Bóg
ma dla Ciebie plan! |
"Baczcie,
aby was kto nie sprowadził na manowce filozofią i czczym urojeniem, opartym na
podaniach ludzkich i na żywiołach świata, a nie na Chrystusie; Gdyż w Nim
mieszka cieleśnie cała pełnia Boskości" Kolosan 2,8.9 Adwentyści dnia siódmego Tworzą własne
wyznanie (kościół), twierdzą że opierają naukę swą na Piśmie Świętym, budują
bardzo okazałe świątynie, lubują się w malowidłach, malują obrazy Mojżesza,
proroków, aniołów i samego Pana (czyli osób, których nikt z nich nie mógł
widzieć w ciele). Dzielą swych wyznawców na duchownych (kler) i laików;
posługują się tytułami: pastor "laikowy" pastor (z ang. "lay
pastor"), "laikowy" kaznodzieja ('lay preacher"),
starszy, brat, Oczekują drugiego przybycia Pana, stąd także ich {nie
wypływająca z Pisma} nazwa "adwentyści" (z łacińskiego
"adventus"- przybycie), o określenie "siódmego dnia"
dodano, gdy zamiast niedzieli zaczęli obchodzić siódmy dzień tygodnia, tzn.
sobotę (sabat) stąd także czasami zwani są "sabatystami". W ich
nauce bardzo dużo miejsca poświęcają proroctwom i ważności sabatu. A kobiety
(śladem ich założycielki Ellen G. White) odgrywają w ich życiu religijnym
ważną rolę; Głoszą swą naukę bez nakrycia głowy, wiele z nich nosi krótkie po
męsku strzyżone włosy i "miniskirts" (krótkie sukienki
przykrywające tylko biodra). Ogólnie potępiane jest u nich jedzenie mięsa,
picie napojów alkoholowych, palenie tytoniu. Dużo wśród nich gorliwców, no i
bardzo wiele ludzi uprzejmych, taktownych i szczerych. Moją własne szkoły
powszechne, średnie i wyższe, i domy wydawnicze. Kształcą własnych pastorów i
innych pracowników. Mają własne szpitale i bardzo dużo czynią dla usuwania
nędzy ludzkiej w wielu miejscach świata, czym zasługują na szczere uznanie.
Mimo zapewniania, że ściśle trzymają się Biblii, niektóre podstawy ich nauki
nie dają uzgodnić się z nauką Pisma Świętego, inne wręcz jemu wyraźnie się sprzeciwiają
i wprowadzają w błąd wielu szukających prawdy. Początek swój mieli w
pierwszej połowie XIX w. Dał go im niejaki William Miller ur. w r. l782 w
Pittsfield w stanie Massachussetts w Ameryce, jednak adwentyzm w formie, w
jakiej spotykamy go dzisiaj, zapoczątkowała amerykańska kobieta Ellen White,
współpracowniczka Millera; Pierwsze zetknięcie się z Biblią Miller
zawdzięczał swojej pobożnej matce. W młodzieńczym wieku zaczął ulegać wpływom
angielskich deistów, którzy przyznawali wprawdzie istnienie Boga ale
odrzucali autorytet Starego i Nowego Testamentu i tym samym, także Pana
Jezusa Chrystusa. Z czasem jednak sam zaczął czytać Biblię, porzucił
racjonalistyczne poglądy deistów, przeżył coś w rodzaju odrodzenia duchowego
i oznajmiał, że Jezus Chrystus stał się jego Zbawcą. Praca na swoim małym
gospodarstwie rolnym nie powstrzymywała go jednak od ślęczenia nad Biblią,
którą rozumiał i wykładał w swój własny sposób, a nie w taki jaki sama Biblia
tego wymaga, do czego się później ten szlachetny człowiek otwarcie przyznał.
Wielkie zainteresowanie wywoływała w nim sprawa powtórnego przyjścia
Chrystusa. Jego dociekania doprowadziły go tak daleko, że spróbował ustalić
dokładną datę adwentu (powtórnego przyjścia). Jako podstawowy punkt do swoich
kalkulacji wybrał sobie werset z księgi Daniela 8:14, Wymienioną tam liczbę
dni wziął za liczbę lat, co po swoim skalkulowaniu dało mu liczbę 1843, czyli
"rok" w którym adwent miał nastąpić, Podawano nawet porę roku
(wiosnę), a niektórzy jego doradcy także dzień(o którym, wspomnijmy tutaj,
tylko sam Bóg wie, Mt 24:36; 25:13; Mk 13:32). Ponieważ zostało mu już
niewiele lat do nadejścia tej wyglądanej chwili, Miller zabrał się do
głoszenia swej idei, dla której pozyskał sobie w tym tak krótkim czasie
poboru aż 50 000 zwolenników. Jak miarodajne źródła podają, wielu z tych tak
polegało na przepowiedniach Millera, że zaniechali zasiewów na rok następny,
zabierali dzieci ze szkół itp, Gdy się jednak okazało, że w roku tym
przepowiednia nie spełniła się, nastąpiło wielkie rozczarowanie, Dochodziło
do tego, te kilku popełniło nawet samobójstwo. Ale Miller nie dał za wygraną
i próbował udowodnić, że się omylił w swoich obliczeniach i po dokonaniu
nowych kalkulacji ustalono nową datę, którą miał być 22 października 1844
roku. Ale gdy i ta nowa poprawiona przepowiednia skończyła się fiaskiem,
Miller był na tyle szczerym, że otwarcie wyznał, że błądził i całą swoją ideę
oparł na złych przesłankach. Skutek oczywiście był fatalny, wielu machnęło na
wszystko ręką, a reszta podzieliła się na cztery odmienne grupy. I w chwili,
gdy cała sprawa zdawała się dostawać w łeb, coś zupełnie nowego ujrzało
światło dzienne. Oto gdy kilka aktywnych jednostek. (Andrews, Holt, Bates,
Edson) głowiło się nad znalezieniem nowego wytłumaczenia całej sprawy, pojawiła
się kobieta z nową zupełnie ideą, która przyświeca adwentystom do
dzisiejszego dnia. A kobietą tą była wspomniana już wyżej Ellen G. White.
Ellen Gould White z domu Harmon urodziła się w Gorham, w stanie Maine w
Stanach Zjednoczonych Ameryki dnia 26 listopada w r. 1827. W dziecięcym jej
wieku bliźniacza jej siostra uderzyła ją w nos, co spowodowało w niej stan
chorobowy, z którego nie wyleczyła się przez cały czas jej dość długiego
życia. Wraz z rodzicami należała do kościoła metodystów, z którego została
usunięta za wyznawanie adwentyzmu. Mężem jej był James White, który wraz z
nią pomagał Millerowi w ustalaniu dat powtórnego przyjścia Pana. W grudniu r.
1844 tzn. niedługo po nie sprawdzeniu się proroctwa Millera po raz drugi,
Ellen White miała pierwszą wizję, a ostatnią w r. 1915. Wszystkich wizji i
proroczych snów naliczono jej około 2000. Mąż jej zmarł w r. 1881, po czym
Ellen White żyła jeszcze we wdowieństwie 34 lata. Z tych 2 lata (1885-1887)
spędziła w Europie i ok. 9 lat (1891-1900) w Australii, Mimo jej
nieukończonych dwóch oddziałów szkoły powszechnej napisała ok. 2000 artykułów
dla adwentystycznego pisma "Review" i 2000 zleceń otrzymanych w jej
wizjach i setki innych pism, opublikowanych w 54tomach wydanych w języku
angielskim. Z żalem stwierdzić musimy, że w pismach swoich kobieta ta podaje
dużo myśli niezgodnych z nauką Pisma Świętego, a niektóre z nich nawet są
bluźniercze. Ona sama uważa się za prorokinię, za co uważają ją także
dzisiejsi adwentyści, podczas gdy chrześcijanie polegać mają tylko na
proroctwach podanych w Biblii. Kto dziś uważa się za proroka na równi z
prorokami biblijnymi, ten dokłada do Pisma Świętego i zmienia je (Gal 1:7,8;
Obj 22:18,19), Dzisiejsi adwentyści twierdzą, że kto odrzuca jej wizje, ten
odrzuca także Pismo Święte. Ale i ona sama o swoich wizjach i słowach
twierdzi, że "To nie mylący się śmiertelnik, ale Bóg
przemawiał"("Świadectwa" = "Testimonies", tom III,
str.257). Pewien pastor(Rev. DM Canright) po 28 latach pracy wśród adwentystów
i obcowania z nią nie zgadzał się z tym twierdzeniem, bo sam widział jak ona
zmieniała słowa, całe zdania i nawet treść tego co pisała. Często prosiła
męża o przejrzenie manuskryptu, po czym wymazywała całe zdania i wpisywała
nowe podane przez niego; Wiele materiału przepisywała żywcem z książek innych
autorów, którzy nie mieli nic wspólnego z adwentyzmem, przypisując samej
sobie autorstwo, głównie w książce "The Great Controversy" -
"Wielki spór" [albo "Wielki Bój"]). Współczesny jej
długoletni naczelny lekarz szpitala adwentystycznego w Battle Creek
twierdził, że te wizje były spowodowane jej schorzeniami mózgu albo też
całego systemu nerwowego. Późniejszy lekarz tego samego zakładu leczniczego,
Dr. Fairfield, twierdził, że jej wizje były histerycznymi transami, z których
wyleczył ją dopiero częściowo wiek. Po nie wypełnieniu się proroctwa Millera,
po raz drugi, zebrała się pewna grupa adwentystów, która przy wydatnej pomocy
Ellen White starała się znaleźć jakieś wyjście dla usprawiedliwienia
wielkiego niepowodzenia. I po długich szperaniach w Biblii poszukiwacze
doszli do wniosku, że Miller miał rację jeśli chodziło o datę powtórnego
przyjścia Chrystusa, ale omylił się w ustalaniu miejsca, do którego Chrystus
miał przybyć i tak zamiast wstąpienia do miejsca najświętszego tutaj na ziemi,
Chrystus wstąpił do miejsca najświętszego w niebie. Według nich Chrystus, po
wstąpieniu do nieba, wszedł do "świętego miejsca"; a w roku l844
wszedł do "miejsca najświętszego", które według nich jest w niebie
(a według proroctwa Daniela na ziemi), a miejsce to ma być oczyszczone przez
Chrystusa z grzechów tych, co przyjęli ofiarę Chrystusa złożoną na Golgocie.
Czyż z tego ma wynikać, że Pan nasz nie wykonał na ziemi wszystkiego i nie
mówił prawdy, gdy na krzyżu wypowiedział słowa "Wykonało się"? Pismo
Święte wyraźnie uczy, że Chrystus wykonał dzieło zbawienia tutaj na ziemi.
Pismo Święte także uczy, że do nieba nic nieczystego wejść nie może, a według
nich, Chrystus ma w miejscu najświętszym w niebie nadal uprawiać dzieło
oczyszczania z grzechów. Według Ellen White szatan bierze udział w dziele
zbawienia: Kto z ludzi mających chociaż skromne, ale zdrowe pojęcie o nauce o
zbawieniu może w to wierzyć? Twierdzi ona w jednej ze swych książek, że
ofiara za grzech wskazuje na Chrystusa, a najwyższy kapłan reprezentuje
Chrystusa jako Pośrednika, a kozioł(3 Moj 16) wypuszczony na puszczę -
szatana, bo na niego(twórcę grzechu) włożone będą (według tej jej myśli)
grzechy ludzi okazujących skruchę, co nastąpi dopiero po oczyszczeniu -
miejsca najświętszego w niebie, po czym szatan będzie zniszczony. Pismo
Święte mówi, że tylko Jezus Chrystus gładzi grzechy świata i tylko On poniósł
nasze ułomności, ono także wyraźnie mówi, że każdy człowiek i szatan istnieć
będą po śmierci cielesnej: Według Ellen White także nie ma wiecznej kary za
grzechy, czyli zaprzecza istnieniu wiecznego piekła ognistego (por. Mt 11:23;
Łk 10:15; Dz 2:27; Łk 16:19-31; 2 Piot 2:4), Według prorokini adwentystów (co
przejęte jest najprawdopodobniej od pogańskiego filozofa Arystotelesa) dusza
śpi po odłączeniu się od ciała, tzn. nie posiada świadomości, co nie zgadza
się nauką Biblii (Mt 27:52; Dz 8:2; Fil 1:23; Jan 11; Łk 23:43). Mimo bardzo
zacnych ludzi, których spotykamy wśród adwentystów i pracy dla usuwania nędzy
ludzkiej o nauce ich powiedzieć musimy, że głoszą inną ewangelię, nie zawsze
zgodną z nauką Pisma Świętego, a o tym Pismo Święte bardzo surowe wypowiada
słowa(Gal 1:6; Jak 2:10). Chrześcijanin musi wiedzieć o tym, te Pismo Święte
należy tak rozumieć i je wykładać jak to sam Jezus i Jego apostołowie nam
podają. Przypisywanie pismom E. White takiej samej ważności jak Pismu
Świętemu jest występowaniem przeciwko nauce Biblii. Prawdziwi chrześcijanie
nie dodają nic do nauki zawartej w Biblii, nie odejmują nic od nie niej i nie
uzupełniają jej, ale głoszą i wykładają, co nazywane jest także
prorokowaniem, przez co jednak nie należy rozumieć przepowiadania
przyszłości, co czynili prorocy biblijni (prawdziwi) Ale Ellen G. White
stawiała swoje pisma (mówiące o jej wizjach) na równi z Pismem Świętym, bo
twierdziła, że kto u ludzi zmniejsza zaufanie do jej Świadectw
("Testimonies" 33s.62,63), ten uprawia bunt przeciw Bogu podobnie
jak to czynili synowie Korego, Datona i Abirona i że w starożytnych czasach
Bóg mówił przez usta proroków i apostołów, ale w obecnych (jej) czasach Bóg
mówi przez Ducha Świętego w jej "Świadectwach" (33, s 189), To samo
twierdzili również jej zwolennicy. Jeden (wieloletni publicysta pism
adwentystycznych (F. M. Wilcox w "Review & Herald" z 4-10-1928)
stawia Ellen G. White na równi z Samuelem, Jeremiaszem. Kto dziś przegląda
ich broszury z lekcjami dla szkółek niedzielnych ten z łatwością zauważy obok
miejsc biblijnych także w skrótach podane tytuły pism Ellen White. Jednym z
większych błędów w nauce adwentystów jest to, że uważają, że Jezus Chrystus
mógł także popełniać grzechy, bo w Nim była także natura upadłego grzesznego
człowieka. ("Bible Readings for the Home Circle" s. l74, starsze wyd.) Chrześcijanin powinien wiedzieć, że w ofierze
czystość grała największą rolę, co widzimy w każdej starotestamentowej
ofierze i nikt z ludzi na tą ofiarę się nie nadawał, bo każdy człowiek jest
grzesznikiem. Na tą idealną ofiarę nadawał się tylko Jezus Chrystus, bo tylko
On był bez skazy, bez grzechu, doskonały. Dlatego też Chrystus mógł o Sobie
powiedzieć, że książę tego świata nic swego w i Nim nie ma (Jan 14:30),
czytamy także o Nim, że był "święty, niewinny, odłączony od
grzeszników"(Hebr 7: 26 ). Sprawą dużej wagi
jest u adwentystów święcenie sabatu, to zn. soboty, czyli siódmego dnia
tygodnia. Na samym początku ich istnienia adwentyści nie obchodzili soboty.
Sama Ellen White nie przypisywała większego znaczenia czwartemu przykazaniu,
ale nie zgadzał się z tym nijaki Bates, starszy ich wyznania, który
twierdził, że czwarte przykazanie jest ważniejsze od innych i nie przestawał
nalegać o obchodzenie siódmego dnia tygodnia jako sabatu. Spowodowane tym
nieporozumienia i tarcia byłyby trwały znacznie dłużej, może nawet
doprowadziłyby do nowego rozłamu w wyznaniu, gdyby Ellen White nie przyszła
znów z pomocą z jej wizjami. I oto pewnego dnia, gdy wpadła znów w trans,
widziała siebie wziętą do nieba, gdzie "Jezus" pokazał jej
przybytek z dziesięcioma przykazaniami, przy czym zauważyła, że na dwóch
kamiennych tablicach Zakonu Mojżesza jedno z przykazań umieszczone było w
samym środku i w dodatku wyróżniało się od innych światłem otaczającym je jak
aureola, a tym było przykazanie czwarte mówiące o święceniu sabatu. Po wyjściu
z transu Ellen White oznajmiła swoim wyznawcom treść swojej wizji, co
wystarczyło na udowodnienie, że odtąd należy obchodzić siódmy dzień tygodnia
a nie niedzielę, która jest pierwszym dniem tygodnia, Odtąd adwentyści
nazywają się także "Adwentystami Dnia Siódmego"
("Seventh-Day-Adventists"). Sobota jest dla nich dniem świętym W
tym dniu mają swoje nabożeństwa, szkółki niedzielne i inne związane z ich
wyznaniem zajęcia. Wydawnictwa ich baczą, żeby w ich kalendarzach podawana
była godzina i minuta zachodu słońca w każdy piątek i godzina i minuta końca
sabatu, w sobotę, Lecz są i adwentyści, którzy obchodzą niedzielę zamiast
soboty, ale niedzielę tę także nazywają sabatem (na wyspie Tonga, wg. Milw.
Journal z 7 paźdz, l974), Słowo sabat pochodzi z hebr. "szabbat" i
oznacza odpoczynek. Jest ono podobne do babilońskiego wyrazu "sza
patu", który był nazwą piętnastego dnia miesiąca, w którym składano
ofiary bożkom pogańskim. Siódmy dzień tygodnia był dniem odpoczynku prawie że
u wszystkich kulturalnych narodów świata, Ale nie wszędzie była nim sobota,
bo np. u Persów był nim wtorek, u Assyryjczyków środa, u Turków piątek. W
częściach starożytnego Rzymu tydzień miał osiem dni, przy czym ten ostatni
też był dniem odpoczynku, nazywał się "Nundinae" i nie był poświęcony
kultowi słońca, który rozpowszechniony był w Rzymie. Kultowi słońca
poświęcony był jeden dzień w roku i miał specjalną nazwę (łac. "dies
Solis"). Gdy rzymski cesarz Konstantyn Wielki wprowadził siedmiodniowy
tydzień i wyznaczył niedzielę na dzień odpoczynku, to uczynił to pod wpływem
chrześcijan, którzy już od dawna święcili pierwszy dzień tygodnia, tzn.
niedzielę a nie ostatni (sobotę), a uczynił to dlatego, bo zawsze się
przymilał chrześcijanom, którym zawdzięczał w wielkiej mierze swój wybór na cesarza
(chociaż sam nadal pozostawał kapłanem pogańskim, a ochrzczonym został na
łożu śmierci). W Biblii pierwszą wzmiankę o sabacie spotykamy w 1 Moj 2:3,
gdzie mowa o tym, że Bóg od Swej pracy spoczął siódmego dnia (czyli przestał
pracować) W dziejach od tego czasu aż do nadania Zakonu (przez 2500 lat?) nie
ma mowy o sabacie Sabat przyszedł z Zakonem dla Izraelitów (2 Moj
16:23;31:12-17) i u nich był dniem odpoczynku dla ludzi wolnych, sług,
niewolników i zwierząt (2 Moj 23:12). Izraelici żyli pod Zakonem (Rz 3:19) a
odkupieni przez Chrystusa są pod łaską. (Jan 1:17) Zakonu nikt wypełnić nie
mógł, uczynił to tylko Chrystus (Mt 5:17), On jest końcem Zakonu (Rzymian
10:4) i Panem sabatu (Mt 12:8). Dla chrześcijan epoka Zakonu należy do
przeszłości i żyją w epoce łaski zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa, czyli
nie żyją już tym, co w Starym Testamencie pokazywane było jako cień tego, co
przyjść miało, ale RZECZYWISTOŚCIĄ, na którą cień ten wskazywał, tzn. na
SPRAWCĘ ZBAWIENIA naszego(Hebr 10:1; 2:10; 5:9). Dla uczczenia dzieła
zmartwychwstałego Sprawcy Zbawienia chrześcijanie już w czasach życia
apostołów zgromadzali i się na łamanie chleba (Dz. 20:7) w dzień
zmartwychwstania, tzn. w niedzielę, która jest także pierwszym dniem tygodnia
(Mt 28:1; Jan 20:19; 1 Kor 16:2) zwano także dniem Pańskim (Obj 1:10).
Zachowywanie przez pierwotnych chrześcijan dnia zmartwychwstania (zam.
soboty) powstrzymywało także chrześcijan od nawrotu do judaizmu, przed czym
ap. Paweł tak ostrzegał Galacjan,(Gal 4:9-11; Rz 14:5). Podobnie było także z
obrzezką, którą niektórzy chrześcijanie też chcieli wprowadzić do
chrześcijaństwa.(Gal 5:1-6). Artykuł
niniejszy nie ma na celu oczerniania drugich ani siania antagonizmu między
tymi, o których powiedziane jest: "Zna Pan, którzy są jego" (2 Tym
2: 19). Ci mogą być nawet tam, gdzie ich się wcale nie spodziewamy. Patrzmy
się na Chrystusa i dajmy Mu we wszystkim pierwsze miejsce. Odróżniajmy
błądzenie od chodzenia w świetle, bo czasy, w których żyjemy, są złe i stają
się coraz to gorsze. Czy i ty, co
czytasz te słowa, należysz do tych, o których powiedziane jest "Zna Pan,
którzy są Jego"? Czy posiadasz pewność zbawienia? Zwróć się do
Chrystusa! On przyjmuje grzeszników darmo. Otto
Heit WOLNOŚĆ
SUMIENIA, 2353 N. 64th St.
Milwaukee, WI 53313, USA * * * * * *
* * * artykuły
o podobnej tematyce: Russelici: Russelici, badacze, świadkowie –
Otto Heit; religia rzymska: Pismo Święte mówi prawdę katolikom; ] [
Błogosławionaś ty między
niewiastami ] [ Czyściec przed
śmiercią ] [ Czy można się modlić do zmarłych? – Otto Heit ] [
Prawdziwy charakter religii
rzymskiej – J. N. Darby ]
[ Religia
rzymska w świetle Słowa Bożego – R. Bennet ] [
Dlaczego papiestwo jest złe – Biskup rkk J.
Strossmayer ] Mormoni:
Dlaczego mormoni nie są
chrześcijanami; świadkowie Strażnicy: 40 powodów dla których tzw.
świadkowie Jehowy nie są chrześcijanami; * * * * * *
* * * Bardzo pomocnym w codziennym studium Biblijnym
jest kalendarz z codziennym rozważaniem fragmentów Biblii – obecnie najlepszy
na polskim rynku taki kalendarz {Kalendarz
Chrześcijański „Dobre Nasienie”} możesz zakupić pod adresem: RLCh – Rozpowszechnianie
Literatury Chrześcijańskiej
Pod adresem: http://www.DobreNasienie.own.pl/ możesz zamówić bezpłatną subskrypcję treści kartek z tego kalendarza na Twoją skrzynkę poczty elektronicznej! ***
*** *** Jeśli
pragniesz otrzymać bezpłatnie Nowy Testament Pana Jezusa Chrystusa, rozpocząć
regularne poznawanie nauk Pisma Świętego (korespondencyjnie lub spotykając
się z Chrześcijanami), albo masz pytania odnośnie Bożych wymagań względem
Ciebie, możesz się z nami skontaktować, proszę pisz pod adres:
CMS
- Chrześcijańska Misja do Studentów skryt. poczt. nr 328, PL 50-950 Wrocław 2 * * * * * *
* * * kontakt przez internet: http://mat18-20.Jezus.pl/
poczta elektroniczna: mat18_20@wr.onet.pl inne strony internetowe godne polecenia: http://Judy3.own.pl/ http://Chrystus.Jezus.pl/ http://cms.kdm.pl/ http://NowyTestament.own.pl/ http://www.Brzeg.own.pl/ http://www.DobreNasienie.own.pl/ http://www.kki.net.pl/~marnatha
* * * * * *
* * * Kim jesteśmy i w co wierzymy? Zgromadzamy się jako Chrześcijanie, w prostocie tylko do
imienia naszego Pana Jezusa Chrystusa, i nie mamy żadnych denominacyjnych
powiązań (1 Koryntian 1:9-10). Jesteśmy znani jako "bracia", imię
jakiego używał dla nas Sam Pan Jezus (Ew. Łukasza 8:21, Hebrajczyków
2:11-12). Wierzymy, że Biblia jest natchnionym Słowem Bożym (2 Tymoteusza
3:16) w którym On Objawił Siebie i Swoje zamysły - swoim stworzeniom
(Hebrajczyków 4:12-13). Wierzymy że każdy potrzebuje Zbawiciela, i że Biblia
przedstawia Tego Zbawiciela, Pana Jezusa Chrystusa, Który dokonał doskonałego
przebłagania za nasze grzechy na krzyżu Golgoty (Rzymian 3:23, Dzieje Ap.
13:38-39, 1 List Jana 5:12-13). Ponadto, wierzymy, że wszyscy którzy przyjmą
poselstwo Ewangelii są "narodzonymi na nowo" (1 List Piotra 1:23),
zapieczętowanymi przez Ducha Świętego (Efezjan 1:13), członkami Ciała Chrystusowego
(1 Koryntian 12:12-13). Wierzymy, w ponowne przyjście Pana Jezusa Chrystusa,
po Jego Oblubienicę, czyli Zgromadzenie. Jego Powrót może nastąpić w każdej
chwili (1 Tesaloniczan 4:13-18, Efezjan 5:25-27). Oczekując tej błogosławionej
nadziei (Tytusa 2:13), także wierzymy, że największą potrzebą każdego człowieka
i całego świata jest powrót do nauki Słowa Bożego, przez którą jedynie jest
możliwe duchowe przebudzenie (Hebrajczyków 4:12). Głosimy Chrystusa Ukrzyżowanego
za nasze grzechy, Wzbudzonego dla naszego usprawiedliwienia i Powracającego
ponownie w celu zabrania Jego Zgromadzenia (Kościoła) do domu Ojca (1
Koryntian 15:3, Rzymian 4:25, 1 Tesaloniczan 4:13-17, Ew. Jana 14:1-3,
Hebrajczyków 9:24-28).
|