SĄD CHRYSTUSOWY

Wierzący nie pójdą na potępienie.

Co stanie się w momencie, gdy zmartwychwstali wierzący spotkają swego Pana?

Dla każdego grzesznika straszną rzeczą będzie pojawienie się przed wielkim Sędzią. Lecz wybawieni nie muszą obawiać się ani Bożego gniewu, ani potępienia.

Chrystus przyszedł przede wszystkim nie po to, by sądzić, lecz by ratować. “Kto wierzy w Niego, nie będzie sądzony ... Kto słucha Słowa Mego i wierzy Temu, który Mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz przeszedł z śmierci do żywota” (Jan 3:17-18; 5:24).

Wierzący wstanie ułaskawiony, usprawiedliwiony, omyty i oczyszczony krwią Zbawiciela ze wszystkich grzechów. (Rzym. 3:24: 1 Kor. 6:11; 1 Jana 1:7,9). “Przeto nie ma żadnego potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie" (Rzym. 8:1). “Chrystus za nas umarł, gdy byliśmy jeszcze grzesznikami. Tym bardziej więc teraz, usprawiedliwieni krwią Jego, będziemy przez niego zachowani od gniewu" (Rzym. 5:8-9).

Gdy nawróciliśmy się do Boga, oczekujemy na Jego Syna z nieba, “Który nas Ocalił przed nadchodzącym gniewem ... Gdyż Bóg nie przeznaczył nas na gniew, lecz na osiągnięcie zbawienia przez Pana naszego Jezusa Chrystusa" (1 Tes. 1:10; 5:9). Jezus może zbawić na zawsze tych, którzy przez Niego przychodzą do Boga (Hebr. 7:25), a Pan po przebaczeniu nam grzechów nie wspomni ich więcej (Hebr. 8:12).

Prawdziwie wierzący z nieskończoną radością i w pewności swego wiecznego zbawienia oczekuje spotkania ze swoim Panem. “W tym miłość do nas doszła do doskonałości, że możemy mieć niezachwianą ufność w dzień sądu, gdyż jaki On jest, tacy i my Jesteśmy na tym świecie. W miłości nie ma bojaźni, wszak doskonała miłość usuwa bojaźń, gdyż bojaźń drży przed karą" (1 Jana 4:17,18); “Trwajcie w Nim, abyśmy, gdy się objawi, mogli śmiało stanąć przed Nim i nie zostali zawstydzeni przy przyjściu Jego” (1 Jana 2:28).

Sąd Chrystusowy.

Chociaż z łaski unikniemy sądu, Pismo Świcie mówi jednak, że Jezus Chrystus sprawdzi nasze dzieła i naszą służbę, aby stwierdzić, czy zasłużyliśmy na nagrodę.

Sam Pan mówi: “Oto przyjdę wkrótce, a zapłata moja jest ze mną, by oddać każdemu według uczynku jego" (Obj. 22:12). Dla bezbożnego “zapłatą" jest żołd grzechu: Śmierć i wieczne potępienie. Dla wierzących jest obiecana nagroda. “Znamy przecież Tego, Który powiedział: Pomsta należy do Mnie, Ja odpłacę" (odnosi się to do niewierzących) oraz: “Pan sądzić będzie lud swój” (odnosi się do Izraelitów - czyli Jego ludu) (Hebr. 10:30).

Wszystkie dzieci Boże muszą pojawić się przed Nim: “Ty zaś czemu osądzasz brata swego? Albo i ty, czemu pogardzasz swoim bratem? Wszak wszyscy staniemy przed tronem Bożym ... Tak więc każdy z nas za samego siebie zda sprawę Bogu" (Rzym. 14:10-12).

“Dlatego też dokładamy starań, żeby, niezależnie od tego, czy mieszkamy w ciele, czy jesteśmy poza ciałem, Jemu się podobać. Albowiem my wszyscy musimy stanąć przed tronem Chrystusowym, aby każdy odebrał zapłatę za uczynki swoje, dokonane w ciele, dobre czy złe" (2 Kor. 5:9,10).

Nieustanne porównania w Ewangeliach pouczają nas, że Pan kiedyś zażąda zdania rachunku od swoich sług. “Dlatego Królestwo Niebios podobne jest do pewnego króla, który chciał robić obrachunek ze swoimi sługami”. Pan tych sług powrócił i zażądał zdania rachunku (Mat. 18:23,25; 25:19-30).

Bogaty człowiek powiedział do swego niewierzącego zarządcy: “Zdaj sprawę z twego szafarstwa, albowiem nie będziesz mógł dalej zarządzać" (Łuk. 16:2). Czy byliśmy wierni, czy niewierni. Bóg wkrótce zażąda od nas dóbr, które nam powierzył i zapyta, co z nimi zrobiliśmy. Niemożliwe będzie ukrycie czegoś, gdyż wszystko jest “obnażone i odsłonięte przed Jego oczami” (Hebr. 4:13).

Paweł pisze: “Lecz co się tyczy mnie, nie ma najmniejszego znaczenia, czy wy mnie sądzić będziecie, czy jakiś inny sąd ludzki ... bo Tym, Który mnie sądzi, jest Pan. Przeto nie sądźcie przed czasem, dopóki nie przyjdzie Pan, Który Ujawni to, co ukryte w ciemności i objawi zamysły serc” (1 Kor. 4:3-5).

Ojciec przekazał cały sąd Synowi, albowiem jest On Synem Człowieczym (Jana 5:22,27). Dlatego Jan opisuje Pana jako Syna Bożego, który oczy ma jak płomień ognia i bada serca i nerki (Obj. 2:18,23). Paweł aż do swej śmierci usiłował zachować czyste sumienie i pomimo swych słabości nie obawiał się wielkiego Sędziego, który równocześnie Jest jego Zbawicielem. Z całą pewnością pisał: “A teraz oczekuje mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu da Pan, sędzia sprawiedliwy" (2 Tym 4:8).

Na czym opiera się wyrok sądu Chrystusowego?

Życie i służba każdego wierzącego zostaną gruntownie sprawdzone, gdyż Pan nie jest niesprawiedliwy, aby zapomnieć choć jeden dobry czyn i pozostawić go bez obiecanej nagrody (Hebr. 6:10). Z drugiej strony jest On jednak zbyt święty, aby tolerować niedoskonałości tych, którzy mają mieć udział w Jego obecności.

  a) Czyny

Z łaski zostaliśmy zbawieni, nie z uczynków, lecz ponieważ zostaliśmy w Chrystusie na nowo narodzeni, jesteśmy w Nim “Stworzeni do dobrych uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili" (Ef. 2:8-10). Jest więc rzeczą naturalną, że Pan sprawdzi uczynki każdego: “każdy, czy niewolnik, czy wolny otrzyma od Pana zapłatę” (Ef. 6:8). “Pan jest Bogiem, Który wie wszystko Bogiem, który waży uczynki" (1 Sam. 2:3). Paweł mówi o “objawieniu sprawiedliwego sądu Bożego, Który odda każdemu według uczynków jego; tym, którzy przez trwanie w dobrym dążą do chwały i czci i nieśmiertelności, da żywot wieczny... Bóg sądzić będzie ukryte sprawy ludzkie przez Jezusa Chrystusa" (Rzym. 2:5-8,16). “A czynić dobrze nie ustawajmy, albowiem we właściwym czasie żąć będziemy bez znużenia. Przeto, póki czas mamy, dobrze czynić wszystkim, a najwięcej domownikom wiary" (Gal. 6:9,10).

Klasycznym miejscem w Biblii dotyczącym tej sprawy jest 1 Kor. 3:10,15. Dzieła (czyny) nasze są znikome, jeżeli położone nie są na Jezusie Chrystusie, Jedynym Fundamencie (wiersze 10,11,15). Na tym fundamencie jednak wierzący może budować z bardzo różnego materiału. Może to być materiał kosztowny i trwały, zły i przemijający. W pierwszym rzędzie chodzi tu o świątynię Bożą jaką budujemy - jeśli dołączamy do domu Bożego nieodrodzonych ludzi, którzy w dzień sądu pójdą na wieczne potępienie, gdyż mimo religijnej gorliwości, tak naprawdę nie są "ze złota", lub trwałego materiału - czyli nie są zbawieni. To szkodę poniesiemy, a więc będziemy bez nagrody. W drugim rzędzie dzieła, które porównane są do drewna, siana, są naszymi dziełami - nawet religijnymi - które poddane są egoizmowi, pysze, miłości własnej i własnej woli. Można modlić się, dawać jałmużnę, głosić Ewangelię, a jednak równocześnie szukać w tym tylko siebie samego. (Zobacz np. Ew. Mat. 6:1,2,5; 7:22; Fil. 1:17 itp.). Dzieła te nie oprą się ogniowi sądu. Inne czyny porównane są do złota, srebra, szlachetnych kamieni. Są one dokonane z miłości, szczerej żarliwości woli, oraz by uwielbić Boga. One to ostaną się w ogniu sądu (1 Kor. 3:12,14). Czy nasze dzieła (czyny) są tego rodzaju? O takich dziełach myślał Jan, gdy pisał: “Błogosławieni są odtąd umarli, którzy w Panu umierają. Zaprawdę, mówi Duch, odpoczną po pracach swoich, uczynki ich bowiem idą za nimi" (Obj. 14:13).

  b) Praca

Bóg, Który działa nieustannie, darował nam prawo współpracy z Nim. Nasza praca jest miernikiem naszej żarliwości i naszej wdzięczności. Nie pozostanie ona bez zapłaty: “Każdy własną zapłatę odbierze według swojej pracy. Albowiem współpracownikami Bożymi jesteśmy... Dlatego, bracia moi, bądźcie stali, niewzruszeni, zawsze pełni zapału do pracy dla Pana, wiedząc, że trud wasz nie jest daremny w Panu” (1 Kor. 3:8,9; 15:58). Wszak Bóg nie jest niesprawiedliwy, aby miał zapomnieć o dziele waszym i o miłości, jaką okazaliście dla imienia Jego, gdy usługiwaliście świętym i gdy usługujecie (Hebr. 6:10).

“Rolnik, kiedy pracuje, powinien najpierw korzystać z plonów" (2 Tym. 2:6). Pewien pan w podobieństwie podzielił swoje dobra pomiędzy swe sługi i liczył na ich pilną pracę: “A ten, który wziął pięć talentów, za raz poszedł, obracał nimi i zyskał dalsze pięć... Ten jednak, który nie pracował i zakopał swój talent, został skarcony jako sługa leniwy i nieużyteczny i wrzucony w ciemności" (Mat. 25:14-30). Stracił on jakąkolwiek nadzieję na zbawienie.

Paweł, wzór człowieka wierzącego, mógł przed innymi apostołami powiedzieć, że “pracował daleko więcej niż oni wszyscy" (1 Kor. 15:10). Czy możemy również my ofiarować Panu jakąś pracę?

  c) Zmagania we współzawodnictwie

Paweł porównuje życie chrześcijanina do wysiłku zawodnika, który ćwiczy i biegnie, by otrzymać nagrodę. “Czy nie wiecie, że zawodnicy na stadionie wszyscy biegną, a tylko jeden zdobywa nagrodę? Tak biegnijcie, abyście nagrodę zdobyli. A każdy zawodnik od wszystkiego się wstrzymuje, tamci wprawdzie, aby znikomy zdobyć wieniec, my zaś nieznikomy" (1 Kor. 9:24,25).

“Zapominam o tym, co za mną, i zdążam do tego, co przede mną, zmierzam do celu, do którego zostałem powołany przez Boga w Chrystusie Jezusie” (Fil. 3:13,14). Sąd Chrystusowy objawi, czy byliśmy tylko słabymi początkującymi, czy też wytrwałymi biegaczami.

  d) Świadczenie

Chrystus wyraźnie powiedział: “Kto wyzna mnie przed ludźmi, tego Ja wyznam przed moim niebieskim Ojcem" (Mat. 10:32). Pan sprawdzi, czy w słowach i czynach rozgłaszaliśmy tu na ziemi Jego imię.

  e) Urząd

Wszyscy wierzący powołani są do świadczenia i do służby w ogólnym sensie. Komu jednak Bóg powierzył specjalny urząd, ten ponosi równocześnie większą odpowiedzialność: “Niechaj niewielu z was zostaje nauczycielami, gdyż wiecie, że otrzymamy surowszy wyrok" (Jak. 3:1). “Bądźcie posłuszni przewodnikom waszym i bądźcie im ulegli; oni to bowiem czuwają nad duszami waszymi zdadzą z tego sprawę" (Hebr. 13:17). “Powołałem cię na stróża... Jeżeli powiem do bezbożnego: Na pewno umrzesz, a ty go nie ostrzeżesz i nic nie powiesz, aby bezbożnego ostrzec przed jego bezbożną drogą... wtedy ten bezbożny umrze z powodu swojej winy, ale Ja uczynię cię odpowiedzialnym za jego krew" (Ezech. 3:17-18).

Dlatego też Paweł jest szczęśliwy mogąc powiedzieć przed starszymi w zborze efeskim: “Dlatego oświadczam przed wami w dniu dzisiejszym, że nie jestem winien niczyjej krwi; Nie uchylałem się bowiem od zwiastowania wam całej woli Bożej" (Dz. Ap. 20:26,27). Bóg mówi również o zapłacie dla tych, którzy wielu wiedli do sprawiedliwości (Dan. 12,3). Wartość sprawowanego urzędu objawia się owocami - widocznymi, bądź znanymi tylko Bogu - i pozyskanymi duszami. Paweł pisze Filipianom: “Świecicie jak światła na świecie... ku chlubie mojej na dzień Chrystusowy, na dowód, że nie na próżno biegałem i nie na próżno się trudziłem" (Fil. 2,15-16).

  f) Użycie otrzymanych darów.

Każdemu członkowi Ciała Jezusa Chrystusa zapewnił Pan dar, przy pomocy którego może on działać w mocy Ducha Świętego (1 Kor. 12,7.11.27). Dar ten należy użytkować i używać go w służbie innym ku ogólnej korzyści (1 Ptr. 4,10).

Bóg udziela nam również innych darów: rozumu, plastycznego i muzycznego talentu, zdrowia, urody itp. Przypowieść o powierzonych talentach poucza nas, że powinniśmy zużywać te talenty z myślą o przyszłym obrachunku, a nie zakopać je (Mat 25,15-18). Jeżeli popatrzymy na ubóstwo naszych chrześcijańskich kół, na brak poświęcenia, brak poważnych współpracowników, okazuje się, że bez wątpienia wielu tak zwanych chrześcijan zakopało swoje talenty, aby nie użyć ich w służbie. Gdy pomyślimy o dniu, w którym Pan przyjdzie i zażąda zdania rachunku, każdy drży na myśl o tym, co należy do niego. Inni wierzący być może nie zaszli tak daleko, lecz również im musimy zacytować słowa Pawła do Tymoteusza: ”Przypominam ci, abyś rozniecił na nowo dar łaski Bożej, którego udzieliłem ci przez włożenie rąk moich. Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, lecz mocy i miłości i powściągliwości” (2 Tym. 1,6.7), Jak smutno będzie, gdy będziemy musieli pojawić się przed tronem sędziowskim Chrystusa ze zmarnowanym darem, który przyniósł mało owocu, podczas gdy Pan oczekiwał od nas dużo i coraz więcej owocu.

  g) Używanie naszych ziemskich dóbr.

Ludzie są dziwni: albo z pieniędzy czynią sobie bożka, albo uważają, że są one za ziemskie, by łączyć je w jakikolwiek sposób z życiem duchowym. Tak mawiają oni, by móc korzystać z nich nadal według upodobania. Na pewno Bóg dał nam “obficie ku używaniu wszystkiego" (1 Tym. 6,17). Lecz chce On również, by Jego dzieci dały Mu swoje dobra do dyspozycji i używały je według Jego woli. To używanie czasowych dóbr zostanie w dzień sądu Chrystusowego osądzone lub nagrodzone.

“Aby twoja jałmużna była ukryta, a Ojciec twój który widzi w ukryciu, odpłaci tobie” (Mat. 6,4). “Miłujcie nieprzyjaciół waszych i dobrze czyńcie, i pożyczajcie nie spodziewając się zwrotu, a będzie obfita nagroda wasza i Synami Najwyższego będziecie... Sprzedajcie majętności swoje, a dawajcie jałmużny. Uczyńcie sobie sakwy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej nie ma przystępu ani mól nie niszczy... Gdy urządzasz przyjęcie zaproś ubogich, ułomnych, chromych, ślepych. A będziesz błogosławiony, bo nie mają ci czym odpłacić. Odpłatę bowiem będziesz miał przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych” (Łuk. 6,34-35; 12,33.34; 14,13.14). Bogaczom tego świata nakazuj, ażeby czynili dobrze, bogacili się w dobre uczynki, byli hojni i chętnie dzielili się z innymi, gromadząc sobie skarb jako dobry fundament na przyszłość, aby dostąpić żywota prawdziwego (1 Tym. 6,17-19).

W podobieństwie o nieuczciwym zarządcy (Łuk. 16,1-13) Pan Jezus dokładnie omawia jeszcze raz tę sprawę. Nieuczciwy zarządca przy pomocy majątku swego pana uczynił sobie przyjaciół, którzy mieli go przyjąć po usunięciu ze służby. Został pochwalony, oczywiście nie za nieuczciwość, lecz za mądrość, przy pomocy której zapewnił sobie swoją przyszłość. Jezus mówi, że dzieci światłości nie umieją tak mądrze działać i dodaje: “Zyskujecie sobie przyjaciół mamoną niesprawiedliwą, aby, gdy się skończy, przyjęli was do wiecznych przybytków... Jeśli więc w niesprawiedliwej mamonie nie byliście wierni, któż wam powierzy prawdziwą wartość? A jeśli nie byliście wierni w sprawie cudzej, kto wam poruczy rzecz własną? (wiersze 9.11.12). “Niesprawiedliwa mamona” to nie niesprawiedliwie uzyskane dobro, lecz niewłaściwie wydane. Czy rzeczywiście jest to sprawiedliwe, że jeden urodził się bogaty, drugi biedny, jeden mądry, drugi głupi, jeden piękny, drugi brzydki? Nasze dobra nie należą do nas lecz do Boga. My jesteśmy tylko zarządcami i będziemy musieli zdać z nich rachunek i zwrócić je do ostatniego grosza. Wtedy Bóg, jeżeli byliśmy wierni, da nam prawdziwe dobra, które będą należeć do nas, to znaczy wieczne dobra, które będą nam dane na zawsze.

Zwróćmy uwagę jeszcze na jedną ważną zasadę, która dotyczy hojności: “Kto skąpo sieje, skąpo też żąć będzie... ochotnego dawcę miłuje Bóg (2 Kor. 9,6.7). Jeżeli nagroda naszej ofiarności polega na tym, że możemy dawać jeszcze więcej (wiersze 8-11), jeżeli Bóg zwraca uwagę nawet na grosz wdowy, to każdy z nas ma możliwość użytkowania swoich dóbr w sposób duchowy, aby spodobać się prawdziwemu właścicielowi.

  h) Cierpienia.

Życiu wiernego chrześcijanina ustawicznie towarzyszą cierpienia, w naśladowaniu swego Pana ma udział w Jego Krzyżu, aby kiedyś mieć udział w Jego chwale.

“Błogosławieni jesteście, gdy wam złorzeczyć i prześladować wam będą... Radujcie się i weselcie, albowiem zapłata wasza jest w niebie” (Mat. 5,11.12).

“Ale w tej mierze, jak jesteście uczestnikami cierpień Chrystusowych, radujcie się, abyście i podczas objawienia chwały jego radowali się i weselili” (1 Ptr. 4,13). “Przyjęliście z radością grabież waszego mienia, wiedząc, że sami posiadacie (w niebie) majętność lepszą i trwałą” (Hebr. 10,34). “Nieznany chwilowy ucisk przynosi nam przeogromną obfitość wiekuistej chwały (2 Kor. 4,17). Nie łatwo jest cieszyć się ze swych cierpień. Potrafimy to tylko przy pomocy Bożej, gdy mamy przekonanie, że “utrapienia tego czasu nic nie znaczą w porównaniu z chwałą, która ma się nam objawić”(Rzym. 8:18).

  i) Mocna wiara i żywa nadzieja wierzącego.

“Nie porzucajcie więc ufności waszej, która ma wielką zapłatę" (Hebr. 10,35). “Dobry bój bojowałem, biegu dokonałem, wiarę zachowałem; a teraz oczekuje mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu da Pan, a nie tylko mnie, lecz i wszystkim, którzy umiłowali przyjście Jego" (2 Tym. 4,7-8).

Umiłować przyjście Pana oznacza bez wątpliwości: najpierw umiłować samego Pana, później oczekiwać i dążyć do chwalebnego powrotu, przygotowywać się na to każdego dnia i próbować przygotować na to swoje otoczenie.

Według jakich kryteriów zapadnie wyrok Chrystusowy?

Stwierdziliśmy, ocena życia człowieka wierzącego będzie polegała na sprawdzeniu go pod względem służby. Pojawimy się przed Panem jako słudzy, świadkowie, posłańcy, stróże, zarządcy, szafarze. Czego głównie żąda się od tych ludzi?

“Tak niech każdy myśli o nas jako o sługach Chrystusowych i o szafarzach tajemnic Bożych. A od szafarzy tego się właśnie żąda, aby każdy okazał się wierny" (1 Kor. 4,1.2). Słowo “wierny” powraca wciąż, na nowo, gdy mówi jest o wielkim obrachunku. “Kto więc jest tym sługą wiernym i roztropnym, którego Pan postawił nad czeladzią swoja... Dobrze, sługo dobry i wierny! Nad tym co małe byłeś wierny, wiele ci powierzę" (Mat. 24,45; 25.21). Kto jest wierny w najmniejszej sprawie... jeśli więc w niesprawiedliwej mamonie nie byliście wierni... jeśli nie byliście wierni w sprawie cudzej (Łuk. 16,10.11.12). Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci koronę żywota (Obj. 2,10).

Bóg nie wymaga od nas ani wielkich sukcesów, ani wielkich zdolności. (Każdy otrzymuje je według “swoich potrzeb”) (Mat. 25,15). Ale wymaga, abyśmy byli wierni, najpierw w błahych rzeczach - później w ważnych, które On nam powierzy. Nie chciejmy być usunięci wraz z niewierzącymi (Łuk. 12,46). Sam Pan pozostaje wierny i nawet wtedy, gdy my zawiedziemy, On nas się nie zapiera. Dlatego Obiecuje On swoim wybranym: “Ja dam im słuszną nagrodę i zawrę z nimi wieczne przymierze” (Iz. 61,8).

Jak duża będzie nagroda?

Będzie ona stosowna do służby. Zbawienie jest według podobieństwa z Ew. Łukasza 20,1-16 takie samo dla wszystkich. Wszyscy pracownicy otrzymają po denarze, czy pracowali cały dzień, kilka godzin, lub tylko ostatnią godzinę. Istnieje bowiem tylko jedno życie wieczne, jedno niebo, które zapewnione jest zarówno łotrowi na krzyżu, jak i Apostołowi Pawłowi, który “daleko więcej pracował niż oni wszyscy" (1 Kor. 15:10).

Zapłata jednak będzie uzależniona od służby pojedynczej osoby: “każdy własna zapłatę odbierze według własnej pracy" (1 Kor. 3,8). Tak jak potępieni zostaną ukarani mniejszą lub większa karą (Łuk. 12,47-48), tak i wierni słudzy zostaną nagrodzeni większą lub mniejszą nagrodą; jeden będzie panował nad dziesięcioma miastami, inny otrzyma tylko pięć. Ten, kto otrzymał dziesięć miast, otrzyma jeszcze jedenaste, według zasady: Kto ma, temu będzie dane, dzięki jego wierności i wytrwałej pracy (Łuk. 19,17-26). Ci, których Ojciec przygotował, będą nawet siedzieli po prawicy i lewicy Pana (Mat. 20,23).

Jakie będą te rożne nagrody?

  a) Korony.

Zawodnicy są koronowani, gdy walczą dobrze. Pan obiecał:

Koronę żywota tym, którzy wytrwali w walce i byli wierni aż do śmierci (Jak. 1,12; Obj. 2,10);

Koronę sprawiedliwości tym, którzy miłowali Jego powtórne przyjście;

Niezwiędłą koronę chwały tym, którzy byli wzorem dla trzody (1 Ptr. 5,4).

Tu na ziemi wieniec laurowy więdnie, a chwała wkrótce wygasa. Tam w górze nasza korona nigdy nie straci swego blasku i my nie bieglibyśmy po koronę przemijającą (1 Kor. 9,25).

Tę zwycięską koronę można uzyskać i zachować dzięki ustawicznym wysiłkom: “Trzymaj, co masz, aby nikt nie wziął korony twojej (Obj. 3,11). Możemy jeszcze powiedzieć, że prawdziwie wierzący człowiek powinien być i będzie zwycięzcą (Rzym. 8,37; 2 Kor. 2,14). Zwyciężeni, ci, którzy nie wytrwali do końca, udowodnili tym, że nie należą do Chrystusa.

  b) Panowanie.

Tym, którzy byli wierni aż do śmierci, obiecał Pan panowanie: “Odziedziczcie Królestwo woła Chrystus do tych, którzy służyli Mu w postaci Jego braci (Mat. 25:34).

Wierni słudzy otrzymają władzę nad dziesięcioma lub pięcioma miastami (Łuk. 19,17.19).

Jezus przekaże Królestwo apostołom, którzy wytrwali przy Nim w walce i posadzi ich na 12 tronach (Łuk. 22,28.30).

“Zwycięzcy i temu, kto pełni aż do końca uczynki moje, dam władzę nad poganami... Zwycięzcy pozwolę zasiąść ze mną na moim tronie” (Obj. 2,26; 3,21). Jeśli z Nim wytrwamy, z Nim królować będziemy (2 Tym. 2,12).

  c) Dziedzictwo.

“Słudzy, bądźcie posłuszni... cokolwiek czynicie, z duszy czyńcie jako dla Pana, a nie dla ludzi, wiedząc, że od Pana otrzymacie jako zapłatę dziedzictwo (Kor. 3,22-24). Dziedzictwo obiecane jest wszystkim, którzy “są uświęceni" (Dz. Ap. 20,32). A pieczeć Ducha Świętego jest rękojmią naszego dziedzictwa (Ef. 1,14).

“A jeśli dziećmi, to i dziedzicami, dziedzicami Bożymi i współdziedzicami Chrystusa... Jedynego Syna, któremu wszystkie rzeczy są poddane” (Rzym. 8,17; Hebr. 2,8).

Jest to tak niesłychany dar, że Bóg musi oświecać oczy naszego serca, abyśmy mogli poznać, “jakie bogactwo chwały jest udziałem świętych w dziedzictwie jego” (Ef. 1,18). W dziedzictwo są wliczone nieskończenie wielkie błogosławieństwa; Cisi posiądą ziemię (Mat. 5,5).

Kto porzuci wszystko, by naśladować Pana, odziedziczy życie wieczne (Mat. 19,28).

Aniołowie służą tym, którzy odziedziczą zbawienie (1 Hebr. 1,14), Wiarą i wytrwałością odziedziczymy obietnice (Hebr. 6,12). Zarówno kobiety, jak i mężczyźni są współdziedzicami i łaski życia i błogosławieństwa (1 Ptr. 3,7.9). Bóg wybrał biednych, którzy są “bogatymi w wierze i dziedzicami Królestwa, obiecanego tym, którzy Go miłują" (Jak. 2,5).

Dziedzictwo to otrzymaliśmy przez śmierć Chrystusa. Aby na ziemi coś odziedziczyć, musi umrzeć spadkobierca. Dlatego musiał również umrzeć Chrystus i Jego krew musiała być rozlana, aby nasze wieczne dziedzictwo zostało zapewnione (Hebr. 9,15-18). Abyśmy mogli je przyjąć, konieczne jest nasze nowonarodzenie i przyjęcie do rodziny Bożej. “Tak więc już nie jesteś niewolnikiem, lecz synem, a jeśli synem, to i dziedzicem przez Boga" (Gal. 4,7).

Na razie jesteśmy jeszcze jak niepełnoletni dziedzic, którego pełnomocnik zarządza dobrami, lecz w czasie, który wyznaczył Ojciec, posiądziemy wszystko, co nam przeznaczone (Gal. 2,4). Konieczna jest jednak zwycięska wiara, aby dostąpić tej własności. Jesteśmy dziedzicami “na podstawie usprawiedliwienia z wiary", to znaczy “z łaski", a obietnica, która została dana Abrahamowi, znajduje swoje wypełnienie w nas (Rzym. 4,13-16). Po objawieniu chwały niebios Pan powiedział: Kto zwycięży, odziedziczy wszystko, a Ja będę jego Bogiem, a on będzie Moim synem (Obj. 21:7). Kto to zrozumiał, może zaśpiewać wraz z Psalmistą “Cześć moja przypadła w miejscach uroczych, także dziedzictwo moje podoba mi się” (Ps. 16,6). “Dziękując Ojcu, który nas zdolnymi uczynił do uczestniczenia w dziedzictwie świętych w światłości" (Kor. 1:12). “Błogosławiony niech będzie Bóg... Który...odrodził nas... ku dziedzictwu nie znikomemu i nieskalanemu, i niezwiędłemu jakie zachowane jest w niebie" (1 Ptr. 1,3-4).

  d) Żniwa.

Co człowiek sieje, żąć będzie. Wszystkie nasze teraźniejsze działania znajdą wieczna zapłatę, czy to jako błogosławieństwo, czy też jako przekleństwo. “Kto sieje dla ciała swego, z ciała żąć będzie skażenie, a kto sieje dla ducha, z ducha żąć będzie żywot wieczny. A czynić dobrze nie ustawajcie, albowiem we właściwym czasie żąć będziemy bez znużenia" (Gal. 6,7-9).

Jezus mówi, że żniwa odbędą się na końcu świata (Mat. 13,39), wtedy Pan odpłaci nam za nasze dobre czyny. Ale żniwa składać się będą z dusz, które pozyskane zostały naszym świadectwem i zebrane zostaną w niebiańskie szeregi Paweł pisze do Tesaloniczan i Koryntian, swoich duchowych dzieci: “Bo któż jest naszą nadzieją albo radością, albo koroną w chwili Jego przyjścia?” (1 Tes. 2.19). “Jesteśmy chlubą wasza, jak wy naszą, w dzień Pana naszego Jezusa” (2 Kor. 1,14).

Świadczeniu chrześcijan często towarzyszy cierpienie i poniżenie. Lecz “kto we łzach sieje, żąć będzie w radości. Kto wychodzi z płaczem niosąc ziarno siewne, będzie wracał z radością, niosąc snopy swoje" (Ps. 126,5-6). Jaką radością dla nas rodziców, kaznodziei lub przyjaciół będzie pojawienie się przed Bogiem z tymi, których przez Jego łaskę doprowadziliśmy do wiary! Tym bardziej, że Pan często posługuje się najbardziej skromnym (prostym) człowiekiem, aby pozyskać duszę. Jakąż radością będzie możliwość powiedzenia: “Jestem tu i dzieci, które Ty mi dałeś!” Jak smutni natomiast będą ci, którzy nikogo nie pozyskali dla Pana i będą musieli pojawić się przed Nim sami.

Będziemy musieli stwierdzić, że żniwa będą o wiele większe niż sobie to wyobrażamy. Rozdawaj chleb w obfitości, a po wielu dniach znajdziesz go!.. Z rana siej swoje nasienie, a niech nie spoczywa twoja ręka do wieczora" (Kazn. 11,1.6), Słowo Boże nigdy nie wraca do Niego puste, a nasienie, które zasialiśmy w sercu, może wzejść bez naszej wiedzy. Podstawą zawsze jest nasza wierność, nawet wtedy gdy nie widzimy rezultatów.

Obietnica mówi wyraźnie: “Kto sieje skąpo, skąpo też żąć będzie, a kto sieje obficie, obficie też żąć będzie" (2 Kor. 6:9).

  e) Pochwala.

Cudowną rzeczą jest dla każdego wierzącego, gdy Pan powie do niego: “Dobrze, sługo dobry i wierny! Nad tym, co małe byłeś wierny, wiele ci powierzę, wejdź do radości pana swego! (Mat. 25.21). “Wtedy każdy otrzyma pochwałę od Boga” (1 Kor. 4,5) Nasza wiara zostanie znaleziona uczciwie “ku chwale i czci, i sławie, gdy się objawi Jezus Chrystus" (1 Ptr. 1,7).

Uznanie Pana i zaakceptowanie pracy Jego sług zostanie oznajmione w sposób, jakiego nie oczekujemy: “Błogosławieni owi słudzy, których pan, gdy przyjdzie, zastanie czuwających. Zaprawdę powiadam wam, iż posadzi ich przy stole... i będzie im usługiwał" (Łuk. 12,37). Jezus Chrystus tu na ziemi był pomiędzy Swymi apostołami jako sługa, aby dać im przykład. Ale czy nie jest to niesłychane, że również w Chwale Niebios wstanie ze Swego tronu, by nam służyć.

  f) Niebiańska służba.

Nagroda dla wiernego sługi będzie rozległą i ważną służbą. Tu na ziemi możemy być wiernymi tylko w niewielkiej sprawie i możemy być wiernymi służąc niedoskonale. Lecz w niebie radością naszą będzie nieskończenie więcej czynić. Któż jest tym wiernym i roztropnym szafarzem, którego Pan nad czeladzią swoją ustanowił, aby im dawał wyżywienie we właściwym czasie. (Co jest czynnością bardzo ograniczoną). Błogosławiony ów sługa, którego pan jego, gdy przyjdzie, zastanie tak czyniącego. Zaprawdę powiadam wam, że postawi go nad całym mieniem swoim (Łuk. 12,42-44). Nad tym, co małe, byłeś wierny, wiele ci powierzę... Każdemu bowiem, kto ma, będzie dane i obfitować będzie (Mat. 25,21.29). Będziemy mówić jeszcze o naszej służbie w niebie i zobaczymy, jakie nieograniczone możliwości otworzą się tam przed nami.

  g) Chwała.

Tym, którzy służą Mu w cierpieniach i poniżeniu, obiecał Pan wspaniałą nagrodę: “Albowiem nieznaczny, chwilowy ucisk przynosi nam przeogromną obfitość wiekuistej chwały” (2 Kor. 4,17-18). Jesteście zasmuceni różnorodnymi doświadczeniami, ażeby wypróbowana wiara wasza okazała się cenniejsza niż znikome złoto, w ogniu wypróbowane, ku chwale i czci, i sławie, gdy się objawi Jezus Chrystus... A gdy się objawi Arcypasterz, otrzymacie niezwiędłą koronę chwały (1 Ptr. 1:7; 5:4). A chwała i cześć i pokój każdemu, kto czyni dobrze (Rzym 2:10).

“Roztropni (nauczyciele) jaśnieć będą jak jasność na sklepieniu niebieskim, a ci, którzy wielu wiodą do sprawiedliwości, jak gwiazdy na wieki wieczne (Dan. 12,3). Wtedy sprawiedliwi zajaśnieją jak słońce w Królestwie Ojca swego (Mat. 12,43).

Kiedy zostaną rozdane nagrody?

Nie przy śmierci wierzącego, lecz dopiero podczas Powtórnego Przyjścia Pana. Wszyscy słudzy zostaną wtedy zgromadzeni przed awansem do wieczności. Pismo Święte mówi o tym: A po długim czasie powraca Pan... i rozlicza się z nim... (Mat. 25,19).

Tak samo: “Odpłatę będziesz miał przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych” (Łuk. 14,14).

“To wyjdzie na jaw w jego dziele: dzień bowiem to pokaże... a jakie jest dzieło każdego, wypróbuje ogień” (1 Kor. 3,13). Dniem tym jest bez wątpienia wielki dzień Pana - Dzień Jego przyjścia.

Póki nie przyjdzie Pan... a wtedy otrzyma każdy pochwalę od Boga (1 Kor. 4,5).

Ku chlubie mojej na dzień Chrystusowy, na dowód, że nie na próżno biegałem i nie na próżno się trudziłem (Fil. 2,16).

Któż jest naszą koroną chwały przed obliczem Pana naszego Jezusa Chrystusa w chwili Jego przyjścia? (1 Tes. 2,15).

W tym miłość do nas doszła do doskonałości, że możemy mieć niezachwianą ufność w dzień sądu (1 Jana 4.17).

Oto przyjdę wkrótce, a zapłata moja jest ze mną, by oddać każdemu według jego uczynków (Obj. 22,12; zobacz również Iz. 62,11).

Ponowne Przyjście Pana jest bliskie i wkrótce wypełni się Słowo Pana: I nastał czas sądu nad umarłymi i oddawanie zapłaty sługom twoim, prorokom i świętym, i tym którzy się boją imienia twego, małym i wielkim (Obj. 11:18).

Utrata nagrody.

Wiele przytoczonych miejsc Biblii pozwala nam przypuszczać, że można swoją nagrodę również utracić.

Znane miejsce w Biblii: 1 Kor. 3,10-15 mówi, że czyje dzieło spłonie, ten poniesie szkodę. Uwaga! chodzi tu nie o ogień czyśćcowy, gdzie wierzący może całkowicie odpokutować swoje grzechy:

  1. ogień, o którym mowa, spala dzieła, a nie ludzi;

  2. nie poprawia on wierzącego, ani nie zadaje mu bólu, lecz sprawdza i niszczy, co w jego czynie nie było godne zapłaty;

  3. dzień, w którym będzie mieć miejsce ten wyrok nad dziełami (wiersz 13) jest dniem Pańskim. Dniem Jego wspaniałego Powrotu, podczas gdy Katolicki ogień czyśćcowy rozpoczyna się natychmiast po śmierci;

  4. “test” ten dokonuje się w jednej chwili, i wierzący, którzy położyli swoją podstawę na Chrystusie, otrzymują należną im nagrodę i równocześnie wstępują wraz z Bożą Oblubienicą do sali weselnej.

Jak poruszony będzie wierzący, który w jednej chwili zobaczy zniszczenie swojego dzieła, które wyrosło z własnych dążeń i straci wszystko poza swoim życiem. Czy nie można porównać go do Lota, cielesnego wierzącego, który żył w Sodomie pośród świata i jego niebezpieczeństw? W Dzień Sądu zostanie on wprawdzie wyratowany z ognia, lecz utraci swoje mienie, swoją żonę i w końcu również swoją cześć (1 Moj. 15,1-6).

Nowy Testament ostrzega ustawicznie chrześcijan w tym względzie:

“Zawodnicy na stadionie wszyscy biegną, a tylko jeden zdobywa nagrodę... umartwiam ciało swoje i ujarzmiam, bym przypadkiem, będąc zwiastunem dla innych, sam nie był odrzucony (1 Kor. 9:24,27). Paweł nie mówi, że utraci swoje zbawienie, gdy głosi Słowo innym, on obawia się, że może być skarcony i przez to utraci swą nagrodę.

“Wyłożyłem im Ewangelię, którą zwiastuję, żeby się czasem nie pokazało, że daremnie biegnę czy biegłem” (Gal. 2,2).

“Ku chlubie mojej na dzień Chrystusowy, na dowód, że nie na próżno biegałem i nie na próżno się trudziłem” (Fil. 2,16).

“Miejcie się na baczności, abyśmy nie utracili tego, nad czym pracowaliśmy” (2 Jana 8).

“Trwajcie w Nim, abyśmy, gdy się Objawi, mogli śmiało stanąć przed Nim i nie zostali zawstydzeni i przyjściu Jego” (1 Jana 2,28).

Ci, którzy czynią “dobre dzieło”, by być podziwianymi przez ludzi, nie otrzymują za nie od Boga żadnej zapłaty. Ich zapłata tkwi w zadowoleniu swojej pychy, lecz nagroda ta nie będzie im towarzyszyć na drugi świat (Mat. 6,1-2.5).

Bardzo niebezpieczne byłoby również następujące rozmyślanie: Nie zależy mi na nagrodzie, jeżeli będę zbawiony tylko “jak przez ogień”. Takie nastawienie zdradza całkowity brak szacunku i miłości do Boga i pociągnie za sobą po prostu pójście na potępienie - gdyż pochodzić ono może tylko z nieodrodzonego serca, w ten sposób niestety wielu mieniących się jako bracia "utraci" wszystko, pomimo ich pozornie wspaniałych czynów: pomimo iż w imieniu Jezusa prorokowali, wypędzali diabła i dokonywali wielu cudów, zostaną jednak odrzuceni, jako że nigdy tak naprawdę nie nawrócili się i nie dostąpili żywota prawdziwego (Mat. 7,22.23).

Podczas gdy prawdziwie wierzący otrzymają nagrodę jako dziedzictwo, inni odejdą próżni. Ismael, syn niewolnicy, nie mógł dziedziczyć z Izaakiem synem wolnej, który został zrodzony z wiary (Gal. 4,23-31). Nieodrodzeni, cieleśni ludzie nie mogą mieć działu w dziedzictwie dzieci Bożych, którzy odrodzili się z wiary. Niesprawiedliwi nie odziedziczą Królestwa Bożego... ani wszetecznicy, ani chciwcy, ani bałwochwalcy, ani rozwodnicy, ani słabeusze, ani złodzieje, ani pijacy, ani grabieżcy, ani oszczercy. Ciało i krew nie mogą odziedziczyć Królestwa Bożego ani to, co skażone, nie odziedziczy tego, co nieskażone (1 Kor. 5:9-10; 15:50; zobacz również Ef. 5:5).

Weźmy to sobie do serca i nie utraćmy ani naszej duszy, ani owoców naszej pracy!

Różne pytania dotyczące nagrody.

Na koniec chcemy rozważyć kilka pytań, które nasuwają się przy myślach o nagrodzie:

1. Czy taka właśnie nauka nie czyni z chrześcijaństwa religii którą słusznie nazywa się “opium dla ludu”? Mówicie do robotników i biednych: bądźcie poddanymi, cierpcie w cichości, podczas gdy wasi pracodawcy napełniają sobie kieszenie, a wy otrzymacie wspaniałą nagrodę w niebie.

Ten sofizmat (wyszukany wykręt) łączy dwie sprawy, które nie mają nic wspólnego z wiarą i Biblijną nauką;

a) Socjalne interesy pracowników, jak i pracodawców są oceniane przez Biblię wg zasady ostrzejszej sprawiedliwości. Zarówno panowie, jak i niewolnicy (słudzy) zostaną srogo ukarani za swe niesprawiedliwe czyny (Ef. 6,5-9; Jak 5,1-6 itp.).

b) Nagroda powinna mobilizować do czynienia dobra. Czy może to być pomyślane amoralnie i asocjalnie?

Kto w tym punkcie zrozumiał wolę Bożą, we wszystkich dziedzinach pokaże zachowanie jeszcze bardziej socjalne i przykładne! Postawi on dobro wszystkich innych na równi ze swym dobrem.

2. Inni natomiast mówią nam: “Czynicie dobro tylko z egoizmu, gdyż liczycie przy tym na nagrodę! My czynimy dobro dla samego dobra, z czystej miłości”.

Odpowiadamy więc, że nasza nagroda nie jest żadnym odznaczeniem naszego egoizmu, gdyż jeżeli prawdziwie służymy Chrystusowi, musimy zaprzeć się własnego ja i ofiarować nasze życie innym. Ponadto nie kwestionowaną rzeczą jest, że wielkie bezinteresowne dzieła (czyny) miłości bliźniego powołują do życia przede wszystkim zaangażowani chrześcijanie: szpitale, sierocińce, Czerwony Krzyż, pomoc więzienna, praca wśród upadłych dziewcząt itp. “Czystą miłość, która nie opiera się na wierze i bojaźni Bożej", rzadko można znaleźć tu na ziemi.

Czy można mówić o zasłużeniu na nagrodę, jeżeli z łaski jesteśmy zbawieni? Musimy to dobrze zrozumieć. W pewnym sensie zasługujemy tylko na potępienie i Bóg nie jest nam nic winny. On zbawia nas z czystej dobroci, lecz aby nam dodać otuchy, obiecuje nam nagrodę za naszą służbę. Również nasza służba jest czystą łaską, gdy pracujemy dla Niego, wykonujemy tylko nasze obowiązki. “Albo co masz czegoś nie otrzymał?" (1 Kor. 4,7). Czy pan musi dziękować słudze za to, “że czynił to, co mu polecono". Tak i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono, mówcie: Sługami nieużytecznymi jesteśmy, bo co winniśmy byli czynić, uczyniliśmy (Łuk. 17,7-10).

Powinno nas to utrzymywać w pokorze i nauczyć jeszcze mocniej doceniać nieskończoną łaskę Bożą. On jest dla nas tak łaskawy, ponieważ może zarządzać po królewsku swoimi dobrami jak chce. Kto może Go za to skarcić lub “patrzeć zazdrośnie” (Mat. 20,15)

3. My otrzymamy nagrodę głównie na tamtym świecie. Lecz czy nie jest ona często zapewniona już tu na ziemi?

Na pewno!

W Starym Testamencie obietnice i nagradzanie są głównie ziemskie (zobacz, np. 5 Moj. 28,1-14).

W Nowym Testamencie główny nacisk położony jest na życiu wiecznym, lecz pomimo to wiele błogosławieństw dla wierzącego przypada już tu na ziemi, “Nie mu takiego, kto by opuścił dom albo braci, albo siostry, albo matkę, albo ojca... dla mnie... który by nie otrzymał stokrotnie teraz, w doczesnym życiu domów, braci, i sióstr, i matek, i dzieci, i pól, choć wśród prześladowań, a w nadchodzącym czasie żywota wiecznego" (Mk. 10:29,30). Czcij ojca swego i matkę, to jest pierwsze przykazanie z obietnicą, aby ci się dobrze działo i abyś długo żył na ziemi (Ef. 6:2,3).

Zrozumiałe, że ziemska nagroda może być tylko zadatkiem wspaniałego niebiańskiego życia.

4. Niektórzy lękliwi i nieśmiali chrześcijanie mówią lekko wzdychając: To wszystko piękne, ale to nie dotyczy mnie. Nie należę do tych, którzy jak Apostoł Paweł mogą czekać na wielką nagrodę.

To nieprawda. Przede wszystkim chodzi o to - jak już zaznaczyliśmy - aby sługa został znaleziony wiernym i to na początku w niewielkim. Jak wiele obietnic Bożych dotyczy wszystkich dzieci Bożych, a przede wszystkim również nieśmiałych: “Kto przyjmuje proroka jako proroka, otrzyma zapłatę proroka; a kto przyjmuje sprawiedliwego jako sprawiedliwego, otrzyma zapłatę sprawiedliwego. A ktokolwiek by napoił jednego z tych maluczkich tylko kubkiem zimnej wody jako ucznia, zaprawdę powiadam wam, nie straci zapłaty swojej" (Mat. 10:41.42). Tak więc nie tylko prorocy i sprawiedliwi otrzymają swoją nagrodę, lecz również ci, którzy ich przyjmą. A kto nie miał już z tysiąc razy okazji podać szklanki zimnej wody, coś, co nic nie kosztuje, lecz wartość czego leży w miłości, uśmiechu, który towarzyszy temu darowi. Według Hebr. 6:10 Bóg nie jest niesprawiedliwy, aby miał zapomnieć o dziele waszym i o miłości, jaką okazaliście dla imienia Jego, gdy usługiwaliście świętym i gdy usługujecie. Pan, który docenił grosz wdowi, który ludzie zlekceważyli lub niedoceniali, znajdzie u pokornych i nieśmiałych wystarczającą podstawę, by, zapewnić im wspaniałą nagrodę.

5. Bóg na pewno dotrzyma swej obietnicy. Nie uważałby tego za konieczne, by najpierw nas zbawić, a potem zapewnić nam jeszcze nagrodę. Jednak ponieważ, zdecydował się na to w Swym wielkim miłosierdziu, nie pozostanie dłużnikiem ani jednego zbawionego, Nagrodzi nam najmniejszy czyn wierności. On Sam powiedział: Sprawię, że nagroda wasza będzie pewna (Iz. 61,8). Pan Jezus dodaje: Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odpłaci tobie (Mat. 6:4,6). “Wtedy ludzie powiedzą: Zaiste jest Bóg, który sądzi na ziemi (Ps. 58,12).

Bóg nie jest tylko dawcą nagrody, lecz On sam jest również naszą wielką nagrodą.

Luter tłumaczył: Jam tarczą twoją i twą wielką nagrodą (I Moj. 15,1). Jezus mówi: Zwycięzcy... dam gwiazdę poranną. Następnie dodaje: Ja sam jestem gwiazdą jasną poranną (Obj. 2,26.28; 22,16). Dotyczy to nas. A to jest żywot wieczny, aby poznali Ciebie, Jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, Którego posłałeś (Jan 17,3).

Nagrodą naszą jest podobanie się Bogu, sprawianie Mu radości, zaaprobowanie przez Niego naszej miłości i służby, jednym słowem: bycie blisko Niego.

Zakończenie.

Czy zwracamy uwagę na problem nagrody, tak jak na to zasługuje? Nie traktujmy go zbyt lekko, abyśmy takiego samego znaczenia nie przypisywali Słowu Bożemu.

Jeżeli rzeczywiście miłujemy Pana, nieznośną myślą będzie dla nas to, że nie czynimy dla Niego wystarczająco dużo. Ten niedostatek byłby o tyle zgubny, że Biblia daje nam wyraźne polecenie:

Lecz nie zjawi się przed Panem z próżnymi rękami (5 Moj. 16,16).

Z drugiej strony całkowicie zmienia pogląd na nagrodę ukierunkowanie naszego życia i naszej miłości: Uczyńcie sobie sakwy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej nie ma przystępu, ani mól nie niszczy, Albowiem gdzie jest skarb wasz tam będzie i serce wasze (Łuk. 12,33.34).

Jeżeli gardzimy nagrodą, nasz skarb jest prawdopodobnie jeszcze na ziemi.

Pewność zbawienia pomaga nam w zdaniu najcięższych egzaminów i wyciągnięciu z nich zwycięstwa: “Gdy was... prześladować będą... radujcie się i weselcie, albowiem zapłata wasza obfita jest w niebie (Mat. 5,11.12).

Mojżesz dał nam w tym przykład: Był on podniesiony aż do stóp tronu i “wolał raczej znosić uciski wespół z ludem Bożym... uznawszy hańbę Chrystusową za większe bogactwo niż skarby Egiptu: skierował bowiem oczy na zapłatę (Hebr. 11,25-26).

Badamy gotowi podążać za Panem wszędzie i aż do celu, nogami stąpając po ziemi, lecz z oczyma skierowanymi na zapłatę. Wtedy wypełni się w nas słowo, wypowiedziane kiedyś do Rut: “Niech ci wynagrodzi Pan twój postępek i niech będzie pełna twoja odpłata od Pana, Boga izraelskiego, do którego przyszłaś się schronić pod Jego skrzydłami (Rut 2,12),

Rene Pache

Wieczne potępienie

 

Czytaj Biblię - Słowo Boże

Pan Jezus jest Wiecznym Synem Bożym. On przyszedł jako prawdziwy człowiek "...Bóg objawiony w ciele." On zszedł z nieba, aby wykonać dzieło zbawienia. Zgubiony grzesznik może być uratowany - ty i ja. Kto wiedząc o tym fakcie zlekceważy go, temu nie można pomóc w żaden sposób. Lepiej by było takiej osobie, gdyby się nigdy nie urodziła. Chrystus nie był założycielem religii. Rzeczywiste, biblijne chrześcijaństwo nie jest ludzkim wymysłem, nie jest religią obok wielu innych. Pan Jezus objawił nam żywego Boga. On mógł powiedzieć: "Kto mnie widzi, widzi Ojca". (Jan 14,9) On mógł powiedzieć: "Jam jest prawda". (Jan 14,6) Czy Mahomet nakarmił 5 chlebami i 2 rybami 5000 mężów? Czy Budda uzdrawiał ślepych, Konfucjusz wskrzeszał z martwych? Oni wszyscy zostali złożeni w grobie tak, jak każdy śmiertelnik. Tylko jeden zmartwychwstał, Jezus Chrystus, Syn Boży, Zbawiciel Świata! On mógł o sobie powiedzieć: "Jam jest zmartwychwstanie i życie". Czy ktoś kiedykolwiek odważył się tak o sobie powiedzieć? Jezus rzekł do Piłata: "Ja się narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy kto jest z prawdy, słucha głosu mego" (Jan 18, 37). Czy Ty słuchasz Jego głosu? On chce Tobie dać prawdziwy pokój, wieczną radość i mieszkanie w domu Ojca. Ugnij się przed Nim, wyznaj swoje grzechy i uwierz, że On także dla Ciebie spełnił dzieło wykupienia. "Kto wierzy w Syna ma żywot wieczny" (Jan 3,36)

Zapoznaj się dokładniej z Bożym Prostym Planem Zbawienia. A jeżeli będziesz miał jakiekolwiek pytania, lub pragnienie aby rozpocząć regularne studium Pisma Świętego, albo otrzymać bezpłatnie Nowy Testament Pana Jezusa Chrystusa, napisz do nas:

CMS - Chrześcijańska Misja; skrytka pocztowa nr 328; PL 50 - 950 Wrocław 2; Polska.

POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ

EMAIL