem — 68 lat; Medowie i Persowie, ramiona i
pierś posągu 538 — 331 przed Chrystusem — 207 lat; Grecja, brzuch i biodra
posągu, 331 — 168 przed Chrystusem — 163 lata; Rzym od 168 r. przed
Chrystusem, aż do końca. Ale większość tego czasu to czas “goleni i nóg”, gdyż
czas “palców u nóg” musi być odpowiednio krótki, aby zostały zachowane
proporcje posągu.
f) Stosunek czwartego mocarstwa do Izraela.
Rzymianie
ukrzyżowali Mesjasza, zniszczyli miasto i świątynię i rozproszyli naród żydowski
po całym świecie (Dan. 9,26). Tak samo ich nowo powstałe państwo z ostatnim
przywódcą na czele zwiedzie Żydów (9,27) i będzie ich prześladować w czasie
wielkiego ucisku, aż do dnia, kiedy Bóg wkroczy, aby ich wybawić (7,21—22).
Teraz rozumiemy, dlaczego Daniel nazywa to mocarstwo strasznym i groźnym
(7,7.19).
g) Koniec czwartego mocarstwa.
Na to mocarstwo spadnie sąd, na jaki zasłużyły wszystkie państwa świata. “Kamień bez udziału rąk” uderzy ten posąg w nogi i skruszy je. Wtedy ten “olbrzymi posąg” rozsypie się w kawałki i wiatr go rozniesie tak, że nie zostanie po nim śladu (2,34—35). Tak samo i czwarte zwierzę zostanie zabite, jego ciało zniszczone i wrzucone do ognia (7,11). Czwarte mocarstwo będzie o wiele dotkliwiej ukarane niż poprzednie, ponieważ grzech jego był większy. Będzie ono istnieć aż do chwili, kiedy wyczerpie się cierpliwość Boża, a sąd jaki nań spadnie, będzie ostrzeżeniem dla wszystkich ludzi i narodów.
Wnioski
Znów możemy podziwiać ścisłość i dokładność proroctw. Zastanówmy się nad przyszłością świata i jego końcem. Zwróćmy uwagę na wszystkie znaki zapowiadające ten koniec. Obyśmy nie pozwolili się zwieść, lecz podnosili nasze głowy, gdyż wyzwolenie nasze jest bliskie.
Renę Pachę
Fragment książki pt. “Powtórne przyjście Jezusa Chrystusa” (tł. Zdzisław
Lechowski) c.d.n.
Koniecznie
trzeba wiedzieć, co Biblia uczy o szatanie, a to dlatego, aby prawidłowo
zrozumieć wydarzenie czasu ostatecznego. Gdyby nie było szatana, nie byłoby
możliwe tak całkowite zwyrodnienie rodzaju ludzkiego, tak błyskawiczny rozwój
wydarzeń i tak niesłychane natężenie wałki między dobrem a złem.
Biblia niewiele nam mówi o pochodzeniu tego
nieprzyjaciela, który zwiódł ludzi na drogę grzechu. Niemniej w dwóch
miejscach Słowa Bożego został uchylony rąbek zasłony okrywającej tę tajemnicę,
a mianowicie w księgach proroków Ezechiela 28,12—17 Izajasza 14,12—15.
Rozumiemy, że prorocy mówiąc o królach Tyru i Babilonu właściwie
mówili o tym, którego narzędziami stali się owi ludzie (tak jak Pan Jezus
powiedział do Piotra: “Idź precz ode mnie szatanie.”). Z tych fragmentów Słowa
Bożego dowiadujemy się:
1. że szatan jest stworzeniem (Ezech. 28,13.15);
2. że był
on aniołem na świętej górze Bożej (w. 14), to znaczy, że był on wyposażony w
wielką moc i był odbiciem doskonałości, pełnym mądrości, bogactwa i piękna
(Ezech. 28,12—13). Słowo Boże mówi również o tych, którzy byli mu podlegli i
o rozległości jego obowiązków. Nazywany był “gwiazdą jasną, synem jutrzenki”
(stąd wywodzi się imię Lucyfer — “nosiciel światła” Izaj. 14,12). Juda w swym
liście pisze, że jeszcze długo po jego upadku archanioł Michał nie ośmielił
się wypowiedzieć
przeciw niemu bluźnierczego sądu (Juda 8—9). Być może, że szatan był
zwierzchnikiem wszystkich aniołów i w hierarchii był zaraz po Bogu i Jezusie
Chrystusie.
3. Jak
wszystkie dzieła Boże, szatan był stworzeniem doskonałym, był szczytem
doskonałości. We wszystkim swoim postępowaniu był bez nagany, od dnia swego
stworzenia aż do swego upadku (Ezech. 28,12.15).
Pycha
i pragnienie, aby stać się równym Bogu, popchnęły szatana do buntu przeciwko
Stwórcy (Ezech. 28,16—17, Izaj. 14,13—14). O ile wiemy, upadek szatana był pierwszym
grzechem we wszechświecie. Pociągnął on za sobą rebelię grupy aniołów, którzy
stworzeni jako wolni bez zmazy i skazy, odtąd stali się demonami.
Piotr
tak opisuje upadek aniołów: “Bóg bowiem nie oszczędził aniołów, którzy
zgrzeszyli, lecz strąciwszy do otchłani, umieścił ich w mrocznych lochach,
aby byli zachowani na sąd” (2 Ptr. 2,4; porównaj: Judy 6; Ef. 6,12; Obj.
12,4.9).
Nie
dość, że szatan podburzał przeciw Bogu część aniołów, ale czynił i nadal
czyni wszystko, aby oszukiwać i zwodzić ludzi stworzonych na obraz i podobieństwo
Boga. Adam otrzymał od Boga polecenie, aby panować nad całą ziemią i uczynić
ją sobie poddaną, lecz przez swoje dobrowolne podporządkowanie się kusicielowi zezwolił na to, aby szatan
przywłaszczył sobie tytuł “księcia tego świata” (Jan 12,31, 14,30).
Od
upadku człowieka wszyscy grzesznicy są poddani władzy diabła. “Kto popełnia
grzech z diabła jest, gdyż diabeł od początku grzeszy... Po tym poznaje się
dzieci Boże i dzieci diabelskie... Nie jak Kain, który wywodził się od złego
i zabił brata swego... A cały świat tkwi w złym” (1 Jana 3,8.10.12, 5,19 por.
Ef. 2,1—l; 2 Kor. 4,34).
Stawszy
się raz niewolnikami szatana ludzie nie mają mocy, aby się sami uwolnić z tej
niewoli. I byliby zgubieni na wieki, gdyby nie interwencja Boga. Bóg nie mógł
pozostawić ataku przeciwnika bez odpowiedzi i aby położyć kres buntowi
przeciw Jego woli zarówno w niebie, jak i na ziemi, posłał swojego syna na śmierć na krzyżu. “Ponieważ
upodobał sobie Bóg... żeby przez Niego wszystko, co jest na ziemi i na
niebie, pojednało się z Nim dzięki przywróceniu pokoju przez krew krzyża Jego”
(Kol. 1,19—20). “W nim mamy odkupienie przez krew jego... według bogactwa łaski jego. Oznajmiwszy nam
według upodobania swego... tajemnicę woli swojej, aby z nastaniem pełni czasów
wykonywać ją i w Chrystusie połączyć w jedną całość wszystko, i to co jest na
niebiosach i to, co jest na ziemi w nim” (Ef. 1,7.9—10).
Bóg w swojej mocy mógłby jednym ciosem zniszczyć wszystkich
swoich nieprzyjaciół, ale Jego majestatowi bardziej właściwy jest inny sposób
zwycięstwa, zwycięstwa przez miłość i ofiarę. Ofiarą mógł być tylko Syn Boży
i dlatego Ojciec na niego złożył grzechy całego świata.
W
ten sposób stało się zadość Jego sprawiedliwości i została uwielbiona Jego świętość.
Skoro
tylko grzechy zostały zgładzone i przebaczone, została ogłoszona “generalna
amnestia” dla tych, którzy znajdując się w obozie przeciwnika zechcą pokutować
i pojednać się z Bogiem. Wszyscy niewolnicy szatana, o ile szczerym sercem
przyjmą poselstwo Bożej miłości, zostają uwolnieni z niewoli i mogą wołać
razem z Pawłem: “Dziękujcie Ojcu... który nas wyrwał z mocy ciemności i
przeniósł do królestwa Syna swego umiłowanego”
(Kol. 1,12—13). W czasie tego strasznego sądu nad grzechem, jaki odbył się na
Golgocie, podsądnym był również szatan.
Krzyż
oznacza nie tylko Bożą łaskę dla pokutującego grzesznika, ale również Jego
nieubłaganą surowość w stosunku do grzechu i jego sprawcy. Dlatego Paweł mógł
napisać, że Jezus na krzyżu “rozbroił nadziemskie władze i zwierzchności i
wystawił je na pokaz, odniósłszy w nim triumf nad nimi” (Kol. 2,15). Sam Pan
Jezus powiedział przed swoim pojmaniem: “Teraz odbywa się sąd nad tym światem;
teraz władca tego świata będzie wyrzucony” (Jan. 12,31). “A On (Duch Święty),
gdy przyjdzie, przekona świat.. o sądzie, gdyż książę tego świata został osądzony”
(Jan 16,8—11). Na krzyżu wypełniło się dawne proroctwo zapisane w l Moj.
3,15. O tym, że wąż ukąsił w piętę syna obiecanego niewieście, przez grzech będąc
przyczyną krzyża Chrystusowego, ale syn zmiażdży głowę swojego przeciwnika.
Pan
Jezus umierając zawołał: “Wykonało się!” W zasadzie to, co się wydarzyło na
Golgocie, zadało śmiertelny cios grzechowi i wszystkiej potędze Bożego
przeciwnika i natychmiast potem rozpoczął się czas łaski. W swojej wielkiej
cierpliwości Bóg daje ludziom czas, czas do pokuty i do posłuszeństwa
ewangelii. Ci, którzy nie uwierzą,
według swojej woli będą szli własną drogą, aby się okazało, co człowiek
zdolny jest uczynić, jeżeli odwróci się od wskazanej przez Boga drogi łaski.
Bóg okazuje swoja niepojętą cierpliwość nawet w stosunku do szatana. Jego los
jest już dawno przesądzony,
ale Bóg zezwala mu jeszcze działać i kusić ludzi. Jeszcze bardziej niepojęte
jest to, że szatan jeszcze teraz ma dostęp do Boga, aby oskarżać swoje
ofiary, a nawet tych, którzy zostali wybrani. W księdze Joba szatan dwa razy
stawia się przed Bogiem, aby
źle mówić o patriarsze (1,6—12; 2,1—7). Ten sam szatan stawił się przed
Panem, aby oskarżać arcykapłana Jozuego (Zach. 3,1—2). Dlatego Paweł mówi, że
toczymy bój z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata
ciemności, ze złymi duchami
w okręgach niebieskich (Ef. 6,12; 1,20—21).
Boża cierpliwość w końcu się wyczerpie. Janowi w objawieniu zostało przekazane, jak szatan będzie zrzucony z nieba: “Zrzucony został oskarżyciel braci naszych, który dniem i nocą oskarżał ich przed naszym Bogiem” (Obj. 12,10).
Wiemy, że
przyczyną upadku szatana była jego pycha i pożądanie, aby stać się równym
Bogu, a nawet Boga zdetronizować. “Wstąpię na niebiosa, swój tron wyniosę
ponad gwiazdy Boże... zrównam się z Najwyższym” (Izaj. 14,13—14). “Ponieważ
twoje serce było wyniosłe i mówiło: jestem bogiem...” (Ezech. 28,2). I od
tego czasu cel, do którego dąży przeciwnik Boga, nie zmienił się, pozostał
ren sam. On odwraca serca ludzi, aby nie Stwórcy, lecz jemu oddawali chwałę.
Gdy jednorodzony Syn
przyszedł na świat, szatan ukazał mu wszystkie królestwa świata i ich chwałę,
i odważył się powiedzieć: “To wszystko dam tobie, jeżeli upadniesz i złożysz
mi pokłon” (Mat. 4,8—9). Gdy Pan Jezus triumfalnie wstąpił do nieba i szatan
nie ma już do Niego
przystępu, więc z tym większą zaciekłością atakuje Kościół, ciało
Chrystusowe, gdyż dzieci Boże są jedynymi ludźmi, którzy nie uznając jego władzy
nie są mu posłuszni. Dlatego jego wściekłość nie ma granic. Ci ludzie i
narody, którzy odwrócili się od Boga, w nędzy, wśród bólu i łez poznają, jak
straszne jarzmo wzięli na swoje barki.
Nie
powinniśmy mieć żadnych wątpliwości co do charakteru i gwałtowności walki, która
już zbliża się do rychłego rozstrzygnięcia. Toczy się ona nie między ludźmi i
narodami, lecz między mocami duchowymi, których narzędziami są ludzie i
narody. Tak jak marionetki, szatan używa wszelkiej swojej mocy, aby jako władca
zawładnąć całą ziemią i odbierać chwałę należną Bogu. On dąży do tego, aby
wydrzeć Bogu najwyższą zwierzchność przynajmniej w jednym punkcie wszechświata,
na ziemi. Według proroctw osiągnie ten cel, jak się wydaje, po zabraniu Kościoła,
który teraz jeszcze mu się przeciwstawia mocą Ducha Świętego. Niestety ludzkość
zamiast Bogu woli służyć szatanowi. Musi więc zbierać to, co posiała.
Bóg
sam musiał stać się ciałem, aby osobiście zbliżyć się do człowieka, aby włączyć
go do swojej rodziny, aby uczynić go obywatelem tego Królestwa, które Pan założył.
Stwórca stał się człowiekiem w Jezusie Chrystusie z Nazaretu. Syn Boży wyposażony
w moc z wysokości udowodnił swoje posłannictwo przez znaki i cuda. Ogłosił światu
prawdę i łaskę i odniósł zwycięstwo przez najwyższą ofiarę Swojej miłości.
Luter
powiedział: “Szatan jest małpą naśladującą Boga”. Wszystko co Bóg czyni
dobrze, on naśladuje, ale w złem. Bóg zesłał na świat Chrystusa, szatan przyśle
na świat fałszywego Chrystusa, antychrysta. Tak długo jak długo szatan nie
upodobni się do cielesnego człowieka, jego
władza nad ludźmi jest jakby niepełna, niedoskonała, dzieło jego jest jakby
niewykończone. Tylko Stwórca mógł przywdziać ciało według swojego upodobania.
Natomiast szatan nie może stać się prawdziwym człowiekiem, ale jak wiemy, może
wziąć w zupełne posiadanie
każde serce, które mu się odda. W ewangelii czytamy o licznych przypadkach opętania:
Mat. 12,43—45; Łuk. 8,27—33 itd. Kiedy Judasz zdecydował się wydać swojego
Mistrza, do jego serca wstąpił szatan (Łuk. 22,3). Pan Jezus tak powiedział o
Judaszu: “Jeden z was
jest diabłem” (Jan 6,70). Piotr tak powiedział do Ananiasza: “Czym to omotał
szatan serce twoje, że okłamałeś Ducha Świętego?” (Dz. Ap. 5,3).
Jakkolwiek
straszne były te przypadki opętania, nie można ich porównać z tym, co według
Pisma jeszcze się dziać będzie. Przy końcu czasu szatan znajdzie takiego człowieka,
który mu się odda bez zastrzeżeń. Ten człowiek, antychryst, będzie na ziemi
bezpośrednim zastępcą szatana, jego narzędziem, przez które piekło ustanowi
swoje panowanie na ziemi. Z następnego
rozdziału dowiemy się, co Biblia uczy o antychryście.
Przy
końcu czasu to, co przedtem było zakryte, będzie objawione i rozgłoszone na
dachach.
Wtedy
nastąpi “apokalipsa”, to jest objawienie Jezusa Chrystusa (Obj. 1,1). Bóg
objawi całą wspaniałość i władzę Swojego Syna. Również zostanie objawiona
tajemnica nieprawości. Przerażone narody ujrzą “apokalipsę” antychrysta i
szatana (2 Tes. 2,7—9) i nic już nie powstrzyma szatana w osobie “człowieka grzechu, syna
zatracenia” od wykonania swojego dzieła. Szatan okaże się wtedy całkowicie
tym, czym jest w istocie, gdyż wie, że ma niewiele czasu.
Już
mówiliśmy o tym, że “szatan jest małpą naśladującą Boga”. On chce kopiować
Boga, ale udają mu się tylko karykatury dzieł Bożych. Tak jak Bóg, szatan ma
również, ale jako karykaturę:
1. swojego
(fałszywego) Chrystusa, Obj. 13,2;
2. swój zbór Obj. 2,9;
3. swoją
naukę, l Tym. 4,1;
4. swoje tajemnice, Obj. 2,24;
5. swój tron, Obj. 13,2;
6. swoje królestwo,
Łuk. 4,6;
7. swoją
moc, Obj. 13,2;
8. swoich czcicieli, obj. 13,4;
9. swoją
diabelską trójcę, Obj. 16,13;
10. swoich
aniołów, Obj. 12,17;
11. swoje sługi,
2 Kor. 11,15;
12. swoje cuda, 2 Tes. 2,9;
13. swoich synów, Jan 8,44; 1 Jana 3,10;
14. swoją
ofiarę, 1 Kor. 10,20;
15. swoją
społeczność, 1 Kor. 10,20;
16. swój stół,
1 Kor. 10,21;
17. swój kielich, 1 Kor. 10,21;
18. swoją
chwałę, Judy 8,9;
19. swoje wojsko, Izaj. 24,21.
W
owym dniu obrachunku cały diabelski system, dotąd tak umiejętnie maskowany,
zostanie całkowicie zdemaskowany.
Jeszcze
do niedawna negowanie istnienia diabła świadczyło o inteligencji i naukowym
podejściu do zagadnienia. Dziś nie da się już zaprzeczyć temu, że istnieje
ponadnaturalna, piekielna potęga, która mimo wszelkich dobrych intencji narodów
i ich przywódców popycha ludzkość do samounicestwienia. Znany psycholog z
Bazylei profesor C.G. Jung tak o tym pisał: “Tak jak pewne jest, że istniał
obóz koncentracyjny w Buchenwaldzie, tak samo jest pewne, że istnieją demony”.
A dr Hoppeler idzie
jeszcze dalej pisząc: “Sprawcami tego, co się działo w Majdanku, Oświęcimiu,
Mauthausen itd. nie byli jedynie zdegenerowani zwyrodnialcy o mentalności
bestii. Jedyna możliwa interpretacja tego, co oni czynili, to ta, że byli opętani
przez diabła i napełnieni
duchem diabelskim. Właśnie w obozach zagłady szatan pokazał swoje prawdziwe
oblicze i ludzie, którzy wyśmiewali wiarę w istnienie diabła, musieli uznać
ze zgrozą egzystencję tego księcia nad mocami ciemności. Taka interpretacja
jest zgodna z Biblia,
która od tysięcy lat ostrzega ludzi przed tym “kłamcą od samego początku”,
ale jednocześnie mówi, że Jezus Chrystus przyszedł na świat, aby zniszczyć
dzieło diabła. To był tylko początek. Przyjdzie wnet czas, że szatan
powszechnie, jawnie, zostanie uznany
“bogiem tego świata” (choć w rzeczywistości jest już nim od dawna. 2 Kor.
4,4). Ludzie odwrócą się od prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa. Oficjalnie,
jawnie zaczną oddawać cześć szatanowi i antychrystowi (Obj. 13,4). Wielu
ludzi oddaje dziś cześć diabłu
jeszcze bezwiednie, nieświadomie, lecz przyjdzie czas powszechnego, świadomie
organizowanego nabożeństwa do szatana. Okaże on całą swoją złość, do jakiej
jest zdolny wtedy, gdy ludzie oddadzą mu się zupełnie i bez zastrzeżeń.
Skończy
się niepojęta cierpliwość Boga w stosunku do szatana i odstępczego świata.
Powiedział nam o tym sam Pan Jezus: “Widziałem, jak szatan, niby błyskawica
spadł z nieba” (Łuk. 10,18). Przyjdzie godzina, w której Bóg znów przejmie
panowanie nad światem, którym dotąd rządził książę tego świata, diabeł. I
wtedy wypełnią się słowa Obj. ł 2,7—9; “I wybuchła walka w niebie: Michał i
aniołowie jego stoczyli bój ze smokiem. I walczył smok i aniołowie jego, lecz
nie przemógł i nie było już dla nich miejsca w niebie. I zrzucony został ogromny smok, wąż
starodawny, zwany diabłem i szatanem, który zwodzi cały świat; zrzucony został
na ziemię, zrzuceni też zostali z nim jego aniołowie”.
Wreszcie
diabeł nie będzie już miał dostępu do Boga. Po zrzuceniu z nieba, w czasie
wielkiego ucisku, będzie mógł działać już tylko na ziemi, i tu wściekły i pełen
złości będzie szukał zemsty, wiedząc, że niewiele dano mu czasu, gdyż Jezus
Chrystus przyjdzie w chwale z nieba i położy koniec buntowi szatana i
panowaniu antychrysta.
W czasie Tysiącletniego Królestwa szatan nie będzie już mógł szkodzić (Obj.
20, J3).
Zwróćmy
uwagę na to, że w Obj. 12 szatan został zrzucony z nieba, kiedy dziecię
niewiasty, chłopczyk, zostało porwane do Boga i do Jego tronu. A kiedy to
dziecię z powrotem zeszło na ziemię, szatan został pochwycony i związany na
tysiąc lat. Już Izajasz przewidział to wydarzenie: “I stanie się w owym dniu,
że Ten nawiedzi wojsko górne w górze, a królów ziemi na ziemi i będą zebrani
razem jak więźniowie w lochu i będą zamknięci
w więzieniu i po wielu dniach będą ukarani” (24,21—22).
“Po
wielu dniach będą ukarani”, to znaczy po Millenium na sądzie ostatecznym tak,
jak jest napisane w Objawieniu św. Jana. Panowanie Pana Jezusa Chrystusa na
ziemi — będzie to najszczęśliwszy okres w istnieniu ludzkości, szatan już nie
będzie mógł szkodzić. Lecz czas ten skończy się, a skończy się wtedy, gdy już
wszyscy ludzie będą mieli możliwość podjęcia decyzji, czy stanąć po stronie
Boga, czy przeciw niemu. W tym celu narody będą poddane próbie przez to, że szatan wypuszczony
z więzienia znów będzie usiłował sprowadzić je na drogę buntu przeciw Bogu
(Obj. 20,3.7—10).
W
następnych rozdziałach wrócimy jeszcze do tematu Tysiącletniego Królestwa
Jezusa Chrystusa i jego tragicznego zakończenia. Teraz zaś chcemy podkreślić
ostateczny koniec szatana, który zostanie wrzucony do jeziora z ognia i
siarki i będzie dręczony dniem i nocą na wieki wieków. Ogień wieczny zostanie
zgotowany diabłu i jego aniołom (Mat. 25,41). Nie będzie, jak niektórzy
twierdzą, umartwienia
szatana, ani on się nie nawróci. Sprawca wszystkiego zła musi ponieść
pierwszy tę karę, która również czeka tych, którzy dobrowolnie poszli za nim.
Wtedy powróci wszystko do porządku ustanowionego przez Boga od samego początku
i nigdy już pokój Boży
nie będzie zakłócony.
Ze
Słowa Bożego wiemy już wszystko o zamiarach szatana. Starajmy się więc właściwie
ocenić jego moc i przebiegłość. On krąży wokół nas jako lew ryczący, gdyż
wie, jak niewiele ma czasu. Bądźmy rozsądni, módlmy się i czuwajmy, żeby ów
nieprzyjaciel nas nie zaskoczył. Nasza walka toczy się właśnie z nim, a nie z
ciałem krwią (Ef. 6,12). Nie zapominajmy przy tym, że Pan Jezus już go zwyciężył
i ze mamy zwycięską bron przeciw niemu, a mocy tej broni jego moc nie dorasta. A oto ta
broń:
a) Krew Baranka i słowo świadectwa: ci, których
szatan oskarżał przed Bogiem dniem i nocą, “zwyciężył, go przez Krew Baranka,
słowo świadectwa swojego” (Obj. 12,10—11)
b) Duch Pański: “Wy ich (wysłańców szatana)
zwyciężyliście, gdyż Ten, który jest w was większy jest aniżeli ten, który
jest na świecie” (1 Jana 4,4),
c) Słowo Boże “Przywdziejcie całą zbroję Bożą, abyście mogli ostać przed zasadzkami diabelskimi. Weźcie też. miecz Ducha, którym jest Słowo Boże” (Ef. 6,11.17)
d) Wiarę: “A przede wszystkim weźcie tarczę
wiary, którą będziecie mogli zgasić wszystkie ogniste pociski złego” (Ef.
6,16).
Niech Bóg da wam więcej te, wiary,
która zwycięża świat i jego władcę i niech napełnią nas otuchą te słowa: “A Bóg
pokoju rychło zetrze szatana pod stopami waszymi” (Rzym. l 16,20).
Renę Pachę
Fragment książki pt. Powtórne przyjście Jezusa Chrystusa” (tł. Zdzisław
Lechowski)
Człowiek,
którego Biblia nazywa antychrystem, będzie bez wątpienia najznaczniejszą
postacią czasu końca. Jego stanowisko będzie tak wysokie i znaczenie tak
wielkie, że powinniśmy dokładnie prześledzić wszystko, co o nim jest napisane
w Słowie Bożym.
Będzie
to ostatni wielki przywódca ustanowiony przez ludzi, który ich poprowadzi do
ostatniego buntu przeciw Bogu i Chrystusowi. Jezus był równocześnie
prawdziwym człowiekiem i odzwierciedleniem Ojca na ziemi, ale ludzie go
odrzucili, gdyż bardziej umiłowali ciemność niż światło. Dlatego już wkrótce pojawi się “nadczłowiek”
uosabiający szatana. Ten fałszywy Chrystus będzie brutalny, ale do tego stopnia
przebiegły, że zdoła oszukać narody, które okrzykną go swoim wybawicielem.
Paweł Apostoł nazywa go “człowiekiem niegodziwości” (lub “człowiekiem grzechu”), gdyż będzie on
uosobieniem grzechu. Antychryst razem ze swoimi zwolennikami osiągnie najwyższe
szczyty zła, jakie kiedykolwiek człowiek zdołał osiągnąć sam, czy wspólnie z
innymi. W “człowieku niegodziwości” (“człowieku grzechu”) objawi się pełnia grzechu. W istocie,
antychryst będzie największym przeciwnikiem Boga, jaki kiedykolwiek powstał z
ludzi.
Według
niektórych komentatorów Biblii mylimy się, jeżeli sądzimy, że zgodnie z
przekazami biblijnymi w naznaczonym czasie pojawi się człowiek z krwi i kości,
posiadający wszystkie cechy antychrysta. Za antychrysta uważają oni system,
rozszerzającą się w świecie szkodliwą ideologię, złego ducha, który objawi się
w całej pełni dopiero przy końcu
czasu. Na podstawie wielu przekazów biblijnych, jesteśmy przekonani o tym, że
antychryst będzie osobą. Ażeby uniknąć nieporozumienia w tej materii zwróćmy
uwagę na to, że Biblia wyraźnie odróżnia takie trzy pojęcia: ducha
antychrysta, prekursorów (zwiastunów)
antychrysta i osobę antychrysta.
1. Duch antychrysta.
“Wszelki
zaś duch, który nie wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, nie jest z
Boga. Jest to duch antychrysta, o którym słyszeliście, że ma przyjść i teraz
już jest na świecie” (1 Jana 4,3). Duch antychrysta, to jest ten duch, któremu
diabeł poddał serce człowieka od czasu upadku w grzech pierwszych ludzi. To jest
duch negacji, duch odrzucający Jezusa Chrystusa. Oczywiście że ten duch już
jest na świecie, ale przyjdzie czas, że ten duch stanie się osobą w “człowieku nieprawości”
(“człowieku grzechu”). Niechaj każdy z nas wystrzega się tego ducha. Jan tak
napisał: “Kto popełnia grzech, z diabła jest”. A więc można powiedzieć, że w
każdym z nas jest coś z antychrysta, że właściwością naszej natury jest pielęgnowanie ducha pychy, żądzy
panowania, buntu, ducha krytyki w stosunku do Boga, ducha tolerancji, pobłażliwości
i bezgranicznego podziwu naszego Ja.
2. Prekursorzy antychrysta.
Antychryst
będzie tylko najznaczniejszą osobistością w długim szeregu nieprzyjaciół
Boga. Zwiastunami antychrysta byli Balak i Bileam, bezbożny krół i niewierny prorok
gorliwi w przeklinaniu ludu Bożego. Daniel opisuje przyszłego antychrysta w
osobie Antiocha Epifanesa (8,9—26; 11,21—45).
Za
czasów Apostoła Jana byli ludzie, którzy stali się jawnymi nieprzyjaciółmi
Chrystusa mimo, że zewnętrznie byli bardzo pobożni. Już wówczas w zborach
chrześcijańskich byli fałszywi nauczyciele i fałszywi prorocy. Ale osoby fałszywego
Chrystusa i fałszywego proroka czasu ostatecznego będzie można rozpoznać po ich
nadzwyczajnej, piekielnej mocy, której będą używać dla oszukania i zwiedzenia
narodów oraz po dotąd niespotykanym stopniu ich zepsucia i demoralizacji.
Prekursorzy
antychrysta pojawiali się od najdawniejszych czasów. Byli to zarozumiali i
pyszni ludzie, którzy się wyróżniali w historii wrogością w stosunku do
Ewangelii i prześladowaniem wierzących. Jako przykłady wymienimy tylko kilka:
Herod, Mahomet, niektórzy papieże, Napoleon, Hitler. Hitler niewątpliwie
posiadał cały szereg cech
charakteru antychrysta jak: zuchwałość, absolutyzm, samouwielbienie. Prześladował
Żydów tak, jak jeszcze nikt przed nim, a również i chrześcijan, jego zdobycze
terytorialne były olbrzymie, a faszystowskie instytucje państwowe całkowicie
kontrolowały politykę
gospodarczą, a także i religijne życie obywateli. Wprowadził on kult swojej
osoby, graniczący z mistycyzmem. Czy w tym czasie nie byliśmy widzami
generalnej próby wielkiego dramatu, który wkrótce wejdzie na scenę świata?
Do wymienionych już zwiastunów antychrysta, możemy dodać wielu innych, gdyż “już teraz wielu antychrystów powstało” (1 Jana 2,18). Wszyscy oni, którzy pojawili się w dalekiej czy niedalekiej przeszłości, byli tylko tymi, którzy przygotowywali drogę temu ostatniemu, największemu wśród ludzi nieprzyjacielowi Boga.
3. Osoba antychrysta.
a.
Apostoł Jan pisze a antychryście jako o osobie. Antychrystami jego czasu byli
fałszywi chrześcijanie i nieprzyjaciele Boga, których rozpoznawano po tym, że
odchodzili ze zboru. Jan pisał dalej: “A słyszeliście, że ma przyjść
antychryst...” to znaczy, taki sam człowiek jak ci, którzy już byli, tylko o
wiele groźniejszy (1 Jana 2,18—19).
b. Apostoł Paweł nazywa antychrysta imionami, które mogą mieć zastosowanie tylko w odniesieniu do osoby (2 Tes. 2,3.4.8).
_ człowiek niegodziwości (“człowiek grzechu”);
_ syn zatracenia (porównaj: Jan 17,12);
_ przeciwnik;
_ niegodziwiec;
_ zasiądzie w świątyni Bożej i poda się za
Boga.
c.
Daniel w swoim proroctwie mówi ciągle o tej samej osobie jako o królu, który
będzie mówił zuchwałe słowa przeciwko Najwyższemu i będzie męczył świętych
Najwyższego (7,24—26). Spowoduje on olbrzymie nieszczęścia, ale będzie miał
powodzenie w działaniu i będzie aż do końca pełen zarozumiałości i pychy
(8,23—25). Oszuka Żydów znosząc ofiary
w świątyni i sprawi tam obrzydliwość spustoszenia (9,27). Król ten będzie robił
wszystko co zamyśli “przeciw Bogu bogów dziwne rzeczy będzie wygadywał”, będzie
prowadził wojny dla wielkości swojego imienia i zdobędzie ziemię świętą,
gdzie w końcu zostanie
zniszczony (11,36.38.41.45). Bez sensu byłoby przypisywanie przez Daniela takiego
znaczenia i takich czynów komuś, a raczej czemuś, co nie byłoby osobą.
d. Taki sam sens mają przekazy ostatniej Księgi Biblii na temat antychrysta. W Objawieniu antychryst jest nazywany (dzikim) “zwierzęciem”, podczas gdy Pan Jezus jest nazwany “barankiem”. Zwierzę to jednak wyraźnie przedstawia człowieka z krwi i kości, przyjmuje chwałę od ludzi, bluźni Bogu, prześladuje świętych i sprawuje władzę nad całą ziemią (13,4—7). Zresztą później w rozdziale 17,11—12, owo zwierzę wyraźnie nazywane jest królem. W końcu zwierzę (król) zostało żywcem wrzucone do ognistego jeziora gorejącego. Po upływie tysiąca lat znajduje się tam nadal i razem z Fałszywym prorokiem jest dręczony dniem i nocą na wieki wieków. Wszyscy, którzy będą wrzuceni do jeziora ognistego to są ci, których imiona nie są zapisane w księdze żywota (20,15). Zrozumiałe jest chyba, że żaden system ani ideologia nie może być wrzucona do piekła i dręczona tam na wieki wieków.
e.
Również dobrym argumentem na poparcie twierdzenia, że antychryst będzie osobą,
są słowa Pana Jezusa: “Ja przyszedłem w imieniu Ojca mego, a wy mnie nie
przyjmujecie; jeśli kto inny przyjdzie we własnym imieniu, tego przyjmiecie”
(Jan 5,43). Jezus posłany przez Ojca był zupełnym, doskonałym człowiekiem.
Antychryst, narzędzie diabła, będzie całkowicie zepsutym, zdeprawowanym człowiekiem.
Szatan odważy się na swe ostatnie, szaleńcze wystąpienie przeciw Bogu, używając
w tym celu człowieka oddanego sobie
bez zastrzeżeń.
Jeżeli
przypatrzymy się życiu i czynom dawnych i współczesnych prekursorów
antychrysta, to być może łatwiej nam będzie uzmysłowić sobie jego istotę,
jego naturę i charakter, jako człowieka z krwi i kości.
Każda
ideologia personifikuje się w jednej lub w większej liczbie osób, które stają
się przedstawicielami tej ideologii, jej zwolennikami i obrońcami.
Antychryst
musi przyjść, nawet gdyby jego przyjście nie było zapowiedziane w Biblii, gdyż
historia stosunków Boga z człowiekiem woła o niego, woła o kogoś, kto przy końcu
czasu stanąłby na czele ludzkości zbuntowanej przeciw Bogu, zbuntowanej do
ostateczności.
Jezus
jest mesjaszem posłanym przez Ojca po to, aby zbawić świat i założyć Królestwo
Boże; antychryst jest fałszywym mesjaszem, posłanym przez przeciwnika Boga po
to, aby doprowadził ludzkość do zguby. Jezus jest Bogiem, który stał się człowiekiem;
antychryst będzie człowiekiem, który sam siebie uczyni bogiem. Zróbmy próbę porównania tych obu wielkich
przeciwników.
Antychryst
Chrystus
Ludzie, którzy
nie zechcą być uratowani przez Baranka, będą rozszarpani przez zwierzę.
Niemniej
jednak w czasie powtórnego przyjścia Jezusa w chwale zegnie się każde kolano
na niebie i na ziemi i pod ziemią i wszelki język wyzna, że Jezus Chrystus
jest Panem ku chwale Boga Ojca (Fi1. 2,10—11).
około
trzech lat (Jan 2,13; 6,4; 11,55).
Te
porównania są wstrząsającym dowodem tego, w jak wielkiej mierze szatan
potrafi naśladować Boga. Jego fałszywy mesjasz jest ohydną karykaturą
Chrystusa, a to, że ludzie odrzucą Jezusa, aby przyjąć antychrysta wskazuje
na to, jak nieodwracalnie świat stacza się na dno grzechu.
Szatan doprowadził do upadku naszych pierwszych rodziców przez podstęp i chytrość (2 Kor. 11,3), a teraz, gdy ześle na świat swojego fałszywego mesjasza — antychrysta, za pomocą niesłychanego oszustwa znów doprowadzi ludzi do tego, że będą się kłaniali fałszywemu mesjaszowi.
“I nic
dziwnego, wszak i szatan przybiera postać anioła światłości. Nic więc
nadzwyczajnego, jeśli i słudzy jego przybierają postać sług sprawiedliwości”
(2 Kor. 11,14—15). Pan Jezus ostrzegał nas wielokrotnie przed podstępem i
chytrością antychrysta (Mat. 24,4—5; 11,24—25). Ostrzeżenia te odnoszą się
przede wszystkim do tego ostatniego, fałszywego mesjasza i jego fałszywego
proroka. Za pomocą niesłychanych oszustw zwiodą oni cały świat, a mianowicie:
narody
— że wreszcie przyszedł na świat taki silny człowiek, jakiego pragnęli;
Żydów
— że oto stanął przed nimi tak długo oczekiwany mesjasz — władca; Chrześcijan
(niektórych) — że oto prawdziwy Chrystus przyszedł powtórnie przy
końcu
czasów, pod postacią “nadczłowieka”.
Rezultat
tego oszustwa będzie straszny. Pan Jezus powtarzał wielokrotnie: “I wielu
zwiodą... i zwiodą wielu... aby, o ile można, zwieść i wybranych” (Mat.
24,5.11.24). Apostoł Jan pisze w Objawieniu, że wszyscy mieszkańcy ziemi
zwiedzeni cudami fałszywego proroka, pod wpływem masowego szaleństwa, będą się kłaniać
antychrystowi, postawią mu posąg i będą mu oddawać cześć boską (Obj. 13,8.14—15).
Jak
to jest możliwe, aby ludzie, tak dumni ze swojego rozumu pozwolili się tak ogłupić?
Odpowiedź na to pytanie znajdujemy w Biblii: “A ów niegodziwiec przyjdzie za
sprawą szatana z wszelką mocą, wśród znaków i rzekomych cudów i wśród
wszelkich podstępnych oszustw wobec tych, którzy mogą zginąć, ponieważ nie
przyjęli miłości i prawdy, która mogła ich zbawić. Dlatego zsyła Bóg na nich
ostry obłęd, tak iż wierzą kłamstwu, aby zostali osądzeni wszyscy, którzy nie
uwierzyli prawdzie, lecz znaleźli upodobanie w nieprawości” (2 Tes. 2,9—12;
por. 2 Kor. 4,3—4). Straszne to słowa! Cały uwodzicielski kunszt szatana nie
przydałby się na wiele, gdyby Bóg nie uderzył ślepotą tych, którzy mają zginąć. Faraon sześć razy
zatwardził swoje serce, ale potem czytamy, że Bóg zatwardził jego serce pięciokrotnie
(2 Moj. 7,13.22; 8,11.15.28; 9,7.12; 10,1.20.27; 11,10). Tak samo i na tych,
którzy świadomie nie uwierzą prawdzie i
trwać będą w grzechach Bóg ześle “ostry obłęd, tak iż uwierzą kłamstwu” i to
będzie dla nich najgorszą karą. Sądząc, że wreszcie znaleźli swojego
mesjasza, pójdą za nim na oślep. W końcu poznają swój błąd, ale już będzie za
późno.
Do
tego, aby oprzeć się skutecznie podstępnym knowaniom antychrysta, potrzebna
jest ponadnaturalna mądrość i moc. Uważamy nawet, że już teraz należy się ze
wszystkich sił przeciwstawiać niszczycielskiej mocy, to jest mocy jego
prekursorów (1 Jana 4,1.3). Jesteśmy świadkami powstawania i rozprzestrzeniania się najróżnorodniejszych
prądów umysłowych, mających na celu uszczęśliwienie ludzi, czy choćby ulżenie
ich doli. Jest jednak tylko jedna droga, prowadząca do celu: pokuta i przyjęcie
Ewangelii i tylko tym, którzy to uczynią Bóg otworzy oczy, aby zrozumieli, zobaczyli i uniknęli grożącego
niebezpieczeństwa.
Byliśmy świadkami wydarzeń i to przecież niezbyt dawno, kiedy dyktatorzy, którzy już zniknęli z powierzchni ziemi, doprowadzili do obłędu całe wielkie narody, niezbyt więc trudno jest wyobrazić sobie, co się będzie działo na ziemi, być może już wkrótce. Biada wtedy tym, którzy pozbawieni światła Ducha Świętego, nie potrafią odróżnić prawdy od błędu. Ślepi prowadzeni przez ślepych, wszyscy razem wpadną w przepaść największego oszustwa.
“A
wtedy objawi się ów niegodziwiec, którego Pan Jezus zabije tchnieniem ust
swoich” (2 Tes. 2,8). Przed pojawieniem się antychrysta moc nieprawości jest
tajemna (2 Tes. 2,7). Grzech na ogół kryje się przed światłem, chowa się pod
maską obłudy, jest czymś wstydliwym. Ale z pojawieniem się “człowieka
niegodziwości” (“człowieka grzechu”), grzech wystąpi bez maski, w pełnym świetle.
Biblia
nazywa antychrysta “synem zatracenia” (wyrażenie “syn zatracenia” użyte jest
w Biblii tylko dwa razy, poprzednio w stosunku do Judasza). Nosi on jeszcze
imię “niegodziwiec”, czyli czyniący bezprawie, anarchista. Poza tym nazwany
jest “zwierzęciem”, gdyż określenia zawarte w ludzkim języku nie wystarczają,
aby dać wyraz jego bestialstwu.
Profesor F. Godet pisze tak: “Dobro zwycięży zło, przez
przyjście Pana Jezusa Chrystusa, ale przedtem zło musi objawić się w pełni,
objawi się cały grzech ukryty głęboko w ludzkim sercu, w osobie największego
przeciwnika Królestwa Bożego, w czasie jego krótkiego panowania. Wtedy ostateczne
zwycięstwo dobra będzie końcową klęską zła, w momencie jego największego
rozkwitu. Pszenica i kąkol będą wspólnie dojrzewać, ale Bóg pszenicę
zgromadzi do swojego gumna, a kąkol wyda na spalenie w ogniu nieugaszonym
(Mat. 13,30). Żniwo
ziemi może być zebrane wtedy, gdy zupełnie dojrzeje” (Obj. 14,15).
Niektórzy
komentatorzy Biblii uważają, że antychryst będzie Żydem. Ireneusz sądził (w
180 r po Chrystusie) na podstawie 1 Moj. 49,16—17, że antychryst będzie
pochodził z pokolenia Dan. Wniosek ten wydaje się potwierdzać to, że plemię
Dan nie jest wymienione w Obj. 7,4—8. Również i Hieronim (350—420 po
Chrystusie) jest tego zdania. My osobiście, nie mając w tej sprawie zupełnej
pewności, nie bylibyśmy
zdziwieni, gdyby antychryst pochodził z narodu izraelskiego, a to z następującego
powodu: antychryst będzie głosił, że jest oczekiwanym przez Żydów mesjaszem i
naród żydowski uwierzy oszustwu, uzna go za mesjasza. “I zawrze ścisłe
przymierze z wieloma na
jeden tydzień” (Dan. 9,27). Podobno było dotąd około 64 fałszywych mesjaszy,
którzy zyskali mniejsze lub większe powodzenie wśród narodu żydowskiego (Dz.
Ap. 5,36—37).
Pan
Jezus przepowiedział, o czym już wspominaliśmy, że naród żydowski przyjmie
antychrysta “Jeśli kto inny przyjdzie we własnym imieniu, tego przyjmiecie”
(Jan 5,43). Trudno sobie też wyobrazić, że Żydzi mogliby przyjąć nie Żyda
jako mesjasza.
“I że nikt
nie może kupować ani sprzedawać, jeżeli nie ma znamienia, to jest imienia
zwierzęcia lub liczba jego imienia. Tu potrzebna jest mądrość. Kto ma rozum,
niech obliczy liczbę zwierzęcia; jest to bowiem liczba człowieka. A liczba
jego jest sześćset sześćdziesiąt sześć” (Obj. 13,17—18).
Wiele atramentu wypisano komentując te wiersze, wiele też było
przeciwstawnych komentarzy. Nie chcielibyśmy do tego dodawać nic od nas,
jednak w tym miejscu pewne wyjaśnienia mogą się przydać. Jan napisał: “Kto ma
rozum niech obliczy liczbę zwierzęcia”. Litery greckiego alfabetu są jednocześnie cyframi. Alfa oznacza
cyfrę — “1”, beta cyfrę — “2” itd. A więc można wyliczyć liczbę każdego
imienia, dodając do siebie wartości cyfrowe liter. Zsumowane wartości cyfrowe
liter składających się na imię antychrysta, dają liczbę 666. W ten sposób obliczano liczbę wielu prekursorów
antychrysta jak: Nerona, Mahometa, papieża, Napoleona, a nawet Hitlera, biorąc
pod uwagę ich imiona i tytuły. I w każdym przypadku przy pewnym uszeregowaniu
ich imion i tytułów, można było otrzymać liczbę 666. Naszym zdaniem te obliczenia przeczyły sobie
wzajemnie, dlatego, że były przedwczesne. Jesteśmy o tym przekonani, że
prawdziwie wierzący całej ziemi rozpoznają ostatniego wielkiego antychrysta w
czasie jego przyjścia. Duch Święty da im tyle światła, ile będzie potrzeba, aby obliczyć bez błędu liczbę
jego imienia. A na razie czekajmy i bądźmy trzeźwi!
Ale
ową liczbę 666 można rozumieć jeszcze inaczej. Mówiliśmy już o tym
poprzednio, wymieniając przeciwieństwa między Panem Jezusem a antychrystem.
Jan liczbę 666 nazywa “liczbą człowieka”. Wiemy, że w Objawieniu liczby mogą
być i są symbolami. Na przykład liczba 7 wyraża pełnię doskonałości i używana
jest w odniesieniu do Boga i Jezusa Chrystusa; Baranek jakby zabity ma 7 rogów
i 7 oczu, a to jest 7 duchów Bożych (Obj. 5,6). Natomiast liczba 6 odnosi się do wszystkiego co
ludzkie: 24 starszych, 12 pokoleń izraelskich, 12 tysięcy, 144 tysiące (Obj.
4,4.7,4—8). Liczba 6 wyraża niedoskonałość i jest zawsze podporządkowana
liczbie 7. Może to oznaczać, że jakkolwiek by się antychryst nie wynosił w swojej pysze,
niezależnie od wielkości jego władzy, nawet wtedy gdy ludzie będą mu oddawać
cześć boską — wszystko co będzie czynił, będzie miało pieczęć niedoskonałości
i wewnętrznej słabości. Jego liczba zawsze pozostanie liczbą człowieka i to w zwielokrotnionym
wydaniu: 666! Ta liczba oznacza koniec tego, co się nazywa postępem i kulturą,
jest ona sumą trójwymiarowości: długości, szerokości i wysokości ludzkiego
czynienia. Liczba ta symbolizuje pychę i manię wielkości człowieka, który mniemając, że wzbił się na wysokość
tronu Boga, stamtąd, ze szczytu swoich dzieł woła: O jak wspaniały jest człowiek!
Wreszcie ta liczba jest wyznaniem niemocy:
_ szatana — aby być równym Bogu,
_ antychrysta — aby być równym Chrystusowi,
_ fałszywego proroka — aby być równym
Duchowi Świętemu.
1. WŁADZA
ANTYCHRYSTA BĘDZIE POCHODZENIA PONADNATURALNEGO I BĘDZIE SIĘ WYWODZIĆ OD DIABŁA.
Szatan
daremnie ofiarował Jezusowi wszystkie królestwa świata i ich chwałę. Lecz “człowiek
niegodziwości” (“człowiek grzechu”) przyjmie tę ofertę i we wszystkim oddany
diabłu, otrzyma od niego moc i władzę. “A ów niegodziwiec przyjdzie za sprawą
szatana z wszelką mocą, wśród znaków i rzekomych cudów, i wśród wszelkich
podstępnych oszustw...” (2 Tes. 2,9—10).
“I przekazał mu smok siłę swoją i tron swój i wielką moc” (Obj. 13,2). “Siła
jego będzie potężna i spowoduje okropne nieszczęścia i szczęśliwie mu się
powiedzie w działaniu i zniszczy możnych i lud święty” (Dan. 8,24).
Słowa te
wyjaśniają zdumiewające powodzenie, jakie osiągnie ów człowiek w swoim działaniu.
2. SAM BÓG DA NA TO SWOJE ZEZWOLENIE
Nawet złe
moce przyczyniają się do realizacji Bożych planów. Odstępczy świat musi żąć
to, co posiał, a przedtem niż przyjdzie sąd i ludzie muszą pokazać, do czego
są zdolni. W tym celu Bóg zezwoli na przyjście antychrysta, aby go użyć jak bicza
na wszystkie narody. Dlatego w Objawieniu (13,.7) cztery razy tak o nim
czytamy:
“I dano mu
paszczę mówiącą rzeczy wyniosłe i bluźniercze”;
“Dano mu też
moc działania przez czterdzieści i dwa miesiące”;
“I
dozwolono mu wszcząć walkę ze świętymi i zwyciężać ich”;
“Dano mu też
władzę nad wszystkimi plemionami i ludami i językami i narodami”.
Aby
ukarać Izraela Bóg posłużył się “laską swojego gniewu”, Królem Asyrii, lecz
potem surowo go ukarał (Izaj. 10,5—7.12). Tak samo Bóg zniszczy antychrysta,
choć przedtem zezwoli mu, aby szkodził przez krótki czas. W Objawieniu 17,16—17
czytamy, że antychryst i jego sprzymierzeńcy, choć nieświadomie, wykonają
plan Boży, osądzając i karząc
wielką wszetecznicę. Nawet wtedy, kiedy władzę sprawują potwory, kiedy wydaje
się, że wykonują tylko swoją wolę. Bóg jest tym, który rządzi, kieruje i
kontroluje.
3. WEDŁUG PROROCTWA DANIELA, ANTYCHRYST NAJPIERW UZYSKA WŁADZĘ W KRAJACH “CZWARTEGO KRÓLESTWA”
a.
Antychryst najpierw pojawi się na terytorium odrestaurowanego państwa
rzymskiego.
Rozważając
Dan. 7,7—8.23—25 widzimy, że ów wielki dyktator czasu końca powstanie z
czwartego królestwa, to jest państwa rzymskiego. W historycznej rzeczywistości
cesarstwo rzymskie przestało dawno istnieć. Ale Jan tak mówi o zwierzęciu, które
jest symbolem tego państwa i jego dyktatorów: “Zwierzę, które widziałeś, było
i już go nie ma i znowu wyjdzie z otchłani i pójdzie na zatracenie i zdumieją
się mieszkańcy ziemi...
gdy ujrzą, że zwierzę to było i że go nie ma i że znowu będzie. A kobieta, którą
widziałeś, to wielkie miasto, które panuje nad Królami Ziemi (Obj. 17_9.18).
Za
czasów apostoła Jana, Rzym był miastem, które rządziło światem, a zwierzę z 7
rozdziału proroctwa Daniela jest to również imperium rzymskie. Wynika z tego,
że w wydarzeniach czasu końca główną rolę będą odgrywały te narody, których
terytorium było, kiedyś częścią składową cesarstwa rzymskiego. Kraje te położone
w basenie Morza Śródziemnego pierwsze
usłyszały wieść o zbawieniu, otrzymały najwięcej światła Ewangelii i dlatego
ponoszą przed Bogiem największą odpowiedzialność. Od dawna już zajmują one
przodujące miejsce w sztuce, technice, filozofii, a także w sferze wierzeń
religijnych. One są kolebką tak
zwanej “chrześcijańskiej”, a lepiej powiedziawszy zachodniej cywilizacji. W
ostatnich stuleciach te właśnie kraje rozszerzyły swoją władzę i wpływy
prawie na całą ziemię. Według proroctw te właśnie kraje będą dla antychrysta
odskocznią w rozszerzaniu się
jego potęgi i wpływów. W końcu, jako pierwsze dosięgnie je sprawiedliwy sąd
Boży. Naszym zdaniem za kraje odrestaurowanego państwa rzymskiego należy uważać
nie tylko te, które są położone wewnątrz dawnych granic rzymskiego cesarstwa,
lecz również i te, których
narody stamtąd kiedyś wyszły i są pod wpływem tej samej cywilizacji i
kultury. Na przykład Ameryka Północna, Ameryka Południowa jak również i
Australia wyszły z pnia narodów basenu Morza Śródziemnego. Jesteśmy zdania, że
ta wykładnia proroctwa byłaby
nadal trafna, nawet gdyby antychryst pojawił się nie w Europie, lecz za
oceanem.
b.
Antychryst będzie stał na czele związku dziesięciu królów. Jak już mówiliśmy,
pod koniec czasu musi powstać dawne państwo rzymskie, ale w nowej formie. Państwo
to w pierwszych wiekach swojego istnienia było jednolitym organizmem. Potem
rozpadło się na dwie części (dwa golenie posągu; Dan. 2,33), z których
cesarstwo wschodnie przetrwało do roku 1453. Przed powtórnym przyjściem Pana
Jezusa państwo to ma powstać w formie związku
dziesięciu państw (dziesięciu palców posągu i dziesięć rogów zwierzęcia, zob.
Dan. 2,41; 7,24). Przywódcy tego związku dziesięciu państw są przedstawieni w
Objawieniu dość dziwnie (17,12—13.17). Dziwni to królowie, którzy “jeszcze
nie objęli królestwa,
lecz obejmą władzę jako królowie na jedną godzinę”. Królowie ci to
dyktatorzy. Proroctwo jednak mówi nie o pojedynczych dyktatorach, lecz o związku
dziesięciu przywódców pod zwierzchnictwem antychrysta (Obj. 17,17). Czy od
wielu lat nie mówi się i nie pisze
o “Zjednoczonych Stanach Europy”? A cóż to jest tak zwany “blok państw łacińskich”,
albo krótko “blok zachodni”, który obejmuje kraje śródziemnomorskie i
anglosaskie? Winston Churchill pisał tak: “nie widzę powodów, dla których nie
miałby powstać pod egidą
jakiejś światowej organizacji Związek Zjednoczonych Państw Europy. Związek
ten zjednoczyłby kontynent europejski tak, jak jeszcze nigdy nie było od
czasu Rzymian”. Pertraktacje w sprawie takiego zjednoczenia zachodniej Europy
rozpoczęły się zaraz po wojnie,
jak dotąd bez większych rezultatów. Wielu jednak nawet ostrożnych polityków
liczy w tej sprawie na bliski sukces tej idei.
Nie
wiemy, jak dalej będzie się rozwijała sytuacja w tej materii, nie wiemy również
ile czasu jeszcze upłynie, nim wypełni się proroctwo, ale możemy powiedzieć z
całą pewnością, że główne zarysy sytuacji w jakiej znajduje się świat, są
dziwnie podobne do tych o jakich mówi proroctwo.
4. NIESŁYCHANA
ZABORCZOŚĆ, BRUTALNA PRZEMOC ANTYCHRYSTA AGRESYWNOŚĆ
Antychryst
będzie usiłował rozszerzyć strefę swoich wpływów, opierając się głównie na już
wspomnianych krajach zachodu. Będzie prowadził błyskawiczne wojny, które już
znamy z przeszłości: “Czwarte zwierzę, straszne i groźne i nadzwyczaj silne,
miało ono potężne żelazne zęby; pożerało,
miażdżyło, a co pozostało, deptało nogami swoimi... Powstanie król zuchwały i
podstępny... spowoduje okropne nieszczęścia i szczęśliwie mu się powiedzie w
działaniu i zniszczy możnych i lud święty” (Dan. 7,7; 8,23—24; l 1,36—40).
Ludzie będą wołać pełni podziwu:
“Któż jest podobny do zwierzęcia i któż może z nim walczyć?” (Obj. 13,4).
Wszystkie
odniesione sukcesy będzie on przypisywał swojej własnej mocy, mądrości i
przebiegłości i będzie posługiwał się przede wszystkim brutalną przemocą: “Będzie
czcił boga warowni, złotem, srebrem, drogimi kamieniami i kosztownościami będzie
czcił boga, którego nie znali jego ojcowie” (Dan. 1,38). Wypełni się
proroctwo Hebakuka. “Potem przechodzę jak burza i mknę dalej, jak ten, kto
swoją siłę uważa za boga” (1,11). Czyż przez
wiele lat cała Europa nie musiała słuchać słów sławiących brutalną przemoc?
Widzieliśmy go, tego boga warowni, tego molocha wyniesionego na piedestał,
uwielbianego przez masy ludzi silnych, pełnych energii, ale i pełnych pogardy
dla wszystkiego, co nie
było ich ideałem. Gdyż kult przemocy zawsze znajduje swoich zwolenników, a
historia się powtórzy, tylko w jakże bardziej strasznym wydaniu.
5.
ANTYCHRYST ZDOBĘDZIE PANOWANIE NAD ŚWIATEM
Wszyscy
wielcy zdobywcy usiłowali rozszerzyć swoje panowanie, jeżeli by się dało to i
na całą ziemię, jak na przykład: Aleksander Wielki, Cezar, Napoleon, Hitler.
Zwykle przez pewien czas szczęście im sprzyjało i podbijali wiele krajów. Ale
przychodził czas, że Bóg swoim oddechem przewracał domki z kart, które
budowali. Dotąd nigdy jeszcze
Bóg nie zezwolił, aby jeden człowiek podporządkował sobie całą ziemię. Biblia
jednak mówi wyraźnie, że On na to zezwoli, jeden raz, przy końcu czasów. Choć
na krótki czas, ale ziści się to prastare marzenie wszystkich wielkich
zdobywców: “Czwarte zwierzę...
pochłonie całą ziemię, podepcze i zmiażdży ją” (Dan. 7,23). “Dano mu też władzę
nad wszystkimi plemionami i ludami i językami i narodami. I oddadzą mu pokłon
wszyscy mieszkańcy ziemi... I sprawił, że wszyscy którzy nie oddali pokłonu posągowi zwierzęcia, zostali zabici”
(Obj. 13,7—8.1).
Żyjemy w przededniu powstania jednego, wielkiego, światowego organizmu państwowego. Któżby przeszkodził Hitlerowi w zdobyciu całego świata, gdyby miał on dostatecznie wcześnie bombę atomową? Kiedyś walczono o prowincje, później o kraje, jeszcze później o kontynenty, dziś stawką wojny byłby dosłownie cały świat. Nie ma już większego terytorium, dlatego i koniec jest bliski. Zadziwiające! W dniu, kiedy piszę te słowa usłyszeliśmy przez radio, co następuje: “Wynalazek broni jądrowej wymaga tego, aby rząd nad całym światem spoczywał w rękach jednej osoby, odznaczającej się powagą i posiadającej powszechny autorytet. Jest to jedyny środek mogący przeszkodzić samobójstwu ludzkości i zniszczeniu naszej planety”.
Emery Reves
w książce “Anatomia pokoju” tak pisze: “Aż do naszych dni, świat był zbyt duży,
ażeby mógł go zdobyć pojedynczy człowiek, lub pojedyncze mocarstwo. Dopiero
dziś jest to możliwe pierwszy raz w historii, zarówno pod względem techniki i
wojskowości, militarnym jak i geograficznym. Z punktu widzenia techniki i
Stany Zjednoczone Ameryki mogłyby z większą łatwością prowadzić wojnę na
Dalekim Wschodzie, niż robił to Cezar w Egipcie lub Bretanii”. Robert
Hutchins, profesor uniwersytetu w Chicago powiedział: “Kiedyś ludzie będą
dysponowali jeszcze straszniejszą bronią niż broń atomowa. Broń atomowa to
tylko początek, przygotowuje się o wiele niebezpieczniejsze rodzaje broni...
służba wojskowa traci swój sens, gdyż uczy obchodzić się z bronią już przestarzałą... Ludzkość ma dwie drogi do
wyboru: pokój lub samobójstwo, a jedynym sposobem zapobieżenia wojnie, jest
powołanie rządu światowego”.
Gazette
de Lansame w 1946 r. tak pisała: Uczeni, badacze energii atomowej twierdzą
bardzo poważnie, że tylko światowy parlament, może zagwarantować pokój i
bezpieczeństwo.
Nie
ulega wątpliwości, że ludzkość musi zacząć inaczej kształtować urządzenie
polityczne świata, inaczej świat zniknie, z powodu szeregu niewyobrażalnych
katastrof. Ludzkość stoi przed wyborem: albo się zjednoczyć, albo zginąć. Ale
jest rozwiązanie, jedyne rozwiązanie: możliwie szybko utworzyć rząd światowy,
na rzecz którego państwa musiałyby zrezygnować z części swojej suwerenności.
Najważniejszym zadaniem tego rządu byłoby zapewnienie pokoju, poprzez kontrolę energii atomowej.
Bernard
Baruch, członek amerykańskiej komisji atomowej, powiedział: “Jeżeli nie
postawimy wojny atomowej poza prawem, świat się cofnie nie tylko do średniowiecza,
lecz do chaosu... Musimy działać szybko. Zwłoka oznacza śmierć”. Z upływem
czasu tego rodzaju wezwania i apele stają się coraz bardziej naglące. Poniżej
przytoczymy jeszcze dwa przykłady: W 1962 r. znani pastorzy amerykańscy i
europejscy (Niemőller, wiceprzewodniczący Rady Ekumienicznej, Martin Luther
King, Szkot McLeod),
polityczni przywódcy, laureaci nagrody Nobla, uczeni i pisarze ogłosili
manifest, w którym zażądali zwołania konstytuanty, której zadaniem byłoby
opracowanie dokumentu zawierającego założenia do projektu utworzenia rządu światowego.
Winston Churchill w 1959
r. tak powiedział: “Opinia publiczna żąda zjednoczenia świata... Przyszłość
ludzkości będzie ponura, jeżeli jak najszybciej nie powstanie rząd światowy”.
Jest
to tak zwane przygotowanie publiczne, mające na celu oswojenie umysłów z
koniecznością przyjścia genialnego przywódcy, który obieca, że rozwiąże
wszystkie problemy, a przede wszystkim usunie niebezpieczeństwo katastrofy
atomowej.
6.
ANTYCHRYST BĘDZIE SPRAWOWAŁ RZĄDY O CHARAKTERZE DYKTATURY NA POLU
POLITYCZNYM, GOSPODARCZYM I RELIGIJNYM
a. W polityce narzuci żelazne prawa wszystkim
narodom i wszyscy będą drżeli przed nim(Obj. 13,3—4.7).
b.
O stosunkach gospodarczych jakie ukształtują rządy antychrysta, dowiadujemy
się z Objawienia 13,16—17: “On też sprawia, że wszyscy, mali i wielcy, bogaci
i ubodzy, wolni i niewolnicy, otrzymają znamię na swojej prawej ręce albo na
swoim czole i że nikt nie może kupować ani sprzedawać, jeżeli nie ma
znamienia, to jest imienia zwierzęcia lub liczby jego imienia”. To właśnie
przeżywało nasze pokolenie w wielu krajach i to stosunkowo niedawno. Ci, którzy nie byli
zwolennikami reżimu (mowa o reżimie hitlerowskim) i nie chcieli uznać
sezonowych bożków, nie mieli prawa do ludzkiej egzystencji. Pozbawiano ich
pracy, odbierano kartki żywnościowe, pozostała dla nich śmierć lub obóz koncentracyjny. Był to
przedsmak tego, co kiedyś będzie się dziać na całej ziemi. Prawdziwe chrześcijaństwo
będzie tępione, a państwo stanie się bożyszczem, które przez swoje instytucje
zmonopolizuje absolutną kontrolę nad wszelką działalnością gospodarczą.
Na
ten temat już w 1909 r. tak pisał Bell, wynalazca telefonu: “Społeczeństwo w
swoim rozwoju gospodarczym podąża w kierunku stworzenia potwornie jednolitego
systemu gospodarczego i gigantycznego monopolu, którego bazą operacyjną będzie
cały świat i który będzie kontrolował produkcję, zbyt i rozdział wszystkich dóbr”.
c.
Dyktatorskie rządy antychrysta dadzą się odczuć bardzo dotkliwie w sferze
wierzeń religijnych. Będzie się on podawał za Boga i żądał oddawania mu czci
boskiej, a ci, którzy go odrzucą, zostaną zabici (2 Tes. 2,4; Obj. 13,8.15).
Można by to nawet zrozumieć, że pogrążone w niewierze narody zachodniego
obszaru kulturalnego tak dalece podporządkują się antychrystowi w sferze
religii. Znacznie trudniej jest pojąć, w jaki sposób pozwala się do tego nakłonić narody innych
obszarów kulturowych, na przykład mahometanie, którzy są fanatycznie przywiązani
do swojej wiary. Jest rzeczą godną uwagi, że również muzułmanie oczekują
jakiejś tajemniczej osoby “ukrytego Mahdiego”, który pewnego dnia objawi się jako mahometański mesjasz,
zaprowadzi sprawiedliwość na ziemi i podporządkuje swojej władzy wszystkich
niewiernych. Być może, że antychrystowi uda się przekonać muzułmanów, że on jest
tym oczekiwanym mesjaszem i w ten sposób skupić wokół siebie również i wyznawców Mahometa (nie
wspominając już o wyznawcach innych religii).
Według
innej tradycji muzułmanie wierzą w przyjście jakiegoś jednookiego człowieka,
mającego na czole wypisane litery KFR (co oznacza: Kafir — niewierny). Człowiek
ten zniszczy wszystko, poza Mekką i Medyną, lecz zostanie zabity w czasie
przyjścia Jezusa Chrystusa, który po upływie 24 miesięcy wszystkich chrześcijan
doprowadzi na łono islamu! Piszemy o tym tylko dlatego, aby pokazać, jak głęboko
w sercach ludzkich jest zakorzeniona
tęsknota i oczekiwanie na przyjście czy prawdziwego, czy fałszywego mesjasza.
7. RZĄDY
ANTYCHRYSTA WYWOŁAJĄ NAJPIERW SZALONY ENTUZJAZM, LECZ PÓŹNIEJ NASTĄPI
KATASTROFA
“I
wreszcie pojawił się ten wytęskniony, od wieków poszukiwany i oczekiwany
nadczłowiek, który zaćmiewa swoim blaskiem majestat Boga. Wreszcie ludzie mogą
się upajać przyjściem tego, którego istota odpowiada ich najtajniejszym
pragnieniom, gdyż ta wielka bestia została uczyniona na wzór zwierzęcych
instynktów naszych serc... Wielki bunt zwierzęcia przeciw Bogu jest zsumowaną niewiarą każdego
pojedynczego człowieka. Ludzie owacyjnie witają zwierzę, wiwatują na jego cześć,
gdyż przez objawienie swojej wielkiej mocy przywrócił i umocnił w nich wiarę
w starą, ziemską ewangelię. Tak, człowiek jest silny. “Człowiek to brzmi dumnie, on sam jest panem
swojego losu, on może sam o sobie stanowić i stawić czoło śmierci!” (C.
Brutsch, Apokalipsa str. 163). Babilonem czasu końca będzie rządził żelazną ręką
duch władczy i butny, jednoczący w sobie wszystkie przymioty swojej rasy. Będzie on żołnierzem,
mężem stanu, mówcą, finansistą, uczonym i demagogiem, tyranem i liberałem.
Ludzie będą go czcić i będą się go bać, będą go uwielbiać i nienawidzieć.
Dodajmy jeszcze, że będzie on obeznany z wiedzą tajemną, aby, jeżeli nie będzie można tego uniknąć,
używać mocy ducha ciemności. Opanowani szaleństwem ludzie uwierzą, że nadszedł
czas wypełnienia się dawnej obietnicy zwodziciela: “I będziecie jako Bóg” (1
Moj. 3,5).
H.G.
Wells tak pisze na ten temat: “Ażeby utworzyć i utrzymać społeczeństwo
idealne pod względem socjalnym, trzeba znaleźć przywódcę, który potrafiłby
nim kierować, a inteligencją przewyższałby najwyższy poziom osiągnięty przez człowieka”.
Ludzie sądząc, że wreszcie znaleźli takiego człowieka, oddadzą się temu szczęściu bez zastrzeżeń.
Ludzie zwykle poddają się silnej indywidualności i tym razem ugną swoje karki
przed największym przywódcą wszystkich czasów.
Ludzie
są od dawien dawna otumanieni blaskiem narodowej i militarnej świetności, a
wielkie narody zawsze marzyły o panowaniu nad światem. Nic więc dziwnego, że
będą dumne z tego, iż tworzą państwo obejmujące całą kulę ziemską. Narody
pragną bezpieczeństwa i pokoju. Po tysiącach lat wojen i przelewu krwi
wszyscy będą wierzyć w to, że jeżeli antychryst będzie sprawował rządy, to odtąd
wszystkie konflikty będą wykluczone, a pokój zabezpieczony na zawsze.
Człowiek
pragnie przede wszystkim powodzenia, dobrobytu i wygodnego życia i antychryst
potem jak już narzuci światu swój pokój, najprawdopodobniej uczyni wszystko,
aby zapewnić ludziom jak największy dobrobyt, ażeby zyskać ich uległość. Być
może przeprowadzi on wielkie reformy socjalne i osiągnie wyniki, do jakich
nie udało się dojść dziś ludzkości.
Dusze
ludzkie z natury pragną oddawać cześć istocie wyższej od siebie i po
odrzuceniu Jezusa Chrystusa oddadzą się, z mistyczną wprost żarliwością,
antychrystowi i nazwą go swoim mesjaszem. Każda religia pragnie zdobyć świat.
Tak zwany religijny świat, pragnie tej widocznej jedności, którą kiedyś
stracił. Gdy Kościół zostanie zabrany i zastąpiony na ziemi przez wymuszony
kult antychrysta, wtedy ta fałszywa jedność zatriumfuje w swojej pysze i
zarozumiałości. Wszystkie fałszywe religie i kościoły zjednoczone w jakiejś
jednej organizacji, utworzą fałszywą wspólnotę (bo tak jak jest prawdziwa wspólnota ciała
Chrystusowego, musi powstać jej diabelska karykatura). Wtedy będzie na ziemi
jeden naród, jedno państwo, jedna wiara, jeden kościół (dokładnie to, do
czego dążyli faszyści). Tak więc jedność we wszystkim, a co za tym idzie bezpieczeństwo.
Słowo
Boże tak mówi: “Gdy mówić będą: Pokój i bezpieczeństwo, wtedy przyjdzie na
nich nagli zagłada, jak bóle na kobietę brzemienną i nie unikną” (1 Tes.
5,3).
Jako ziemskie narzędzie przeciwnika Boga
antychryst otwarcie wypowie Bogu wojnę. “I będzie mówił zuchwałe słowa
przeciwko Najwyższemu... będzie zamyślał odmienić czasy i zakon” (Dan. 7,25).
Wystąpi przeciw Bogu z zuchwałością, o której już wielokrotnie wspominaliśmy (7,8.11.20). “Wielkością swoją sięgał
aż do wojska niebieskiego i strącił na ziemię niektórych z wojska i z gwiazd
i podeptał ich. Wmówił w siebie potęgę, jaką ma książę wojsk, tak że odjęta
mu została stała codzienna ofiara i zostało zbeszczeszczone miejsce jego świątyni” (8,10—11). Objaśnienie
tych wierszy jest trudne, wydaje się, że mówią one o walce szatana z wojskami
niebieskimi i również o walce jego sług i antychrysta z przedstawicielami
Boga na ziemi. Kiedy pycha odbierze mu rozsądek, antychryst rzuci się w wir szaleńczej walki
przeciw Bogu (Dan. 8,25; 11,36—37). Nie dość mu będzie, że walczy z Bogiem,
grzech jego będzie jeszcze większy. Według słów Pawła, wyniesie się on “ponad
wszystko, co się zwie Bogiem lub jest przedmiotem boskiej czci, a nawet zasiądzie w świątyni Bożej, podając
się za Boga” (2 Tes. 2,4). Mimo, że wydaje się to nieprawdopodobne, jednak
antychrystowi uda się zmusić do oddawania mu boskiej czci wszystkich ludzi,
poza prawdziwie wierzącymi (Obj. 13,8). To jest zapewne ta ohyda spustoszenia, o której mówi Daniel
(9,27) i przed którą sam Pan Jezus ostrzegał uczniów (Mat. 24,15).
Wyżej
przytoczone fragmenty ze Słowa Bożego rzucają jasne światło na niektóre,
niezbyt dawne wydarzenia z naszej historii. Człowiek był zawsze stworzeniem
religijnym, na ziemi nigdy nie brakowało różnego rodzaju kultów religijnych.
W imię religii ludzie stawali się nawet prześladowcami innych ludzi, ale
powoli wzrastała niewiara, stając się coraz bardziej radykalną i agresywną. Z
początku człowiek zadowalał się
mianem “bezwyznaniowca”, potem stał się “wolnomyślicielem”, aby wreszcie stać
się wyraźnym “ateistą”, który odrzuca każdą religię.
Ruch
ateistyczny w swojej nowoczesnej postaci pierwszy raz wystąpił w czasie
Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Nastroje antyreligijne długo tłumione, rozpętały
się z wielką gwałtownością. Zostało zbeszczcszczonych 40 tysięcy kościołów,
kaplic i domów modlitwy, świątynie zostały zamienione na stajnie. Zamiast
niedzieli wprowadzono co dziesiąty dzień odpoczynku tzw. “dekadi”. W wielkiej procesji niesiono boginię
rozumu, którą była aktorka operowa i posadzono ją na ołtarzu w katedrze
NotreDame w Paryżu. W napuszonych słowach ogłoszono koniec chrześcijańskiej
religii i zniesienie wszelkiego nabożeństwa. Książki religijne palono na stosach. W Rochefort wrzucono do
ognia 5—6 tys. książek. W Lyonie w jednym dniu skazano na śmierć 120
duchownych. Prześladowania ustały dopiero w 1797 roku. Kult nadczłowieka, ku
któremu podąża ludzkość, sam w sobie nie jest niczym nowym. Na przestrzeni dziejów wielcy władcy często żądali
boskiej adoracji od swoich poddanych, na przykład cesarze rzymscy. W naszych
czasach prawie cały naród japoński oddawał boską cześć cesarzowi i jego
przodkom. Taki dyktator jak Hitler również potrafił roztoczyć wokół siebie blask prestiżu o charakterze niemalże
mistycznoreligijnym i znaczna część narodu darzyła go większą wiarą. Oddała
mu swoje siły, serca i umysły bardziej całkowicie, bardziej bezwarunkowo, niż
wielu wierzących czyni to w stosunku do Boga.
Dr A. Frey scharakteryzował narodowosocjalistyczną
ideologię: “Mit dwudziestego wieku wcieli się w osobę wodza... wódz jest nie
tylko czasowym przywódcą, on jest mesjaszem i prorokiem tysiącletniej Rzeszy.
On jest i bogiem i Cezarem, a znane powiedzenie “Oddajcie co cesarskiego cesarzowi, a co Bożego Bogu”,
stało się bezprzedmiotowe. On jest częścią pozamaterialnego istnienia. Posłuszeństwo
w stosunku do wodza musi być, według narodowosocjalistycznego pojęcia,
dobrowolnym przywiązaniem serca, tak jak posłuszeństwo chrześcijan w stosunku do Boga. Dlatego jest
ono aktem bardziej religijnym niż politycznym, a narodowosocjalistyczne państwo
jest więcej niż państwem, jest kościołem”.
Profesor
Hauer z Tybingi tak się wyraził w “Nowo — niemieckim wyznaniu wiary” (dotyczy
liturgii chrztu): “Położnica dziękuje Bogu i wodzowi za dar dziecka: Dziękuję
Tobie Wodzu i Przyjacielu! Błądziliśmy, ale Ty wskazałeś nam prawdziwą drogę.
Uratowałeś nasze dusze” (str. 42).
W
1934 roku niemieccy “chrześcijanie” wyrażali następujący pogląd: “Razem z
Hitlerem przyszedł czas narodu niemieckiego, gdyż Chrystus, nasz Bóg —
Zbawiciel właśnie przez Hitlera okazał wśród nas swoją moc”. Przywódca tego
ruchu tak pisał: “Naród niemiecki w marcowych dniach 1933 roku przeżył swój
dzień pięćdziesiąty, o którym nigdy
nie zapomni, bowiem zstąpił na nas Bóg miłości w postaci Ducha Świętego, aby
wesprzeć naszą wiarę w wolność i honor niemieckiego narodu i dał nam ducha poświęcenia
tak potrzebnego do służby dla ideałów Trzeciej Rzeszy. W tych dniach przeżyliśmy
wspaniałe zstąpienie
Boga na niemiecką ziemię. Dotąd bezsilne Królestwo Boże, to jest państwo i kościół,
odnalazło źródło energii życiowej w istocie narodowego socjalizmu... Adolf
Hitler otworzył bramy kościoła germańskiego..., gdyż on stworzył państwo
niemieckie, on był siłą,
która ożywiła na nowo naród, on sprawił, że Chrystus objawił się wśród nas”.
Hymny pochwalne na cześć antychrysta będą podobne, jeżeli nie jeszcze więcej
ohydne.
Także
i Mussolini zachęcał swój naród do kultu swojej osoby. Oto treść odezwy
wielkiej rady faszystowskiej: “Poszliśmy za nim, idziemy za nim i pójdziemy
za nim, na życie i śmierć”. Pewna gazeta faszystowska pisała: “Naszym ideałem
nie może być miłujący i cierpiący Bóg — człowiek, usprawiedliwiająca ofiara
za grzech, lecz zwycięski człowiek
— Bóg, bohater mitów greckich, Sziwa – straszny, tańczący bóg. Usuniemy z
naszego życia chrześcijańskie pojęcie grzechu. Niepotrzebna nam ta semicka
tradycja importowana z Palestyny, mamy naszą własną śródziemnomorską tradycję”.
Poza tym wszystko wskazuje na to, że za bóstwa uznawani
będą nie tylko pojedynczy ludzie, ale również i państwo. Widzieliśmy, jak
miliony “cywilizowanych” ludzi ubóstwiało własny naród, to znaczy samych
siebie i wyznawało kult wszechmocy państwa. W państwach totalitarnych kult ten staje się prawdziwym
molochem, wysysającym z narodów wszystkie siły żywotne i miażdżącym wszelką
indywidualność. Hegel, filozof niemiecki, tak pisał przed więcej niż stu
laty: “Jednostka egzystuje tylko przez państwo. Państwo jest instytucją boską,
celem absolutnym, Bogiem
prawdziwym, majestatem samym w sobie, posiadającym absolutny autorytet”. Własnymi
oczami oglądaliśmy skutki tych teorii. A jednak wydaje się, że przyszłe państwo
antychrysta będzie budowane na podobnych zasadach. Będzie to logicznym zakończeniem drogi, którą ludzie
idą już od dawna, a o której Paweł tak pisał w liście do Rzymian: “Mienili się
mądrymi, a stali się głupi i zamienili chwałę nieśmiertelnego Boga, na obrazy
przedstawiające śmiertelnego człowieka... zamienili Boga prawdziwego na fałszywego i oddawali cześć
i służyli stworzeniu zamiast Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen”
(1,22—23.25).
Ludzie
są karani przez swój własny grzech, gdy człowieka czynią bogiem. Wtedy Bóg
pozostawia ich, ich własnemu losowi.
1. Najpierw
wyrządzi im wiele dobrego.
Wspominaliśmy
już o tym, że niewykluczone jest, iż antychryst będzie Żydem i według słów
Jezusa zostanie przyjęty przez swój naród, jako mesjasz (Jan 5,43). Daniel mówi,
że zawrze on ścisłe przymierze z wieloma na jeden tydzień (tydzień lat, to jest
siedem lat) (Dan. 9,27). Na pewno będzie uważany za obrońcę Izraela i być może
podejmie zadanie sprowadzenia wszystkich Żydów do Palestyny i odbudowania siły
państwa izraelskiego. Być może,
że to on odbuduje świątynię i zaprowadzi w niej nabożeństwo.
2. Ale
potem będzie ich bardzo prześladował.
Daniel mówi
dalej, że po trzech i pół latach (w połowie tygodnia lat) antychryst złamie
przymierze: “W połowie tygodnia zniesie ofiary krwawe i z pokarmów. A w świątyni
stanie obraz obrzydliwości, który sprawi spustoszenie, dopóki nie nadejdzie
wyznaczony kres spustoszenia” (9,27). Być może, że wtedy antychryst poważy się
zasiąść “w świątyni Bożej, podając się za Boga” (2 Tes. 2,4). Wtedy istotnie
na miejscu świętym
zapanowałaby ohyda spustoszenia (Mat. 24,15). Wówczas antychryst w najwyższym
stopniu opanowany manią prześladowczą zwróci się przeciw Żydom. Jako pierwszy
z ziemskich pomocników szatana, będzie usiłował zniszczyć Izraela. “A gdy
patrzyłem, wtedy ów róg
prowadził wojnę ze Świętymi i przemógł ich, aż przyszedł Sędziwy i odbył się
sąd i prawo zostało przyznane Świętym Najwyższego... Będzie męczył Świętych
Najwyższego (wyraz “Świętych” w Starym Testamencie oznacza przede wszystkim Żydów)
i będzie zamyślał
odmienić czasy i zakon i będą wydani w jego moc aż do czasu i dwóch czasów i
pół czasu” (Dan. 7,21.22.25 również 8,24; 12,1.6—7). Prorok Zachariasz mówi
najpierw o haniebnym odrzuceniu przez Żydów Dobrego Pasterza, a potem
przepowiada przyjście
człowieka, który będzie złym pasterzem w najwyższym znaczeniu tego określenia:
“Bo oto ja wzbudzę w kraju pasterza, który nie będzie się troszczył o
zaginione, nie będzie szukał tego, co zbłąkane, nie będzie leczył tego, co
zranione i karmił tego, co zgłodniałe,
lecz będzie jadł mięso tucznych zwierząt i zerwie im kopyta. Biada pasterzowi
nieużytecznemu, który porzuca owce! Niech miecz spadnie na jego ramię i na
jego prawe oko! Niech jego ramię całkiem uschnie, a jego prawe oko całkiem się
zaćmi!” (Zach. 11,16—17).
Ten sam prorok w 13 rozdziale mówi, że dwie trzecie Żydów zginie.
Wymordowanie przez Hitlera 6 milionów Żydów europejskich, było wstępem do
wypełnienia się tego proroctwa.
Ci
chrześcijanie, którzy będą uczestniczyli w wielkim ucisku (po pochwyceniu Kościoła),
nie będą w lepszym położeniu niż Żydzi. Jeżeli jest napisane: “A gdy patrzyłem,
wtedy ów róg prowadził wojnę ze świętymi i przemógł ich... i będą wydani w
jego moc...” (Dan. 7,21.25). To odnosi
się najpierw do Izraela, ale potem również do wszystkich, którzy będą bronić
Bożej sprawy. Natomiast w Objawieniu to wyrażenie “święci” odnosi się przede
wszystkim do chrześcijan: “I dozwolono mu wszcząć walkę ze świętymi i zwyciężać
ich”. Dalej zaś jest
napisane, że wszyscy, którzy nie oddadzą pokłonu posągowi zwierzęcia, zostaną
zabici (Obj. 13,7.15).
Chrześcijanie
będą prześladowani i oskarżani o obrazę majestatu, gdyż będą świadczyć o
przyjściu Króla Królów, który tchnieniem Swoich ust zniszczy antychrysta. Święci
inkwizytorzy torturowali i palili chrześcijan na stosach, w imieniu Boga miłości.
Sankiuloci (w czasie rewolucji) w imieniu wolności wprowadzili we Francji
najstraszniejszą tyranię. (O wolności! Ile zbrodni popełnia się w twoim
imieniu!). Pod
pretekstem uwolnienia ludzi od zależności od Boga, antychryst użyje niesłychanego
przymusu moralnego. I wtedy słowa Pana Jezusa: “I nie bójcie się tych, którzy
zabijają ciało, ale duszy zabić nie mogą; bójcie się raczej tego, który może
i duszę i ciało zniszczyć
w piekle” (Mat. 10,28) będą na czasie więcej niż kiedykolwiek przedtem.
Zresztą święci będą mieli prawo liczyć na pomoc Boga we wszystkich udręczeniach.
Bóg już naprzód oznaczy swoją pieczęcią tych, którzy będą do niego należeć i
przyspieszy koniec ich
udręki.
W
następnym rozdziale, gdy będziemy rozważać słowa Objawienia o Babilonie, tej
wielkiej wszetecznicy, ujrzymy, że antychryst najpierw w celu umocnienia
swojej władzy zawrze przymierze tronu z ołtarzem i wykorzysta dla siebie wszystkie
wpływy, jakie będzie miał ów odstępczy kościół na obywateli ziemi. Również ze
swej strony będzie popierał swoim autorytetem działalność wszetecznicy. W
Objawieniu 17,3—7, kościół ten występuje pod postacią kobiety siedzącej na zwierzęciu i odzianej w
purpurę i szkarłat. Purpura i szkarłat, drogie kamienic i perły mówią o
przepychu, okazałości i wystawności tego kościoła. A więc pod warunkiem
wzajemnych usług antychryst będzie zachęcał ów odstępny kościół do okrucieństw i prześladowania
wiernych. Wszetecznica odwdzięczy mu się za to, inscenizując na jego cześć,
cześć nadczłowieka i pogromcy narodów, mistyczne koncerty pełne pochwalnych
hymnów i przesadnych kadzidlanych pochwał i uwielbień. Lecz gdy antychryst stanie się bezspornym władcą
całej ziemi, odrzuci tę niepotrzebną już podporę i kierowany wolą owego “mężobójcy
od początku”, będzie poszukiwał następnych ofiar. Po wytępieniu wielu Żydów i
wierzących chrześcijan, z niepohamowaną furią obróci się przeciwko swoim wczorajszym
sprzymierzeńcom, odstępczemu kościołowi i jego zwolennikom: “A dziesięć rogów,
które widziałeś i zwierzę, ci znienawidzą wszetecznicę i spustoszą ją i ogołocą
i ciało jej jeść będą i spalą ją w ogniu” (Obj. 17,16).
Pycha, która dosięgła szczytu nie zniesie obok
siebie ani innych wpływów, ani oporu, ani rywalizacji. Ale gdy zaistnieje
sposobna okoliczność, sterroryzowane masy wielbicieli stają się często
mordercami swoich wczorajszych bożyszczy.
Wszyscy
wielcy zdobywcy byli pewni, że stworzone przez nich państwa przetrwają
stulecia. Hitler mówił o tysiącletniej Rzeszy. Tym więcej antychryst będzie
usiłował, aby ustanowiony przez niego porządek trwał wiecznie. Słowo Boże mówi
jednak jasno i zwięźle, że panowanie jego będzie krótkotrwałe.
Zwróćmy
najpierw uwagę na to, że bezbożnej działalności antychrysta został z góry
postawiony pewien cel. “A gdy patrzyłem, wtedy ów róg prowadził wojnę ze świętymi
i przemógł ich. Aż przyszedł Sędziwy i odbył się sąd i prawo zostało
przyznane Świętym... I rzekł: Oto ja objawię ci co się będzie dziać pod
koniec czasu gniewu, bo widzenie dotyczy końca czasu... A król zrobi jak będzie
chciał... aż dopełni się miara gniewu, bo to, co jest postanowione wypełni się... Wtedy dojdzie do
swojego kresu i nikt mu nie pomoże” (Dan. 7,21—22; 8,19, 11,36.45).
Tak
więc, ile antychryst będzie miał czasu do dyspozycji, nim “dojdzie do swojego
kresu”?
Na
to pytanie Biblia w ośmiu różnych wierszach daje nam cztery rodzaje odpowiedzi.
Rządy antychrysta będą trwały:
1. “Czas,
dwa czasy i pół czasu” (Dan. 7,25; 12.7; Obj. 12,14). Tutaj jest mowa o
trzech latach i połowie roku.
2. “Połowa
tygodnia” (Dan. 9,27). W znanym proroctwie Daniela o 70 tygodniach, każdy
tydzień liczy się jako siedem lat, a więc połowa tygodnia to trzy i pół roku.
Antychryst zawrze przymierze z Żydami na siedem lat, ale w połowie tego czasu
złamie to przymierze i zwróci się przeciwko Żydom. Wtedy rozpocznie się trzy
i pół roku wielkiego ucisku.
3. “Czterdzieści
dwa miesiące” (Obj. 11,2; 13,5). Przez czterdzieści i dwa miesiące, to jest
przez trzy i pół roku została dana antychrystowi moc działania.
4. “Tysiąc
dwieście sześćdziesiąt dni” (Obj. 11,3; 12,6). Według żydowskiego rachunku
liczba dni w roku wynosiła 360, więc tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni daje
dokładnie trzy i pół roku.
Niektórzy
twierdzą, że liczbę trzy i pól roku należy rozumieć tylko symbolicznie, jako
połowę liczby siedem, liczby doskonałości. Oznaczałoby to, że Bóg podepcze
antychrysta w połowic jego kariery. Lecz my sądzimy, że przekazy Biblii
odnoszące się do tej sprawy należy rozumieć dosłownie, gdyż jak już
wspomnieliśmy, liczbę trzy i pół roku znajdujemy w Biblii w ośmiu miejscach i
wszystkie te miejsca zgodne są ze sobą co do treści. Inaczej trudno byłoby wytłumaczyć, dlaczego w Słowie
Bożym tak wyraźnie i kilkakrotnie podkreślony jest ten czas, zawsze trzy i pół
roku.
Bogu
z dwóch powodów zależy na tym, żebyśmy w tej sprawie mieli tak dokładną
informację. Po pierwsze, pragnie On dać świadectwo, że tylko On jest Panem i
nim pozostanie na wieki. Wprawdzie zezwoli antychrystowi na to, aby ten się
buntował przeciw Bogu, lecz tylko przez czas krótki i z góry określony. Po
drugie, Bóg chce utwierdzić wiarę tych chrześcijan, którzy będą musieli cierpieć w czasie
wielkiego ucisku, gdyż pozbawieni światła tego proroctwa mogliby myśleć, że
na ziemi zło będzie zawsze zwyciężać. Bóg tymi słowy mówi do nich: “Bądźcie mężni
i cierpliwi; rządy antychrysta będą trwały tylko trzy i pół roku”. Musimy przyznać, że trzy i pół roku
trwania światowej dyktatury antychrysta, to czas śmiesznie krótki. Czy całkiem
niedawno nie przeżywaliśmy czegoś podobnego?
Szatan
sądzi, że antychryst dopomoże mu do osiągnięcia zwycięstwa. Ale osiągnie
tylko tyle, ile osiągnął, doprowadzając do sprzedaży Józefa jako niewolnika
do Egiptu oraz śmierci na krzyżu Pana Jezusa Chrystusa. Jego tak zwany triumf
będzie w istocie oznaczał klęskę. Ten, który wszystkim narzucił swoją władzę, ten, który
rzekomo przyniósł światu pokój i bezpieczeństwo, będzie zmuszony znów chwycić
za broń. Najprawdopodobniej pod koniec trzy i pół letniego okresu nastąpi załamie
się jego rządów. Narody dążąc do zrzucenia przygniatającego je jarzma, zbuntują się przeciwko
niemu i wtedy wybuchnie wojna. Obejmie ona cały świat, a zakończy się na
miejscu zwanym Armagedon. Ostatnia bitwa zakończy się zstąpieniem Chrystusa
na górę Oliwną i zniszczeniem jego nieprzyjaciół (Zach. 14,2—4). “A wtedy objawi się ów niegodziwiec, którego
Pan Jezus zabije tchnieniem ust swoich i zniweczy blaskiem przyjścia swego”
(2 Tes. 2,8). A Jan pisze w Objawieniu 19,20; 20,10: “I pojmane zostało
zwierzę, a wraz z nim fałszywy prorok, który przed nim czynił cuda, jakimi zwiódł tych, którzy przyjęli
znamię zwierzęcia i oddawali pokłon posągowi jego. Zostali oni obaj wrzuceni żywcem
do jeziora ognistego, gorejącego siarką. I będą dręczeni dniem i nocą”. Taki
będzie tragiczny koniec człowieka potwora, przed którym będzie drżał cały świat.
Czyż
rozważając wyżej przytoczone przekazy Słowa Bożego o antychryście, można nie
myśleć o tym, jak one są aktualne i na czasie.
Wielkimi
krokami zbliżamy się do chwili pojawienia się tego człowieka. Pamiętajmy o
tym, że Biblia ostrzega nas przed jego nieodpartą, uwodzicielską mocą. Dwa
razy czytamy takie słowa: “Kto czyta, niech uważa” (Mat. 24,15; Obj. 13,9).
Dlatego wierzący koniecznie powinni wiedzieć wszystko, co o nim napisano w Słowie
Bożym. Wtedy potrafią go rozpoznać
i wystrzegając się go, ocalić być może nie ciało, ale na pewno dusze. Ważne
jest, żebyśmy zdawali sobie sprawę z tego, co się będzie dziać nawet wtedy,
gdyby nas miało już nie być na ziemi w czasie trzech i pół roku jego
panowania, gdyż ta świadomość w
znacznym stopniu ukształtuje naszą wewnętrzną postawę i nasze chodzenie przed
Bogiem, będąc również dodatkowym bodźcem do świadczenia naszym bliskim, póki
jeszcze jest czas.
Renę Pachę fragment książki p.t. “Powtórne przyjście Jezusa Chrystusa” (tł. Z. Lechowski)
Biblijne
proroctwo mówi o jeszcze jednej osobie, która będzie pomocnikiem antychrysta,
jakby jego pełnomocnikiem do spraw religii. Jeżeli tak można powiedzieć, człowiek
ten będzie tym dla antychrysta, kim Aaron był dla Mojżesza.
Jezus
często zapowiadał pojawienie się fałszywych proroków jak i fałszywych
Chrystusów (Mat. 24,5.11.24) oraz w innych miejscach Biblii. W tym czasie,
gdy przyjdzie ostatni, największy z antychrystów, pojawi się również i fałszywy
prorok, najgorszy ze wszystkich, jacy dotąd byli. Będzie to człowiek z krwi i
kości, tak jak i antychryst będzie człowiekiem z krwi i kości i w końcu fałszywy
prorok podzieli los swojego zbrodniczego
towarzysza; zostanie żywcem wrzucony do jeziora ognistego, gorejącego siarką
i będzie dręczony dniem i nocą na wieki wieków (Obj. 19,20; 20,10).
Drugie
zwierzę opisane w Księdze Objawienia z całą pewnością przedstawia fałszywego
proroka, a nie antychrysta.
W
Księdze Objawienia 13,11—17 fałszywy prorok przedstawiony jest w postaci
innego zwierzęcia wychodzącego z ziemi, mającego dwa rogi podobne do baranich
i mówiącego jak smok. Niektórzy komentatorzy sądzili, że w tym miejscu jest
mowa o antychryście, a nie o fałszywym proroku. To nieporozumienie spowodowały
“dwa rogi podobne do baranich” z wiersza 11. W Księdze Objawienia Chrystus
nazywany jest Barankiem i dlatego uważano, że inne zwierzę z dwoma rogami podobnymi do baranich to fałszywy
Chrystus, który przybrał zewnętrzny wygląd baranka po to, ażeby tym łatwiej móc
oszukać ludzi. Jednak za tym, że tak nie jest, przemawiają następujące
argumenty:
1. “Inne zwierzę” jest wyraźnie nazwane “fałszywym prorokiem” (Obj. 16,13; 19,20; 20,10).
2. Pierwsze
zwierzę z Obj. 13,1—10 jest nazwane tylko “zwierzęciem”. W poprzednim
rozdziale zatytułowanym “Antychryst” czytaliśmy, że wyrażenie “zwierzę”
odnosi się tylko do antychrysta. 45
Antychryst |
Zwierzę (Obj. 13,1—10) |
a. Przyjdzie za sprawą szatana (2 Tes. 2,9) |
Przekazał mu smok siłę swoją i tron swój i wielką moc
(Obj. 13,2). |
b. Będzie mówił zuchwałe słowa przeciwko Najwyższemu
(Dan. 7,8.25; 11,36). |
Dano mu paszczę mówiącą rzeczy wyniosłe i bluźniercze...
I otworzyło paszczę swoją, by bluźnić
przeciwko Bogu (w. 5—6). |
c. Będzie się wynosił i wywyższał ponad wszelkie bóstwo.
Wyniesie się ponad wszystkich (Dan. 11,36—37). Zasiądzie w świątyni Bożej, podając się za Boga (2
Tes. 2,4). |
Także zwierzęciu oddali pokłon. I oddadzą mu pokłon
wszyscy mieszkańcy ziemi (w. 4—8). |
d. Będzie głową państwa, które opanuje i zmiażdży całą
ziemię (Dan. 7,7—8, 23). |
Dana mu będzie władza nad wszystkimi plemionami i
ludami i językami i narodami (w. 7). |
e. Będzie walczył ze świętymi i przemoże ich. Będzie
ich męczył (Dan. 7,21.25). |
Dozwolono mu wszcząć walkę ze świętymi i zwyciężać
ich (w. 7). |
f. Będzie mógł działać przez czas, czasy i pół czasu,
to jest przez trzy i pół roku (Dan. 7,25; 9,27). |
Dano mu moc działania przez czterdzieści dwa miesiące
to jest trzy i pół roku (w. 5). |
To
proste porównanie dowodzi, że antychryst i “zwierzę” z Obj. 13,1—10 to są te
same osoby. A więc teraz zbadajmy jak daleko “inne zwierzę” z Obj. 13,11—17 jest
podobne do fałszywego.
Jan
opisuje fałszywego proroka jako zwierzę wychodzące z ziemi, podczas gdy o
antychryście pisał jako o zwierzęciu wychodzącym z morza (Obj. 13,11.1).
Wielkie wody to według Objawienia apostoła ludy i tłumy i narody i języki
(Obj. 17,1.15). W związku z tym nasuwa się wniosek, że antychryst pojawi się
z ludów i narodów wtedy, kiedy będą one w swojej historii wstrząsane
ostatnimi już konwulsjami, świadczącymi o zbliżającym się końcu. Dyktatorzy
przeważnie pojawiają się w takich właśnie okolicznościach.
W
takim razie jak należy rozumieć to, że fałszywy prorok wyjdzie z ziemi? Niektórzy
sądzą, że ziemia symbolizuje naród izraelski, z którego miałby pochodzić fałszywy
prorok, podczas gdy morze przedstawia pozostałe narody. Jest również inne
objaśnienie tego tekstu, a mianowicie: wzbudzone, wiecznie niespokojne morze
uzmysławia świat polityczny smagany przez rozruchy, terroryzm i rewolucje,
natomiast ziemia przedstawia świat religijny jako bardziej stały, bardziej
ugruntowany. Taka interpretacja
jest zapewne interesująca, chociaż pozostawia jeszcze wiele niewyjaśnionych
pytań.
“I widziałem inne zwierzę, wychodzące z ziemi, które miało dwa rogi podobne do baranich i mówiło jak smok” (Obj. 13,11). Ten opis zwierzęcia przypomina słowa Jezusa: “Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w odzieniu owczym, wewnątrz zaś są wilkami drapieżnymi! Po ich owocach poznacie ich” (Mat. 7,15—16).
Fałszywy
prorok będzie udawał baranka, ale wewnątrz będzie smokiem (w Księdze
Objawienia Jezus Chrystus jest barankiem, a szatan smokiem 5,12; 12,9).
Fałszywy
prorok będzie wysłańcem szatana w masce posła Jezusa Chrystusa. Będzie on
mistrzowskim reprezentantem tych, których Paweł opisuje w (2 Kor. 11,13—15).
Pod powłoką swego rzekomego chrześcijaństwa fałszywy prorok będzie daleko
niebezpieczniejszy niż najbardziej zagorzały ateista. Prawdopodobnie będzie
on osobistością pełną godności, będzie piastował
wysoki urząd kościelny i zalecał się wierzącym całego świata jako ten, który
zapewni im jedność i ochronę. Lecz w rzeczywistości będzie kłamać i oszukiwać
jak jego ojciec diabeł (Jan 8,44), (gdyż będzie mówił jak smok) aby odwrócić
serca od prawdziwego do
Fałszywego Chrystusa.
Na
początku poprzedniej części porównywaliśmy Jezusa Chrystusa z antychrystem. Teraz
uczynimy podobne porównanie Ducha Świętego z fałszywym prorokiem
Duch Święty |
Falszywy prorok |
a. “Duch Święty jest trzecią Osobą Trójcy Świętej” (Mat.
28,19). |
Fałszywy
prorok jest trzecią osobą trójcy diabelskiej, którą jest szatan (smok), antychryst
(zwierzę) i fałszywy prorok (Obj. 16,13). |
b. Po chrzcie Pana Jezusa Duch Święty zstąpił na niego, aby
być z nim podczas jego ziemskiej służby (Mat. 3,16). |
Skoro
tylko antychryst rozpocznie swoją działalność, fałszywy prorok odda się do jego
dyspozycji i będzie go aktywnie wspierać w działaniu (Obj. 13,11). |
c. Duch Święty jest Duchem Bożym (Ps. 51,13). |
Z ust fałszywego
proroka wychodzi duch nieczysty (Obj. 16,13). |
d. Duch Święty jest Duchem prawdy,
który wprowadza we wszelką prawdę (Jan 16,13) |
Fałszywy
prorok będzie zwodzić i oszukiwać: a) gdyż będąc wysłańcem szatana będzie udawać
baranka, b) przez
cuda będzie zwodzić mieszkańców ziemi (Obj. 13,11—14). |
e. Duch Święty nie mówi sam od
siebie, lecz uwielbia Jezusa Chrystusa (Jan 16,13—14). |
Fałszywy prorok będzie działać na korzyść antychrysta wykonując wszelką władzę pierwszego zwierzęcia na jego oczach (Obj. 13,12—14). |
f. Duch Święty uczy nas
uwielbiać Boga w Duchu i w prawdzie (Jan 4,23—24) |
Fałszywy
prorok będzie uczył ludzi bałwochwalstwa. Namówi ludzi, aby uwielbiali człowieka
antychrysta, a nawet jego posąg (Obj. 13,12.14b.l5). |
g.
Aby dowieść swojego posłannictwa od Ojca, Jezus czynił cuda przez Ducha Bożego
(Mat. 12,28; Jan 5,36). |
Fałszywy
prorok będzie czynił wielkie cuda, aby dowieść posłannictwa antychrysta
(Obj. 13,13—14a). Szaleni ludzie przypisywali szatanowi cuda czynione przez
Jezusa w mocy Ducha Świętego, a cuda czynione z upoważnienia szatana przez
fałszywego proroka, przypiszą Bogu (Mat. 12,24.28). |
h. Duch Święty zstąpi na uczniów w dzień pięćdziesiąty w
postaci ognistych języków (Dz. Ap. 2,3). |
Fałszywy
prorok na oczach ludzi spuści ogień z nieba na ziemię (Obj. 13,13). |
i. Duch Święty ożywia, prowadzi do wiecznego życia (Jan
6,63; 3,6). |
Fałszywy
prorok sprawi, że wielu ludzi zostanie zabitych (Obj. 13,15b). |
k. Duch Święty pieczętuje pieczęcią Boga tych, którzy
uwierzyli w Jezusa Chrystusa (Ef. 1,13). Kto nie ma tej pieczęci, ten nie
należy do Chrystusa i nie ma wiecznego życia (Rzym. 8,9). |
Fałszywy prorok sprawi, że wszyscy czciciele antychrysta otrzymają jego znamię na czoło lub prawą rękę. Normalne życie na ziemi nie będzie możliwe bez tego znamienia (Obj. 13,16—17). |
l. Duch Święty zachowuje jedność Kościoła jako ciała
Chrystusowego (Ef. 4,3; 12,13). |
Fałszywy
prorok zaprowadzi wśród ludzi zewnętrzną, fałszywą, wymuszoną jedność
sprawiając że wszyscy ci, którzy dadzą się zwieść, będą czcili antychrysta
(Obj. 13,12, 15b.8). |
1. Będzie
on “prawą ręką” antychrysta.
Diabeł wie, że dwóch potrafi więcej dokonać niż jeden. On też wie, że antychrystowi łatwiej będzie podporządkować sobie serca i dusze ludzi, jeżeli nie on sam będzie wymagał od ludzi całkowitego oddania się, jeżeli zachowa w tym pewną rezerwę. Dlatego diabeł da mu takiego pomocnika, który będzie potrafił zmobilizować na korzyść antychrysta wszystkie duchowe siły odstępczego świata.
W
ten sposób antychryst będzie widoczny na wysokim piedestale, jakby w pewnym
oddaleniu, podczas gdy głowa wreszcie zjednoczonego, ale odstępczego i fałszywego
kościoła będzie mu służyć jako jego pierwszy minister “wykonując wszelką władzę
pierwszego zwierzęcia na jego oczach” (Obj. 13,12). Fałszywy prorok będzie
szefem propagandy antychrysta i twórcą antychrześcijańskich fałszerstw. On
zmusi wszystko i wszystkich do służby dla antychrysta, zarówno prostych ludzi
jak i rozumnych, uczonych i myślicieli. Całkiem
niedawno doświadczyliśmy tego, jakie owoce może wydać podobna działalność.
Zwróćmy
uwagę na to, gdyż jest to bardzo ważne, że odstępcze chrześcijaństwo nie będzie
ruchem ateistycznym, stojącym w opozycji do chrześcijaństwa. Przeciwnie, będzie
religią skoncentrowaną na oddawanie boskiej czci jednej osobie — człowiekowi,
który zasiądzie na miejscu Boga i Chrystusa. Antychrześcijaństwo nie narodzi
się ze świata, lecz będzie pochodziło z samego chrześcijaństwa, będzie ono mieszaniną
zdegenerowanej formy
prawdziwego chrześcijaństwa z nowożytnym pogaństwem (Patrz: 1 Jana 2,18).
Dlatego
fałszywy prorok, głowa tego odstępczego kościoła będzie zajmował tak znaczące
stanowisko w państwie antychrysta.
2. Przez
cuda będzie zwodził mieszkańców ziemi.
Fałszywy
prorok osiągnie wielki sukces przez umiejętne omotanie i usidlenie ludzi oraz
mądrze zorganizowaną, masową psychozę. Sukces ten będzie się wydawał tym
bardziej imponujący, gdyż będzie poparty cudami. “Śmiertelna rana” antychrysta
zostanie wygojona. Na oczach ludzi
spadnie ogień z nieba na ziemię (po wynalezieniu bomby atomowej, można
spodziewać się wszystkiego) Obj. 13,12.13. Będą się działy i inne cuda takie
jak ten, że posąg zwierzęcia przemówi. Zwróćmy uwagę na to, że w tekście
biblijnym jest napisane “i dano
mu tchnąć ducha w posąg zwierzęcia”. Znaczy to, że dano mu tchnąć życie, gdyż
życie może dać tylko Bóg. Już teraz ludzie konstruują automaty, tak zwane
roboty, które się same poruszają, są samoloty automatycznie zdalnie
sterowane, przez głośniki można przemawiać
we wszystkich językach świata. Cud, który uczyni fałszywy prorok, będzie
tylko niewiele doskonalszy. W czasie ostatniej wojny we Francji, w połowic XX
wieku obnoszono po kraju gipsową figurę Madonny z Boulogne, modląc się do
niej o pokój. Wszędzie
gromadziły się tłumy jej czcicieli, śpiewających litanie i rzucających do jej
stóp duże sumy pieniędzy. Figura Madonny z Boulogne była przedmiotem
ustawicznej adoracji w dzień i w nocy. A co by się działo, gdyby komuś dano “tchnienie
ducha” w ową figurę, a
ta przemówiła! Kto sobie potrafi to wyobrazić, będzie mógł wyobrazić sobie również
nieuniknione następstwa jakie spowoduje przemawiający posąg antychrysta do
rozentuzjomowanych, fanatycznych mas ludzi. Jesteśmy świadkami nieustannego
rozwoju telekomunikacji.
Za pośrednictwem satelitów cały świat może oglądać na ekranach telewizorów
igrzyska olimpijskie, odbywające się na drugiej półkuli. Coraz doskonalsze
systemy przekazywania obrazu i głosu pozwalają już dzisiaj przewidzieć metody
i sposoby, jakimi posłuży się fałszywy prorok, aby zwieść nawet i wierzących.
3. Fałszywy
prorok spowoduje wielkie prześladowania chrześcijan
Odstępcze
chrześcijaństwo musi być prześladowcą. Polityczne metody postępowania z
przeciwnikami ono przenosi na terytorium religijne. Jeżeli ewangelia nie
zmieni ludzkich serc, to poprzez starą, egoistyczną naturę człowieka musi dojść
do głosu agresywność, zachłanność i ucisk. Każda religia nie pochodząca z Ewangelii
Jezusa Chrystusa, usiłuje za pomocą ognia i miecza zdobyć uznanie i zwolenników. Ileż zbrodni popełniono w
imię religii?
Z
chwilą, gdy fałszywy prorok doprowadzi świat do religijnej jedności, nie ścierpi
on prawdziwych chrześcijan. Uczyni to samo, co czynili przez całe stulecia
cesarze i papieże. Ci, którzy odmówią oddawania czci bałwanom, będą
torturowani i prześladowani (Obj. 13,16.17).
Tak
będzie jak wtedy, gdy we Francji prześladowano hugenotów. Konfiskowano im majątki,
nie mogli sprzedawać ani kupować, nie mogli otrzymać pracy, urzędy były przed
nimi zamknięte, nawet odbierano im dzieci. Jeżeli uniknęli stosu, to wrzucano
ich do więzień, zsyłano na galery lub wypędzano z kraju. Wydaje się, że postęp
cywilizacji i kultury nie pozwoli powtórzyć takich zbrodni, lecz fakty i
wydarzenia (nie tylko ostatniej wojny) pozbawiają nas takich złudzeń i zmuszają do
uwierzenia proroctwom biblijnym.
4. Fałszywy
prorok będzie najprawdopodobniej głową wielkiego Babilonu
Z
następnej części dowiemy się, czego Biblia uczy o wielkim Babilonie. Tym
mianem Jan nazywa fałszywą religię, odstępczy kościół, który Bóg będzie sądził
przy końcu czasu. Jan wskazuje wyraźnie na Rzym jako na wielki Babilon,
miasto rozsiadłe na siedmiu pagórkach i będące wówczas stolicą świata (Obj.
17,9.18). Ze względu na to, że w czasie antychrysta będzie tylko jedna religia, fałszywy prorok będzie jej głową.
Rozdział 17 Objawienia sugeruje nawet, że jego siedzibą będzie Rzym.
Taki sam jak i antychrysta. Po bitwie pod Armagedonem będą wrzuceni do jeziora ognistego i będą dręczeni na wieki wieków (Obj. 19,20; 20.10).
Jezus
nas ostrzegł przed fałszywym prorokiem, który przyjdzie w odzieniu owczym
(Mat. 7,15.16). Na ten świat wyszło już wielu fałszywych proroków, prekursorów
antychrysta (1 Jana 4,1).
Niestety,
w kręgach chrześcijańskich jest wielu ludzi, których nauka i postępowanie
jest zaprzeczeniem Ewangelii.
Ten
kto już dziś nie potrafi rozpoznać fałszywego proroka, naraża się na
niebezpieczeństwo, że zostanie przez niego zwiedziony. Panie, prosimy
pokornie, daj nam już teraz dar rozeznawania duchów.
Po
raz pierwszy słowo Babci (lub Babilon) występuje w 1 Księdze Mojżeszowej w
rozdziale jedenastym. Po potopie Bóg pobłogosławił ponownie ród ludzki i
polecił dwukrotnie: “Rozsadzajcie się i rozmnażajcie i napełniajcie ziemię” (l
Moj. 9,1.7; patrz również 1 Moj. 1,28). Gdy jednak liczba ludzi wzrosła,
postanowili oni przeciwstawić się poleceniu
Boga mówiąc: “Nuże zbudujmy sobie miasto i wieże, której szczyt sięgałby aż
do nieba i uczyńmy sobie imię, abyśmy nie rozproszyli się po całej ziemi”,
lecz Bóg zstąpił, pomieszał ich język i rozproszył ich po całej ziemi i
musieli przestać budować. “Dlatego nazwano je Babel” (od słowa które znaczy —
pomieszać; l Moj. 11,4—9).
Następstwa
sądu Bożego nad budowniczymi wieży Babel były rozległe. Bóg zniszczył jedność
rasy ludzkiej, gdyż oddala się na służbę złemu i od tego czasu narody dzieli
przestrzeń, różnorodność języków, zwyczajów, uprzedzeń i przesądów. Bóg
przeszkodził w ten sposób przedwczesnemu pojawieniu się antychrysta. Przy końcu
czasów Bóg zezwoli na ponowną jedność świata i właśnie wtedy pojawi się
antychryst.
Nic
więc dziwnego, że wyraz Babel (Babilon) zawsze łączy z pojęciem wielkiej
koncentracji sil ludzi do buntu przeciw Bogu.
Pod
dowództwem antychrysta i na przekór niebu ludzie przystąpią ostatni raz do
budowy wieży Babel. Zjednoczą się i zorganizują opór przeciw Bogu w tym
czasie, gdy On będzie gotował swój sąd, aby ich definitywnie rozproszyć.
Uczynią to we wszystkich dziedzinach:
a) w dziedzinie polityki ustanowią jeden światowy
organizm państwowy;
b) na polu religii zrealizują wreszcie
odwieczne dążenia do jedności, wprowadzając jednak najstraszliwsze bałwochwalstwo
otwarcie skierowane przeciw Bogu;
c) na polu gospodarczym i socjalnym wprowadzą
taki totalitarny reżim, który całkowicie opanuje życie społeczeństwa, jak i
jednostki. Pan złamie i zniszczy tę olbrzymią, dotąd niespotykaną organizację
grzechu.
Jan
w Księdze Objawienia w sposób bardzo obrazowy przedstawia postępowanie ludzi
w wymienionych trzech dziedzinach:
a) Zwierzę
i jego państwo uosabiają światowe stosunki polityczne czasu końca (Obj.
116.17);
b)
Wszetecznica Babilon uosabia odstępczy kościół (Obj. 17,5);
c) Wielkie
miasto Babilon uosabia stosunki gospodarcze czasu końca, tak jak je widzi Bóg
(Obj. 18,10.18.19).
To
są trzy wizerunki tej samej wieży Babel, która cywilizowany świat już buduje,
bez Boga. Spójrzmy teraz na to co mówi nam Jan o Babilonie wszetecznicy.
“I jeden z siedmiu aniołów... tak się do mnie odezwał: Chodź, pokażę ci sąd nad wielką wszetecznicą, która rozsiadła się nad wielu wodami... a miała w ręce swej zloty kielich pełen obrzydliwości i nieczystości jej nierządu. A na czole jej wypisane było imię o tajemniczym znaczeniu: “Wielki Babilon, matka wszetecznic i obrzydliwości ziemi (Obj. 17,1.4—5).
1. Wyraz “wszetecznica”
należy rozumieć w sensie duchowym.
W
alegorycznym stylu Księgi Objawienia używane jest wyrażenie, które
wielokrotnie występuje w księgach prorockich, na przykład: “Czy widziałeś, co
uczyniła odstępna żona, Izrael? Chodziła na każdą wysoką górę i pod każde
zielone drzewo i tam oddawała się nierządowi... Ja właśnie z powodu
wszystkich cudzołóstw odrzuciłem odstępną żonę, Izraela i dałem jej list
rozwodowy. Jednak jej siostra, niewierna Juda, nie ulękła się, lecz poszła i także oddawała się nierządowi.
Przez bezwstydny swój nierząd zbezcześciła ziemie, cudzołożyła z kamieniem i
drewnem” (Jer. 3,6.8—9). “Jakąż nierządnicą stało się to miasto wierne”?
(Izaj. 1,21).
Cudzołożyć
może tylko niewiasta zamężna. W sensie duchowym dotyczy to tych, którzy się
kiedyś oddali Bogu. Odstępczy kościół jest tą wielką wszetecznicą, która
kiedyś ślubowała być własnością Jezusa Chrystusa, lecz teraz cudzołoży ze światem.
Gdy Jan w jedenastym rozdziale Księgi Objawienia widzi postać wielkiej
wszetecznicy, w tym czasie Kościoła
już nie będzie na ziemi, gdyż zostanie z niej zabrany. Na ziemi pozostaną
tylko reprezentanci fałszywego, odstępczego kościoła oraz ci wierzący, którzy
w czasie wielkiego ucisku raczej przyjmą męczeństwo, niż podporządkują się antychrystowi. I dlatego
wszetecznica jest obrazem zeświecczałego kościoła, uosabia ona niewierność,
obłudę, bałwochwalstwo i żądzę prześladowczą tego Kościoła w ciągu jego długiego
istnienia, spotęgowaną w czasach ostatecznych. Wielki Babilon w całej swojej
obrzydliwości jest światowym symbolem duchowego zamętu, obłudnej rozpusty i
kościelnego przekupstwa.
2.
Wszetecznicą wcale nie przedstawia politycznej władzy w dniach ostatnich
Niektórzy
komentatorzy (zwłaszcza katoliccy) uważają, że w 17 i 18 rozdziale Księgi
Objawienia Jan Apostoł pisze o sądzie jaki spadnie na pogański, cesarski
Rzym, dla ostrożności tylko nazwany przez Jana Babilonem. Przy czym pogański
Rzym uważany jest jako symbol każdej politycznej władzy uciskającej Kościół.
Na przykład kardynał
Bellarmin powiedział: “W Księdze Objawienia pogański Rzym jest nazwany
Babilonem”, a kardynał Baronius dodaje: “Wszyscy są zdania, że Babilon w Księdze
Objawienia, to pogański Rzym”, a Bousset stwierdza, że “Są wyraźne wskazówki
na to, że w Księdze Objawienia
pogański Rzym jest nazywany Babilonem”.
Ale tak nie jest. Babilon w Księdze Objawienia to nie jest dawny pogański, cesarski Rzym. Przecież proroctwo mówi o dniach ostatnich i już mówiliśmy o tym, że wówczas władza polityczna na całej ziemi będzie skoncentrowana w rękach antychrysta, jego sprzymierzeńców, dziesięciu dyktatorów. To właśnie będą ci, którzy spustoszą i spalą wszetecznicę (Obj. 13,7; 17,12—13.16). Władza polityczna będzie wtedy skoncentrowana w jednym ręku i nie będzie przecież niszczyć sama siebie, lecz przedstawiciele władzy politycznej znienawidzą wszetecznicę (odstępczy kościół) i będą ją prześladować, choć przedtem przez pewien czas ją popierali i nią się posługiwali. A potem i polityczni władcy zostaną zniszczeni przez przyjście Jezusa Chrystusa w chwale.
A
teraz przejdźmy do argumentów, które wydają się właściwe dla uzasadnienia, że
wszetecznica z siedemnastego rozdziału Księgi Objawienia oznacza fałszywy,
odstępczy kościół.
Zwróciliśmy
już uwagę na to, jak bardzo szatan usiłuje małpować Boga:
Chrystusowi przeciwstawia antychrysta,
Duchowi Świętemu przeciwstawia fałszywego
proroka,
Oblubienicy Baranka przeciwstawia
wszetecznicę.
A teraz zobaczymy jakie są
różnice między Kościołem a wszetecznicą:
Kościół |
Wszetecznica |
Kościół nazwany jest oblubienicą, małżonką Baranka (Obj.
21,9). |
Wszetecznica przez swój nierząd stanie się niewiastą
zwierzęcia (Obj. 17,3.7). Popełni najbardziej bezwstydne cudzołóstwo w tym
czasie, gdy w niebie będzie przygotowywane wesele Baranka. Fałszywe chrześcijaństwo
stanie się antychrześcijaństwem. |
2. Kościół jest poddany Chrystusowi, tak jak żona
swemu mężowi (1 Kor. 11,3; Ef. 5,23—24). |
Jan ujrzał wszetecznicę siedzącą na zwierzęciu. Przez
pewien czas ona będzie dominować nad zwierzęciem (Obj. 17,3). |
3. Kościół nazwany jest świętym miastem, nowym
Jeruzalem. Imię to pochodzi od ziemskiego miasta, w którym mieszkała obecność
Boga (Obj. 21,9.10). |
Wszetecznicą została nazwana Wielkim Babilonem. Imię
to pochodzi od pysznego, wrogiego Bogu miasta, którego władca jest
wizerunkiem szatana. (Obj. 17,5; Izaj. 14,4.12—14). |
4. Kościół jest pochodzenia niebiańskiego,
przyozdobiony chwałą, zstąpi od Boga z nieba (Obj. 21,2). |
Wszetecznica jest z tego świata, Jan ujrzał ją na
pustyni. Wielcy tej ziemi uprawiają z nią nierząd. Pragnie ona wszystkich światowych
radości, godności, użycia bogactwa i władzy (Obj. 17,3.2.4.15). |
5. Kościół jest ubogi, nie posiada złota ani srebra,
jest w nim niewielu możnych i wysokiego rodu (Dz. Ap. 3,6; 1 Kor. 1,26). |
Wszetecznica odziewa się w kosztowne szaty
przyozdobione złotem, drogimi kamieniami i perłami (Obj. 17,4). |
6. Kościół nosi na czołach swoich wiernych imię Boga
(Obj. 22,4). |
Na czole wszetecznicy wypisane jest: “Wielki Babilon, matka
wszetecznic i obrzydliwości ziemi” (Obj. 17,5). W Rzymie nierządnice nosiły
na czołach złote opaski, na których były wypisane ich imiona. |
7. Kościół jest “tajemnicą” przedtem zakrytą, w Bogu
objawioną potem apostołom przez Jezusa Chrystusa. Powiązanie Chrystusa z Kościołem
jest tak ścisłe, że tajemnica Kościoła jest jednocześnie tajemnicą
Chrystusa (Ef. 3,4—10). |
Również w zwierzęciu i wszetecznicy tkwi tajemnica
(Obj. 17,5—7). (Wrócimy jeszcze do tego tematu). |
8. Oblubienica nie wykonuje przemocy ani gwałtu,
jeżeli zostanie uderzona w prawy policzek nadstawia lewy, jest jak owca
pomiędzy wilkami (Mat. 5,39; 10,16). |
Wszetecznica jest pijana krwią świętych i świadków
Jezusa (Obj. 17,6). Odstępczy kościół był zawsze prześladowcą (Mat. 23,33—35).
Kain po złożeniu ofiary zabił swego brata. Fałszywi prorocy zabijali proroków
Pańskich. Faryzeusze i kapłani zabili Jezusa. |
9. Kościół jest organizmem, którego członkami są
wierzący ze wszystkich ras i narodów. Duch Święty stworzył Kościół i on go
ożywia (1 Kor. 12,U.27; Obj. 5,9). |
Wszetecznica pod wpływem działania ducha diabelskiego
narzuci ludziom organizacje kościelną o zasięgu światowym (Obj. 13,14—15;
17,15). |
10. Znakiem rozpoznawczym Kościoła jest oddawanie czci Barankowi (Obj. 13,8). |
Znakiem rozpoznawczym wszetecznicy jest oddawanie
czci zwierzęciu |
Kościół w okamgnieniu zostanie odkupiony przez Jezusa
Chrystusa i zabrany z ziemi (1 Kor. 15,51—52; l Tes. 4,16—17). Prawdziwy Kościół
zostanie rozpoznany przez wszystkich dopiero po wykorzenieniu kościoła odstępczego.
Po zabiciu i spaleniu wszetecznicy, odbędzie się w niebie wesele Baranka.
Oblubienica Baranka przyoblecze się w odświętne szaty i zasiądzie z Nim na
tronie (Obj. 19,1—2.7—8; 3,21). |
Wszetecznica zostanie przez antychrysta zabita i spalona (Obj. 17,16). |
“A
na czole jej wypisane było imię o tajemniczym znaczeniu: Wielki Babilon... a
ujrzawszy ją zdumiałem się bardzo. I rzekł do mnie anioł: Dlaczego zdumiałeś
się? Wyjaśnię ci tajemnicę kobiety i zwierzęcia, które ją nosi” (Obj. 17,5—7).
W
dniach ostatecznych wszystko będzie stopniowo dojrzewać do końcowego
rozstrzygnięcia, wtedy grzech rozpanoszy się bez przeszkód i zostanie wyjaśniona
tajemnica kobiety i zwierzęcia. Stanie się to możliwe, gdyż zabraknie na
ziemi tych, którzy byli solą ziemi, tych, którzy stanowili tamę przeciw całkowitemu
zalewowi zła, zabraknie Kościoła. Zostanie obnażone oszustwo, egoizm i przymus
władzy antychrysta.
Po
zdemaskowaniu wszetecznicy świat ujrzy wszystkie zbrodnie, obłudę i oszustwa
odstępczego, fałszywego kościoła, ujrzy i przerazi się. Jakże nikczemna jest
ta tajemnica kobiety i zwierzęcia!
Wiemy już i tym, jak niebezpieczny jest antychryst, jaką nieprzezwyciężąną dysponuje siłą i że w czasie, o którym mówimy, jego prześladowania i bluźnierstwa będą coraz większe oraz jawnie i otwarcie skierowane przeciw Bogu. Ale wszetecznica jest o wiele bardziej fałszywa. Za fasadą pobożności, przepychu i imponującego ceremoniału, wszetecznica przynęca i zwodzi dusze na całym okręgu ziemi (Obj. 17,2; 18,23), odciągając je od Chrystusa do świata, niemoralności i bałwochwalstwa. Szatan nie mógł spłodzić nic bardziej nikczemnego i niebezpiecznego, niż ten jedyny w swoim rodzaju, gigantyczny system duchowej prostytucji.
Wszetecznica
przedstawia nie tylko ten jeden odstępczy kościół. Ona jest źródłem
wszystkich fałszywych systemów religijnych, kościelnego despotyzmu,
wszystkich mrocznych herezji, pełnego nienawiści sekciarstwa, poniżającego
pogaństwa, obłudy i bałwochwalstwa. Naturalnie, fałszywi chrześcijanie są w
oczach Boga o wiele bardziej nikczemni i bardziej winni niż zwolennicy
fetyszyzmu i mahometanie,
gdyż ich poznanie jest większe, a co za tym idzie i ich niewierność jest
niewspółmiernie większa. Dlatego w Babilonie zajmują oni poczesne miejsce.
Dawni
i współcześni komentatorzy Księgi Objawienia w rozdziale siedemnastym tej księgi
widzą ten kościół, którego najważniejszym ośrodkiem jest Rzym. Należą do nich
nie tylko autorzy protestanccy, ale również i katoliccy z czasu przed jak i
po reformacji (np. jezuita Lacunza, zwany również Bań Ezra). Ten pogląd jest tak szeroko
rozpowszechniony, że należy go dokładniej przeanalizować.
1. “A
kobieta która widziałeś, to wielkie miasto, które panuje nad królami ziemi
(Obj. 17,18)
W czasie,
gdy Jan pisał Księgę Objawienia, które miasto jak nie Rzym mogło być ową
wielką panującą stolicą? Miasto to nazwane zostało Babilonem, w odróżnieniu od
Jeruzalemu, miasta świętego, z którym ustawicznie walczyło w czasach Starego
Testamentu, jak również i dlatego, że zuchwalstwem byłoby mówić takie rzeczy
o potężnej stolicy ówczesnego
świata, która była dumą Rzymian.
2. Kobieta
rozsiadła się na siedmiu pagórkach (Obj. 15,9)
Rzym jest
bezspornie tą stolicą ówczesnego świata, zbudowaną na siedmiu wzgórzach.
Dziwne, ale chyba nie przypadkowe jest to, że odnaleziono cesarskie medale,
na których Rzym jest przedstawiony jako niewiasta siedząca na siedmiu wzgórzach,
a rzymscy poeci przez całe stulecia nazywali Rzym miastem siedmiu wzgórz. Kto
zna historię papiestwa ten wie, że istnienie jego bez 1500 letniej siedziby w
Rzymie, jest nie do
pomyślenia.
3. Kobieta
jest niesiona przez zwierzę, które przedstawia państwo rzymskie
W rozdziale
o antychryście powiedzieliśmy, że zwierzę z siedmioma rogami i dziesięcioma głowami
(czwarte zwierzę z proroctwa Daniela) przedstawia odrestaurowane państwo
rzymskie. Istotnie, po nawróceniu się cesarza Konstantyna, kościół rzymski
przez stulecia był wspierany przez państwo i jednocześnie przyjął jego formy
organizacyjne:
a) W nazwie kościoła jest słowo “rzymski”;
b) Główną siedzibą tego kościoła nie została
Jerozolima, ani Antiochia, lecz Rzym, gdyż to miasto było stolicą państwa,
c) Wiadomo, że siedzibą diecezji i
archidiecezji zostawały miasta, które wyróżniały się swoim znaczeniem, ale za
czasów rzymskich, np. do dziś prymasem Galii jest arcybiskup Lyonu, a nie
arcybiskup Paryża,
d) Językiem liturgicznym tego kościoła jest łacina,
nie zmieniona od pierwszego wieku ani w mowie ani w piśmie,
4.
Wszetecznica rozsiadła się nad wodami, którymi są ludy i tłumy i narody i języki
(Obj. 17,15)
To znaczy, że jej wpływ jest wszystko ogarniający i właśnie to
oznacza słówko “katolicki”.
5. Kobieta
jest przyodziana w purpurę i szkarłat (Obj. 17,4) Ten właśnie kolor mają
szaty dostojników kościelnych.
6. Jest
przyozdobiona złotem, drogimi kamieniami i perłami a w ręku ma złoty kielich
Papież
nosi nie jedną lecz trzy nałożone na siebie korony (tiara papieska) ozdobione
obfitością drogich kamieni i pereł. Nic nie może się równać z bogactwem i
luksusem kościołów i pałaców (w Watykanie jest 11000 sal i komnat), ołtarzy i
szat liturgicznych.
7. Kobieta jest pijana krwi .świętych i świadków Jezusowych (Obj. 17,6)
Na
przestrzeni dziejów nikt tak nie prześladował wierzących jak kościół rzymski.
Na trzecim Soborze Laterańskim w 1179 roku papiestwo postanowiło zgładzić
wszystkich heretyków i na przestrzeni XII—XIV wieku wytężało wszystkie siły, aby
ich doszczętnie wytępić. W imieniu Jezusa byli torturowani i paleni na
stosach; albigensi, waldensi, husyci. W czasie świętej wojny wypowiedzianej
albigensom przez papieża Innocentego
III, w Beziers w kościele, gdzie się schronili prześladowani doliczono się
7000 zwłok. I tak na początku XVI wieku Rzym mógł się pochwalić tym, że
wszelki opór prawdziwego chrześcijaństwa został złamany. Wtem nagle wybuchła
reformacja! I znów popłynęła krew. W Hiszpanii (gdzie inkwizycja szalała
przez 600 lat), we Francji, na terytorium dzisiejszej Holandii i w wielu
innych krajach. Czytanie Biblii zostało zabronione. U kogo w domu znaleziono
tę księgę, szedł na galery albo do więzienia.
W stosunku do wierzących stosowano tortury, świadczące
o wyrafinowanym sadyzmie. Papieski Rzym tej epoki daleko przewyższył w
okrucieństwie Rzym pogański. Poniósł również i większą odpowiedzialność, gdyż
miał daleko więcej poznania, a poza tym rościł sobie prawo do chrześcijaństwa. Zgoda, że te takty
należą już do przeszłości, ale kościół rzymski nigdy dotąd oficjalnie nie
wyraził z tego powodu ubolewania ani skruchy. Przeciwnie, z okazji krwawej łaźni
w noc św. Bartłomieja został przez papiestwo wybity medal z wizerunkiem anioła zstępującego z nieba i
dokonującego jego krwawego dzieła. W tym dniu papież odprawił nabożeństwo w
podzięce za cudowne zwycięstwo nad nieprzyjaciółmi Chrystusa. Papież Pius V,
który w brewiarzu katolickim jest wymieniony jako bezwzględny inkwizytor, został ogłoszony świętym. W
tym samym brewiarzu w lekcji na dzień 30 maja oddaje się cześć świętemu
Ferdynandowi (Ferdynand III, król Kastylii i Sconu), za to, że do tego
stopnia prześladował heretyków, iż sam własnoręcznie nosił drewno na stos, na którym mich płonąć.
Krwawe
prześladowania Chrześcijan to nie tylko przeszłość kościoła rzymskiego, która
już minęła. Konieczność prześladowania wypływa z jego dogmatów. Nieomylne i
nieodwołalne dekrety soborów (trzeciego i czwartego laterańskiego) wyraźnie mówią
o obowiązku zabijania heretyków. Bellarmin, jeden z ważniejszych nauczycieli
kościoła, w następujących słowach dowodzi konieczności palenia heretyków na
stosach: “Doświadczenie uczy, że nie ma innego wyjścia, gdyż kościół wyczerpał
już wszystkie środki.
Początkowo rzucał na nich klątwę. Potem skazywał ich na kary pieniężne i
banicję. W końcu zmuszony został do stosowania kary śmierci, gdyż heretycy
lekceważyli wszystkie kary. Nic sobie nie robili z klątwy. Jeżeli zostali
skazani na karę pieniężną, to
zawsze znaleźli się tacy, którzy dawali posłuch ich naukom, płacili za nich
kary i wspomagali ich materialnie. Jeżeli zostali skazani na więzienie lub
wygnanie, to przez swoje słowa i pisma deprawowali tych, z którymi obcowali.
Dlatego pozostało tylko jedno
wyjście: wyekspediować ich tam, skąd pochodzą” (S. Guinness str. 36—37).
Ten
sam autor dodaje jeszcze: “Wszystkie zarządzenia kościoła rzymskiego
skierowane przeciwko heretykom, wszystkie dekrety o prześladowaniach pozostały
nadal w mocy, nic nie zostało unieważnione”.
Kościół
rzymski zamęczył miliony świętych. Historii kościoła rzymskiego towarzyszy
nieodłącznie duch prześladowania. Kardynał Lépieier, profesor świętej
teologii, w 1908 roku tak pisał: “Kto się publicznie sam przyznaje lub innych
usiłuje nakłonić do kacerstwa, ten powinien być nie tylko wyklęty, ale
zgodnie z prawem zabity, ażeby jego zaraźliwy i gorszący przykład nie
spowodował zguby innych”. Arystoteles powiedział że, “zły człowiek jest
gorszy i bardziej szkodliwy od zwierzęcia”. Więc jeżeli jest pożytecznym zabić zwierzę,
a zwłaszcza szkodliwe, tak samo dobrą sprawą jest pozbawić życia heretyka, który
jest wrogiem zbawienia dusz i bluźni prawdzie Bożej... Jeżeli ten środek
zawiedzie (klątwa kościelna), kościół ma prawo przekazać heretyka sądowi świeckiemu lub kościelnemu
po to, aby został zgładzony z powierzchni ziemi. Lecz to jeszcze nie
wszystko, kościół ma absolutne prawo karać heretyków śmiercią nawet wtedy,
gdy pokutują za swoje błędy.” (De stabilitate et progressu dogmatis). O tej
książce Pius X w 1910 roku
wyrażał się z wielkim uznaniem. Syllabus wydany w 1864 roku za pontyfikatu
Piusa IX zawiera listę 80 karcerstw uroczyście wyklętych przez papieża.
Artykuł 15 tej książki brzmi: “Przeklęty ten, kto mówi, że każdy człowiek ma
prawo wybrać i wyznawać
tę religię, którą uważa za prawdziwą” (oficjalne potępienie wolności
sumienia), a w artykule 24 czytamy: “Przeklęty ten, kto mówi, że kościół nie
ma prawa użyć przemocy”. Profesor Wilfred Monod, który cytuje te artykuły w
swojej książce, dodaje:
“Kościół rzymski nie zapiera się niczego, tylko czeka na pomyślny obrót
spraw, aby zastosować w praktyce to, o czym narazić tylko pisze”. (Du Protestantisme str. 171—173).
Poza
tym wiele wydarzeń ostatnich lat wskazuje na to, jak szybko, tam gdzie to
jest możliwie, odżywa stary duch prześladowań. Na przykład w Hiszpanii nastąpiła
ponowna fala aresztowań, protestanci są więzieni, zamykane są protestanckie
kościoły, niszczone Biblie, protestanccy misjonarze są wydalani z kraju. (Tu
trzeba uwzględnić fakt,
że tłumaczona książka Rene Pacha pt. “Ponowne przyjście Jezusa Chrystusa”
została po raz pierwszy wydana w 1948 roku. Od tego czasu sytuacja wierzących
w Hiszpanii zmieniła się na lepsze. Przyp. tłumacza). Nie lepiej, a znacznie
gorzej dzieje się katolickich
krajach Ameryki Południowej, gdzie setki a nawet tysiące protestantów oddało
za wiarę swoje życie. Nie ulega wątpliwości, że współcześni prześladowcy jak
i ich poprzednicy są przekonani, że to właśnie oni są jedynym, prawdziwym Kościołem
Jezusa Chrystusa. Czyż
nie wypełniają się słowa Jezusa zapisane w ewangelii wg Jana 16,2: “Nadchodzi
godzina, gdy każdy, kto was zabije, będzie mniemał, że spełnia służbę Bożą”.
(W numerze “Civitta Cattolica” z dnia 3 kwietnia 1948 roku jezuita F. Cawalii
nie tylko aprobuje prześladowania
w Hiszpanii, ale dorabia im teologiczną podstawę prawną, powołując się na
Syllabus Piusa IX i encyklikę “Libertes” Leona XIII).
Gdy
Jan ujrzał kobietę pijaną krwią świętych i krwią męczenników Jezusowych “zdumiał
się bardzo” (Obj. 17,6). Jan nie zdumiał się, gdy dano mu oglądać zbrodnie
antychrysta (Obj. 13,7.15), gdyż tego właśnie można było oczekiwać po tym wspólniku
szatana, ale tym, co czynił tak zwany chrześcijański kościół, Jan był do głębi
wstrząśnięty.
8. Wszetecznica pragnie
utrzymywać dobre stosunki z królami i żąda ich poparcia.
Jan
ujrzał kobietę siedzącą na zwierzęciu, które przedstawia państwo rzymskie.
Ujrzał ją siedzącą na siedmiu głowach owego zwierzęcia, które przedstawiają
siedmiu królów (Obj. 17,3.9—10). Papiestwo w samej rzeczy wysuwało roszczenia
do zwierzchnictwa nad władzą świecka. Przez stulecia ustanawiało i
detronizowało królów i cesarzy, wiemy, jak został potraktowany w Canossie
cesarz Henryk IV.
Królowie
ziemi nierząd uprawiali z wszetecznicą (Obj. 17,2). Kościół rzymski zawsze dążył
do powiązania tronu z ołtarzem (aby zapewnić sobie wpływ na politykę). Gdy
nie ośmielał się lub już nie był w stanie sam dosięgnąć swoich ofiar, wtedy
zwykle potrafił użyć tak zwanego “świeckiego ramienia”, to jest władzy państwowej, aby je zniszczyć lub wygnać z
kraju. Wiemy przecież, jak powolnymi narzędziami w ręku kościoła rzymskiego
byli królowie, francuski Ludwik XIV i hiszpański Filip II.
W
obliczu tych niezwykłych faktów, wydaje się pewne, że kościół rzymski, w każdym
razie ten z czasu średniowiecza i inkwizycji, identyfikuje się z “Wielkim
Babilonem” Księgi Objawienia (ale chcemy to jeszcze raz z naciskiem powiedzieć,
że w jego łonie jest wielu prawdziwie wierzących chrześcijan). Czy to, o czym
tak obszernie pisaliśmy oznacza,
że mówiąc o Wielkim Babilonie mamy na myśli tylko ten kościół? Stanowczo nie,
a zaraz się dowiemy dlaczego.
Wszetecznica
nie przedstawia tylko jakiejś jednej, specjalnej grupy odstępców, lecz
wszystkie fałszywe religie świata. Nie tylko wśród katolików są fałszywi
wyznawcy Jezusa, znajdują się oni i wśród protestantów, prawosławnych i gdzie
indziej. Wszyscy, którzy dają miejsce w swoim sercu Bogu i światu, popełniają duchowe cudzołóstwo (Jak. 4,4); również
i ci, którzy odstępują od Ewangelii zaprzeczając boskości Jezusa i mocy Jego
krwi i ci, którzy prześladują inaczej wierzących, niewątpliwie ci wszyscy
należą do Wielkiego Babilonu.
Lecz
nie sądźmy innych, stosując do nich ten czy inny wiersz Księgi Objawienia,
ale zapytajmy poważnie samych siebie, czy nasz zbór jest wierny Jezusowi, czy
nie stał się świecki i ospały? Czy my sami jesteśmy żywymi członkami ciała
Chrystusowego? Jeżeli tak nie jest, to i nas dosięgnie ten sam sąd, którym będzie sądzony
Wielki Babilon.
Zbliża
się godzina, kiedy Kościół Jezusa Chrystusa zostanie zabrany z ziemi. Po
pochwyceniu Kościoła, na ziemi pozostaną tylko chrześcijanie z imienia i ich
organizacje. Middleton napisał: “Babilon przedstawia całe chrześcijaństwo,
nie tylko jeden wybrany kościół. Po zabraniu Kościoła na ziemi pozostaną
pozorni chrześcijanie, szkielety bez życia, które w końcu padną ofiarą zupełnie
innego ducha ciemności. Zakwitną wtedy herezje i błędne nauki..., a fałszywy
kościół poprowadzi zbłąkanych ludzi na dno otchłani grzechu i buntu przeciw
Bogu”.
Wszyscy ludzie, jak jeden człowiek, ugną się pod politycznym, gospodarczym i religijnym jarzmem antychrysta. Czytaliśmy o tym, jak Bóg złamał polityczną jedność tych, którzy budowali wieżę Babel. Bóg pomieszał im języki i rozproszył ich po całej ziemi. Ten stan będzie trwał dotąd, aż Bóg pozwoli antychrystowa na krótki czas zjednoczyć świat. Podobnie będzie i na polu religijnym. Początkowo chrześcijaństwo było wypełnione duchem jedności, ale szybko upadło, gdyż użyło tej jedności do zbudowania rzymskiego, pysznego Wielkiego Babilonu średniowiecza. Bóg osądził ów kościół w szesnastym wieku, zniszczył jego pobielaną fasadę i “pomieszał mowę chrześcijan”. Od tego czasu nie ma już tej widocznej jedności, lecz przeciwnie, ciągle wzrasta liczba kościołów, sekt, wyznań, lecz mimo to w sensie duchowym, prawdziwi chrześcijanie są jedno: “Starając się zachować jedność Ducha w spójni pokoju” (Ef. 4).
Jednak, o ile dobrze rozumiemy proroctwa, w dniach ostatnich dojdzie do przymusowej, narzuconej jedności świata w dziedzinie polityki i religii. Będzie to ów podwójny Babilon dni ostatecznych pod przewodnictwem antychrysta i fałszywego proroka. Od wielu lat obserwujemy wyraźny proces łączenia się małych kościołów w coraz większe jednostki kościelne. Bóg wprawdzie pragnie, aby się objawiła i umocniła duchowa jedność członków ciała Chrystusowego, przeciw której wszyscy ciężko zgrzeszyliśmy, ale szatan już przygotowuje podrobioną, sztuczną jedność odstępczego kościoła. W naszym czasie cały religijny świat jest poruszony. Głębokie przemiany zachodzą w chrześcijaństwie, religii żydowskiej, islamie, buddyzmie, braminizmie itd. W. Mauro tak pisze w swojej książce pod tytułem “Szczyt cywilizacji” wydanej przed 1914 rokiem: “Widać jak w całym świecie budzi się marzenie wynikające z wielu już podjętych wysiłków i przedsięwzięć, marzenie o powszechnym związku kościołów, którego doktryna pozwoliłaby na to, aby każdy mieszkaniec ziemi znalazł w nim odpowiednie miejsce” (str. 29). Dalej autor wskazał na istniejącą już w tym czasie “Międzynarodową Radę Unitarian i Innych Wolnomyślicieli” (Unitarianie nie uznają bóstwa Jezusa i istnienia Trójcy Świętej). W zjeździe tej Rady w Bostonie brali udział przedstawiciele religii żydowskiej, islamu i braminizmu. Od tego czasu podejmowano w tym kierunku wiele dalszych przedsięwzięć (na przykład utworzenie Światowej Rady Kościołów. Przyp. tłumacza). W końcu W. Mauro cytuje wypowiedź, amerykańskiego liberalnego teologa dr. Brodos: “Nowe ruchy religijne będą się łączyć w coraz większe związki, aż przyjdzie ten nieunikniony moment, gdy z ruin starych wierzeń powstanie jedna, wielka światowa religia, powstanie:
“Kościół Człowieka”
Jan, gdy w 17 rozdziale Księgi Objawienia ujrzał odstępczy
kościół, podkreślił dwa momenty:
1.
Wszetecznica wywiera swój wpływ na cały świat:
“Winem
jej nierządu upijali się mieszkańcy ziemi. Wody, które widziałeś, nad którymi
rozsiadła się wszetecznica, to ludy i tłumy i narody i języki” (wiersze 2 i
15; patrz również rozdz. 14,8). Wynika z tego, że wszetecznica to owa światowa
organizacja kościelna, o której właśnie mówiliśmy.
2. Stolica
tej światowej organizacji kościelnej będzie Rzym, miasto zbudowane na siedmiu
wzgórzach. W związku z tym nasuwa się pytanie, czy tej organizacji nie będzie
przewodził kościół rzymski? Wydaje się, że tylko doskonała organizacja tego
kościoła mogłaby być rusztowaniem służącym do budowy ścisłego związku
wszystkich religii. Spenrier
pisał już przed dwoma wiekami: “Jestem przekonany, że rzymski Babilon uzyska
z powrotem swoją dawną moc i władzę, nim spadnie na niego ostatni sąd.
Obawiam się, że większość narodów ze strachu przed jego władzą i okrucieństwem,
pozwoli sobie nałożyć z powrotem
to jarzmo, które zrzuciły przed dwustu laty...” (Ostatnie żądania III. 475).
W.
Scott przed 50 laty wyraził się w ten sposób: “Jakkolwiek brzmi to smutnie i
przygnębiająco, jednak z treści 17 rozdziału Księgi Objawienia wyraźnie
wynika, że oświecone narody europejskie znów poddadzą się władzy wszetecznicy
(papiestwa!) Czy katolicy w krajach protestanckich przeczuwają ten zwrot
historii i dlatego są tak agresywni? Czyż liberalizm religijny i krytykanctwo
nie ułatwiły im zadania, podkopując wiarę w Biblię, czyste Słowo Boże, które jest jedynym bastionem
ewangelicznego chrześcijaństwa? Rzym również liczy na “nawrócenie się”
Anglii, a przynajmniej na początek tej części tego Kościoła Anglikańskiego,
która jest najbliższa katolicyzmowi. Jego marzeniem jest skatolicyzowanie Stanów
Zjednoczonych Ameryki Północnej. Mówi się również o konieczności stawienia
oporu postępującemu ateizmowi, poprzez stworzenie wspólnego frontu wszystkich
kościołów i wzajemne zbliżenie wszystkich wyznań. Jeżeli nastąpi takie zbliżenie,
to nie Rzym będzie stroną, która pójdzie na ustępstwa.
Ojciec C. Boyer przewodniczący towarzystwa “Unites”, tak powiedział w swojej mowie o problemach zjednoczenia kościołów, wygłoszonej na uniwersytecie w Rzymie dnia 22 marca 1947 roku: “Świat chrześcijański dzieli się na dwie liczebnie prawie równe grupy: po jednej stronic zwarty blok rzymsko — katolicki, a po drugiej około trzysta różnych denominacji. Warunkiem prawdziwego zjednoczenia są: jedność nauki, jedność wiary, jedność zwierzchnictwa i jedność kultu. Zjednoczenie w tym duchu może nastąpić tylko przez uznanie autorytetu kościoła katolickiego. Kościół katolicki jest tą “wielką matką”, gotową przyjąć na swoje łono wszystkie zbłąkane owce. Jeżeli chodzi o dysydentów ze wschodu (kościół prawosławny), to różnice nie wydają się nie do uwzględnienia. Gorzej jest z protestantami, oni są znacznie trudniejsi do obróbki. Ale i wśród nich zaczyna się coś zmieniać. Ważne jest, aby dążenie do zjednoczenia nic doprowadziło wśród “odłączonych braci” do powstania bloku antyrzymskiego! (“Le Cri d'alarme” z l lutego 1948 r.).
Wróćmy
jeszcze do tego, co powiedzieliśmy o fałszywym proroku, który po pochwyceniu
wiernego kościoła będzie ostatnim religijnym zwierzchnikiem świata, w świetle
tego co czytaliśmy, nic byłoby dziwne, gdy jego siedziba była w Rzymie.
Zresztą
należy przypuszczać, że antychryst wymusi jedność religijną świata. Wiemy, że
hasło niemieckich nazistów brzmiało: jeden naród, jedno państwo, jeden wódz,
jeden kościół. Hitler chętnie zjednoczyłby w jednym państwowym kościele
niemieckich protestantów i katolików. Nazista dr. A. Frey tak pisał w swoim
czasie: “jeden kościół! Sprawą wielkiej wagi jest stworzenie jednego
narodowego kościoła, jednoczącego cały naród niemiecki. Kościoły protestancki
i katolicki muszą zniknąć
i znów powstać w nowym niemieckim kościele narodowym. Ten plan nie udał się
tylko dlatego, gdyż jeszcze nie nadszedł czas wyznaczony przez Boga. Ale słuchając
proroctw możemy być pewni, że taki czas przyjdzie.
Jeżeli
na ziemi uda się zorganizować “Kościół człowieka”, będzie on taki jak
nieczysta wszetecznica z Księgi Objawienia. W przeszłości było wielu
prekursorów antychrysta, ale ten ostatni prześcignie ich wszystkich. Tak samo
niektóre kościoły w swoim czasie mogły być bardzo podobne do Babilonu, ale zbrodnie wszetecznicy w
dniach ostatnich będą jakby uwiecznieniem dzieła, doskonałym wypełnieniem
tego, co apostoł Jan pisze o niej w Księdze Objawienia, a mianowicie:
nikczemnych związków ze światem politycznym, niepohamowanej żądzy bogactwa, najobrzydliwszego bałwochwalstwa,
wyuzdanej niemoralności. I wtedy jej koniec będzie bliski.
Bóg
zezwolił na odsłonięcie tajemnicy wszetecznicy po to, aby przyspieszyć jej
ukaranie. Wszetecznica oddała się do dyspozycji antychrysta, dla realizacji
jego celów, ale jednocześnie potrafiła użyć jego władzy, aby zadowolić swoją żądzę
zemsty i zdobyć środki na finansowanie luksusowego i grzesznego życia. Ale
ten sojusz antychrysta z wszetecznicą nie będzie trwał długo. Gdy antychryst zasiądzie na miejscu Boga, pomoc fałszywego
kościoła nie będzie już mu potrzebna. Wtedy będzie mógł powiedzieć: Ja sam
jestem religią! Nie ścierpi on dłużej obok siebie wpływów jakiejkolwiek innej
siły. Może zauważy, że w walce z Bogiem sprawy biorą niekorzystny dla niego obrót i w swojej
przebiegłości będzie szukał kozła ofiarnego, któremu będzie można przypisać wszystkie
niepowodzenia (wszystkich wielkich zbrodniarzy przed ich upadkiem opanowuje
coś w rodzaju szału niszczycielskiego). Wtedy antychryst i jego sprzymierzeńcy odpłacą
wszetecznicy tym, na co zasłużyła. “A dziesięć rogów, które widziałeś i
zwierzę, ci znienawidzą wszetecznicę i spustoszą ją i ogołocą i ciało jej jeść
będą i spalą ją w ogniu. Bóg bowiem natchnął serca ich, by wykonali jego
postanowienie i by działali
jednomyślnie i oddali swoją władze królewską zwierzęciu, aż wypełnią się
wyroki Boże”. (Obj. 17,16—17).
Oznaki
tego sądu już miały miejsce w przeszłości. W czasie rewolucji francuskiej kościół
katolicki, który przez wieki podżegał władza świecką do prześladowań uczniów
Jezusa, sam musiał przejść przez niewypowiedziane okropności. W Hiszpanii,
gdzie inkwizycja i bałwochwalstwo wyrządziły wiele szkód, w pewnym czasie płonęły
kościoły, świątynie i grobowce były profanowane, księża byli bici i zabijani. Również w Rosji kościół
prawosławny popierał bezprawie carskich rządów, zabraniał czytania i
posiadania Biblii i straszliwie prześladował prawdziwie wierzących. W wyniku
tego wiele lat był dręczony w piecu utrapienia. Albowiem jest napisane, że sąd rozpocznie się od domu Bożego
(1 Ptr. 4,17). Teraz Bóg zsyła takie sądy, powodując się miłosierdziem, gdyż
we wszystkich kościołach są jeszcze serca szczere przed Bogiem, chętne do
upokorzenia się i gotowe do pokuty. Gdy antychryst zmiażdży wszetecznicę, na pokutę będzie już za późno,
nie będzie odwrotu od potępienia. Razy Sądu Bożego uderzą najpierw w fałszywy
dom Boży, w odstępczy kościół.
Zanim
zakończymy ten rozdział grozy, zapytajmy się znów poważnie samych siebie: czy
mój zbór jest żywym czy martwym zborem, uświęconym czy zeświecczałym, czy służy
gorliwie sprawie zbawienia dusz, czy drzemie w dobrobycie? Jest Jerozolimą,
czy Babilonem?
Czy
ja sam jestem chrześcijaninem czynu, czy tylko z imienia? Czy prawdziwie
urodziłem się po raz wtóry, czy tylko zostałem wpisany na listę członków
zboru? Czy jestem członkiem ciała Chrystusowego, czy w mojej obłudzie jestem
członkiem wszetecznego kościoła?
Mówiliśmy
już o tym, że Wielki Babilon to cała bezbożna cywilizacja. Wielki Babilon
jest symbolem: po pierwsze odstępczego kościoła, a po drugie światowych
stosunków gospodarczych i socjalnych i to w tym czasie, gdy oboje dojrzewają
do Sądu Bożego. Ten godny uwagi podział występuje w rozdziałach 17 i 18 Księgi
Objawienia. W tych rozdziałach
częściej niż w innych wymienione jest imię Wielkiego Babilonu:
a) W rozdziale 17 “Babilon” oznacza
wszetecznicę, cudzołożną kobietę. Wyraz ten występuje w 17 rozdziale w
wierszach: 1.3.4.6.7.9.15.16.18.
b) W rozdziale 18 “Babilon”
oznacza nie wszetecznicę, lecz
wielkie miasto. Wyraz ten występuje w 18 rozdziale w wierszach: 10a i b.
16.18.19.21 i w 16 rozdziale w wierszu 19.
Każde z
tych znaczeń ma swoją własną historię. Mówiliśmy już o Babilonie —
wszetecznicy. A teraz zobaczymy co mówi apostoł Jan o Babilonie — wielkim mieście.
Mówiliśmy o tym, że w rozdziale 18 Księgi Objawienia występują często takie wyrażenia jak: “Wielki Babilon”, “wielkie miasto”, “potężne miasto”. Prorocy Starego Testamentu używali nazwy miasta Babilon w stosunku do całego państwa Chaldejczyków, gdyż to dumne miasto uosabiało potęgę, wspaniałość, bogactwo i wiedzę całej Babilonii. Również i dziś cała cywilizacja świata jest skoncentrowana głównie w wielkich miastach, które jak molochy wsysają w siebie ludzi, przemysł, budownictwo. Czy dla nas wzorem amerykańskiego stylu życia nie jest Nowy Jork ze swoimi dwunastoma milionami mieszkańców? A Meksyk, Londyn, Paryż? Tu nie chodzi o wielkie miasta tylko jako skupiska ludności. Ponieważ przemysł, sztuka, rozwija się przede wszystkim w miastach, tu można użyć, zarabiać pieniądze, zyskać znaczenie, zdobyć wykształcenie. W miarę rozwoju mechanizacji pracy następuje ucieczka ze wsi do miast.
To
nie jest zgodne z Wolą Bożą. On nakazał mężczyźnie i kobiecie żyć w raju, w
pięknym, przestronnym ogrodzie, wśród czystego powietrza, słońca, kwiatów i
owoców. To Kain był tym, który po zabiciu brata zbudował pierwsze miasto, aby
za jego murami ukryć swój strach i swoją hańbę (1 Mój. 4,17) i od tego czasu
do dziś ludzie okazują niepohamowane pragnienie gromadzenia się w miastach,
których liczba i powierzchnia ciągle wzrasta. A gdzie się skończy ten pęd do
miast? Właśnie apostoł Jan
odpowiada na to pytanie. Zwróćmy uwagę na to, że “wielkie miasto” z 18
rozdziału Księgi Objawienia nie jest symbolem jakiegoś pojedynczego miasta
np. Rzymu, ale uosabia wszystkie miasta świata, ich kulturę i cywilizację. W
rozdziale 18,3 ponownie jest podkreślony
światowy zasięg wpływów tego Babilonu: “Gdyż wszystkie narody piły wino szaleńczej
rozpusty jego”. W przeszłości jak i obecnie żadne z miast nie może rościć
pretensji do tak dominującej roli wśród narodów świata. Natomiast ogółowi
wszystkich wielkich
centrów można przypisać taką rolę.
1. Jest
terenem działalności wszystkich zajmujących się handlem
“A
kupcy ziemi wzbogacili się na wielkim jego przepychu...” i kupcy ziemi płakać
będą i smucić się nad nim... Kupcy handlujący nimi wzbogaciwszy się nad nim,
zdała stać będą... gdyż kupcy twoi byli wielmożami ziemi (Obj.
18,3.11.15.23).
2. Jest ośrodkiem
całego handlu morskiego
“I
wszyscy sternicy i wszyscy przewoźnicy i żeglarze i wszyscy, którzy prowadzą handel
morski... krzyczeli... miasto wielkie, na którego skarbach wzbogacili się
wszyscy właściciele okrętów morskich” (Obj. 18.17.19).
3. Jest ośrodkiem
handlu wszystkimi znanymi produktami żywnościowymi i przemysłowymi
Wiersze 12. 13. 16. W tych
wierszach kupcy wymieniają
wszystkie towary, które mogli sprzedawać w Babilonie. Przede wszystkim są to
przedmioty zbytku, oznaka przerostu cywilizacji. Naprawdę, w wielkim mieście
można kupić i sprzedać wszystko! Ta długa lista towarów, to niezwykły przegląd
światowego handlu.
Towary ze wszystkich krańców ziemi są zgromadzane i rozprowadzane. Dla
zaspokojenia najbardziej wyrafinowanych potrzeb powstają coraz to nowe rynki
zbytu. Przy czym nie ważny jest rodzaj towaru, ważne jest czy towar znajdzie
nabywcę i czy będzie można
na nim zarobić. A jakiż kontrast między pierwszym towarem wymienionym w
wierszu 12, a ostatnim z listy towarów w wierszu 13. Przede wszystkim
poszukuje się złota i oferuje się złoto!
Jako
ostatni najmniej cenny towar sprzedaje się ludzkie dusze!
Brütsch tak się wypowiada w te sprawie: “Doczytawszy tę
listę towarów do końca, nie sposób powstrzymać się od uczucia zgrozy. W
wielkich metropoliach, tam gdzie bije serce tego strasznego organizmu,
przedmiotem handlu są nie tylko metale, wonności, produkty żywnościowe, rośliny i zwierzęta, ale
również ludzkie dusze i ciała; można kupić niewolników, opłacić sutenerów i
ulicznice, zagłuszyć sumienie, całkiem tanio można kupić i sprzedać ludzką
duszę. Bóg wykupił człowieka za ogromną cenę krwią swojego umiłowanego Syna, a świat potrafi targować się
o życie ludzkie i sprzedawać je po obniżonych cenach w ramach wyprzedaży, za
trzydzieści srebrników (str. 219).
Handel przynosi zyski. Gromadzone
pieniądze muszą być w obrocie.
Przedmioty zbytku zajmują główne pozycje na liście kupowanych i sprzedawanych
towarów. Apostoł Jan podkreśla bezwstydny przepych możnych wielkiego miasta: “A
kupcy ziemi wzbogacili się na wielkim jego przepychu... miasto wielkie, przyodziane w bisior i w purpurę
i w szkarłat, przyozdobione w złoto i drogie kamienic i perły” (Obj.
18,3.16). A obok tego wyzywającego przepychu skrajna nędza, nie posiadająca
nic własnego, nawet ciała, nawet duszy. To właśnie charakteryzuje wielkie
skupiska miejskie. Takie
jaskrawe przeciwieństwa są o wiele częstsze w miastach niż na wsi: z jednej
strony bogactwo, pałace, stroje, biżuteria, widowiska, szalone marnotrawstwo,
a z drugiej: niewypowiedziana nędza, slumsy, łachmany, głód, zimno i hańba. Czyż taki stan nie woła do nieba o
interwencję?
“Stał
się siedliskiem demonów i schronieniem wszelkiego ducha nieczystego i
schronieniem wszelkiego ptactwa nieczystego i wstrętnego. Gdyż wszystkie
narody piły wino szaleńczej rozpusty jego i królowie ziemscy uprawiali z nim
wszeteczeństwo... Gdyż aż do nieba dosięgały grzechy jego i wspomniał Bóg na
jego nieprawości” (Obj. 18,23.5).
Kiedyś
bezbożna ludzkość budowała wieżę, która miała sięgnąć nieba, a teraz Bóg mówi,
że wieża ich grzechów już dosięgła nieba. Jan mówi dalej: “I zapłaczą nad nim
i smucić się będą królowie ziemi, którzy z nim wszeteczeństwo uprawiali i
rozkoszy zażywali... gdyż czarami twymi dały się zwieść wszystkie narody. W
nim też znaleziono krew
proroków i świętych i wszystkich, którzy zostali pomordowani na ziemi (Obj.
18,9.23-14).
“Upadł,
upadł wielki Babilon, który napoił wszystkie narody winem szaleńczej rozpusty”
(Obj. 1.1,.S).
Przyjrzyjmy się niektórym grzechom wielkiego miasta:
a. Ogromna niemoralność, r. 18 w. 3;
b. Spirytyzm i czarna magia, r. 8 w. 2.2b,
c. Rozlew krwi, r. 18. w. 21;
d. Pycha, r. 1 w. 7. Izaj. 47,7—9;
Obraz,
który Jan nam tutaj nakreślił wiernie oddaje prawdę. Miasta były zawsze
ogniskami rozkładu, bardzo często ukrytego pod błyszczącą fasadą bogactwa.
Ktoś kiedyś powiedział, że w wielkich skupiskach ludzkich sumują się nie
cnoty, lecz grzechy, a Biblia nam mówi, że gniew Boży najpierw dotknie
miasta, dumę narodów, jak to już miało miejsce w przeszłości, a przykładem są: Sodoma,
Gomora, Niniwa, Babilon, Jerozolimą, Rzym, Korynt i inne. Te same słowa o
naszych wielkich miastach mówiliby święci prorocy biblijni, gdyby żyli dziś wśród
nas.
Ale
nie wyobrażajmy sobie, że grzech mieszka tylko w miastach. Wszyscy, którzy
mieszkają na ziemi, są zarażeni przykładem wielkich miast. Sąd Boży
rozpocznie się od wielkich miast, ale potem przyjdzie kolej na pozostałe
miasta i wsie.
Miasta,
centra cywilizacji i grzechu, są łatwym i dogodnym celem dla środków rażenia.
Gdy Bóg skarze ziemię, najpierw ucierpią miasta. Jakie wyroki Boże spadną na
miasta?
1. Bezrobocie. (Obj. 18,9—11)
2. Miasta będą
zniszczone
a. spadnie na nie pięć plag: głód, ogień
(bomby, miotacze płomieni, być może jeszcze straszliwsze bronie), boleść
(utrata najbliższych), śmierć, trzęsienie ziemi. Również i w przeszłości
wymienione plagi nawiedziły nasze miasta.
b. zagłada ich będzie nagła i całkowita.
“Dlatego w
jednym dniu przyjdą jego plagi” (Obj. 18,8).
Przypomnijmy sobie, że właśnie w ten sposób zostało
zniszczonych wiele znaczniejszych europejskich miast. Poza tym w miastach był
największy głód. Przede wszystkim na miasta zrzucano miliony ton bomb;
straszliwe spustoszenie wyrządziły bomby zapalające; na miasta zrzucano olbrzymie ilości fosforu, aby
zniszczyć doszczętnie to, co jeszcze oszczędziły eksplozje. W wyniku tylko
jednego ataku bombowego w Hamburgu zginęło kilkaset tysięcy ludzi. Niemal całkowitemu
zniszczeniu uległy miasta: Berlin, Stalingrad, Warszawa i wiele innych. W innych miastach jak w
Madrycie, Londynie, Kolonii, Mediolanie, Turynie, Genui wyrządzono szkody, które
nigdy nie będą mogły być naprawione.
Cale
zagłębia przemysłowe zostały obrócone w kupę gruzów. Słupy płomieni i chmury
dymu sięgały do 6000 metrów i nieraz trwały całymi dniami. Miliony ludzi
znalazło śmierć. Tylko na prowincji, poza zasięgiem miast, życie było w
pewnym stopniu bezpieczniejsze. Po przejmującym zgrozą wynalezieniem bomby
atomowej, ewentualna następna wojna zapowiadała się jeszcze straszniej. “Członkowie
specjalnej komisji amerykańskiego senatu rozmawiali niedawno z uczonymi, którzy
pracowali przy konstrukcji nowych broni, liczeni ci potwierdzili ich olbrzymią
silę niszczenia. Powiedzieli oni, że dziesięć bomb o takiej sile niszczycielskiej jak te zrzucone na
Japonie wystarczą, aby obrócić w perzynę Nowy Jork i zgładzić wszelkie życie
w promieniu 10 mil (G. Rigassi, Gazette de Lausama z dnia 10.11.1945 r.). A cóż
dopiero bomba wodorowa? Nie potrzeba by było nawet jednej godziny, aby wymazać największe miasto z mapy świata,
wystarczyłoby kilka sekund. Einstein mówił nawet o możliwości zniszczenia całej
ludzkości przy użyciu jednego tylko ciosu atomowego.
Monstrualne
ludzkie szaleństwo i kara jaka ludzie sami ściągną na siebie, przewyższają w
swojej okropności to, co apostoł Jan przepowiedział w Księdze Objawienia.
3. Sąd nad
wielkim miastem będzie wypełnieniem się Woli Bożej.
W
związku z tym co zostało wyżej powiedziane, nasuwa się pytanie: “Dlaczego Bóg
pozwala, ażeby to wszystko się działo”? W Biblii znajdziemy odpowiedź: gdyż Bóg
jest święty i dłużej nie może ścierpieć przewagi zła. Cierpliwość Jego
wyczerpała się, a ponieważ ludzie odrzucają zbawienie, On sam zsyła na nich
karę. Wystarczy, że Bóg da człowiekowi wolną rękę, zezwoli żeby człowiek zebrał to, co posiał,
ażeby sam się zniszczył, własnymi rękami. W Słowie Bożym czytamy: “I
wspomniano przed Bogiem o wielkim Babilonie, że należy mu dać kielich wina zapalczywego
gniewu Bożego. I wspomniał Bóg na jego nieprawości... osądził bowiem wielką
wszetecznicę, która skaziła ziemię wszeteczeństwem swoim i pomścił na niej
krew sług swoich” (Obj. 16,19, 18,5; 19,2.)
“I
usłyszałem inny głos z nieba mówiący: Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie
byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające
(Obj. 18,4).
Bóg
nigdy nie zsyła kary tak, aby nie dał ludziom czasu do pokuty i do ucieczki w
bezpieczne miejsce. Przed potopem rozkazał zbudować arkę, ażeby uratować
tych, którzy uwierzyli Jego słowu. Przed zniszczeniem Sodomy aniołowie
wyprowadzili z miasta Lota wraz z rodziną. Gdy Bóg zamierzał zniszczył Niniwę,
posłał najpierw Jonasza, aby ostrzegł jej mieszkańców. Tak samo i dziś Pan
napomina swój lud, aby wyszedł z Babilonu. To napomnienie można rozumieć dwojako:
1.
Uciekajcie z miast, które maja być zniszczone!
Opuszczajcie
miasta i uciekajcie na wieś, gdyż miasta są szczególnie narażone na Gniew Boży.
“Gdy zaś ujrzycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wówczas wiedzcie, że zbliżyło
się jej zburzenie. Wtedy mieszkańcy Judei niech uciekają w góry, a ci, którzy
są w obrębie miasta, niech wyjdą z niego, a mieszkańcy wsi niech nie wchodzą do
niego. Gdyż dni te, to dni odpłaty, aby się wypełniło wszystko, co jest
napisane” (Łuk. 21,20—22). Czy my
w przeszłości właśnie tak nie robiliśmy? Rozpoczyna się od ewakuacji z zagrożonych
miast osób starszych, chorych i dzieci, a następnie tych, którzy nie są tam
niezbędni. A w końcu drogi wypełniają się uciekającym, przerażonym tłumem
ostrzeliwanym salwami
karabinów maszynowych. A jeżeli się wypełni straszna groźba broni atomowej,
tym bardziej będą zagrożone miasta, węzły drogowe, zagłębia przemysłowe i
absolutnego bezpieczeństwa nie będzie nigdzie.
2. Ale przede wszystkim uciekajcie przed zepsuciem Babilonu!
“Wyjdźcie
z niego ludu mój, abyście nie byli uczestnikami, jego grzechów i aby was nie
dotknęły plagi na niego spadające!” Niemożliwe jest, aby wszyscy ludzie opuścili
miasta, aby ujść grożącemu niebezpieczeństwu. Ale od wszystkich swoich
dzieci, gdziekolwiek się nie znajdowały na tym grzesznym świecie, Bóg żąda
jednego, aby uciekły, aby wyszły z tego społeczeństwa, którego symbolem jest
Babilon. O to modlił się Pan Jezus: “Nie proszę, abyś ich wziął ze świata,
lecz abyś ich zachował od złego (Jan 17,15). Paweł w 2 Kor. 6,14—7,1 kieruje do Koryntian to samo
napomnienie, którym napomina nas apostoł Jan (Obj. 18,4).
Naturalnie,
że “wyjść z Babilonu” nie oznacza oddzielić się od tych chrześcijan, którzy
nie należą do tego samego kierunku co my, gdyż to oznaczałoby, że nadal
tkwimy w Babilonie. Wyjść z Babilonu, to znaczy nie mieć społeczności z
niepokutującymi grzesznikami, lecz przede wszystkim wystrzegać się złego we
wszystkich jego postaciach. Tylko ten, kto siebie zachowa czystym od grzechu
Babilonu, ujdzie przed
sądem Boga. Jedni, tak jak Enoch, który został uratowany przed potopem, będą
zabrani z ziemi razem z kościołem, inni zostaną zachowani w cudowny sposób w
wielkim ucisku, tak jak Noe został uratowany wśród potopu.
Czy
przyjęliśmy poważnie ostrzeżenie Pana i weszliśmy już z Babilonu? Nie
czekajmy, aż spadnie ogień z nieba, tak jak kiedyś na Sodomę
Renę Pachę tłum. Zdzisław Lechowski
Jest to krótki okres ogromnych utrapień, bezpośrednio
poprzedzający przyjście Pana Jezusa w chwale. W tym czasie władcą świata będzie
antychryst.
Pan
Jezus o wielkim ucisku powiedział miedzy innymi takie słowa: “Gdy więc
ujrzycie na miejscu świętym ohydę spustoszenia... wtedy nastanie wielki
ucisk, jakiego nie było od początku świata i nie będzie (Mat. 24,15.21, patrz
również: Łuk. 21,25-26).
Księga Objawienia mówi znacznie więcej o tym chyba najbardziej mrocznym okresie w dziejach świata. Apostoł Jan ujrzał w widzeniu wielki tłum męczenników, którzy stali przed tronem Boga: “I odezwał się jeden ze starców i rzeki do mnie: Któż to są ci przyodziani w szaty białe i skąd przyszli?... To są ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i wyprali swoje szaty i wybielili je we krwi Baranka” (Obj. 7,13-14).
Wszyscy
bezbożni biegu swojego życia nie mogą zamknąć innym rozrachunkiem niż ten: “Bo
jeśli otrzymawszy poznanie prawdy rozmyślnie grzeszymy, nie ma już dla nas
ofiary za grzechy, lecz tylko straszliwe oczekiwanie sądu i żar ognia, który
strawi przeciwników. Znamy przecież tego, który powiedział: Pomsta do mnie
należy. Ja odpłacę; oraz Pan sadzić będzie lud swój. Straszna to rzecz wpaść
w ręce Boga żywego” (Hebr. 10,26-27, 30-31).
Poza
Księga Objawienia, również i prorocy Starego Testamentu mówili o dniach Sądu
Bożego, które nazywali “Dniem Pańskim”
Izajasz
w przejmujących słowach pisze o długiej cierpliwości Boga i o nagłym wybuchu
jego gniewu: “Pan namaścił mnie, abym zwiastował... rok łaski Pana i dzień
pomsty naszego Boga” (Izaj. 61.12.)
Gdy
Jezus czytał ten tekst w synagodze w Nazarecie i odnosił go do Siebie,
przemilczał ostatnie słowa tego fragmentu (Łuk. 4,17-19). Pierwsze jego przyjście
zapoczątkowało rok łaski, który trwa już prawie dwa tysiące lat, ale drugie jego
przyjście poprzedzi dzień pomsty. “Oto Wszechmocny Pan przychodzi w mocy,
jego ramię włada. Oto ci, których sobie zarobił, są z nim, a ci, których
wypracował, są przed nim” (Izaj. 40,10).
Przyjrzyjmy
się teraz temu. co mówią niektórzy prorocy o końcowym, wielkim obrachunku:
Izajasz: “Biadajcie
Bo bliski jest dzień Pana, który nadchodzi jako zagłada od Wszechmocnego. Oto
nadchodzi dzień Pana, okrutny, pełen srogości i płonącego gniewu, aby obrócić
ziemię w pustynię, a grzeszników z niej wytępić. I nawiedzę okrąg ziemski za
jego złość, a bezbożnych za ich winę: i ukrócę pychę zuchwalców, a wyniosłość
tyranów poniżę. Dlatego sprawię, że niebiosa zadrżą, a ziemia ruszy się ze
swojego miejsca, z powodu srogości Pana
Zastępów, w dniu płomiennego jego gniewu” (13,6.9.11.13: patrz również:
24,17-21: 26.20-21: 33.10.12.14:42,13-15: 66,14-16).
Jeremiasz: “Oto
zawierucha Pana zrywa się i huragan unosi się kłębami, nad głową bezbożnych
się kłębi. Nie uśmierzy się żar gniewu Pana. aż spełni i urzeczywistni zamysły
jego serca: w dniu ostatecznym zrozumiecie to dokładnie” (30,23-24).
Ezechiel: “Synu człowieczy, prorokuj i mów: Tak mówi Wszechmocny Pan: Biadajcie! Ach! Jakiż to dzień! Gdyż bliski jest dzień, będzie to dzień ponury dla narodów” (30. 23).
Joel: “Ach!
Cóż to za dzień! Bo bliski jest dzień Pana, a przychodzi jak zagłada od
Wszechmocnego... Niech zadrżą wszyscy mieszkańcy ziemi, gdyż nadchodzi dzień
Pana, gdyż jest bliski! Dzień ciemności i mroku, dzień pochmurny i mglisty...
Tak, wielki jest dzień Pana i pełen grozy, któż go przetrwa?” (1,15: 2.12.1
l).
Amos: “Biada
wam, którzy z utęsknieniem oczekujecie dnia Pana! Na cóż wam ten dzień Pana?
Wszak jest on ciemnością, a nie światłością”. Zaiste dzień Pana jest ciemnością,
a nie światłością, mrokiem, a nie jasnością” (5,18.20).
Sofonjasz:
Bliski jest dzień Pana, bliski i bardzo szybko nadchodzi. Słuchaj! Dzień Pana
jest gorzki! Dzień ów jest dniem gniewu, dniem ucisku i utrapienia, dniem
huku i hałasu, dniem ciemności i mroku, dniem obłoków i gęstych chmur, dniem
trąby i okrzyku wojennego przeciw miastom obronnym i przeciwko basztom
wysokim. Wtedy ześle strach na ludzi, tak iż chodzić będą jak ślepi, gdyż
zgrzeszyli przeciwko Panu. Ich krew będzie rozbryzgana niby proch, a ich wnętrzności rozrzucone niby
błoto. Ani ich srebro, ani ich złoto nie będzie mogło ich wyratować w dniu
gniewu Pana, bo ogień gniewu Pana pochłonie całą ziemię. Doprawdy, koniec
straszną zagładę zgotuje wszystkim mieszkańcom ziemi” (1,14-18).
Malachiasz:
“Bo oto nadchodzi dzień, który pali jak piec. Wtedy wszyscy zuchwali i
wszyscy, którzy czynią zło, staną się cierniem i spali ich ten nadchodzący
dzień, mówi Pan Zastępów tak, że im nie pozostawi ani korzenia, ani gałązki”
(3,19).
Wszystkie
wyżej przytoczone teksty mówią wyraźnie, że świat nawet nie przeczuwa zbliżającego
się tragicznego rozstrzygnięcia. Wypełniły się wszystkie przepowiednie proroków
dotyczące łaski i zbawienia, tak samo wypełnią się wszystkie proroctwa dotyczące
sądu i kary.
Rozważając
znaki poprzedzające drugie przyjście Pana Jezusa Chrystusa wiemy, że niektóre
z nich będą zasłużoną karą za grzechy ludzi. W pewnym stopniu widoczne to
jest już dzisiaj, ale w czasie wielkiego ucisku będzie to o wiele bardziej
widoczne. Czytajmy, co mówi o tym Biblia. Najpierw szósty rozdział Księgi
Objawienia, gdzie kary spadające na ludzi są wymienione w takim samym porządku,
jak w Ewangelii znaki poprzedzające drugie przyjście Pana Jezusa Chrystusa.
1. Antychryst
Gdy Baranek zdejmuje pierwszą pieczęć, ukazuje się zwycięzca,
który wyruszył, “aby dalej zwyciężać” (Obj. 6,12). Według naszego rozumienia
Biblia mówi w tym miejscu o antychryście, którego już samo przyjście będzie
klęską dla całej ludzkości. Ludzie odrzucili Chrystusa Baranka i dlatego będą oddani w ręce zwierzęcia
wzbudzonego przez szatana, w ręce antychrysta (Zach. 11,6.16).
Gdy
Izrael zrzucił z siebie władzę Króla-Boga, a obrał sobie króla-człowieka,
stając się podobnym do innych narodów, Samuel ostrzegał ten naród przed
losem, jaki go czekał. Mówił im, że zamiast dożywać błogosławieństwa i cieszyć
się sprawiedliwymi i łagodnymi rządami Boga. będą musieli znosić gwałt i
samowolę człowieka. Mówił im również: “A jeśli kiedyś będziecie narzekali z
powodu króla, którego
sobie obraliście. Pan wam wtedy nie odpowie” (1 Sam. 8,14-18). W przyszłości
powtórzy się taka sama sytuacja, tylko w o wiele gorszym wydaniu, gdy ludzie
oddadzą się bez zastrzeżeń temu, którego sami postanowią nad sobą panem.
2. Wojny
Pokój na ziemi będzie skłócony, gdyż jej
mieszkańcy będą się wyciemnić zabijać (Obj. 6.34).
3. Głód
(Obj. 6,56).
4. Mór (Obj. 6.78).
5. Wielkie Kataklizmy:
a. trzęsienia ziemi (Obj. 6,12-14; 16.17-20
itd).
b. Moce niebieskie będą poruszone (Łuk. 21.25-26; Izaj. 34,4).
c. Ziemia i świat roślin będą dotknięte klęska.
I
powstał grad i ogień przemieszane z krwią, i zostały rzucone na ziemie; i spłonęła
jedna trzecia ziemi, spłonęła też jedna trzecia drzew i spłonęła wszystka
zielona trawa” (Obj. 8,7).
Już
Izraelowi groził Bóg podobnymi plagami: “Lecz jeżeli nie usłuchasz głosu
Pana, Boga twego, i nie będziesz pilnie spełniał wszystkich jego przykazań i
ustaw jego, które ja ci dziś nadaje, to przyjdą na cię wszystkie przekleństwa
i dosięgną cię. Przeklęty będziesz w mieście
i przeklęty będziesz na polu... Niebo, które jest nad twoją głową stanie się
jak miedź, a ziemia, która jest pod twoimi nogami, jak żelazo. Pan sprawi, że
deszczem twojej ziemi będzie proch i pyl. Padać będzie na ciebie z nieba, aż
zginiesz.. Dużo ziarna wyniesiesz
na pole, a mało zbierzesz, gdyż zeżre je szarańcza. Zasadzisz i obrobisz
winnice, ale ani wina pić nie będziesz, ani winogron zbierać, gdyż pożre je
robactwo. Drewno oliwne będziesz miał we wszystkich twoich granicach, lecz
oliwą nie będziesz się
nacierał, gdyż oliwki twoje opadną... Wszystkie twoje drzewa i plon twojej
ziemi obejmie w posiadanie robactwo” (5 Moj. 15.16.23.24.38-40.42). Bez wątpienia,
pod przekleństwem są kultury rolne na całej ziemi: winorośl, drzewa owocowe,
ziemniaki itd., które
dają wprawdzie jeszcze plon, ale po 56-krotnych opryskach środkami
chemicznymi. Przyszłość pokaże, co dalej będzie z roślinnością ziemi w świetle
Obj. 8,7.
d.
Wielkie kieski spadną również na morza i wody.
“I
zatrąbił drugi anioł i coś jakby wielka góra ziejąca ogniem zostało wrzucone
do morza, a jedna trzecia morza zamieniła się w krew i jedna trzecia zwierząt
żyjących w morzu zginęła, a jedna trzecia okrętów uległa zniszczeniu... i
spadła z nieba wielka gwiazda płonąca jak pochodnia i upadła na Izraela cześć rzek i na źródła wód. A
imię gwiazdy tej brzmi Piołun. I jedna trzecia wód zamieniła się w piołun, a
wielu ludzi pomarło od tych wód, dlatego, ze zgorzkniały” (Obj. 8,811). Także
i tu dokładnie nie wiemy, w jaki sposób wystąpi ta plaga, ale pomyślmy o wydarzeniach lat wojny,
kiedy to na wszystkich morzach najmniej jedna trzecia okrętów świata poszła
na dno, razem z ludźmi i wielkim majątkiem.
6. Ziemia zostanie spustoszona przez dotkliwe plagi, które Jan nazywa “szarańczą” i “końmi gotowymi do boju” (Obj. 9, 13.511)
Niektórzy
uważają, że szarańcza i konie to będą pewne rodzaje niszczycielskiej broni,
jak samoloty i czołgi. Być może, że tak będzie. W każdym razie jedno jest
pewne, że studnia przepaści się otwiera. Wymyśla się coraz to nowe narzędzia
masowej zagłady, i jeśli Jan z takim wyprzedzeniem opisywał broń jądrową, czołgi
i samoloty, to doprawdy trudno byłoby znaleźć słowa, które by bardziej pasowały
do niszczycielskiego działania tej broni.
Cokolwiek
by o tym sadzić. Bóg w przyszłości pokaże to, co się kryje pod postacią szarańczy
i koni.
7. Gniew Boży
dotknie również, i ciała człowieka
Szarańcza będzie
dręczyć ludzi tak. że będą daremnie szukać śmierci. Ale czytajmy dalej: “I usłyszałem
donośny glos mówiący ze świątyni do siedmiu aniołów: Idźcie i wylejcie siedem
czasz gniewu Bożego na ziemie. I wyszedł pierwszy i wylał czaszę swoją na
ziemie i pojawiły się złośliwe i odrażające wrzody na ludziach, mających
znamię zwierzęcia i oddających pokłon jego posagowi... A piąty wylał czaszę
swoją na tron zwierzęcia
i pogrążyło się królestwo jego w ciemnościach i gryźli ludzie z bólu swoje języki.
I bluźnili Bogu niebieskiemu z powodu swoich bólów i z powodu swoich wrzodów
i nie opamiętali się w swoich uczynkach” (Obj. 16,12.101 l).
8. Klęska głodu
Słowa Bożego.
Będzie
to kara o wiele bardziej dotkliwa niż klęska głodu chleba. “Oto idą dni, mówi
Wszechmogący Pan. że ześlę głód na ziemie, nie głód chleba ani pragnienia
wody, lecz słuchania słów Pana. I wlec się będą od morza do morza i tułać się
“z północy na wschód, szukając słowa Pana, lecz nie znajdą” (Amos 8. 11-12).
Wielu
ludzi dzisiaj zatyka swoje uszy i nie chce słuchać słów Ewangelii. Omijają
sale zgromadzeń, unikają wierzących, nie interesuje ich Biblia. Wprawdzie
widzą światło, ale świadomie schodzą mu z drogi, aby móc w ciemności oddawać
się swoim złym sprawom. Lecz gdy przyjdzie czas nawałnicy, będą szukać Boga,
będą usiłowali zrozumieć Jego Słowo, ale na próżno. Bóg ukryje się przed
nimi, porazi ich ślepotą tak, że nic nie będą rozumieć. “ Ponieważ wołałem, a nie chcieliście słuchać,
wyciągałem ręce, a nikt nie zważał. Ponieważ nie poszliście za moją radą i
nie przyjęliście mojego ostrzeżenia. Dlatego i ja śmiać się będę z waszej
niedoli, szydzić będę z was, gdy was ogarnie strach, gdy padnie na was strach jak burza, a nieszczęście
przyjdzie na was jak wicher, gdy was ogarnie niedola i utrapienie. Wtedy
wzywać mnie będą, lecz ich nie wysłucham, szukać mnie będą, lecz mnie nie
znajdą. Bo nienawidzili poznania i nie obrali bojaźni Pana, nie chcieli mojej rady, gardzili moim ostrzeżeniem.
Dlatego muszą spożywać owoc swojego postępowania i sycić się swoimi radami”
(Przyp. Sal. 1,24.31).
To,
co wyżej zostało napisane, jest tak przerażające, że prawie dają się słyszeć
głosy jak za czasu proroka Micheasza: “Nie prorokujcie tak złowieszczo! Czegoś
takiego nie powinno się przepowiadać” (Mich. 2,6).
Nasza
generacja pragnie słuchać tylko przyjemnych rzeczy. Wychowaliśmy sobie mnóstwo
nauczycieli według naszego upodobania, którzy wystrzegają się mówienia o zbliżającym
się gniewie Boga. Jednak każdy poważny czytelnik Biblii widzi nadchodzący sąd,
i to im dalej w czasie, tym wyraźniej. Ale ludzie wolą, tak jak strusie,
wetknąć głowy w piasek, aby nic nie słyszeć. Jeszcze trochę się rozerwać,
jeszcze trochę użyć, trochę, niewiele. I tak dotrwają, aż przyjdzie pożoga.
Na to
pytanie mamy w Słowie Bożym dwie wyraźne odpowiedzi:
I. Czas ucisku jest “czasem narodów”
“Gdyż
bliski jest dzień, bliski jest dzień Pana. Będzie to dzień ponury dla narodów”
(Ezech. 30,3; porównaj Jer. 25.15-17.26.29-33). “Gdyż bliski jest dzień Pana
na wszystkie narody... Bo jak piliście na mojej świętej górze, tak pić będą stale
wszystkie narody i pić będą i chłeptać, i będzie z nimi tak, jak gdyby ich nigdy nie było”
(Abd. 15-16: również: Agg. 2,21-22).
Pyszne
i zepsute narody zawsze sprzeciwiają się Bogu. Daniel w drugim rozdziale
opisuje, że mogą one osiągnąć zadziwiające wyżyny sławy i bogactwa, niemniej
kamieniem węgielnym na którym budują, jest bałwochwalstwo, nierozerwalnie związane
z niezmienioną ludzką naturą. Są jak posąg z żelaza, miedzi, srebra i złota,
ale na glinianych nogach; przyjdzie czas, że runą i będą rozmiecione przez
wiatr jak plewa (Dan. 2.35).
2. Czas ucisku, to
również “czas utrapienia dla Jakuba” (Jer. 30,7)
Wtedy
Izrael zostanie wypławiony w piecu ognistym i nawróci się do Jezusa Chrystusa
(w jednym z następnych odcinków omówimy bliżej proroctwa dotyczące Izraela).
1. Znaczna
część ludzi utraci życie
“I
dam im władzę nad czwartą częścią ziemi, by zabijali mieczem i głodem i morem
i przez dzikie zwierzęta ziemi ... Od tych trzech plag ... wyginęła trzecia
cześć ludzi. I zapuścił anioł sierp swój na ziemi i poobcinał grona winne na
ziemi i wrzucił je do wielkiej tłoczni gniewu Bożego. I deptano tłocznię poza
miastem i popłynęła tłoczni krew, dosięgła wędzideł końskich na przestrzeni
tysiąca sześciuset stadiów” (Obj. 6,8; 9,1; 14,19-20).
Jeszcze
bardziej przerażające są proroctwa proroków starotestamentowych: “Oto
nadchodzi dzień Pana okrutny, pełen srogości i płonącego gniewu, aby obrócić
ziemię w pustynię, a grzeszników z niej wytępić. Sprawię, że śmiertelnik będzie
rzadszy niż szczere złoto, a człowiek niż złoto z Ofiru. Bo oto przyjdzie Pan w ogniu, a jego wozy jak
huragan, aby dać upust swojemu gniewowi i spełnić swoją groźbę w płomieniach
ognia, gdyż ogniem i swoim mieczem dokona Pan sądu nad calą ziemią i będzie
wielu pobitych przez Pana” (Izaj. 13,9.12; 66,15-16; również Jer. 4,23-27; Sof. 1.26).
Rozważając
przyszłość, która czeka Izraela, widzimy, że według Zach. 13,8 zginie dwie
trzecie części tego narodu.
Do
niedawna takie dane liczbowe wydawały się przesadzone, Lecz teraz po doświadczeniach
drugiej wojny światowej nic już nie wydaje się niemożliwe. W latach 1939-1945
zginęło 30 milionów ludzi, w tym około 6 milionów Żydów, to jest jedna
trzecia część tego narodu. Niewiele to jest w porównaniu ze żniwem śmierci,
jakie może być zebrane po użyciu broni jądrowej. Sławny Einstein, który odpowiadał za to, co mówił,
wyraził pogląd, że w przypadku wojny atomowej mogą zginać 2 miliardy ludzi
(Gazette de Lansame z dnia 10.11.1945 r.), a przecież od tego czasu
poczyniono znaczne postępy w doskonaleniu tej broni.
Dr M. D. Smith, jeden z wynalazców bomby atomowej powiedział,
że wystarczy nieznaczne jej ulepszenie, aby uśmiercić wszystkich ludzi na
kuli ziemskiej. Bomba siedmiofuntowa, taka jaka została zrzucona na Japonię,
wyzwala energię wielkości 60 miliardów kalorii. Powstała temperatura może się równać
temperaturze słońca. Wobec takich “postępów nauki” Biblia wyraża się raczej
ostrożnie, gdyż Bóg i tutaj zakreślił granicę, która nie może zostać
przekroczona.
2. Ludzie, którzy przeżyją, jeszcze bardziej zatwardzają serca.
Ludzie
zrozumieją, że to, co ich spotyka, jest kara pochodzącą od Boga, ale będą usiłowali
uciec przed Jego gniewem: “I wszyscy królowie ziemi i możnowładcy i wodzowie,
i bogacze i mocarze, i wszyscy niewolnicy i wolni ukryli się w jaskiniach i w
skałach górskich, i mówili do gór i skał: Padnijcie na nas i zakryjcie nas
przed obliczem tego, który siedzi na tronie i przed gniewem Baranka, albowiem
nastał ów wielki dzień ich gniewu i któż się może ostać?” (Obj. 6,15-17).
Niestety,
aż czterokrotnie czytamy w Księdze Objawienia, że ci sami ludzie nadal
uporczywie będą trwali w grzechu: “Pozostali ludzie, którzy nie zginęli od tych
plag nie odwrócili się od uczynków rak swoich, nie przestając oddawać czci
demonom oraz bałwanom złotym i srebrnym i spiżowym i kamiennym i drewnianym, które nie mogą
ani widzieć, ani słyszeć, ani chodzić, i nie odwrócili się od zabójstw swoich
ani od swoich czarów, ani od wszeteczeństwa swego, ani od kradzieży swoich
... I byli ludzie popaleni wielkim żarem i bluźnili imieniu Boga, który ma moc nad tymi plagami, a
nie opamiętali się, aby mu oddać chwałę ... i gryźli ludzie z bólu swoje języki,
bluźnili Bogu niebieskiemu z powodu swoich wrzodów i nie opamiętali się w
swoich uczynkach” (Obj. 9.20-21; 16.9. 16.11). Słowo to
sugeruje, że
gdyby ludzie się opamiętali i pokutowali i upokorzyli, tak jak swojego czasu
mieszkańcy Niniwy, Bóg powstrzymałby plagi (Jonasz 3.10).
W
ostatnich latach ludzie poszli tą samą drogą, tak się właśnie zachowali, jak
jest napisane w przytoczonych wersach Objawienia. Chociaż w przeszłości bywało
i tak, że niektóre zrządzenia Boże powodowały duchowe przebudzenia. Tak było
na początku pierwszej wojny światowej. W 1914 roku, kiedy tłumy uczęszczały
do świątyń szukając Boga, ale to nie trwało długo; wystarczyło, że wojna się skończyła, a znów wzięła
górę żądza przyjemności i użycia.
Między
pierwszą a drugą wojną światowa, tak jak w przerwach między plagami, Bóg dał
ludziom dość czasu do pokuty i opamiętania się. Ale niestety, nic nie jest w
stanie zmienić powszechnego sposobu myślenia i życia, ani pokój, ani groźba
wojny, ani dostatek, ani bezrobocie. Od roku 1939 przeżywaliśmy wiele okropności.
Niewypowiedziane cierpienia były udziałem całych narodów, ale poza niektórymi
wyjątkami na ogół nie było nawróceń, obejmujących większą liczbę ludzi. Wprost przeciwnie. Takiego
zalewu niemoralności, złodziejstwa, kłamstwa, nieuczciwości, nienawiści jak
dziś, dotąd jeszcze nie było. Świat jest podobny do nieuleczalnie chorego człowieka,
który nie chce być zdrów, a którego stan
staje się z dnia na dzień gorszy, a nieodwracalny koniec coraz bliższy.
3. Taki
stan rzeczy musi powodować to, że sądy Boże są coraz bardziej dotkliwe.
Postępowanie
ludzi zmusza Boga do coraz to bardziej stanowczej interwencji. On,
Wszechmocny, mógłby jednym ciosem zniszczyć zbuntowanych i zatwardziałych
grzeszników. Ale On pragnie, aby jego biedne, zbłąkane stworzenia opamiętały
się i dlatego stopniuje swoje sądy. Przypomnijmy sobie, że plagi, które spadły
na Egipt, też były stopniowo coraz cięższe (2 Moj. 7-11). Bóg ma prawo wydać wyrok
na grzesznych ludzi: “I dałem jej czas, aby się opamiętała, ale nie chce się
opamiętać we wszeteczeństwie swoim, toteż rzucę ją na łoże, a tych, którzy z
nią cudzołożą, wtrącę w ucisk wielki” (Obj. 2,21-22).
Bóg nie jest zaskoczony takim stanem świata. On
to przewidział. On niechętnie porzuca cierpliwość i miłosierdzie, aby dać
wyraz swojej surowości. Ale ponieważ tak być musi, Bóg ześle wszystkie kary
zapowiedziane przez Mojżesza (3 Moj. 26.14-19.21-33).
Jeżeli
to proroctwo wypełniło się dosłownie w stosunku do narodu izraelskiego, o ileż
bardziej potwierdzi się w stosunku do świata, który odrzucił Boga.
4. Czy Bóg w karaniu nie przebiera miary?
Pod
ciężarem kary bezbożni ludzie “będą bluźnili imieniu Boga, który ma moc nad
tymi plagami” (Obj. 26.9), to znaczy będą obwiniać Boga o niesprawiedliwość i
tyranię.
Wielu
tak zwanych chrześcijan uważa, że mroczne proroctwa Księgi Objawienia obchodzą
ich tak samo, co proroctwa tego typu zawarte w Starym Testamencie. Mówią oni,
że Bóg Nowego Testamentu jest Bogiem radosnego poselstwa, łaski i miłości.
Niebieski Ojciec nigdy nie dopuści do takich rzeczy. Niestety, te proroctwa
wypełniają się dziś na naszych oczach. jedno po drugim. A któż, jeśli nie
Ojciec Jezusa Chrystusa, dopuścił jako
karę za nasze grzechy do tych okropności, które niedawno przeżywaliśmy. Tu
celowo użyliśmy słowa “dopuścił”, a nie “zesłał” A jeżeli On dopuści, to nie
przekroczą one zakreślonej przez niego granicy. My, ludzie, jak długo jesteśmy
na ziemi, wszyscy ponosimy
odpowiedzialność za to zło, co się dzieje, i dlatego tak trudno jest nam pojąć
absolutną sprawiedliwość i świętość Boga.
Inaczej
sprawa ma się z aniołami; przebywają one ustawicznie w obecności Boga i bez
zastrzeżeń aprobują wszystko, co Bóg czyni, aby wykorzenić grzech. Mówi o tym
Jan, gdy siedem czasz gniewu Bożego było wylewanych na ziemię: “I usłyszałem
anioła wód. mówiącego: Sprawiedliwy jesteś Ty, któryś jest i któryś był, święty,
żeś taki wyrok wydal... Tak. Panie, Boże Wszechmogący, prawdziwe i sprawiedliwe są sądy twoje” (Obj.
16.5.7). Po budzącym grozę zburzeniu wielkiego Babilonu zabrzmiało w niebie
wielokrotne Alleluja (Obj. 1.20; 19,14.6). Alleluja oznacza “chwalcie Pana”.
A więc Bóg jest uwielbiany w niebie właśnie dla swoich sadów. Jeżeli my kiedyś zostaniemy przyjęci do
niebieskich przybytków. leż będziemy wołać podobnie jak aniołowie, gdyż
zrozumiemy, że “Prawo musi pozostać prawem i za nim opowiedzą się wszyscy
prawego serca” (P 94.15).
Wprawdzie Bóg
musi karać ze wzglądu na swoją świętość, lecz pośród plag słychać, jak szuka
i woła grzeszników, aby uratować przynajmniej tych, którzy Jego pragną. Tak
więc i w czasie wielkiego ucisku Bóg da dowody swojej łaski.
1. W pośrodku
“czasu utrapienia dla Jakuba” Bóg oczyści i zachowa wierną resztę Izraela
a. Bóg
opatrzy swoją pieczęcią 144.000 Żydów (Obj. 7.24).
Opieczętowani
Żydzi zostaną zachowani od plagi szarańczy: “I powiedziano im (szarańczy) aby
nie wyrządzały szkody trawie, ziemi ani żadnym ziołom ani żadnemu drzewu, a
tylko ludziom, którzy nie mają pieczęci Bożej na czołach” (Obj. 9.4).
Podobnie postąpił Pan przed zniszczeniem Jerozolimy przez Nebukadnezara
(Ezech. 9.46).
Wydaje
się, że Bóg chce mimo wielkiego ucisku zachować pewną oznaczoną liczbę świadków
wszystkich pokoleń izraelskich, aby być może później, w czasie Millenium,
utworzyć z nich coś w rodzaju “Korpusu Lewitów” W każdym razie wierzymy że
tutaj chodziło wyłącznie o Żydów, a to z dwóch powodów:
l) ze względu
na nacisk, jakim wymienione są oddzielnie plemiona izraelskie (bez plemienia Dan,
które zostało zastąpione przez plemię Lewi), Obj. 7,4-8
2) ze względu
na fakt, że wiersz 9 i dalsze wskazują na wielki tłum wierzących nie z Żydów.
Jeżeli niektóre sekty uważają, że właśnie oni tworzą te 144000 opieczętowanych,
to odstępują zupełnie od ducha i litery Słowa Bożego. Przy czym zwróćmy uwagę
na to, że 144000 szczęśliwie uratowanych to nie są jeszcze wszyscy Żydzi
ocalali z wielkiego ucisku, gdyż jeżeli według proroctwa Zachariasza nawróci się przynajmniej jedna
trzecia Żydów, to wtedy, gdy Pan Jezus przyjdzie w chwale, będą ich miliony.
b. Niewiasta z 12 rozdziału Księgi Objawienia, to obraz ludu Bożego, który podczas trzech i pół roku wielkiego ucisku znajdzie schronienie w pustyni (Obj. 12.16.13-17).
Wydaje
się, że ta niewiasta przede wszystkim przedstawia lud Boży, z którego wyszedł
Zbawiciel świata. Chłopczyk. który został porwany do Boga i którego
przeznaczeniem jest rządzić laską żelazną wszystkimi narodami, przedstawia
przede wszystkim Pana Jezusa Chrystusa. Naród żydowski dlatego jest
znienawidzony i prześladowany przez szatana, gdyż dał światu Zbawiciela i
Pismo Święte. Po trzech i pól roku wielkiego ucisku, przy pomocy skrzydeł
wielkiego orla, niewiasta ucieknie na pustynię, na miejsce wskazane jej przez Boga. gdzie będzie
żywiona mimo prześladowczych zarządzeń antychrysta (Obj. 13.16-17).
Wobec
ataków nieprzyjaciela nawet ziemia da niewieście ochronę (Obj. 12.6.14-16).
Podczas prześladowań hugenatów we Francji uciekali oni również “na pustynię”.
Wydaje się, że w czasie panowania antychrysta Żydzi znajdą schronienie w
Transjordanii i dalej na pustyni, aż do Syrii.
Daniel
napisał, że antychryst wtargnie i do Palestyny, ale że rąk jego ujdzie Edom,
Maob i główna część Amonitów (Dan. 11.41). Ukształtowanie geograficzne tych
terenów udaremni wszelkie zakusy skierowane przeciw uciekinierom.
Niżej
przytoczone proroctwo Izajasza wydaje się świadczyć o tym, że reszta Izraela
zostanie uratowana: “Wejdź więc mój ludu do swoich pokojów i zamknij swoje
drzwi za sobą skryj się na chwilkę a przeminie gniew! Bo oto Pan wyjdzie ze
swojego miejsca, aby ukarać mieszkańców ziemi”.(Izaj. 26.20-21).
“Bo bliski
jest dzień Pana w dolinie sądu ... Pan zagrzmi z Syjonu i wyda swój donośny
glos z Jeruzalemu tak, że zadrżą niebiosa i ziemia. Lecz dla swojego ludu Pan
jest ucieczką i twierdzą dla synów Izraela” (Joel 3,19.21).
“Zbierzcie
się, zbierzcie narodzie niesforny ... zanim zaskoczy was dzień gniewu Pana
Szukajcie Pana wszyscy pokorni ziemi, którzy wypełniacie jego prawo.
Szukajcie sprawiedliwości, szukajcie pokory, może się ukryjecie w dniu gniewu
Pana” (Sof. 2,3).
Nic więc
dziwnego. że Pan Jezus tak mówił o wielkim ucisku i pojawieniu się
antychrysta: “Gdy więc ujrzycie na miejscu świętym ohydę spustoszenia, którą
przepowiedział prorok
Daniel, kto czyta niech uważa. Wtedy ci, co są w Judei, niech uciekają w góry, kto jest na dachu, niech nie schodzi, aby co wziąć z domu swego ... Módlcie się tylko, aby ucieczka wasza nie wypadła zimą albo w sabat” (Mat. 24.15-20). Podczas oblężenia Jerozolimy przez Rzymian chrześcijanie, który byli w Judei, usłuchali ostrzeżenia Łuk. 21.20-24 i uciekli za Jordan. Ale ostrzeżenie ewangelii wg Mateusza 24 odnosi się bez wątpienia do wierzących Żydów w Palestynie w czasie wielkiego ucisku. Ci Żydzi, ze względu na powiązania swojego narodu z antychrystem, będą sądzić, że są bezpieczni (Dan. 9.27). Ale gdy ten pokaże im swoje prawdziwie oblicze. aby ujść jego rak, będą musieli uciec w góry, jeżeli nie w Judei, to na terenie Edomu, Moabu lub Amonitów (Dan. l 1.41).
Ale w
drugiej kolejności (gdyż proroctwa często mają dwa znaczenia podobne, ale spełniające
się w różnym czasie) wydaje się, że niewiasta z 12 rozdziału Księgi
Objawienia może przedstawiać równie i lud Boży Nowego Testamentu. Ten lud wydaje
z siebie (rodzi) tych którzy są powołani, aby żelazna laską rządzić narodami,
aby być wziętymi do nieba, i aby Panem zasiąść na jego Tronie (Obj. 2,26-27,
3,21). Wtedy chłopczyk byłby obrazem kościoła (zboru Bożego), który o dopełnieniu się jego liczby przed
1260 dniami wielkiego ucisku będzie zabrany do nieba. Reszta potomstwa
niewiasty, które strzeże przykazań Bożych i trwa w świadectwie o Jezusie
(Obj. 12.17) to ci wierzący z Żydów i pogan którzy nawrócą się po pochwyceniu Kościoła. Będą oni prześladowani,
ale Bóg będzie czuwał nad nimi i nie dopuści prześladowań większych niż te,
które będą mogli znieść.
2. Jan
widział w niebie wielki tłum męczenników, którzy przyszli z wielkiego ucisku
(Obj. 7. 14-15)
W czasie pochwycenia Kościoła zostano zebrani z ziemi
wszyscy prawdziwie wierzący. Natomiast ci, którzy uwierzą w Jezusa w czasie
wielkiego ucisku i nie będą się kłaniać antychrystowi, będą zabijani.
Objawieniu 7.9 czytamy, że będzie ich bardzo wielu ze wszystkich narodów i
części świata. Jan ujrzał ich
przed tronem Boga, to znaczy w niebie, gdzie będą Mu służyć w świątyni Jego.
Więc Bóg dokona obfitego żniwa dusz nawet w czasie największej burzy. On nie
chce w swej łasce, aby zostało potępione choć jedno serce szczerze szukające Boga. Ale to nie powinno napełniać
uczuciem złudnego bezpieczeństwa tych, którzy teraz odrzucają łaskę nawrócenia
i nie będą zabrani z ziemi przy pochwyceniu Kościoła. Niech nie myślą, że mogą
się później nawrócić gdy, jak czytaliśmy, na tych, którzy odrzucą Słowa Prawdy, Bóg ześle
ostry obłęd tak, iż uwierzą kłamstwu. Będą oni zwiedzeni przez antychrysta i
razem z nim osądzeni (2 Tes. 2,9.12). Poza tym ci. którzy przyjmą łaskę wiary
w czasie wielkiego ucisku, będą musieli z odwagą przyjąć męczeńską śmierć. Dlatego sądzimy, że masowe
nawrócenia będą się wtedy działy raczej w krajach jeszcze nie
zewangelizowanych. Tam, gdzie większość ludzi jeszcze nie usłyszała prawdy. Z
radością otworzą oni swoje serca i przyjmą moc, która pozwoli im zapłacić za
wiarę najwyższą cenę.
3. W czasie
wielkiego ucisku Bóg wzbudzi dwóch świadków, których świadectwo zwróci uwagę
całego świata
Poganie
“tratować będą święte miasto przez czterdzieści dwa miesiące. I dam dwom moim
świadkom moc i będą, odziani w wory, prorokowali przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt
dni. Oni to są dwoma drzewami oliwnymi i dwoma świecznikami, które stoją
przed Panem ziemi” (Obj. 11.24).
a) Kto to będą ci świadkowie? Wydaje się, że jednym z nich będzie na pewno Eliasz. Prorok Malachiasz w swoim proroctwie napisał, że Jezus Chrystus będzie miał zwiastuna zarówno przed swoim pierwszym, jak i drugim przyjściem. “Oto ja posyłam mojego anioła aby mi przygotował drogę przede mną. Potem nagle przyjdzie do swojej świątyni Pan, którego oczekujecie, to jest anioł przymierza, którego pragniecie. Zaiste, on przyjdzie mówi Pan Zastępów “. Oto ja poślę wam proroka Eliasza, zanim przyjdzie wielki i straszny dzień Pana i wróci serca ojców ku synom, a serca synów ku ich ojcom, abym gdy przyjdę nie obłożył ziemi klątwą” (Mat 3,1.23-24).
To
proroctwo wypełniło się w swojej pierwszej części w Janie Chrzcicielu tak jak
zapowiedział anioł przed jego urodzeniem (Łuk. 1.16-17). Na pytanie uczniów,
dlaczego uczeni w piśmie twierdza. że najpierw musi przyjść Eliasz, Pan Jezus
odpowiedział: “Eliasz wprawdzie przyjdzie najpierw i wszystko naprawi ... Ale
powiadam wam, że i Eliasz przyszedł i uczynili mu co chcieli jak o nim jest
napisane ... Wtedy zrozumieli uczniowie, że mówił do nich o Janie Chrzcicielu”
(Mk 9.11-13; Mat. 17,10-13).
Reasumując Pan Jezus powiedział:
1.
“Eliasz przyszedł w osobie Jana Chrzciciela”.
Tu nie jest
mowa o reinkarnacji, ale o poselstwie zwiastowanym w mocy i duchu Eliasza.
Poza tym sam Jan mówił o sobie, że nie jest Eliaszem (Jan 1.2).
2. “Eliasz przyjdzie najpierw i wszystko naprawi”. Wtedy
proroctwo Malachiasza wypełni się całkowicie. Gdy przyjdzie Eliasz, zwiastun
powtórnego przyjścia Pana Jezusa Chrystusa, Pan przyjdzie nagle do swojej świątyni
“lecz kto będzie mógł znieść dzień jego przyjścia”, gdy “będzie czyścił synów
Lewiego (Żydów) i będzie ich płukał jak złoto i srebro.” (Mal. 3,13). Również
według Mal. 3.23-24 pojawienie się Eliasza poprzedzi nie poniżenie i ukrzyżowanie
Zbawiciela, lecz dzień gniewu Bożego. Wtedy istotnie służba Eliasza będzie miał na celu zwrócenie serc ojców ku
synom i serc synów ku ojcom, ich nawrócenie się do Jezusa Chrystusa “aby nie
obłożył ziemi klątwa”. Eliasz jeszcze nie zaznał śmierci i dlatego może być
powołany przez Boga do wykonania tej szczególnej służby, aby potem umrzeć i po trzech dniach ożyć.
Eliasz był grzesznikiem jak wszyscy ludzie, i jak wszyscy musi przejść przez śmierć,
lecz Bóg przeznaczył go do nadzwyczajnej służby i dlatego zabrał go do żywym do
nieba (2 Kr. 2.1-11). Po zakończeniu swojego zadania Eliasz umrze, aby potem ożyć i na rozkaz Boży
wstąpić do nieba (Obj. 11,7.11-12).
Zastanówmy
się teraz, kto mógł być owym drugim świadkiem wymienionym świadkowie:
1. moc
zamknięcia nieba na trzy i pół roku, tak jak kiedyś uczynił Eliasz,
2. moc, aby
zamienić wodę w krew a ziemię dotknąć wszelkimi plagami tak jak uczynił Mojżesz
w Egipcie (Obj. 11, 6), a może również i dlatego, że obaj ci mężowie
towarzyszyli Panu Jezusowi na górze przemienienia. Ale z drugiej strony wiemy
przecież, że Mojżesz, w przeciwieństwie do Eliasza, umarł. Dlatego sadzimy, że drugim świadkiem będzie
Henoch, drugi człowiek, który dotąd nie zaznał śmierci. Również i Henoch,
jako grzesznik, powinien przejść przez śmierć, gdyż jak napisano: “nie ma ani
jednego sprawiedliwego” (Rzym. 3,10). Jako towarzysz Eliasza, Henoch umrze jak każdy człowiek, aby
potem zmartwychwstać.
c) Treść świadectwa obu świadków i teren ich
działalności.
Najprawdopodobniej
głównym terenem ich działalności będzie święte miasto Jerozolima. W każdym
razie w tym mieście zostaną zwyciężeni i zabici przez antychrysta: “A gdy już
złożą swoje świadectwo, zwierzę wychodzące z otchłani stoczy z nimi bój i
zwycięży i zabije ich. A ich trupy leżeć będą na ulicy wielkiego miasta, które
w przenośni nazywa się Sodomą i Egiptem, gdzie tez Pan ich został ukrzyżowany (Obj.
11.7-8). Treść wierszy 5 i 6 z 4 rozdziału Księgi proroka Malachiasza wydaje
się świadczyć o tym, że zostaną oni posłani głównie do Żydów i że właśnie przez
ich świadectwo Izrael nawróci się wreszcie do swojego Mesjasza. Niemniej ich działalność, poparta
cudami, nie będzie ograniczona tylko do Izraela: “A jeżeli ktoś chce im wyrządzić
szkodę, ogień bucha z ich ust i pożera ich wrogów: tak musi zginąć każdy, kto
by chciał im wyrządzić szkodę. Oni mają moc zamknąć niebiosa, aby nie padał deszcz za dni ich
prorokowania: mają też moc nad wodami, by zamienić w krew i dotknąć ziemię
wszelką plagą, ilekroć zechcą” (Obj. 11.56). Przez ich świadectwo Bóg jeszcze
raz ostrzeże wszystkich ludzi, lecz niestety w stosunku do większości to ostrzeżenie będzie daremne, gdyż
czytamy, że po ich śmierci “patrzeć będą ludzie ze wszystkich ludów i plemion
i języków i narodów na ich trupy przez trzy i pół dnia i nie pozwolą złożyć
ich trupów w grobie. A mieszkańcy ziemi radować się będą nimi i weselić się i podarunki sobie nawzajem
posyłać dlatego, że ci dwaj prorocy udręczyli mieszkańców ziemi” (Obj.
11,9.10).
Bóg okaże swoją moc swoim sługom i ich nieprzyjaciołom: “lecz po upływie trzech i pół dnia wstąpił w nich duch żywota z Boga i stanęli na nogi swoje i strach wielki padł na tych, którzy na nich patrzyli, i usłyszeli głos donośny z nieba, mówiący do nich: Wstąpcie tutaj! I wstąpili do nieba w obłoku, nieprzyjaciele zaś ich patrzyli na nich. I w tejże godzinie powstało wielkie trzęsienie ziemi i dziesiąta cześć miasta zawaliła się i zginęło w tym trzęsieniu ziemi siedem tysięcy ludzi, pozostali zaś przerazili się i oddali cześć Bogu niebieskiemu (Obj. 11,11.13). Tak więc Bóg będzie przemawiał do ludzi nawet w najbardziej mrocznych dniach czasu wielkiego ucisku.
4. W końcu
Bóg pośle anioła z ostatnim wezwaniem do wszystkich ludzi:
a)
Całemu światu będzie zwiastowana wieczna Ewangelia.
“I
widziałem innego anioła, lecącego przez środek nieba, który miał ewangelię
wieczną, aby ją zwiastować mieszkańcom ziemi i wszystkim narodom i plemionom
i językom i ludziom, który mówił donośnym głosem: Bójcie się Boga i oddajcie
mu chwałę, gdyż nadeszła godzina sądu jego i oddajcie pokłon temu, który
stworzył niebo i ziemię i morze i źródła wód” (Obj. 14.7).
Wiemy o tym, że nim przyjdzie koniec, Ewangelia musi być głoszona
po całej ziemi (Mat. 24.14). Od stu lat na wielu kontynentach kuli ziemskiej
uczyniono wiele w dziele zwiastowania Ewangelii i rozpowszechniania Biblii.
Mimo wszystko Słowo Boże o zbawieniu do dziś nie dotarło do znacznej części ludzi, a nawet w chrześcijańskiej
europie wielu nie spotkało się osobiście z prawdziwą, czystą Ewangelią. A więc
jeżeli ewangelizacja świata wymaga jeszcze tyle czasu, to powstaje pytanie,
czy jednak koniec tego wieku nie jest
jeszcze daleko, daleko przed nami? Odpowiedź na to pytanie daje nam wyżej
przytoczone słowa z Księgi Objawienia. Właśnie, aby przyspieszyć koniec i żeby
nikt nie pozostał w nieświadomości, Bóg użyje zupełnie nowego sposobu działania.
Anioł z nieba na Jego
polecenie będzie zwiastować Ewangelię: “Mieszkańcom ziemi i wszystkim
narodom, plemionom i językom i ludom”. Wtedy zostanie zakończona
ewangelizacja świata, gdyż wobec coraz bardziej wzmagającego się odstępstwa,
my nie potrafilibyśmy tego dokonać.
W tym miejscu chcielibyśmy uprzedzić pewne możliwe zastrzeżenie.
Niektórzy mogą myśleć, że tymi słówkami zniechęcamy do pracy misjonarzy, którzy
zanosząc Ewangelię na krańce świata posuwają naprzód sprawę Królestwa Bożego.
Po cóż ci ludzie zadają sobie tyle trudu,
jeżeli i tak nie osiągną celu i w końcu sam Pan wykona to zadanie? Wydaje się,
że Pismo Święte tak na to odpowiada: Bóg wyraźnie wzywa nas do współpracy,
jakkolwiek przewidział niedoskonałość naszych poczynań. On nam rozkazał głosić
Ewangelię wszystkiemu
stworzeniu. Jest to dla nas sprawa posłuszeństwa i miłości, a o wyniki On się
będzie troszczyć. To nie nasza sprawa. Pan dokończy to, co my rozpoczęliśmy.
Tak samo jest z naszym osobistym uświęceniem. Dobrze wiemy o tym, że ze
wszystka nasza wiara i gorliwością,
własnym staraniem nigdy nie osiągniemy stanu świętości, bez którego nie można
podobać się Bogu. Dlatego Paweł mówi w pierwszym liście do Koryntian 1,89 i w
liście do Filipian 1.6, że Bóg rozpoczęte przez siebie dzieło sam doprowadzi
do końca. Ta
perspektywa nie może spowodować tego, abyśmy nadal z bojaźnią i drżeniem nie
sprawowali naszego zbawienia i nie dążyli do uświęcenia, bez którego nikt nie
ujrzy Pana (Fil. 2,12. Hebr. 12,14).
b) Anioł będzie
ostrzegał wszystkich mieszkańców ziemi, aby się nie dali zwieść przez
antychrysta i nie oddawali mu czci.
Pierwszy anioł leciał przez środek nieba i wołał do ludzi donośnym głosem: “Bójcie się Boga i oddajcie mu chwałę, gdyż nadeszła godzina sądu jego i oddajcie pokłon temu, który stworzył niebo i ziemię i morze i źródła wód ... A trzeci anioł szedł za nimi mówiąc donośnym głosem: Jeżeli ktoś odda pokłon zwierzęciu i jego posągowi i przyjmie znamię na swoje czoło lub na swoja rękę, to i on pić będzie samo czyste wino gniewu Bożego z kielicha jego gniewu i będzie męczony w ogniu i w siarce wobec świętych aniołów i wobec Baranka. A dym ich męki unosi się w górę na wieki wieków i nie maja wytchnienia we dnie i w nocy ci, którzy oddają pokłon zwierzęciu i jego posągowi, ani nikt, kto przyjmuje znamię jego imienia” (Obj. 14,7.9.11).
Czytaliśmy
o tym że antychryst, ten wyrafinowany zwodziciel, posługujący się również
metodami o pochodzeniu ponadnaturalnym, będzie liczył na to, że porwie za sobą
również i wybranych. Jednak Bóg nie zezwoli, aby ktokolwiek został zwiedziony
bez uprzedniego wyraźnego ostrzeżenia z nieba. Każdy, kto będzie chciał pójść
za antychrystem, w głębi swojego serca będzie świadom tego, co zamierza uczynić.
W czasie wielkiego ucisku każdy będzie musiał odpowiedzieć na pytanie decydujące
o jego losie: Oddam cześć
Bogu, czy antychrystusowi. Zbawienie lub wieczne potępienie każdego człowieka
będzie zależeć od tego, takie zajmie stanowisko w tej sprawie.
5.
Podziwiajmy niewyczerpane źródła Bożego miłosierdzia!
Prawdą
jest, że mimo wszystko czas wielkiego ucisku będzie czasem łaski, gdyż Bóg:
a) oczyści i zachowa wierną resztę narodu izraelskiego,
b) zbawi
wielką rzeszę męczenników,
c) aby jeszcze
raz przemowić do Izraela i do narodów, pośle dwóch świadków oraz anioła, jako
zwiastunów Ewangelii.
W ten sposób wszędzie dotrą słowa Ewangelii a ostrzeżeni
będą wszyscy mieszkańcy ziemi. Któż wtedy odważy się zarzucić Bogu
niesprawiedliwość? Z pewnością nikt! Wszak Bóg jest wierny, a każdy człowiek
jest kłamcą jak napisano: “Abyś się okazał sprawiedliwym w słowach i zwyciężył, gdy będziesz
sądzony ...O głębokości bogactwa i mądrości i poznania Boga! Jakże niezbadane
są wyroki jego i niewyśledzone drogi jego! Bo któż poznał Pana? Albo któż był
doradcą jego? Albo któż wpierw dał coś aby za to otrzymać zapłatę? Albowiem z niego i przez niego i
ku niemu jest wszystko; jemu niech będzie chwała na wieki. Amen” (Rzym. 3.4:1
1,33-36).
Tak
długo, jak długo będzie trwało panowanie antychrysta. Biblia mówi wyraźnie w
ośmiu miejscach, że to panowanie będzie trwać trzy i pół roku (Dan. 7,25,
9.27: 12.67: Obj. l 1.23: 12.6 14: 13.5).
Będzie
to czas śmiesznie krótki, choć musimy o tym wiedzieć, że Bóg w swojej
sprawiedliwości mógłby go o wiele wydłużyć. On przez wiele tysięcy lat
zachował cierpliwość, choć ludzie drwili z jego miłości. Zaprawdę “dzień”
jego gniewu to bardzo krótko w porównaniu z “rokiem” łaski (Izaj. 61,2). Według
słów Pana Jezusa, Bóg w swojej dobroci skrócił ów czas: “A gdyby nie były skrócone
owe dni, nie ocalałaby żadna istota, lecz ze względu na wybranych będą skrócone
owe dni” (Mat. 24,22). Łukasz zapisał podobne słowa Pana Jezusa: “A czyżby Bóg
nie wziął w obronę swoich wybranych, którzy wołają do niego we dnie i w nocy,
chociaż zwleka w ich sprawie? Powiadam
Wam, że szybko weźmie ich w obronę. Tylko czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę
na ziemi, gdy przyjdzie?” (Łuk. 18,7.8). Czas trwania wielkiego ucisku będzie
skrócony, ale tylko z łaski okazanej wybranym i nie będzie dłuższy niż trzy i
pół roku.
Z bojaźnią
zapytajmy się siebie, jak długo trwałby wielki ucisk, gdyby Bóg pozwolił, aby
jego gniew w pełni przemówił.
Nasz
żałosny świat stanął przed najciemniejszym okresem swoich dziejów. Któż z nas
odważy się myśleć o przyszłości bez lęku? A jednak Pan obiecał swoim wiernym,
że zachowa ich w godzinie próby, “jaka przyjdzie na cały świat, by doświadczyć
mieszkańców ziemi” (Obj.3,10).
Czy
wszystko jest w porządku miedzy Panem a nami, abyśmy “mogli ujść przed tym
wszystkim, co nastanie, i stanąć przed Synem Człowieczym?” (Łuk. 21,36).
Renę Pachę
(tłum. Zdzisław Lechowski)
Czas panowania antychrysta, to
czas straszliwych, ale i
ostatnich konwulsji, wśród których narody zejdą ze sceny świata, a bitwa na
miejscu zwanym Armagedon będzie punktem szczytowym tego czasu. Ta bitwa będzie
doskonałym zakończeniem tego wszystkiego, co prorocy przepowiadali o dniu Pańskim.
Nazwa
ta jest wymieniona w Księdze Objawienia: “I widziałem trzy duchy nieczyste
jakby żaby wychodzące z paszczy smoka i z paszczy zwierzęcia i z ust fałszywego
proroka; a są to czyniące cuda duchy demonów, które idą do królów całego świata,
aby ich zgromadzić na wojnę w ów wielki dzień Boga Wszechmogącego ... I
zgromadził ich na miejscu, które po hebrajsku nazywa się Armagedon” (Obj.
16,13-14,16).
Na
słowo Armagedon składają się dwa wyrazy: “har” co oznacza góra i “magiddo” co
oznacza zabijać, deptać, zarzynać. Niektórzy tłumaczą nazwę Armagedon jako “górę
rozpaczy”, wyraz ten można również przetłumaczyć jako “zabijanie, zarzynanie
pochodzące z góry”.
Geograficznie rzecz biorąc, Armagedon jest to nazwa miasta w Palestynie, położonego u podnóża góry Karmel, na skraju równiny Jezreel. Miasto to było już znane, gdy Jozue zdobywał ziemię obiecaną (Joz. 12,21; 17,11). Okolica tego miasta to najbardziej znane pole bitwy w Palestynie, gdyż ukształtowanie tego terenu pozwalało na korzystne rozwinięcie oddziałów wojskowych. Równina Megiddo (albo Jezreel), położona jest w sercu górzystej Palestyny (długa na 35 km i szeroka na 25 km). Jej kształt jest podobny do olbrzymiego amfiteatru, jakby stworzonego do potykania się narodów. Tam krzyżują się drogi, które kiedyś łączyły państwa wschodu: Egipt z Babilonem i Niniwą, Jerozolimę z Tyberiadą, Damaszek z Antiochią. Równina ta jest ważnym punktem strategicznym kraju. Tam wielkie armie władców wschodu i zachodu, faraona Tutmozisa (więcej niż 15 wieków przed narodzeniem Chrystusa) i Napoleona Bonapartego (1799) toczyły swe decydujące boje. Tam walczyli ze sobą Żydzi, Egipcjanie, Persowie, Saraceni, Turcy i rycerze krzyżowi. W starych kronikach egipskich mówi się, że znaczenie Megiddo równa się znaczeniu tysiąca innych miast.
Tamże
pod wodzą Baraka Izraelici odnieśli druzgocące zwycięstwo nad Kananejczykami
(Sędz. 4,14-16; 5,12-22). Pan niebios tam walczył za nich, tak jak będzie
walczył w ostatniej bitwie dziejów ludzkości. Pod Megiddo zginął król
Jozjasz, gdy zastąpił faraonowi Necho drogę do Mezopotamii (2 Kron.
35,20-25). Cały naród opłakiwał Jozjasza. Prorok Zachariasz 12,11 opisuje
podobne wielkie narzekania w Jerozolimie w czasie bitwy pod Armagedonem, gdy Żydzi
wreszcie nawrócą się do Tego, którego przebodli: “W owym dniu będzie w Jerozolimie wielkie
narzekanie, jak narzekania o Hadad-Rimmon na równinie Megiddo”.
Jeżeli w
Księdze Objawienia jest mowa o bitwie “na miejscu, które nazywa się Armagedon”,
to właściwie słowo Armagedon można rozciągnąć na całą Palestynę, gdyż prorocy
nie mają wątpliwości co do tego, że ostatnia ze wszystkich wojen rozstrzygnie
się na terenie tego kraju. Tam armie nieprzyjacielskie zostaną starte w proch
począwszy od Basry w Edonie (Izaj. 63,14) poprzez dolinę Jozefata w pobliżu
Jerozolimy (Joel 3,17),
okolice Jerozolimy, Górę Oliwną (Zach. 12,9; 14,24; Mich. 4.11-12) tereny “prześlicznej
ziemi” między Morzem Martwym, a Śródziemnym (Dan. 11,41-45), aż do bezludnych
gór (Ezech. 38,8.18-19). Tutaj godne uwagi są słowa z Księgi Objawienia o “tłoczni gniewu Bożego”, która
w tym dniu będzie deptana poza miastem: “I popłynęła z tłoczni krew ... na
przestrzeni tysiąca sześciuset stadiów” (około 300 km), Obj. 14,20. Nie
wiemy, czy to miejsce należy rozumieć dosłownie, lecz tysiąc sześćset stadiów jest odległością między
poprzednio wymienionymi skrajnymi miejscowościami.
Z wielu
zrozumiałych względów:
1.
Palestyna to punkt strategiczny położony nad Morzem Śródziemnym, gdzie
spotykają się kontynenty: Europy, Azji i Afryki. Tędy przebiegają najważniejsze
drogi świata: drogi lądowe łączące Europę z Indiami i Azję z Afryką oraz
droga morska przez Kanał Sueski, bez której handel ze wschodem byłby nie do
pomyślenia. Poza tym na Bliskim Wschodzie
uzyskuje się 45% światowego wydobycia ropy naftowej. Zapasy ropy naftowej
znajdujące się jeszcze w ziemi w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej
eksperci oceniają na 15 lat eksploatacji (pamiętajmy, że pierwsze wydanie tłumaczonej
książki ukazało się w
1948 r, a od tego czasu odkryto i eksploatuje się wiele nowych złóż zarówno
na lądzie, jak i pod dnem morskim. Przyp. tłum.), ale w krajach Bliskiego
Wschodu, takich jak: Iran, Irak, Arabia, a nawet Palestyna odkrywa się ciągle
na nowo bogate złoża ropy.
Ropa z terenów wydobycia jest transportowana za pomocą rurociągów przez kraje
położone w basenie Morza Śródziemnego, i ciągle buduje się nowe rurociągi.
Dlatego te kraje już teraz są terenem walki interesów wielu mocarstw.
2.
W miarę zbliżającego się końca czasów, Żydzi będą coraz tłumniej powracać do
Palestyny, razem ze swoimi bogactwami: “Gromadzą się statki, aby przywieźć
swoich synów z daleka, wiozą z sobą swoje srebro i złoto ... Wtedy, widząc
to, rozpromienisz się radością gdyż bogactwo może przypłynie ku tobie, mienie
narodów tobie przypadnie” (Izaj. 60,9.5). Można założyć, że Żydzi staną się
znów wierzycielami swoich sąsiadów; już teraz są w stanie lokować w Izraelu
wielkie kapitały. Tak wielkie bogactwa wywołują zazdrość narodów. Ezechiel mówi
o Gogu, który napadnie
na ziemię świętą: “I powiesz: wyruszę ... aby brać łupy i grabić “. Kupcy z
Tarszysz i wszyscy handlarze powiedzą do ciebie: Czy przybyłeś, aby brać łupy
i grabić? Czy zebrałeś swoje zastępy, aby unosić srebro i złoto, zabierać bydło
i mienie, zdobyć wielki
łup?” (Ezech. 38.11-13), następnie wszystkie narody pałając wielką nienawiścią
przeciw Żydom zjednoczą się, aby ich wytępić (Zach. 12,3; Mich. 4,11-12; Ps.
83,3.5). Antysemityzm już wyrządził wiele spustoszeń, ale w tym czasie osiągnie punkt kulminacyjny. Ludzie oddani
szatanowi będą usiłowali wytępić ostatnich Bożych świadków na tej ziemi. Kościoła
wtedy już na ziemi nie będzie, a wszyscy świadkowie Jezusa będą prześladowani.
3.
Niewykluczone, że dwaj świadkowie z 11 rozdziału Księgi Objawienia przez swoją
działalność spowodują interwencje obcych armii w Palestynie. Świadectwo ich
obu (Eliasza i Henocha) potwierdzone cudami będzie bardzo niewygodne dla
mieszkańców ziemi i właśnie w Jerozolimie, tam gdzie Jezus został ukrzyżowany,
zostaną zabici przez
antychrysta. Ich męczeńska śmierć uwolni ludzi od plag, którymi dotknęli
ziemię tak, że ludzie z radości będą sobie nawzajem posyłać podarunki (Obj.
11,10).
4.
Ale są jeszcze inne ważniejsze powody, dla których ostatnie dramatyczne i
decydujące rozstrzygnięcie będzie miało miejsce w Palestynie. W Księdze
Objawienia 16,13-16 czytamy, że z paszczy smoka i jego pomocników wychodzą
duchy nieczyste, które idą do wszystkich królów świata, aby ich zgromadzić na
miejscu zwanym Armagedon. Szatan wie,
że jego sprawa jest przegrana, że zwycięzcą jest Chrystus, który przedtem objawi
się w chwale właśnie w Palestynie. Już w czasie pierwszego przyjścia Pana
szatan opętał bardzo wielu ludzi i dręczył ich po to, żeby zahamować działalność
Pana Jezusa i przeszkodzić
jego dziełu. Tak samo i w czasie poprzedzającym przyjście Pana na Górę Oliwną
szatan zbierze
wokół
Jerozolimy wszystkie wojska ziemskie i piekielne, aby stawić szalony, ale już
ostatni opór. Zwierzę i królowie ziemi zostaną zmobilizowani otwarcie po to, “aby
stoczyć bój z tym który siedział na koniu i z jego wojskiem ... będą oni
walczyć z Barankiem, lecz Baranek zwycięży ich, bo jest Panem panów i Królem
królów” (Obj. 19,9; 17,14).
5.
W końcu sam Pan ma powody ku temu, aby zwyciężyć swoich nieprzyjaciół właśnie
w Palestynie. W tym kraju urodził się Jezus Chrystus, ten kraj był miejscem
jego ziemskiej działalności. Tu było wyszydzone imię Boga, tutaj po pozornej
klęsce jego sprawy narody poczęły deptać nogami jego lud i jego świątynie.
Ale przede wszystkim
tutaj cierpiał jego jednorodzony Syn i tutaj został haniebnie odrzucony.
Dlatego konieczne jest aby właśnie na tym miejscu dokonała się “zemsta za
jego świątynie” (Jer. 50,28) i wspaniałe zwycięstwo Jezusa.
Zbawiciel przyjdzie w
majestacie wobec swoich
nieprzyjaciół zgromadzonych na sąd i postawi nogę na ziemi w odległości kilku
kroków od ogrodu, gdzie modlił się w śmiertelnym boju i od wzgórza, na którym
oddał swego ducha (Zach. 14,24).
Przy
końcu drugiej wojny światowej byliśmy świadkami wielkiego spotkania się
przedstawicieli wielu armii z różnych części świata: z Europy, obu Ameryk,
Afryki, Australii, Nowej Zelandii, Indii, azjatyckiej części ZSRR, Syberii.
Aby przyspieszyć koniec wojny, zjednoczyły swoje wysiłki narody białe i
kolorowe. Według Pisma Świętego wkrótce przeżyjemy coś podobnego w
Palestynie, tylko w o wiele większym wymiarze. “W owym dniu uczynię z
Jeruzalemu ciężki kamień dla wszystkich
ludów ... gdy zbiorą się przeciwko niemu wszystkie narody ziemi” (Zach.
12,3). Znamienny jest skład narodowościowy tych armii. Będą tam:
1. Narody
zachodu (terytoriów dawnego imperium rzymskiego) pod wodzą antychrysta, to
jest Europa i zapewne także Ameryka (Dan. 11,41-45). Antychryst jawnie
powstanie do walki przeciwko oczekiwanemu Zwycięzcy w sojuszu z dziesięcioma
dyktatorami i wszystkimi swoimi sprzymierzeńcami.
2.
Egipcjanie, Libijczycy i Etiopczycy, to znaczy, że sprzymierzeńcami
antychrysta będą kraje Afryki (Dan. 11,42-43).
3. Narody
wschodu. W tym czasie autorytet antychrysta znacznie osłabnie ze względu na
jego potężnych przeciwników: “Wtem przestraszą go wieści ze wschodu i północy”
(Dan. 11,44). “A szósty wylał czaszę swoją na wielką rzekę Eufrat i wyschła
jej woda, aby można było przygotować drogę dla królów ze wschodu słońca. Po
to, aby ich zgromadzić na miejscu zwanym Armagedon” (Obj. 16,12.16). Rzeka
Eufrat (długa 2165 km) była kiedyś potężną zaporą na granicy niezbadanego
Wschodu. Dziś praktycznie
zapora ta nie istnieje. Z pewnością można założyć, że narody Wschodu, jak:
Hindusi, Chińczycy, Japończycy, Arabowie odegrają znaczną rolę w czasie
ostatniej z wojen. Kiedyś głęboko drzemiąca Azja już się obudziła i wielkimi
krokami militaryzacji
idzie do przodu. Ujarzmione narody Azji potrząsają niecierpliwie swoimi pętami,
żądając równouprawnienia z narodami Europy. Przyrost naturalny w Azji jest
niezwykle wysoki, znacznie większy niż w Europie i Afryce i waha się w
granicach 23%. Jeżeli uprzytomnimy
sobie, że Związek Radziecki, największe mocarstwo europejsko-azjatyckie
wywiera potężny wpływ na Chiny, to staje się jasne, jak potężny wspólny front
mogą utworzyć narody Azji.
4. Narody północy.
Gog i jego sprzymierzeńcy. “Wtem przestraszą go (antychrysta) wieści ze
wschodu i północy, dlatego wyruszy w wielkiej złości, aby wygubić i wytępić
wielu” (Dan. 11.44). O Gogu. potężnym władcy północy mówi więcej prorok
Ezechiel. Proroctwo Ezechiela jest tak ważne, że warto je przytoczyć. Gog był
księciem w kraju Magog.
(Ezech. 38.2). Magog był synem Jafeta, a więc nie był semitą (1 Moj. 10,2). “Po
wielu dniach ... w latach ostatecznych” Gog razem ze swoimi sprzymierzeńcami
wpadnie jak burza do Palestyny. Celem jego będzie grabież zamieszkałej tam
ludności, ale jednocześnie
będzie dążył do starcia z antychrystem, którego jarzmo musiał przedtem znosić
przez trzy i pół roku. Wcześniejsi prorocy, o których Ezechiel wspomina w
wierszu 17, podkreślają rolę, jaką odegrają narody północy przy końcu czasów.
Słowa Jeremiasza 1,14-15;
4,6.7; 25,15.17.26 nie ograniczają się tylko do samego Nebokadnezara.
Prorok
Joel, gdy zwiastuje wyzwolenie Izraela, tak mówi: “I oddalę od was wroga z północy
i zapędzę go do kraju suchego i pustego ... I rozejdzie się po nim smród i
zaduch, ponieważ butnie postępował” (Joel 2,20). Do tego tekstu dodajmy
jeszcze słowa Ezechiela 39,11-15 o pogrzebie Goga i o siedmiu miesiącach
potrzebnych do oczyszczenia kraju od rozkładających się trupów.
Gdy tak
wyrusza wschód z zachodem i północ z południem, to istotnie nie będzie ich można
policzyć. Nigdy przedtem świat nie widział takiego pochodu narodów. Umożliwi
go niepohamowany wzrost liczebności armii oraz techniczny i ilościowy rozwój środków
transportowych. Przed kilkoma wiekami władcy wyprowadzali w pole kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy.
Sensacją była “wielka armia” Napoleona, licząca ponad 100 tysięcy żołnierza.
Współcześnie na frontach walczyło kilkadziesiąt milionów ludzi, a w przyszłości
będą ich setki milionów. Nic więc dziwnego, że prorok, gdy widział gigantyczne zmaganie narodów
na polach Armagedonu, tak zawołał: “Tłumy i tłumy zebrane w dolinie sądu, bo
bliski jest dzień Pana w dolinie sądu” (Joel 3,19).
Bezbożni
ludzie będą myśleć, że znaleźli się w Palestynie z własnej woli, gdyż: “Tak mówi
Wszechmocny Pan: W owym dniu przyjdą ci do serca myśli i poweźmiesz złowrogi
zamysł i powiesz: Wyruszę przeciwko ziemi otwartej, napadnę ludzi spokojnych,
którzy mieszkają bezpiecznie
... aby brać łupy i grabić” (Ezech. 38,10-12). W rzeczywistości jednak to Pan
zgromadzi niczego nie przeczuwające narody po to, aby je sądzić! Do Goga: “Tak
mówi Wszechmocny Pan ... Zawrócę cię i włożę haki w twoje szczęki i wyprowadzę
ciebie i całe twoje wojsko
... poprowadzę cię przeciwko mojej ziemi, aby poznały mnie narody, gdy na ich
oczach okażę się świętym na tobie, Gogu ... I zawrócę cię i wezmę cię na
smycz i sprowadzę cię z najdalszej północy i przyprowadzę cię na góry
izraelskie” (Ezech. 38,4.16;
39,2). Prorok Zachariasz 12,3.9: 14,23 podkreśla tę samą sprzeczność między
wojennymi działaniami narodów a wszechmocną wolą Boga, która tymi działaniami
kieruje, bez wiedzy zaangażowanych w nich ludzi: “W owym dniu z Jeruzalemu ciężki
kamień ... gdy zbiorą
się przeciwko niemu wszystkie narody ziemi ... W owym dniu będę dążył do
tego, aby zniszczyć wszystkie narody, które wyruszyły przeciwko Jeruzalemowi”
I dalej czytamy: “I zbiorę wszystkie narody do walki z Jeruzalemem ... Potem
wyruszy Pan i będzie walczył
z tymi narodami”.
To
samo mówi prorok Micheasz, 4,1 112: “Lecz teraz zebrały się przeciwko tobie
liczne narody, mówiąc: Niech będzie zhańbiona, aby nasze oko mogło się napawać
widokiem Syjonu! Lecz oni nie znają zamysłów Pana i nie rozumieją jego planu,
że zebrał je jako snopy na klepisku” (również: Sofon. 3,8; Joel
3,7.16-17.19).
Sąd ten
został opisany w tak wielu miejscach Słowa Bożego, że nie sposób wszystkie je
przytoczyć. Wymienimy tylko najbardziej znaczące:
1. Gwałtowność,
gniew Pana.
,,Czemuż to
burzą się narody, a ludy myślą o próżnych rzeczach? Powstają królowie ziemscy
i książęta zmawiają się społem przeciw Panu i Pomazańcowi jego. Zerwijmy ich
więzy i zrzućmy z. siebie ich pęta! Ten, który mieszka w niebie, śmieje się z
nich. Pan im urąga. Wtedy przemówi do nich w gniewie swoim i gwałtownością
swoją przerazi ich” (Ps. 2.1-5). “Wejdź więc, mój ludu, do swoich pokojów i
zamknij swoje drzwi za sobą, skryj się na chwilkę, aż przeminie gniew! Bo oto wyjdzie Pan ze
swojego miejsca, aby ukarać mieszkańców ziemi za ich winę; wtedy ziemi odsłoni
krew na niej przelaną i już nie będzie ukrywał swoich zabitych” (Izaj.
26,20-21; patrz również: Ezech. 7,19; Sof. 1.14-18).
2. Zapalczywość Pana Ezech.
3. Strach
Pański 2.10.9.21.
4. Pomsta
Pańska. Ps. 94,12; Izaj. 35,4.
5.
Niesamowite dzieło Pana. Izaj. 28,21-22.
6. Rzeszoto zniszczenia. Izaj. 30,27-28.
7. Kielich
odurzającego napoju. Izaj. 51,22-23; Jer. 25,15-16.
8. Zagłada od Wszechmocnego. Joel 1,15.
9. Dzień
zabijania. Izaj. 34,23; 5 Mój. 32,41-43.
10.
Klepisko, na którym będą ułożone snopy. Mich. 4,11-12.
11. Tłocznia
gniewu. Izaj. 63,16; Obj. 14,182-0; 19,15.
13. Wielka Boa ucztą ofiarną, Ezech. 39,17-20; Obj.
19,17-18.
Wydaje
się, że Pan Jezus sam wskazał na ową ucztę: “Bo gdzie jest padlina, tam
zlatują się sępy” (Mat. 24,28). Istotnie, tam na polach Armagedonu,
zdegenerowana przez grzech ludzkość stanie się łupem zwierząt i ptaków
wielkiego sądu. Powyższe fragmenty Słowa Bożego przerażają każdego czytającego. Brzmią one
jak psalmy zemsty, w których psalmiści wzywają Boga, aby wziął pomstę nad
swoimi nieprzyjaciółmi, właściwie błagają go o to, aby przyspieszył godzinę
swojego wielkiego triumfu, dzień Armagedonu. Także męczennicy z Księgi Objawienia również o to proszą, wołając:
“Kiedyż, Panie święty i prawdziwy, rozpoczniesz sąd i pomścisz krew naszą na
mieszkańcach ziemi?” (Obj. 6,10).
1. Zapanuje ciemność. Izaj. 5,30; Joel 2,2; 3.20; Zach. 14,7.
2. Moce
niebieskie będą poruszone. Izaj. 34,4; Joel 3,21; Łuk. 21,25-26.
3. Ziemia
się trząść będzie. Izaj. 29,6; Zach. 14,45. Wobec tych wszystkich znaków jakże
zrozumiale brzmią słowa Pana Jezusa: “I będą znaki na słońcu, księżycu i na
gwiazdach, a na ziemi lęk bezradnych narodów, gdy zahuczy morze i fale.
Ludzie omdlewać będą z trwogi w oczekiwaniu tych rzeczy, które przyjdą na świat,
bo moce niebieskie poruszą się (Łuk. 21,25-26).
1. Ześle
ogień z nieba, tak jak kiedyś na Sodomę i grad nadzwyczajnej wielkości
(Ezech. 38.22; Obj. 16,21).
2. Ześle
plagę, która zdziesiątkuje wojska jego nieprzyjaciół.
“Potem osądzą
go przez zarazę i przelew krwi” Ezech. 38.22 (Patrz również: Hebr. 3.32).
,.A także będzie,
plaga, jaką Pan dotknie wszystkie ludy, które wystąpiły zbrojnie przeciwko
Jeruzalemowi: ciało każdego, kto stoi jeszcze na nogach, będzie gnić, jego
oczy będą gnić w oczodołach, a język zgnije w jego ustach” (Zach. 14,12).
(Zastanawiające jest to, że niektóre gazy
bojowe wywołują podobne następstwa).
3. Ześle na swoich nieprzyjaciół szaleństwo tak, że będą się wzajemnie zabijać. “W owym dniu padnie na nich za sprawą Pana wielka trwoga, tak że jeden chwyci drugiego za rękę, a inny podniesie rękę przeciwko ręce drugiego” (Zach. 14,3).
“Przywołam
przeciwko niemu wszelkiego rodzaju strachy, mówi Wszechmocny Pan, tak że
miecz jednego skieruje się przeciwko drugiemu” Ezech. 38,21. (Patrz również:
Agg. 2.21-22).
Przez
pełne mocy objawienie się Pana Jezusa Chrystusa, który w chwale zstąpi na Górę
Oliwną razem ze świętymi i zastępami niebieskimi! “Potem wyruszy Pan i będzie
walczył z tymi narodami, jak zwykł walczyć w dniu bitwy. Jego nogi staną w
owym dniu na Górze Oliwnej, która
leży naprzeciwko Jeruzalemu od wschodu ... Potem przyjdzie Pan, mój Bóg, a z
nim wszyscy święci” (Zach. 14.35; patrz również: 2 Tes 2,8, Obj.
19,11-15,20-21).
Podsądnymi
będą narody. Ezechiel pisał, że Dzień Pański będzie “ponurym dniem dla narodów”.
(Ezech 30,3). Tylko niewielka ich liczba ocaleje z pożogi “oto nadchodzi dzień
Pana, okrutny, pełen srogości i płonącego gniewu, aby obrócić ziemię w
pustynie, a grzeszników z niej wytępić ... Sprawię, że śmiertelnik będzie
rzadszy niż szczere złoto, a człowiek
niż złoto z Ofiru! (Izaj. 13,9,12). Poza tym wróćmy jeszcze do niektórych, częściowo
już przytoczonych fragmentów proroctw: Izaj. 34.23; 66,16; Jer. 25,33; Ezech.
39,1 116. Ten obraz grozy przerasta naszą wyobraźnię.
Sąd
Boży dotknie nie tylko armie narodów wysłane do ziemi świętej, lecz i same
narody. To narody wysłały wojska do Palestyny, dopełniając miary swoich
nieprawości i wywołując błyskawiczną reakcje Boga, dlatego również nie ujdą
przed sądem. Sądzony będzie nie tylko Gog, ale również jego kraj Magog: “Spuszczę ogień na Magog
i na mieszkańców wysp żyjących bezpiecznie.(a więc daleko od pola bitwy) i
poznają, że ja jestem Pan!” Ezech. 39.6. “Pan grzmi z wysokości ... w stronę wszystkich
mieszkańców ziemi. Wrzawa dochodzi aż do krańców ziemi, gdyż Pan ma spór z narodami, spiera
się z wszelkim ciałem ... Tak mówi Pan Zastępów: Oto nieszczęście idzie od
narodu i groźna burza zrywa się od krańców ziemi. Zabitych przez Pana będzie
w owym dniu od krańca ziemi po kraniec” (Jer. 25,30-33). Można by zapytać, czy w ogóle będą ludzie, którzy
to przeżyją? Z przytoczonych tekstów proroctw wynika, że liczba ludzi na
ziemi zmniejszy się niewiarygodnie i rzadko będzie można spotkać człowieka. Niektóre
teksty w Księdze Objawienia 6,8; 9, 18 podają, że wyginie czwarta, a nawet trzecia część ludzi.
Gdyby to działo się dzisiaj (1948 rok. przyp. tłum.), to byłaby to hekatomba
ok. 800 milionów ludzi.
Ze
względu na to, że następna część książki zawierać będzie w obszerniejszym ujęciu
dzieje Żydów w czasie powtórnego przyjścia Pana Jezusa Chrystusa, tutaj
ograniczymy się do skrótowego potraktowania tego tematu, tylko w części
dotyczącej czasu starcia na polach Armagedonu.
1. Jerozolima
będzie oblężona i zdobyta (Zach. 14,2).
2. W tym samym momencie wkroczy Pan i wyzwoli swój naród (Jod 3.21).
Przez
swoje objawienie się w chwale sam Pan Jezus rozstrzygnie walkę i uwolni swój
naród (Zach. 14,35). Niektórzy sądzą, że wspomniane w tym tekście trzęsienie
ziemi spowoduje wyłom w pierścieniu wojsk oblegających miasto, którędy uciekną
uciemiężeni Żydzi. Ale tak czy inaczej wybawcą ich będzie Jezus Chrystus, w
którym poznają swojego Mesjasza (Zach. 12,10).
3. Ze zwyciężonych.
Żydzi staną się współuczestnikami zwycięstwa.
“Potem
wyjdą mieszkańcy miast izraelskich, wzniecą ogień i spalą zbroje, tarcze i
puklerze, łuki i strzały, maczugi i włócznie; przez siedem lat będą tym palić
... będą łupić tych, którzy ich łupili i będą plądrować tych, którzy ich plądrowali
mówi Wszechmocny Pan” (Ezech. 39,910).
Wielki
ucisk, którym trapiony będzie naród żydowski, dojdzie do szczytu w czasie wojny
na polach Armagedonu, ale ten sam czas będzie również początkiem ich
wyzwolenia i ostatecznej odnowy! Dlatego prorok woła z triumfem: “Będzie
wielki dzień Izraela” (Oz. 2,2).
Głównymi sprawcami tego, co będzie się dziać na polach Armagedonu, będą: szatan, antychryst i fałszywy prorok, i dlatego oczekuje ich nadzwyczajny wyrok.
1. Szatan będzie
pochwycony i związany na tysiąc lat (Izaj. 24,21-22; 27,1; Obj. 20,13).
2.
Antychryst będzie wrzucony do jeziora ognistego gorejącego siarką (Obj.
19,20; 20,10).
W
ten sposób zostaną ukarani wszyscy nieprzyjaciele Boga. Chrystus zwycięży
zwycięstwem absolutnym i odtąd nic już nie będzie mogło przeszkodzić sprawie
budowy Jego Królestwa.
Poza piekłem nie ma bardziej budzącego grozę tematu niż Armagedon. Co za cios dla naszej pychy, gdy musimy sobie uświadomić, że nasz cywilizowany, wyrafinowany i żądny użycia świat pogrąży się w takim morzu błota, zbrodni i krwi. Niech to odkrycie przyniesie nam również świadomość nieubłaganej sprawiedliwości świętego Boga. Pismo Święte wcale nie mówi, że Bóg jest wyłącznie “Bogiem miłości”.
Zapewne
niektórzy czytając te słowa wzruszą ramionami i pomyślą: “jednak te budzące
grozę proroctwa pochodzą przede wszystkim ze Starego Testamentu i czy w świetle
Ewangelii są one nadal aktualne? O, gdyby ci ludzie pojęli swoją pomyłkę! Gdyż:
1. Nowy Testament,
jak już się o tym przekonaliśmy w całej rozciągłości, potwierdza
starotestamentowe przekazy o nieodwracalności kary, która przyjdzie na ziemię.
2. Jeżeli
ktoś odrzuca proroctwo o karze, która przyjdzie na ludzi na tym świecie, to cóż
pocznie z tym Słowem Bożym, które mówi o tysiąckroć gorszej karze, na drugim świecie,
w
piekle?
3. Chcemy
to widzieć czy nie, ale wydarzenia dni dzisiejszych są podobne do tych, o
jakich mówią posępne słowa proroctw. Przeżywaliśmy rzezie i masakry, które
przekraczają ludzką wyobraźnię, ale to, co przyjdzie, będzie jeszcze gorsze.
Wobec tego jak można wierzyć tylko w takiego Boga, który będzie patrzył z pobłażaniem
na taką koncentrację zła i grzechu. Jedno jest pewne: świat dojrzał do
Armagedonu. Pomyślmy o nienawróconych grzesznikach,
ostrzegajmy ich i stańmy zdecydowanie po stronie Zwycięzcy, tego, który
nadchodzi!
Renę Pachę
(tłum. Zdzisław Lechowski) c.d.n.
Po
skończeniu dzieła stworzenia Bóg, pragnąc zapewnić ludziom szczęście, podjął
trojakie działanie, niestety kolejno udaremnione przez samych ludzi. Najpierw
umieścił ich w pięknym ogrodzie, który jednak musieli opuścić z powodu
swojego grzechu. Potem przez Sela wzbudził nową generację ludzi, lecz niestety powodu ich zupełnego
zepsucia musiał zesłać potop, a w końcu potomkowie Noego, cudownie
uratowanego z potopu, ściągnęli na siebie karę pomieszania języków i
rozproszenia po całej ziemi. Począwszy od 12 rozdziału pierwszej Księgi Mojżeszowej Bóg zrezygnował z roli narodów w
dziele uszczęśliwienia człowieka, aż do momentu, kiedy będzie im głoszona Ewangelia
(czas opisany w Dziejach Apostolskich). Następnie w tym samym celu Bóg powołał
jeden naród, który miał dać światu Mesjasza i Słowo Boże. Z suwerennej łaski Bożej Abraham
został powołany na protoplastę tego narodu: “Wyjdź z ziemi swojej i od rodziny
swojej i z domu ojca twego do ziemi, która ci wskaże, a uczynić z ciebie naród
wielki i będę ci błogosławił i uczynić sławnym imię twoje... i będą w tobie błogosławione wszystkie
plemiona ziemi” (1 Moj. 12,13). Słowa te zawierała w sobie trzy główne obietnice:
a) podaruję
ci ziemię: Palestynę,
b) rozmnożę
cię tak, że powstanie z ciebie wielki naród: Izrael,
c) będę ci
tak błogosławił, że staniesz się błogosławieństwem dla wszystkich narodów.
Jest
to trojakie błogosławieństwo: błogosławieństwo objawienia się samego Boga, błogosławieństwo
Słowa Bożego i błogosławieństwo narodzenia się Zbawiciela świata, Pana Jezusa
Chrystusa.
Bóg wiele razy powtarzał
Abrahamowi te obietnice i potwierdził je zawierając z nim wieczne przymierze
(1 Moj.). Przymierze to przeszło na Izaaka, Jakuba, na ich potomków i zostało
przez Boga wielokrotnie uroczyście potwierdzone. Bóg mówił do Jakuba: “Oto Ja
rozpłodzę i rozmnożę cię
i uczynić cię zgromadzeniem ludów i dam ci tę ziemię na wieczną własność potomstwu
twemu po tobie” (1 Moj. 48,4), a na Górze Synaj powiedział do ludu
izraelskiego: “A teraz, jeżeli pilnie słuchać będziecie głosu mojego i
przestrzegać mojego przymierza,
będziecie szczególną moją własnością pośród wszystkich ludów... A wy będziecie
mi królestwem kapłańskim i narodem świętym” (2 Moj. 19,5.6).
Do Dawida,
który był przodkiem Pana Jezusa i Królem według Bożego serca, tak mówił Bóg: “I
trwać będzie twój dom i twoje królestwo na wieki przede mną, tron twój też
utwierdzony będzie na wieki” (2 Sam. 7,16). “Raz przysiągłem na świętość moją,
że nie skłamię Dawidowi. Potomstwo jego trwać będzie na wieki, a tron jego
jak słońce przede mną, jak księżyc, ustanowiony na wieki, wierny świadek na niebie”
(Ps. 89,36-38). W ów dzień Jezus Chrystus usiądzie na tronie Dawida, aby założyć
swoje Królestwo, tak dawno przyrzeczone Izraelowi.
Co za
cudowne powołanie. Żydzi nie byli wierni temu powołaniu, lecz Bóg mimo ich
woli do dziś wypełnił już większość swoich obietnic. Nie zapomnijmy o tym co
powiedział sam Pan Jezus: “Zbawienie pochodzi od Żydów” (Jan 4,22).
W tej części
naszej pracy chcemy rzucić nieco światła na przyszłość narodu żydowskiego, do
której odnosi się wiele proroctw Pisma Świętego; ale żeby te przepowiednie
zrozumieć, musimy choć krótko przypomnieć sobie, jak wypełniły się proroctwa
dotyczące przeszłości tego narodu.
1 Moj. 46,17 2 Moj. 112(12,35-36) |
|
2. Król
Królów Pan Jezus Chrystus i królowie judzcy będą pochodzić z pokolenia ludy
1 Moj. 49,10. |
2 Sam. 7,16. Hebr. 7,14. |
3.
Izraelici, którzy wzbraniali się wejść do ziemi obiecanej, będą błądzić 40
lat po pustyni i tam umrą. 4 Moj. 14,32-34. |
5 Moj. 2,14-15. |
4. Izrael będzie narodem wyodrębnionym, nie mieszającym się z innymi narodami. 4 Moj. 23,9. |
I tak
jest od tysiącleci do dnia dzisiejszego. 1 Sam. 8,5. |
5. Izrael
odrzuci teokrację wprowadzoną przez Mojżesza i ustanowi nad sobą króla. 5 Mój.
17,14-15. |
2 Król. 17,67. |
6. Naród izraelski odpadnie od Boga, będzie
uprowadzony do niewoli, a kraj ich zostanie przeklęty. 5 Moj. 28,20-24;
47-48; 64-66 i inne. 3 Moj. 26,14-39. 65 lat
przed tym, nim się stało, prorok Izajasz powiedział, że Królestwo
Izraelskie zburzy król asyryjski, a ludność wyprowadzi do Asyrii. Izaj.
7,8.17-20. Ten sam los spotka
Królestwo Judzkie z ręki króla babilońskiego. Niewola będzie trwać 70 lat
Jer. 25,911:29.10. |
2 Król. 36,20-21 |
7. Bóg
oznajmił na długo przedtem, nim się stało, że wzbudzi króla Persów Cyrusa,
który wypuści Żydów z niewoli i pozwoli odbudować świątynię. Izaj. 44,28;
45,13. |
Ezdr. 1-12 |
8. 49 lat
przedtem, niż się stało, Daniel oznajmił o czasie i okolicznościach
odbudowy Jerozolimy. Dan. 9,25. |
Neh. 2,417:6.516 |
9. Izrael
nie pozna swojego Mesjasza, pogardzi nim, wyda Go za 30 srebrników, umęczy Go
i przebije mu dłonie. Izaj. 53,23; 49,7; Zach. 11,12-13: 12.10; 13,6. |
Mat. 26.15; 27,310. 22-23. 27-44 |
10.
Jerozolima i świątynie będą ponownie zburzone, tak że nie pozostanie kamień
na kamieniu. Dan. 9,26; Mat. 24.12. |
Proroctwo
to wypełniło się w 70 roku. Zginęło wtedy 1.100.000 Żydów. |
11. Żydzi
wzięci do niewoli przez Rzymian zostaną wystawieni na sprzedaż jako
niewolnicy, lecz nie znajdą tego, kto by ich kupił. 5 Moj. 28,68. |
W
istocie, Rzymianie wystawili na sprzedaż także masy żydowskich niewolników,
że rynki niewolników były przepełnione. |
12. Sam
Pan Jezus zapowiedział karę, która spotka ten naród, który go ukrzyżował.
Mat. 23,36: 24,34; Łuk. 21.20-24. |
Ta
zapowiedź wypełniła się 37 lat później w roku 70, a w latach 132-135 po stłumieniu
ostatniego powstania Żydów, cesarz Hadrian kazał zaorać miejsce, gdzie stała
świątynia. Zginęło wtedy 500.000 Żydów. |
Jakże
łatwo można przedstawić dowody o dosłownym wypełnieniu się tych i wielu
innych proroctw, dotyczących przeszłości Izraela. To samo dotyczy proroctw o
pierwszym przyjściu Pana Jezusa, które zamieściliśmy na początku tej książki.
Pismo Święte zawiera też wielką liczbę innych proroctw, odnoszących się do
przyszłości Izraela. Pan Jezus powiedział: “Zaprawdę powiadam wam: Dopóki nie
przeminie niebo i ziemia,
ani jedna jota, ani jedna kreska nie przeminie z zakonu, aż wszystko to się
stanie” (Mat. 5,18). Naturalnie, chcielibyśmy dużo więcej wiedzieć o sposobie
i okolicznościach wypełnienia się tych proroctw, ale to nie jest możliwe.
Lecz będziemy przekonani,
że każde proroctwo przez moc Bożą całkowicie się wypełni.
1. Odrzucenie Izraela.
Bóg
niewątpliwie odrzucił Żydów, wtedy, kiedy wyrzekli się i ukrzyżowali
Mesjasza. Wieśniacy zabili ukochanego syna gospodarza. Pan Jezus tak o tym
powiedział: “Gdy więc przyjdzie Pan winnicy, wytraci sromotnie tych złoczyńców,
a winnicę wydzierżawi innym wieśniakom, którzy mu we właściwym czasie będą
oddawać owoce. Dlatego powiadam wam, że Królestwo Boże zostanie wam zabrane a dane narodowi, który
będzie wydawał jego owoce” (Mat. 21,40-41.43). W Dziejach Apostolskich
czytamy, jak stopniowo zwiększyła się liczba wierzących pogan, członków zborów,
na niekorzyść liczby niewiernych Żydów (chociaż im najpierw była opowiadana Ewangelia). “Wam to
najpierw miało być opowiadane Słowo Boże, skoro jednak je odrzucacie i uważacie
się za niegodnych życia wiecznego, przeto zwracamy się do pogan. Dobrze Duch Święty
powiedział do ojców waszych przez proroka Izajasza... Będziecie stale słuchać, a nie będziecie
rozumieli, będziecie ustawicznie patrzeć, a nie ujrzycie. Albowiem otępiało
serce tego ludu, uszy ich dotknęła głuchota, oczy swe przymrużyli, żeby
oczami nie widzieli i uszami nie słyszeli i sercem nie rozumieli i nie nawrócili się, a ja żebym ich nie
uleczył. Niechże więc wam będzie wiadome, że do pogan zostaje posłane to
zbawienie Boże, oni też słuchać będą” (Dz. Ap. 13,46; 28,25-28).
Odtąd
zostały zatrzaśnięte drzwi dla Izraela, jako dla narodu. Żyd, który uwierzy w
Jezusa Chrystusa i pokutuje, tak samo będzie zbawiony jak i poganin (Rzym.
10,12-13), lecz Żydzi jako naród wybrany zostali na razie pozbawieni swoich
praw. Z tego powodu serce Pawła dręczył ustawiczny ból, gdyż umiłował swój
naród. Paweł w liście do Rzymian w
przejmujących słowach opisuje przepaść, w jaką dobrowolnie stoczył się naród
izraelski: “Potknęli się oni o kamień obrazy... pozostali zaś ulegli
zatwardziałości, jak napisano: zesłał Bóg na nich ducha znieczulenia, dał im
oczy. które nie widzą... Ich upadek
stał się bogactwem świata, a ich porażka bogactwem pogan... odrzucenie ich
jest pojednaniem świata... niektóre z gałęzi (drzewa oliwnego) zostały odłamane
(niewierzący Żydzi)... Bóg nie oszczędził gałęzi naturalnych... Zważ tedy na
surowość Bożą dla tych,
którzy upadli... Chcę wam bracia odsłonić tę tajemnicę, zatwardziałość przyszła
na część Izraela, aż do czasu, gdy poganie w pełni wejdą” (Rzym. 9,32;
10,825).
Odrzucenie
Izraela rozpoczęło się w czasie życia Pawła, a po jego śmierci wyraziło się
strasznym sądem Bożym (zdobycie i zburzenie Jerozolimy przez Rzymian w 70
roku).
W liście do
Tesaloniczan Paweł tak pisze o tych Żydach, którzy prześladowali chrześcijan:
“Którzy i Pana Jezusa zabili i proroków i nas prześladowali i Bogu się nie
podobają i wszystkim ludziom są przeciwni; ażeby dopełnić miary grzechów
swoich, przeszkadzają nam w zwiastowaniu poganom zbawiennej wieści. Ale gniew
Boży spadł na nich na dobre” (1 Tes. 2,15-16).
2. Nowy lud
Boży.
Przez Pana Jezusa Chrystusa nowe przymierze weszło na miejsce starego. Zostało to znakomicie objaśnione w liście do Żydów: Poprzednie przykazanie zostało usunięte i zastąpione przez nowe (Hebr. 7,18-19; 8,7.13). Jezus, najwyższy kapłan, jest pośrednikiem o wiele lepszego, nowego przymierza (Hebr. 8,6; 9,15).
Czy można więc powiedzieć, że Izrael, lud Boży Starego Testamentu został całkowicie odrzucony, aby zrobić miejsce dla nowego ludu, dla Kościoła? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Jedno jest jednak pewne. Bóg poprzez słowa Ewangelii wzbudził Abrahamowi nowych potomków.
a.
Niewierni Żydzi nie są członkami prawdziwego Izraela.
“Nie
wszyscy, którzy pochodzą z Izraela są Izraelem i nie wszyscy są dziećmi
dlatego, że są potomstwem Abrahamowym... nie dzieci cielesne są dziećmi Bożymi,
lecz dzieci obietnicy liczą się za potomstwo... Albowiem nie jest ten Żydem,
który jest nim na zewnątrz i nie to jest obrzezanie, które jest widoczne na
ciele. Ale ten jest Żydem, który jest nim wewnętrznie” (Rzym. 9,68; 2.28-29).
b. Ci, którzy uwierzyli w Jezusa Chrystusa są duchowymi potomkami Abrahama.
Abraham
..otrzymał znak obrzezania... z wiary... aby był ojcem wszystkich wierzących
nieobrzezanych... i aby był ojcem obrzezanych, którzy nie tylko są obrzezani,
ale też wstępuje w ślady wiary ojca naszego Abrahama z czasów przed
obrzezaniem. Przeto obietnica została dana... całemu potomstwu, nie tylko
temu, które polega na zakonie, ale i temu, które ma wiarę Abrahama, ojca nas
wszystkich” (Rzym. 4,12.16). “Z tego możecie poznać, że ci, którzy są z
wiary, są synami Abrahama. Chrystus
wykupił nas... aby błogosławieństwo Abrahamowe przeszło na pogan w Jezusie
Chrystusie... A jeśli jesteście Chrystusowi, tedy jesteście potomkami
Abrahama, dziedzicami według obietnicy” (Gal. 3,7.13-14.29).
Hagar niewolnica Abrahama jest
symbolem “teraźniejszego
Jeruzalem (żydowskiej synagogi), gdyż jest w niewoli razem z dziećmi swymi.
Jeruzalem zaś, które jest w górze (Kościół), jest wolne i ono jest matką naszą...
Lecz co mówi Pismo? Wypędź niewolnice i syna jej; nie będzie bowiem
dziedziczył syn niewolnicy
z synem wolnej. Albowiem ani obrzezanie nic nie znaczy, lecz nowe stworzenie.
A pokój i miłosierdzie nad tymi wszystkimi, którzy tej zasady trzymać się będą
i nad Izraelem Bożym” (Gal. 4,25-30; 6,15-16). “My bowiem jesteśmy obrzezani,
my, którzy czcimy Boga
w duchu i chlubimy się w Chrystusie Jezusie, a w ciele ufności nie pokładamy”
(Fil. 3,3; równ. F. 2,11-19; l Ptr. 2,9-10).
I tak stał się Abraham ojcem wielu narodów; potomstwo jego jest tak liczne jak gwiazdy na niebie i piasek na morskim brzegu (1 Moj. 17.4; 22,17; Rzym. 4,17).
c. Lud
nowego przymierza składa się ze wszystkich wierzących, zarówno z Żydów jak i
z pogan.
Niestety,
większość narodu żydowskiego odrzuciła Mesjasza, ale nie ulega wątpliwości, że
ci z nich, którzy uwierzyli, są członkami Kościoła tak jak i nawróceni
poganie. “Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz
mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie
Chrystusie. A jeśli jesteście Chrystusowi, tedy jesteście potomkami Abrahama, dziedzicami według obietnicy”
(Gal. 3.28-29). “Poganie są współdziedzicami i członkami jednego ciała i współuczestnikami
(z wierzącymi Żydami) obietnicy w Chrystusie Jezusie przez Ewangelię” (Ef.
3,6 równ. l Kor. 12.13; Kol. 4.11).
d. Jaka
jest więc obecna i przyszła sytuacja narodu żydowskiego?
Po
pierwsze, w obecnym stanie rzeczy można by zapytać, czy naród izraelski
(potomstwo Abrahama według ciała) nie stracił przed Bogiem prawa do
egzystencji, a następnie, czy nam (Kościołowi) wolno rościć sobie prawa do
wszystkich duchowych obietnic danych kiedyś Izraelowi. Taki pogląd panował w
czasie reformacji, a w pewnych kręgach chrześcijaństwa
panuje
jeszcze i dzisiaj. Ci, którzy tak myślą, w słowie “Syjon”, tak często
spotykanym w Starym Testamencie, widzą Kościół i wierzą, że w Kościele zostały
wypełnione wszystkie obietnice dane Izraelowi.
Ze
względu na to, że ci, którzy uwierzyli w Jezusa Chrystusa, są w sensie
duchowym potomkami Abrahama, na pewno stosuje się do nich wiele obietnic
starotestamentowych. Jakkolwiek Pawłowi jako pierwszemu było dane odsłonić
tajemnicę Kościoła (Ef. 3,10), to jednak znajdujemy o niej wzmianki już u
niektórych dawniejszych proroków. Na przykład Sara, małżonka Abrahama, była
symbolem Kościoła (Gal. 4,22-26). Ale przecież nie chodzi o to, aby w sensie duchowym
przenieść na kościół wszystkie obietnice błogosławieństw, dane ludowi Bożemu
w Starym Testamencie, by pozostało mu tylko dosłowne wypełnienie się każdego
przekleństwa. Poza tym, jeżeli ktoś zada sobie trud dokładnego przestudiowania każdego proroctwa Pisma, to
szybko dojdzie do wniosku, że wiele proroctw odnosi się tylko do Izraela, a
nie do Kościoła, że nie można ich wszystkich pojmować jedynie w duchowym,
chrześcijańskim sensie. Wiemy przecież, że naród izraelski w przedziwny sposób doznał dosłownego wypełnienia
się wielu proroctw. Na tej podstawie wierzymy, że podobnie wypełnia się i
inne proroctwa i że ten naród czeka jeszcze niezwykła przyszłość.
3. Bóg
postanowił odnowić swój wybrany naród.
Nie
będziemy tu wymieniać obietnic Starego Testamentu, o których będzie mowa później.
Teraz przytoczymy tylko niektóre teksty Nowego Testamentu, odnoszące się do
odbudowy, odnowienia narodu izraelskiego. Piotr tak powiedział do Żydów, którzy
ukrzyżowali Zbawiciela: “Przeto opamiętajcie się i nawróćcie, aby były zgładzone grzechy wasze. Aby
nadeszły od Pana czasy ochłody i aby posłał przeznaczonego dla was Chrystusa
Jezusa, którego musi przyjąć niebo aż do czasu odnowienia wszechrzeczy, o
czym od wieków mówił Bóg przez usta świętych proroków swoich” (Dz. Ap. 3,19-21). Słowa
te mówią o chwalebnym powrocie Pana Jezusa, który rozpocznie dzieło odnowy
Izraela. Powrót ten nastąpi po dopełnieniu się czasu pogan (Łuk. 21,24).
Dalej
Paweł wyjaśnia, że Bóg wybrał Izraela tylko z łaski. Bóg, obierając Izraela
według swojej suwerennej woli, nie popełnił błędu. On nie żałuje tego, co
uczynił. Wprawdzie Żydzi zabijając Pana Jezusa i prześladując wierzących
stali się nieprzyjaciółmi Boga, ale On od wieczności przewidział ich postępki
i pomimo tego dał im stałe
obietnice duchowego i doczesnego błogosławieństwa. “Co do wybrania, są umiłowanymi
ze względu na praojców. Pytam więc, czy Bóg odrzucił swój lud? Bynajmniej...
nie odrzucił Bóg swojego ludu, który uprzednio sobie upatrzył” (Rzym. 11.28;
11,12). Bóg nie
omieszka dotrzymać swojego słowa. Słowo “aż” jest użyte w niżej wymienionych tekstach
trzy razy i jest związane z terminem, po którym nastanie nowy porządek nie
tylko dla Izraela, ale i dla wszystkich ludzi. “Jerozolima będzie zdeptana
przez pogan, aż się
dopełnią czasy pogan” (Łuk. 21,24). “Oto wasz dom pusty zostanie... aż powiecie:
Błogosławiony, który przychodzi w imieniu Pańskim” (Mat. 23,38-39). “Zatwardziałość
przyszła na część Izraela aż do czasu, gdy poganie w pełni wejdą, i w ten
sposób będzie zbawiony
cały Izrael” (Rzym. 11,25-26).
W
ten sposób Paweł dobitnie podkreśla, że wprawdzie Bóg odrzucił Izraela, ale
nie całego i nie na zawsze.
a. Bóg w
tym narodzie pozostawiał i nadal będzie pozostawiał “resztę”, według wyboru łaski.
Dobitnym przykładem tego jest Paweł, są Apostołowie i owi nieznani nam z
imienia, z liczby “siedmiu tysięcy” (Rzym. 9.27-29; 11.15). To są właśnie ci,
których Paweł nazywa “Izraelem Bożym” (Gal. 6,16).
b. W końcu
będzie uratowany cały Izrael.
“Bo jeśli
ich upadek stał się bogactwem świata... to o ileż bardziej ich pełnia?...
Czym będzie przyjęcie ich, jeżeli nie powstaniem do życia z martwych? Ale i
oni, jeżeli nie będą trwali w niewierze, zostaną wszczepieni (w drzewo oliwne
Bożej łaski), gdyż Bóg ma moc wszczepić ich ponownie... O ileż pewniej zostaną
wszczepieni w swoje drzewo oliwne ci, którzy z natury do niego należą...
Zatwardziałość przyszła na część Izraela, aż do czasu, gdy poganie w pełni
wejdą. I w ten sposób będzie zbawiony cały Izrael, jak napisano: Przyjdzie z Syjonu wybawiciel i odwróci bezbożność
od Jakuba. A to będzie przymierze moje z nimi, gdy zgładzę grzech ich. Tak i
oni teraz, gdy wy dostępujecie miłosierdzia, stali się nieposłuszni, ażeby i
oni teraz miłosierdzia dostąpili” (Rzym. l 1,12-15. 23-27.31).
To przymierze, o którym wspomina Paweł, to naturalnie nowe przymierze, o którym prorokował Jeremiasz i które trwa w mocy od prawie dwóch tysięcy lat (Jer. 31,31-34; Hebr. 8,711). Naród żydowski będzie przyjęty do tego przymierza, gdy nawróci się do Jezusa Chrystusa.
c. Naród żydowski
będzie trwał aż do skończenia czasów.
Wiemy już o tym, że Izrael nawróci się wtedy, kiedy Pan Jezus przyjdzie powtórnie na ziemię, “gdy poganie w pełni wejdą” to znaczy wtedy, kiedy Kościół osiągnie liczebność zaplanowaną przez Boga.
Wszyscy
prorocy Starego Testamentu są zgodni co do tego, że naród żydowski będzie
trwał aż do Jego końca. Poniżej wymienimy niektóre proroctw, które mówią, że
naród żydowski będzie mieszkał w Palestynie w czasie:
antychrysta (Dan. 11,41-12,1.7);
gdy Gag napadnie na kraj (Ezech. 38,8);
bitwy na miejscu zwanym Armagedon (Jod 3,67.21);
gdy Pan Jezus stanie na Górze Oliwnej (Zach. 14,15).
Wtedy się
wypełnią słowa Jeremiasza: “Tak mówi Pan, który ustanowił słońce, by świeciło
w dzień, który wyznaczył księżyc i gwiazdy, by świeciły w nocy... Jeżeli by
te prawa miały się zachwiać przede mną, mówi Pan, to i ród Izraela przestałby
być ludem przede mną po wszystkie dni” (Jer. 31,35-36; równ. Jer. 33,24-26).
Po
przeczytaniu tego rozważania wniosek może być tylko jeden: nawet jeżeli ze
względu na zbawienie nie ma Żyda ani Greka, to jednak Izrael nadal istnieje
jako wybrany naród Boży. Jezus Chrystus jest wypełnieniem wszystkich obietnic
danych ojcom tego narodu, a pożytek z obrzezania “jest wielki pod każdym względem”, gdyż niewierność Izraela
nie może zniweczyć wierności Bożej (Rzym. 15,8; 3,1.3).
Boży
plan w stosunku do Izraela wypełni się niechybnie, a na czym on polega, o tym
napiszemy w następnych rozdziałach.
Ostatnie
wydarzenie związane z odrzuceniem Izraela, które było omawiane w tym
opracowaniu, to wygnanie Żydów z Palestyny w 70 roku. Następny, dawno
przepowiedziany etap, to ich rozproszenie po całym świecie.
1. Izrael będzie rozproszony po całym okręgu ziemi.
“I
rozproszy was Pan między ludami, a pozostaniecie tylko nieliczna garstka wśród
narodów, do których was Pan zaprowadzi. I rozproszy cię Pan pomiędzy
wszystkie ludy od krańca po kraniec ziemi... (5 Moj. 4,27-28,64; równ. Jer.
9,15). “I padną od ostrza miecza i zostaną uprowadzeni do niewoli u
wszystkich narodów, a Jerozolima będzie zdeptana przez pogan, aż się dopełnią
czasy pogan” (Łuk. 21,24). W istocie, na całej ziemi nie ma kraju, w którym
by nie było Żydów. I dopiero w dziewiętnastym wieku przestano ich uważać za mniej wartościowych
obywateli i narody przyznały im równe prawa obywatelskie.
2. Izrael
nie znajdzie pokoju w krajach, do których został rozproszony
Gdy
krzyżowano Jezusa, Żydzi wołali: “Krew jego na nas i na dzieci nasze” (Mat.
27,25). Nieszczęśni, nie wiedzieli, co czynili. Wypełniły się dosłownie
wszystkie przekleństwa z góry Ebal, które wypowiedział Mojżesz: “Ale i u tych
narodów nie będziesz miał wytchnienia i nie będzie odpoczynku dla stopy
twojej nogi, lecz Pan da ci tam serce zatrwożone, oczy przygasłe i duszę zbolałą. Życie twoje będzie
ustawicznie zagrożone i lękać się będziesz nocą i dniem i nie będziesz pewny
swego życia. Rano będziesz mówił: Oby już był wieczór, a wieczorem będziesz mówił:
Oby już było rano, z powodu trwogi twego serca, która cię ogarnie i na widok tego, co będziesz
oglądał twymi oczyma” (5 Moj. 28,65-67; równ. 3 Moj. 26,36.38-39).
Nie
jest możliwe, aby wymienić wszystkie prześladowania, rugowania, masakry,
tortury, szantaże i rabunki, które w ciągu wieków znosił ten naród w tak
zwanych krajach chrześcijańskich. Już Jeremiasz mówił o tym, jak ich kaci będą
się usprawiedliwiać przed sobą i innymi: “Nie my jesteśmy winni, że
zgrzeszyli przeciwko Panu na niwie sprawiedliwości i nadziei ich ojców” (Jer.
50,7). Od tego czasu aż
dotąd ofiary prześladowców idą w dziesiątki milionów.
Poniżej
podajemy przegląd tylko niektórych cierpień zadanych Żydom przez europejskie
narody:
Rycerze
Krzyżowi masakrowali Żydów gdziekolwiek ich spotkali pod zarzutem, że są “zabójcami
Boga”. W 1096 roku w maju w Nadrenii zostało zabitych 12000 Żydów.
Z Anglii,
mocą rozporządzenia z dnia l listopada 1290 r, pod groźba powieszenia wypędzono
wszystkich Żydów. Dopiero po 370 latach zezwolono na osiedlanie się Żydów w
tym kraju.
We Frankonii, Bawarii i
Austrii od wiosny do jesieni 1298 r. zamordowano ok. 1000000 Żydów.
We wrześniu 1306 r., pod groźba kary śmierci, wypędzono z Francji 100000 Żydów. W 1348 r. obwiniono Żydów o sprowadzenie morowego powietrza i z tej okazji uśmiercono ich więcej niż 1000000.
W 1492 r, 2
sierpnia, wielcy inkwizytorzy pod kara śmierci wygnali z Hiszpanii 300000 Żydów.
W latach
1648-1658, podczas wojen rosyjsko-polsko-szwedzkich, zostało zabitych 400000
polskich Żydów.
Dopiero w
1791 r. Francja jako pierwsze państwo zniosła wyjątkowe ustawodawstwo
skierowane przeciw Żydom.
Faraonowie egipscy, władcy asyryjscy, cesarze rzymscy, krzyżowcy, wodzowie Gotów, święci inkwizytorzy, wodzowie faszyzmu robili wszystko, co było w ich mocy, aby zrealizować największy plan ich życia: zniszczyć naród żydowski. Używali wszystkich metod: więzienia, banicji, konfiskaty mienia, rabunków, szantaży, wyrafinowanych tortur, masowych rzezi ale wszystko na próżno. Im więcej Żydzi byli uciskani, tym bardziej wzrastała ich liczba, tak jak kiedyś, w Egipcie.
Po
masowych rzeziach w średniowieczu liczba ludności żydowskiej w Europie w
przybliżeniu tak się kształtowała:
na początku
wieku 16 było ich tylko 1 milion
na początku
wieku 18 było ich 3 miliony
na początku
wieku 19 było ich 5 milionów
w 1896 roku było ich 11 milionów
w 1919
roku było ich 13 milionów
w 1933
roku było ich 16 milionów
a więc trzy
razy tyle, ile w “złotym wieku” panowania Dawida i Salomona.
Prawdziwym
cudem jest, że naród żydowski przetrwał tę gehennę. Jest on dla całego świata
żywym dowodem prawdziwości proroctw Bożych oraz wypełniania się planu Bożego,
dotyczącego tego narodu.
Podobno
Napoleon zażądał kiedyś od arcybiskupa Mediolanu, aby ten dał mu przekonywujący,
ale najkrótszy dowód na to, że Słowo Boże jest “tak i Amen”. Arcybiskup
Mediolanu bez słowa wskazał cesarzowi palcem na jego marszałka Massena, który
był Żydem.
Zwróćmy
uwagę na to, że Bóg użył cierpień, aby zachować odrębność swojego ludu wśród
innych narodów i w ten sposób umożliwić mu przetrwanie. Od kiedy przyznano Żydom
pełne prawa obywatelskie wśród narodów świata, rozpoczął się wśród nich
proces asymilacji i rezygnacji ze swojej odrębności, a nawet religii.
3. Izrael będzie
przekleństwem wszystkich narodów, wśród których będzie mieszkał.
“I
uczynię ich zgrozą dla wszystkich królestw ziemi, przekleństwem i postrachem
i pośmiewiskiem i hańbą u wszystkich narodów, do których ich rozproszę. Za
to, że nie słuchali moich słów mówi Pan...” (Jer. 29,18-19). “Lecz gdy
przybyli do narodów, wtedy tam, dokądkolwiek przybyli, znieważali moje święte imię, gdyż mówiono
o nich: Oni są ludem Pana, musieli wyjść z jego ziemi. Wtedy żal mi było
mojego świętego imienia, które znieważył dom izraelski wśród ludów, do których
przybył” (Ezech. 36,20-21). Potem, gdy Bóg oznajmił o nowej przyszłości swojego ludu, mówił tak: “Jak
byliście, domu Judy i domu Izraela, przekleństwem wśród narodów, tak wybawię
was i będziecie błogosławieństwem!” (Zach. 8,13).
Jonasz,
nieposłuszny prorok, jest symbolem niewiernego Izraela. Posłany do pogan
wzbraniał się przekazać im Boże ostrzeżenie, dokładnie tak samo jak Izrael;
zamiast zanieść do pogan Ewangelię, oddał w ich ręce Jezusa, tak jak Jonasz
uciekł sprzed oblicza Pana wszedłszy na pokład okrętu, tak samo Żydzi już,
dwa tysiące lat poprzez morze narodów uciekają
przed swoim Bogiem. Gdziekolwiek się zatrzymają, są powodem niepokoju i
rozruchów. Bóg również zesłał burzę z powodu obecności Jonasza na okręcie.
Morze się uspokoiło dopiero wtedy, gdy Jonasz został wyrzucony za burtę okrętu,
tak jak i Żydzi bywali
wyrzucani z różnych krajów, Jonasza połknęła ryba, nie zdołała go jednak
strawić, tak i narody nie potrafią doprowadzić do asymilacji Izraela. Ryba
wypluła Jonasza na brzeg, tam skąd uciekł, tak i narody wypchną Izraela do
jego ojczyzny, tam skąd przyszedł.
Lecz Bóg powołał Jonasza po raz drugi, wtedy wreszcie był on posłuszny Bożemu
rozkazowi, poszedł do Niniwy, zwiastował poselstwo Boże i mieszkańcy miasta
pokutowali i nawrócili się. Tak samo będzie z Izraelem; kiedy pełen skruchy
osiądzie znów w swoim
kraju, wtedy Bóg powoła go po raz drugi, aby głosił Ewangelię wśród pogan, którzy
tym razem nawrócą się dla jego świadectwa.
I
tak wyrok Boży ścigał Żydów na ich tułaczych drogach. Na pewno byli oni
nieraz plagą dla krajów, do których przybywali i w pewnym stopniu wywoływali
nieprzyjazne nastawienie narodów do siebie samych, ale któż jest bez winy,
niech pierwszy rzuci w nich kamieniem. Czyż tak zwane aryjskie narody, począwszy
od Rzymian, nie udowodniły, do jakich czynów są zdolne?
4. Teraz również
Żydzi stanowczo odrzucają Jezusa Chrystusa.
W
podobieństwie o dziesięciu minach poddani nienawidzili swojego Pana. Gdy udał
się w podróż, wysłali za nim poselstwo z tymi słowy: “Nie chcemy, aby ten królował
nad nami” (Łuk. 19,14). Żydzi jako naród nie poznali jeszcze Jezusa Chrystusa,
nie odstąpili od swojej niewiary. Nadal pogardzają Jego imieniem, a nawet Go
nienawidzą. Niestety, również, i sposób życia tak zwanych “chrześcijan” jest
dla nich często odstraszającym przykładem chrześcijaństwa.
5. Zostało
im odjęte wszystko, co należało do starotestamentowego nabożeństwa.
Krwawe
ofiary i służba ofiarnicza w świątyni były według prawa mojżeszowego podstawą
społeczności z Bogiem. Wszystko to zostało im odjęte, tak jak prorokował
Ozeasz: “Gdyż synowie Izraela będą przez dłuższy czas bez króla i bez księcia,
bez ofiary i bez posągu, bez efodu i bez terafów” (Oz. 3.4). Tron Dawida nie
jest zajęty i żaden prorok nie zwiastuje Izraelowi Słowa Bożego. “Oto idą
dni, mówi Wszechmogący Pan, że ześlę głód na ziemię, nie głód chleba ani pragnienia wody, lecz słuchania
słów Pana. I wlec się będą od morza do morza i tułać się z północy na wschód,
szukając słów Pana, lecz nie znajdą” (Amos 8,11-12). Żydom brakuje słów
Nowego Testamentu, a Starego Testamentu nie są jeszcze w stanie zrozumieć. “Lecz umysły ich otępiały.
Albowiem aż do dnia dzisiejszego przy czytaniu starego przymierza ta sama zasłona
pozostaje nieodsłonięta, gdyż w Chrystusie zostaje ona usunięta. Tak jest po
dzień dzisiejszy, ilekroć czyta się Mojżesza, zasłona leży na ich sercu. Lecz gdy się do Pana
nawrócą, zasłona zostaje zdjęta” (2 Kor. 3.14-16).
6. Jednak
nawet w rozproszeniu naród żydowski pozostaje sobą i nie zapomina ani o swoim
Bogu, ani o swym pochodzeniu.
Mówiliśmy
już o tym, że prawdziwym cudem jest to, iż mimo wieków rozproszenia i prześladowań,
naród ten istnieje, podczas gdy inne narody starożytności dawno już zeszły ze
sceny świata. Nie istnieją już narody współczesne prorokom Starego
Testamentu, jak: Egipcjanie, Asyryjczycy, Babilończycy, Persowie, Grecy, Rzymianie. Pozostali tylko Żydzi,
jako świadkowie prawdy Słowa Bożego. Swego czasu Bileam tak prorokował o
Izraelu: “Oto lud, który mieszka na osobności i między narody się nie zalicza”
(4 Moj. 23,9). A Pan Jezus powiedział: “Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie” (Mat.
24,34). Bez cudownej interwencji Boga nie można by wyjaśnić istnienia
Izraela.
Ale
tu nie chodzi o zachowanie Izraela tylko jako narodu. Bóg mówi o nim jeszcze
takie słowa: “Wtedy ci z was, którzy ocaleją, będą mnie wspominać wśród narodów,
do których zostali uprowadzeni i skruszę wszeteczne ich serce...” (Ezech.
6,9). “Chociaż, ich rozproszyłem pośród ludów, jednak będą pamiętali o mnie w
dalekich krajach, odchowają swoje dzieci i wrócą” (Zach. 10,9). Tak jak podczas
pierwszej niewoli
(babilońskiej) zachowają w sercach miłość do swojego kraju: “Pamiętajcie o
Panu na obczyźnie, a Jeruzalem miejcie w sercu” (Jer. 51,50). “Na obcej
ziemi, jeżeli zapomnę cię, Jeruzalem, niech uschnie prawica moja! Niech
przylgnie język mój do podniebienia,
jeśli bym nie pamiętał o tobie, jeśli bym nie wyniósł Jeruzalemu nad największą
radość moją!” (Ps. 137,46). Każdy wie o fanatycznym przywiązaniu Żydów do
zakonu i znane jest to powiedzenie, którym się wzajemnie pocieszali: “Obyśmy się
spotkali w przyszłym
roku w Jerozolimie”.
7. Bóg
nadal strzeże Izraela.
“A
jednak gdy przebywać będą w ziemi swoich wrogów, nie wzgardzę nimi i nie
obrzydzę ich sobie tak dalece, by ich wytępić i naruszyć moje przymierze z
nimi, gdyż Ja, Pan, jestem ich Bogiem” (3 Moj. 26.44). “Chociaż zapędziłem
ich daleko między narody i rozproszyłem ich po krajach, jednak byłem dla nich
na krótki czas świątynią w krajach, do których przybyli” (Ezech. 11,16). “Kto
was dotyka, dotyka źrenicy mojego oka” (Zach. 2,12). “Gdyż ja jestem z tobą, mówi Pan, aby cię wybawić.
Albowiem wygubię wszystkie narody, między którymi cię rozproszyłem, lecz
ciebie nie wygubię: będę cię karał według prawa, lecz cię nie zostawię całkiem
bez kary” (Jer. 30,11). I tak wypełnia się dawna obietnica, dana jeszcze Abrahamowi: “I będę błogosławił
błogosławiącym tobie, a przeklinających cię przeklinać będę” (1 Mój. 12,3).
Historia Hamana to uderzający przykład aktualności tych słów. Przyjaciele
tego prześladowcy Żydów tak mówili do niego; “Jeżeli Mordochaj... jest z plemienia żydowskiego, to nie
przemożesz go, a raczej całkowicie upadniesz” (Est. 6,13). Jest rzeczą
dowiedzioną, że wszyscy prześladowcy Izraela sami gotowali dla siebie zgubę.
8.
Palestyna pustkowiem, gdy zabraknie w niej Żydów.
Ziemia Obiecana była ziemią “opływającą w mleko i w miód”,
wiosną i jesienią obficie zraszaną z nieba wodą deszczu, a oczy Boga stale
spoczywały na niej, od początku roku aż do końca roku” (5 Moj. 11,10-15).
Jednak została dotknięta przekleństwem, ze względu na niewierność Izraela. “Ziemia wasza stanie się
pustkowiem, a miasta wasze ruiną. Wtedy ta ziemia będzie miała spłacone jej
zaległe sabaty przez wszystkie dni jej spustoszenia, a wy będziecie w ziemi
waszych wrogów. Wtedy odpocznie ziemia i otrzyma swoje sabaty” (3 Moj. 26,33-34). “Cała jej gleba jest
siarką, solą i pogorzeliskiem. Nie będzie obsiewana, nic na niej nie wyrośnie,
nic wzejdzie na niej żadna trawa... I będą mówić wszystkie narody: Za co Pan
uczynił tak tej ziemi?... I odpowiedzą: Za to, że opuścili przymierze z Panem. Bogiem swoich ojców...”
(5 Moj. 29,22-25). “I rzekłem: Dopókiż Panie? A On odpowiedział: Dopóki nie
opustoszeją miasta i nie będą bez mieszkańców, domy bez ludzi, a kraj nie
stanie się pustynią. Pan uprowadzi ludzi daleko i w kraju będzie wielkie spustoszenie” (Izaj.). “Pozostała
po nich ziemia spustoszona, tak że nikt tamtędy nie przechodził. A tak przepiękny
kraj zamienili w pustynię” (Zach. 7.14).
Prorocy
przepowiadali również i to, że ziemia przestanie być zwilżana deszczem, co było
dodatkową klęską, gdyż ze względu na ukształtowanie powierzchni kraju i
niewielką liczbę rzek i innych naturalnych zbiorników wody, nie można było
liczyć na budowę systemów irygacyjnych. “Strzeżcie się, aby wasze serce nie
dało się zwieść...gdyż Pan zamknie niebiosa, że nie będzie deszczu, a ziemia nie wyda swego
plonu (5 Moj. 11,16-17). “Zniszczę ją (moją winnicę) doszczętnie. Nie będzie
przycinana ani okopywana, ale porośnie cierniem i ostem, nadto nakażę obłokom,
by na nią nie spuszczały deszczu” (Izaj. 5,6). “Zbezcześciłeś kraj swoim wszeteczeństwem
i swoja złością. Dlatego ustały deszcze jesienne i nie było deszczów
wiosennych” (Jer. 3,23).
Powszechnie
znanym faktem jest to, że od prawie dwóch tysięcy lat, z powodu malej ilości
opadów, Palestyna stopniowo stawała się pustynią. Zmienił się klimat krain z
powodu braku lasów i obszarów porośniętych roślinnością.
9. Przy końcu
czasu rozproszenia Żydzi będą sądzeni przez Boga na “pustyni ludów”.
Najpierw
zwróćmy uwagę na to, że rozproszenie narodu żydowskiego będzie długotrwałe. “Gdy
synowie Izraela będą przez dłuższy czas bez króla i bez księcia, bez
ofiary... (Oz. 3,4). “Na córach izraelskich, które długo były spustoszone”
(Ezech. 3). Przy końcu tego czasu Bóg oczyści swój naród po to, aby mógł powrócić
do ziemi obiecanej i do
Jego przymierza “I wyprowadzę was spośród ludów i zgromadzę was z ziemi, w których
zostaliście rozproszeni, ręką mocną i ramieniem wyciągniętym i wylewem
zapalczywości. I zaprowadzę was na pustynię ludów i tam będę się procesował z
wami twarzą w twarz. I
karzę wam przejść pod rózgą i dokładnie was przeliczę. Ale wyliczę spośród
was opornych i odstępców, wyprowadzę ich z ziemi, w której byli
przychodniami, lecz do ziemi izraelskiej nie wejdą i poznacie, że Ja jestem
Pan” (Ezech. 20,34-35; 373).
Los
Żydów w czasie ostatniej wojny potwierdził to, co zostało powiedziane przez
proroka Ezechiela. Zostali oni wyprowadzeni z ziemi, w której byli
przychodniami i jakże chętnie weszliby do Ziemi Obiecanej, lecz niestety nie
weszli, a było ich 6 milionów. Obecnie
imigracja Żydów do Palestyny staje się coraz liczniejsza i jest ona jedynym
rozwiązaniem problemu w świecie, w którym antysemityzm może każdej chwili ożyć
na nowo.
Renę Pachę
(tł. Zdzisław Lechowski)
Izrael
przez wieki i w sposób cudowny nie poddawał się ani prześladowaniom, ani
skutkom rozproszenia, choć nie tworzył już niepodległego państwa, lecz musi w
pełni “zmartwychwstać”, jeżeli w przyszłości ma zająć stanowisko i odegrać
rolę przepowiedzianą przez proroków. Właśnie o tym “zmartwychwstaniu” Izraela
prorokował Ezechiel w znanym objawieniu opisanym w 37 rozdziale.
Prorok
został przeniesiony w widzeniu do doliny wypełnionej całkiem wyschłymi
ludzkimi kośćmi i tam Bóg go zapytał: “Synu człowieczy, czy ożyją te kości? I
odpowiedziałem: Wszechmocny Panie, Ty wiesz!” I na rozkaz Pana stało się, że “powstał
szum i zbliżyły się kości, jedna kość do drugiej... i pojawiły się na nich ścięgna
i porosło ciało i skóra
powlokła po wierzchu, ale ożywczego tchnienia w nich nie było”. Wtedy Pan
nakazał swojemu słudze mówić: “ Przyjdź ożywcze tchnienie z czterech stron i
tchnij na tych zabitych, a ożyją... Wtem wstąpiło w nich ożywcze tchnienie i
ożyli i stanęli na
nogach rzesza bardzo wielka. I rzekł do mnie: Synu człowieczy, te kości to cały
dom izraelski. Oto mówią oni: Uschły nasze kości, rozwiała się nasza
nadzieja, zginęliśmy. Prorokuj więc i powiedz im: tak mówi Wszechmocny Pan:
Oto ja otworzę wasze
groby i wyprowadzę was z waszych grobów ludu mój, i wprowadzę was do ziemi
izraelskiej... I tchnę w was moje ożywcze tchnienie i ożyjecie, i osadzę was
w waszej ziemi i poznacie, że Ja, Pan, to powiedziałem i wykonam mówi Pan”
(37,114).
Niewątpliwie
wyschnięte kości Izraela coraz głośniej budzą się do życia. Bóg w swojej mocy
wyprowadza ich z grobów, spośród narodów, wśród których zostali rozproszeni i
osadza w ziemi ich ojców, ale jeszcze nie ma w nich “ożywczego tchnienia”.
Lecz ta sytuacja się odmieni,
gdy się nawrócą i otrzymają prawdziwe życie.
W
czasach Eliasza siedem tysięcy Żydów nie zgięło swoich kolan przed Baalem. W
czasach apostoła Pawła również została zachowana reszta według wyboru łaski
(Rzym. l 1,25) Przy końcu czasów znajdzie się również wierna garstka, która
po powrocie do ojczyzny uzna w Panu Jezusie Chrystusie Mesjasza. “I stanie się
w owym dniu. Reszta Izraela i uratowani z domu Jakuba... wiernie opierać się
będą na Panu, Świętym Izraelskim. Resztka nawróci się, resztka Jakuba, do Boga
Mocarza. Bo choćby twój lud, Izraelu, był tak liczny jak piasek morski, tylko
resztka z niego się nawróci... jak dąb lub terebint z którego przy ścięciu
został tylko pień. Pędem świętym jest jego pień. W owym dniu latorośl Pana stanie się ozdobą i chwałą...
ocalonych Izraela. Dlatego wywiodę z Izraela potomstwo, a z Judy dziedzica
moich gór, aby moi wybrani wzięli je w posiadanie, a moi słudzy tam
zamieszkali” (Izaj. 10,20-22; 6.13; 4,23: 5,9.)
I dla tej reszty Pan wypełni swoje obietnice.
1. Uczyni to sam Bóg.
“Wspomnę
na moje przymierze z Jakubem, a także na moje przymierze z Izaakiem, a
ponadto wspomnę na moje przymierze z Abrahamem, wspomnę i tę ziemię. A ziemia
ta będzie przez nich opuszczona... A jednak, gdy przebywać będę w ziemi
swoich wrogów... wspomnę dla nich na przymierze z przodkami” (3 Moj.
26,42-45). Gdyż Pan zlituje się nad Jakubem i znowu wybierze Izraela i osadzi
ich we własnej ziemi... gdyż usta Pana to nakazały i Jego Duch je zgromadził.
Bo nie wyjdziecie w pośpiechu i w popłochu nie pójdziecie, gdyż przed Wami pójdzie
Pan i Bóg, a waszą tylną strażą będzie Bóg Izraela”. Izaj. 14,1; 34,16,
52.12. (Również: Ezech. 34,11-14: 37,21, Zach. 10,6.812). Dlatego oto idą dni, mówi Pan, że będzie się mówić:
Jako żyje Pan, który wyprowadził synów izraelskich z ziemi północnej, ze
wszystkich ziem, do których ich wygnał, i sprowadzę ich z powrotem do ich
ziemi, którą dałem ich ojcom” (Jer. 16,14-15).
Zaprawdę,
któż mógłby pozbierać i obudzić do życia tak długo rozproszone i tak bardzo
wyschnięte kości, jeżeli nie Bóg?
2. Bo posłuży
się narodami, aby przeprowadzić swój lud z powrotem do ich ziemi.
Prorok
Izajasz, zaraz po zapowiedzi, że Bóg znów osadzi Izraela w ich ziemi, tak mówi:
“I wezmę ich ludy i przyprowadzę ich na ich miejsce... Tak mówi Wszechmogący
Pan: “Oto Ja podniosę moją i rękę w stronę narodów i wysoko zatknę mój
sztandar dla ludów i przyniosę w swoich objęciach twoich synów, a twoje córki
będę nieść na ramionach...
Twoi synowie przychodzą z daleka, a twoje córki niesione są na rękach... Okręty
tartczyjskie płyną na przedzie, aby przywieźć twoich synów z daleka, wiozą z
sobą swoje srebro i złoto (Tarsis, fenicka kolonia w Hiszpanii na zachodnim
wybrzeżu Morza Śródziemnego,
w okolicy cieśniny Gibraltarskiej) ...Cudzoziemcy odbudują twoje mury, a ich
królowie będą ci służyć” (Izaj. 14,2; 49.22; 60,4.9.10). Widocznie niektóre
narody z radością będzie pomagać Żydom w ich powrocie, gdyż na szczęście są
jeszcze ludy dla Chrystusa
przychylnie usposobione do Żydów. Inne znów narody posłużą się przemocą, aby
się uwolnić od Żydów. Po słówkach: “I sprowadzę ich z powrotem do ich ziemi,
którą dałem ich ojcom”, Jeremiasz tak mówi: “Oto ja poślę po wielu rybaków, mówi
Pan, i ci ich wyłowią;
potem poślę po wielu myśliwych i ci ich upolują na każdej górze i na każdym
pagórku i w rozpadlinach skalnych” (Jer. 16,16). Czyż nie tak dawno nie byliśmy
świadkami przerażającego polowania na Żydów? Byli oni szczuci jak dzika
zwierzyna, ścigani,
chwytani, narażali na niebezpieczeństwie tych wszystkich, którzy przychodzili
im z pomocą i nawet rozpadliny skalne nie dawały im schronienia. Wydaje się, że
działo się to również dlatego, żeby zostały podcięte korzenie, które zapuścili
w te ziemie, w której
byli przybyszami (w krajach europejskich większość Żydów żyła bardzo
wygodnie), ażeby wzbudzić w nich tęsknotę za dawną ojczyzną.
1. Tak, w
Palestynie nie zabraknie żadnego Żyda.
W
Księdze proroka Ezechiela czytamy, że żaden oporny ani odstępca nie wejdzie
do ziemi izraelskiej. Jak się wydaje, będą oni osadzeni i pomrą, gdy będą
jeszcze w rozproszeniu wśród narodów (Ezech. 20,35.38). Ale pozostali wejdą
wszyscy. “Wy, synowie izraelscy, będziecie zbierani jeden za drugim. I stanie się w owym dniu, że
zatrąbi wielka trąba i przyjdą zaginieni... Żadnej z tych rzeczy nie brak, żadna
z nich nie pozostanie bez drugiej, gdyż usta Pana to nakazały i jego Duch je
zgromadził... Wszyscy gromadnie przychodzą do ciebie, twoi synowie przychodzą z daleka, a twoje córki
niesione są na rękach” (Izaj. 27,12-13; 34,16; 60,4. również: Ezech. 39,2S;
Amos 9,9; Mich. 2,12-13). Te obietnice całkiem niedawno wydawały się niepojęte.
Hitler zamierzał wytępić lub wypędzić z europy wszystkich Żydów. Na przykład w Polsce przed rokiem
1939 było 3300000 Żydów. Po klęsce hitleryzmu pozostało ich tylko 70000, w
tym tylko 5000 dzieci. A jednak te, zdawałoby się niewykonalne obietnice,
wypełniają się. Bóg może użyć o wiele bardziej skutecznych sposobów, aby nakłonić Żydów
do powrotu do ich ojczyzny. “I będzie tam droga bita, nazwana Drogą Świętą.
Nie będzie nią chodził nieczysty: będzie ona tylko dla jego pielgrzymów... pójdą
nią wybawieni. I wrócą odkupieni przez Pana i pójdzie na Syjon z radosnym śpiewem. Wieczna radość
owionie ich głowę” (Izaj. 35,8.10).
2.
Repatriantów będzie tak wielu, że kraj ich nie pomieści.
Budowniczowie
twoi spieszą się... gdyż twoje gruzy i zniszczenia i Twoja spustoszona ziemia
będzie teraz za ciasna dla tych, którzy mają w niej mieszkać... Jeszcze będą
mówić do twoich własnych uszu twoje dzieci, których cię pozbawiono. Za ciasne
jest dla mnie to miejsce, dodaj mi jeszcze, abym miał gdzie mieszkać! Wtedy
sama pomyślisz w swoim sercu: Kto mi tych zrodził? Przecież ja lżyłam bezdzietna i niepłodna,
wygnana i odepchnięta? Tych więc kto wychował?” (Izaj. 49, 17-21). “Sprowadzę
ich do ziemi Gilead i do Libanu, lecz nie starczy dla nich miejsca” (Zach.
10,10),
Nawet
po krwawej łaźni ostatnich lat jest jeszcze na świecie około 11 milionów Żydów.
Jeśliby wszyscy nawrócili jednocześnie, nie pomieściłby ich wąski pas ziemi
między Jordanem a Morzem Śródziemnym. Ale nie zapominajmy o tym, że ziemia
obiecana Abrahamowi i jego potomkom jest o wiele rozleglejsza niż dzisiejsza Palestyna. Gdy Bóg zawierał
przymierze z Abrahamem, dał mu kraj od rzeki egipskiej po Liban i rzekę
Eufrat (1 Moj. 15,18: Joz 1,4). W teorii tereny te należały do państwa
Salomona, jednak całkowicie Izrael nigdy nimi nie władał. Można tu jeszcze mówić
o olbrzymich możliwościach
zagospodarowania terenów pustynnych. Prorok Micheasz tak mówi o rozszerzaniu
się granic państwa Izraela: “Nadejdzie dzień, w którym twoje mury będą
odbudowane, ów dzień, gdy twoje granice się rozszerzy” (7,11). “Lecz wy, góry
izraelskie... pomnożę
na was ludzi, cały dom Izraela; miasta będą zamieszkane, a ruiny odbudowane.
Pomnożę u nich liczbę ludzi jak owiec... tak zrujnowane miasta pełne będą trzód
ludzkich” (Ezech. 36 również Zach. 8, 45: Jer.31,27).
Aby
właściwie ocenić te obietnice, przyjrzyjmy się następującym danym statystycznym.
Palestynę zamieszkiwało:
w 1908 |
roku |
41000 |
Żydów |
w 1920 |
” |
58000 |
” |
w 1932 |
” |
175000 |
” |
w 1933 |
” |
227000 |
” |
w 1934 |
” |
307000 |
” |
w 1935 |
” |
375000 |
” |
w 1939 |
” |
420000 |
” |
w 1946 |
” |
800000 |
” |
w 1951 |
” |
prawie |
1.500.000 Żydów |
Porównajmy
te dane z liczbą nie więcej niż 60.000 Żydów, którzy powrócili do swego kraju
w ciągu 100 lat po niewoli babilońskiej. Na pewno hitlerowskie prześladowania
przyczyniły się znacznie do wzrostu repatriacji Żydów. Od tego czasu zaczęli
napływać do Palestyny nie tylko biedni Żydzi, ale i ludzie interesu, wolnych
zawodów, intelektualiści, jednym słowem ludzie zamożni. Również i przyrost
naturalny Żydów jest bardzo wysoki. W czasie, w którym liczba ludności w
Europie wzrosła trzykrotnie,
liczba Żydów wzrosła pięciokrotnie. Na skutek tego straty ludności poniesione
w ostatniej wojnie zostały nadrobione w niedługim czasie.
3. Które z
plemion izraelskich powrócą do Palestyny?
Pierwotny
podział Izraela na 12 plemion zatarł się już zupełnie w czasie tak długiego
rozproszenia tego narodu, trwającego około 2 tysięcy lat. Po niewoli babilońskiej
do Palestyny wróciła tylko część uprowadzonych Żydów z terenu dawnego królestwa
judzkiego, aby w 70 roku po narodzeniu Chrystusa znowu zostać wypędzonymi. Inni Żydzi pozostali w
rozproszeniu
łącznie z 10 plemionami deportowanymi do Asyrii. W czasach apostolskich Żydzi
zamieszkiwali wszystkie prowincje cesarstwa rzymskiego (Dz. Ap. 2,51 l:
21,21: Jak. 1,1: Jan 7,35). (Teoria o “Izraelu brytyjskim”, według której 10
plemion miało się dostać do Anglii i tam przekształcić w naród brytyjski, nie
ma żadnego historycznego uzasadnienia).
Proroctwa mówią
wyraźnie, że nowo powstałe państwo izraelskie będzie tworem zjednoczonym i w
przyszłości nie będzie podzielone, tak jak to było po śmierci Salomona. “W
owych dniach przystąpi ci z domu Judy do tych z domu Izraela i wejdzie razem
z ziemi północnej do ziemi, którą dałem waszym ojcom w dziedziczne posiadanie,
i uczynię z nich jeden naród w tej ziemi na górach izraelskich i jeden król będzie panował nad
nimi wszystkimi i już nie będę dwoma narodami i już się nie rozdzielę na dwa
królestwa” (Jer. 3, l 8: Ezech. 37.22: również: Jer. 33,7: 50,4).
Po
siedemdziesięcioletniej niewoli, za czasów królestwa Medów i Persów, Żydzi
powrócili do swojej ojczyzny tylko z Babilonu, ale przy końcu czasów powrócą
ze wszystkich stron świata:1.12: Jer. 31.8:
z Asyrii, Izaj. 11,11; Zach. 10,10;
z Egiptu, Izaj. 11,l l; Zach. 10,10;
z Etiopii (Afryka), Izaj. 11.11;
z Elamu (Persja), Izaj. 11.11;
z Szinearu (Mezopotamia), Izaj. 11, 11;
z krajów zamorskich, Izaj. 11,11
z czterech
krańców świata, Izaj.
z ziemi północnej,
Jer. 31,8;
ze wschodu i z zachodu, Izaj. 43.5;
z krańców ziemi, Izaj. 43,6;
ze wszystkich narodów i ze wszystkich miejsc, do których zostali rozproszeni, Jer. 29,14;
z krańców
nieba, 5 Moj. 30,4.
Oczywiście,
te proroctwa dotyczące powrotu Żydów i utworzenia niepodległego państwa
izraelskiego nie odnoszą się do czasu po ich powrocie z niewoli babilońskiej.
Wtedy Żydzi powrócili tylko z Mezopotamii i tylko niewielka ich część z
uprowadzonych z królestwa judzkiego. Ci, którzy wtedy odbudowywali Jerozolimę,
wołali pełni bólu: “Tak tedy jesteśmy dziś niewolnikami w ziemi, którą dałeś
naszym ojcom” (9.36). Od upadku królestwa judzkiego nie istniało niepodległe
państwo izraelskie aż do roku 1948. Dlatego ich końcowy, triumfalny,
oznajmiony przez proroków powrót do ziemi ojczystej odnosi się do dni
ostatnich, do końca czasów.
W tej
sprawie znajdujemy w Słowie Bożym tak liczne i wyraźne informacje, że bez
wahania możemy odpowiedzieć: do Palestyny.
Według
proroctw Izrael powróci:
do ziemi, które posiadali ich ojcowie, którą dał im Bóg w dziedziczne posiadanie (5 Moj.
30,5: Jer.
3,18: 16.15: 30,3: Ezech. 37.25), do własnej ziemi (Izaj. 14,1; Ezech. 36.24:
37,14.21: 39,28: Amos9.15)
do swoich siedzib, Jer. 31,17;
do ziemi,
które im Bóg przydzielił. Izaj. 34,17;
do ziemi świętej.
Zach. 2,16;
do ziemi Pana, Izaj. 14.2;
do ziemi,
którą Bóg dał Jakubowi, Ezech. 28.25; 37,25;
do ziemi,
skąd skazał ich Bóg na wygnanie, Jer. 29.14;
do ziemi
zamieszkanej niegdyś przez kanaanejczyków, Abd. 20;
do gór
izraelskich, które długo były spustoszone, Ezech. 38,8; 34,13; 36,8;
na ich miejsca, Izaj. 14,2;
na Syjon, do Jerozolimy, Izaj. 35,10, Jer. 3.14, Zach. 8.8;
do niziny
Sarońskiej i doliny Achor, Izaj. 65,10;
na pastwiska Karmelu i Baszami, Jer. 50,19;
do gór Efraima i Gileadu Jer. 50,19; Zach. 10,10; Abd. 19;
na wybrzeże
filistyńskie, do Aszkalonu, Sor. 2,7;
do Libanu, Zach. 10,10;
do górzystego
kraju Ezawa w icmi filistyńskiej, Abd. 19;
do krain Efraima i Samarii, Abd. 19.
Choć
nie zostały tu wymienione wszystkie przekazy Biblii dotyczące miejsca powrotu
Izraela, te, które wymieniliśmy, wystarcza, aby utwierdzić nas w przekonaniu,
że Izrael powróci do swojej starej ojczyzny, do ziemi swoich ojców. Już
Cromwell i król pruski Wilhelm III (zapewne pod wpływem Biblii) rozważali
projekt osiedlenia Żydów w Palestynie. Były również plany stworzenia Żydom nowej
ojczyzny gdzie indziej ,poza Palestyną. Mówiono i pisano, że jeżeli Palestynę
zajmuje Arabowie, to dlaczego nie można by wydzielić Żydom do osiedlenia się
i założenia swego państwa innych terenów, na przykład w Afryce lub Ameryce Południowej. Ale Żydzi oświadczyli
wręcz, że powrócą tylko do Palestyny. Doszło nawet do tego, że w 1903 roku
Chamberlain w imieniu Wielkiej Brytanii zaproponował Herzlowi, założycielowi
syjonizmu, utworzenie państwa żydowskiego na terenie Ugandy, ówczesnej brytyjskiej kolonii.
Podczas gdy Herzl namyślając się zwlekał z odpowiedzią, jego współwyznawcy
demonstrowali z okrzykami: “Precz z Herzlem, Afrykańczykiem” i Herzl odrzucił
ofertę brytyjska. Liga Narodów w okresie międzywojennym wysuwała w tej sprawie różne propozycje, lecz,
wszystko na próżno. Dziś, z woli Bożej, powrót Żydów do Palestyny stal się
faktem dokonanym. Decyzja Narodów Zjednoczonych o podziale Palestyny miedzy Żydów
i Arabów zapoczątkowała czas wypełniania się wielkich obietnic. Anglicy opuścili Palestynę, powstało państwo
żydowskie uznawane przez wielkie mocarstwa i inne państwa. Wprawdzie Arabowie
ustawicznie występują przeciw Żydom, lecz przyszłość pokaże dalszy rozwój
wydarzeń związanych z wypełnianiem się proroctw.
Po
powrocie z niewoli babilońskiej Żydzi tylko przez pewien czas zamieszkiwali
Palestynę, gdyż zostali ponownie wypędzeni przez Rzymian. Lecz o ich powtórnym
powrocie tak czytamy w Biblii: “Sprowadzę ich z powrotem do tej ziemi i
odbuduje ich, a nie zburzę. zasadzę ich, a nie wykorzenię” (Jer. 24,6). “I będą
mieszkać w ziemi... w której mieszkali ich ojcowie, będą w niej mieszkać zarówno
oni, jak i ich synowie i wnuki po wszystkie czasy” (Ezech. 37.25). “Zaszczepię
ich na ziemi i nikt ich
już nie wyrwie z ich ziemi, którą im dałem mówi Pan, twój Bóg. (Amos 9,15).
W
poprzednim rozdziale pisaliśmy, że po wypędzeniu Żydów ich kraj stal się
pustynią, z nielicznymi tylko, tu i ówdzie rozsianymi, zielonymi oazami.
Arabowie nie kochają się w uprawie ziemi, wolą spasać swoimi trzodami to, co
samo wyrośnie, a Turcy nie zasadzili ani jednego drzewa na miejsce wyciętego.
Przeciwnie, obłożyli podatkami wszystkie drzewa. Podczas ostatnich stu lat rządów podatek od
drzew był tak wysoki, że raczej decydowano się na ścięcie drzewa, niż na zapłacenie
podatku. W ten sposób wyniszczono roślinność, zmienił się klimat, znikły
naturalne zasoby wody. Ale oto wszystko się zmienia.
1. Pustynia
zakwita i zamienia się w ogród.
“Rola
mojego ludu porasta cierniem i ostem... aż będzie wylany na nas Duch z wysokości.
Wtedy pustynia stanie się urodzajnym polem, a urodzajne pole będzie uważane
za las. Niech się rozweseli pustynia i spieczona ziemia; niech się rozraduje
i zakwitnie step! Niech jak złotogłów bujnie zakwitnie i weseli się... Zasadzę
na pustyni cedry, akacje, mirty i drzewa oliwne. Zaszczepię na stepie razem
cyprys, wiąz i pinie... Gdyż Pan pocieszy Syjon... uczyni z jego pustkowia
Eden, a z jego pustyni
ogród Pana” (Izaj. 32,13.15: 35,12: 41,19: 51,3). “A spustoszony kraj będzie
uprawiany, zamiast być pustkowiem na oczach wszystkich przechodniów. I będą mówić:
Ten kraj, niegdyś spustoszony, stał się podobny do ogrodu Eden” (Ezech.
36,34-35: również:
Ezech. 36.29-30; 34. 27-29).
Nie sięgając
daleko w przyszłość już dziś jest widoczne, że Palestyna stała się innym
krajem. Już przy końcu XIX wieku Żydzi rozpoczęli zakładać tam rolnicze
osiedla. Baron Edmund Rotszyld do 1914 roku wydał na ten cel 60 milionów
franków w złocie. Później została założona specjalna organizacja, której działalność
polegała na wykupieniu i zagospodarowaniu ziemi. Tylko w 1935 roku, mimo
wzrastającego oporu Arabów, Żydzi wykupili 1.200.000 ha gruntów. Ich osiągnięcia
w zagospodarowaniu
ziemi graniczą z cudem: tylko w 1934 roku zasadzono 131 tysięcy drzew (w ciągu
kilku lat następnych 1.473.000). Równina Sarońska była kiedyś pustynią usianą
piaszczystymi wydmami. Teraz od Gazy aż do Lyddy rozciąga się olbrzymi gaj
pomarańczowy. Plony
owoców cytrusowych (cytryn, pomarańczy, grejpfrutów) są tak wysokie, że od stycznia
do kwietnia 1935 roku eksportowano 7.300.000 skrzynek tych owoców. Przy czym
pomarańcze palestyńskie są najwyższej jakości. Drugi typowy przykład to
zagospodarowanie sławnej
równiny Jezrel. W 1929 roku była ona bagnistym nieużytkiem, gniazdem malarii,
porośniętym dziką roślinnością, nie było ani jednego drzewa, ani jednego
domu. Na okalających wzgórzach były tylko widoczne nieliczne małe wioski
arabskie. Dzisiaj (równina
ma 50 km długości) wszędzie są ogrody, domy, zabudowania gospodarskie. Ale z
8.000 pierwszych żydowskich kolonistów 6.000 zmarło na malarię i inne
choroby. W tygodniku “Mineiwa” z 30.11.1945 r. tak opisano pionierską pracę żydowskich
ogrodników: “Sądzi się
na ogół, że Żydzi unikają pracy fizycznej woląc, aby inni za nich pracowali. Ale
to nie dotyczy Palestyny. Żyd jest i pozostanie najbardziej pracowitym i
wytrwałym pionierem w odbudowie tego kraju. Dolinę Jezrel widziałem w 1918
roku. Było to olbrzymie,
malaryczne bagno. Wszyscy, którzy tu próbowali się osiedlić, musieli umrzeć.
Gdy przybyli pierwsi żydowscy pionierzy, zastali tylko groby i ruiny wiosek
swoich poprzedników, Niemców i Arabów. “Tu musimy pozostać” powiedział przywódca
osadników, i pozostali.
Wielu z nich zwyciężyła malaria. Gdy któryś z nich padł, inny przejmował jego
szpadel i motykę. Dlatego rezultaty przekroczyły wszelkie wyobrażenie!”
W
1935 roku Żydzi podjęli prace odwadniające terenów położonych nad jeziorem.
Było to bagniste pustkowie, gdzie koczowało kilka rodzin beduińskich. Takie
przykłady można by mnożyć. Żydzi, których uważano za nieprzydatnych do ciężkiej
pracy na roli, dowiedli czegoś wręcz przeciwnego.
2. Ziemia będzie znów obficie nawadniana przez deszcz i źródła wody.
W
Księdze proroka Izajasza 5,6 czytamy, że po wypędzeniu Żydów z ziemi świętej
Bóg nakaże obłokom, aby nie spuszczały na nią deszczu. Ale zgodnie z Biblią,
po ich powrocie do ziemi i nawróceniu się obfite deszcze powrócą znowu. “A
zatem jeżeli słuchać będziecie moich przykazań... miłując Pana Boga
waszego... to On będzie spuszczał deszcz na waszą ziemię we właściwym czasie
i jesienny i wiosenny, a ty będziesz zbierał swoje zboża, swój moszcz i swoją
oliwę. On też będzie dawał na twoich polach trawę dla twego bydła, a ty będziesz jadał do
syta” (5 Moj. 11,13-15). “Spuszczę na nich deszcz we właściwym czasie i będzie
to deszcz błogosławieństwa. Wtedy drzewa leśne wydadzą swój owoc, a ziemia
wyda swoje plony” (Ezech. 34,26-27). “A wy, dzieci Syjonu, wykrzykujcie radośnie i weselcie się w Panu,
swoim Bogu, gdyż da wam obfity deszcz jesienny i ześle wam jak dawniej
deszcz, deszcz jesienny i wiosenny” (Joel 2,23).
Deszcz
wczesny to deszcz jesienny, bez którego nasiona zbóż nie mogłyby wykiełkować.
Deszcz późny to deszcz wiosenny, niezbędny do dalszego wzrostu i rozwoju roślinności.
Te deszcze istotnie od dawna przestały padać (Jer. 3.3). Lecz od pewnego
czasu, od około 60 lat daje się zauważyć w Palestynie pewien wzrost opadów
atmosferycznych i oznaki korzystnych
zmian klimatu, zmierzające w kierunku przepowiedzianym przez proroków.
Poza
wodą z opadów będą również nawilżały tę ziemię obfite źródła: “A na każdej
wysokiej górze i na każdym wyniosłym pagórku będą potoki, strumienie wód...
Gdyż wody wytrysną na pustyni i potoki na stepie. Sprawię, że wytrysną rzeki
na gołych miejscach i krynice wśród dolin, obrócę pustynie w kałuże wód, a
ziemię suchą w źródła. Gdyż wyleję wody na spieczoną ziemię i strumienie na
suchy ląd... W owym dniu... wszystkie potoki judzkie będą pełne wody” (Izaj. 30,25, 35,6;
41,18, 44,3, Joel 3,23).
Podczas
różnego rodzaju wierceń odkryto w wielu miejscach Palestyny nowe, obfite źródła
wody. Buduje się nowe systemy irygacyjne. Jerozolima od 1936 roku otrzymała
bieżącą wodę. Ale największego odkrycia dokonano na pustyni Syryjskiej, ziemi
danej w dziedzictwo Abrahamowi. Kiedy w 1933 roku zakładano rurociąg naftowy,
poszczególne jego odcinki musiały być strzeżone dniem i nocą. Żaden strażnik
nie mógł żyć bez wody, wiercono więc studnie artezyjskie i odkryto olbrzymie złoża wody na głębokości
20 m. Złoża te są zasilane z gór Iranu, Iraku i Armenii, a chroni je gruba
warstwa gliny. Pustynia dosłownie kwitnie wszędzie tam, gdzie ta woda tryska.
Potencjalnym
źródłem wody do nawodnień, ale również i energii, jest rzeka Jordan. Pełne
wykorzystanie wód tej rzeki umożliwi elektryfikację kraju i rozwój przemysłu.
3. Ten
zniszczony kraj będzie na nowo odbudowany i gęsto zaludniony.
“I
odbudują starodawne ruiny, podźwigną opustoszałe osiedla przodków, odnowią
zburzone miasta, osiedla opustoszałe od wielu pokoleń” (Izaj. 61,4). “Na tym
miejscu, o którym wy mówicie: To pustkowie bez ludzi i bez bydła, w miastach
judzkich i na ulicach Jeruzalemu, które są spustoszone, bez ludzi, bez
mieszkańców i bez bydła, słychać
jeszcze będzie głos wesela i głos radości... Odwrócę bowiem los kraju jak
niegdyś mówi Pan” (Jer. 33,10-11). “Miasta będą zamieszkane, a ruiny
odbudowane, i rozmnożę na waszej ziemi ludzi i bydło... osiedlę was jak za
waszych dawnych czasów... Zaludnię miasta
i ruiny będą odbudowane. A spustoszony kraj będzie uprawiany... I będą mówić:
Ten kraj, niegdyś spustoszony, stal się podobny do ogrodu Eden; a miasta, które
legły w gruzach i były spustoszone i zburzone, są teraz obwarowane i
zamieszkane” (Ezech. 36,10-11.
33-35; również: Zach. 8,45.S).
Osiągnięcia
Żydów w zakresie odbudowy kraju są olbrzymie. W Jerozolimie w roku 1936 było
60 tys. Żydów (więcej niż w roku 1920 w całym kraju). W roku 1909 nieopodal
Jaffy, na pustkowiu pokrytym wydmami piasku, założono miasto Tel-Awiw,
zamieszkane wyłącznie przez Żydów. Miasto rozwijało się szybko i dzięki
podziemnym źródłom słodkiej wody stało się wielkim, wspaniałym ogrodem. W
1932 roku liczyło 46 tys. mieszkańców, w 1935 102 tys., w 1939 200 tys., a w
1946 osiągnęło liczbę
300 tys. mieszkańców. Jest to miasto portowe, posiada operę, uniwersytet, wyższe
szkoły różnego typu i wspaniałe sklepy.
Podawaliśmy już dane statystyczne o imigracji Żydów do Palestyny do 1939 roku. Od tej daty brak jest w tej sprawie dokładniejszych danych liczbowych.
W
Palestynie było;
w 1908 roku
41 tys. Żydów
250 tys. Mahometan
w 1935 roku
375 tys. Żydów
875 tys. Mahometan
116 tys. innej ludności
Razem 1.348 tys.
W
ciągu trzech lat od powstania państwa izraelskiego liczba ludności żydowskiej
podwoiła się i dalej wzrasta. Dzięki wysokiemu standardowi życia wzrasta również
liczba Mahometan, a poza tym istnieje również zjawisko imigracji Mahometan,
którzy w ten sposób starają się stworzyć przeciwwagę ruchowi imigracyjnemu Żydów.
4.
Palestyna będzie krajem wielkiego dobrobytu.
Niewiele
jest przesady w twierdzeniu, że połowa bogactwa całego świata jest w rękach Żydów.
Prorok Izajasz mówił, że powrócą do swojej ojczyzny razem ze swoimi
bogactwami. “Dla mnie gromadzą się statki, okręty tanczyjskie płyną na przedzie,
aby przywieźć twoich synów z daleka; wiozą z sobą swoje srebro i złoto...
Wtedy widząc to, rozpromienisz się radością i twoje serce bić będzie z radości,
gdyż bogactwo morza przypłynie ku tobie, mienie narodów tobie przypadnie. I twoje
bramy będą stale otwarte... aby można było sprowadzić do ciebie skarby narodów
pod wodza ich królów. Zamiast miedzi przyniosą ci złoto, zamiast żelaza
srebro, zamiast drewna miedź, a zamiast kamieni żelazo” (Izaj. 60,9.5.11.17; również: Agg. 2,7; Zach.
14,14).
Oto
kilka przykładów wypełnienia się tych proroctw. Napisaliśmy już o tym, że
baron Rotszyld wydał 60 mln. franków w złocie, finansując zakładanie
rolniczych osiedli w Palestynie. Koszty związane z rozbudową miasta Tel Awiw
tylko do 50 tys. mieszkańców wyniosły 125 mln. franków w złocie. Towarzystwo
Eksploatacji Bogactw Naturalnych z Morza Martwego w 1948 r. dysponowało
kapitałem w wysokości 136 mln. franków w złocie. W 1934 roku wydano na
inwestycje w Palestynie setki
milionów funtów szterlingów. W 1936 roku Towarzystwo Elektryfikacyjne w
Palestynie rozpoczęło sprzedaż akcji po l funcie od sztuki; przewidywano
sprzedaż 600 tys. akcji. Już po kilku godzinach sprzedaż została wstrzymana,
gdyż wykupiono akcji za 18 mln. funtów,
to jest trzydziestokrotnie więcej niż przewidywano.
Poza
dopływem obcych kapitałów z zewnątrz, sama Palestyna posiada olbrzymie
bogactwa naturalne, np. przebogate złoża fosforytów, bardzo poszukiwanych do
produkcji nawozów fosforowych. Stwierdzono również, że Morze Martwe jest
najbogatszym na świecie zbiornikiem minerałów. Znajdują się tam: związki
chloru, magnez, potas, sód, wapń, a przede wszystkim brom. Według opinii
rzeczoznawców ich zapasy wystarczą do pokrycia światowego zapotrzebowania na
te minerały w ciągu
2000 lat.
W
celu wykorzystania tych bogactw buduje się zakłady ich eksploatacji i
przetwarzania, do których energii dostarczają elektrownie poruszane wodami
rzeki Jordan. Poza tym odkryto, że ten region, dotąd uważany za przeklęty zakątek
świata, posiada niezrównane walory uzdrowiskowe. Źródła wód mineralnych oraz
powietrze o dużej zawartości tlenu stwarzają znakomite warunki do leczenia
wielu chorób. Jeszcze coś, o czym warto napisać: flota morska pod flagą
izraelską utrzymuje regularne połączenie między portami Jaffa Tel Awiw
Triest. To jest dopiero początek (pierwsze wydanie książki ukazało się w 1948
r. przyp. tłumacza). Dalszy rozwój morskiej floty Izraela jest sprawą przyszłości.
5. Kulturalny rozwój kraju.
Hebrajski,
którego Żydzi w życiu codziennym już od dawna nie używali, znów stał się językiem
codziennego użytku. Ben Gehuda, żydowski uczony z Odessy, wydał piętnastotomowy
nowożytny słownik języka hebrajskiego, zawierający wyrażenia i zwroty dotyczące
również i współczesnego życia oraz
najnowszej techniki. W 1925 roku otwarto w Jerozolimie uniwersytet, w którym
językiem wykładowym jest hebrajski. Wykłada na nim 80 profesorów prawie
wszystkie dyscypliny wiedzy, a biblioteka uniwersytecka liczy 300 tys. tomów.
W całym kraju powstają wyższe uczelnie techniczne, szkoły, przedszkola itp.
Książki, gazety, ogłoszenia redagowane są w języku hebrajskim. Hebrajski
staje się językiem potocznym izraelskich imigrantów, przybyłych ze wszystkich
krajów ziemi. Szczególnie jest to widoczne w Tel Awiw, gdzie wszyscy pracodawcy i
pracownicy używają tylko tego języka. W restauracjach, sklepach, środkach
komunikacji mówi się tylko po hebrajsku. Język hebrajski jest urzędowym językiem
kraju. Tego zjawiska nie można nie docenić.
6. Ruch syjonistyczny i deklaracja Balfoura.
Tak
imponujący rozwój tego kraju we wszystkich dziedzinach nie jest dziełem
przypadku. Choć na wygnaniu i w rozproszeniu Żydzi od wielu dziesiątków lat
nie żyli w zupełnym odosobnieniu i bez wzajemnych kontaktów między sobą. Byli
i są świadkami swojej odrębności, jedności narodowej i organizują się
systematycznie, aby utrwalić istnienie swojego narodowego, żydowskiego państwa.
Teodor
Herzl zwołał w Bazylei w 1987 roku pierwszy Kongres Syjonistów. W pierwszych
latach po powstaniu działalność tego ruchu była dość ograniczona, rozwinęła
się dopiero pod koniec pierwszej wojny światowej. Alianci potrzebowali wtedy
pomocy wielkich banków, zwłaszcza amerykańskich, których właścicielami lub
najważniejszymi udziałowcami byli przeważnie Żydzi. Aby uzyskać tę pomoc, angielski minister lord
Balfour 2 listopada 1917 roku ogłosił deklaracje w sprawie utworzenia, po
zwycięsko zakończonej wojnie, niepodległego państwa izraelskiego. Wkrótce
potem Liga Narodów powierzyła Anglii sprawowanie mandatu nad Palestyna
i od 1919 roku ruch
syjonistyczny rozpoczął bardzo ożywiona działalność, stajać się motorem
wszystkich wyżej opisanych poczynań.
Wiele
jeszcze przeszkód stoi na drodze umocnienia się Izraela w odzyskanej ojczyźnie.
Ale to, co już zostało dokonane, jest bodaj ważniejsze od tego, co jeszcze
pozostało do zrobienia. Bóg na pewno da sobie rade z tymi, którzy będą się
sprzeciwiać Jego zamiarom.
Pan
Jezus powiedział: “Jerozolima będzie zdeptana przez pogan, aż się dopełnią
czasy pogan” (Łuk. 21,24). Oznacza to, że nadszedł czas wypełnienia się tych
słów, i jeżeli już dwie wyschnięte kości zbliżyły się do siebie, choć jeszcze
nie ożywione przez Ducha, we właściwym czasie, gdy Pan rozkaże ożyją.
Pan
Jezus powiedział do uczniów te słowa: “A od drzewa figowego uczcie się
podobieństwa: Gdy gałąź jego już mięknie i wypuszcza liście, poznajecie, że
blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, że blisko
jest, już u drzwi” (Mat. 24,32-33). W Biblii drzewo figowe (jak również i winna
latorośl) jest symbolem
narodu izraelskiego. Bardzo długo ten szczegół był jałowy i martwy. A oto
otwierają się pąki i wypuszczają liście. Stad wiemy, że blisko jest lato, a
Syn człowieczy stoi u drzwi.
Renę Pachę
(tłum. Zdzisław Lechowski) c.d.n.
Z
tekstów Biblii wynika, że Żydzi powrócą do swej ojczyzny nie nawróciwszy się
przedtem do Boga i Pana Jezusa Chrystusa.
W
37 rozdziale księgi proroka Ezechiela czytamy o tym, jak zbliżyły się kości
jedna do drugiej i pojawiły się na nich ścięgna i porosły ciałem i skóra je
powlokła, ale ożywczego tchnienia w nich nie było. Właśnie to dzieje się
dzisiaj. Syjonizm nie jest zjawiskiem duchowym, jest ruchem tylko narodowym i znaczna
część żydowskich reemigrantów straciła wiarę ojców (mówi się o tym, że z 1,5
miliona Żydów zamieszkałych w Nowym Jorku, 86% nie uczęszcza do synagogi).
Niestety, trzeba przyznać, że wprawdzie z upływem czasu wzrasta tęsknota Żydów do powrotu do Palestyny,
ale nie łączy się to wcale z gotowością do pokuty i przyjęcia wiary Jezusa
Chrystusa, jako obiecanego Mesjasza.
Dlatego
Bóg, aby osiągnąć swój cel w stosunku do tego narodu, podda ich strasznej, ale
decydującej i ostatniej próbie. “Tylko o was zatroszczyłem się spośród
wszystkich pokoleń ziemi, dlatego was będę karał za wszystkie wasze winy”
(Amos 3,2).
Pisaliśmy
już o tym, że antychryst oszuka również i Żydów, zawrze z nimi przymierze na
7 lat, lecz złamie je już po upływie 3 i pół roku (Jan 5,43 i Dan. 9,27). Być
może, że aby sobie łatwiej poradzić z Izraelem, sam antychryst złamie opór
Arabów i przyspieszy ostateczny powrót Żydów do Palestyny. Niewykluczone, że
słowa z Izaj. 28,1 i
18.21 dotyczą butnych i pysznych Żydów, ufających w ową diabelską protekcję: “Ponieważ
mówicie: Zawarliśmy przymierze ze śmiercią i z krainą umarłych mamy umowę, więc
gdy nadejdzie klęska potopu, nie dosięgnie nas... Dlatego tak mówi
Wszechmocny Pan: I
wasze przymierze ze śmiercią zostanie zerwane, a wasza umowa z krainą umarłych
nie ostoi się. Gdy nadejdzie klęska potopu, zostaniecie zdeptani. Pan bowiem
powstanie... aby dokonać swego dzieła niesamowite to jego dzieło...”
Prorok
Zachariasz pisze, że Bóg nie będzie oszczędzał mieszkańców Palestyny, lecz
..wyda ich w ręce króla antychrysta. “Nieużyteczny pasterz” będzie “Jadł mięso
tucznych zwierząt i zerwie im kopyta”.
“A
gdy patrzyłem, wtedy ów róg (antychryst) prowadził wojnę ze Świętymi i przemógł
ich... i będzie znaczył Świętych Najwyższego... i będą wydani w jego moc aż
do czasu i dwóch czasów i pół czasu... i zniszczy możnych i lud świętych... w
połowic tygodnia (w połowie 7 lat) zniesie ofiary krwawe i 7 pokarmów
(widocznie Żydzi po powrocie znów
będą składali ofiary w świątyni według dawnego kultu)... dopóki nie nadejdzie
wyznaczony kres spustoszenia” (Dan. 7,21.25; 8,24; 9,27).
“Zginął
Izrael, jest teraz wśród ludów jak naczynie, na które nie ma popytu... Ja
jednak wnet ich rozproszę tak, że przestaną na jakiś czas namaszczać królów i
książęta” (Oz. 8,8.10). To będą najcięższe czasy, jakie kiedykolwiek przeżywał
Izrael.
“Tak
mówiłem i słyszeliśmy glos trwogi, strachu i niepokoju... a oblicze
wszystkich zbladło. Biada! Gdyż wielki to ów dzień, żaden do niego
niepodobny, jest to czas utrapienia dla Jakuba, jednak będzie z niego
wybawiony” (Jer. 30,57). “A nastanie czas takiego ucisku, jakiego nigdy nie
było, odkąd istnieją narody, aż do owego czasu... a gdy doszczętnie będzie zniszczona, wtedy się
to wszystko spełni” (Dan. 12,1.7).
Antychryst
i wszystko jego wojsko, Gag i wszystka jego horda, wszystkie narody ziemi
zbiorą się, aby zniszczyć Jerozolimę (Zach. 12,3; Rzęch. 38,812). “I stanie
się w całym kraju mówiłem: Dwie trzecie zginą, a tylko trzecia część
pozostanie w nim. Tę trzecią część wrzucę w ogień i będę ją wytapiał, jak się
wytapia srebro, będę ją próbował, jak się próbuje złoto... Oto nadchodzi dzień
Pana, gdy będę dzielił w twoim gronie łupy odebrane tobie. I zbiorę wszystkie narody do
walki z Jeruzalemem. Miasto będzie zajęte, domy splądrowane, kobiety zhańbione.
Połowa miasta pójdzie w niewolę, lecz reszta ludności nie będzie usunięta z
miasta” (Zach. 13,89; 14 J2). Jeszcze przed laty zastanawialibyśmy się nad
tym, czy takie proroctwa należy rozumieć dosłownie. Lecz teraz, gdy już byliśmy
świadkami wyniszczenia trzeciej części tego narodu, nic nie wydaje się niemożliwe.
Prorok Malachiasz mówi o wielkim tyglu utrapienia, w którym będzie
oczyszczany Izrael. W
pierwszym wierszu 3 rozdziału wskazuje on na Jana Chrzciciela i pierwsze
przyjście Pana Jezusa Chrystusa, a dalej mówi: “Potem nagle przyjdzie do
swojej świątyni Pan, którego oczekujecie, to jest anioł przymierza, którego
pragniecie. Zaiste, On przyjdzie,
mówi Pan Zastępów. Lecz kto będzie mógł znieść dzień jego przyjścia... Gdyż
jest on jak ogień odlewacza jak ług foluszników. Usiądzie, aby wytapiać i czyścić
srebro. Będzie czyścił Synów Lewiego i będzie ich płukał jak złoto i srebro.
Potem będą mogli składać
Panu ofiary w sprawiedliwości... Wtedy przyjdę do was na sąd i rychło wystąpię
jako oskarżyciel... (Mat. 3, 1-5).
Sam
Pan Jezus Chrystus wskazywał na te wydarzenia, gdy mówił o spowodowanej przez
antychrysta ohydzie spustoszenia na miejscu świętym: “Wtedy ci, co są w
Judei, niech uciekają w góry. Kto jest na dachu niech nie schodzi, aby co wziąć
z domu swego; a kto jest na roli, niech się nie wraca, aby zabrać swój płaszcz.
Biada też kobietom brzemiennym i karmiącym w owych dniach. Módlcie się tylko, aby ucieczka wasza nie wypadła
zimą albo w sabat. Wtedy bowiem nastanie wielki ucisk, jakiego nie było od
początku świata aż dotąd i
nie będzie. A gdyby nie były skrócone owe dni, nie ocalałaby żadna istota, lecz ze względu na wybranych, będą skrócone owe dni” (Mat. 24,16-22).
Na
skutek tych wszystkich wydarzeń własna siła narodu żydowskiego będzie zupełnie
załamana. Ale jakże smutne jest to, że ów naród mógłby ujść tego wszystkiego
przez wiarę, pokutę i powrót do Boga, ale tego nie uczyni.
Bez
Bożej interwencji nie zostałby uratowany żaden człowiek. On zaś będzie
interweniował, ze względu na Swych wybranych. Bóg wypowiada nie tylko groźby
sądu, ale i obietnice pociechy: “Wejdź więc, mój ludu, do swoich pokojów i
zamknij swoje drzwi za sobą, skryj się na chwilkę, aż przeminie gniew! Bo oto
Pan wyjdzie ze swojego miejsca, aby ukarać mieszkańców ziemi za ich winę...”
(Izaj. 26,20-21). “Lecz w owym dniu, gdy Gog najedzie ziemię izraelską, mówi
Wszechmocny Pan,
wzbierze we mnie zapalczywy gniew... Potem osądzę go...” (Ezech. 38,18.22). “W
owym czasie powstanie Michał, wielki książę, który jest orędownikiem synów
twojego ludu...” (Dan. 12.1). Dzięki tej nadnaturalnej pomocy Izrael będzie w
końcu wybawiony (również:
Joel 3,21; Zach. 12,38).
Wreszcie,
po nawróceniu się Izraela, Pan przez swoje chwalebne przyjście odwróci bieg
wydarzeń na korzyść swojego narodu. “Potem wyruszy Pan i będzie walczył z
tymi narodami, jak zwykł walczyć w dniu bitwy. Jego nogi staną w owym dniu na
Górze Oliwnej... tak, że Góra Oliwna rozpadnie się... Wtedy będziecie uciekać
do tej doliny między moimi górami...”(Zach. 14.35).
Bóg
tak powiedział do Abrahama: “I będę błogosławił błogosławiącym tobie, a
przeklinających cię przeklinać będę”. To słowo pozostanie prawdą, aż do końca.
Bóg uratuje swój lud i w tym samym czasie będzie sądził te narody, które się
nad nim znęcały. One myślały, że występując przeciw Izraelowi czynią wolę Boga, ale przekraczały przy tym
tak dalece miarę, że wywołały Jego gniew i oburzenie. Dlatego groźba pomsty
wypowiedziana przeciw Asyryjczykom, ciemiężcom dziesięciu pokoleń z północnego
państwa Izrael, dotyczy również i tych narodów. “Biada Asyryjczykowi, lasce mojego gniewu, w którego sęku
jest rózga mojej zawziętości” (Izaj. 10,5).
Zgromadzę
wszystkie narody i sprowadzę je do doliny Józefata i tam się z nimi rozprawię
z powodu mojego ludu i mojego dziedzictwa Izraela, ponieważ rozproszyli je między
ludy pogańskie i podzielili mój kraj... Bo wy zabraliście moje srebro i złoto...
Synów Judy i synów Jeruzalemu sprzedaliście, aby ich oddzielić od ich
ojczyzny... odpłatę za to skieruję na waszą głowę” (Joel 4,27; również: Izaj.
14,2; Mich. 4,11-13).
“Gdyż
tak mówi Pan Zastępów, którego chwała mnie posłała, o narodach, które was złupiły,
że kto was dotyka, dotyka źrenicy mojego oka. Oto Ja podniosę rękę przeciwko
nim i staną się łupem własnych niewolników” (Zach. 2,12-13). “Resztki mojego
ludu złupią ich, a pozostali
z mojego narodu posiądą ich. Spotka ich to za ich pychę, gdyż “lżyli i
wynosili się ponad lud Pana Zastępów. Pan okaże na nich swoją straszliwą moc”
(Sof. 2,9-11).
“...i
będą bezpiecznie mieszkać, gdy Ja dokonam sądów na wszystkich ich sąsiadach”
(Ezech. 28,26). Czy te słowa nie powinny przywieść do opamiętania wszystkich
nieprzyjaciół Boga? Obyśmy nigdy do nich nie należeli!
Wszystkie
zrządzenia Boże dotyczące Izraela mają tylko jeden naród do uznania i przyjęcia
Pana Jezusa Chrystusa jako Mesjasza. Zobaczymy, w jaki sposób wydarzenie.
W
dniu pięćdziesiątym został wylany Duch Święty na zbór, na wierzących, “na
wszystko ciało”, to znaczy na wszystkie rasy i narody, ale naród izraelski
jako całość nie miał w tym udziału, ze względu na swoją niewiarę. Bóg jednak
obiecał przez proroków, że po powrocie Żydów do spustoszonej Palestyny,
wyleje na nich Ducha z wysokości: “Nad rolą mojego ludu, która porasta
cierniem i ostem...
zamek i baszta strażnicza stały się na zawsze jaskiniami, miejscem uciechy
dzikich orłów, pastwiskiem trzód, będzie wylany Duch z wysokości... usta Pana
to nakazały i jego duch je zgromadził... Wyleję mojego Ducha na twoje
potomstwo i moje błogosławieństwo
na twoje latorośle. Przyjdzie jako odkupiciel dla Syjonu i dla tych, którzy w
Jakubie odwrócili się od występku, mówi Pan. Co do mnie zaś, to moje
przymierze z nim jest takie, mówi Pan: Mój Duch, który spoczywa na tobie i
moje słowo, które włożyłem w
twoje usta, nie zejdą z ust twojego potomstwa... odtąd aż na wieki (Izaj. 32,13-15:
34.16: 44.3: 59,20-21). “I zabiorę was spośród narodów... i sprowadzę was do
waszej ziemi... i dam wam serce nowe i ducha nowego dam do waszego wnętrza...
Mojego ducha dam do
waszego wnętrza i uczynię, że będziecie postępować według moich przykazań,
moich praw będziecie przestrzegać... Kazałem im iść do niewoli... ale teraz
zgromadzę ich... i nie pozostawię tam nikogo z nich. Nie zakryję przed nimi
mojego oblicza, ponieważ wylałem mojego ducha na dom izraelski mówi
Wszechmocny Pan” (Ezech. 36,24-27; 39,28-29). Ten sam prorok w rozdziale
37,9.11 opisuje widzenie, jakie dał mu Bóg w dolinie wyschłych kości: “Tak mówi
Wszechmocny Pan: Przyjdź ożywcze tchnienie, z czterech stron i tchnij na tych zabitych, a ożyją...
Wtem wstąpiło w nich ożywcze tchnienie i ożyli... I tchnę w was moje ożywcze
tchnienie i ożyjecie, i osadzę was w waszej ziemi”. Również prorok Zachariasz
(12,10) mówi o tym, co się stanie, gdy wreszcie Izraelowi otworzą się oczy i przejrzy: “Lecz na
dom Dawida i na mieszkańców Jeruzalemu wyleję ducha łaski i błagania. Wtedy
spojrzą na mnie, na tego, którego przebodli...”.
Tak
więc i naród żydowski, mimo że w dzień pięćdziesiąty dobrowolnie pozbawił się
tego daru, będzie miał udział w wylaniu Ducha Świętego. “A potem wyleję mego
Ducha na wszelkie ciało i wasi synowie i wasze córki prorokować będą... Także
na sługi i służebnice wyleję w owych dniach mojego Ducha. I ukażę znaki na
niebie i na ziemi... zanim przyjdzie ów wielki
i straszny dzień Pana. Wszakże każdy, kto będzie wzywał imienia Pana, będzie
wybawiony, gdyż na górze Syjon i w Jeruzalemie będzie wybawienie jak rzekł
Pan, a wśród pozostałych przy życiu będą ci, których powoła Pan” (Joel 3,15).
W końcu moc Ducha Świętego złamie opór tego narodu. “Wtedy spojrzą na mnie, na tego, którego przebodli i będą go opłakiwać, jak opłakuje się jedynaka i będą gorzko biadać nad nim, jak gorzko biadają nad pierworodnym” (Zach. 2,10).
Wtedy
Izrael uzna boskość Mesjasza, syna Dawida: “Gdyż synowie Izraela będą przez dłuższy
czas bez króla i bez księcia, bez ofiary... Potem synowie Izraela się nawrócą
i znów będą szukać Pana, swojego Boga i Dawida swojego króla (jedna i ta sama
osoba) i w dniach ostatecznych z bojaźnią zwrócą się do Pana i jego dobroci”
(Oz. 3,45).
Wówczas
Żydzi zrozumieją te słowa z proroctwa Izajasza 35.45; 40,91; 62,11; i będą
według nich postępować: “Mówcie do zaniepokojonych w sercu: Bądźcie mocni,
nie bójcie się! Oto wasz Bóg! Nadchodzi pomsta, odpłata Boża! Sam On
przychodzi i wybawi was! Wtedy otworzą się oczy ślepych, otworzą się też uszy
głuchych... Mów do miast judzkich: Oto wasz Bóg! Oto Wszechmocny Pan
przychodzi w mocy, jego ramię włada. Oto ci, których sobie zarobił, są z nim, ci, których
wypracował, są przed nim. Jak pasterz będzie pasł swoją trzodę, do swojego
naręcza zbierze jagnięta... Powiedzcie córce Syjońskiej: Oto nadchodzi twoje
zbawienie...” (Izaj. 35,45; 40,91; 62,11).
W
końcu i Paweł w liście do Rzymian 11,25-26 mówi, że cały Izrael będzie
zbawiony, a stanie się to w tym czasie, gdy dopełni się liczba zbawionych z
pogan i ustanie zatwardziałość Izraela. Apostoł powołuje się przy tym na wyżej
podane proroctwo Izajasza o mającym nadejść odkupicielu (również: Izaj. 59,20).
Według
własnych słów Pana, Jezusa ten Odkupiciel będzie poznany i przyjęty przez Żydów:
“Albowiem powiadam wam: Nie ujrzycie mnie odtąd, aż powiecie: Błogosławiony,
który przychodzi w imieniu Pańskim” (Mat. 23.39).
Nawrócenie Saula z Tarsu jest obrazem przyszłego nawrócenia
się jego narodu Izrael, tak jak niegdyś Saul jest nadal w swojej zatwardziałości
gwałtownym przeciwnikiem Chrystusa, ale w dniu, kiedy Pan ukaże się im w
swojej chwale, serce ich zostanie złamane, wtedy poznają swojego Zbawiciela i wkrótce ów naród, dzięki
niepojętej przemianie, stanie się wielkim świadkiem Tego, którego odrzucał z
taką zatwardziałością i uporem.
Zinzendorf,
jeden z najwybitniejszych chrześcijan naszej epoki, który modlił się o nawrócenie
Izraela, powiedział tak: “Bóg ich nawróci w ten sam sposób, jak nawrócił
Saula. On ich rzuci o ziemię”.
Przyjęcie Chrystusa, tego, którym dotąd pogardzali, zrozumienie błędnych dróg, którymi dotąd chodzili, przyznanie się do wszystkich przestępstw przeciw Bogu, które dotąd popełniali, uświadomienie sobie utraconych błogosławieństw - to wszystko będzie dla Żydów na pewno bardzo bolesne. Gdy ujrzą Tego, którego przebodli, będą gorzko płakać nad nim oraz z powodu swoich grzechów. W tym czasie będzie w Jerozolimie wielkie narzekanie, jak narzekanie po śmierci pod Megiddo dobrego króla Jozjasza, przy czym prorok Zachariasz wylicza wpływowe rodziny, które każda za siebie wezmą udział w wielkiej żałobie w Izraelu (Zach. 12,10-14; również: 3 Moj. 26,40-41; Ezech. 35,31-32).
Przyjdzie
dzień, w którym ten przekorny naród będzie szukać swojego Boga. “Jak długo będziesz
się błąkać, córko odstępna? Gdyż Pan stwarza nową rzecz na ziemi: Kobieta
zaleca się do mężczyzny (kobietą jest tutaj Izrael, który będzie szukał Pana,
swojego małżonka). W owych dniach i w owym czasie, mówi Pan, przyjdą synowie
izraelscy wraz z synami judzkimi, pójdą z płaczem; będą szukać Pana, swojego
Boga. A gdy mnie będziecie szukać, znajdziecie mnie. Gdy mnie będziecie szukać całym swoim sercem, objawię się
wam, mówi Pan, odmienię wasz los i zgromadzę was ze wszystkich narodów...”
(Jer. 31,22; 50,4; 29,13-14).
Bóg
nie może nie okazać miłosierdzia sercu wierzącemu i pokutującemu. On daje
takim, według swojej obietnicy, dar nowego narodzenia się. Modlitwa Pana
Jezusa: “Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą co czynią” będzie wysłuchana.
Izrael
już od dawna potrzebował tego daru, ponownego narodzenia się. Już Mojżesz mówił
do nich: “Lecz aż do dnia dzisiejszego nie dał wam Pan serca, które by
rozumiało ani oczu, które by widziały, ani uszu, które by słyszały” (5 Moj.
29,3). Serca ich z natury złe, stawały się coraz twardsze w ciągu tysiącleci
buntu i niewiary; ale przyjdzie dzień, kiedy łaska Boża je zwycięży: “I sprowadzi cię Pan Bóg twój
do ziemi, którą posiadali twoi ojcowie... i uczyni cię szczęśliwym i
liczniejszym od twoich ojców, i obrzeza Pan, Bóg twój, twoje serce i serce
twego potomstwa, abyś miłował Pana, Boga twego, z całego serca twego i z całej
duszy twojej, abyś żył. Ty zaś nawrócisz się i będziesz słuchał głosu Pana i
spełniał wszystkie jego przykazania, które ja ci dziś nadaję” (5 Moj.
30,56.8).
“Wtedy
ci z was, którzy ocaleją, będą mnie wspominać wśród narodów, do których
zostali uprowadzeni i skruszą wszeteczne ich serce, które odwróciło się ode
mnie i oślepią ich oczy, które zalotnie spoglądały na ich bałwany... i dam
wam ziemię izraelską... Wtedy ja dam im nowe serce i nowego ducha włożę do
ich wnętrza, usunę z ich ciała serce kamienne i dam im serce mięsiste, aby postępowali według moich
przepisów, przestrzegali moich praw i wykonywali je. Wtedy będą mi ludem, a
ja będę im Bogiem” (Ezech. 6,9; 11,17-20). Ta ostatnia obietnica jest tak ważna,
że została powtórzona w rozdziale 36 w wierszach 26-28 (również: Jer. 24,67; 31,33; 32,37-40).
Wtedy
wreszcie odrodzony naród zrozumie Pisma: “Lecz umysły ich otępiały. Albowiem
aż do dnia dzisiejszego przy czytaniu starego przymierza ta sama zasłona
pozostaje nie odsłonięta, gdyż w Chrystusie zostaje ona usunięta. Tak jest aż
po dzień dzisiejszy, ilekroć czyta się Mojżesza, zasłona leży na ich sercu,
lecz gdy się do Pana nawrócą, zasłona zostaje zdjęta” (2 Kor. 3,14-16). Gdy
się to dokona, Izrael stanie się pierwszy raz prawdziwym Bożym ludem.
Wydaje
się. że prorokom brakuje słów, aby wyrazić błogość, która wtedy wypełni serca
tego narodu. Wracając z niewoli babilońskiej, Żydzi tak śpiewali: “Gdy Pan
wywiódł z niewoli uprowadzonych z Syjonu, byliśmy jak we śnie. Wtedy usta nasze
były pełne śmiechu, a język nasz radości” (Ps. 126,12). O ileż radośniej będą
śpiewać w przyszłości?
1. Izrael
zanuci pieśń triumfalną.
“I
wrócą odkupieni przez Pana, a pójdą na Syjon z radosnym śpiewem. Wieczna radość
owionie ich głowę... Wtedy zaśpiewacie pieśń jak w noc uroczystego święta i będziecie
się radować z serca jak pielgrzym, który idzie przy wtórze fletu” (Izaj.
35,10; 30.29). “I rozbrzmi z nich pieśń dziękczynna i okrzyk weselących się”
(Jer. 30,19).
2. I będą
cieszyć się wolnością.
“Mówcie do serca Jeruzalemu i wołajcie na nie, że dopełniła się jego niewola, że odpuszczona jest jego wina” (Izaj. 40,2). “I stanie się w owym dniu mówi Pan Zastępów: Złamię jarzmo na jego szyi i rozerwę jego więzy i już go nie ujarzmią cudzoziemcy” (Jer. 30,8).
3. I będą żyć
bezpieczni i w pokoju.
“I wróci Jakub i będzie żył w spokoju i beztrosko i nikt go nie będzie straszył” (Jer. 30,10). “Będą bezpiecznie mieszkać na swojej ziemi i poznają, że Ja jestem Pan, gdy połamię drążki ich jarzma i wyratuję ich z ręki ich ciemięzców. Już nie będą łupem narodów, ani dzikie zwierzęta nie będą ich pożerać; będą bezpiecznie mieszkać, a nikt nie będzie ich straszył” (trzech. 34,27-28). I zamieszka mój lud w siedzibie pokoju, w bezpiecznych mieszkaniach i w miejscach spokojnego odpoczynku” (Izaj. 32,18).
Tylko Żydzi,
którzy przez tysiąclecia byli prześladowani i wyzyskiwani, potrafią ocenić
prawdziwsi wartość tej wolności. Prorok Izajasz opisuje uczucie, jakie będą
wypełniały ich serca w owym czasie. “I stanie się w owym dniu, gdy Pan da ci
odpoczynek po twoim znoju i udręce i po ciężkiej niewoli, w którą popadłeś, że
zanucisz tę szyderczą pieśń o królu babilońskim (który w tym miejscu
przedstawia wszystkich gnębicieli Izraela, samego szatana, jak również i antychrysta) i powiesz tak: Wykończył się
ciemięzca, skończyło się panoszenie! Pan złamał laskę bezbożnych, berło tyranów...
Cały świat odpoczął, odetchnął i wybuchnął radosnym okrzykiem” (Izaj. 14,37).
4. I zostaną
pocieszeni.
“Jakub
nie dozna wtedy hańby j nie zblednie wtedy jego twarz... Za to, że hańba ich
była podwójna... Odziedziczycie podwójna cząstkę w swoim kraju i wieczna radość
będzie waszym udziałem... gdyż dawne udręki poszły w zapomnienie i są zakryte
przed moimi oczyma. Radujcie się z Jeruzalemem... abyście się napili i pokrzepili potęga jego chwały.
Tak bowiem mówiłem: Oto Ja skieruję do niego dobrobyt jak rzeka i bogactwo
narodów jak wezbrany strumień. Wtedy ich niemowlęta będą noszone na ramionach
i pieszczone na kolanach. Jak matka pociesza syna, tak Ja będę was pocieszał i w
Jeruzalemie doznacie pociechy. Gdy to zobaczycie, rozraduje się wasze
serce...” (Izaj. 29,22; 61,7; 65.16; 66,10-14; również: Jer. 31,12).
5. Ponadto
udziałem Izraela będzie niewypowiedziane szczęście, wypływające ze społeczności
z Bogiem i Jego miłości.
“W
owym dniu mówi Pan powie do mnie: Mężu mój... I zaręczę cię z sobą na
wieki... dobrowolnie okażę im miłość” (Oz. 2,18.21; 14,4). “Wesel się córko
Syjonu, wykrzykuj głośno, Izraelu! Raduj się i wykrzykuj radośnie całego
serca, córko Jeruzalemska!... Pan, Król Izraela jest pośród ciebie... Mocarz,
On zbawi! Będzie się radował z ciebie niezwykłą radością, odnowi swoją miłość”
(Sof. 3,14-17).
Kończąc
ten zarys przyszłości oczekującej Izraela, zwróćmy szczególną uwagę na dwa
fragmenty Słowa Bożego: “Głosimy tedy, jak napisano: Czego oko nie widziało i
ucho nie słyszało i co do serca ludzkiego nie wstąpiło, to przygotował Bóg
tym, którzy go miłują” (1 Kor. 2,9).
Bóg
uczynił to. czego nie potrafiłby uczynić żaden człowiek: zaplanował wspaniałe
dzieje Izraela, chociaż niejednokrotnie mroczne i ponure z powodu niewierności
Żydów. W końcu jednak rozświetlone zwycięską łaską Boga! Wypełnienie się
wszystkich planów Bożej miłości w stosunku do tego narodu będzie wiecznym pomnikiem Jego chwały.
“Albowiem
Bóg poddał wszystkich w niewolę nieposłuszeństwa, aby się nad wszystkimi zmiłować.
O głębokości bogactwa i mądrości i poznania Boga! Jakże niezbadane są wyroki
jego!... Albowiem z niego i przez niego i ku niemu jest wszystko; jemu niech
będzie chwała na wieki. Amen” (Rzym. 11,32-36).
Renę Pachę
(tłum. Z. Lechowski)
PEŁNE
CHWAŁY OBJAWIENIE SIĘ JEZUSA CHRYSTUSA
Głównym wydarzeniem zwiastowanym przez proroków nie jest Sąd Ostateczny, ani odnowa Izraela, ani nawet zwycięskie pochwycenie Kościoła, lecz przyjście Syna Bożego w chwale. Gdyby ten, którego oczekujemy, nie przyszedł, proroctwa okazałyby się kłamliwe, przyszłość beznadziejna i bylibyśmy najnędzniejszymi spośród wszystkich ludzi.
Gdy
Zbawiciel opuszczał swoich uczniów i wstępował do nieba, usłyszeli oni
poselstwo aniołów: “Ten Jezus, który został od was wzięty w górę do nieba,
tak przyjdzie, jak go widzieliście idącego do nieba” (Dz. Ap. 1,11). A teraz,
na podstawie przytoczonego tekstu,
będziemy rozwalać, w jaki sposób Pan przyjdzie znów na ziemie.
Niektórzy
twierdza, że Pan Jezus Chrystus nie przyjdzie we własnej osobie i w ten sposób
pozbawiają to wielkie wydarzenie jego właściwej treści, staje się ono
niepewne i mgliste. Mówią, że Pan Jezus już powrócił “w duchu” w dzień Pięćdziesiąty,
albo że On w ogóle nie przyjdzie powtórnie, gdyż “z tamtego świata się nie
powraca”, albo że jego przyjście wcale nie jest potrzebne, bo triumf dobrej woli człowieka jest w stanie zbudować
na ziemi Królestwo Boże.
Jednak Słowo Boże na ten temat wyraża się zupełnie jednoznacznie. “Mówcie do zaniepokojonych w sercu: Bądźcie mocni! Nie bójcie się! Oto wasz Bóg! Nadchodzi pomsta, odpłata Boża! Sam On przychodzi i wybawi was! Oto Wszechmocny Pan przychodzi w mocy, Jego ramię włada. Oto ci, których sobie zarobił, są z nim, a ci, których wypracował, są przed nim” (Izaj. 35,4, 40,10). “Potem wyruszy Pan... Jego nogi staną w owym dniu na Górze Oliwnej” (Zach. 14.34). Tym Panem jest sam Jezus Chrystus.
W
Nowym Testamencie Pan Jezus powiedział te same słowa. On nie powiedział, że
pośle aniołów lub archanioła, aby zabrali Kościół i sądzili świat. On
przyjdzie we własnej osobie i będzie przez wszystkich widziany.
“Przyjdę znowu i wezmę was do siebie... znowu ujrzę was i będzie
się radowało serce wasze” (Jan 14,3; 16,22).
Pan Jezus nie pozwoli na to, żeby przy zaślubinach z oblubienicą ktokolwiek miał Go zastępować. Tak jak oblubieniec w podobieństwie o dziesięciu pannach sam, osobiście wyszedł na spotkanie oblubienicy, tak i Pan Jezus nikomu nie przekaże tego prawa: “Wtem o północy powstał krzyk! Oto oblubieniec, wyjdźcie na spotkanie” (Mat. 25.6). “Oto przyjdę wkrótce, a zapłata moja jest ze mną... Tak, przyjdę wkrótce” (Obj. 22,12.20).
O
tym samym piszą Apostołowie; “Przeto opamiętajcie i nawróćcie się, aby... posłał
przeznaczonego dla was Chrystusa Jezusa” (Dz. Ap. 3,19-20). “Nawróciliście się
od bałwanów... aby oczekiwać Syna Jego z niebios. Gdyż sam Pan na dany
rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba” (1 Tes. 1,9.10;
4,16).
Od
dnia Pięćdziesiątnicy Duch Pański zamieszkał w jego Zborze, a teraz On sam
przyjdzie w ciele, gdyż nie odrzucił Swojego człowieczeństwa, które przyjął.
aby nas zbawić.
Gdy
Jan w dzień Pański w zachwyceniu ujrzał uwielbionego Syna Człowieczego
przychodzącego, aby napomnieć Kościół i sądzić świat, różnica miedzy postacią
Pana Jezusa uwielbionego, którego zobaczył, a prostym cieślą z Nazaretu, do
którego piersi kiedyś się przytulał, była tak wielka, że padł do nóg swojego
Mistrza jak nieżywy. Lecz Jezus położył na nim swoją prawą rękę i powiedział:
“Nie bój się” (Obj. 12,17). Dla nas, chrześcijan, jest coś nieskończenie
radosnego w tym, że Pan
zechciał na całą wieczność zatrzymać tę ludzką postać, którą przyjął, aby pójść
na Krzyż. Władca światów jest jednym z nas. On przyjmie nas w niebie, w którym
bez Niego nie moglibyśmy przebywać, i powoli nam zasiąść na Swoim tronie.
Ale dla grzeszników ta sama myśl jest i przerażająca, i
upokarzająca; myśl, że ich najwyższym sędzią będzie Syn Człowieczy. Przed nim
będą drzeć i będą musieli zgiąć swoje kolana, przed tym, którym pogardzili i
którego przebaczenie odrzucili z taką lekkomyślnością.
W
wielu tekstach Słowa Bożego znajdujemy potwierdzenie tego, że Jezus istotnie
po raz drugi przyjdzie w postaci Syna Człowieczego: “Oto na obłokach
niebieskich przyszedł ktoś podobny do Syna Człowieczego... I dano mu władzę i
chwałę i królestwo” (Dan. 7.13-14). “I wtedy ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego,
i wtedy biadać będą wszystkie plemiona ziemi i ujrzą Syna Człowieczego,
przychodzącego na obłokach nieba z wielką mocą i chwalą... tak będzie przy końcu
świata, Syn Człowieczy pośle swoich aniołów
i zbiorą z królestwa jego wszystkie zgorszenia” (Mat. 24,30, 13,40-41; 26,64;
t.uk. 17,24.30; 21,36).
Być
może, że Pan Jezus Chrystus mógłby zadowolić się tym, że ukazałby się tylko
odkupionym, a grzeszników potępiłby nie ukazując się im wcale. Ale Ojciec
chce, żeby wszyscy rozpoznali Jego Syna i ujrzeli go w chwale. W owym dniu będą
patrzeć na Niego wszyscy ludzie, ale z jakże różnymi uczuciami: Wierzący będą
wykrzykiwać z radości, Żydzi wreszcie rozpoznają Mesjasza, niewierzący zadrżą na jego
widok.
“Wtedy
spojrzą (Żydzi) na mnie, na tego, którego przebodli” (Zach. 12,10). “Nie
ujrzycie mnie odtąd, aż powiecie: Błogosławiony, który przychodzi w imieniu
Pańskim” (Mat. 23,39). “Odtąd ujrzycie Syna Człowieczego siedzącego na
prawicy mocy Bożej i przychodzącego na obłokach nieba” (Mat. 26,64). “A wtedy
ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach z wielką mocą i chwałą”
(Mk. 13,26). “Oto przychodzi wśród obłoków, i ujrzy go wszelkie oko” (Obj.
1,7).
Niektórzy naiwnie pytają, w jaki sposób wszyscy ludzie na całej
ziemi w tej samej chwili będą mogli zobaczyć Chrystusa? Wystarczy odpowiedzieć,
że światło biegnie z prędkością 300 tys. km na sekundę, a wynalazek telewizji
zrewolucjonizował nasze dotychczasowe pojęcie
o odległościach pokonywanych przez obraz i dźwięk. Poza tym Bóg znajdzie
jeszcze i inne środki i sposoby, aby ziścić Swoje Słowo.
Jezus
przyjdzie na obłokach, to znaczy z góry na ziemię, tak samo jak przyszedł po
raz pierwszy. To nie ludzie ukoronują Go na Króla i ustanowią na ziemi Jego
Królestwo; nie, On przyjdzie z nieba w godzinie, którą On sam wyznaczy, jako
suwerenny Pan i Władca. W widzeniu Daniela wielki posąg, symbol wszystkich
mocarstw świata, został
rozbity przez kamień, który ..bez udziału rąk oderwał się od góry” (Dan.
2,34.45). Oto na obłokach niebieskich przyszedł ktoś podobny do Syna Człowieczego”
(Dan. 7,13). Poza tym wiele innych już wymienionych tekstów z Biblii wyraża
myśl, że Pan Jezus
przyjdzie “na obłokach niebieskich”, a nie z głębokości naszej pogrążonej w
odstępstwie ziemi. “Oto przychodzi wśród obłoków” (Obj. 1,7).
Myślimy,
że nie będziemy posądzeni o podporządkowanie tego tekstu z góry przyjętym założeniom,
jeżeli powiemy, że wyrażenie “przychodzi wśród obłoków” może oznaczać, że
Jezus przyjdzie wśród chmur zwiastujących nadejście sądu. W obecnym czasie
tylko ślepy nie widzi gromadzących się na horyzoncie chmur mrocznych i posępnych.
Nadciąga burza, a jej gwałtowność i
zasięg pozwala nam poznać tylko Biblia.
Przyjście
Pana po oblubienicę nie będzie spodziewane. Jak błyskawica porazi ono świat niewierzący
i gardzący proroctwami. “Sami bowiem dokładnie wiecie, iż dzień Pański
przyjdzie jak złodziej w nocy. Gdy mówić będą: “Pokój i bezpieczeństwo”,
wtedy przyjdzie na nich nagła zagłada, jak bóle na kobietę brzemienną i nie
umkną” (1 Tes. 5,23). “Gdyby wam tedy kto powiedział: Oto tu jest Chrystus
albo tam, nie wierzcie. Gdyby więc wam powiedzieli: Oto jest na pustyni, nie wychodźcie, oto jest
w kryjówce (to znaczy, że On już przyszedł) nie wierzcie. Gdyż jak błyskawica
pojawia się od wschodu i jaśnieje aż na zachód, tak będzie z przyjściem Syna
Człowieczego” (Mat. 24.23.26-27). Właśnie przyjście Jezusa z szybkością błyskawicy pozwoli ujrzeć go
wszystkim mieszkańcom ziemi. Biada wtedy tym, którzy nie będą przygotowani na
tę godzinę.
Gdyby
Pan Jezus dziś przyszedł jako skromny cieśla z Nazaretu, najprawdopodobniej
nie dozwolono by mu dożyć nawet trzydziestu lat. Lecz On przyjdzie, aby całemu
światu objawić swoją Boską chwałę. “Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w
chwale Ojca swego z aniołami swymi i wtedy odda każdemu według uczynków
jego... i wtedy biadać będą wszystkie
plemiona ziemi i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach nieba z
wielką mocą i chwałą” (Mat. 16,27; 24,30; 26,64).
Wiemy,
że Jezus Chrystus, wstępując do nieba, wszedł do najwyższej chwały i że
odziany w tę chwalę znów przyjdzie, aby sądzić świat i ustanowić swoje
panowanie na ziemi (Dan. 7,13-14).
Jan
ukazuje nam tego Króla Królów jako zwycięzcę spod Armagedonu (Obj. 19,11-16).
Oczami wiary już widzimy: “Jezusa ukoronowanego chwalą i dostojeństwem za
cierpienia śmierci” (Hebr. 2.9), ale oczekujemy tego dnia, gdy nasz Pan
wreszcie objawi się w pełnym blasku Swojego majestatu.
“Pan
Jezus objawi się z nieba ze zwiastunami mocy swojej, w ogniu promienistym
wymierzając karę tym którzy nie znają Boga” (2 Tes. 1,7.8). “Żeńcy zaś to
aniołowie... Syn Człowieczy pośle swoich aniołów i zbiorą z królestwa jego
wszystkie zgorszenia i złych którzy popełniają nieprawość... pośle aniołów
swoich z wielką trąbą i zgromadzą wybranych jego z czterech stron świata... A gdy przyjdzie Syn Człowieczy
w chwale swojej i wszyscy aniołowie z nimi” (Mat. 13,39.41; 24,31; 25,31;
16.27). “I szły za nim wojska niebieskie na białych koniach, przyobleczone w
czysty, biały bisior” (Obj. 19,14). Pan Jezus nie chciał prosić Ojca o dwanaście legionów aniołów, ażeby
na Golgocie wypełniła się Wola Boga, dlatego w godzinie jego triumfu Bóg da
mu orszak wojsk anielskich, składający się z daleko więcej niż dwunastu
legionów.
Kościół jako oblubienica będzie zabrany do nieba, gdzie
odbędzie się wesele Baranka. Ukoronowany Jego Chwałą zstąpi razem z Nim na
ziemię, aby razem z Nim panować i sądzić.
O nich też prorokował Henoch... mówiąc: “Oto przyszedł Pan z tysiącami swoich świętych” (Judy 14.15). Prorok Zachariasz opisując zwycięski bój Chrystusa na miejscu zwanym Armagedon dodaje: “Potem przyjdzie Pan, mój Bóg, a z nim wszyscy święci” (14,5). “Gdy się Chrystus, który jest życiem naszym, okaże, wtedy się i wy okażecie razem z nim w chwale”(Kol. 3,4).
W
ten sposób Pan całej ziemi przedstawi swoją oblubienicę i pocieszy ją za
wszystko, co było jej udziałem: za cierpienia, prześladowania i hańbę. “Teraz
na krótko zasmuceni bywacie różnorodnymi doświadczeniami, ażeby wypróbowana
wiara wasza okazała się... ku chwale i czci i sławie, gdy się objawi Jezus
Chrystus” (1 Ptr. 1,67).
“Potem wyruszy Pan i będzie walczył z tymi narodami... Jego nogi staną w owym dniu na Górze Oliwnej, która leży naprzeciwko Jeruzalemu od wschodu” (Zach. 14,34).
Jest zupełnie
zrozumiałe, że aby odpłacić swoim przeciwnikom, Pan przyjdzie na to miejsce,
gdzie w ogrodzie Getsemane zmagał się ze śmiercią i skąd wstąpił do nieba
(Mat. 26,30; Dz. Ap. 1,12). W niewielkiej odległości od Góry Oliwnej jest również
wzgórze Golgota, gdzie zbuntowany świat przybił Go do Krzyża. Gdy chwała Pańska
uniosła się ze świętymi, która miała niebawem zostać zburzona przez
Nebukadnezara, zatrzymała się na górze, która jest na wschód od miasta
na Górze Oliwnej (Zech.
11,22-23). Wprawdzie zburzona przez Nebukadnezara świątynia została
odbudowana, ale Pan w niej nie zamieszkał, tak jak w poprzedniej świątyni.
Poprzez, zstąpienie Jezusa Chrystusa na Górę Oliwna chwała Boża powróci na
ziemię. W czasie Tysiącletniego
Królestwa ujrzymy ją jak z Jerozolimy będzie opromieniać cały świat.
A
teraz będziemy dowiadywać się ze Słowa Bożego, w jaki sposób Jezus Chrystus
objawi się po Swoim zstąpieniu z nieba.
Renę Pachę
(tłum. Zdzisław Lechowski)
“Niechaj się nie trwoży serce wasze; wierzcie w Boga i we mnie wierzcie! W domu Ojca mego wiele jest mieszkań, gdyby było inaczej, był bym wam powiedział. Idę przygotować wam miejsce, a gdy pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście gdzie Ja jestem, i wy byli.” (Jan 14,13)
Tylko
Bóg ma prawo karania grzeszników, gdyż wszyscy są winni i nikt z ludzi nie ma
prawa sądzić swojego brata. “Powstań, Boże, osądź ziemię! Ty bowiem jesteś dziedzicznym
Panem wszystkich narodów. Bogiem pomsty jest Pan, Boże pomsty, ukaż się!
Powstań sędzio ziemi... A góry niech się radują razem przed Panem, bo idzie,
aby sądzić ziemię! Będzie sądził świat sprawiedliwie
i narody według słuszności” (Ps. 82,8; 94,12; 98,89). “Wejdź więc, mój ludu,
do swoich pokojów... skryj się na chwilkę... Bo oto Pan wyjdzie ze swojego
miejsca, aby ukarać mieszkańców ziemi za ich winę... Oto wasz Bóg! Nadchodzi
pomsta, odpłata Boża!”
(Izaj. 26,20-21,35,4).
Jezus
Chrystus będzie najwyższym sędzią wszechświata, w pierwszym rzędzie dlatego, że
jest Bogiem, ale jest jeszcze i inny powód.
2. Ojciec
dał prawo sądu Synowi
“Bo
i Ojciec nikogo nie sądzi, lecz wszelki sąd przekazał Synowi, aby wszyscy
czcili Syna... I dał mu władzę sądzenia, bo jest Synem Człowieczym” (Jan
5,22-23.27). “On jest ustanowionym przez Boga sędzia żywych i umarłych. Gdyż
wyznaczył dzień, w którym będzie sądził świat sprawiedliwie przez męża, którego
ustanowił, potwierdzając
to wszystkim przez wskrzeszenie go z martwych” (Dz. Ap. 10,42, 17,31). “Będzie
to w dniu, kiedy... Bóg sądzić będzie ukryte sprawy ludzkie przez Jezusa
Chrystusa” (Rzym. 2,16). “Zaklinam cię tedy przed Bogiem i Chrystusem
Jezusem, który będzie sądził żywych i umarłych” (2 Tym. 4,1). “Albowiem my
wszyscy musimy stanąć przed sądem Chrystusowym, aby każdy odebrał zapłatę za
uczynki swoje, dokonane w ciele, dobre czy złe” (2 Kor. 5,10).
Ale
dlaczego Bóg oddał prawo sądu właśnie Synowi Człowieczemu? Bóg to uczynił z
dwóch powodów:
a) Przez swoje
wcielenie Jezus stał się jednym z nas, prawdziwym człowiekiem. On poznał
nasze biedy i pokuszenia; On doświadczył wszystkiej mocy szatana i dlatego będzie
sądził ze znajomością rzeczy, a sąd Jego nie może być niesprawiedliwy. Nikt
nawet nie będzie próbował powiedzieć do niego: “Panie, przecież Ty nie możesz
rozumieć sytuacji, w jakiej się znajdowałem, gdyż cały czas przebywałeś w
czystości i świętości nieba”! Oczywiście, w każdym przypadku głupie by to były
słowa, gdyż Bóg wie wszystko, ale w ten sposób On odbierze grzesznikowi
wszelki powód do wymówki. Bóg postanowił, że ludzie będą sądzeni przez
jednego z nich, tego Jedynego, Bezgrzesznego.
b)
Wcielenie Jezusa Chrystusa, przyjęcie przez Niego ludzkiego ciała po to, aby
umrzeć za nas na Krzyżu, jest najwyższym dowodem Bożej miłości do ludzi.
Dlatego największym przestępstwem człowieka jest pogardzanie tą
niewypowiedzianą łaską, łaską przebaczenia grzechów przez mękę i śmierć
Jezusa Chrystusa. Pewne przysłowie
mówi, że miłość od nienawiści dzieli tylko krok. Nie ważmy się mówić w ten
sposób o Bogu, ale musimy sobie powiedzieć, że dla tych, którzy pogardzili
Jego miłością, Zbawiciel będzie nieubłaganym sędzią. W Księdze Objawienia
widzimy Pana Jezusa jako niewinnego,
łagodnego Baranka, który został zabity za nasze grzechy, ale w tej samej Księdze
czytamy o tym, że nadchodzący, straszny sąd Boży nosi miano gniewu tegoż właśnie
Baranka (Obj. 6,17).
W wielu fragmentach
Biblii jest akcentowana różnica między Chrystusem zbawicielem a Chrystusem Sędzią:
“Synem
moim jesteś... Proś mnie, a dam ci narody w dziedzictwo... Rozgromisz je berłem
żelaznym... z drżeniem złóżcie mu hołd, aby się nie rozgniewał i abyście nie
zgubili drogi... Szczęśliwi wszyscy, którzy mu ufają” (Ps. 2).
“Duch Wszechmocnego Pana nade mną, gdyż Pan namaścił mnie, abym zwiastował ubogim dobra nowinę... abym ogłosił rok łaski Pana i dzień pomsty naszego Boga” (Izaj. 61,12). “Mówcie do zaniepokojonych w sercu: Bądźcie mocni, nie bójcie się! Oto wasz Bóg! Nadchodzi pomsta, odpłata Boża! Sam On przychodzi i wybawi was! Jak pasterz będzie pasł swoją trzodę, do swojego naręcza zbierze jagnięta” (Izaj. 35,4; 40,11; 62,11). Również i w Nowym Testamencie jest jasno powiedziane, że Jezus wypełni wszelką sprawiedliwość Ojca. Jan Chrzciciel tak o nim mówi: “On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem. W ręku jego jest wiejadło, by oczyścić klepisko swoje i zbierze pszenicę swoją do spichlerza, lecz plewy spali w ogniu nieugaszonym”. “Syn Człowieczy pośle swoich aniołów i zbiorą z królestwa jego wszystkie zgorszenia i tych, którzy popełniają nieprawość i wrzucą ich do pieca ognistego; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów” (Mat. 3,11-12; 13,41-42).
Gdy
drzwi łaski zostaną zamknięte, ten sam Zbawiciel nieubłaganie odtrąci od
siebie tych wszystkich, którzy odrzucili jego przebaczenie (Mat. 7,22-23;
25,11.12; Łuk. 13,25-27).
Idźmy
jednak dniej, aby bardziej szczegółowo rozpatrzeć działalność Wielkiego Sędziego.
1. Sąd nad
wierzącymi.
Wierzący
nie będą potępieni, ale muszą zostać doświadczone ich dzieła, ustalona zapłata.
W Piśmie Świętym czytamy: “Kto słucha słowa mego i wierzy temu, który mnie
posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz przeszedł ze śmierci
do żywota” (Jan 5,24). “Przeto teraz nie ma żadnego potępienia dla tych, którzy
są w Jezusie Chrystusie” (Rzym. 8,1). Paweł apostoł jednak pisze o sądowej
stolicy Chrystusowej, gdzie każdy odbierze zapłatę za swoje dobre lub złe uczynki (2 Kor. 5,10; również
1 Kor. 4,45). “...A jakie jest dzieło każdego, wypróbuje ogień. Jeżeli czyjeś
dzieło, zbudowane na tym fundamencie, ostoi się, ten zapłatę odbierze; jeśli
czyjeś dzieło spłonie, to szkodę poniesie,
lecz on sam zbawiony będzie, tak jednak, jak przez ogień” (1 Kor. 3,13-15).
2. Sąd na
miejscu zwanym Armagedon.
Jezus
jest tym, który w ów pamiętny dzień będzie wykonawcą Bożego gniewu. “Któż to
przychodzi z Edomu, z Rasry, w czerwonych szatach? Wspaniały On w swoim
odzieniu, dumnie kroczy w pełni swej siły... Skąd ta czerwień twojej szaty? A
twoje odzienie jak u tego, który wytłacza wino w tłoczni? Ja sam tłoczyłem do
kadzi, bo spośród ludów żadnego nie było ze mną; a tłoczyłem ich w gniewie i
deptałem ich w
zapalczywości tak, że ich sok pryskał na moją szatę i całe moje odzienie
zbryzgałem. Ustanowiłem bowiem dzień pomsty i nadszedł rok mojego
odkupienia... Podeptałem więc ludy w moim gniewie i zdruzgotałem je w mojej
zapalczywości i sprawiłem, że ich sok
spłynął na ziemie” (Izaj. 63,16).
Gdy
Nebukadnesar, król babiloński, ujrzał wielki posąg przedstawiający mocarstwa świata,
“bez udziału rąk oderwał się od góry kamień, uderzył ten posąg w nogi z żelaza
i gliny i skruszył je... kamień zaś, który uderzył w posąg, stał się wielką górą
i wypełnił całą ziemie”. Kamień jest symbolem nagłego, niespodziewanego przyjścia
Jezusa Chrystusa z nieba, który zniszczy wszystkie ziemskie królestwa i
ustanowi swoje królestwo. “Za dni tych królów Bóg niebios stworzy królestwo, które na wieki nie będzie
zniszczone... zniszczy i usunie wszystkie owe królestwa, lecz samo ostoi się
na wieki, jak to widziałeś, że od góry oderwał się kamień bez udziału rąk”
(Dan. 2,34-35; również: Zach. 14,34).
Na
ostatku zwyciężył ten, który siedział na białym koniu, który “nazywa się
Wierny i Prawdziwy, gdyż sprawiedliwie sądzi i sprawiedliwie walczy. Oczy zaś
jego jak płomień ognia... A z ust jego wychodzi ostry miecz, którym miał pobić
narody (swoim słowem zniszczy swoich nieprzyjaciół) i będzie nimi rządził laską żelazną. On
sam też tłoczy kadź wina zapalczywego gniewu Boga Wszechmogącego. A pozostali
byli pobici mieczem wychodzącym z ust jeźdźca na koniu i wszystkie ptaki
nasyciły się ich ciałami” (Obj. 9,11. 12. 15.21)
3. Sąd nad antychrystem
Jest
wyrokiem Bożej sprawiedliwości, że antychryst będzie sądzony przez tego,
przeciw któremu podniósł wojnę. “A wtedy objawi się ów niegodziwiec, którego
Pan Jezus zabije tchnieniem ust swoich (swoim słowem) i zniszczy blaskiem
przyjścia swego” (2 Tes. 2,8). Dziesięciu dyktatorów i zwierzę “będą walczyć
z Barankiem, lecz Baranek zwycięży ich, bo jest Panem panów i Królem królów”
(Obj. 17,14).
4. Sąd nad
narodami
Jezus
po swoim przyjściu zbierze wszystkich żyjących wówczas na ziemi i wybierze
tych, których uzna za godnych, aby mieli dział w jego królestwie i jego
chwale (Mat. 25,31-32). O Millenium będzie mowa w jednym z następnych rozdziałów.
5. Sąd
ostateczny
Po
upływie tysiąca lat wszyscy bezbożni zmartwychwstaną. Będzie to dzień
obrachunku, również wtedy Jezus będzie najwyższym sędzią, “I widziałem
wielki, biały tron i tego, który na nim siedzi, przed którego obliczem
pierzchła ziemia i niebo i miejsca dla nich nie było. I widziałem umarłych
wielkich i małych, stojących przed tronem... I jeśli ktoś nie był zapisany w księdze żywota, został
wrzucony do jeziora ognistego” (Obj. 20,11-12.15).
Jakże
straszny będzie ów dzień gniewu Baranka! Kto się nad tym zastanowi, ten
zrozumie napomnienie psalmisty: “Służcie Panu z bojaźnią i weselcie się, z drżeniem
złóżcie mu hołd, aby się nie rozgniewał i abyście nie zgubili drogi, bo łatwo
płonie gniewem. Szczęśliwi wszyscy, którzy mu ufają” (Ps. 2,11-12). Czy już
zadecydowaliśmy, z kim chcemy się spotkać: ze Zbawicielem... czy z Sędzią?
Renę Pachę (tłum. Zdzisław Lechowski)
Wiemy
już o tym, że Bóg ustanowił Jezusa Chrystusa, Syna Bożego i Syna Człowieczego
Sędzią, ale Jezus Chrystus jako Pan i Syn Dawida jest również Królem Królów.
l. Chrystus Pan
Władza
i panowanie należne są tylko Bogu. Wiedział o tym psalmista, gdy wysławiał
wielkość Jego panowania na całej ziemi: “Pan jest królem na wieki wieków... Pańska
jest ziemia i to, co ją napełnia, świat i ci, którzy na nim mieszkają. Pan
bowiem założył ją... Pan Zastępów! On jest Królem Chwały! Grajcie Królowi
naszemu, grajcie! Bóg bowiem jest Królem całej ziemi” (Ps. 10,16; 24,12.10;
47,78). “Któżby się nie bal ciebie, Królu narodów?” (Jer. 10,7).
Bóg jest nie tylko Królem Wszechświata i narodów.
On jest również Królem Izraela: “Bo Pan jest naszym sędzia, Pan naszym
prawodawcą. Pan naszym Królem... Tak mówi Pan, Król Izraelski i jego
Odkupiciel” (Izaj. 33,22; 44,6).
Właśnie
Jezus jest tym Królem wymienianym w Starym Testamencie, powołanym na władcę
całego wszechświata. Aniołowie o tym zwiastowali przy Jego narodzeniu: “Ten będzie
wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego... gdyż dziś narodził się wam
Zbawiciel, którym jest Chrystus Pan, w mieście Dawidowym” (Łuk. 1,32; 2,11). Sam Pan Jezus słowami
z Psalmu 110 udowadniał Żydom, że On jest Panem Dawida: “Rzekł Pan Panu memu:
Siądź po prawicy mojej” (Mat. 22,41-45). Piotr w dzień zesłania Ducha Świętego
tak mówił: “Niechże tedy wie z pewnością cały dom Izraela, że i Panem i Chrystusem uczynił go Bóg,
tego Jezusa, którego wy ukrzyżowaliście” (Dz. Ap. 2,36).
W
Jego osobie wypełniają się proroctwa, według których sam Bóg będzie panował w
czasie Tysiącletniego Królestwa: “Wtedy rozsadzać będzie narody i rozstrzygać
sprawy wielu ludów... Pan Zastępów będzie Królem na górze Syjon i w
Jeruzalemie” (Izaj. 2,4; 24,23).
2. Chrystus Syn Dawida
Żydzi
odrzucili teokratyczny ustrój swego państwa, Bóg jednak dał im Króla według
upodobania swego serca, Dawida, i obiecał Dawidowi, że jego królestwo będzie
trwało wiecznie, przekazując mu niejako część swojej władzy. Prorok Natan tak
mówił do Dawida: “Zwiastuje ci też Pan, że wzniesie ci dom... Ja wzbudzę potomka
po tobie, który wyjdzie z twego łona i utrwalę twoje królestwo... i utwierdzę tron królestwa jego na wieki...
I trwać będzie twój dom i twoje królestwo na wieki przede mną; tron twój też
utwierdzony będzie na wieki” (2 Sam. 7,11-13.16).
Znalazłem
Dawida sługę mego... I utrwalę na wieki ród jego a tron jego jak dni
niebios... Potomstwo jego trwać będzie na wieki, a tron jego jak słońce
przede mną, jak księżyc, ustanowiony na wieki” (Ps. 89,21,30.37.38).
Tym
samym, przez zawarcie z Dawidem przymierza opartego na tylu wspaniałych
proroctwach, Bóg wykonał swoje najdawniejsze obietnice, gdyż u Niego nic nie
dzieje się przypadkowo. On przewidział, że Żydzi odrzucą bezpośrednie rządy
Boże i już w pierwszych księgach Biblii zapowiedział powstanie królestwa, które
kiedyś zastąpi teokrację. Jakub umierając tak mówił o pokoleniu Judy: “Szczenię lwie Juda... nie oddali się berło
od Judy ani buława od nóg jego, aż przyjdzie władca (ten, któremu berło się
należy) jego i jemu będą posłuszne narody” (1 Moj. 49,9.10). Z plemienia Judy
wyszedł Dawid i jego potomstwo oraz Pan Jezus Chrystus, który w Księdze Objawienia nazwany jest
lwem “z pokolenia Judy” (5,5).
Także Bileam widział przychodzącego Króla nad królami: “Widzę go, lecz nie teraz, oglądam go, lecz nie z bliska. Wzejdzie gwiazda z Jakuba, powstanie berło z Izraela... Władca wywodzić się będzie z Jakuba” (4 Moj. 24,17.19).
Oczywiście,
że te proroctwa nie wypełniły się w życiu Dawida ani jego potomków. W roku
585 przed Chrystusem ostatni król judzki został zdetronizowany przez
Nebukadnesara i królestwo judzkie przestało istnieć, ale prorok Amos w swojej
zapowiedzi o przyjściu Mesjasza tak mówi: “W owym dniu podniosę upadającą
chatkę Dawida i zamuruję jej pęknięcia i podźwignę ją z ruin i odbuduję ją
jak za dawnych dni” (9,1 l). Również i dla Dawida było jasne, że obietnica
dana jego dynastii wypełnia
się dopiero w osobie Pana Jezusa Chrystusa. Wyjaśnia to Piotr w księdze Dziejów
Apostolskich, tak mówiąc o Dawidzie: “Będąc jednak prorokiem i wiedząc, że mu
Bóg zaręczył przysięgą, iż jego cielesny potomek zasiądzie na tronie jego, mówił,
przewidziawszy to, o
zmartwychwstaniu Chrystusa, że nie pozostanie w otchłani, ani ciało jego nie
ujrzy skażenia” (2,30.31). Dlatego Nowy Testament tak mocno podkreśla, że
Jezus według ciała jest synem Dawida i oczekiwanym Królem Izraela. Zostało to
podkreślone w pierwszym
wierszu pierwszego rozdziału Ewangelii według Mateusza, i dalej Mateusz i Łukasz
piszą, że Józef, opiekun Jezusa i Maria, matka jego, pochodzili z rodu Dawida
(Mat. 1,16; Łuk. 1,27; 3,23-38); (jeżeli porównamy rodowody Jezusa według
Mat. 1,17 i Łuk.
3,23-38, łatwo dojdziemy do wniosku, że ten ostatni jest rodowodem Marii).
Anioł Gabriel tak powiedział do Marii: “Urodzisz syna... I da mu Pan Bóg tron
ojca jego Dawida”, a Zachariasz ojciec Jana Chrzciciela prorokował tymi słowy:
“Błogosławiony Pan, Bóg
Izraela... wzbudził nam mocarnego Zbawiciela w domu Dawida, sługi swego” (Łuk.
1,31-32; 68-69). Faryzeusze i uczeni w piśmie bardzo dobrze wiedzieli o tym, że
Chrystus ma być Synem Dawida (Mat. 22,42; Mk. 12,35) i bez wahania wskazali mędrcom
Betlejem jako miejsce,
w którym miał się urodzić Mesjasz, gdyż prorok Nicheasz pisał tak: “Ale ty Betlejem...
z ciebie mi wynijdzie ten, który będzie władcą Izraela” (5,1).
Również
i lud izraelski nazywał Jezusa “synem Dawida” (Mat. 12,23; Mk. 10,47). Gdy
Pan Jezus wjechał na osiołku do Jerozolimy, wypełniło się proroctwo
Zachariasza: “Wesel się bardzo, córko Syjońska!... Oto twój król przychodzi
do ciebie, sprawiedliwy on i zwycięski, łagodny, i jedzie na ośle” (9,9). A
ewangeliści Mateusz i Marek opisują reakcja ludu Jerozolimy. Na to wydarzenie ludzie wołali: “
Hosanna Synowi Dawidowemu! Błogosławiony, który przychodzi w imieniu Pańskim.
Błogosławione królestwo ojca naszego, Dawida, które nadchodzi” (21,9; 11,10).
Apostołowie Paweł i Jan nazywają Jezusa Chrystusa “potomkiem Dawida według ciała” i “korzeniem
Dawidowym” (Rzym. 1,3; Obj. 5,5; Dz. Ap. 2,29-31).
Oczywiście,
że już w czasie swojego pierwszego przyjścia Pan Jezus miał pełne prawo do
objęcia królestwa nad Izraelem i wiemy, w jakiej formie zaofiarował Żydom to
Swoje królestwo, które oni w zatwardziałości serc tak stanowczo odrzucili.
Teraz zaś spróbujmy się dowiedzieć, w jaki sposób Syn Dawida ustanowi Swoje
wspaniałe królestwo.
1. Jezus w
niebie już jest obwołany Królem.
Jezus jest tym człowiekiem “szlachetnego rodu, który udał się do
dalekiego kraju, aby objąć królowanie i wrócić” (Łuk. 19,12). Po Swoim
wniebowstąpieniu usiądzie po prawicy Boga, aż Ojciec położy wszystkich Jego
nieprzyjaciół podnóżkiem Jego stóp (Mk. 16,19; Dz. Ap. 2,35). Bóg Swoją moc okazał w
Chrystusie, “gdy wzbudził go z martwych i posadził po prawicy swojej w niebie
ponad wszelką nadziemską władzą i zwierzchnością i mocą i panowaniem i
wszelkim imieniem, jakie może być wymienione, nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym i wszystko poddał pod
nogi jego” (Efez. 1,20-22).
Jezus
“uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci... krzyżowej. Dlatego też
Bóg wielce go wywyższył i obdarzył go imieniem, które jest ponad wszelkie imię,
aby na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano na niebie i na ziemi i pod ziemią
i aby wszelki jeżyk wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem, ku chwale Boga
Ojca” (Fil. 2,8-11). Ta koronacja Jezusa, która odbyła się w niebie, na ziemi
jest jeszcze niewidoczna. “Teraz jednak nie widzimy jeszcze, że mu wszystko jest
poddane” (Hebr. 2,8); lecz zbliża się dzień, kiedy wszyscy ujrzą chwałę
Jezusa Króla.
2. Jezus
Chrystus osobiście weźmie w posiadanie swoje Królestwo
“I
zatrąbił siódmy anioł; i odezwały się w niebie potężne glosy mówiące:
Panowanie nad światem przypadło w udziale Panu naszemu i Pomazańcowi jego iż
królować będzie na wieki wieków. A dwudziestu czterech starszych... upadło na
oblicze swoje... mówiąc: Dziękujemy ci, Panie, Boże Wszechmogący... że przejąłeś
potężną władzę swoją i
zacząłeś panować (Obj. 11,15-17).
“Oto
na obłokach niebieskich przyszedł ktoś, podobny do Syna Człowieczego, doszedł
do Sędziwego i stawiono go przed nim i dano mu władza i chwałę i królestwo,
aby mu służyły wszystkie ludy, narody i języki. Jego władza - władzą wieczną,
niezmienną. Jego królestwo -niezniszczalne" (Dań. 7,13-14).
“Powstają
królowie ziemscy... przeciw Panu i Pomazańcowi jego: Zerwijmy ich więzy i
zrzućmy z siebie ich pęta! Ten, który mieszka w niebie, śmieje się z nich,
Pan im urąga. Wtedy przemówi do nich w gniewie swoim i gwałtownością swoją
przerazi ich: Ja ustanowiłem króla mego na Syjonie, świętej górze mojej...
Proś mnie, a dam ci narody w dziedzictwo i krańce świata w posiadanie"
(Ps. 2).
Cierpliwość
Boża się kończy, czas narodów upływa. Pan czeka już dość długo, imię jego
jest na świecie w pogardzie, więc któż by nie chciał wykrzykiwać radośnie
razem z psalmistą: Oddajcie Panu, plemiona narodów, Oddajcie Panu chwałę i
moc! Głoście wśród narodów: Pan jest królem! Na trąbach i głośnych rogach grajcie przed Królem, Panem!
Przed Panem, bo idzie, aby sądzić ziemię! Będzie sądził świat sprawiedliwie i
narody według słuszności. (Ps. 96,7.10; 98,6.9).
Posłużmy
się jeszcze kilkoma, w większości dotąd nic wymienionymi fragmentami
proroctw, aby opisać majestat i chwałę Króla Królów:
“Najpiękniejszy
jesteś wśród ludzi, rozlany jak wdzięk na wargach twoich... Tron twój Boży
trwa na wieki wieków, berłem sprawiedliwym jest berło Królestwa twego. Miłujesz
sprawiedliwość, a nienawidzisz bezprawia. Dlatego pomazał cię Bóg, twój Bóg
olejkiem wesela jak żadnego towarzysza twego... małżonka (obraz Kościoła)
stoi po prawicy twojej, zdobna złotem z Ofiru" (Ps. 45,3-10).
“Albowiem
dziecię narodziło się nam, syn jest nam dany i spocznie władza na jego
ramieniu i nazwą go: Cudowny Doradca, Bóg Mocny, Ojciec Odwieczny, Książę
Pokoju. Potężna będzie władza i pokój bez końca na tronie Dawida i w jego Królestwie,
gdyż utrwali ją i oprze na prawie i sprawiedliwości, odtąd aż na wieki. Dokona tego żarliwość Pana Zastępów"
(Izaj. 9,5-6).
“I
wyrośnie różdżka z pnia Isajego, a pęd z jego korzeni wyda owoc. I spocznie
na nim Duch Pana, Duch mądrości i rozumu... I będzie miał upodobanie w bojaźni
Pana. Nic według widzenia swoich oczu będzie sądził ani według słyszenia
swoich uszu rozstrzygał... I będzie sprawiedliwość pasem jego biódr"
(Izaj. 11,1-5).
,,Oto
sługa mój, którego popieram, mój wybrany, którego ukochała moja dusza... Nie
upadnie na duchu ani się nic złamie, dopóki nie utrwali prawa na ziemi, a
jego nauki oczekują wyspy" (Izaj. 42,1.4).
“To za mało, że jesteś mi sługą, aby podźwignąć plemiona Jakuba i przywrócić oszczędzonych synów Izraela, więc ustanowiłem cię światłością pogan, aby moje zbawienie sięgało aż do krańców ziemi" (Izaj. 49,6).
,,Oto
idą dni - mówi Pań - że wzbudzą Dawidowi sprawiedliwą latorośl. Będzie panował
król i mądrze postępował i będzie stosował prawo i sprawiedliwość na ziemi...
a to jest imię jego, którym go zwać będą: Pań sprawiedliwością naszą"
(Jer. 23,5-6).
,,Ale ty Betlejem Efrata... z ciebie mi wynajdzie ten, który będzie władcą Izraela. Początki jego od prawieku, od dni zamierzchłych... Będzie stał mocno i będzie pasł w mocy Pana, w chwale imienia Pana, swojego Boga . Gdyż jego moc będzie sięgać aż. po krańce ziemi" (Mich. 5,1.3).
“Tak
mówi Pan Zastępów: Oto maż, którego imię brzmi Latorośl; pod jego stopami
wyrośnie latorośl i on zbuduje przybytek Pana... i zdobędzie majestat królewski,
zasiądzie jako władca na swoim tronie. Także kapłan zasiądzie na swoim tronie
i będzie między obydwoma pokojowe nastawienie” (Zach. 6,12-13). Jest to
niezwykły tekst. W Izraelu kapłaństwo było przywilejem pokolenia Lewi, zaś
urząd królewski należał do pokolenia Juda. Oba te urzędy nie mogły być
sprawowane przez jednego człowieka.
Gdy król Uzjasz odważył się w świątyni złożyć ofiarę z kadzidła, został
natychmiast porażony trądem i zmarł w hańbie (2 Kron. 26,16-21). Pod
panowaniem Chrystusa nie będzie możliwe żadne powodowane ambicją nadużycie władzy
królewskiej i dlatego Pan będzie
i Królem, i najwyższym Kapłanem. “Oto twój król przychodzi do ciebie,
sprawiedliwy on i zwycięski, łagodny, i jedzie na ośle ... (pierwsza część
tego proroctwa już się wypełniła, oczekujemy wypełnienia się drugiej części),
a łuki wojenne będą połamane i
ogłosi pokój narodom, a jego władza będzie od morza do morza i od Eufratu aż
po krańce ziemi” (Zach. 9,9.10).
“Ale dla was, którzy boicie się mojego imienia, wzejdzie słońce sprawiedliwości z uzdrowieniem na swoich skrzydłach” (Mat. 3,20; Izaj. 33,17.22; Saf. 3,14-18).
Co
za cudowna radość mieć takiego Króla! I jaki kontrast w porównaniu z
okrutnikiem (antychrystem), któremu przy końcu czasów ludzie sami powierzą rządy
nad sobą.
Drugie
przyjście Pana Jezusa Chrystusa zapoczątkuje na ziemi nową erę, erę Jego Królestwa,
obfitą w błogosławieństwa. Spieszmy więc, aby się dowiedzieć czegoś więcej o
rządach Księcia Pokoju.
Renę Pachę tłum. Zdzisław Lechowski
“Millenium”
jest wyrazem pochodzącym z łaciny i oznacza tysiąc lat. Tym wyrażeniem
nazwane jest Królestwo pokoju i sprawiedliwości, które założył Jezus Chrystus
po Swoim powtórnym przyjściu.
Jak wiemy, w Starym Testamencie jest wiele
jeszcze nie wypełnionych proroctw. Wymienimy tylko niektóre z nich: o
antychryście, o czasie wielkiego ucisku, o ostatnim buncie narodów, o końcu
rozproszenia Żydów i zgromadzeniu ich z powrotem w ich ziemi, o ich nawróceniu się i odnowie wybranego narodu, i
wreszcie proroctwa o samym Jezusie Chrystusie jako Sędzi i Królu całego świata.
Widzimy, jak niektóre z nich już się wypełniają, wierzymy też w wypełnienie
się pozostałych, a miedzy nimi tych, które dotyczą pełnego chwały panowania Jezusa Chrystusa na
naszej ziemi. Doprawdy dziwne by było, gdybyśmy wierzyli w dosłowne wypełnienie
się proroctw dotyczących sądów Bożych grożących naszemu biednemu światu, a
spełnienie się obietnic zawierających błogosławieństwa przesuwali do sfery duchowej, czyli oczekiwali wypełnienia
się ich dopiero w niebie. W następnych rozdziałach tej książki będziemy mieli
wiele sposobności, aby wymienić te obietnice i wykazać, że czasu ich
realizacji nie należy oczekiwać dopiero w niebie.
Jeszcze jedno należy podkreślić: w Starym Testamencie nauka o Tysiącletnim Królestwie jest tak rozbudowana, że Żydzi w Talmudzie potrafili jeszcze bardziej ją rozwinąć, a późniejsze nowotestamentowe objawienia na ten temat były jeszcze dla nich niedostępne, np. na długo przed napisaniem Księgi Objawienia utrzymywali, że panowanie Mesjasza będzie trwało tysiąc lat. W związku z tym nieuzasadnione jest twierdzenie niektórych komentatorów, że nie byłoby w ogóle nauki o Tysiącletnim Królestwie, gdyby nie owo powszechnie znane miejsce w Objawieniu 20,1.6.
Proroctwa
nowotestamentowe potwierdzają wypowiedzi Starego Testamentu na temat
Millenium, przy czym w obu częściach Biblii to zagadnienie jest traktowane w
sposób nieco odmienny. Nie możemy zapominać o tym, że Stary Testament zajmuje
się przede wszystkim doczesną przyszłością Izraela i innych narodów. Prawie
nie znajdziemy tam wypowiedzi na tematy, które są główną treścią Ewangelii,
np. zbawienia, życia wiecznego, stanu człowieka po śmierci itp. Stary
Testament rzuca pewien snop
światła na te zagadnienia, ale na tyle wystarczający, aby Żydzi mogli pojąć
te sprawy choć w ogólnych zarysach.
W
przeciwieństwie do tego, głównym tematem Nowego Testamentu jest zbór, duchowa
Boża rodzina, wieczne zbawienie ludzi lub ich wieczne potępienie. Pan Jezus i
apostołowie tylko niekiedy czynią aluzje do Millenium. W ich nauce wydaje się,
jakoby powtórne przyjście Pana Jezusa i początek wieczności były jednym ciągłym
wydarzeniem (tak jak w Starym Testamencie pierwsze i drugie przyjście Pańskie).
Jak się przekonamy z dalszych stron tego opracowania, to
co mówi Nowy Testament na temat Królestwa Mesjasza wystarczy w zupełności,
aby potwierdzić naukę proroków starotestamentowych, przy czym w Nowym
Testamencie nie są powtarzane tak liczne i wyczerpujące opisy tego wspaniałego wieku, o których
mówi Stary Testament, tylko Apostoł Jan podaje dodatkowe dane dotyczące tego
czasu:
a) trwania Tysiącletniego Królestwa,
b) związania szatana,
c) pierwszego zmartwychwstania na początku
Tysiąclecia,
d) drugiego zmartwychwstania przy końcu Tysiąclecia,
e) ostatniego buntu,
f) dokończenia świata i sądu ostatecznego.
Niewątpliwie,
tak! Gdyż Pismo Święte bardzo wiele mówi na ten temat, a my, ludzie, musimy
zrozumieć cel Bożego działanie. Przeciwnicy nauki o Tysiącleciu wiarę w
wieczne, wspaniałe Królestwo Chrystusa na ziemi nazywają wiarą cielesną, niegodną
obywatela nieba, który właściwie na tej ziemi nie powinien oczekiwać niczego
dobrego. Być może, że
prawda biblijna o Millenium bywa niekiedy zniekształcana, przedstawiana w
sensie zbyt cielesnym, ale jeżeli będziemy rozważać te proste, zwyczajne przekazy
biblijne dotyczące Tysiącletniego Królestwa, to dojdziemy do wniosku, że mówią
one o jedynym możliwym
rozwiązaniu problemów tej ziemi, przed jej ostateczną zagładą.
Jeżeli
historia ludzkości sięgałaby tylko poprzez czas panowania antychrysta do jego
ostatecznej klęski, a zaraz potem ziemia miałaby być zniszczona, to w gruncie
rzeczy szatan byłby zwycięzcą, on by zatriumfował, mimo wszelkich usiłowań
Boga, aby temu przeszkodzić, aby uczynić z ziemi raj, do czego od początku była
przeznaczona. Wobec tego, że im bliżej końca, tym bardziej szerzyć się będzie
nienawiść, wojny, cierpienia, będzie wzrastać odstępstwo od Boga. Idąc takim
rozumowaniem przeciwników nauki o Tysiącleciu, pozostałaby Bogu tylko jedna,
ostatnia droga wyjścia: bezpowrotnie straconą ziemię wymazać ze wszechświata.
W takim przypadku powtórne przyjście Chrystusa byłoby tylko nawiedzeniem ruin i nie należałoby już wtedy liczyć
na jakąkolwiek zmianę w losie ziemi, po tym jak Chrystus zasiadłby w niebie
na tronie swojego boskiego majestatu. Nie, to nie jest możliwe! Pismo Święte
przedstawia nam zupełnie inną drogę, na której Bóg jeszcze raz wspaniale objawi chwalę Swojego
imienia. Ostatnie słowo musi należeć do Niego i On weźmie pomstę na swoich
nieprzyjaciołach, a Jego pomsta to nie tylko straszliwe sądy wielkiego
ucisku, gdyż On sądzi tylko wtedy, gdy musi, ale również tysiąc lat szczęścia,
pomyślności i dobrobytu
dla tych, którzy poddadzą się Jego zwierzchności. Bóg się pomści, ale i będzie
błogosławił, dając tym dowód Swojej wszechmocy i bezgranicznej miłości. Jego
zamiar obsypania człowieka błogosławieństwami, powzięty jeszcze wtedy, gdy umieścił go w ogrodzie Eden, został
tylko na pewien czas odłożony, ale będzie wykonany, a potem gdy Jego zwycięstwie
będzie wszystkim widoczne i dla wszystkich oczywiste, wypełnią się pozostałe
proroctwa. Ziemia zostanie zniszczona i nastąpi wieczność.
Niektórzy
komentatorzy odnoszą do sfery duchowej, umiejscawiając w niebie, wypełnienie
się wszystkich proroctw Starego Testamentu dotyczących Tysiącletniego Królestwa,
podczas gdy sądy Boże grożące Żydom, antychrystowi i narodom biorą dosłownie
i umiejscawiają je na ziemi; według naszego przekonania, z proroctw wynika
jasno i niedwuznacznie, że Jezus najpierw Swoje widoczne Królestwo założy nie
gdzie indziej, tylko na ziemi.
Kamień,
który roztrzaskał nogi posągu w proroctwie Daniela, stał się wielką górą “i
wypełnił całą ziemię”, to oznacza, że Królestwo Boże zajmie to miejsce, które
przedtem zajmowały królestwa ludzkie (Dań. 2,35.38-40). “Królestwo władza i
moc nad wszystkimi królestwami
pod całym niebem będą przekazane ludowi świętych Najwyższego.” (Dań. 7,27). “I
uczyniłeś z nich dla Boga naszego ród królewski i kapłanów i będą królować na
ziemi.” (Obj. 5,10). Anioł Gabriel tak powiedział o Jezusie: “I da mu Pan Bóg
tron jego ojca Dawida.”
(Łuk. 1,32). Tron Boga jest w niebie, ale tron Dawida był przecież zawsze na
ziemi. Bardzo liczne i szczegółowe są teksty biblijne dotyczące powrotu Żydów
do Palestyny i odnowy izraelskiego narodu. Podobną obfitość szczegółów
znajdujemy w obietnicach dotyczących
Millenium, tego czasu pełnego chwały, który zamknie historię naszej planety.
Liczne
zgubne błędy popełnione w przeszłości oddzieliły wielu chrześcijan od właściwego
rozumienia nauki o Tysiącletnim Królestwie i dlatego na ten temat trzeba
powiedzieć coś więcej.
1. Wśród
ojców Kościoła, w pierwszych wiekach, nauka o Millenium była bardzo
rozpowszechniona, ale niektórzy z nich posunęli się do takiej przesady, że ją
zupełnie zdyskredytowali. Szczególnie Paplasz puszczał wodze fantazji, gdy
liczył, ile też latorośli wyrośnie z każdego krzewu winnego i ile gron będzie
na każdej latorośli i na tej podstawie, w liczbach astronomicznych, określał
wielkość rocznej produkcji
wina. Między innymi pisał tak: “W Millenium winne grono, gdy zobaczy, że człowiek
chce zerwać inne, sąsiednie grono tak się do niego odezwie: Zerwij mnie, o
wybrany Pański! Jestem bardziej dojrzałe niż inne grona!” Takie i temu
podobne opisy nie były rzadkością
i zwykle zawierały jeszcze wiele innych śmiesznych szczegółów.
Taki cielesny
i dziecinny sposób pojmowania tych rzeczy wywoływał u innych, jak np. u
Orygenesa i Augustyna, przeciwną reakcję, która doprowadziła do zarzucenia
naturalnej nauki o Millenium i tym samym do dalszych poważnych pomyłek.
2. Augustyn
wierzył początkowo w przyszłe Królestwo Mesjasza na ziemi, ale potem zmienił
zdanie i pisał, że naukę o Millenium należy rozumieć w sensie duchowym i że
okres tysiącletni rozpoczął się wtedy, gdy Jezus na Krzyżu zwyciężył i związał
szatana. Gdy potem przyszedł rok tysięczny, masy ludzi w strachu zaczęły
oczekiwać końca świata. Wtedy Kościół rzymski stał się wielkim posiadaczem
ziemskim, gdyż za przebaczenie grzechów kazał sobie zapisywać znaczne majątki.
3. Inni
uczyli, że wyrażenie “tysiąc lat” oznacza tylko bardzo długi okres czasu, a
szatan został związany wtedy, kiedy się nawrócił cesarz Konstantyn. Wtedy moc
Ewangelii zwyciężyła pogański Rzym i nastało Królestwo Boże. Od tego czasu
Chrystus sprawuje rządy za pośrednictwem Kościoła i jego widzialnej głowy -
papieża.
Takie
poglądy mogłyby być zrozumiałe w IV wieku, w atmosferze entuzjazmu po zwycięstwie
nad pogaństwem, kiedy ustały długie i straszne prześladowania chrześcijan,
ale trudno zrozumieć, jak takie poglądy mogą się nadal utrzymywać mimo nocy średniowiecza,
wojen i prześladowań czasu reformacji i wszystkich zbrodni popełnionych w
czasach najnowszych. Jednak takie pojmowanie nauki o Millenium jest
rozpowszechnione przede wszystkim w kołach katolickich, a nawet niektórych protestanckich. Ojciec Cranopon
tak pisze w Komentarzu do Księgi Objawienia 20,13 (o związaniu szatana na
tysiąc lat): “Tysiąc lat, to bardzo długo, prawdopodobnie jest to czas o
nieokreślonej długości trwania i obejmuje okres między pierwszym przyjściem Zbawiciela, kiedy moc szatana
została ograniczona, a wypuszczeniem szatana z więzienia, czyli prawie cały
okres istnienia Kościoła walczącego.” Jeżeli by tak rzeczywiście było, to
panowanie Mesjasza byłoby prawdziwie żałosnym panowaniem, gdyż nic na to nie wskazuje, żeby szatan był
związany i pozbawiony mocy zwodzenia narodów, albo, jak ktoś powiedział musiał
zostać uwiązany na bardzo długim łańcuchu.
4. Od czasu
reformacji różne sekty szerzyły przedziwne teorie na temat Millenium. Typowym
tego przykładem są fanatycy z Monastyru, którzy w 1539 roku założyli rzekomo “nowe
Jeruzalem” pod bezpośrednim zwierzchnictwem Chrystusa. Ekscesy, których się
dopuszczali, wywarły bardzo niekorzystny wpływ na reformację, zwłaszcza w
sprawach dotyczących
chrztu i proroctwa.
Ze
współczesnych sekt wymienimy tylko tzw. świadków Jehowy, którzy utożsamiają
się ze 144000 opatrzonymi pieczęciami. Według nich, Chrystus przyszedł powtórnie
w 1914 roku i rozpoczął swoje panowanie, przynajmniej w enklawach tak zwanej “Nowej
Ziemi”, to jest w ich własnych społecznościach.
5. W
pewnych kręgach są bardzo rozpowszechnione dwie nauki; jedna z nich można
nazwać pomilenijną, a drugą antymilenijną. Zwolennicy nauki pomilenijnej uczą,
że dzięki postępowi techniki, jak również osiągnięciom na polu socjalnym,
religijnym i obyczajowym rozwój ludzkości postępuje coraz wyżej i idzie na
spotkanie wspanialej złotej ery pokoju i wzajemnego braterstwa; a Pan Jezus
przyjdzie tylko po to, aby ludziom, którzy osiągną te wyżyny, umożliwić wstęp do wieczności. Ta nauka
miała wielu zwolenników przed 1914 rokiem, ale po obu wojnach światowych,
komorach gazowych, bombie atomowej liczba ich gwałtownie spadła. Zniechęceni
stali się przeważnie wyznawcami nauki antymilenijnej, tak jak katolicy. Zwolennicy nauki antymilenijnej
nie oczekują pełnego chwały powtórnego przyjścia Pana Jezus Chrystus na ziemię,
a słuszność swego twierdzenia uzasadniają w ten sposób:
a) obecny
okres egzystencji Kościoła Pismo Święte nazywa “kresem tych dni”, “schyłkiem
wieków”. “Ostatnio u kresu tych dni przemówił do nas przez Syna... ale
obecnie objawił się On jeden raz u schyłku wieków dla zgładzenia grzechu
przez ofiarowanie samego siebie” (Hebr. 1,2:9,26).
Piotr
tak kazał w dniu zesłania Ducha Świętego: “Ale tutaj jest to, co było zapowiedziane
przez proroka Joela: “I stanie się w ostateczne dni, mówi Pan, że wyleję
Ducha mego na wszelkie ciało” (Dz. Ap. 2,16 17). “ Wprawdzie był On na to
przeznaczony już przed założeniem świata, ale objawiony został dopiero w czasach ostatnich.” (1 Ptr. 1,20). “Dzieci,
ostatnia to już godzina... oto już teraz wielu antychrystów powstało. Stąd
poznajemy, że to już ostatnia godzina.” (1 Jana 2,18). Nasz wiek jest w Słowie
Bożym nazywany “czasem ostatecznym”, “ostatnią godziną” tak mówią zwolennicy tej nauki, a więc
po nas już nie ma miejsca na Millenium, po naszym wieku nastąpi wieczność. A
oto nasza odpowiedź: najpierw należy zdefiniować znaczenie słów “ostatnia
godzina” lub “czas ostateczny”. Zgadzamy się z tym, że pierwsze przyjście Jezusa Chrystusa zapoczątkowało
końcowy etap w historii świata, etap, którego początek jest początkiem
ostatecznego, triumfalnego zwycięstwa Boga, ale to wcale nie wyklucza dwóch
możliwości: Po pierwsze, jeżeli “ ostatnia godzina” trwa już dwa tysiące lat, dlaczego nie miałaby trwać o
tysiąc lat dłużej? A po drugie, tak długo trwająca “ostatnia godzina” może
przecież obejmować różne okresy, o których już mowa w innych przekazach
Biblii, jak: Czas Łaski, czas Wielkiego Ucisku, czas Tysiącletniego Królestwa i czas Sądu Ostatecznego.
b) Mówi się
często, że w Piśmie Świętym wymienione są tylko dwa wieki: wiek teraźniejszy
i wiek przyszły, i że Pismo Święte nic nie mówi na temat jakiegoś czasu
rozdzielającego te dwa wieki (Mat. 12,32; Łuk. 20,34-35; Ef 1,21 i inne). Otóż,
ciągle popełnia się ten sam błąd: ażeby zrozumieć jakiś przekaz biblijny, często
nie wystarczy branie pod uwagę tylko jego treści literalnej, lecz trzeba go
zestawić z innymi tekstami z Biblii traktującymi ten sam temat i dopiero wyciągać
wnioski. Przecież to, że
czas, w którym żyjemy, Biblia nazywa “czasem ostatnim” lub “ostatnią godziną”,
wcale nie wyklucza tego, że końcowym okresem tej “ostatniej godziny” będzie
zwycięskie, triumfalne panowanie Chrystusa na ziemi. Pan Jezus również wysławiał się w podobny sposób: “Zaprawdę,
zaprawdę powiadam wam, zbliża się godzina, owszem już nadeszła, kiedy umarli
usłyszą glos Syna Bożego i ci, co usłyszą, żyć będą.” (Jan 5,25). “Umarli” to
są ci ludzie, którzy z powodu grzechu nie mają wiecznego życia (Ef 2,1), a godzina, o której mówił
Jezus, trwa już dwa tysiące lat; ale po tej godzinie przyjdzie inna, kiedy
wszyscy, którzy są w grobach, usłyszą Jego głos i zmartwychwstaną (Jan 5,28)
sprawiedliwi przed, a bezbożni po Millenium; Tak samo prorocy nazywają “dniem
Pańskim” albo “tym dniem” wydarzenia czasu Wielkiego Ucisku, jak i przychodzące
po nich Królestwo Mesjasza (Sof. 1,14-18; Zach. 14,1.9.13.20). Wynika z tego,
że takie biblijne wyrażenia, jak: godzina, dzień, wiek, epoka, czas
ostateczny mogą oznaczać
nieraz bardzo długie okresy czasu; a tylko dokładne porównawcze studiowanie
tych tekstów może doprowadzić do ich właściwego zrozumienia.
c) Dalej mówi się, że w Nowym Testamencie, w opisach pewnych wydarzeń nie ma pośredniego stadium, jakim byłoby Millenium, nie ma tego stadium w opisie:
- powtórnego przyjścia Chrystusa i
początku wieczności (“Mat. 25,45.46),
- zmartwychwstania sprawiedliwych i
bezbożnych (Jan 5,28-29; Dz. Ap. 24,15),
- ukarania buntowników i nagrodzenia wybranych (Mat. 13,30.41.43; 2 Tes. 1,6-10),
- dnia Pańskiego i zniszczenia ziemi
(2 Ptr. 3,10).
Jednak taka argumentacja nie jest słuszna, gdyż już wiemy, że niektórzy prorocy także nie wyróżniali czasu dzielącego pochwycenie Kościoła od jego pełnego chwały przyjścia razem z Panem Jezusem.
Również
pierwsze i drugie przyjście Pana Jezusa w pismach prorockich Starego
Testamentu są tak przedstawione, jakby się działy w jednym czasie:
- Izaj. 61,12: mówi w jednym zdaniu o
pierwszym przyjściu Pana Jezusa jako Zbawiciela i o jego drugim przyjściu
jako Sędziego;
- Izaj. 52,13-15: opisuje jednocześnie
cierpienia, panowanie i chwalę Jezusa Chrystusa;
- Ps. 2: proroczo opisuje odrzucenie
Pana Jezusa przez ludzi, pomstę nad grzesznikami i panowanie Chrystusa jako
jeden nieprzerwany ciąg wydarzeń;
- Mal. 3,12: czas działalności Jana
Chrzciciela i przyjście sędziego Pana Jezusa Chrystusa prorok przedstawia również
jako nieprzerwany ciąg wydarzeń.
Treść
przytoczonych tekstów nie unieważnia przecież innych tekstów Biblii, które mówią
o erze Kościoła między pierwszym a drugim przyjściem Pana i o Tysiącletnim Królestwie
po jego powtórnym przyjściu a przed końcem świata.
d) Wreszcie
mówi się również o tym, że miejsce Kościoła jest w niebie i powinien on
oczekiwać tylko duchowych błogosławieństw, gdyż Bóg ubłogosławił go w
Chrystusie duchowymi błogosławieństwami i posadził z nim w okręgach
niebieskich (Ef 1,3; 2,6). “Nasza ojczyzna jest w niebie” (Fil. 3,20); a więc
nie powinniśmy żywić nadziei na jakieś ziemskie, materialne Królestwo.
O
stanowisku Kościoła w czasie Millenium będziemy jeszcze mówić. Teraz
wystarczy, jeżeli powiemy, że istotnie zmartwychwstali wierzący, siedzący na
tronie razem z Chrystusem, razem z Nim będą rządzić winnicą “ okręgów
niebieskich”, w których już teraz wiarą przebywają; ale taka perspektywa nie wyklucza tego, że i
ziemia, nim zostanie zniszczona, będzie miała udział w triumfie Pana Jezusa
Chrystusa.
Z
biblijnego punktu widzenia argumentacja przeciwników Millenium wydaje się nam
nieuzasadniona, nie wspominając już o tym, że w ich antymilenijnej nauce nie
mieści się to, co Biblia jasno i wyraźnie mówi o wspaniałej przyszłości
narodu izraelskiego, wtedy gdy się nawrócą i uznają Pana Jezusa jako
obiecanego Mesjasza.
6. Sprawą
godną uwagi jest również to, że cały świat pragnie przyczynić się do
powstania złotego wieku na naszej ziemi i używa do tego środków i sposobów
czysto ludzkich, nie wyłączając politycznych. Te dążenia, przypominające
toporne naśladownictwo nauki o Millenium, są z góry skazane na niepowodzenie.
Naturalnie, że nie wszystko
jest fałszywe w tych marzeniach synów tego świata; i tym razem okazują się
oni przebicglcjsi w rodzaju swoim od synów światłości, gdyż przeczuwają to,
czego nie dostrzegają niektóre Kościoły, tego szukają i do tego dążą. Ten cel
pragną jednak osiągnąć własną siłą, bez Boga i Chrystusa; i dlatego nie uda
się ich budowanie, gdyż odrzucili kamień węgielny.
7. Wobec
tylu błędów i błędnych nauk jakże powinniśmy być wdzięczni Bogu za to, że możemy
oprzeć się na prostym poselstwie Biblii. Jeżeli będziemy słuchać tylko
Biblii, to ogarnie nas zdumienie z powodu stateczności, duchowości i prostoty
zawartej w niej nauki dotyczącej tego przyszłego, błogosławionego wieku w
dziejach naszej planety. Szatan za pomocą fałszerstw pragnie pozbawić wierzących
tej wspaniałej nadziei, którą dał Bóg naszej biednej ziemi. Nie może on znieść
myśli, że wkrótce będzie związany i wrzucony do otchłani, podczas gdy ludzie
pod rządami Chrystusa będą się radować szczęściem i prawdziwą wolnością.
Na
to pytanie sześć razy odpowiada pierwszych siedem wierszy rozdziału 20 Księgi
Objawienia: a odpowiedz, to brzmi tysiąc lat.
Niektórzy
uważają, że określenie tysiąc lat ma czysto symboliczne znaczenie, tak jak
niektóre inne określenia w Biblii, ale może być i tak, że Bóg nie wybrał
przypadkowo liczby lat trwania Millenium, a jeżeli tak jest, to powinniśmy ją
rozumieć dosłownie. Do takiego przyjęcia tej liczby upoważnia nas również i
to, że Jan sześć razy ją powtórzył mówiąc o czasie trwania Millenium. Podobnie Daniel i Jan chcąc
zwrócić nasza uwagę na trzy i pól letni czas trwania Wielkiego Ucisku, liczbę
trzy i pól powtarzają w kilku tekstach osiem razy. Dlatego wierzymy, że
panowanie Chrystusa na ziemi będzie rzeczywiście trwało tysiąc lat.
Jeszcze
przed narodzeniem się Pana Jezusa, opierając się na Starym Testamencie, żydowscy
rabini na tysiąc lat określili długość trwania Królestwa Mesjasza. Siódmy
dzień odpoczynku, sabat, uważali za symbol Millenium.
Zwróćmy
jeszcze uwagę na to, że prorocy Starego Testamentu niekiedy w tym samym
objawieniu łączyli ze sobą Królestwo Mesjasza na ziemi z Jego Królestwem w niebie.
Z tak dalekiej perspektywy czasu nie zawsze mogli odróżnić Millenium od
wieczności. Opisując panowanie Mesjasza na ziemi mówili, że Jego Królestwo będzie trwało wiecznie
(Dan. 4,27). Wierzymy, że jego ziemskie panowanie połączy się z wiecznością,
i że ziemskie tysiąc lat będzie przedsionkiem Królewskiego pałacu (wieczności).
1. Sabat
W Piśmie
Świętym wielokrotnie spotykamy się z pojęciem cyklu złożonego z sześciu okresów
roboczych, po których następuje siódmy okres odpoczynku, a po nim rozpoczyna
się następny cykl:
a) Bóg stworzył świat w sześciu dniach i siódmego
dnia odpoczął (1 Mojż. 2,23);
b) Żydom było dozwolone pracować sześć dni, a
w siódmym dniu nakazany był odpoczynek (2 Mojż. 20.81);
c) Cykl sześciu miesięcy poprzedzał miesiąc siódmy,
w którym było święte zgromadzenie obwoływane trąbieniem, dzień pojednania i święto
szałasów (3 Mojż. 23,21-25.27.34);
d) Żydom było dozwolone uprawiać ziemię przez sześć lat,
siódmy rok był rokiem odpoczynku ziemi (3 Mojż. 25,24).
Opierając
się na tych symbolach rabini doszli do wniosku, że świat będzie przeżywał
podobny cykl:
- sześć tysiącleci pracy - sześć dni
- jedno
tysiąclecie odpoczynku - siódmy
dzień a potem wieczność. Najstarsi ojcowie Kościoła tę samą myśl wyrażali w innej
formie. Pisali, że ziemia:
- dwa tysiące lat była bez zakonu od
Adama do Abrahama,
- dwa tysiące lat była pod zakonem od
Abrahama do Chrystusa,
- dwa tysiące lat trwa czas łaski wiek
obecny,
- tysiąc lat będzie trwało panowanie wielkiego Króla Millenium. Naturalnie z całą ostrożnością i nie bez zastrzeżeń przedstawiamy poglądy na sprawę Millenium zarówno żydowskich rabinów, jak i ojców Kościoła, gdyż w żadnym przypadku nie chcemy być posądzeni o próby ustalenia daty powtórnego przyjścia Pana Jezusa Chrystusa. Być może, że stanie się to już wkrótce, ale nawet gdyby On zwlekał z przyjściem, to niech nasza wiara pozostanie niewzruszona, że Bogu jest znany dzień i godzina tego wydarzenia. Sądzimy jednak, że na podstawie pojęcia cyklu związanego z dniem sobotnim możemy wysnuć wniosek, tak jak to robili żydowscy rabini, że nader burzliwa historia świata znajdzie wreszcie swój koniec w ciszy i pokoju Tysiącletniego Sabatu.
2. Rok jubileuszowy
Po
upływie siedmiu lat sabatowych, to jest po 49 latach, Żydzi obchodzili rok
jubileuszowy. “Poświęcicie pięćdziesiąty rok i obwołacie w ziemi wolność dla
wszystkich jej mieszkańców. Będzie to dla was rok jubileuszowy. Wrócicie każdy
do dawnej swojej własności i wrócicie każdy do swojej rodziny... Nie będziecie
obsiewać i nie będziecie żąć tego, co w ciągu niego samo wyrosło, i nie będziecie
zbierać winogron z nie obciętych w ciągu niego pędów, gdyż jest to rok
jubileuszowy i będzie
on dla was święty” (3 Mojż. 25,10-12). We wszystkich zawieranych umowach dotyczących
kupna i sprzedaży musiał być uwzględniony czas pozostający do następnego roku
jubileuszowego.
Jaki to wspaniały symbol tego nadchodzącego wielkiego roku jubileuszowego (Millenium)!
Wtedy
takie słowa, jak: wolność, równość, braterstwo, pokój, prawo własności i
dobrobyt przestaną być tylko pustym dźwiękiem, lecz staną się wspaniałą
rzeczywistością. Obyśmy dzisiaj wszystkie nasze ziemskie sprawy traktowali
tak, jakby jutro miało się rozpocząć to wspaniałe Królestwo.
3. Skrzynia przymierza.
Bóg
ustanowił ofiary i skrzynię przymierza, aby naród izraelski wiedział, że On
zamieszkał pośród nich. “I wystawią mi świątynię, abym mieszkał pośród
nich... gdzie będę się spotykał z wami i tam rozmawiał z tobą... miejsce to będzie
poświęcone moją chwałą i poświęcę namiot zgromadzenia i ołtarz. Mieszkać będę
pośród synów izraelskich i będę ich Bogiem, i poznają, żem Ja, Pan, ich Bóg,
który ich wyprowadził z ziemi egipskiej, aby mieszkać pośród nich... Wtedy obłok zakrył namiot
zgromadzenia, a chwała Pańska napełniła przybytek”. (2 Mojż. 25,8; 29,42-46;
40,34).
Właśnie
Millenium będzie tym cudownym wiekiem, kiedy Jezus Chrystus zamieszka na
ziemi już nie symbolicznie, ani za zasłoną Swojego człowieczeństwa, ale we własnej
uwielbionej osobie “Pan Zastępów będzie Królem na górze Syjon i w
Jeruzalemie, i przed ich starszymi będzie chwała” (Izaj. 24,23). Prorok
Ezechiel ujrzał w objawieniu nową świątynię, wybudowaną po naprawieniu Izraela: “Chwała Pana weszła do świątyni
bramą... a oto świątynia była pełna chwały Pana... I rzekł do mnie: Synu człowieczy,
oto miejsce mojego tronu i miejsce podnóżka moich stóp, gdzie na zawsze
zamieszkałem wśród synów izraelskich” (Ezech. 43,4-7). Skrzynia przymierza świadczyła o obecności
Boga wśród jego narodu, obecności przemijającej i niedoskonałej. Zbawienie Boże
jest zbawieniem doskonałym, a więc i obecność Boga wśród jego ludu będzie
doskonała i nieprzerwana, gdyż wieczność będzie jej bezpośrednią kontynuacją.
4. Ziemia obiecana.
Po
stuleciach wygnania i niewoli egipskiej, po uciążliwych wędrówkach po
pustyni, wreszcie zaznali Izraelici pod przewodnictwem Jozuego, w ziemi
obiecanej, pokoju, wolności i dostatku. Wszystkie obietnice, które miały być
ich udziałem, jeżeli pozostaną wierni Bogu, są bardzo podobne do obietnic
dotyczących Millenium. Bóg miał być ustawicznie z nimi i chodzić przed nimi.
Bóg uczynił ten naród narodem świętym i obiecał mu panowanie nad innymi
narodami, a ponadto wielki materialny
dobrobyt miał stać się udziałem tego narodu w ziemi opływającej w mleko i miód.
W pokoju i radości mieli oczekiwać wypełnienia się Bożych obietnic (5 Mojż.
31,8; 28,114; 6,3; Joz. 21,43-45). Wszystkie te obietnice nie zawodziły, jak
długo byli wierni Bogu.
Święto szałasów miało im ustawicznie przypominać o ich przeszłości pielgrzymów
i koczowników (3 Mojż. 23,42-43). Autor Listu do Hebrajczyków przedstawia wejście
Żydów do ziemi obiecanej jako symbol odpocznienia, do którego wchodzi każdy,
kto wiarą przyjął
doskonałe dzieło Chrystusa (Hebr. 4,8-10). Tak więc, ziemia obiecana jest symbolem
wieku millenijnego, choć Jozuego nie mógł zapewnić narodowi izraelskiemu trwałego
i doskonałego pokoju. W końcu, po tysiącach lat błądzenia, niewoli i
rozproszenia, Żydzi
wejdą do ziemi obiecanej, a przed nimi będzie szedł ich wielki Jozue-Jezus. “Przed
nimi będzie kroczył ich Król a Pan będzie na ich czele” (Mich. 2,13).
Wreszcie pokój, bezpieczeństwo i dostatek będą udziałem narodu izraelskiego,
a wszystkie narody ziemi
będą korzystać z jego błogosławieństw.
5. Królestwo Salomona.
Po
burzliwym okresie sędziów i wielu wojnach, w czasie panowania Dawida, czas królowania
jego syna Salomona był czasem pokoju i pomyślności. Salomon rozpoczął swoje
rządy od nagrodzenia sług swojego ojca Dawida i ukarania jego wrogów. Zapewnił
narodowi izraelskiemu pokój i bezpieczeństwo, tak że każdy mieszkał
bezpiecznie pod swoim krzewem winnym i pod swoim drzewem figowym. Obdarowany
przez Boga mądrością, zbudował wspaniałą świątynię. Bóg obdarzył go czcią i bogactwem, wnikliwością
i bystrością umysłu tak potrzebną do wymierzania sprawiedliwości, jak żadnego
króla izraelskiego przed nim. Za jego panowania srebra w Jerozolimie było
tyle co kamieni, a w jego domu wszystko było ze złota. Dobrobyt i blask jego królestwa przyciągał
pragnienia wielu narodów (1 Król. 2,5.7; 3,913.28; 4,24-25; 5,45;
10,1.21.27).
Podobnie
będzie i w czasie Tysiącletniego Królestwa. Po wszystkich wojnach ludzkości
Pan Jezus zapoczątkuje erę tysiącletniego pokoju, ukarze swoich nieprzyjaciół,
a wynagrodzi swoje sługi (Łuk. 19,17-27). Położy koniec wszystkim wojnom.
Duch Boży spocznie na nim. Duch mądrości i rozumu. Pan Jezus zapewni swoim
poddanym tę świetność, szczęście i pomyślność, których ludzie dotąd na próżno
szukali. On zaprowadzi
doskonale i sprawiedliwe sądy. W Jerozolimie zostanie zbudowana świątynia, która
będzie przyciągać oczy wszystkich narodów, gdyż będzie mieszkaniem wielkiego
Króla (Izaj. 2,24; 11,15.10).
Te
wymienione cztery symbole są zapowiedzią cudownej rzeczywistości, na którą
snopy jasnego światła rzucają proroctwa Starego i Nowego Testamentu.
Najpierw
należy wymienić kilka ważnych wydarzeń, które będą miały miejsce na początku
Millenium.
“I
widziałem anioła zstępującego z nieba, który miał klucz od otchłani i wielki łańcuch
w swojej ręce, i pochwycił smoka, węża starodawnego, którym jest diabeł i
szatan, i związał go na tysiąc lat i wrzucił go do otchłani i zamknął ją i położył
nad nim pieczęć, aby już nie zwodził narodów, aż się dopełni owych tysiąc
lat. Potem musi być wypuszczony na krótki czas.” (Obj. 20,13).
Co
za zmiana położenia! Kusiciel nie będzie już mógł zwodzić narodów. Czas
Millenium będzie obfitszy w błogosławieństwa niż Eden dla pierwszych ludzi,
gdyż oni zostali zwiedzieni przez szatana. Nade wszystko, w Tysiącletnim Królestwie
Pan Jezus w Swojej chwale będzie mieszkać wśród ludzi.
“I
widziałem... dusze tych, którzy zostali ścięci za to, że składali świadectwo o
Jezusie i głosili Słowo Boże, oraz tych, którzy nie oddali pokłonu zwierzęciu
ani posagowi jego i nie przyjęli znamienia na czoło i na rękę swoją. Ci ożyli
i panowali z Chrystusem przez tysiąc lat. To jest pierwsze zmartwychwstanie.
Błogosławiony i święty
ten, który ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu; nad nim druga śmierć nie
ma mocy, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i panować z nim będą przez tysiąc
lat” (Obj. 20,46). Już mówiliśmy o pochwyceniu Kościoła, kiedy wszyscy wierzący
żywi i ci z grobów będą
przemienieni i porwani na powietrze na spotkanie z Panem i z Nim przyjdą na
ziemię, i będzie im dane prawo sądu. Po pochwyceniu Kościoła, o ile to właściwie
zrozumieliśmy, zacznie się czas Wielkiego Ucisku, kiedy zostaną zabici wszyscy, którzy obrali panem nie
antychrysta, lecz Chrystusa (Obj.12,6.17; 13,15). Już na początku księgi
Objawienia Jan widział dusze tych męczenników wołające do Boga o sąd i
sprawiedliwość (Obj. 6,11). W rozdziale 20 męczennicy ci ożyli i mieli udział
w pierwszym zmartwychwstaniu.
z tego wynika, że:
a) Pierwsze
zmartwychwstanie obejmuje tych wierzących, którzy potem przez tysiąc lat będą
panować z Chrystusem jako królowie i kapłani. Ten przywilej został dany tym
wszystkim, którzy przyjęli Chrystusa jako swojego zbawiciela (Obj. 1,56,
2,11; 3,21). Sądzimy, że w pierwszym zmartwychwstaniu będzie miał udział
zabrany “na powietrze” Kościół, jak również i wyżej wymienieni męczennicy.
Gdy wymienieni przez Jana w Obj. 6 męczennicy będą wołać do Boga o
sprawiedliwość, żywi wierzący
i ci z grobów już przedtem będą zabrani i zasiądą z Chrystusem na tronie;
b) Pierwsze zmartwychwstanie różni się wyraźnie od drugiego zmartwychwstania. Wiele tekstów Biblii mówi o obu zmartwychwstaniach w taki sposób, jakby to było jedno wydarzenie. “A wielu z tych, którzy śpią w prochu ziemi, obudzą się, jedni do żywota wiecznego, a drudzy na hańbę i wieczne potępienie” (Dan. 12,2). “Nastąpi zmartwychwstanie sprawiedliwych i niesprawiedliwych (Dz. Ap. 24,15). “Gdyż nadchodzi godzina, kiedy wszyscy w grobach usłyszą glos jego i wyjdą ci, co dobrze czynili, by powstać do życia, a inni, którzy złe czynili, by powitać na sąd” (Ew. Jan 5,28-29). Ale Objawienie jest tą księgą, która uczy nas, że Millenium będzie oddzielać w czasie pierwsze i drugie zmartwychwstanie (20,5). To samo mówi prorok Izajasz: “I stanie się w owym dniu, że Pan nawiedzi... królów ziemi na ziemi (na miejscu zwanym Armagedon) i będą zebrani razem jak więźniowie w lochu i będą zamknięci w więzieniu i po wielu dniach będą ukarani” (24,21-22).
Jakże
ważne jest to, aby każdy z nas wiedział, którego zmartwychwstania oczekuje i
czy jego dział jest na pewno w pierwszym zmartwychwstaniu.
1. Wielu
jeszcze ludzi pozostanie na ziemi po zwycięstwie Pana Jezusa nad wrogami i
zniszczeniu wszystkich buntowników. Według Biblii, w czasie Wielkiego Ucisku
zginie dwie trzecie Żydów i jedna czwarta lub jedna trzecia liczby pozostałych
mieszkańców ziemi (Zach. 1”; Obj. 6).
Po
odniesieniu ostatecznego zwycięstwa Pan Jezus przystąpi do wielkiej “czystki”.
Będzie sądził wszystkich ludzi, którzy pozostali przy życiu, aby orzec, którzy
będą mogli być jego poddanymi w Tysiącletnim Królestwie. Podczas tego sądu
nad narodami Pan Jezus “odłączy owce od kozłów”. Sądzimy, że to się będzie
działo na początku Millenium,
wtedy wypełnią się słowa z Objawienia: “I widziałem trony i usiedli na nich
ci, którym dano prawo sądu” (20,4). To będzie właśnie ta godzina, kiedy na
tym polu, jakim jest świat, pszenica będzie oczyszczona od kąkolu.
2. Razem z
Chrystusem i Kościół będzie sądził narody. Wprawdzie Mateusz wymienia tylko
Chrystusa, który usiądzie na stolicy sędziowskiej (25,31), ale przecież sędziami,
których Jan widział na tronach (Obj. 20,4), nie będą mogli być aniołowie,
lecz zmartwychwstali wierzący,
gdyż w 1 Kor. 6,23 jest napisane, że święci świat, a nawet i aniołów sądzić będą.
Ten urząd sędziowski będą pełnić również i podczas Millenium, a apostołowie
zasiądą na tronach sądząc dwanaście plemion izraelskich (Łuk. 22,30), a więc
Pan Jezus zaraz po
Swoim powtórnym przyjściu dopuści Kościół Oblubienicę do współrządzenia.
3. Na tym sądzie
narody będą sądzone według ich uczynków. Drzewo poznaje się po owocach, a
wiara realizuje się w uczynkach (Jak. 2,18-22). Ten, kto prowadzony chrześcijańską
miłością i współczuciem ujmie się za swoim bliźnim (szczególnie za tymi, których
Jezus nazwał swoimi braćmi), będzie miał dział w Jego Królestwie. Kto zaś okaże
brak miłosierdzia, egoizm i samolubstwo, ten da świadectwo o swoim prawdziwym
pochodzeniu i będzie
musiał odejść do swojego ojca, którym jest diabeł, i jego aniołów.
4.
Postawieni po prawicy Najwyższego Sędziego będą nadal żyć w ciele i będą
poddanymi w Jego Królestwie. W następnych rozdziałach ujrzymy, w jak wielu
miejscach Biblii jest opisane ich duchowe i materialne życie w Tysiącletnim
Królestwie. Co do liczby ludzi, którzy zostaną uznani godnymi, aby stanąć po
prawej stronie Wielkiego Sędziego, to można tylko powiedzieć, że będzie to
jedna trzecia Izraela i że Bóg tylko wie, ile ich będzie z innych narodów. Po potopie tylko 8 osób
było zaczątkiem nowej ludzkości. Na pewno wiele więcej rozpocznie błogosławione
Tysiąclecie.
Cudowny
plan, według którego Bóg już od dawien dawna zamyślał uszczęśliwić ludzkość,
nie powiódł się, ale tylko chwilowo. On zrealizuje ten plan w czasie
Millenium, objawi pełnię Swojej dobroci i ukoi wszystkie tęsknoty, które Sam
włożył do ludzkiego serca. To wszystko, co ludzie na próżno pragnęli osiągnąć
bez Boga, będzie im
dane w pełni w Królestwie Jego Syna. Teraz przypatrzmy się bliżej cechom
charakterystycznym tego Królestwa.
Egzystencję człowieka na tej ziemi utrudnia grzech i niesprawiedliwość. Triumfują one wszędzie, ale Pan Jezus zmieni ten stan.
“Berłem sprawiedliwym jest berło Królestwa Twego. Miłujesz sprawiedliwość a nienawidzisz bezprawia”. (Ps. 45,78). “Abyś sadził lud swój sprawiedliwie, a ubogich twoich wedle prawa. Niechaj sądzi ubogich ludu, wybawi biednych, ale niech zdepcze ciemiężyciela. Niech zakwitnie sprawiedliwość za dni jego... bo ocali biedaka, który wola o ratunek i ubogiego, który nie ma pomocy. Zlituje się nad nędzarzem i biednym, i wybawi dusze biednych. Z ucisku i gwałtu wyzwoli ich życie, bo krew ich jest droga w oczach jego” (Ps. 72,2.4.7.12-14).
“Nie
według widzenia swoich oczu będzie sądził... lecz według sprawiedliwości będzie
sądził biednych... i będzie sprawiedliwość pasem jego bioder, a prawda
rzemieniem jego lędźwi. Nie będą krzywdzić ani szkodzić na całej mojej świętej
górze”. (Izaj. l 1,35.9; również 16,5; 42,1.4). Wtedy zostaną rozwiązane
wszystkie problemy socjalne. Jezus Chrystus, jedyny sprawiedliwy, jednego
dnia uczyni na ziemi to, do czego w swej niemocy nie mogły doprowadzić zasady
moralności, czego nie
mogły wymusić partie polityczne, co daremnie usiłowały osiągnąć kościoły. “Ale
dla was, którzy boicie się mojego imienia, wzejdzie słońce sprawiedliwości z
uzdrowieniem na swoich skrzydłach” (Mat. 3,20).
Niesprawiedliwość
zawsze prowadzi do wojny. Jeżeli ona zniknie, ustanie przyczyna wojen. “Niech
góry przyniosą ludowi pokój a pagórki sprawiedliwość. Niech zakwitnie...
obfitość pokoju, póki stanie księżyca” (Ps. 72,3.7).
“Wtedy
rozsądzać będzie narody i rozstrzygać sprawy wielu ludów, i przekują swoje
miecze na lemiesze a swoje włócznie na sierpy. Żaden naród nie podniesie
miecza przeciwko drugiemu narodowi i nie będą już uczyć sztuki wojennej. Nazwą
go... Książę Pokoju. Potężna będzie władza i pokój bez końca... gdyż utrwali
ją i oprze na prawie i
sprawiedliwości (a tego zawsze brakuje w zawieranych traktatach pokojowych)
odtąd aż na wieki. Dokona tego żarliwość Pana Zastępów” (Izaj. 2,4; 9,56; również
32,17-18; 60,17-18).
Ludzkość
jest uwikłana w ustawiczne wojny od tego dnia, w którym Kain zabił swego
brata, i z tego diabelskiego koła nie mogą nas wyrwać ani tak zwane “wieczne”
traktaty pokojowe, ani konferencje rozbrojeniowe, ani najlepsza wola narodów.
Pozostała tylko jedna nadzieja, jedna jedyna, która nie zawiedzie: Przyjście
Księcia Pokoju! “I On będzie
pokojem” (Mich. 5,4). On przyniesie pokój, dlatego że Sam On jest pokojem. W
sensie duchowym ten pokój już istnieje między Bogiem a jego dziećmi, lecz
pewnego dnia zapanuje na całej ziemi i stanie się udziałem wszystkich stworzeń.
Wtedy wypełni się
poselstwo zwiastowane przez aniołów w dniu narodzenia Pana: “Chwała na wysokościach
Bogu a na ziemi pokój!”
“Lecz
nie będzie zaćmione to, co znosi ucisk... Lud, który chodził w ciemności,
ujrzy światło wielkie... Udzielisz mnóstwo wesela, sprawisz wielką radość,
radować się będą przed tobą, jak się radują w żniwa, jak się weselą przy
podziale łupów. Pan Zastępów wyprawi wszystkim ludom na tej górze ucztę z tłustych
potraw, ucztę z wystałych win, z tłustych potraw ze szpikiem, ze starych dobrze wystałych win i zniszczy
na tej górze zasłonę, rozpostartą nad wszystkimi ludami i przykrycie, rozciągnięte
nad wszystkimi narodami. Wszechmocny Pan zniszczy śmierć na wieki i zetrze łzę
z każdego oblicza i usunie hańbę swojego ludu na całej ziemi, gdyż Pan powiedział” (Izaj.
8,29,2; 25,68). Całkowite wypełnienie się obietnic zawartych w ostatnich
wierszach nastąpi zapewne dopiero w niebie, ale już w czasie Millenium moc śmierci
będzie znacznie ograniczona, a narody będą żyły we wspanialej społeczności z Bogiem i między sobą.
Gdy
pomyślimy, ile łez, cierpień i rozczarowań kosztuje nas śmierć naszych
ukochanych, to jakże moglibyśmy nie radować się z kosztownych słów tej
obietnicy.
W
pierwszym planie Bożym nie było śmierci, śmierć przyszła na świat przez
grzech; nawet po upadku w grzech patriarchowie żyli bardzo długo: Adam 930, a
Metuszelach 969 lat. Dopiero późniejsze zepsucie rodzaju ludzkiego skłoniło
Boga do skrócenia życia ludzkiego najdłużej do 120 lat, a później tylko najsilniejsi osiągali wiek 7080
lat (1 Mojż. 5,5.27; 6,3; Ps. 90,10).
Według
obietnic życie ludzkie w Millenium ma trwać znacznie dłużej. Nikt nie umrze
przedwczesną śmiercią, a stulatek będzie uważany za młodzieńca. “Nie będą
rodzić dzieci przeznaczonych na wczesną śmierć, gdyż są pokoleniem błogosławionym
przez Pana a ich latorośle pozostaną z nimi. Nie będzie tam już niemowlęcia,
które by żyło tylko kilka dni, ani starca, który by nie dożył swojego wieku,
gdyż za młodzieńca będzie uchodził, kto umrze jako stuletni... lecz jaki jest wiek drzewa, taki będzie
wiek mojego ludu” (Izaj. 65,23.20.22).
Wyjątkowo
tylko ci będą podlegali śmierci, którzy uporczywie będą trwać w grzechu. Stąd
wniosek, że wielu będzie żyło przez cały czas Millenium. Takie twierdzenia
jeszcze przed kilku laty mogły wywoływać uśmiech pobłażania, ale nie teraz,
kiedy uczeni biolodzy odkryli, że organy naszego ciała, jak również i organy
zwierząt są tak zbudowane, że właściwie mogłyby żyć o wiele dłużej i trudno
jest wytłumaczyć, dlaczego
podlegają tak wczesnej śmierci. W pewnych warunkach udało się naukowcom
utrzymać w naczyniu przez długie lata bijące serce kury (autor tej książki
widział takie serce pracujące od dwunastu lat). Wierzymy, że gdy Bóg uzna, że
przyszedł czas wypełnienia się
proroctw, to dziecinną igraszką będzie dla niego przedłużenie życia na ziemi.
Aż do tego dnia dziękujmy Bogu, że On naszego życia nie przedłuża; w naszym świecie
pełnym grzechu, cierpienia i słabości długowieczność nie byłaby
dobrodziejstwem, ale będzie
ona wielkim dobrodziejstwem w nadchodzącym złotym wieku.
Z
innych tekstów Biblii dowiadujemy się, że Bóg obdarzy wtedy ludzkość również
i darem zdrowia: “Wtedy otworzą się oczy ślepych, otworzą się też uszy głuchych.
Wtedy chromy będzie skakał jak jeleń i radośnie odezwie się język niemych”
(Izaj. 35,56). Jest to zupełnie naturalne, gdyż również i w czasie ziemskiej
działalności Jezusa Chrystusa “Lud się zdumiewał widząc, że niemi mówią,
kalecy odzyskują zdrowie, chromi chodzą, ślepi widzą” (Mat. 15,31). I w tej dziedzinie Pan spowoduje “odnowienie
wszechrzeczy”, o którym pisze Piotr (Dz. Ap. 3,21) i wykona Swój pierwotny
plan dotyczący ludzkości.
W
Millenium żyć będzie na ziemi znacznie więcej ludzi niż kiedykolwiek
przedtem, gdyż nie będzie wojen, życie ludzkie będzie znacznie dłuższe, a śmierć
będzie rzadkim przypadkiem; tak więc liczba zbawionych będzie znacznie przewyższała
liczbę zgubionych. W ten sposób zostałyby pomyślnie odwrócone te same
proporcje liczbowe dotyczące naszego czasu.
Bóg
dał człowiekowi ciało i w sposób cudowny troszczy się o zaspokojenie potrzeb
tego ciała. Adamowi dał siedzibę we wspaniałym ogrodzie i otoczył go
dostatkiem wszystkiego. Odtąd bez przerwy wyświadcza dobro człowiekowi: “dając
wam z nieba deszcze i czasy urodzajne, napełniając pokarmem i radością serca
wasze” (Dz. Ap. 14,17). Ten Pan, “który nam ku użytkowaniu wszystkiego
obficie udziela” (1 Tym. 6,17). Bóg pragnie również i w czasie Millenium
zapewnić mieszkańcom ziemi warunki życia podobne do tych, jakie były w ogrodzie Eden. Również
i ziemia będzie miała swój udział w “odnowieniu wszechrzeczy” tak, jak i
zmartwychwstała i nowo narodzona ludzkość. W ten sposób Bóg odbuduje to
wszystko, co zostało zrujnowane przez grzech. Są ludzie, którzy mówią, że takich możliwości nie należy brać
pod uwagę, gdyż są one za mało “duchowe”. Jeżeli chodzi o duchowość, to na
pewno mało “duchowe” były te dziwaczne wyobrażenia Papiasza, o którym już
wspominaliśmy, ale błogosławieństwa, które Bóg zachował na tej ziemi dla naszego ciała, są święte i wypływają
z Jego naturalnej dobroci. Aby mieć o nich pojęcie, pozwólmy przemówić następującym
tekstom Słowa Bożego: “Niech będzie nadmiar zboża w kraju aż po szczyty gór,
niech zaszumi jak Liban plon jego, niech zakwitną mieszkańcy miasta jak trawka polna” (Ps.
72,16, również Izaj. 30,23-25:65,21-23).
“Oto
idą dni, mówi Pan, w których oracz będzie przynaglał żniwiarza, a tłoczący
winogrona siewcę ziarna, i góry będą ociekały moszczem, a wszystkie pagórki będą
nim opływały. Odmienię los mojego ludu izraelskiego tak, że nasadzą winnice i
będą pić ich wino, założą ogrody i będą jeść ich owoce” (Amos 9,13-14).
“W
owym dniu, mówi Pan Zastępów, będziecie zapraszali jeden drugiego pod winną
latorośl i pod drzewo figowe... krzew winny wyda swój owoc, ziemia wyda swój
plon, niebiosa udzielą swej rosy” (Zach. 3,10; 8,12).
Tak
wypełnia się na całej ziemi wszystkie dawne obietnice, które Bóg dał swojemu ludowi
pod warunkiem, że będzie mu wierny: “Jeżeli będziecie postępować według moich
ustaw i przestrzegać moich przykazań i je wykonywać, to dam wam deszcz w
swoim czasie właściwym, a ziemia dawać będzie swój plon i drzewo polne swój
owoc. Młocka trwać będzie u was do winobrania, a winobranie trwać będzie do
siewu, będziecie jedli swój chleb do
syta... Będziecie spożywali zboże z poprzednich zbiorów, ale potem usuniecie
stare, aby móc zrobić miejsce dla nowego” (3 Mojż. 26,35.10).
Wtedy
ziemia będzie znów dla ludzi rajem dobra i pomyślności, rajem poniekąd górującym
nad ogrodem Eden, nie ze względu na płodność, ale dlatego, że Chrystus w nim
będzie, a diabeł nie będzie tam miał wstępu. A więc trwały dobrobyt nie jest
i nie będzie wytworem zmaterializowanej i zmechanizowanej cywilizacji. Warto,
abyśmy o tym pamiętali raz na zawsze.
Gdy
ludzie upadli w grzech, Bóg tak powiedział do nich: “Przeklęta niech będzie
ziemia z powodu ciebie! W mozole żywić się będziesz z niej po wszystkie dni żywota
twego! Ciernie i osty rodzić ci będzie... W pocie oblicza twego będziesz jadł
chleb” (1 Mojż. 3,171). Dlatego Paweł tak mówi: “Bo stworzenie z tęsknotą
oczekuje objawienia synów Bożych, gdyż stworzenie zostało poddane znikomości
nie z własnej woli, lecz z woli tego, który je poddał, w nadziei, że i samo stworzenie będzie wyzwolone z
niewoli skażenia ku chwalebnej wolności dzieci Bożych. Wiemy bowiem, że całe
stworzenie wespół wzdycha i wespół boleje aż dotąd” (Rzym. 8,19-22). Jeżeli
ziemia ma być tak płodna jak mówią proroctwa, to najpierw musi być z niej zdjęta klątwa, która została obłożona.
“Zamiast głogu wyrośnie cyprys, zamiast pokrzywy wyrośnie mirt. Sprawie, że
wytrysną rzeki na gołych miejscach i krynice wśród dolin, obrócę pustynie w
kałuże wód, a ziemię suchą w źródła. Zasadzę na pustyni cedry, akacje, mirty i drzewa oliwne.
Zaszczepię na stepie razem cyprys, wiąz i pinie” (Izaj. 55,13; 41,18-19).
Nadto
dzikie zwierzęta utracą swój drapieżny instynkt: “I będzie wilk gościem jagnięcia,
a lampart będzie leżał obok koźlęcia. Cielę i lwiątko i tuczne bydło będą
razem, a mały chłopiec je poprowadzi. Krowa tu będzie się pasła z niedźwiedzicą,
ich młode będą leżeć razem, a lew będzie karmić się słomą jak wół. Niemowlę
bawić się będzie nad jamą żmii, a do nory węża wyciągnie dziecię swoją rączkę.
Nie będą krzywdzić ani
szkodzić na całej mojej świętej górze” (Izaj. 11,69; również Ezech. 34,25.28;
Oz. 2,20).
Możemy
również i na to liczyć, że ziemia już więcej nie będzie pustoszona przez
takie kataklizmy, jak wymienione w księdze Joba (1,12.16.19).
Jakże
wspaniały będzie ten “czas ochłody”, kiedy wszystko powróci do takiego stanu,
jaki istniał w ogrodzie Eden!
Faktem
jest, że w ciągu tysięcy lat w naszym świecie niewiele zmienił się poziom
cywilizacji. Dopiero od około stu lat nastąpił gwałtowny rozwój techniki: węgiel,
para, elektryczność, ropa naftowa, koleje, maszyny, przemysł, chemia,
medycyna, radio, komunikacja lotnicza, radykalnie zmieniły dotychczasowy styl
życia. Dzisiaj stoimy już na progu czasu, który przynosi coraz to potężniejsze
wynalazki, jak: telewizję, niedorzeczną szybkość przemieszczania ludzi i
przedmiotów, ale przede wszystkim energię atomową, której możliwości wydają
się przekraczać zdolność naszej wyobraźni. Może ona być wykorzystana dla naszego zła lub
dobra, może spowodować najstraszliwsze katastrofy albo wywrzeć pożyteczny wpływ
na wiele dziedzin życia, np. zdrowie, długość życia, żyzność ziemi,
transport, metody upraw gleby, plony itd. Czy to nie znamienne, że to nieograniczone źródło energii zostało
odkryte właśnie teraz, kiedy nasz świat stanął w przededniu dwóch wielkich
przemian, które zakończą jego dzieje, a mianowicie w przededniu światowej pożogi
Bożych sądów i nastania złotego wieku Bożych błogosławieństw. Oczywiście Bóg działa wieloma drogami
i posługuje się mnóstwem środków, i wcale nie twierdzimy, że po to, aby
dokonać swoich sądów i odnowić ziemię, posłuży się już odkrytymi źródłami
energii, gdyż do realizacji Swoich planów używa często środków zwykłych, naturalnych, jak np. wody potopu.
Jesteśmy przekonani, że siła znanych nam rodzajów energii zupełnie wystarczy,
aby urzeczywistnić proroctwa dotyczące kształtów przyszłego, nowego życia.
Na podstawie przekazów biblijnych przedstawiliśmy
czytelnikom osobę Króla Królów, a teraz przyjrzymy się, w jaki sposób będzie
On sprawował władzę w Tysiącletnim Królestwie.
W
Edenie rozmawiał z człowiekiem i miał z nim osobistą społeczność, która została
zrujnowana przez grzech. Jednym z następstw grzechu było wypędzenie Adama i Ewy
z ogrodu Eden.
Później,
gdy Bóg był Królem Izraela (teokracja), On sam prowadził ten naród w słupie
obłoku i ognia, a potem zamieszkał w świątyni w Jerozolimie (2 Mojż.
14,19.24; 2 Kr. 5,13-14; 7,12).
W
czasie swojej ziemskiej służby Jezus Chrystus był prawdziwym Emanuelem, co się
tłumaczy “Bóg z nami”. Po zmartwychwstaniu pozostał na ziemi jeszcze przez
czterdzieści dni, rozmawiał z uczniami i według własnej woli pojawiał się i
znikał, przychodził i odchodził.
Nie
ma więc nic dziwnego w zwiastowaniu proroków, iż w czasie Millenium będzie On
osobiście sprawował rządy: “Wtedy rozsądzać będzie narody i rozstrzygać
sprawy wielu ludów... W owym dniu latorośl Pana stanie się ozdobą, a owoc
ziemi chlubą i krasą ocalonych Izraela... Pan Zastępów będzie Królem na górze
Syjon i w Jeruzalemie i przed ich starszymi będzie chwała. Króla w Jego piękności
ujrzą twoje oczy... Bo Pan jest naszym sędzią, Pan naszym prawodawcą, Pan naszym Królem:
On nas wybawi” (Izaj. 2,4; 4,2; 24,23; 33,17-22).
“A
sługa mój, Dawid, będzie ich Królem; wszyscy oni będą mieć jednego
pasterza... Postawię moją świątynię wśród nich na wieki i będę wśród nich
mieszkał; będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem” (Ezech. 37,24.26-27).
“I
Pan będzie Królem całej ziemi... Wszyscy pozostali ze wszystkich narodów... będą
corocznie pielgrzymowali, aby oddać pokłon Królowi, Panu Zastępów” (Zach.
14,9.16).
1. Wszyscy
własnymi oczami będą widzieć Jezusa Króla.
Gdy
Syn Człowieczy przyjdzie, aby sądzić świat, “ujrzy Go wszelkie oko” (Obj.
1,7; Mat. 24,30). Jeżeli wszyscy Go ujrzą jako sędziego, dlaczego nie miałby
ukazać się wszystkim jako Król?
Proroctwo
Izajasza potwierdza ten wniosek: “Króla w Jego piękności ujrzą twoje oczy”
(33,17). Wydaje się, że mogłoby o tym świadczyć również to, że w czasie między
zmartwychwstaniem a wniebowstąpieniem Pan Jezus w obecności uczniów przyjmował
pokarm, gdyż chciał im dowieść, że zmartwychwstał rzeczywiście w ciele (Łuk.
24,36-43). Świadczą o tym również Jego słowa wypowiedziane przy wieczerzy,
kiedy dawał uczniom pić z kielicha: “Zaprawdę powiadam wam, nie będę już odtąd
pił z owocu winorośli,
aż do owego dnia, gdy go będę pił na nowo w Królestwie Bożym.” Być może, że i
w Millenium Pan będzie chciał w ten sposób zaznaczyć realność swego człowieczeństwa.
Przytoczymy
tu jeszcze własne słowa Pana: “Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: ujrzycie
niebo otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego”
(Jan. 1.51). Niebo otwarte! Jakże głęboko porusza nasze serca myśl o tym
wszystkim, czego pozwala spodziewać się otwarte niebo! Zwiastowanie o
widzialnej obecności Pana na
ziemi z czasie Millenium mówi nam jednak nie o tym, czy ta obecność będzie
staąą i nieprzerwaną. Być może, że będzie On według Swojej woli pojawiał się
i znikał, tak jak to czynił między zmartwychwstaniem a wniebowstąpieniem.
2. Chwała
Pańska zamieszka w odbudowanej świątyni jerozolimskiej.
Oczy
ludzkie będą widzieć Jezusa w ciele i oglądać te cząstkę Jego chwały, która
On zechce odsłonić. Ale istnieje jeszcze jasność, wspaniałość Boża, której
widoku nie zniesie żaden śmiertelnik, gdyż Bóg powiedział do Mojżesza: “Nie
może mnie człowiek oglądać i pozostać przy życiu” (2 Mojż. 33,20). Chwała Boża
mieszkała w miejscu najświętszym Świątyni salomonowej, ale gdy Chwała Pańska
wypełniała świątynie, “Nie mogli kapłani wejść do świątyni Pańskiej, gdyż
chwała Pańska wypełniała
świątynię Pańską” (2 Kr. 7,2). Później zaś, przed zburzeniem świątyni, chwała
Pańska opuściła przybytek i przeniosła się na Górę Oliwna, skąd wycofała się
do nieba (Ezech. 9.3; 11,22-23).
Kiedy
w odnowionej Jerozolimie Żydzi zbudują nową świątynię według planu Ezechiela,
Bóg znów obierze sobie w niej mieszkanie. Jezus Chrystus zstąpi na Górę Oliwną
i wypełnią się słowu proroka skierowane do odnowionego Syjonu; “Powstań, zajaśnij,
gdyż zjawiła się twoja światłość, a chwała Pańska rozbłysła nad tobą. Okazałość Libanu przyjdzie do
ciebie, jałowiec, jesion i cyprys społem, aby przyozdobić moje święte
miejsce, gdzie stają moje nogi” (Zach. 14,4; Izaj.. 60,13).
Ezechiel
jeszcze dokładniej opisuje to wielkie wydarzenie: “A oto chwała Boga
Izraelskiego zjawiła się od wschodu (od strony Góry Oliwnej). Szum jego przyjścia
był podobny do szumu wielu wód, a ziemia jaśniała od jego chwały. Gdy chwała
Pana weszła do świątyni bramą, która jest zwrócona ku wschodowi... a oto świątynia
była pełna chwały Pana... I
rzekł do mnie: Synu człowieczy, oto miejsce mojego tronu i miejsce podnóżka
moich stóp, gdzie na zawsze zamieszkam wśród synów izraelskich. Potem
poprowadził mnie z powrotem w kierunku bramy zewnętrznej świątyni, zwróconej
ku wschodowi, lecz była zamknięta. I rzekł do mnie: Ta brama będzie zamknięta,
nie będzie się jej otwierać i nikt nie będzie przez nią wchodził, gdyż Pan, Bóg
Izraelski, wszedł przez nią, dlatego będzie zamknięta” (43,2;43,7;44,12; również
Zach. 8,3).
Chwała
Pańska objawi się wówczas tak, jak kiedyś w słupie obłoku i ognia (2 Mojż. 13,21).
Prorok Izajasz opisując wspaniałość i chwałę “latorośli Pana”, kończy tymi słowami:
“Wówczas stworzy Pan nad całym obszarem Góry Syjon i nad jej zgromadzeniami
obłok w dzień, a dym i blask płomieni ognia w nocy, gdyż nad wszystkim rozciągać się będzie chwała
niby osłona” (4,25).
Biblia
nie mówi nam nic więcej o widzialnej obecności Pana w czasie Millenium, ale
wierzymy na podstawie wymienionych przekazów, że ta obecność będzie
rzeczywista i cudowna. Przy czym wcale nie uważamy, że wszechobecny Pan przez
tysiąc lat ograniczy swoją obecność i działanie tylko do naszej małej
planety. Chcemy napisać tylko o tym, co Pan Jezus Chrystus uczyni dla ludzi w
czasie Millenium, a co będzie poza tym i co będzie później, zostanie nam objawione we właściwym
czasie.
Pamiętajmy
o tym, że wszystkie przyrzeczone błogosławieństwa Millenium dotyczą Izraela
oraz narodów wówczas zamieszkujących ziemię, podczas gdy Kościół jest Bożym
narodem pochodzenia niebiańskiego. Wszystkie błogosławieństwa tego czasu, choć
wspaniale i dotąd niespotykane, będą tylko przedsmakiem nieba. Dla wszystkich
istot z krwi i kości żyjących
na ziemi będą one cudownym wypełnieniem się przyrzeczeń Bożych, ale dla wierzących,
tych, którzy przez powstanie z martwych weszli do nieba i zakosztowali jego
rozkoszy, nie będzie przedmiotem pożądania żadna z tych rzeczy, które się będą
dziać na ziemi.
Przecież
już teraz jesteśmy na ziemi przechodniami i pielgrzymami zdążającymi do
niebiańskiej ojczyzny (Hebr. 11,13-16). Już teraz zostaliśmy przez wiarę
umieszczeni w Chrystusie w okręgach niebieskich (Ef. 2,6). Ż chwilą śmierci “będziemy
z Chrystusem”, “bo to daleko lepiej” niż uczestniczyć w największych błogosławieństwach,
ale na ziemi (Filp. 1,23). Przecież w czasie Jego powtórnego przyjścia
porwani będziemy w obłokach, aby w niebie wziąć udział w weselu Baranka, (1
Tes. 4,16-17; Obj. 19,68).
Błogosławieństwa dla nas rozciągają się na wieczność, a nie tylko na tysiąc
lat. Udział w ziemskich błogosławieństwach Millenium oznaczałby degradacje Kościoła
z pozycji, do jakiej wzniósł go jego Niebiański Oblubieniec. Wierzący
wzbudzeni z martwych nie
wrócą do materialnego, ziemskiego życia, aby przy końcu Millenium być doświadczanymi
razem z resztą poddanych Tysiącletniego Królestwa. Prócz tego powinniśmy
wiedzieć dokładnie, co mówi Pismo o misji, jaka będzie w tym czasie
powierzona Kościołowi.
Kościół
będzie dzielił panowanie ze swoim Zbawicielem, i razem z Nim będzie sądził świat
i aniołów. “Jeśli z nim wytrwamy, z nim też królować będziemy.” (2 Tym.
2,12). “I uczynił nas rodem królewskim, kapłanami Boga i Ojca swojego...
Zwycięzcy i temu, kto pełni aż do końca uczynki moje, dam władzą nad
poganami. I będzie rządził nimi laską żelazną i będą jako skruszone naczynia
gliniane; Taką władze i ja otrzymałem od Ojca mojego... Zwycięzcy pozwolę
zasiąść ze mną na moim
tronie, jak i ja zwyciężyłem i zasiadłem wraz z Ojcem moim na jego tronie.”
(Obj. 1,6; 2,26-27; 3,21).
“Odkupiłeś
dla Boga krwią swoją ludzi z każdego plemienia i języka i ludu i narodu, i
uczyniłeś z nich dla Boga naszego ród królewski i kapłanów, i będą królować
na ziemi...”. Męczennicy “Ci ożyli i panowali z Chrystusem przez tysiąc lat.
Błogosławiony i święty ten, który ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu, nad
nim druga śmierć nie ma mocy, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i panować
z nim będą przez tysiąc
lat.” (Obj. 5,9.10; 20,4.6). Sam Jezus powiedział, jaki rozmiar władzy
przyzna tym, którzy go naśladują: “Zaprawdę powiadam wam, że wy, którzy
poszliście za mną, przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na tronie
chwały swojej, zasiądziecie
i wy na dwunastu tronach i będziecie sądzić dwanaście pokoleń izraelskich. Wy
zaś jesteście tymi, którzy wytrwali przy mnie w pokuszeniach moich, a ja
przekazuję wam królestwo, jak i mnie Ojciec mój przekazał. Nie bój się, maleńka
trzódko! Gdyż upodobało
się Ojcu waszemu dać wam królestwo.” (Mat. 19,28; Łuk. 22,28-29; 12,32). Do
swoich wiernych sług Pan tak powie: “To dobrze, sługo dobry, przeto iż w małym
byłeś wierny, obejmij władzę nad dziesięciu miastami”, a do drugiego sługi: “Także
i ty bądź nad pięciu
miastami.” (Łuk. 19,17-19).
Człowiek
został stworzony, aby uczynić ziemię sobie poddaną, ale upadł w grzech i swoją
pozycję odstąpił szatanowi. Jakaż to radość dla niego i jakie szczęście, że
wszechmocny Bóg przywróci go jego poprzedniemu przeznaczeniu i pozwoli dzielić
z sobą władzę i panowanie.
Biblia wyraźnie tego nie mówi, choć pewne rzeczy daje do zrozumienia, przy czym musimy się strzec, aby nie próbować samemu wymyślać tego, czego Bóg wyraźnie nie powiedział. Przez wiarę już jesteśmy “w okręgach niebieskich”, choć jeszcze żyjemy i służymy na tej ziemi. Po zmartwychwstaniu będziemy z Chrystusem w chwale, ale jeszcze oczekuje nas tysiącletnie panowanie z Nim tu, na ziemi.
“Nowe
Jeruzalem”, Oblubienica Baranka z 21,29 Księgi Objawienia, to właśnie Kościół.
Miejscem przebywania Kościoła będzie na pewno to cudowne “święte miejsce”
opisane w wymienionym rozdziale. Ale po to, aby jednocześnie móc działać również
i na ziemi, być może, że święci będą rozporządzali takimi możliwościami
pojawiania się i znikania, pokonywania przestrzeni, jak Pan Jezus w czasie między
zmartwychwstaniem a wniebowstąpieniem.
Rozważając
te możliwości pomyślmy o świętych, którzy “wyszli z grobów po jego
zmartwychwstaniu i weszli do świętego miasta i ukazali się wielu”. (Mat.
27,52-53). Być może, że i dla nas będzie to możliwe, ale naturalnie bez powrotu
do naszego poprzedniego, materialnego życia. W innym miejscu Pan tak wyjaśniał to zagadnienie: “Lecz ci, którzy
zostają uznani za godnych dostąpienia tamtego świata i zmartwychwstania, ani
się nie żenią, ani za mąż nie wychodzą. Gdyż już nie mogą umrzeć, są bowiem równi
aniołom, a jako uczestnicy zmartwychwstania są synami Bożymi.” (Łuk.
20,35-36). Aniołowie przecież sprawują na ziemi wielką służbę, a miejscem ich
zamieszkania jest niebo; a ponieważ będziemy podobni aniołom, sądzimy, że z
miejsca chwały, jakim jest niebo, będziemy mieli udział w sprawowaniu rządów
na ziemi.
Tak więc tych, którzy będą mieli udział w Tysiącletnim Królestwie,
możemy podzielić na trzy grupy:
1. Kościół,
w miejscu najświętszym, w okręgach niebieskich, uczestnicy urzędu Chrystusa
juko Królu i Kapłana;
2. Izrael, w miejscu świętym, słudzy Boga w przybytku, tak jak przedtem lewici;
3. Narody,
w przedsionku, czciciele Boga, tak jak przedtem dwanaście pokoleń
izraelskich.
Wydarzenie
przemienienia traktowane jest od dawna jako pewnego rodzaju symbol Tysiącletniego
Królestwa (Łuk. 9,28-43):
1. Góra, nowe Jeruzalem,
wspaniałe niebiańskie miasto, gdzie mieszka Pan i ci, którzy należą do Niego;
2.
Uwielbiony Chrystus w chwale swojego Królestwa, taki, jakim później ukaże się
apostołowi Janowi (Obj. 1,13-16) i objawi się w Millenium;
3. Mojżesz
i Eliasz, także uwielbieni, każdy z nich jest symbolem: pierwszy zmarłych i
zmartwychwstałych świętych, a drugi pochwyconych świętych, którzy nie
zakosztowali śmierci;
4.
Uczniowie wyobrażają odnowionego Izraela, który stanie się błogosławieństwem
dla całego świata;
5. Tłum
ludzi, który u podnóża góry zabiegł drogę Jezusowi, symbol narodów pragnących
poznać Chrystusa.
Sam
apostoł Piotr w drugim swoim liście wskazuje właśnie na taką interpretację,
gdy pisze o tym, co się wydarzyło na świętej Górze Przemienienia: “Gdyż
oznajmiliśmy wam moc i powtórne przyjście Pana naszego... jako naoczni świadkowie
jego wielkości. Wziął On bowiem od Boga Ojca cześć i chwałę, gdy taki go
doszedł głos od Majestatu chwały... a my będąc z nim na świętej górze... Mamy
więc słowo prorockie jeszcze bardziej
potwierdzone.” (1,16-19). To wystarczy, aby zrozumieć oczekującą nas cudowną
przyszłość. Jednak najważniejsze jest dla nas to, aby wiedzieć i wierzyć, że na
zawsze będziemy z Panem, że będziemy Jemu podobni, że będziemy siedzieć z nim
na Jego tronie i
uczestniczyć w Jego władzy. “Gdy się Chrystus, który jest życiem naszym, okaże,
wtedy się i wy okażecie razem z nim w chwale.” (Kol. 3,4).
Mówiliśmy
już o odnowie Izraela i jego nawróceniu się. Teraz zaś przejdźmy do proroctw
dotyczących pozycji i roli Izraela w Tysiącletnim Królestwie.
Na
początku zamiarem Bożym było uczynić Izraela “Królestwem Kapłańskim i narodem
świętym.” (2 Mojż. 1,6).
Bóg obiecał Mojżeszowi: “Jeżeli zaś usłuchasz głosu Pana
Boga twego ... to Pan, Bóg twój, wywyższy cię ponad wszystkie narody ziemi
... ty masz przestrzegać wszystkich jego przykazań ... i wywyższy cię ponad
wszystkie narody, które stworzył, ku chwale, sławie i chlubie i będziesz świętym ludem
Pana, Boga twego, jak powiedział.” (5 Mojż. 28,1; 26,18.19). Lecz Izrael
upadał coraz niżej z powodu swojej niewierności, zamiast być głową, stawał się
ogonem. (5 Mojż. 28,43.44). Został ujarzmiony przez narody, które go nienawidziły, prześladowały i
rozproszyły. Lecz Bóg nie odstąpi od swojej obietnicy, On przywróci
przyrzeczoną godność odnowionemu i nawróconemu Izraelowi. “W dniach, które idą,
Jakub wypuści korzenie, Izrael zakwitnie, puści pęd i napełni cały świat płodami. I wezmą ich ludy i przyprowadzą
ich na ich miejsce, a dom izraelski będzie nimi władał w ziemi Pana jako
niewolnikami i niewolnicami ... Cudzoziemcy odbudują twoje mury, a ich królowie
będą ci służyć ... I twoje bramy będą stale otwarte ... aby można było sprowadzić do ciebie skarby
narodów pod wodzą ich królów. A wy będziecie nazwani kapłanami Pana, sługami
naszego Boga mianować was będą; z bogactw pogan będziecie korzystać, a ich sławą
będziecie się chełpić. Oto Ja skieruję do niego dobrobyt jako rzekę i bogactwo narodów jak wezbrany
strumień.” (Izaj. 27,6; 14,2; 60,10-11; 61,6; óó,12).
Może
wydawać nam się dziwne, że w Tysiącletnim Królestwie jeden naród zajmie takie
uprzywilejowane stanowisko pośród pozostałych narodów. Przecież Pismo mówi, że
w Chrystusie: “nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie
masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie
Chrystusie.” (Gal. 3,28). Tak, to się zgadza, nie odnośnie zbawienia. Gdyż
nie powinniśmy zapominać o tym, że
w Kościele i w rodzinie chrześcijańskiej autorytet mężczyzny jest większy niż
niewiasty (1 Tym. 2,11-14; HF. 5,22-24). Tysiącletnie Królestwo to jeszcze
nie niebo, ale raczej teokracja, czyli autorytatywne rządy Boże na ziemi.
Izrael dlatego zostanie wyróżniony
wśród narodów, aby na świętej i duchowej drodze doprowadzić je do Pana.
Żydzi
nie dlatego będą uprzywilejowanym narodem, żeby dla własnych korzyści panować
nad innymi, ale dlatego, żeby inne narody doprowadzić do przyjęcia uszczęśliwiającego
“jarzma” Jezusa Chrystusa. Wiemy już o tym, że nawróci się pozostała resztka
Izraela. Właśnie ich Pan użyje do głoszenia Ewangelii.
“I
będzie tak, że kto pozostanie na Syjonie i ostoi się w Jeruzalemie, będzie
nazwany świętym ... A wy będziecie nazwani kapłanami Pana, sługami naszego
Boga mianować was będą ... Potem umieszczą na nich znaki tych, którzy spośród
nich ocaleli, wyślę do narodów, do Tarszysz, Pul i Lud, do Mescch i Rosz, do Tubal i Jawan,
do dalekich wysp, które nie słyszały żadnej wieści o mnie i nie widziały
mojej chwały, i będą zwiastować moją chwałę wśród narodów i przyprowadzą
wszystkich waszych braci ze wszystkich narodów ... na moją świętą górę, do
Jeruzalemu, jako dar dla Pana!
(Izaj. 4,3; 61,6; 66,19-20; również Mich. 5,6; Jer. 4,12). “I stanie się tak:
Jak byliście, domu Judy i domu Izraela, przekleństwem wśród narodów, tak
wybawię was i będziecie błogosławieństwem ... Stanie się w owych dniach, że
dziesięciu mężów ze wszystkich języków narodów odważy się i uchwyci się rąbka
szaty jednego Judejczyka mówiąc: Pójdziemy z wami, bo słyszeliśmy, że z wami
jest Bóg.” (Zach. 8,13.23).
“Przyjdą
do ciebie i będą twoi, pójdą za tobą w pętach i będą się tobie kłaniać i
tobie się korzyć będą, że tylko u ciebie jest Bóg i nigdzie indziej nie ma żadnych
Bogów. Tak mówi Wszechmocny, Pan, który zgromadza rozproszonych Izraela:
Jeszcze zgromadzę do niego innych poza tymi, którzy są już zgromadzeni. I pójdą
narody do twojej światłości
a królowie do blasku, który jaśnieje nad tobą. Podnieś oczy i spojrzyj wokoło:
Wszyscy gromadnie przychodzą do ciebie, twoi synowie przychodzą z daleka a
twoje córki niesione są na rękach.” (Izaj. 45,14;56,8;60,34).
Czyż
Paweł nie powiedział, że nawrócenie się Żydów będzie dla świata powstaniem do
życia z martwych? (Rzym. 11,12.15). Już dzisiaj nawróceni Żydzi, którzy
wszystkie korzystne cechy swej rasy oddają w służbę Chrystusowi, są
najwybitniejszymi misjonarzami. Niegdyś wystarczył jeden Żyd, Saul z Tarsu, aby wstrząsnąć
posadami rzymskiego imperium, aby pozyskać tysiące dusz i założyć liczne
zbory Chrystusowe. Właśnie Paweł jest symbolem tego zatwardziałego narodu, który
zostanie pokonany przez wspaniale objawienie się Jezusa Chrystusa i tak jak Paweł, natychmiast
rozpocznie głoszenie Ewangelii. Czegóż nie zdołają dokonać Żydzi, jeżeli zupełnie
i bez reszty oddadzą się w służbę Jezusa Chrystusa? Wtedy do końca wypełni się
to, co powiedział Pan Jezus, że zbawienie pochodzi od Żydów. Na początku naszej ery Rop użył wierzących
Żydów, aby zebrać pierwociny plonu wśród pogan, a w czasie Millenium uczyni
ich wszystkich ewangelistami, którzy pozyskują dla zbawienia całe narody.
Twierdzenie,
że Palestyna leży w samym centrum kontynentów, może być zaskakujące, ale gdy
się narysuje jedna przekątna z południowego zachodu na północny wschód, a
druga z północnego zachodu na południowy wschód, to obie linie przetną się
mniej więcej w Palestynie; i wokół tego geograficznego centrum Bóg wyznaczył siedziby narodów: “Gdy
Najwyższy przydzielał dziedzictwu narodom, gdy rozdzielni synów ludzkich, już
ustalał granice ludów według liczby synów izraelskich.” (5Mojż. 32,8). “Z
jednego pnia wywiódł też wszystkie narody ludzkie, aby mieszkały na całym obszarze
ziemi, ustanowiwszy dla nich wyznaczone okresy czasu i granice ich
zamieszkania, żeby szukały Boga,” (Dz. Ap, 17,20.27).
W
istocie, historyczne, wielkie mocarstwa światowe były zgrupowane wokół
Palestyny po to, aby mogły mieć kontakt z narodem wyznającym prawdziwego
Boga. Na wschód od Palestyny była Asyria, Babilon i Persja; na północ Syria,
Fenicja i Mała Azja; na zachód Rzym, Grecja i kraje śródziemnomorskie; na południe
Arabia, Egipt i Etiopia. Przy czym, Bóg czuwał również, żeby tak centralnie mieszkający
naród miał jednak możność utrzymania swojej odrębności dla zachowania czystości
otrzymanego objawienia.
Terytorium
Palestyny od zachodu jest zamknięte przez Morze Śródziemne, od południa i
wschodu przez pustynie, a od północy przez góry. Poza tym, przepisy prawa
surowo zabraniały Żydom mieszania się z innymi narodami. Potem przyszedł czas
rozproszenia tego narodu po całym ówczesnym świecie. Był to czas
przygotowania antycznego świata na przyjście Mesjasza. Role zwiastunów o mającym przyjść Mesjaszu spełniali
Żydzi z Palestyny.
W czasie Millenium
Palestyna, a ścisłej mówiąc Jerozolima, znów stanie się miejscem, z którego światło
Ewangelii będzie promieniować na północ i południe, na wschód i zachód. “I weźmie
Pan Judę w posiadłość dziedziczną jako swój dział w ziemi świętej, i znów
obierze Jeruzalem. Tak mówi Pan: Wrócę na Syjon i zamieszkam w Jeruzalemie.
Jeruzalem znów będzie nazwane grodem wiernym a góra Pana Zastępów górą świętą.
Przyjdzie wiele ludzi i potężnych narodów,
aby szukać Pana Zastępów w Jeruzalemie i przebłagać oblicze Pana. Wszyscy
pozostali ze wszystkich narodów ... będą corocznie pielgrzymowali, aby oddać
pokłon Królowi, Panu Zastępów.” (Zach. 2,16; 8,3.22; 14,16; również Mich.
4,12, Izaj. 60,13-14). “W owym
czasie będą nazywać Jeruzalem tronem Pana i tam w Jeruzalemie zgromadzą się
wszystkie narody w imieniu Pana.” (Jer. 3,17). Gdy Pan mówił w widzeniu do
Ezechiela ze świątyni, która zostanie znów odbudowana i w której znów
zamieszka chwała Pańska, mówił tak:
“Oto miejsce mojego tronu i miejsce podnóżka moich stóp, gdzie na zawsze
zamieszkam wśród synów izraelskich.” (Ezech. 43,7).
Sądzimy,
że zbytecznym byłoby szerzej uzasadniać to, że zadanie przydzielone przez
Boga Jerozolimie zarówno w przeszłości, jak i w przyszłości, nie zostało i nic
zostanie scedowane na żadne inne miasto. Na Rzym również nie! Gdyż chwała Pańska
nigdzie nie pojawiła się i nie zamieszkała poza Jerozolimą.
Każdy
o tym wie, że mimo usiłowań umiędzynarodowienia Jerozolimy przez Narody
Zjednoczone państwo Izrael ogłosiło swój zamiar uczynienia tego miasta
siedzibą rządu i stolicą państwa. Gdy to się stało, Ben Gurion powiedział: “Jerozolima
jest nie tylko stolicą Izraela i wszystkich Żydów, lecz według proroctw będzie
w przyszłości duchową
stolicą całego świata.” Czy jeszcze coś musi się wydarzyć, aby ludzie w końcu
pojęli znaczenie tego, co dziś dziele się przed ich oczyma?
Wiemy
już o tym, że Chrystus, jako syn Dawida, będzie panował nad odnowionym
Izraelem. Nie zapominajmy jednak o tym, że Mesjaszowi zostało przyrzeczone
panowanie nad wszystkimi narodami.
“Nie
oddali się berło od Judy ... aż przyjdzie władca jego (to znaczy Ten, któremu
berło prawnie się należy) i jemu będą posłuszne narody,” (1 Mojż. 49,10; również
Ps. 2,6.8). “Oto sługa mój, którego popieram ... natchnąłem go moim duchem,
aby nadal narodom prawo ... Ja, Pan, ... uczynię cię pośrednikiem przymierza
z ludem, światłością dla narodów.
To za mało, że jesteś mi sługą aby podźwignąć plemiona Jakuba i przywrócić
oszczędzonych synów Izraela, więc ustanowiłem cię światłością pogan, aby moje
zbawienie sięgało aż do krańców ziemi.” (Izaj. 42,16, 49,6).
“I
dano mu (Synowi Człowieczemu) władzę i chwalę i Królestwo, aby mu służyły
wszystkie ludy, narody i języki.” (Dan. 7,14).
Proroctwa
te w części już się wypełniły, poprzez zwiastowanie Ewangelii wśród ras i
narodów (Dz. Ap. 13,47). Jezus rzeczywiście stal się “światłością pogan”, ale
jeszcze nie objął władzy nad narodami, które dalekie są od tego, aby mu się
podporządkować, a jako całość wręcz go odrzuciły. Dlatego proroctwa o nawróceniu
się nie tylko pojedynczych osób, ale całych narodów wypełnią się w czasie
Millenium.
Prawie
przed dwoma tysiącami lat Pan nakazał swoim uczniom, aby aż po krańce ziemi
nieśli słowa Ewangelii. Tak się też stało, radosne poselstwo obejmowało swoim
zasięgiem coraz to nowe terytoria. Ale jaki jest nasz udział w tym wielkim
dziele? Jakże mało dokładamy starań, ażeby nieść w świat słowa Ewangelii. Słyszeliśmy
o tym, że przed nastaniem końca Bóg skieruje do wszystkich ludzi poważne
ostrzeżenie, ale przecież według stanu na dzień dzisiejszy, stosunek liczbowy
pogan do wierzących stale się zmienia na niekorzyść tych ostatnich, a poza
tym w przyszłości znaczna większość ludzi omotana przez antychrysta zwróci się
do niego, a nie do Boga. Kiedyż zatem przyjdzie ten czas, kiedy Jezus
Chrystus pozyska narody dla Swojego Królestwa, jeżeli nie w czasie Millenium? “A wtedy przyjdzie
koniec”, koniec, który będzie początkiem wieczności.
W
poprzednim rozdziale powiedzieliśmy, że nawrócony naród izraelski będzie
narodem ewangelistów (Izaj. 66,18-19). “Oto sługa mój ... nie upadnie na
duchu ani się nie złamie, dopóki nie utrwali prawa na ziemi, a jego nauki
wyczekują wyspy ... (do tego jeszcze nie doszło, to stanie się dopiero w
Millenium) ... Jak jego ustanowiłem świadkiem dla narodów, księciem i
rozkazodawcą ludów, tak ty wezwiesz naród, którego nie znasz, a narody, które nie znały
ciebie, będą spiesznie podążać do ciebie przez wzgląd na Pana, twojego Boga i
przez wzgląd na świętego Izraelskiego, gdyż cię wsławił.” (Izaj. 42,1.4;
55,45).
1. Bóg włoży nowe pragnienia do serc ludzi.
“W
owym dniu spoglądać będzie człowiek na swojego Stworzyciela a jego oczy
patrzeć będą na świętego Izraelskiego” (Izaj. 17,7). “Pan stwarza nową rzecz
na ziemi. Kobieta zaleca się do mężczyzny.” (Jer. 31,22). Słowa te określają
nowy stosunek najpierw między Bogiem a Izraelem, a potem między Bogiem a
wszystkimi ludźmi. Bóg przedstawiony jako miłujący mąż pragnie uczynić naród
Izraelski swoją małżonką, ale naród izraelski, a potem cała ludzkość odmawia
i ucieka od swojego Stwórcy. Lecz przyjdzie dzień, kiedy Izrael, a potem i
narody same będą szukać swego Niebiańskiego Oblubieńca. Tego dotąd nie było
na ziemi, to będzie coś nowego, sam Bóg to sprawi.
“Potem
jednak przemienić ludom ich wargi na czyste, aby wszystkie mogły wzywać
imienia Pana i służyć mu jednomyślnie. Spoza strumieni Kuszytów moi wyznawcy,
rozproszony mój lud, przyniosą mi dary.” (Sof. 3,9-10).
2.
Najbardziej zatwardziałe serca będą poruszone.
“W
owym dniu głusi będą słyszeć słowa księgi, a oczy ślepych z mroku i z ciemności
będą widzieć. Oczy tych, którzy widza, nie będą oślepione i uszy tych, którzy
słyszą, będą uważnie słuchać. Umysł skwapliwych zyska właściwe poznanie a język
jąkałów będzie mówił szybko i wyraźnie (Jakże odmienny jest stan serc współczesnych
słuchaczy Słowa Bożego! Każdy sługa Boży życzyłby sobie już dziś mieć takie
audytorium). ... Abyś otworzył ślepym oczy, wyprowadził więźniów z zamknięciu,
z więzienia tych, którzy siedzą w ciemności. Poprowadzę ślepych drogą, której
nie znają, ścieżkami ich powiodę, ciemności przed nimi obrócę w jasność a miejsce nierówne
w równinę. Oto rzeczy, których dokonam i nie zaniedbam ich!” (Izaj. 29,18;
32,34; 42,7-16).
3.
Wszystkie narody nawrócą się do Pana.
“Niech
panuje od morza do morza i od rzeki aż do krańców ziemi! Niech przed nim zegną
kolana przeciwnicy a nieprzyjaciele jego niech proch liżą! Królowie Tarszysz
i wysp niech przynoszą dary, królowie Saby i Seby niech złoża daninę! Niech
mu oddają pokłon wszyscy królowie, niech mu służą wszystkie narody!” (Ps.
72,811).
“I
stanie się w owym dniu, że narody będą szukać korzenia Isajego, który załopocze
jako sztandar ludów, a miejsce jego pobytu będzie sławne.” (Izaj. l 1,10).
“Cudzoziemców
zaś, którzy przyszli do Pana, aby mu służyć ... wprowadzę na moją świętą górę
i sprawię im radość w moim domu modlitwy ... gdyż mój dom będzie zwany domem
modlitwy dla wszystkich ludów. Tak mówi Wszechmocny, Pan, który zgromadza
rozproszonych Izraela: Jeszcze zgromadzę do niego innych poza tymi, którzy są
już zgromadzeni. Będzie tak, że w każdy nów i w każdy sabat przychodzić będzie każdy
człowiek, aby mi oddać pokłon, mówi Pan.” (Izaj. 56,68; 66,23).
Niestety,
to powszechne nawrócenie się narodów nie oznacza, że nawrócą się wszyscy aż
do ostatniej istoty ludzkiej. Pewna liczba ludzi, będzie to mniejszość, tylko
pozornie ugnie się przed mocą i władzą Boga, ale to i tak będzie olbrzymi
postęp w porównaniu ze stanem dzisiejszym. Dziś niewielka tylko liczba uznaje
moc i władzę Pana Jezusa Chrystusa, a większość ludzi pozostaje w nieświadomości,
jest obojętna albo wręcz
wrogo nastawiona do Pana, ale w ów dzień ten stosunek się odwróci. Olbrzymia
większość narodów będzie z radością służyć Panu, w mniejszości będą ci, którzy
do ostatka, uparcie będą mu się sprzeciwiać. Nie będzie trzeba z trudem szukać
tych, którzy by się
chcieli nawrócić, ludzie sami będą pytać o Słowo Boże i uwierzą Ewangelii.
4.
Wszystkie narody pójdą do Jerozolimy, aby uwielbić Boga.
“Jeszcze
będzie tak, że przyjdą ludy i mieszkańcy wielu miast. Mieszkańcy jednego
miasta pójdą do drugiego, mówiąc: Nuże, pójdźmy przebłagać oblicze Pana i
szukać Pana Zastępów. Przyjdzie wiele ludów i potężnych narodów, aby szukać
Pana Zastępów w Jeruzalemie i przebłagać oblicze Pana. Stanie się w owych
dniach, że dziesięciu mężów ze wszystkich języków narodów odważy się i uchwyci się rąbka szaty
jednego Judejczyka, mówiąc: Pójdziemy z wami, bo słyszeliśmy, że z wami jest
Bóg.” (Zach. 8,20-23; patrz również: 14,16; Jer. 3,17; Mich. 4,12). Nie
znaczy to wcale, aby wszechobecnego Boga nie można było uwielbiać w żadnym innym miejscu. Lecz Jezus Chrystus
ustawi swój tron w Jerozolimie i stamtąd będzie sprawował rządy nad całą
ziemią. Jerozolima będzie wtedy stolicą świata i normalnym zjawiskiem będzie
to, że przedstawiciele wszystkich narodów będą przychodzić, w dowód swojego poddaństwa i aby oddać chwałę
Panu.
Kiedy
Izrael będzie odbudowany i narody poddane Jezusowi Chrystusowi, wtedy wypełnią
się słowa proroka Izajasza: “Ziemia będzie pełna poznania Pana jakby wród, które
wypełniają morze.” (11,9). “Przysiągłem na siebie ... że przede mną będzie się
zginać wszelkie kolano, będzie przysięgał wszelki język mówiąc: Jedynie w
Panu jest zbawienie i moc.” (45,23-24).
Gdy
Królestwo Boże ogarnie wreszcie całą ziemię, wtedy “na imię Jezusa zegnie się
wszelkie kolano na niebie i na ziemi i pod ziemią.” (Fi1. 2,10).
Jakkolwiek
czas Millenium będzie wspaniałym, błogosławionym okresem w historii ziemi,
jednak nie będzie to jeszcze niebo. Bóg wprawdzie zapewni wtedy ziemi erę
niewypowiedzialnej radości i pomyślności, ale i wtedy uszanuje wewnętrzną
wolność i wolę każdego człowieka. Niestety, zwyrodnienie ludzkiej natury jest
tak wielkie, że do tego, przedstawionego przez proroków jasnego obrazu przyszłego świata, człowiek
doda kilka własnych ciemnych pociągnięć pędzla.
W
tej sprawie znajdujemy wskazówki w pismach proroków. Pan “rózgą swoich ust będzie
chłostał zuchwalca a tchnieniem swoich warg zabije bezbożnika.” (Izaj. 11,4).
“Za młodzieńca będzie uchodził, kto umrze jako stuletni, a kto grzeszy,
dopiero mając sto lat będzie dotknięty klątwą.” (Izaj. 65,20). Niektóre z
narodów i plemion nie będą pielgrzymowali do Jerozolimy, aby oddać hołd królowi, ci będą
ukarani. (Zach. 14,17-19).
Kusiciel
będzie związany, a ziemia pełniejsza poznania Boga niż kiedykolwiek przedtem,
a więc takie postępowanie będzie tym bardziej godne potępienia.
Czytaliśmy
o tym, że Pan tchnieniem swoich warg (przez Swoje Słowo) zabije bezbożników, że
młodo umrze ten, kto umrze mając sto lat, że kto zgrzeszy, będzie dotknięty
klątwą (Izaj. 11,4:65,20).
Poza
tym Izajasz pisał, że życie człowieka będzie znacznie przedłużone i będzie
trwało tak długo, jak długo trwało życie patriarchów. Dlatego w Królestwie,
które będzie istnieć tylko tysiąc lat, śmierć będzie rzadkim przypadkiem
(Metuszelach żył 969 lat! l Mojż. 5,27), dosięgnie jednak tych zatwardziałych grzeszników, którym i
sto lat nie wystarczy, aby szczerze nawrócić się do Boga.
W czasie
Millenium formą Bożych rządów będzie teokracja (Boża dyktatura). Przez tysiąclecia
ludzie dowiedli, że nie dorośli do używania pełnej wolności. Wtedy, gdy Bóg
okazywał cierpliwość i pobłażliwość, człowiek zawsze wybierał drogę
niesprawiedliwości i wojny. Millenium Bóg sam ujmie w Swoje ręce ster rządów,
aby wreszcie na ziemi zapanowała sprawiedliwość, radość i pokój (Obj.
11,15.17) i aby narody ugięły przed Jego prawem. Kto odmówi posłuszeństwa, będzie
karany (Ps. 21,8-12; Izaj. 11,4; 65,20, Obj. 19,15). Ci, których dotknie
kara, będą przestrogą dla tych wszystkich, którzy chcieliby ich naśladować. “Gdy
wyjdą, będą oglądać trupy ludzi, którzy odstąpili ode mnie; bo robak ich nie
zginie a ogień ich nie zgaśnie, i będą obrzydliwością dla wszelkiego ciała.”
(Izaj. 66,24).
Również
i ci będą przywołani do porządku, którzy nie będą chcieli przyjść do
Jerozolimy dla oddania chwały Bogu i okazania posłuszeństwa (Zach. 14,17-19).
Nie
chcemy współczuć tym, którzy w Millenium będą poddanymi Króla sprawującego rządy
żelazną laską. Źle pojęta wolność prowadzi zawsze do anarchii i śmierci. Ten
Boży reżim wywołany przez słabość ludzkiej natury, będzie jedynym środkiem
zdolnym zapewnić trwale szczęście wszystkim ludziom dobrej woli.
1. Po upływie tysiąca lat szatan będzie rozwiązany na krótki czas.
Szatan
został związany i wrzucony do otchłani i tam zamknięty, “aby już nie zwodzić
narodów, aż się dopełni tysiąc lat. Potem musi być wypuszczony na krótki
czas. A gdy się dopełni tysiąc lat, wypuszczony zostanie szatan z więzienia
swego i wyjdzie, by zwieść narody, które są na czterech krańcach ziemi, Goga
i Magoga i zgromadzić je do boju.” (Obj. 20,3.78).
Taki
rozwój wydarzeń może się wydawać dość dziwny. Szatan wypuszczony na wolność,
podczas gdy jego uwięzienie było tak konieczne dla rozkwitu ludzkości w
czasie Millenium. Czyżby Bóg miał zezwolić na to, aby Jego dzieło zostało
zniszczone przez nieprzyjaciela? Ale gdy się nad tym dłużej zastanowimy, to
zrozumiemy, dlaczego szatan musi być na krótki czas wypuszczony.
Przez
tysiąc lat narody będą poddane rządom cudownym, ale dyktatorskim. Wszyscy będą
musieli ugiąć się pod żelazną laską Chrystusa. Na szczęście większość ludzi z
radością weźmie na siebie to jarzmo, ale nie wszyscy. Niektórzy uczynią to
szczerze, inni pozornie i z niechęcią. W ich sercach pod warstwą udanego posłuszeństwa tlić się będzie
zarzewie buntu, aż przyjdzie chwila, kiedy każdy będzie musiał sam zadecydować
o swoim losie. Bóg, który zna najskrytsze myśli człowieka, mógłby oddać piekłu
wszystkich, którzy będą mu się w skrytości sprzeciwiać, ale wtedy człowiek mógłby
powiedzieć: “Panie, czyż zasłużyłem na taką karę? Czy nie ugiąłem się pod
Twoją władzę i nie byłem Ci posłuszny, tak jak i inni?” Dlatego Bóg wystawi
ich na próbę, by obnażyć ukrywaną złość ich serc. Pamiętajmy i o tym, że ceną, którą trzeba zapłacić
za wolność, jest zwycięskie przetrwanie próby. Bóg nie pragnie w swoim
orszaku niewolników, lecz istoty, które są Mu posłuszne i miłują Go z własnej
woli. On obdarował wolą i doświadczył wszystkich, których stworzył i aniołów w niebie, Adama i Ewę i
wszystkich ludzi wszystkich czasów: nawet nasz boski Zbawiciel w czasie gdy
przebywał w ciele był doświadczany tak jak my, we wszystkim. Bóg nie pragnął
uczynić raju złotą, lecz zamkniętą klatką; podobnie Jego wolą jest, aby
poddanym Tysiącletniego Królestwa
przynajmniej raz dać możność zademonstrowania wolnej i nieprzymuszonej woli.
Naturalnie, szatan, skoro tylko zostanie uwolniony, podburzy narody przeciw
Bogu i przeciw tym, którzy będą należeć do Boga, gdyż od początku jest kłamcą i mordercą i pozostanie nim
do końca.
2. Liczba
uwiedzionych ludzi będzie jak liczba ziarenek piasku morskiego.
“I wyjdzie, by zwieść narody, które są na czterech krańcach ziemi, Goga i Magoga i zgromadzić je do boju; a liczba ich jak piasek morski!” (Obj. 20,8).
To
jest najbardziej przygnębiające; że diabeł musi być rozwiązany na krótki
czas, można jeszcze zrozumieć, lecz to, że po wszystkich wspaniałych błogosławieństwach
Tysiąclecia znajdzie on jeszcze zwolenników tak licznych jak ziarnka piasku
morskiego, którzy pozwolą mu się schwycić w sidła, przerasta zdolność naszego
rozumienia. Wprost nie do wiary jest to, o czym piszą prorocy, że liczba tych
buntowników będzie większa niż połowa ówczesnej ludzkości. W Millenium
ludzie, uwolnieni od przekleństwa
wojen, cierpień i śmierci, rozmnożą się nadzwyczajnie. Nadzwyczajna urodzajność
ziemi, zagospodarowanie rolnicze pustyń umożliwi wyżywienie tej olbrzymiej
masy ludzi, przeto tych, którzy dochowają wierności Bogu, pozostanie jeszcze
bardzo wielu, nawet jeżeli
buntownicy będą tak liczni jak ziarenka piasku morskiego.
Jakkolwiek
będzie, powodzenie tej przyszłej rewolty wystarczy, aby pozbawić nas
wszelkich złudzeń co do wartości ludzkiej natury. Co za niewdzięczność, jakie
zaślepienie! Dać pierwszeństwo szatanowi, przed Bogiem! Po tysiącu lat
korzystania z nadzwyczajnych błogosławieństw nieba i radości ziemi, to już
szczyt grzechu i głupoty, i nic dziwnego, że końcem tych ludzi będzie tylko
piekło. Można by ich porównać do dzieci wychowywanych w wierzącej rodzinie, ale które niechętnie a
nawet z odrazą poddawały się atmosferze wiary i w końcu miały jej tak dosyć, że
gdy uzyskały samodzielność, postanowiły cały ten bagaż wyrzucić za burtę. Były
obsypywane dobrodziejstwami, ojcowski autorytet chronił ich od pokus, ale gdy tylko mogły się od
tego uwolnić, pogrążyły się w grzechu. Ten ostatni bunt będzie koronnym dowodem
tego, że “ciało”, to jest ludzka natura, nie zmieni się mimo tysiąca lat rządów
samego Boga. Ta ostatnia rewolta ukaże całe niebezpieczeństwo pychy, oziębłości, pewności siebie,
cielesnego poczucia bezpieczeństwa, jakie przyniesie z sobą długi czas
doczesnej i duchowej pomyślności, bez cierpień i prób.
Zaprawdę,
wszystkie okresy (epoki) w życiu ludzkości kończyły się smutno, dlaczego ten
ostatni miałby zakończyć się inaczej? Będzie to dowodem, że człowiek
absolutnie nie ma się czym chlubić. Obecność Boga, ona tylko i wyłącznie,
uczyni to, co w Millenium będzie dobrego.
3. Co
oznaczają imiona Goga i Magoga?
Prorok Ezechiel wymienia Goga z
kraju Magoga, na dalekiej północy,
jako wielkiego Bożego nieprzyjaciela, pokonanego w bitwie na miejscu zwanym
Armagedon (39,12). W księdze Objawienia (20,8) imiona Gog i Magog odnoszą się
do tych, którzy z czterech krańców ziemi (nie tylko z północy) zgromadzą się do ostatniego boju.
4. Atak będzie
skierowany przeciwko świętym i Jerozolimie.
Jeszcze
raz, ale już ostatni, nieprzyjaciel z furią zaatakuje świętych i miasto
wielkiego Króla. “I ruszyli na ziemię jak długa i szeroka i otoczyli obóz świętych
i miasto umiłowane (niewątpliwie Jerozolimę)” (Obj. 20,9). Jest to znana
taktyka. Szatan, który został zrzucony z nieba, nie może bezpośrednio walczyć
z Bogiem, rzuca się więc na jego ziemskich przedstawicieli. Jerozolima była
przez tysiąc lat tronem i świętością Pana, nic więc dziwnego, że szatan chce ugodzić w samo
serce znienawidzonego Królestwa. Tym razem rebelia będzie miała krótki żywot.
5. Bóg
zapewni sobie zwycięstwo.
“I
spadł z nieba ogień i pochłonął ich. Diabeł, który ich zwodził, został
wrzucony do jeziora z ognia i siarki, gdzie znajduje się też zwierzę i fałszywy
prorok, i będą dręczeni dniem i nocą, na wieki wieków.” (Obj. 20,9.10).
Bóg
każe rozwiązać szatana tylko na krótki czas. Skoro tylko zostaną objawione wnętrza
serc i każdy wybierze sztandar, pod którym będzie chciał służyć, bunt
zostanie stłumiony w zarodku. Ogień z nieba pochłonie buntowników, a ich
przywódca zostanie wrzucony do piekła, gdzie będzie dręczony na wieki.
Co
za ulga, gdy pomyślimy, że potem już, w całej wieczności, nikt nigdy nie
przeciwstawi się woli świętego Boga.
Po
długiej nocy grzechu nadejdzie najbardziej ciemna godzina wielkiego ucisku
(najciemniejsza i najzimniejsza jest zwykle godzina poprzedzająca świt).
Potem zaświta promienna zorza Millenium, “gdy wzejdzie słońce sprawiedliwości
z uzdrowieniem na swoich skrzydłach.” (Mat. 3,20). W końcu cienie zachodu, ostatniego
krótkiego buntu, ogarną wspaniały dzień Mesjanicznej Ery, i wtedy dla jednych
rozpocznie się wieczna piekielna noc, zaś dla drugich wieczny Niebiański
Dzień.
Nie
chcielibyśmy jednak temu ostatniemu, smutnemu epizodowi w historii ludzkości
przypisywać znaczenia, jakiego nie nadaje mu Pismo Święte. Nie zapomnijmy, że
przedtem czeka ludzi cała złota epoka, tysiąc lat błogosławieństw i radości.
My, wierzący, jesteśmy szczególnie uprzywilejowani, gdyż tylko my wierzymy we
wspaniałą przyszłość naszą i świata. Zawiodły i zawiodą wszystkie polityczne,
gospodarcze i kościelne systemy wymyślone przez ludzi, a tylko my, wierzący,
mamy niezawodną nadzieję, że przyjście
Pana jest tak pewne jak wzejście zorzy porannej (Oz. 6,3). Jego wspaniałe Królestwo
zaspokoi wszystkie dobre pragnienia, które sam Bóg włożył do serca człowieka.
Wielka
byłaby nasza wina, gdybyśmy znając to poselstwo nie mówili o nim całemu światu.
We wszystkich krajach zwolennicy różnych partii politycznych głoszą programy
uszczęśliwienia świata, w które zdają się niewzruszenie wierzyć. Głoszą ideały,
które nigdy się nie urzeczywistnią, gdyż zabrakło w nich miejsca dla Boga.
Dlaczego my nie mielibyśmy ogłaszać
na duchach o mającym nastąpić, w praktyce jedynie możliwym, rozwiązaniu wszystkich
problemów zarówno pojedynczego człowieka, jak i całych narodów, problemów
politycznych, socjalnych, gospodarczych? Pewnego dnia będziemy musieli zdać
rachunek z tego, co
uczyniliśmy ze światłem, które nam zostało dane w tej sprawie.
Oto
ostatnie pytanie, zanim zakończymy ten temat: Czy jesteśmy pewni, że będziemy
uczestnikami Tysiącletniego Królestwa?
Jeżeli
tak, to musimy być zabrani z ziemi razem z innymi wierzącymi przy pochwyceniu
Kościoła, mieć udział w pierwszym zmartwychwstaniu, stanąć po prawej stronie
Najwyższego Sędziego i usłyszeć cudowne słowa: “Pójdźcie, błogosławieni Ojca
mego, odziedziczcie królestwo, przygotowane dla was od założenia świata”
(Mat. 25). Obyśmy osiągnęli
cel uczestnictwo w Tysiącletnim Królestwie Jezusa Chrystusa.
Renę Pachę
(tłum. Zdzisław Lechowski)
Zbliżamy
się już do końca naszej książki i sądzimy, że czytelnicy, tak jak i my, zauważyli,
że studiowanie proroctw to bardzo fascynujące zajęcie, które jednak może stać
się sidłem dla naszych dusz, jeżeli będzie służyć tylko do nasyceniu żądzy
wiedzy, a pozostanie bez wpływu na nasze dalsze życie.
Zaprawdę,
niewiele jest studiów, które miałby dla człowieka większe praktyczne
znaczenie niż studiowanie proroctw. Oczekiwanie na powtórne przyjście Jezusa
Chrystusa musi przekształcić całe nasze życie. Czytając i rozważając
proroctwa nie można nie ulec wrażeniu, że czas ich wypełnienienia jest bliski, a
ostatni akt historii wkrótce się rozegra. Z drugiej strony Biblia nam mówi, że
musimy być czujni i nie dać się zaskoczyć, gdyż nie znamy dnia ani godziny
przyjścia Jezusa Chrystusa. A więc, czy nie powinniśmy pilnie szukać odpowiedzi na najważniejsze pytanie
naszego życia: W jaki sposób musimy się przygotować na to wielkie wydarzenie?
Odpowiedź na to pytanie będzie różna w zależności od tego, czy dotyczy
dziecka tego świata, czy dziecka Bożego.
Pismo
Święte i rozsądek wzywają: nawróć się, przyjmij zbawienie z rąk Jezusa, abyś
nie przyszedł na sąd, lecz przeszedł ze śmierci do życia! “Masz imię, że żyjesz,
a jesteś umarły... opamiętaj się. Jeżeli
tedy nie będziesz czujny, przyjdą jak złodzieje, a nie dowiesz się, o której
godzinie cię zaskoczą” (Obj. 3,1.3). “A tak, żeś letni a nie gorący ani zimny
wypluję cię z ust moich... bądź tedy gorliwy i opamiętaj się. Oto stoję u drzwi i kołaczę, jeżeli ktoś usłyszy głos
mój i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę nim wieczerzał, a on z mną”
(Obj. 3,20).
Wkrótce
bezbożnicy zawołają do gór i skał: “Padnijcie na nas i zakryjcie nas przed
obliczem tego który siedzi na tronie i przed obliczem Baranka, albowiem nastał
ów wielki dzień ich gniewu i któż się może ostać”. (Obj. 6,16-17). Ostaną się
tylko ci, którzy w porę nawrócą się do Boga. “aby oczekiwać Syna jego z
niebios... którzy nas ocalił przed nadchodzącym gniewem Bożym” (1 Tes. 10). Błogosławieni ci którzy “wyprali
szaty swoje i wybielili je we krwi Baranka” (Obj. 7.14), to jest ci którzy
wiarą pozwolili się obmyć z każdego grzechu. Przez Krew Baranka, Jezusa
Chrystusa. Jeżeli czytelnik tych słów jeszcze nie jest pojednany z Bogiem, to błagam go: niech się opamięta i
przyjmie wiarą to wielkie zbawienie, nim będzie jeszcze za późno. Nie żyjcie
w bezmyślności, jak żyli ludzie w czasie Noego, którzy “jedli i pili, żenili
się i za mąż wychodzili, aż do tego dnia, gdy Noe wszedł do arki i nie spostrzegli się, że nastąpił
potop i zmiótł wszystkich, tak będzie i z przyjściem Syna Człowieczego”.
(Mat. 24,38-39). Wy, którzy zostaliście ostrzeżeni, wejdźcie do arki
zbawienia póki jest jeszcze czas! Nie pozwólcie się zwieść naśmiewcom tego
czasu, którzy mówią: “Gdzie
jest przyobiecane przyjście jego? Odkąd zasnęli ojcowie, wszystko tak trwa,
jak było od początku stworzenia” (2Ptr. 3,4). U Boga jeden dzień jest jak
tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień.
Dzień
Pański nadchodzi “jak złodziej w nocy” i “jak błyskawica, która pojawia się
od wschodu i jaśnieje aż na zachód” (2 Ptr. 3,8-10, Mat. 24,27) A gdy
przyjdzie, nikt już nie znajdzie schronienia.
Gdy
Chrystus przyjdzie po tych, którzy będą należeć do niego, jeden będzie wzięty,
a drugi zostawiony (Mat. 24,40-42). Ci, którzy w swoim ziemskim życiu będą
jego własnością, będą zabrani. Jedni od pracy na roli inni fabryk, warsztatów,
biur i domów. Wszyscy pozostali będą zostawieni na sąd najstraszliwszy ze
wszystkich sądów.
Tylko
mądre panny wejdą z Oblubieńcom na wesele, to jest te, które olej Ducha Świętego
będą miały w swoich lampach. Natomiast głupie tam nie wejdą, mimo swej zewnętrznej
pobożności (Mat. 25.11-12). A ty będziesz wzięty czy zostawiony? Chcesz być wśród
gości weselnych. czy wolisz zostać
na zewnątrz?
“Starajcie
się wejść przez wąską bramę, gdyż wielu powiadam wam, będzie chciało wejść,
ale nie będą mogli. Gdy wstanie gospodarz i zamknie bramę, a wy staniecie na
dworze i pukać będziecie w bramę, mówiąc: Panie, otwórz nam, a on odpowie...
Nie wiem, skąd jesteście odstąpcie ode mnie wszyscy, którzy czynicie nieprawość”
(Łuk. 13,24-27).
Już widać wyraźnie rysujący się na
horyzoncie cień antychrysta. Wtedy Bóg ześle ostry obłęd na tych ludzi, którzy
nie uwierzyli prawdzie tak, iż wierzą kłamstwu na wieczne potępienie (2 Tes.
2,9-12). Czy możesz pogodzić się z myślą, że mógłbyś do nich należeć? Jeżeli
usłyszałeś ostrzegający głos Boga i rozumiałeś znaczenie wydarzeń, to może
chciałbyś zapytać: Co mam czynić, aby były zgładzone grzechy wasze, aby nadeszły od Pana czasy ochłody
i aby posłał przeznaczonego dla was Chrystusa Jezusa... Ratujcie się spośród
tego pokolenia przewrotnego!” (Dz. Ap. 3,19-20;2,4).
Jak już
powiedzieliśmy, niewiele nauk ma większe praktyczne znaczenie od nauki o powtórnym
przyjściu Pana. Nadzieja Jego przyjścia musi wywierać wpływ na każdy dzień
naszego ziemskiego życia. Wiele przekazów biblijnych wskazuje na bezpośredni
związek stanu oczekiwania
na przyjście Pana z najróżniejszymi przejawami i stanami naszego życia. I tak
na przykład:
1.
Przebudzenie i czujność.
Pan
przyjdzie powtórnie i nic moc zastać nas śpiących. “A to czyńcie, wiedząc, że
już nadeszła pora abyście się ze snu obudzili. Albowiem teraz bliższe jest
nasze zbawienie, niż kiedy uwierzyliśmy. Noc przeminęła a dzień się przybliżył.
Odrzućmy tedy uczynki ciemności, a obleczmy się w zbroje światłości” (Rzym.
13,11.12).
“Wy
zaś bracia nie jesteście w ciemności, aby was dzień ten jak złodziej zaskoczył.
Przeto nie śpijmy jak inni lecz czuwajmy i bądźmy trzeźwi” (1 Tes. 5,4.6 również:
Mat. 24,42.44. Łuk. 12,35-38).
2. Uświęcenie
i zwycięstwo.
Skoro
to wszystko ma ulec zagładzie, jakimi powinniście być wy w świętym postępowaniu
i w pobożności, jeżeli oczekujecie i pragniecie gorąco nastania dnia Bożego...
Przeto, umiłowani, oczekując tego starajcie się, abyście znalezieni zostali
przed nim bez skazy i bez nagany, w
pokoju” (2 Ptr. 3.1 112.14). “Ten, który rozpoczął w was dobre dzieło, będzie już teraz pełnił je do
dnia Chrystusa Jezusa... aby miłość wasza coraz bardziej obfitowała w
poznanie i wszelkie doznanie, abyście umieli odróżniać to co słuszne od tego,
co niesłuszne, abyście byli czyści i bez nagany na dzień Chrystusowy, pełni
owocu sprawiedliwości przez Jezusa Chrystusa ku chwale i czci Boga” (Fil.
1,6.9-11). “Abyście prowadzili życie godne Boga. który was powołuje do swego
Królestwa i chwały. Niech Pan napełni was obficie miłością do siebie nawzajem
i do wszystkich... aby serca
wasze były utwierdzone, bez nagany, w świątobliwości przed Bogiem i Ojcem
naszym na przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa ze wszystkimi jego świętymi.
Sam Bóg pokoju niechaj was w zupełności poświęci, a cały duch was i dusza i
ciało niech będą zachowane
bez nagany na przyjście Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Wierny jest ten, który
was powołuje: On też tego dokona” (1 Tes. 2.12: 12-13: 5.23-24; również 1
Kor. 1,7.8; l Tym. 6,13-14).
Te
wszystkie wiersze Pisma Świętego świadczą wyraźnie o tym, jak niezbędne jest
stałe dążenie do uświęcenia, bez którego nikt nie ujrzy Pana (Hebr. 12.14).
Każdego, kto oczekuje przyjścia Jezusa. Dlatego uczyńmy wszystko co możliwe
aby osiągnąć świętość, stosownie do słów:
“Starajcie się, abyście znalezieni zostali przed nim bez skazy i bez nagany...”
“Z
bojaźnią i drżeniem sprawujcie zbawienie wasze...”, tak, jakby wszystko od
nas zależało, nie zapominając przy tym , że uświęcenie dzieje się przez wiarę
i jest dziełem w nas samego Boga, gdy:
“Ten,
który rozpoczął w was dobre dzieło będzie je też pełnił aż do dnia Chrystusa
Jezusa...” “Wierny jest ten, który was powołuje: On też tego dokona”.
Wierzymy więc, że w rzeczywistości wszystko zależy wyłącznie od Boga, który
sam zbawia i uświęca. Jeżeli tak będziemy postępować, ustrzeżemy się przed podwójnym
niebezpieczeństwem: przed lekkomyślnością prowadząca do biednego mniemania, że
wystarczy, jeżeli zostaniemy tacy, jacy jesteśmy, że Bóg i tak będzie z nas
zadowolony, przed zniechęceniem, które mogłoby nami owładnąć na myśl o wszystkich brakach i niedoskonałościach
naszego chrześcijańskiego życia.
Kto
jest gotów za swój postęp duchowy zapłacić cenę, jakiej On zażąda, kto zupełnie
zaufa doskonałemu dziełu Pana, ten będzie w gronie zwycięzców i z pokorną, ale
radosną ufnością będzie oczekiwał powtórnego przyjścia Chrystusa.
3. Wierność
i gorliwość.
“Kto
więc jest tym sługa wiernym i roztropnym, którego Pan postawił nad czeladzią
swoją, aby im dawał pokarm o właściwej porze. Szczęśliwy ów sługa, którego
Pan jego, gdy przyjdzie, zastanie tak czyniącego. Zaprawdę powiadam wam, że
postawi go nad całym mieniem swoim” (Mat. 24,45-47).
“A
po długim czasie powraca Pan owych sług i rozlicza się z nimi. I przystąpiwszy
ten, który wdział pięć talentów, przyniósł dalsze pięć talentów... Rzekł mu
Pan jego: Dobrze, sługo dobry i wierny! Nad tym co małe byłeś wierny, wiele
ci powierzę wejdź do radości Pana swego” (Mat. 25,1921 .również: 2 Kor.
5,9-10: 1 Jana 2.28).
4. Ostrożność
i umiejętność rozróżniania duchów.
“Baczcie,
żeby was kto nie zwiódł, albowiem wielu przyjdzie w imieniu moim, mówiąc: tam
jest Chrystus: i wielu zwiodą. Gdyby wam wtedy kto powiedział: Oto tu jest
Chrystus, albo tam, nie wierzcie. Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi
prorocy i czynić będą wielkie znaki i cuda, aby o ile można, zwieść i wybranych” (Mat.
24,45; 23-24). “Co się zaś tyczy przyjścia Pana naszego Jezusa Chrystusa i
spotkania naszego z nim, prosimy was bracia, abyście nie tak szybko dali się
bałamucić i nastraszyć... jakoby to nastał dzień Pański. Niechaj was nikt w żaden sposób nie wodzi...”
(2 Tes. 2.13).
5. Wiara i odwaga.
“Potem
usłyszycie o wojnach i wieści wojenne. Baczcie, abyście się nie trwożyli, bo
musi się to stać, ale to jeszcze nie koniec. Kto wytrwa do końca, ten będzie
zbawiony” (Mat. 24.6.13).
“Weźcie
więc to sobie do serca, by nie przygotowywać sobie naprzód obrony. Kto bowiem
dam wam usta i mądrość, której nie będą mogli się oprzeć, ani jej odeprzeć
wszyscy wasi przeciwnicy...Lecz i włos z głowy waszej nie zginie. Przez
wytrwałość zyskacie dusze
wasze” (Łuk. 21,14.15.18).
6. Pociecha
i radość.
“A
gdy się to zacznie dziać, wyprostujcie się i podnieście głowy swoje, gdyż
zbliża się odkupienie wasze” (Łuk. 21.28).
“Abyście
się nie smucili jako drudzy, który nie mają nadziei... Bóg przez Jezusa
przywiedzie nim tych który zasnęli... Przeto pocieszajcie się nawzajem tymi słowy”
(1 Tes. 4.13-14.1.8).
“Ażeby wypróbowana wiara wasza okazała się cenniejsza niż znikome złoto... ku chwale i czci i sławie, gdy się objawi Jezus Chrystus. Tego miłujecie... wierzycie w niego... i weselicie się,” radością nie wysłowiona i chwalebną, a osiągnięcie cel wiary, zbawienie dusz. W tej mierze, jak jesteście uczestnikami cierpień Chrystusowych, radujcie się, abyście i podczas objawienia chwały jego radowali się i weselili” (1 Ptr. 1.7-9; 4,13).
7. Trzeźwość
i samowyrzeczenie.
“Baczcie
na siebie, aby serca wasze nie były ociężałe wskutek obżarstwa i opilstwa,
troski o byt i aby ów dzień was nie zaskoczył niby sidło; przyjdzie bowiem
znienacka na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi” (Łuk. 21,15).
“A
to, powiadam bracia: czas, który pozostał, jest krótki... winni również ci,
którzy mają żony żyć tak, jakby ich nie mieli: a ci, którzy płaczą,. jakby
nie płakali; a ci który się weselą;
jakby się nie weselili; a ci, który kupują, jakby nic nie posiadali, a ci którzy
używają tego świata. jakby go nie używali; przemija bowiem kształt tego świata”
(1 Kor. 7,29-31; również: 1 Tes. 5.4-8).
8. Cierpliwie oczekiwanie.
“Nawróciliście
się od bałwanów do Boga, aby służyć Bogu żywemu i prawdziwemu i oczekiwać
Syna jego z niebios” (1 Tes. 1,9-10).
“Przeto
bądźcie cierpliwi, bracia, aż do przyjścia Pana. Bądźcie i wy cierpliwi, umocnijcie
serca swoje, bo przyjście Pana jest bliskie” (Jak. 5.7; również: Fil.
3,20-21).
“Chrystus... drugi raz ukaże się nie z powodu
grzechu, lecz ku zbawieniu tym, którzy go oczekują. Albowiem wytrwałości wam
potrzeba, abyście, gdy wypełnicie wolę Bożą, dostąpili tego, co obiecał. Bo
jeszcze tylko mała chwila., a przyjdzie Ten, który ma przyjść i nie będzie zwlekał (Hebr. 9,28: 10.36-37).
9. Miłość i
gotowość do pomagania innym.
“A
gdy przyjdzie Syn Człowieczy w chwale swojej... Wtedy powie król tym po
swojej prawicy: Pójdźcie błogosławieni Ojca mego odziedziczcie Królestwo...
albowiem łaknąłem, a daliście mi jeść, pragnąłem a daliście mi pić... Zaprawdę
powiadam wam, cokolwiek uczyniliście jednemu tych najmniejszych moich braci,
mnieście uczynili” (Mat. 25.31-40).
“Nie
narzekajcie, bracia jedni na drugich, abyście nie byli sądzeni: oto sędzia już
u drzwi stoi” (Jak. 5.9). “Przeto nie sądźcie przed czasem dopóki nie
przyjdzie Pan, który ujawni to, co ukryte w ciemności i objawi zamysły serc,
a wtedy każdy otrzyma pochwałę od Boga” (1 Kor. 4,5).
10. Modlitwa i rozmyślanie.
“Ale
ty Danielu zamknij te słowa i zapieczętuj księgę aż do czasu ostatecznego.
Wielu będzie to badać i wrośnie poznanie. Żaden bezbożny nie będzie miał
poznania, lecz roztropni będą mieli poznanie (Dan 12,4.10). “Mamy więc słowo
prorockie jeszcze bardziej potwierdzone, a wy dobrze czynicie trzymając się go niby pochodni, świecącej
w ciemnym miejscu, dopóki dzień nie zaświta i nie wzejdzie jutrzenka w
waszych sercach” (2 Ptr. 1.19).
“Błogosławiony ten, który czyta i ci, którzy słuchają słów proroctwa i zachowują to, co w nim jest napisane: czas bowiem jest bliski” (Obj. 1,3).
“Lecz
przybliżył się koniec wszystkiego!” (1 Ptr. 4.7). “Czuwajcie więc modląc się
cały czas, abyście mogli ujść przed tym wszystkim co nastanie i stanąć przed
Synem Człowieczym” (Łuk. 21.36).
Modlitwa,
która zawsze będziemy zanosić przed oblicze Boże, niech będzie taka:
Przyjdź
Królestwo Twoje!
Amen,
przyjdź, Panie Jezu!
Czy
naprawdę możemy powiedzieć, że robimy wszystko każdego dnia, abyśmy byli
gotowi na przyjście Pana Jezusa Chrystusa?
Czy pokutowaliśmy
i nawróciliśmy się do Boga?
Czy
obudziliśmy się ze snu i czuwamy?
Czy idziemy
po drodze uświęcenia i zwycięstwa?
Czy na naszej
drodze zachowujemy konieczną ostrożność we wszystkim i czy mamy dar odróżniania
duchów?
Czy nasze życie
jest nacechowane skromnością i wstrzemięźliwością?
Czy
oczekujemy Pana w cierpliwości?
Czy w imię
Tego, który ma przyjść, miłujemy wszystkich ludzi i co gotowi jesteśmy znieść
dla Niego?
A wreszcie,
czy pragniemy coraz głębiej i lepiej poznawać Słońce Sprawiedliwości?
Jeżeli
to wszystko czynimy, to nie pozostaniemy bezczynni i bezużyteczni w poznaniu
Pana naszego Jezusa Chrystusa.. Czytanie i rozważanie tak wielu proroctw nie
okaże się próżnym zajęciem, albo co gorzej, szkodliwym trudem. “Dlatego,
bracia, tym bardziej dołóżcie
starań, aby swoje powołanie i wybranie umocnić, czyniąc to bowiem, nigdy się
nie potkniecie. W ten sposób będziecie mieli szeroko otwarte wejście do
wiekuistego Królestwa Pana naszego, Zbawiciela, Jezusa Chrystusa” (2 Ptr.
1.10-11). Niech Bóg zdarzy, abyśmy
kiedyś wszyscy mogli o sobie powiedzieć, co powiedział Apostoł Paweł: “Dobry
bój bojowałem, biegu dokonałem, wiarę zachowałem; a teraz oczekuje mnie
wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu da Pan, sędzia sprawiedliwy i
nie tylko mnie, lecz i wszystkim,
którzy umiłowali przyjście jego” (2 Tym. 4.7-8).
“A
temu, który was może ustrzec od upadku i stawić nieskalanych z weselem przed
obliczem Swojej chwały, jedynemu Bogu, zbawicielowi naszemu przez Jezusa i
Chrystusa Pana naszego, niech będzie
chwała, uwielbienie, moc i władza przed wszystkimi wiekami i teraz i po
wszystkie wieki. Amen” (Judy 24.25).
Rene Pache (tłum.
Lechowski)
Czytaj codziennie Biblię - Słowo Boże
* * * * * *
* * *
artykuły
o podobnej tematyce:
[ SZAFARSTWA
] [ 2 PRZYJSCIA
CHRYSTUSA ] [ Zbawienie
i jego nieutracalność – R Ciarriocca ] [ Pokój, radość, pewność zbawienia - Kremer ] [ Czy zbawieni mogą pójść na wieczne potępienie? ] [ Wąska Droga – AW Pink ] [
Pewny
przewodnik do nieba – J. Aleine
] [ Raz zbawiony na zawsze zbawiony – C. H. Mackintosh ] [ Pewność i radość
zbawienia – Geo Cutting ] [
Powtórne
przyjście Pana Jezusa i związane z tym wydarzenia – JNDarby+RBrockhaus ] [
Powtórne
przyjście Pana Jezusa Chrystusa – Rene Pache ]
* * * * * *
* * *
Bardzo pomocnym w codziennym studium Biblijnym jest
kalendarz z codziennym rozważaniem fragmentów Biblii – obecnie najlepszy na
polskim rynku taki kalendarz {Kalendarz
Chrześcijański „Dobre Nasienie”} możesz zakupić pod adresem:
Pod adresem: http://www.DobreNasienie.own.pl/ możesz zamówić bezpłatną subskrypcję treści kartek z tego kalendarza na Twoją skrzynkę poczty elektronicznej!
***
*** ***
Jeśli
pragniesz otrzymać bezpłatnie Nowy Testament Pana Jezusa Chrystusa, rozpocząć
regularne poznawanie nauk Pisma Świętego (korespondencyjnie lub spotykając się
z Chrześcijanami), albo masz pytania odnośnie Bożych wymagań względem Ciebie,
możesz się z nami skontaktować, proszę pisz pod adres:
CMS
- Chrześcijańska Misja do Studentów
skryt. poczt. nr 328, PL 50-950 Wrocław 2
* * * * * *
* * *
kontakt przez internet:
http://mat18-20.Jezus.pl/
poczta elektroniczna: mat18_20@wr.onet.pl
inne strony internetowe godne polecenia: http://Judy3.own.pl/
http://Chrystus.Jezus.pl/ http://cms.kdm.pl/
http://NowyTestament.own.pl/ http://www.Brzeg.own.pl/
http://www.DobreNasienie.own.pl/ http://www.kki.net.pl/~marnatha
* * * * * *
* * *
Kim jesteśmy i w co wierzymy? Zgromadzamy się jako Chrześcijanie, w prostocie tylko do
imienia naszego Pana Jezusa Chrystusa, i nie mamy żadnych denominacyjnych
powiązań (1 Koryntian 1:9-10). Jesteśmy znani jako "bracia", imię
jakiego używał dla nas Sam Pan Jezus (Ew. Łukasza 8:21, Hebrajczyków
2:11-12). Wierzymy, że Biblia jest natchnionym Słowem Bożym (2 Tymoteusza
3:16) w którym On Objawił Siebie i Swoje zamysły - swoim stworzeniom
(Hebrajczyków 4:12-13). Wierzymy że każdy potrzebuje Zbawiciela, i że Biblia
przedstawia Tego Zbawiciela, Pana Jezusa Chrystusa, Który dokonał doskonałego
przebłagania za nasze grzechy na krzyżu Golgoty (Rzymian 3:23, Dzieje Ap.
13:38-39, 1 List Jana 5:12-13). Ponadto, wierzymy, że wszyscy którzy przyjmą
poselstwo Ewangelii są "narodzonymi na nowo" (1 List Piotra 1:23),
zapieczętowanymi przez Ducha Świętego (Efezjan 1:13), członkami Ciała
Chrystusowego (1 Koryntian 12:12-13). Wierzymy, w ponowne przyjście Pana
Jezusa Chrystusa, po Jego Oblubienicę, czyli Zgromadzenie. Jego Powrót może
nastąpić w każdej chwili (1 Tesaloniczan 4:13-18, Efezjan 5:25-27). Oczekując
tej błogosławionej nadziei (Tytusa 2:13), także wierzymy, że największą
potrzebą każdego człowieka i całego świata jest powrót do nauki Słowa Bożego,
przez którą jedynie jest możliwe duchowe przebudzenie (Hebrajczyków 4:12). Głosimy
Chrystusa Ukrzyżowanego za nasze grzechy, Wzbudzonego dla naszego
usprawiedliwienia i Powracającego ponownie w celu zabrania Jego Zgromadzenia
(Kościoła) do domu Ojca (1 Koryntian 15:3, Rzymian 4:25, 1 Tesaloniczan
4:13-17, Ew. Jana 14:1-3, Hebrajczyków 9:24-28).
Jak mogę być
uratowanym od kary piekła? & Jedność wszystkich dzieci Bożych & Słowo Prawdy & Wieczne
bezpieczeństwo & Bezpłatny Nowy Testament Pana Jezusa Chrystusa
& Pan
Jezus Wraca po Swoich & Byłem ślepy - teraz widzę! & Tylko dla owiec &
{najbardziej} Niebezpieczne
grupy religijne [Centrum Monitorowania Sekt] & Tohu-wa-Bohu [Na
początku Pan Jezus Chrystus Stworzył niebo i ziemię] & Dobra Nowina o Panu Jezusie
Chrystusie w obrazkach & artykuły różne & przygotowane dla twojego
pierwszego taty i jego aniolow& Jesteś w Jego rękach & Droga Zbawienia&
Czy jesteś
narodzony na nowo? & ALARM DLA NIENAWRÓCONYCH& Wąska droga i ciasna
brama& DO
KOGO NALEŻYSZ? & rozkaz Pana i argumenty szatana& o tym w jaki sposób GO
zamordowales & RLCh-Rozpowszechnianie Literatury Chrześcijańskiej &
wąska ścieżka która
prowadzi do życia& SPRAWIEDLIWY BÓG I ZBAWICIEL& Prawdziwy charakter
rzymskiego katolicyzmu & Zgubiony i
Znaleziony& człowiek pobożny miłuje Słowo Boże& Judy3: wiara raz
na zawsze przekazana świętym & Mat18-20 &
Chrystus.Jezus.pl
& czytaj uważnie & Jak
stać się chrześcijaninem& Przebaczenie Boże - kto go potrzebuje&
[ Prosty Boży Plan Zbawienia – F Porter ]
[ Czy jesteś narodzony na nowo? – JC Ryle ]
[ Przebaczenie Boże KTO GO POTRZEBUJE ... – J. N. Darby ]
inne lubiane przez nas miejsca w sieci: