Bóg
ma dla Ciebie plan! |
"Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie i wyłączą złych spośród sprawiedliwych, I wrzucą ich w piec ognisty; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów." Ewangelia wg. św. Mateusza 13:49-50 PIEKŁO Jakie biblijne określenia odnoszą się do piekła? Określenie “piekło" pochodzi od łacińskiego
słowa oznaczającego dół. W Liście do Efezjan 4,9 napisano: On (Chrystus)
zstąpił do podziemia. Starożytni rzeczywiście umieszczali krainę umarłych pod
ziemią. Dziś słowem piekło (z francuskiego Eufer = dół) określamy miejsce
wiecznych mąk, które przeznaczone jest dla bezbożnych na drugim świecie. Miejsce to przedstawione jest przez zadziwiająco
dużą liczbę cytatów i określeń biblijnych: a) Stos paliwa, które zostanie zapalone tchnieniem
Pana W miejscu, które mówi o losie przygotowanym
wielkiemu wrogowi Izraela, Asyrii (a także prawdopodobnie antychrystowi),
Izajasz mówi: Gdyż od dawna przygotowane jest palenisko przeznaczone także
dla króla, głęboko i szeroko ułożono stos paliwa i drzewa jest w obfitości;
dech Pana jak strumień siarki zapali go (Iz. 30,33). Gdyż ogień zapalił się
przez gniew mój i płonie do głębin podziemi (5 Moj. 32,22). b) Wieczny żar, wieczne płomienie. Grzesznicy w Syjonie zlękli się, drżenie ogarnęło
niegodziwych. Kto z nas może przebywać przy ogniu, który pożera? Kto z nas
może się ostać przy wiecznych płomieniach? (Iz. 33,14). “Zmiłuj się nade mną... bo cierpię męki w tym
płomieniu (Łuk. 16,24). Miejsce w ewangelii Łuk. 16,19-31 odnosi się do
krainy umarłych, lecz to co mówi o męce o wiele bardziej sprawdzi się w
wiecznym piekle. Pan Jezus objawia się z nieba... w ogniu
płomienistym, wymierzając karę tym, którzy nie znają Boga, oraz tym, którzy
nie są posłuszni ewangelii Pana naszego Jezusa (2 Tes. 1,7-8) c) Robak, który nie umiera. Pod koniec rozdziału mówiącego o wspaniałości
Tysiącletniego Królestwa, Izajasz dodaje: “Gdy wyjdą, będą oglądać trupy
ludzi, którzy odstąpili ode mnie; bo robak ich nie zginie, a ogień ich nie
zgaśnie i będą obrzydliwością dla wszelkiego ciała" (Iz. 66,24). Pan Jezus używa tego samego wyrażenia i stosuje je
do kary na drugim świecie, i mówi On o ogniu piekielnym, gdzie robak ich nie
umiera, a ogień nie gaśnie (Mk. 9,48). d) Wieczna hańba i potępienie “A wielu tych, którzy śpią w prochu ziemi, obudzi
się, jedni do żywota wiecznego, a drudzy na hańbę, i wieczne potępienie"
(Dan. 12,2). e) Ogień, który nigdy nie gaśnie, lub wieczny
ogień Określenie to, spotykane już u Izajasza 66,24,
powtórzone jest przez Jana Chrzciciela i samego Jezusa: Syn Boży “plewy spali w ogniu nieugaszonym"
(Mat. 3,12). “Lepiej jest dla ciebie wejść kaleką do żywota, niż mieć dwoje
rąk, a pójść do piekła w ogień nieugaszony” (Mk. 9,43). “Lepiej jest dla ciebie wejść do żywota kalekim
lub chromym, niż mając obydwie ręce lub obydwie nogi być wrzuconym do ognia
wiecznego... Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, zgotowany
diabłu i jego aniołom” (Mat. 18,8; 25,41). "Bo jeśli otrzymawszy poznanie prawdy,
rozmyślnie grzeszymy, nie ma już dla nas ofiary za grzechy, lecz tylko
straszliwe oczekiwanie sądu i żar ognia, który strawi przeciwników"
(Hebr. 10,26-27). f) Piekło lub ogień piekielny Pożyteczniej dla ciebie będzie, że zginie jeden z
członków twoich, niż żeby całe ciało twoje miało pójść do piekła (Mat.
5,29.22.30). Bójcie się raczej Tego, który może i duszę i ciało zniszczyć w
piekle (Mat. 10,28). Niż być wrzuconym do ognia piekielnego (Mat. 18,9). Słowo piekło wymaga pewnego wyjaśnienia. Luter
przetłumaczył tu słowem piekło to, co w oryginale w przeciwieństwie do
królestwa umarłych nazywało się Gehenna. Słowo gehenna pochodzi od
hebrajskiego Getlinnom = dolina dzieci Hinnoma - które oznaczało miejsce
przeklęte, gdzie Izrael i jego niewierni królowie kazali spalić w ogniu swych
synów i córki dla Molocha (2 Król 23,17). Chrześcijanin używa słowa gehenna
mówiąc o ogniu piekielnym, tak jak Biblia używa symboli “ciemności” i
“otchłani”. g) Zatracenie - zagłada “Szeroka jest brama i przestronna droga, która
wiedzie na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą"
(Mat. 7,13). Bóg “znosił w wielkiej cierpliwości naczynia gniewu przeznaczone
na zagładę" (Rzym. 9,22). “Których końcem jest zatracenie” (Fil. 3,19). “Wyrok potępienia na nich od dawna zapadł i zguba
ich nie drzemie” (2 Ef. 2,3). h) Piec ognisty “...a którzy popełniają niegodziwość, wrzuceni
zostaną do pieca ognistego" (Mat. 13,4–42.50). i) Miejsce płaczu i zgrzytania zębów “I wrzucił
ich do pieca ognistego; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów" (Mat.
13,42.50; 22,13). j) Wieczna kaźń “I odejdą ci na kaźń wieczną” (Mat. 25,46). k) Ciemności “Zwiążcie mu nogi i ręce, i wrzućcie go do
ciemności zewnętrzne” (Mat. 22,13; 8,12). “Bóg bowiem nie oszczędził aniołów, którzy zgrzeszyli,
lecz strąciwszy do otchłani, umieścił ich w mrocznych lochach, aby byli
zachowani na sąd... są to źródła bez wody... czeka ich przeznaczony
najciemniejszy zakątek" (2 Ptr. 2,4.17). (Zob. Judy 6.13). l) Przyszły gniew “Plemię żmijowe, któż wam poddał myśl, aby uciekać
przed przyszłym gniewem?" (Łuk. 3,7). “Ty jednak przez zatwardziałość swoją i
nieskruszone serce gromadzisz sobie gniew na dzień gniewu i objawienie
sprawiedliwego sądu Boga. Tym zaś, którzy o uznanie dla siebie zabiegają i
sprzeciwiają się prawdzie, a hołdują nieprawości, spotka gniew i pomsta. Tak,
utrapienie i ucisk spadnie na duszę każdego człowieka, który popełnia złe ...
Tym bardziej więc teraz, usprawiedliwieni krwią Jego (Jezusa Chrystusa)
będziemy przez Niego zachowani od gniewu (Rzym. 2,5.8.9; 5,9). (Zob. 1 Tes.
1,10). m) Na zewnątrz Gdy wstanie gospodarz i zamknie bramę, a wy
staniecie na dworze i pukać będziecie w bramę... On odpowie: Nie wiem skąd
jesteście... Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama,
Izaaka i Jakuba... w Królestwie Bożym... siebie samych zaś precz wyrzuconych
(Łuk. 13,25-28). Na zewnątrz są psy, i wszetecznicy, i zabójcy, i
bałwochwalcy, i wszyscy, którzy miłują kłamstwo i czynią je (Obj. 22,15). n) Męka “A gdy w krainie umarłych cierpiał męki i podniósł
oczy swoje, ujrzał z daleka Abrahama... niechaj złoży świadectwo wobec nich,
aby i oni nie przyszli na to miejsce męki" (Łuk. 16,23-28). A dym ich męki unosi się w górę na wieki wieków i
nie mają wytchnienia we dnie i w nocy (Obj. 14,11). Będą oni dręczeni dniem i nocą na wieki wieków
(Obj. 20,10). o) Zatracenie wieczne Poniosą oni karę i zatracenie wieczne, oddalenie
od oblicza Pana (2 Tes. 1,9). Ale teraźniejsze niebo i ziemia mocą tego samego
Słowa są zachowane dla ognia i utrzymane na dzień sądu i zagłady (zatracenia)
bezbożnych ludzi (2 Ptr. 3,7). (Później objaśnimy terminy zatracenie i
zagłada). p) Wieczny sąd Miejsce w liście do Hebrajczyków 5,11 do 6,1-2
zaszeregowuje naukę o wiecznym sądzie między nauki o początkach
chrześcijańskiego życia. Autor uważa, że nauka o początkach chrześcijańskiego
życia jest tak prosta i jasna, że nie uważa za konieczne, by dłużej objaśniać
je “doskonałym”. r) Kaźń “Sodoma i Gomora stanowią przykład kary ognia
wiecznego" (Judy 7) s) Zniszczenie Rozgorzał Twój gniew i nastał czas sądu nad
umarłymi, i oddawanie zapłaty sługom twoim... oraz wytracenia (zniszczenia)
tych, którzy niszczą ziemię (Obj. 11,18). "A wtedy objawi się ów niegodziwiec, którego
Pan zabije (zniszczy) tchnieniem ust swoich i zniweczy blaskiem przyjścia
swego” (2 Tes. 2,8). (Zobacz do późniejszych objaśnień terminów zniweczenie i
zniszczenie). t) Zaparcie “Tego, kto by się, mnie zaparł przed ludźmi, i Ja
się zaprę przed Ojcem moim” (Mat. 10,33). “Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy,
którzy czynicie bezprawie!” (Mat. 7,28). “Kto wstydzi się mnie... tego i Syn Boży wstydzić
się będzie" (Mk. 8,38). “Jeśli się Go zaprzemy i On się nas zaprze"
(2 Tym. 2.12.) u) Anathema (ekskomunika), klątwa . “Jeśli kto nie miłuje Pana, niech będzie
przeklęty" (Kor 1,22). “Jeśli wam kto zwiastuje ewangelię odmienią od
tej, którą przyjęliście, niech będzie przeklęty!" (Gal. 1,9). “Przeklęty każdy, kto nie wytrwa w pełnieniu
wszystkiego, co jest napisane w księdze zakonu" (Gal. 3,10). “Idźcie precz ode mnie, przeklęci" (Mat.
25,41). Przeklęci ludzie (2 Ptr. 2,14). w) Zapłata Lecz kres ich taki, jakie są ich uczynki (2 Kor.
11:15) Kto wyrządza krzywdę, otrzyma odpłatę za krzywdę
(Kor. 3,25). Pan jest mścicielem tego wszystkiego (1 Tes. 4,6). Gdyż sprawiedliwa to rzecz u Boga odpłacać
uciskiem tym, którzy was uciskają... a wam, uciskanym, dał odpocznienie
wespół z nami (2 Tes. 1,6-7). Aleksander, kotlarz, wyrządził mi wiele złego;
odda mu Pan według uczynków jego (2 Tym. 4,14). Odpłaćcie mu, jak i on odpłacił, i w dwójnasób
oddajcie według uczynków jego (Obj. 18,6). Oto Przyjdę wkrótce, a zapłata moja jest ze mną,
by oddać każdemu według uczynków jego (Obj. 22,12). u) Biada! “Biada temu człowiekowi, przez którego Syn
człowieczy będzie wydany" (Mat. 26,24). Niepodobna, by zgorszenia nie przyszły, lecz biada
temu, przez którego przychodzą. Lepiej by było dla niego, gdyby kamień
młyński zawiesili na szyi jego, a jego wrzucono do mora, niż żeby zgorszył
jednego z tych maluczkich (Łuk. 17,1.2). “Biada tobie, Chorazynie, biada tobie, Betsaido”
...Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze (Mat. 11,21; 23,13). w) Zmiażdżenie Kto by upadł na ten kamień (Jezusa Chrystusa,
kamień węgielny), roztrzaska się, a na kogo on by upadł, zmiażdży go (Mat.
21,44). x) Strata “Temu, kto nie ma będzie zabrane i to, co ma”
(Mat. 25,29). Chodzi tu o złego i leniwego sługę, który swój talent zakopał w
ziemi. Nic dziwnego, że został mu zabrany. Baczcie więc, jak słuchacie, albowiem temu, kto
ma, będzie dodane, a temu który nie ma. i to co sądzi, że ma będzie odebrane
(Łuk. 8,18). Kto słucha i wzbrania się uwierzyć i być posłusznym, ten nie
usłyszy więcej Słowa Bożego. y) Ogień i siarka On pić będzie same czyste wino gniewu Bożego z kielicha
jego gniewu i będzie męczony w ogniu i siarce wobec świętych aniołów i wobec
Baranka (Obj. 14,10). z) Jezioro ogniste “Zostali oni obaj wrzuceni żywcem do jeziora
ognistego, gorejącego siarka... I jeżeli kto nie był opisany w księdze
żywota, został wrzucony do jeziora ognistego." (Obj. 19:20, 20:15 itp.).
ż) Druga śmierć “Owo jezioro ogniste, to druga śmierć... jezioro
płonące ogniem i siarką - to jest śmierć druga" (Obj. 20,14; 21,8). Co oznaczy ostatnie określenie? Wraz z pierwszą są
śmiercią grzesznicy opuszczają ziemię. Druga śmierć spotka bezbożnych na
sądzie ostatecznym. Jest ona w Piśmie Świętym równoznaczna z piekłem. Lecz
jeżeli pierwsza śmierć niszczy ciało, czy druga śmierć tedy nie zniszczy
nieskruszonej duszy? Pozwólmy odpowiedzieć na to Pismu Świętemu! Dwukrotnie Objawienie określiło drugą śmierć i
jezioro ogniste jako równoznaczne: Jezioro ogniste, to jest druga śmierć
(Obj. 20,1-1; 21,8). 2. Na czym polega piekło? a) Realność piekła Ze wszystkich miejsc Biblii wynika, że piekło jest
okropną rzeczywistością. Niektórzy ludzie oburzają się na ostre kary, jakie w
Starym Testamencie można spotykać - ludzi w potopie, ludzi w Sodomie i
Gomorze, z Kanaanu, a nawet z Izraela, i tłumaczą, że nie mogą w tym poznać
Boga miłości ewangelii. Zapominają oni, że sądy w Nowym Testamencie są
bardziej surowe od tych ze Starego Testamentu: “Kto łamie zakon Mojżesza,
ponosi śmierć bez miłosierdzia na podstawie zeznań dwóch lub trzech świadków.
O ileż sroższej kary, sądzicie, będzie godzien ten, kto Syna Bożego
podeptał... Straszna to rzecz wpaść w ręce Boga żywego" (Hebr.
10,28-31). Kary, które krytykowane są w dziejach Starego
Testamentu, były cielesne i ziemskie, czyli czasowe, pozostawiały one często
grzesznikowi możliwość, by umierając nawrócił się i w ten sposób uratował
swoja duszę. (Co nie przeszkadza jednak, by zatwardziały grzesznik na zawsze
został zgubiony). Natomiast kary, jakich używa Nowy Testament, są głównie
duchowe i wieczne są one straszne. b) Symbole przedstawiające piekło Ogień: spośród określeń piekła, które
zacytowaliśmy, jest siedem, które budzą myśl o ogniu: stos paliwa, płomień,
ogień wieczny, gehenna, piec ognisty, ogień i siarka, jezioro ogniste. Lecz
również zastosowane są inne symbole: dręczący robak, wieczna hańba, płacz i
zgrzytanie zębów, ciemności, zagłada, “dół” itp. Biblia stosuje ludzki język, by przekazać nam
wyobrażenie o drugim świecie. Pomimo to jej przekaz o zaświatach jest jednak
duchowy i bardzo oddalony od grubiańskich opisów średniowiecza. W Biblii nie
znajdziemy żadnego groteskowego obrazu, który przedstawia piekło jako ogromny
kocioł, w którym potępieni ludzie są gotowani i kłuci widłami przez,
strasznych diabłów. Jeżeli nawet biblijne określenia traktowane symbolicznie,
to i tak pozwalają rozpoznać wyraźnie odrażającą rzeczywistość. Jeżeli nawet
ogień, dręczący robak, ciemności itp. są pojęciami bardziej duchowymi niż
cielesnymi, to i tak nasuwają bardziej myśl o palących bólach, wyrzutach
sumienia, nieszczęściach, ciemnościach i oddaleniu od Boga. Jeżeli ponadto
istnieje dla niewierzących również zmartwychwstanie ciała, to również w ich
męce zawarte będzie cielesne cierpienie. c) Na czym właściwie polega piekło? Mówimy, we
wszystkich biblijnych określeniach dominuje myśl, że nieskruszeni grzesznicy
na zawsze oddzieleni są od Boga. Najlepszą interpretację piekła zdaje się,
nam dawać 2 Tes. 1,9: “Poniosą oni karę; zatracenie wieczne, oddzielenie od
oblicza Pana.” Życie wieczne jest poznaniem i społecznością Bożą.
Druga śmierć jest ostatecznym oddzieleniem od Boga. Z tą interpretacją zgadza
się wszystko, co Biblia mówi o męce i czasie trwania piekła. 3. Cierpienia piekielne a) Jak są one opisane? Weźmy pod uwagę raz jeszcze cytowane w pkt. 1
miejsca i uwagi poczynione do nich: Niewierzący pozostaną na "wieczne potępienie
i hańbę” (Dan. 12,2). Robak ich nie umiera (Mk. 9,48). “Tam będzie płacz i
zgrzytanie zębów” (Mat. 22,12). “Wrzućcie ich w ciemności!" (Mat.
22,13). “Pójdą na wieczna karę” (Mat. 25,16). “Gdy był w [piekle] i
cierpiał... wołał... zlituj się nade mną .. bo męki cierpię w tym płomieniu
Łuk 16,23.24). “Utrapienie i ucisk spadnie na duszę każdego
człowieka, który popełnia złe" (Rzym. 2,9). “Cierpię karę ognia
wiecznego” (Judy 7). “Będzie on męczony w ogniu i siarce wobec świętych
aniołów i wobec Baranka. A dym ich męki unosi się w górę na wieki wieków we
dnie i w nocy na wieki wieków" (Obj. 14:10,11; 20:10). “Bezbożni nie
mają spokoju" (Iz. 57,21). b) Na czym polega to cierpienie? To, co usłyszeliśmy o stanie bogacza w królestwie
umarłych (Łuk. 16), nasuwa nam myśl: zmarły oddzielony jest od miejsca
szczęśliwości nieprzekraczalną przepaścią. Jest on w pełnej świadomości i ma
całkowitą pamięć. Rozumie, że utracił szansę na zbawienie. Jego cierpienie
jest tym okrutniejsze, że jest bez nadziei. Odpowiedź Abrahama na jego
błagania jest odmowna. Nikt nie może udzielić mu pomocy i żadna dusza nie
opuszcza miejsca męki, by wznieść się wyżej. Niektórzy ludzie powiedzieli już: jak Bóg miłości
może znaleźć zadowolenie w dręczeniu Swych stworzeń - nawet jeżeli były
rebelianckie? Biblia nigdzie nie mówi, że Bóg ich dręczy. Oni nie potrzebują
czynić zupełnie nic, by cierpieć. Dobrowolnie i krnąbrnie odwrócili się od
Boga i Jego Łaski. Odrzucili Go, i ich męka polega po prostu na tym, że
utracili szansę na zbawienie, radość, przebaczenie, pokój, które może
ofiarować tylko Bóg. A. Matter pisze: “Kara ta polega głównie na
głębokim uczuciu Bożego gniewu, na goryczy, ogromnej rozpaczy,
nieusprawiedliwionym i daremnym oburzeniu, na trwającej karze, od której nic
nie może odwrócić uwagi potępionego" (“Etude de la Doctrine Chretinne,
Fischbacher. Paris 1892, str. 331). Pan powiedział do tyreńskiego króla, symbolu
szatana: “ciebie zapala ogień, który cię strawi" (Ezech. 28,8). Tak, w
sobie samym znajduje karę zatwardziały grzesznik. Jego puste serce, jego duch
dręczony wyrzutami sumienia wywołuje większą część męki. Z drugiej strony cierpi on z powodu strasznego
uczucia opuszczenia. Gdy Bóg mówił do Izraelitów, którzy z powodu niewiary
odmówili wkroczenia do obiecanego kraju, zapowiedział im karę, jaka spocznie
na nich w okresie 40 lat na pustyni: “Abyście się przekonali, co stanie się,
gdy Ja odsunę swą dłoń. I dowiecie się co oznacza, gdy Ja odwrócę się od
was" (4 Moj. 14,34). Nie można by lepiej wyrazić mąk piekielnych: utrata
obecności Bożej na zawsze. Bóg uczynił wszystko, by zbawić ludzi. Dla nich
ofiarował Swego Syna, do nich przemówił Swymi objawieniami natury, sumienia i
Pisma Świętego (Rzym. 1,20-21; 2,14-16). Przez Ducha Świętego przekonywał ich i błagał, by
się Mu oddali. Jeżeli oni oddalili się od Niego z zawziętością, odwrócił się
On od nich ostatecznie i pozostawił samym sobie. Jest to tedy owo piekło. Gdy
Jezus na krzyżu wolał: “Boże mój, Boże mój, dlaczego mnie opuściłeś"
(Mat. 27,46), to wiedział, czym jest piekło. Wycierpiał jego męki w nasze
miejsce. Jakże wielkie będzie przerażenie oraz cierpienie tych, którym Pan
pewnego dnia będzie musiał powiedzieć: “Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w
ogień piekielny!” (Mat. 25,41). 4. Czas trwania piekła To, co już powiedzieliśmy, jest straszne, lecz
jeszcze straszniejsze jest to, co pozostaje do powiedzenia! Cierpienie zawsze
jest nieprzyjemne, lecz jakkolwiek nie byłoby duże, nadzieja uwolnienia
pomaga je znieść. Natomiast o cierpieniu piekielnym Biblia wyraźnie mówi, że
nigdy się ono nie skończy. Później powiemy o zarzutach pod adresem tej nauki.
Najpierw pozwólmy mówić tekstom biblijnym! a) Gdzie napisane jest o wiecznym cierpieniu? - Izajasz mówi o ogniu trawiącym, wiecznym żarze,
robaku, który nigdy nie ginie (Iz. 33,14; 66,24). - Daniel mówi, że niektórzy wzbudzeni będą do
życia wiecznego, inni na wieczne potępienie i hańbę (Dan. 12,2). - Jan Chrzciciel i Jezus mówią, zarówno jeden, jak
i drugi o wiecznym ogniu (Mat. 3,12; Mk. 9,43 itp.). Nieco później pokażemy, że sam Bóg jest ogniem
trawiącym, to znaczy, Jego świętość i bezwarunkowa sprawiedliwość nie mogą
zrobić nic innego, jak potępić grzesznika. Ta cecha Boga jest niezmienna jak
On sam - a ogień sprawiedliwości nigdy nie wygaśnie, jak mówi Chrystus. - Pan powie: “Idźcie precz w ogień wieczny... I
odejdą ci na kaźń wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego (Mat.
25,41-46). - “Kto by jednak zbluźnił przeciwko Duchowi
Świętemu, nie dostąpi odpuszczenia na wieki, ale będzie winien grzechu
wiekuistego (Mk. 3,2). - Temu, kto by mówił przeciwko Duchowi Świętemu,
nie będzie odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym (Mat. 12,32). Wierzymy, że grzech przeciwko Duchowi Świętemu
jest zuchwałym zaprzeczeniem Jego dzieła, Jego nauki i Jego Odrodzenia.
Jeżeli Pan deklaruje się, że całkowicie odpuści żałującemu grzesznikowi, to
tylko odrzucenie zbawienia jest jedynym grzechem, który nie będzie
odpuszczony. Sądzimy, że tylko ci ludzie, którzy popełnili ten niewybaczalny
grzech, pójdą do piekła. Piekło nie będzie miało dla nich końca, gdyż nie
znajdą przebaczenia! - “Poniosą oni karę; zatracenie wieczne, oddalenie
od oblicza Pana" (2 Tes. 1,9) - “Sąd wieczny należy według Hebr. 6:2 do nauki o
początku chrześcijańskiego życia” (Hebr. 6,2). Aniołowie zaś, którzy nie rachowali zakreślonego
dla nich okręgu, lecz opuścili własne mieszkanie, trzyma w wiecznych pętach w
ciemnicy na wielki dzień sądu... Sodoma i Gomora... stanowią przykład kary
ognia wiecznego... a ludzie są błąkającymi się gwiazdami, dla których
zachowane są na wieki najgęstsze ciemności (Judy 6.7.13). “A dym ich męki unosi się w górę na wieki wieków i
nie mają wytchnienia we dnie i w nocy... I dym jej unosi się w górę na wieki
wieków... Męczeni będą dniem i nocą na wieki wieków (Obj. 14,11; 19,3;
20,10). I Ten, kto czyta te teksty tak, jakie one są, o ile jest uczciwy,
odnosi wrażenie, że męki piekielne nigdy nie będą mieć końca. Myśl ta jest
jednak dla naszego ludzkiego ducha tak okropna, że podnosi się przeciw niej wiele
filozoficznych zarzutów, by obalić to zgodne ze świętym Słowem Boga
przekonanie. b) Co zarzuca się nauce o wiecznej męce? 1. Dowodzi się, że słowa “zawsze, wiecznie,
wieczność" w Starym Testamencie niekoniecznie mają ten sens, jaki my im
dziś nadajemy. Na przykład: W moim gniewie rozpalił się ogień, który na wieki
będzie płonął... aby swoją ziemię uczynić pustynną i przedmiotem hańby... i
kraj Chaldejczyków, i obrócę go w wieczną pustynię... Nawróćcie się, a
będziecie mogli mieszkać w ziemi, którą Pan dał wam i waszym ojcom od wieków
na wieki (Jer. 17,4; 18,16,25,12.5). Możemy na to odpowiedzieć, że z jednej
strony czasami używamy tych wyrażeń w przesadnym znaczeniu, a z drugiej
strony, że Bóg, jeżeli tak mówi, może zwrócić uwagę na naprawdę wieczne oddziaływanie
swych obietnic i gróźb. Jednak bez wątpienia słowa te mają swój bezwarunkowy
sens, jeżeli chodzi o Pana i rzeczy wieczne. Dlaczego więc miałoby być
inaczej z potępieniem? Tron twój, Panie, trwa na wieki wieków (Ps. 45,7) “Od
wieków na wieki Ty jesteś, o Boże” (Ps. 90,2). "Ja chcę z wami zawrzeć
wieczne przymierze” (Iz. 55,3). Znaczące jest również to, że Daniel w 12,2
dwukrotnie używa słowo “wieczny”, by oznaczyć zarówno życie bez końca dla
wybranych, jak i hańbę potępionych. Potępienie, dręczenie i męki potępionych
będą trwały tak długo jak szczęście zbawionych. 2. Utrzymuje się, że greckie słowo “wieczny -
aionios - oznacza w Nowym Testamencie tylko “na długi czas, w związku z
nadchodzącym wiekiem". (Słowo “aion” tłumaczy się jako wiek). Nikt nie
wątpi, że między nadchodzącym wiekiem a tym co wieczne, istnieje pewien
związek. Lecz Nowy Testament nie pozostawia nas w niepewności, w jakim
znaczeniu używa tego określenia, które występuje 71 razy; 64 razy odnosi
się ono do niebiańskiej i świętej rzeczywistości drugiego świata: wieczny
Bóg, Jego wieczna moc, wieczny Duch, życie wieczne, wieczna ewangelia,
wieczne królestwo, wieczne zbawienie, wieczne odkupienie, wieczne przymierze,
wieczne dziedzictwo, wieczna chwała, wieczne pocieszenie, wieczne mieszkanie,
wieczne czasy, wieczne nieprzeniknione rzeczy. We wszystkich przypadkach bez
wątpienia chodzi o czas trwania bez końca. Natomiast 7 razy używa tego słowa
w stosunku do potępionych: Mat. 18,8; 25,41; Judy 7: ogień wieczny; Mat.
25,46: wieczna kara, Mk. 3,29; Hebr. 6,2: wieczny sąd; 2 Tes. 1,9: wieczne
zatracenie. Jak może słowo, które 64 razy oznacza “wieczny”, siedem innych
razy mieć inne znaczenie? Zresztą Jezus używa tego terminu w Ewangelii Mat.
25,46 dla określenia życia wiecznego i wiecznej kary. Jeżeli pierwsze ma
trwać zawsze, dlaczego by więc nie miałoby to dotyczyć drugiej? 3. Ten sam zarzut czyni się w stosunku do
wyrażenia “na wieki wieków”. Mówi się, że oznacza ono “pewną liczbę wieków, a
nie wieczność”. Zobaczmy, jakie znaczenie ma to wyrażenie w Objawieniu, gdzie
ciągle występuje! Jezus Chrystus i Bóg żyją na wieki wieczne (Obj. 1,18;
4,9). Na wieki wieków będą adorowani (Obj. 5,13; 7,12). Wybrani rządzić będą
wraz z Nimi na wieki wieków (Obj. 22,5). Aż dotąd wyrażenie to oznacza bez wątpienia
zawsze. Dlaczego więc ma ono mieć inny sens, gdy zastosowany jest do piekła?
Dym ich męki unosi się w górę na wieki wieków (Obj. 20,10). “Dręczeni będą
dniem i nocą na wieki wieków" (Obj. 20,10). 4. Dokładnie to samo można powiedzieć o słowach
“wieczność” lub “wieczny”. Nowy Testament używa ich niewątpliwie w
bezwarunkowym znaczeniu: Lecz słowo przysięgi... ustanowiło Syna doskonałego
na wieki. Trwa on na wieki... Jezus Chrystus wczoraj i dziś i ten sam również
na wieki (Hebr. 7,28.24; 13,8). Bo być może, że dlatego utraciłeś go na
krótki czas, abyś go odzyskał na wieki (Filem. 15). Dlaczego nagle słowa te zmieniają swe znaczenie,
gdy Juda odnosi je do piekła? (Judy 6,13). 5. Robak, który nie ginie, ogień, który nie
gaśnie, są - jak mówi się - tylko biblijnymi wyrażeniami. Gdy wszystko
zostaje pogryzione, robak umiera, a gdy wszystko spłonie, ogień gaśnie. W dolinie Hinnom (z hebr. Gehenna), koło
Jerozolimy, były spalone śmieci miejskie. Ogień nie trwał dłużej niż się go
podsycało. Stwierdzenie to jest poprawne w stosunku do ziemskiego ognia i
ziemskiego paliwa. Lecz nie zgadza się z tym, co Biblia mówi o zaświatach.
Jeżeli dusza i męka są wieczne, dlaczego miałby wygasać “ogień”? Widzimy, że zwierzę i Fałszywy prorok podczas
bitwy Armagedon zostali żywi wrzuceni do jeziora ognistego, płonącego siarką
(Obj. 19,20). Tysiąc lat później obaj (są to ludzie!) są jeszcze w nim i
czytamy, że wraz z diabłem są tam dręczeni dzień i noc na wieki wieków (Obj.
20,10). Tak więc jezioro ogniste będzie również zawsze trwało. Jesteśmy świadomi, że twierdzenia Biblii o
wieczności i męce piekielnej bez wątpienia są trudne do przyjęcia. Lecz
ponieważ tak w niej napisano, nie pozostaje nam nic innego, jak skłonić się
przed tym i uczynić tak jak wielki kaznodzieja Adolf Mound, który przekazał
nam następujące doświadczenie: “Uczyniłem wszystko, co w mojej mocy, by nie
doszukać się w Słowie Bożym wiecznej męki. Lecz nie udało mi się to...
Gdy sam usłyszałem Jezusa Chrystusa mówiącego, że źli idą na wieczną karę,
a sprawiedliwi do życia wiecznego, i że męka jednych jest tak samo
wieczna jak zbawienie drugich... wtedy poddałem się, skłoniłem moją głowę,
dłoń położyłem na moich ustach i uwierzyłem w wieczną mękę”. (Premierę
Serrie des Sermons str.391.) Sprawdzenie kilku pytań dotyczących piekła a) Czy wieczne piekło przeciwstawia się miłości
Bożej? Wspominaliśmy już o bardzo rozpowszechnionym
sądzie, według którego Bóg jest za dobry, by karać wiecznie grzeszników. Na samym wstępie musimy tu wyrugować ciężkie
nieporozumienie: Nie ma “kochanego Boga”. Słaby, zadumany Bóg, który spędza
swój czas wybaczając cokolwiek bez ostrej kontroli, jest w rzeczywistości
bożkiem. Jest to fałszywy Bóg, wynaleziony przez tych, którzy mają upodobanie
w swych grzechach i nie znają Boga Biblijnego. Pismo Święte objawia Go nam
jako Boga miłości i Świętości zarazem. W swej miłości Ojciec nam Swego
Jedynego Syna Dał, w swej świętości potępił Go w nasze miejsce (1 Jana
4,8-10; Gal. 3,10-13). Kto podepcze Syna Bożego i odrzuca Jego miłość, pozna
straszny ogień sądu. “Straszną rzeczą jest wpaść w ręce Boga
żywego". Całe dzieje ludzkości i Izraela ukazują, że Boże sądy są
okropne. Bóg uderzający w pokolenie przed potopem, pokolenie Sodomy i Gomory,
Egiptu, Babilonu, Jerozolimy, dopuszczający w naszych dniach do śmierci
milionów swych stworzeń, zezwalający na zniszczenie dumnej cywilizacji
“powodzią ognia”, ten Bóg nie jest "kochanym" Bogiem. Jest On po
prostu Bogiem, który w swej niepojętej miłości i cierpliwości próbował
uratować swe stworzenie, lecz Który pewnego dnia uczyni prawdziwymi swe
ostrzeżenia, Jego surowość jest niestety tym większa, im dłużej ludzie
naigrywają się; z Jego cierpliwości. Piekło będzie tylko kontynuacją tego
Jego działania, jakie teraz już widzimy tu, na ziemi. Najlepszym dowodem na
to, że sąd i skazanie do piekła nie przeciwstawia się świętej Bożej miłości,
jest to, że sam Jezus Chrystus będzie wykonawcą. On sam powie do potępionych
po swej lewicy: "'Idźcie precz, przeklęci, w ogień wieczny" (Mat.
25,41). Niezbawieni dręczeni będą ogniem i siarką “przed świętymi aniołami i
przed Barankiem” (Obj. 14,10). W podobieństwie o powierzonych talentach Jezus
mówi: “A tych nieprzyjaciół moich, którzy nie chcieli, bym ja królował nad
nimi, przyprowadźcie tutaj i zabijcie na moich oczach"
(Łuk. 19,27). W końcu nie zapominajmy również, że Bóg nasz sam
jest ogniem trawiącym (1 Hebr. 12,29 Moj. 4,24). W widzeniu Daniela “Jego
tron był jak płomienie... I wychodził z Niego długi ognisty płomień"
(Dan. 7,9.10). Pan jest Królem, ... Ogień idzie przed obliczem Jego i pożera
wokoło nieprzyjaciół Jego (Ps. 97,1-3), “Oto Pan przyjdzie w ogniu... płomieniach
ognistych... Ogniem dokona Pan sądu" (Iz. 66,15.16; zob. Iz.
30,27,28.30; 2 Tes. 1,7.8). Daje to inne wyobrażenie o miłości i
sprawiedliwości niż ma je większość naszych współczesnych. b) Czy bezbożni wcześniej lub później zostaną
zgładzeni na drugim świecie? Tak twierdzą zwolennicy nauki, zwanej
kondycjonalizmem. Tylko Bóg - mówią - jest nieśmiertelny (1 Tym. 6,16).
Wprawdzie pozwala mieć dział w nieśmiertelności ludziom, lecz pod ważnym
warunkiem, że oni wierzą. “Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne. Kto zaś nie
słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim" (Jan 3,36).
“Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota" (1 Jana
5,12). Ci sami ludzie dodają, że według Biblii dusza, która grzeszy, musi
umrzeć. Według tego dusza ta jest zgładzona na drugim świecie, tak jak ciało
jest zniszczone tu, na ziemi. O zagładzie bezbożnych mówi się jako o ich
potępieniu i zatraceniu (Obj. 11,18; Mat. 7,13; 2 Tes. 1,9). Należy bać się
Tego, który może ciało i dusze zniszczyć w piekle (Mat. 10,28). Jeżeli dobrze
zrozumiemy Pismo Święte, możemy zaprzeczyć każdemu z tych twierdzeń: 1. Widzieliśmy, że w rzeczywistości tylko Bóg jest
prawdziwym życiem, i że daje je tylko Swym wierzącym, gdyż życiem wiecznym
jest: poznanie Ojca i Syna (Jan 17,3). Nie znać Boga oznacza głębokie
pogrążenie się w duchową śmierć, lecz równocześnie widzieliśmy, że ludzie,
którzy umarli “drugą śmiercią", nie zostali zgładzeni, lecz przeciwnie -
dręczeni dniem i nocą na wieki wieków (Obj. 20:14,10). 2. Myśl o dalszej egzystencji duszy jest ogólna i
ma miejsce również we wszystkich pogańskich religiach, jakie Grecy włączyli w
swoją religie. (To samo dotyczy pojęcia najwyższego Boga, dobra i zła,
konieczności ofiary pojednania, sądu na drugim świecie itp.). Biblia jasno
uczy, że przez zmartwychwstanie każdy człowiek, zarówno ciało jak i dusza,
będzie istniał nadal. Równocześnie Biblia twierdzi, że istnieje
zmartwychwstanie sprawiedliwych i niesprawiedliwych (Jan 5,29; Dan. 12,2). 3. Gdy Biblia wspomina o zagładzie, potępieniu,
wyniszczeniu bezbożnych, musimy zrozumieć, jakie daje tym wszystkim
wyrażeniom znaczenie. Objawienie mówi o czasie wyniszczenia tych, którzy
niszczą ziemię (Obj. 11,18). Jasną rzeczą jest, że bezbożni nie niszczą
ziemi. Oni ją psują, czynią nieszczęśliwą i to samo uczyni z nimi Bóg. To
samo greckie słowo “diaphterro” odnajdujemy np. w 1 Tym. 6,5 - gdzie
przetłumaczone jest jako nadwerężony, zepsuły. Paweł mówi, że bezbożni
otrzymują za karę “wieczne oddalenie od oblicza Pańskiego" (2 Tes. 1,9).
Słowo “oddalenie" (w języku greckim: olethros), niekoniecznie zawiera w
sobie myśl o zagładzie. (Zob. 1 Kor. 5,5; 1 Tes. 5,3; 1 Tym. 6,9). Tekst ten dodaje,
że stan ten będzie trwał na wieki; Zatracenie ciała, o którym mówi w 1 Kor.
5,5, nie przeszkadza w cielesnym zmartwychwstaniu bezbożnego, jak i
wierzącego. Wspomnijmy o jeszcze jednym wyrażeniu, jakie
znajdujemy w Ewangelii Mat. 10,28: “Bójcie się raczej Tego, który może dusze
i ciało zniszczyć w piekle. W języku greckim słowo “apollumi” oznacza
równocześnie “zgubić”, i w tym samym rozdziale użyte jest do zagubionej owcy
z domu Izraela, również do “zgubionej owcy", "zgubionej drachmy",
“zaginionego Syna” (Łuk. 15,6.9.24). “Przyszedł bowiem Syn Człowieczy, aby
zbawić to, co zginęło" (Mat. 18,11). Zagubiony syn żył jeszcze przed
swoim powrotem, lecz był oddalony, zatracony i nieszczęśliwy. To samo spotyka
prawdopodobnie grzeszników w piekle. 4. Sprawdźmy jeszcze znaczenie słowa zgładzić —
zniweczyć, tak jak użyte jest ono w różnych tłumaczeniach. Rozpocznijmy od
Starego Testamentu: 1 Sam. 2,9: “bezbożni muszą zginąć w mroku (tłumaczenie
Lutra) “Bezbożni odchodzą do ciemności” (tłum. Menge). Darby przetłumaczył;
“Bezbożni milczą w ciemności." To samo hebrajskie słowo “damman” odnajdujemy w
Jer. 8,4: odejść; Ps. 30,3: zamilkną; Ps. 31,18: milczeć; Job. 30,22: Każesz
mi... ginąć w burzy (tłum. Menge) Ps. 92,8: Choć wyrastają bezbożni jak ziele
i kwitną wszyscy złoczyńcy, i tak zginą na zawsze. Menge hebrajskie słowo
“shamad” tłumaczy przy pomocy słowna zagłada (Jer. 48,8; Zniszczona będzie
równina). Ps. 94,23: Z powodu złości wytraci ich (Zob. również Ps. 101,5:
Tego zniszczę. Ozeasz 8.8: Izrael zginął). Menge słowu
"bada" daje znaczenie “pochłonięty”. Jasne, że każdy z tych
czasowników wyraża ideę zniszczenia w sensie zakończenia życia doczesnego. Abdiasz 16 jest przytaczany również na dowód idei
zagłady. Lecz należy czytać wersety 15 i 16: "Gdyż bliski jest dzień
Pana na wszystkie narody. Jak postępowałeś, jak postąpią z tobą... Bo jak
piliście na mojej świętej górze, tak będą pić (kielich gniewu Bożego) snuć
wszystkie narody; pić będą i chłeptać, i będzie nimi tu, jakby ich nigdy nie
było". Gdy czytamy podobne miejsce w Jeremiasza 25,15-17.27-29, widzimy,
że chodzi tu o ziemską zagładę pogan w czasie powtórnego przyjścia Chrystusa. Przejdźmy teraz do Nowego Testamentu: Fil. 2,7; Wyparł się on samego siebie. Greckie
słowo “keenoo” oznacza dosłownie “opróżnić”. Po zniszczeniu się w ten sposób
mógł On dokonać dzieła naszego zbawienia. Według innego greckiego wyrażenia (katargeo)
zwierzchnicy tego świata muszą “przeminąć”, “zostać zgładzeni", a
Chrystus odda władzę królewską Bogu Ojcu, gdy “zniszczy” wszelką zwierzchność
oraz wszelką władzę i moc, włącznie ze śmiercią (1 Kor. 2,6; 15,24.16). Lecz
to samo słowo, które tu przetłumaczone było przy pomocy czasowników
“przeminąć” lub “zniszczyć”, odnosi się również np. do grzesznego ciała,
które “unicestwione zostało na krzyżu” (tzn. przez wiarę stało się
nieskuteczne), chociaż działa ono jeszcze straszliwie w nas. (Rzym. 6,6). Napisano również, że Jezus przez swoją śmierć
odebrał (według innych tłumaczeń: “zniszczył") diabłu władzę (Hebr.
2,14). My wiemy jednak, że diabeł nawet jeżeli musiał oddać część swych
ofiar, nigdy nie zaprzestał działać. Jego zagłada polega na rozpadzie jego
królestwa i na fakcie, że będzie on dręczony na wieki wieczne w jeziorze
ognistym (Obj. 20,10). Luter tłumaczy Hebr. 2,14 w następujący sposób: aby
przez śmierć odebrać moc temu, który miał władzę nad śmiercią, to jest
diabłu. W ten sposób Pan “zniszczy również antychrysta, gdy przyjdzie
powtórnie”. Następnie antychryst będzie cierpiał mękę w piekle jak i diabeł
(2 Tes. 2,8; Obj. 20,10). (Zwróć uwagę również na użycie tego samego słowa w
Liście do Efezjan 2,14.15: "W Swoim ciele odebrał nieprzyjaciół,
mianowicie Zakon" - w tłumaczeniu francuskim: "W ciele swoim
zniszczył" Łuk. 13,7: "Co przeszkadza ono ziemi", "Czemu
ziemię próżno niszczy"... tzn. “Po co zajmuje ziemię próżno" 1 Kr.
1 .8: "Proroctwa przeminą, języki przeminą, wiedza przeminie". (Za
każdym razem mamy do czynienia z dosłownym znaczeniem: staną się one
nieskuteczne i daremne). 5. Z powyższego wynika, że niektóre wyrażenia
biblijne, jeżeli występują osobno i wyjęte są z kontekstu, nasuwają pytanie o
zagładę bezbożnych. Jednak jesteśmy zmuszeni dać odpowiedź w najwyższym
stopniu negatywną na to pytanie, gdy sens tych ważnych wypowiedzi
sprawdziliśmy w Biblii. Nauka o jednorazowej zagładzie bezbożnych pozostaje w
zupełnej sprzeczności z poprzednio cytowanymi miejscami, które dotyczą
wiecznej męki piekielnej. Niektórzy kondycjonaliści są zdania, że rebelianci
nie mają sami w sobie już więcej siły, by dalej istnieć: gdy zostają oddzieleni
od Boga, gasną. Lecz w tym przypadku najgorsi potępieni musieliby być
zgładzeni najszybciej. Mówi się, że najcięższą karą dla potępionych jest
zagłada. Lecz czyż ustawicznie nie widzimy, że ludzie sami odbierają sobie
życie, by ujść następstwom swych występków? Takie twierdzenie nie ma tedy
żadnych podstaw. 6. Kondycjonaliści nie są zgodni co do czasu
zagłady, ponieważ nie mogą przytoczyć na to żadnej wypowiedzi biblijnej. Jedni sądzą, że bezbożny przestaje istnieć już
przy rozstaniu z ziemią. Byłoby to dokładnie to, czego życzą sobie
niewierzący. Jedzmy i pijmy, bo jutro pomrzemy! Historia bogacza i biednego
Łazarza zaprzecza temu twierdzeniu (Łuk. 16,19,31). Inni przyjmują, że
zagłada nastąpi podczas sądu ostatecznego i to w momencie, gdy grzesznicy wrzuceni
będą do jeziora ognistego. Widzieliśmy jednak, że to się nie zgadza. Poza tym
wielką niesprawiedliwością byłoby, gdyby Kain musiał cierpieć męki tysiąc
lat, podczas gdy rebelianci końca Królestwa Tysiącletniego i sam diabeł
przebywaliby w miejscu męki tylko kilka chwil. Inni sądzą, że grzesznicy
zostaną zgładzeni po spędzeniu określonego dla nich czasu w jeziorze
ognistym. Człowiek jest według tego poglądu jak dwuroczna roślina, budzi się
z grobu jeszcze raz do życia, lecz nie na wieczność. Lecz żaden tekst
biblijny nie mówi o określonym czasie w piekle, lecz że tam wszystko jest
wieczne. c) Czy pewnego dnia nie zostaną zbawione wszystkie
stworzenia? Inna nauka, tzw. nauka 'odnowienia' twierdzi, że
po kilku karach, jakich wymagają ludzka grzeszność i Boża świętość, w końcu
wszyscy zostaną zbawieni. Pan - powtarza się - jest za dobry, by swe
stworzenia, które przez tak krótki okres na ziemi grzeszyły, cierpiały za to
wieczność w piekle. Cytuje się: “Albowiem jak w Adamie wszyscy umierają, tak
też w Chrystusie wszyscy zostaną ożywieni... aby Bóg był wszystkim we
wszystkim" (Kor. 15,22.28). Chrystus został wywyższony, aby na imię
Jezusa - zginało się wszelkie kolano na niebie i na ziemi, i pod ziemią, i
aby wszelki Język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem, ku chwale Boga Ojca
(Fil. 2,10-11). Albowiem Bóg poddał wszystkich w niewolę nieposłuszeństwa,
aby się nad wszystkimi zmiłować (Rzym. 1 1,32). “Upodobał sobie Bóg, żeby...
wszystko co jest na niebie i na ziemi, pojednało się z nim dzięki
przywróceniu pokoju przez krew krzyża Jego" (Kor. 1,19-20). Oznaczałoby to, że pewnego dnia w samym piekle
wszystkie stworzenia, włącznie z diabłem, zwrócą się do Zbawiciela i
otrzymają Jego łaskę. Bo - jak twierdzą niektórzy – triumf Jezusa Chrystusa
nie byłby zupełny, gdyby jedno jedyne stworzenie – nawet najbardziej
zatwardziałe – pozostało w piekle i nie mogło by być przywrócone do Niego.
Tak twierdzi między innymi: L. F Strőter, jeden z najżarliwszych zwolenników
nauki o odnowieniu, nauki że Bóg właśnie przez ogień piekielny, śmierć,
zagładę i potępienie zbawia w końcu człowieka. Tak rozumiejąc, piekło byłoby rzeczywistym i
niewymownie kosztownym dowodem Jego świętej miłości, i Strőter może dziękować
tylko Bogu bez jakichkolwiek ukrytych myśli, wielbić go i czcić z powodu tego
piekła... "Droga do przywrócenia wszystkich rzeczy nie unika tedy
piekła, lecz przechodzi prosto przez nie.” (“Die
Hőlle, ein Erweis der Liebe Cottes” str. 2-4). W takim przypadku zbawienie nie dokonałoby
się tylko dzięki krwi Chrystusa, lecz również dzięki oczyszczającym
cierpieniom w tym nowym piekle. Petayel-Ollilt, przedstawiciel tej samej nauki,
pisze: “Szeroka droga, mówi Jezus, prowadzi na potępienie. - Nie, mówią
odnowiciele, ona prowadzi również do życia, dłużej, lecz wygodniej niż wąska
droga prowadzi ona do tego samego celu” (“Le problemie de l’immortalite str.
168). Pan powiedział o Judaszu: Lepiej byłoby dla niego,
gdyby się nie urodził (Mat. 26,24). Nie powiedziałby tego, gdyby miał przed
sobą szczęśliwą wieczność. Opowiadano również, że baronowa von Krudener
modliła się, o nawrócenie szatana. Co pocznie ona tedy z Obj. 20,10? Sprawdźmy jeszcze kilka innych dowodów zwolenników
teorii odnowienia. 1. Twierdzą oni, że byłoby rzeczą niesprawiedliwą,
skazać na wieczność ludzi, którzy grzeszyli tylko w tym czasie. - chodzi o
to, że potępieni musieliby zrozumieć, że grzech jest nieskończenie poważny.
Obraża on nieskończoną Osobowość, a z drugiej strony popełniany jest przez
człowieka stworzonego na podobieństwo Boga i znajdującego się już na planie
wieczności. Grzech pierworodny Adama i krzyż Chrystusa mają nieskończone
następstwa (Rzym. 5:17-19) Nauka odnowienia sprzeciwia się; ponadto wszystkim
miejscom w Biblii, które mówią o życiu wiecznym na drugim świecie. Poza tym
łatwo jest, zgodnie kontekstem Pisma Świętego, całkiem inaczej tłumaczyć
miejsca, na które próbuje się powołać. 2. Aby zrozumieć 1 Kor. 15:22, trzeba przeczytać
wiersz 2: tylko ci “będą w Chrystusie ożywieni... którzy należą do
Chrystusa". Również w niech Bóg będzie wszystkim we wszystkim, podczas
gdy ciało i krew nie mogą odziedziczyć Królestwa Niebieskiego (w. 28,50).
Paweł mówi, już teraz “Chrystus jest wszystkim we wszystkim", lecz
pamiętajmy: tylko w łonie prawdziwego zboru, “bo w odnowieniu tym nie ma
Greka, ani Żyda ...i niewolnika, ani wolnego Chrystus jest wszystkim we
wszystkim". (Kol. 3:11). 3. Jeżeli w niebie, na ziemi, pod ziemią się, ugną
się wszystkie kolana wszystkie języki, że Chrystus jest Panem (Fil. 2,10-11),
to nie znaczy to koniecznie, że wszyscy się, nawrócą. Podczas pierwszego
przyjścia Chrystusa demony były pierwszymi, którzy oznajmili, kim On był, i
które Mu były posłuszne (Marka 1,24.27). Nadejdzie również moment, że na
drugim świecie wszyscy wrogowie Pana będą musieli zaakceptować Jego władzę; i
ugiąć przed Nim kolana. Lecz niestety będzie już za późno na ich zbawienie. 4. Można zacytować jeszcze wiele innych miejsc w
Biblii, które świadczą o woli Bożej, by zbawić wszystkich ludzi dzięki
zupełnie wystarczającej ofierze na krzyżu. (zobacz jeszcze 1 Tym. 2,4; Jana
2,1-2; 2 Ptr. 3,9; Mat. 18,14 itp.), lecz mimo tego pragnienia, Bóg nigdy nie
zmusza silą do wiary tych, którzy zatwardziałe odrzucają zbawienie. Jezus
wolał: “Jeruzalem... ileż to razy chciałem gromadzić dzieci twoje... a nie
chcieliście!” (Mat. 27). Jeżeli dusze ich idą do piekła, to dzieje się, to
tylko dlatego, że Bóg szanuje ich wolność i ich rebeliancką wolę, i nie
ofiaruje im żadnego innego zbawienia (Hebr. 10,26.31). Zbawienie otrzymuje
się tylko przez wiarę w Pana Jezusa (Rzym. 1,17; 3,22.28 itd.). Na drugim
świecie niestety nie można go otrzymać, ponieważ oglądanie następuje po
wierze. 5. Według słów Jezusa w Ewangelii Łukasza 16,26,
między miejscem męki a miejscem odpoczynku istnieje duża przepaść, tak że
wstępowanie i zstępowanie jest wykluczone. Jak mogliby tedy potępieni kiedyś
zawitać do nieba? Nauka o odnowieniu jest tak zwodnicza, lecz musimy
stwierdzić, że jest niebiblijna. Jej idee o odnowieniu wszystkich rzeczy są
bardziej zbliżone do panteizmu. Jeżeli istniałoby zbawienie po śmierci, musiałoby
ono się odbyć na dwa sposoby: a) albo ludzie musieliby, że tak powiem,
zdecydować się na Chrystusa przymusowo, lecz gdzie byłaby wtedy wolność i
jaką moralną wartość miałaby taka decyzja. b) albo byłoby tak, jak na ziemi, i istniałaby
możliwość odmowy, lecz po co byłoby to powtarzanie, jak wiele następujących
po sobie prób musiałby wytrzymać nieskruszony grzesznik? Nie, cała Biblia mówi nam, że musimy zdecydować
się dziś! Jutro będzie za późno. ostrzeżenie proroków, łzy Jezusa, przestrogi apostołów, namiętna argumentacja Pawła, wstrząsające obrazy Objawienia, wszystko to woła do nas: “Dziś jeśli głos Jego usłyszycie, nie
zatwardzajcie serc waszych” (Hebr. 3,7; 4,7). Jak długo jeszcze można powiedzieć: Dziś! Niech nikt
z was nie zatwardza serca swego przez oszustwo grzechu! Bóg (w Nowym Przymierzu) ustanowił ponownie jeden
dzień: Dziś! “To jakże my ujdziemy cało, jeżeli zlekceważymy tak wielkie
zbawienie?" (Hebr. 2,3; 3,7.8; 4,1.7). Napominamy was... abyście nadaremnie łaski Bożej
nie przyjmowali; mówi On bowiem: W czasie łaski wysłuchałem cię i w dniu
zbawienia pomogłem ci. Oto teraz czas łaski! Oto teraz dzień zbawienia!” (2 Kor. 6,1.2). “Wybierzcie sobie dzisiaj, komu bodziecie służyć”
(Joz. 24,15). “Szukajcie Pana, dopóki można go znaleźć,
wzywajcie Go, dopóki jest blisko” (Iz. 55,6). Po dniu zbawienia nadchodzi dzień sądu, a drzwi
niebios zostaną zamknięte, tak jak kiedyś drzwi arki. Potem wielu będzie
“dążyć do tego, by wejść, lecz nie będą mogli tego uczynić. Bowiem będą
nadaremnie stukać do drzwi i błagać, chcąc nawrócić się na swój sposób, gdy
zobaczą przed oczyma potępienie. Lecz będzie za późno. Pan powie: Nie wiem
skąd jesteście, odstąpcie ode mnie wszyscy, którzy czynicie nieprawość. Tam
będzie płacz i zgrzytanie zębów (Łuk. 13,24-28; Mat. 25,10-12). Któż, gdy przeczyta te uroczyste wyjaśnienia,
odważy się przesunąć swe nawrócenie na później i będzie liczyć na zbawienie
po śmierci, którego w rzeczywistości wcale nie ma! Biblia pokazuje nam, że
nic nie daje nam namyślanie się, w chwili gdy wybija godzina sądu. “Bo jeśli otrzymawszy poznanie prawdy rozmyślnie
grzeszny, nie ma dla nas ofiary za grzechy. Lecz tylko straszliwe oczekiwanie
sądu i żar ognia, który strawi przeciwników... Baczcie, by nikt nie pozostał
z dala od łaski Bożej.” żeby nikt nie był rozpustny lub lekkomyślny jak Ezaw,
który za jedną potrawę sprzedał pierworództwo swoje. A wiecie, że potem, gdy
chciał otrzymać błogosławieństwo, został odrzucony, nie uzyskał bowiem zmiany
swego położenia, chociaż, o nią ze łzami zabiegał" (Hebr. 10,26-27;
12,15-17). Skrucha w piekle, płacz i zgrzytanie zębów nic nie
pomoże. Tu na ziemi w czasie łaski musimy przyjąć ofiarowaną łaskę, zanim nie
będzie za późno. d) Co myślimy o czyśćcu Kościół katolicki surowo uczy, że istnieje wieczne
piekło, z którego nikt nie może ujść. Lecz dodaje, że między niebem a piekłem
istnieje jeszcze miejsce przejściowe, czyściec. Tam a po swej śmierci
wszystkie dusze, które uratowane są przez Jezusa Chrystusa od kary wiecznej,
lecz nie są jeszcze wystarczająco czyste, by od razu wejść do nieba. Aby mieć
prawo znaleźć się w raju, najpierw człowiek musi być wyświęcony, a jeszcze
dziś są odprawiane msze o spokój duszy za papieży, którzy już od wielu lat
nie żyją. Wystarczy zapytać Biblii, by stwierdzić, że czyściec jest czczym
wymysłem. Wszystkie miejsca, które wyraźnie mówią o zaświatach, ukazują nam
tylko dwie możliwości:
Nigdzie nie ma mowy o jakimś trzecim miejscu w
zaświatach oprócz piekła i nieba. Te nieliczne teksty biblijne, które się
cytuje odnośnie czyśćca, nie odnoszą się doń, lub nie mówią tego, co się w
nie wkłada: l) “W ogniu objawi się, jakie jest dzieło
każdego... Jeśli czyjeś dzieło spłonie, ten poniesie szkodę, lecz on sam
zbawiony będzie, tak jednak, jak przez ogień” (1 Kor. 3,13-15). Chodzi tu o
ludzi, którzy są zbawieni, i ustawili swe życie na jednym gruncie. Jezusie
Chrystusie (w. 11-12). Paweł mówi tu o nagrodzie, jaką otrzymują dzieci Boże
w niebie: ich miłość i gorliwość jest różna, a nawet w niektórych może ich
brakować, lecz jeżeli oni mimo to przywiązani są mocno do Zbawiciela, to
niezasłużona i bezpłatna łaska Pana przeniesie ich do nieba jak przez ogień.
W miejscu tym nie ma mowy o tym, że grzesznik oczyszczony jest przez
oczyszczające i odpokutowujące cierpienia. Myśl ta przeciwstawia się
całkowicie biblijnym naukom, Tylko cierpienie Chrystusa jest oczyszczające i
pokutne. Umarł On ze słowami: “Wykonało się” (Jana 19,30). Człowiek “jest
usprawiedliwiony darmo, z łaski Jego, przez odkupienie w Chrystusie
Jezusie... przez wiarę, niezależnie od uczynków zakonu.. Gdy zaś ktoś nie
spełnia uczynków, ale wierzy w tego, który usprawiedliwia bezbożnego, wiarę
jego poczytuje mu się za sprawiedliwość" (Rzym. 3,24.28; 4,5). Nasze
zasługi i nasze uczynki i cierpienia w żaden sposób nie mogą odpuścić naszych
grzechów. Jeżeli wierzymy w zupełne przebaczenie na Golgocie, jesteśmy w
stanie przez Ducha Świętego dokonywać dzieł, które Go uwielbiają, a które
zostaną nagrodzone (Ef. 2,8.10). Za co mielibyśmy także pokutować, jeżeli nasze
grzechy, czerwone jak szkarłat, jak śnieg zbieleją! (Iz. 1,18). “Krew Jezusa
Chrystusa oczyszcza nas od wszelkiego grzechu.. a Bóg jest wierny i
sprawiedliwy, i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej
nieprawości" (1 Jana 1,7-9). Chrystus przez swoją ofiarę usunął
nasze grzechy; i raz na zawsze uświęceni jesteśmy przez ofiarowanie ciała
Jezusa Chrystusa. Sam Bóg nie wspomni nigdy więcej naszych grzechów (Hebr.
10:10; 8:12). Według Nowego Testamentu, święci nie potrzebują
oczyścić się całkowicie dopiero przez czyściec, aby później uroczyście być
“wyświęconymi i wejść do nieba”. Są to zwyczajni wierzący, którzy żyją
jeszcze na ziemi, jak kiedyś mieszkańcy Efezu, którzy przez upadki i grzechy
umarli, lecz teraz zostali wzbudzeni i posadzeni “w okręgach niebieskich w
Chrystusie Jezusie, przez wiarę, i zapieczętowanie Duchem Świętym" (Ef.
1:11; 2:1,6 itp.) To samo dotyczy świętych w Koryncie (1 Kor. 1,6.11), w
Filippi (Fil. 1,1.6), w Kolosach (Kor. 1:2,27) itp. Do czego potrzebowaliby
ci wierzący czyśćca? Im, jak i nam wystarczy Pan Jezus Chrystus, bo On może
całkowicie zbawić wszystkich, którzy przez Niego przychodzą do Boga. On żyje
i zastępuje nas na zawsze. 2) “Pogódź się rychło z przeciwnikiem swoim...
abyś nie został wtrącony do wiezienia. Zaprawdę powiadam ci, nie wyjdziesz
stamtąd, aż oddasz ostatni grosz” (Mat. 5,25). Pan nielitościwego sługę wydal
katom, żeby mu oddał cały dług (Mat. 18,31). Oba cytaty mówią o surowości
ludzkiej sprawiedliwości. Pierwszy ostrzega przed procesami i ich
następstwami, które wyraźnie pokazują, że lepiej uniknąć procesu za cenę
pokornego pojednania. Tekst o nielitościwym słudze pokazuje, że ziemscy
sędziowie również mogą być bez miłosierdzia w nieugiętym wypełnianiu prawa.
Również Bóg może okazać się bezlitosny w wykonaniu swego wyroku. Oba te
cytaty należy zresztą rozumieć w świetle innych licznych tekstów biblijnych,
które określają tylko dwie możliwości w zaświatach i dobitnie mówią o
wiecznym piekle. Gdyby myśl o czyśćcu była biblijna, musiałaby gdzieś jasno
być wypowiedziana. Jednak tak nie jest. Stoi więc ona w sprzeczności do
wszystkich inaczej brzmiących miejsc w Biblii. 3) A jeśliby kto mówił przeciwko Duchowi Świętemu,
temu nie będzie odpuszczone ani na tym, ani na przyszłym świecie (Mat.
12,32). Jeżeli pewien grzech nie może być odpuszczony na drugim świecie -
mówi kościół katolicki - to dowodzi to, że inne grzechy mogą być jeszcze tam
odpuszczone. Nasz tekst nie mówi tego w żadnym wypadku. Wierzymy zresztą, że
istnieje tylko jeden jedyny niewybaczalny grzech, mianowicie przeciwko
Duchowi Świętemu, a który polega na zatwardziałym odrzuceniu Bożej łaski
(Mat. 13,13-15; Jana 12,37-40; 16,8.9). Bóg chciałby zbawić cały świat, a
Chrystus zmarł za zadośćuczynienie wszystkich grzechów. Jedynym grzechem,
który nigdy nie uzyska przebaczenia, jest odrzucenie tego przebaczenia, do
którego Bóg nikogo nie zmusza. Wszyscy, którzy idą na potępienie, popełnili
ten grzech i nie mogą być uniewinnieni. Oznacza to również zaprzeczenie
czyśćca. 4) Ponieważ kościół katolicki nie znalazł w
księgach kanonicznych Pisma Świętego żadnej podpory dla swej zaatakowanej
przez reformatorów nauki, był on zmuszony szukać tekstów w żydowskich
apokryfach. Następnie na soborze trydenckim ogłosili te apokryfy jako
“kanoniczne”. Według 2 Machab. 12,39-40, Żydzi modlą się i przynoszą ofiary
przebaczenia za swych towarzyszy, który zginęli w bitwie. Powinno to dowodzić
istnienia w zaświatach miejsca, gdzie grzesznicy mogą się całkowicie
oczyścić, a modlitwy i msze, które odprawia się za zmarłych, powinny
usprawiedliwiać. Dziwne, że czekano piętnaście wieków na to, aby
coś takiego podnieść do rangi dogmatu, a następnie gwałtownie ogłoszono za
natchnione przez Boga księgi, które dotąd ani przez żydowską synagogę, ani
przez chrześcijański zbór nie były za jako takie uznane. Gdy czytamy te
księgi, natychmiast przekonani jesteśmy o tym, że są one miernej jakości.
Cytowany z nich tekst nie wywiera na nas żadnego wrażenia. Przeciwnie: nie dziwi nas, że przeciwstawia się
Pismu. 5) Jeżeli pobudza się wiernych do opłacania mszy i
modlitw za dusze w czyśćcu, dochodzi się mimowolnie do niemoralnego
postępowania. Czy jest to sprawiedliwe, że niefrasobliwy bogacz, za którego
zapłacona jest należna suma, szybciej wyszedł i wszedł do nieba, niż przyzwoity
biedak, którego rodzina nie może dać za niego nic? Znamy przypadki, że ludzie
przed swą śmiercią przekazują kościołowi w testamencie niesamowite sumy na
wieczne msze za spokój ich duszy. Zresztą gdzie można znaleźć w ewangeliach
dowód na to, że za pieniądze można otrzymać coś, co jest czystym darem łaski?
Zacytujmy lepiej kilka miejsc, z których wynika, że wieczne zbawienie jest
łaską, którą otrzymujemy całkowicie bezpłatnie: “Nuże, wszyscy, którzy macie pragnienie, pójdźcie
do wód... bez pieniędzy i bez płacenia” (Iz. 55,1). “Darmo wzięliście, darmo
dawajcie” (Mat. 10.8). “Wszystko jest gotowe, chodźcie na wesele” (Mat.
22,4). Wstępu na taką biesiadę na pewno nie trzeba opłacać. “Niech zginą wraz
z tobą pieniądze twoje, żeś mniemał, iż za pieniądze można nabyć dar Boży”
(Dz. Ap. 8,20). “Są usprawiedliwieni darmo, z łaski Jego...” (Rzym. 3,24).
“Darem łaski Bożej jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie” (Rzym. 6,23).
“Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar”
(Ef. 2,8). “Wiedząc, że nie rzeczami znikomymi, srebrem albo złotem
zostaliście wykupieni... lecz drogą krwią Chrystusa” (1 Ptr. 1,18.19). Gdy
Pan z nieba mówił, rzekł w Objawieniu: Ja pragnącemu dam darmo ze źródła wody
żywota (Obj. 21,6). “A ten kto pragnie, niech przyjdzie, a kto chce, niech
darmo weźmie wodę żywota” (Obj. 22,17). “Zaprawdę, wielbimy Pana za Jego
niewypowiedziany dar i dziękujmy Mu za Jego obietnice: Kto słucha słowa mego
i wierzy Temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem,
lecz przeszedł ze śmierci do żywota” (Jana 5,24). W obliczu tak wymownej mowy - i również wymownego
milczenia Pisma Świętego - zadrżyjmy przed śmiertelnym niebezpieczeństwem, do
jakiego prowadzi duszę nauka o czyśćcu. Wielu ludzi rozumie, że nie są oni wystarczająco
święci, by wejść do nieba. Nie uważają się oni również za tak złych, by
zasłużyć na piekło. Pocieszają się więc tym, że pobyt w czyśćcu wystarczy, by
się uporządkować, i w związku z tym przekładają dają decyzje nawrócenia się
do Boga na drugi świat i zaniedbują tu, na ziemi, jedynego zbawienia, jakie
ofiarowano im kiedykolwiek, mianowicie oczyszczenia z grzechów przez wiarę w
krew Chrystusa i całkowitą zmianę swego życia. Umierają bez zbawienia i z
zamkniętymi oczami rzucają się na potępienie. W naszych dniach nawet wielu
protestantów pozwala się zwieść tej zgubnej omyłce. Wprawdzie nie
nazywają jej czyśćcem, lecz w gruncie rzeczy wychodzi na to samo. Nie
wierzą dłużej w wieczne piekło, lecz są przekonani, że po okresie
oczyszczenia wszyscy wejdą do nieba. “Módlmy się, aby nie powiększyła
się, liczba tych, którzy przez wszystkie dni żyją wspaniale i w
uciechach, a jednego dnia obudzą się na wieczność w miejscu męki” (Łuk.
16,19-23). Taki błąd jest tak tragiczny w skutkach, że czujemy się zobowiązani
- nie wszczynając kłótni - głosić to nasze ostrzeżenie na cały świat. e) Co rozumiemy pod pojęciem przedsionek
niebiański (raj)? Według katolickiego katechizmu, jest to miejsce,
gdzie na wieczność idą zmarłe nie chrzczone dzieci. Jezus powiedział, że
człowiek może wejść do Królestwa Bożego tylko wtedy, gdy zrodzi się z wody i
ducha. Zdziwionemu Nikodemowi dodaje, że życie wieczne otrzymuje się tylko
przez wiarę i że należy się na nowo narodzić (Jan 3,5.9.16). (Zobacz Jan
5,24; 1,13). Natomiast kościół katolicki uczy, że dopełnienie chrztu zapewnia
nowonarodzenie już nieświadomemu dziecku. Dzieci, które zmarły nie
ochrzczone, nie mogą tedy nigdy pójść do nieba. Katechizm dodaje: Lecz
wolno przyjąć, że nie idą one do piekła. Jest to zdanie św. Augustyna,
które jest ogólnie przyjęte i nauczane przez nauczycieli kościelnych jako
prawdopodobnie. Są one w miejscu przejściowym, przedsionku niebiańskim, gdzie
nie oglądają Boga, alej również nie cierpią. Pod takim warunkiem, zdaniem św.
Augustyna, ich los przedkładany jest nad nieegzystencje. (Le Catechisme expliąue Mgr Cauly, dc Gigord, Paryż, str. 306). W powyższym tekście wielokrotnie dowodzi
powtarzany tryb i brak twierdzenia biblijnego, że przedsionek niebiański, jak
i czyściec powstają tylko w wyobraźni ludzi. Zresztą czym byłoby po tamtej
stronie istnienie bez Boga? I czy byłoby odrażająco niemoralne to, że tak
straszne istnienie przeznaczone byłoby w wieczność dla tych biednych,
niewinnych istot, które z winy swego otoczenia nie zostały ochrzczone? Z drugiej
strony, kościół jest mniej surowy w stosunku do dorosłych. Wprawdzie mówi, że
chrzest konieczny jest do zbawienia tych, którzy znają chrześcijaństwo, lecz
o dorosłych, którzy uwięzieni są jeszcze w ciemnościach pogaństwa, mówi: Będą
oni sądzeni według swych uczynków. Bóg nie będzie wymagał od nich chrztu,
którego nie znają, a jeżeli wypełniają swoje obowiązki zgodnie z sumieniem i
swą religia, mogą zostać zbawieni.” Na szczęście tego typu niedopuszczalna
niesprawiedliwość nie jest potwierdzona w Piśmie Świętym. Przeciwnie! Widzimy, że według Biblii każdy
sądzony będzie na podstawie swych uczynków i światła, jakie otrzymał (Rym.
2,12; Obj. 20,12). Ludzie nie mają żadnego usprawiedliwienia dlatego, że
poznawszy Boga, nie uwielbili Go jako Boga i nie złożyli Mu dziękczynienia
(Rzym. 1,20.21). Kto grzeszy, czyni bezprawie (1 Jana 3,4), Tak więc małe
dzieci nie otrzymały ani światła, ani możliwości działania. Wprawdzie od
narodzenia mają grzeszną naturę, która pewnego dnia doprowadziłaby do złego
użycia ich woli, lecz jak długo nie obudzona jest ich świadomość i jak długo
nie mogą łaski ani przyjąć, ani odrzucić, Pismo Święte nie określa ich
oczywiście odpowiedzialnymi. Jezus powiedział, że musimy być jak dzieci, by
wejść do Królestwa Niebieskiego (Mat. 18,3). Czy nie jest to dziwne, że
właśnie ci jedynie niewinni pomiędzy nami na wieki powinni być wyłączeni z
Królestwa niebieskiego? Dziękujmy Bogu za pewność, że Sam dobry Pasterz
weźmie na swe ramiona najdelikatniejsze ze Swych owiec. f) Czy ewangelia nie była głoszona umarłym? Pod
tym względem musimy sprawdzić dwa teksty Piotra: Gdyż i Chrystus raz za nasze grzechy cierpiał... w
ciele wprawdzie poniósł śmierć, lecz w duchu został przywrócony życiu. W Nim
też poszedł i zwiastował duchom będącym w więzieniu, które niegdyś nie
wierzyły, gdy Bóg cierpliwie czekał za dni Noego, kiedy budowano arkę (1
Ptr. 3,18-20). Nasuwa się pytanie, czy tekst ten (jeden z najtrudniejszych w
Piśmie Świętym) ma na myśli działania Chrystusa w krainie umarłych w okresie
miedzy Jego śmiercią a Jego zmartwychwstaniem. Czyżby głosił Swe poselstwo
duszom Starego Przymierza, które aż dotąd nic nie wiedziały o Ewangelii? Lecz
dlaczego tedy Piotr mówi, że kazanie to zwrócone było tylko do rodzaju
ludzkiego okresu potopu? Bardziej do przyjęcia wydaje nam się inne
wyjaśnienie. Zamiast “On poszedł, równie dobrze można przetłumaczyć “On był
poszedł", lub zgodnie z tłumaczeniem Lausane’a: Chrystus został ożywiony
przez Ducha, przez którego On kiedyś zwiastował również duchom w więzieniu,
tym, którzy byli zbuntowani, gdy za dni Noego Bóg cierpliwie czekał, kiedy
budowano arkę. Można sądzić, że Piotr robi aluzję do tego, że Chrystus za
czasów Noego chciał pośredniczyć, by - jeżeli to możliwe - uratować jeszcze
zagrożonych potopem niewierzących. Takie działanie nie byłoby dziwne, gdyż
Stary Testament wielokrotnie już pokazywał nam Pana Jezusa Chrystusa w
działaniu. Na przykład brał On udział w stworzeniu Świata, patriarchom ukazał
się jako Melchizedek i Anioł Pański (Moj. 14,18-20, Hebr. 7,2-3 ). Lecz mógł
On przemówić do ludzi okresu potopu w inny sposób, Paweł na początku swego
listu mówi, że dawni prorocy przepowiadali przez Ducha Chrystusowego, który
był w nich (1 Ptr. 1:10,11). Również Noego określił “kaznodzieją
sprawiedliwości" (2 Ptr. 2,5). Bez wątpienia chce on powiedzieć w tekście, który
nas zajmuje, że Duch Chrystusowy przekazywał poselstwo niewierzącym tamtego
okresu przez Noego tym, którzy teraz są w więzieniu. Najprawdopodobniej chodzi tu o coś, co przeminęło;
w tym tekście nic nie pozwala twierdzić, że Ewangelia głoszona jest na drugim
świecie. è Jak należałoby tedy wyjaśnić następujący
tekst? “Zdadzą oni (ci, którzy oczerniają chrześcijan i bluźnią) sprawę Temu,
który gotów jest sądzić żywych i umarłych. W tym celu bowiem i umarłym
głoszona była ewangelia, aby w ciele osądzeni zostali na sposób ludzki, ale w
duchu żyli na sposób Boży" (1 Ptr. 4,4-6). W czasie Swego Powtórnego
Przyjścia Chrystus dokona obrachunku z całą ludzkością, że zmarłymi, którzy
zostaną wzbudzeni i z żywymi, których znajdzie jeszcze na ziemi. Również
umarli ponoszą odpowiedzialność, gdyż, głoszona im była Ewangelia. Lecz ten
tekst nie mówi, gdzie i kiedy. My przyjmujemy, że podczas ich życia na ziemi.
Najprawdopodobniej chodzi tu o coś przeszłego, a Piotr nie mówi, że Ewangelia
głoszona jest umarłym teraz, ani że będzie to miało miejsce później. Cały ten
problem nie dotyczy nas zresztą bezpośrednio: Bo kto usłyszał Ewangelię (jak
my wszyscy, którzy czytamy te wiersze), nie ma usprawiedliwienia przed Bogiem
i nie będzie miał żadnych widoków na uzyskanie zbawienia po śmierci. “Bo
jeśli otrzymawszy poznanie prawdy, rozmyślnie grzeszymy, nie ma już dla nas
ofiary za grzechy, lecz tylko straszliwe oczekiwanie sądu i żaru ognia, który
strawi przeciwników ... straszną rzeczą jest wpaść w ręce Boga żywego"
(Hebr. 10,26-27,31). g) Czy będziemy mogli być szczęśliwi w niebie, gdy
pomyślimy o potępionych w piekle? Wielu przekonanych jest o tym, że w niebie nie
będą mogli znaleźć odpoczynku, gdy nie odnajdą tam wszystkich, których kochali
na ziemi. By odpowiedzieć na to pytanie, zwróćmy się
ponownie do Pisma Świętego. 1. W niebie będziemy w ten sam sposób szczęśliwi,
jak sam Pan. Paweł określa Boga słowem błogosławiony, pomimo okrutnej
rzeczywistości grzechu, śmierci i potępienia (1 Tym. 8,15). Czy wystarczająco myślimy o strasznej władzy
śmierci? Co roku umiera około pięćdziesięciu milionów ludzi, a każdego dnia
więcej niż dziesięć tysięcy. Jeżeli istnieje śmierć, może istnieć również
piekło. Jeżeli Bóg dopuszcza do śmierci i zarządza sąd, to również muszą je
aprobować obdarzeni Jego Społecznością. 2. Z drugiej strony, Bóg uroczyście zapewnia, że
otrze wszelkie łzy z oczu naszych (Obj. 21,4; 7,17). Wszelkie smutki i
kłopoty usunięte będą z naszych serc. Wydaje się; pewną rzeczą, że na drugim świecie
wybrani nie będą mieli nic wspólnego potępionymi. Już tu, na ziemi, nowo
narodzeni wierzący stają się dziećmi Bożymi i mają udział w boskiej naturze.
Wkrótce będą nawet podobni do Pana (1 Jana 3,1-2). Natomiast bezbożni uczynią
“nawrócenie" w stronę przeciwną i przez grzech staną się dziećmi diabla,
i będą podobni do swego ojca” (1 Jana 3,8). Staną się ohydni, jak to, co
ukochali (Obj. 9,10). Jezus, gdy mówi o Judaszu, to nie mówi, że miał on
w sobie diabła, lecz że jest diabłem (Jana 6,70). Gdy Pan oddziela
sprawiedliwych od niesprawiedliwych, porównuje ich do kozłów i owiec, to
znaczy do zwierząt, które nie są tego samego rodzaju... I niesprawiedliwych
posyła w wieczny ogień, który przygotowany jest dla szatana i jego aniołów
(Mat. 25,2.41 ). W ten sposób przedstawia bezbożnych za równych diabłu. Czy
to nie straszne? Paweł mówi, że już tu, na ziemi, nie ma żadnej
społeczności między sprawiedliwym a niesprawiedliwym, między światłością a
ciemnością, świątynia Boga (to jesteśmy my) i bożkami, między Chrystusem i
Belialem (szatanem) (2 Kor. 6,14-17). Jak duże będzie dopiero rozdzielenie na
drugim świecie, gdzie dokona się przemiana jednych na obraz Boga, drugich na
podobieństwo szatana! Na pewno wtedy wiele ziemskich związków zostanie
rozwiązanych. 4. Kiedy będziemy w niebie, będziemy w doskonały i
wyłączny sposób kochać Boga: jak moglibyśmy jeszcze być przywiązani do tych,
który do końca pozostali Jego wrogami? Wtedy wypełni się po raz ostatni słowo
Jezusa “Kto miłuje ojca lub matkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien... Jeśli kto przychodzi do mnie i nie
ma w nienawiści ojca swego i matki i żony i dzieci i braci i sióstr... nie
może być uczniem moim” ( Mat. 10,37; Łuk. 14,26). Zakończenie Nawet bardzo krótki przegląd wszystkich miejsc w
Biblii, które zajmują się piekłem, przygnębia nas. Zgodnie z tymi tekstami
zmuszeni jesteśmy przyznać, że wieczna męka jest straszliwą rzeczywistością.
Nie twierdzimy, że możemy rozstrzygnąć wszystkie te poważne pytania, które
pociągają za sobą tak straszne twierdzenie. Jednak uważamy, że możemy jeszcze
dodać co następuje: a) Bóg później nauczy nas rozumieć, co jeszcze
teraz o Jego sądach jest niezrozumiałe. Oczywiście, na ziemi niemożliwe jest całkowite i
prawdziwe zrozumienie Boga; “Jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak drogi
moje są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze (Iz. 5,9). Ja nie
jestem w stanie zrozumieć Boga, Stwórcę: Jego dzieła są nieskończone, i moje
oko nie może ich objąć, a tym bardziej mój rozum objaśnić. Nie potrafię
również zrozumieć Boga, Zbawiciela: Jak niepojęta jest Jego miłość i
niewyobrażalne Jego miłosierdzie! Jak mógłbym tedy zrozumieć najwyższego Sędziego!
Jak mówi Paweł? “Jakże niezbadane są wyroki Jego i niewyśledzone drogi Jego!"
(Rzym 11,33). Kiedyś nadejdzie chwila, że poznamy tak, jak
jesteśmy poznani (1 Kor. 13,12). Wtedy to, co jeszcze teraz w planie Bożym
wydaje nam się, niezrozumiałe, zostanie nam całkowicie objaśnione. Wszystko,
co Bóg czyni, całkowicie odpowiada Jego bezwarunkowej świętości,
sprawiedliwości i miłości. Gdyż prawo musi pozostać prawem i za nim opowiedzą
się wszyscy prawego serca (Ps. 94,15). Pan zastępów będzie wywyższony przez
sąd, a święty Bóg okaże się świętym przez sprawiedliwość (Iz. 5,16). Poznają,
że Jezus jest Panem, gdy dokona na nim sądów i dowiedzie na nim swojej
świętości. (Ezech. 28,22). Podziwiamy wielokrotnie wielką cierpliwość, z jaką
Bóg znosił “naczynia gniewu, przeznaczone (same siebie przeznaczyły) na
zagładę". Wielbimy Go, że objawił “bogactwo chwały na naczyniach
zmiłowania, które uprzednio przygotował ku chwale" (Rzym. 9:22,23). Na ziemi jesteśmy jeszcze pośrodku grzechu i w
społeczności z tymi, którzy czynią zło. Wiele trudu przysparza nam
zaakceptowanie Bożej surowości. Lecz Jan pokaże nam, że w niebie wszystkie
stworzenia będą wielbić Pana za Jego wielkie sądy, a nawet wymagać od Niego:
“Panie, jesteś Ty, któryś jest Ty, któryś jest i któryś był, święty żeś taki
wyrok wydał... Tak, Panie Boże Wszechmogący prawdziwe i sprawiedliwe są sądy
twoje... Alleluja! zabawienie i chwała, i moc Bogu naszemu! Gdyż prawdziwe i
sprawiedliwe są sądy Jego, osądził bowiem wielką wszetecznicę... I rzekli po
wtóre: Alleluja i dym jej unosi się w górę, na wieki wieków" (Obj.
16,5.7; 19,1-3; Zob. Obj. 6,10; 11,17- 18; 18,20). Na pewno w społeczności
Bożej będzie i nasz głos. b) Tymczasem nie potrzebujemy niepokoić się o
naszych zmarłych, gdyż tylko Bóg wie, gdzie oni są. Oczywiście, prawdziwie
wierzący znany jest swoim braciom. Jego życie i jego słowu powinny dawać
jasne świadectwo jego wiary. Często zewnętrzne pozory oszukują, i być może,
że w niebie przeżyjemy niespodziankę pod tym względem. Ktoś, kogo wierzymy,
że spotkamy tam w górze, może tam nie być. Innego, o którym nigdy nie
myśleliśmy, że go tam spotkamy, ujrzymy tam. Wystarczy moment, by uwierzyć, a
my nie wiemy, co wydarzyło się w ostatniej chwili pomiędzy duszą a Bogiem.
Ojciec jednego moich przyjaciół, szanowany kaznodzieja, znał bardzo dobrze
pewnego niewierzącego marynarza, który pewnego dnia rzucił się do morza. Gdy
był bliski zguby, rzucił się w ramiona Zbawiciela z wody wyciągnięto go
nieprzytomnego. Gdy ponownie przyszedł do siebie, wyznał, że rzeczywiście się
nawrócił. Gdyby pozostał w wodzie, jakże wielu ludzi widziałoby go już w
piekle! Nie próbujmy odsłaniać zasłony okrywającej naszych zmarłych. Bóg
miłuje ich bardziej niż my, i Wie gdzie oni są, gdyż zna On swoich (2 Tym.
2,1). Zaufajmy Jego sprawiedliwości i miłosierdziu i wytrwajmy w tym do
wielkiego dnia, który nam wszystko objawi. Tylko tak nasza dusza może znaleźć
spokój. Ponadto nasza troska o naszych zmarłych nie zmieni nic w ich losie.
Nie miejmy takiej śmiałości jak pewna kobieta, która powiedziała nam pewnego
dnia: “Mój mąż umarł jako niewierzący, jeżeli więc nie będzie go w niebie, i
ja nie chcę tam iść." Mówiąc coś takiego, obrażamy Boga i przedkładamy
nad Niego stworzenie. Być może twierdząc tak, jesteśmy w błędzie. Co
powiedziałaby owa kobieta, gdyby jej mąż nawrócił się bez jej wiedzy i ona
musiałaby sama pójść do piekła? Mężczyzna ten mógłby myśleć podobnie jak
bogacz w przypowieści i troszczyć się o to, aby jego bliscy nie musieli
przyjść również do niego do piekła (Łuk. 16,27-28). Ponadto nie wolno nam sądzić, że jeszcze kiedyś
będziemy mieć możliwość, by nawrócić się w ostatniej chwili. Śmierć może
spotkać nas błyskawicznie, a Biblia wielokrotnie mówi o ludziach, że
zatwardzili oni swe serca do tego stopnia, że nawet śmierć nie zmusiła ich do
uwierzenia (Mat. 13,13-15; Jana 12,3-40). Nie omińmy dnia zbawienia. Na koniec
chcemy jeszcze zacytować to, co napisał wielki nauczyciel historii Quizot o
swych umiłowanych zmarłych: “Długo usiłowałem wybadać, gdzie oni są. Podczas
tych poszukiwań zebrałem tylko ciemności i strach... Od kiedy w wierze
schroniłem się w Bogu i do Jego stóp rzuciłem roszczenia mojego rozumu, a
nawet zwodzicielskie dążenia mojej duszy, otrzymałem pokój, nawet jeśli wokół
mnie była noc. Otrzymałem pewność, gdy poprzestałem na mej nieświadomości. e) Potępieni byliby w niebie nieszczęśliwi Nienawrócony drży przed Bogiem. Ponieważ odrzucił
Zbawiciela, w Bogu widzi tylko sędziego. Dla Adama i Ewy po grzechu
pierworodnym raj nie był już dłużej rajem. Pełni strachu ukrywali się oni
przed Bogiem, gdy się On do nich zbliżał (1 Moj. 3,10). Gdyby zatwardziali
grzesznicy znaleźli się w niebie, w bezpośredniej obecności Boga, mieliliby
tylko jedno pragnienie: uciec przed Bogiem tak daleko, jak to tylko możliwe.
Wiedzą oni bowiem zbyt dobrze, że “strasznie jest wpaść w ręce Boga żywego”
(Hebr. 10,31). Poza tym widzieliśmy, że ta okropna ucieczka jest ich
podstawową karą. d) Zaprzeczenie istnieniu wiecznego piekła jest
pierwszym krokiem do niewiary i bezbożności. Mimo pełnych wagi wypowiedzi Pisma Świętego,
bardzo duża liczba tak zwianych chrześcijan nie wierzy w gruncie rzeczy w
piekło. We wszystkich czasach diabeł rozprzestrzeniał twierdzenie, że nie ma
żadnego piekła. Bóg ostrzegał surowo Adama i Ewę, lecz wąż ich zwiódł: “Na
pewno nie umrzecie... otworzą się wam oczy... będziecie jak Bóg (1 Moj.
3,1-5). Ten sam sprzeciw ma on również dla ludzi naszych czasów. Dla
współczesnych nam wygodniej jest nie wierzyć w surowość Boga. Przypuszczają
oni - jak widzieliśmy – że bezbożni zostaną zgładzeni (dokładnie tak, jak oni
sobie tego życzą), lub że później wszyscy zostaną zbawieni. Jest to pierwszy
krok do religijnego liberalizmu. Następnie w swych sylogizmach (wnioskach
rozumowych) posuwali się dalej! Ponieważ nie ma piekła, nie potrzebujemy
żadnego Boskiego Zbawiciela, który wyratuje nas przed nim. Jezus mógł być
tylko zwykłym człowiekiem, synem Józefa, który wystarczał, by pokazać nam
drogę, która prowadzi nas do zbawienia człowieka przez człowieka. Czy w ogóle potrzebujemy zbawienia, jeżeli nie ma
potępienia? Czy należy dosłownie interpretować Biblię, która uczy nas tak
przestarzałych rzeczy “Nowoczesna mądrość lepiej wie, jak będzie w
zaświatach". Dlatego ci co zaprzeczają wiecznej karze, szukają
pozabiblijnych dowodów, które opierają siłą na rozumie i uczuciu: “Bóg
miłości powinien... On nie powinien... Jego chwała byłaby większa, gdyby...
na Jego miejscu chętnie przebaczylibyśmy... grzech nie jest tak duży... okres
próby na ziemi jest tak krótki w porównaniu z wieczną męką... dlatego nie
może być piekła, musi istnieć możliwość zbawienia po śmierci". Szczególnie godne uwagi jest to, że przyjęcie
nauki o potępieniu tak, jak uczy o niej Biblia, jest jednym z kamieni
probierczych prawdziwej wiary, Jeżeli brakuje jej, cała budowa chwieje się.
Dla nas, wierzących, istnieje moim zdaniem tylko jedno pytanie: jeżeli nauka
o piekle nie pasuje również nam, to czy ma ona miejsce w Biblii, czy też nie?
Odpowiedź, na to pytanie znaleźliśmy w wywierającej wrażenie liczbie tekstów
biblijnych, a ponieważ Bóg objawił nam to w Swoim Słowie tak dobitnie, musimy
ugiąć się przed tym bez zastrzeżeń. e) Realność wiecznego potępienia jest jednym z
najbardziej przekonywujących Dowodów do głoszenia kazań. Gdyby nie było
potępienia, gdyby pewnego dnia wszyscy niewierzący - a nawet sam diabeł -
byli zbawieni, dlaczego zadawalibyśmy sobie tedy tyle trudu, by już przedtem
się nawrócić? Gdyby wszystkie dusze musiały kiedyś udać się do swego
Zbawiciela, to niech czynią, co chcą! Wszystko będzie dobrze. Lecz jeżeli
rzeczywiście grozi im wieczne piekło, nie możemy pozwolić sobie na
odpoczynek. Naśladujmy gorliwie swego Pana, który znał otchłań chcącą nas
połknąć i zstąpił na ziemię, by nas wyrwać. Brońmy sami siebie, głośmy
kazania, napominajmy w porę i nie w porę, błagajmy grzeszników, by się
nawrócili, głośmy te prawdy w publicznych miejscach, dniem i nocą módlmy się
o to, by jak największa liczba dusz została zbawiona! Jeżeli wierzymy w
potępienie, jeżeli siedzimy wygodnie w naszych fotelach, ukorzmy się. Jeżeli
wielu tak zwanych chrześcijan pozostaje bezczynnymi, to nie mają oni miłości
i nie widzą przed sobą tłumu tych, którzy idą na zatracenie. Naśladujmy
Pawła, który mówi: “Biada mi, jeślibym ewangelii nie zwiastował... Mam wielki
smutek i nieustanny żal w sercu swoim. Gotów byłem być odłączonym od
Chrystusa za braci moich" (1 Kor. 9,16 Rzym. 9,2-3). Wstąpmy w ślady wielkich poprzedników, jak Taylor,
Coillowd, Carey i wielu innych, których wołanie milionów tych, którzy idą na
wieczne potępienie, posuwało zawsze do przodu. Wtedy w wielki Dzień Pański
nie staniemy przed Bogiem sami i nie będziemy mieć krwi grzeszników na swych
rękach. f) Czy jesteśmy całkiem pewni, że ujdziemy piekła? Człowiek nie potrzebuje nic czynić, by pójść na
zagładę. Jest on grzesznikiem potępionym przez zakon Boży, wystarczy, że
pozostanie takim, jaki jest, by pójść prosto do piekła. Nie potrzeba tego -
jak się często mówi - zamordować lub ukraść. Przeklęty, kto nie wytrwa w pełnieniu wszystkiego,
co jest napisane w księdze zakonu (Gal 3,10). “ Ktokolwiek bowiem zachowa cały zakon, uchybi w
jednym, stanie się winnym wszystkiego” (Jak. 2,10). “Nie ma ani jednego sprawiedliwego... Nie ma
bowiem różnicy: Gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej” (Rzym.
3,10.23). “Kto nie wierzy w Syna, nie ujrzy żywota, I gniew
Boży ciąży nad nim (Jan 3,3). Powiedzieliśmy jednak, że Bóg nie pragnie niczego
więcej, jak uwolnienia grzesznika z ciemności, w które wtrącił go grzech. W
swojej miłości ofiarował On swego Syna, abyśmy nie zginęli, lecz musimy
uwierzyć w Chrystusa i przyjąć Go całym sercem w przeciwnym razie
pozostaniemy w ciemności. W tym przypadku człowiek idzie na zagładę,- nie
przez swój grzech, lecz dzięki odrzuceniu zbawienia; dzięki swej niewierze.
Dlatego na liście tych, którzy idą do piekła, czołowe miejsce zajmują
bojaźliwi i grzesznicy (Obj. 21,8). Bojaźliwi, którzy nigdy nie mieli odwagi zdecydować
się na Chrystusa i nosić Jego hańby. Do tego niewierzący którzy dobrowolnie
odłączyli się od zbawienia popełnili tym niewybaczalny grzech. A jednak łatwo
jest przy Bożej pomocy uniknąć piekła. Chrystus dokonał wszystkiego na
krzyżu, i prosi nas tylko, byśmy przyjęli Jego łaskę. “Ja pragnącemu dam darmo ze źródła wody żywota”
(Obj. 21,6). “Ten, kto pragnie, niech przychodzi, a kto chce, niech darmo
weźmie wody żywota” (Obj. 22,17). Jeżeli potrzebujecie zbawienia, pójdźcie do
niego, który nikogo nie odrzuca. Zdecydujcie się dziś! Bo Biblia potwierdza: Kto chce iść do piekła, idzie do piekła. Kto chce iść do nieba, idzie do nieba! Wy sami jesteście odpowiedzialni za wasze
zbawienie. Nie macie widoków na otrzymanie zbawienia na drugim świecie.
Przyjmijcie w końcu łaskę! Przyjmijcie zbawienie przez wiarę “Albowiem łaską
zbawieni jesteście przez wiarę i to nie z was, Boży to dar (Ef. 2,8).
Przyjmijcie ten Boży dar i podziękujcie Mu, że zbawił was na teraz i na
wieczność! Rene Pache * * * * * *
* * * artykuły
o podobnej tematyce: Grzesznicy
w rękach rozgniewanego Boga – J. Edwards * * * * * *
* * * Bardzo pomocnym w codziennym studium Biblijnym
jest kalendarz z codziennym rozważaniem fragmentów Biblii – obecnie najlepszy
na polskim rynku taki kalendarz {Kalendarz Chrześcijański
„Dobre Nasienie”} możesz zakupić pod adresem: RLCh – Rozpowszechnianie
Literatury Chrześcijańskiej
Pod adresem: http://www.DobreNasienie.own.pl/
możesz zamówić bezpłatną subskrypcję treści kartek z tego kalendarza na Twoją
skrzynkę poczty elektronicznej! ***
*** *** Jeśli
pragniesz otrzymać bezpłatnie Nowy Testament Pana Jezusa Chrystusa, rozpocząć
regularne poznawanie nauk Pisma Świętego (korespondencyjnie lub spotykając
się z Chrześcijanami), albo masz pytania odnośnie Bożych wymagań względem
Ciebie, możesz się z nami skontaktować, proszę pisz pod adres:
CMS
- Chrześcijańska Misja do Studentów skryt. poczt. nr 328, PL 50-950 Wrocław 2 * * * * * *
* * * kontakt przez internet: http://mat18-20.Jezus.pl/
poczta elektroniczna: mat18_20@wr.onet.pl inne strony internetowe godne polecenia: http://Judy3.own.pl/ http://Chrystus.Jezus.pl/ http://cms.kdm.pl/ http://NowyTestament.own.pl/ http://www.Brzeg.own.pl/ http://www.DobreNasienie.own.pl/ http://www.kki.net.pl/~marnatha
* * * * * *
* * * Kim jesteśmy i w co wierzymy? Zgromadzamy się jako Chrześcijanie, w prostocie tylko do
imienia naszego Pana Jezusa Chrystusa, i nie mamy żadnych denominacyjnych
powiązań (1 Koryntian 1:9-10). Jesteśmy znani jako "bracia", imię
jakiego używał dla nas Sam Pan Jezus (Ew. Łukasza 8:21, Hebrajczyków
2:11-12). Wierzymy, że Biblia jest natchnionym Słowem Bożym (2 Tymoteusza
3:16) w którym On Objawił Siebie i Swoje zamysły - swoim stworzeniom
(Hebrajczyków 4:12-13). Wierzymy że każdy potrzebuje Zbawiciela, i że Biblia
przedstawia Tego Zbawiciela, Pana Jezusa Chrystusa, Który dokonał doskonałego
przebłagania za nasze grzechy na krzyżu Golgoty (Rzymian 3:23, Dzieje Ap.
13:38-39, 1 List Jana 5:12-13). Ponadto, wierzymy, że wszyscy którzy przyjmą
poselstwo Ewangelii są "narodzonymi na nowo" (1 List Piotra 1:23),
zapieczętowanymi przez Ducha Świętego (Efezjan 1:13), członkami Ciała
Chrystusowego (1 Koryntian 12:12-13). Wierzymy, w ponowne przyjście Pana
Jezusa Chrystusa, po Jego Oblubienicę, czyli Zgromadzenie. Jego Powrót może
nastąpić w każdej chwili (1 Tesaloniczan 4:13-18, Efezjan 5:25-27). Oczekując
tej błogosławionej nadziei (Tytusa 2:13), także wierzymy, że największą potrzebą
każdego człowieka i całego świata jest powrót do nauki Słowa Bożego, przez którą
jedynie jest możliwe duchowe przebudzenie (Hebrajczyków 4:12). Głosimy
Chrystusa Ukrzyżowanego za nasze grzechy, Wzbudzonego dla naszego
usprawiedliwienia i Powracającego ponownie w celu zabrania Jego Zgromadzenia
(Kościoła) do domu Ojca (1 Koryntian 15:3, Rzymian 4:25, 1 Tesaloniczan
4:13-17, Ew. Jana 14:1-3, Hebrajczyków 9:24-28).
|